WARTO PRZECZYTAĆ… (12)


Waldemar Basak
Rzecz o majorze Antonim Żubrydzie. Samodzielny Batalion Operacyjny Narodowych Sił Zbrojnych kryptonim "Zuch" 1944 – 1947.

Wydanie I, format B5, stron 240, oprawa twarda szyta, 5 zestawień tabelarycznych, 13 ilustracji (w tym 1 tabela, 1 mapa i 11 fotografii, w tym fotografia Jerzego Vaulina, mordercy Antoniego i Janiny Żubrydów, który wskazuje miejsce swej zbrodni), obszerna bibliografia tematu, indeks nazwisk, indeks nazw geograficznych.

Jest to pierwsze tak obszerne opracowanie dziejów jednego z największych oddziałów NSZ na Podkarpaciu. Praca jest znacznym wpisem do dziejów ziem południowo-wschodnich Rzeczpospolitej (w obecnych granicach) dokonanym za sprawą wspomnianego batalionu NSZ oraz jego dowódcy Antoniego Żubryda. Praca Waldemara Basaka pokazuje horror tamtych czasów. Mordy, napady, inwigilacje, donosy, więzienia. [fragment recenzji]

Prof. dr hab. Tadeusz Rawski

Książka do nabycia (35,00 zł.) na aukcji internetowej: ALLEGRO.PL>

Więcej na temat mjr. Antoniego Żubryda czytaj:
Mjr Antoni Żubryd „Zuch” (1918 – 1946) – część 1>
Mjr Antoni Żubryd „Zuch” (1918 – 1946) – część 2>
Grzegorz Motyka – Antoni Żubryd – bieszczadzki "Ogień">
Mirek Kokoszkiewicz – "…lubię zabijać ludzi, ale to lubienie ulega przedawnieniu”>

Strona główna>

FOTORELACJA Z ODSŁONIĘCIA POMNIKA W OSTROŁĘCE – 24 X 2008 r.

"Trzeba wspomnieć wszystkich zamordowanych rękami także polskich instytucji i służb bezpieczeństwa pozostających na usługach systemu przeniesionego ze Wschodu.
Trzeba ich przynajmniej przypomnieć przed Bogiem i historią".

Jan Paweł II

24 października 2008 r. w Ostrołęce odbyły się uroczystości związane z odsłonięciem kolejnego, ufundowanego przez Fundację "Pamiętamy", pomnika ofiar komunistycznego terroru, tym razem w hołdzie Poległym  i  Pomordowanym Żołnierzom Antykomunistycznego Podziemia Zbrojnego oraz Mieszkańcom Cywilnym Ziemi Ostrołęckiej, którzy Padli Ofiarą Terroru Komunistycznego.
W uroczystości uczestniczył Prezydent RP Lech Kaczyński, który wziął udział we mszy św. poświęconej poległym i pomordowanym żołnierzom podziemia antykomunistycznego, celebrowanej w kościele farnym przez J.E. ks. Biskupa Stanisława Stefanka. Po krótkiej konferencji prasowej dla mediów ogólnopolskich i lokalnych, która odbyła się w siedzibie Urzędu Miasta, Lech Kaczyński wraz z rodzinami pomordowanych partyzantów, kombatantami, mieszkańcami i władzami Ostrołęki uczestniczył w podniosłej ceremonii odsłonięcia pomnika poświęconego ofiarom komunistycznego terroru, która zgromadziła ok. 2000 osób.

Raz po raz dowiadywaliśmy się o ich śmierci. Serce pękało z bólu, ale nawet nie mogliśmy zapłakać nad grobami. Po tym przyszły prześladowania za to, że mieliśmy bandytów w rodzinie, kłamstwa w książkach i prasie. Ale my mieliśmy marzenia, marzenia, że prawda zwycięży. Dziś spełniły się marzenia naszych serc! – to były najbardziej wzruszające słowa, które padły w piątek pod pomnikiem ofiar komunizmu na skwerku przy Kopernika.
Wygłosiła je Anna Piasecka, wdowa po Witoldzie Boruckim ps. „Babinicz” – jednym z dowódców powojennej antykomunistycznej partyzantki  na tym terenie. Jemu i dziesiątkom takich jak on (ich nazwiska wyryte są na płytach wokół pomnika) – ofiarom reżimu komunistycznego poświęcony jest obelisk. Odsłonił go uroczyście prezydent Lech Kaczyński.

Głównym celem mojej wizyty w Ostrołęce jest udział w odsłonięciu pomnika ludzi poległych w drugiej konspiracji, tej po 1945 roku. Ci ludzie walczyli w beznadziejnej sytuacji, ale dawali świadectwo, że ustrój komunistyczny jest Polsce narzucony, że cel, dla którego Polacy podjęli tak twardą walkę w II wojnie światowej, nie został zrealizowany – mówił na krótkiej konferencji prezydent.
Odpowiedział też na pytanie, czy ta wizyta to jeden z elementów kampanii "ocieplania wizerunku”.
Jak się myśli o ludziach, którzy zginęli w beznadziejnej walce, a o tym myślę dzisiaj przede wszystkim, to wtedy uśmiech znika z twarzy. Moja podróż po Polsce nie ma nic wspólnego z ocieplaniem wizerunku. To jest sprawa 90-lecia odzyskania przez nasz kraj niepodległości – przekonywał Lech Kaczyński.
Prezydent również osobiście odznaczył rodziny poległych dowódców partyzanckich, żyjących weteranów i osoby zasłużone dla umacniania patriotyzmu.  

ODZNACZENI ZOSTALI:

za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej
KRZYŻEM KOMANDORSKIM Z GWIAZDĄ ORDERU ODRODZENIA POLSKI
pośmiertnie

Witold BORUCKI
Hieronim ROGIŃSKI

KRZYŻEM KOMANDORSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI
pośmiertnie

Antoni CHOJECKI
Bronisław CHRZANOWSKI

KRZYŻEM KAWALERSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI

Pani Anna GODLEWSKA
Pani Anna PIASECKA

za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce, za osiągnięcia w podejmowanej z pożytkiem dla kraju pracy zawodowej i społecznej
KRZYŻEM OFICERSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI

Robert MAMĄTOW

za wybitne zasługi w kształtowaniu patriotycznej postawy młodzieży
KRZYŻEM KAWALERSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI

Pani Krystyna GAŁKA

za zasługi w działalności na rzecz popularyzowania historii Państwa Polskiego odznaczeni zostali, członkowie grup rekonstrukcji historycznej
SREBRNYM KRZYŻEM ZASŁUGI

Jacek KOPCZYŃSKI
Leszek KUSIAK
Roman KUSZ
Jacek POPIŃSKI

BRĄZOWYM KRZYŻEM ZASŁUGI

Jacek DZIEDZIELA
Maciej MECHLIŃSKI
Leszek NAWROCKI
Tomasz OMILIANOWSKI
Sławomir TOMANEK
Dariusz WŁODARCZYK
Artur WYSZYŃSKI
Waldemar ZUBEK

Zapraszam do obejrzenia fotorelacji z uroczystości:












PREZYDENT RP LECH KACZYŃSKI


Podobnie jak podczas uroczystości we Włodawie, także po mszy św. w Ostrołęce, krótki rys historyczny poświęcony bohaterom uroczystości przedstawił Kazimierz Krajewski, Kierownik Referatu Badań Naukowych i Zbiorów Bibliotecznych OBEP IPN w Warszawie.




Prezes Fundacji "Pamiętamy" Grzegorz Wąsowski



Prezydent RP Lech Kaczyński osobiście dokonał uroczystego odsłonięcia pomnika w Ostrołęce



Centralne Biuro Antykorupcyjne

Prowadzili uroczystość: Prezes Fundacji "Pamiętamy" Grzegorz Wąsowski i aktor Dariusz Jakubowski…

…który odczytał również uroczysty apel poległych


Prezydent osobiście odznaczył rodziny poległych dowódców partyzanckich, żyjących weteranów i osoby zasłużone dla umacniania patriotyzmu





"…Nie dajmy zginąć poległym."
Zbigniew Herbert


Źródło: eOstrołęka (1), eOstrołęka (2)
Zdjęcia pochodzą z zaprzyjaźnionej strony Ciechanowiec Online, na której zainteresowani mogą obejrzeć ich znacznie więcej:
Uroczystości w Ostrołęce – Album nr 1>
Uroczystości w Ostrołęce – Album nr 2>

Strona główna>

WARTO PRZECZYTAĆ… (11)


Mazowsze i Podlasie w ogniu 1944-1956. Powiat Pułtusk w pierwszej dekadzie rządów komunistycznych.
Oficyna Wydawnicza RYTM 2008, s. 808.

Książka "Powiat pułtuski w pierwszej dekadzie rządów komunistycznych" to drugi tom [zobacz tom I] z serii "Mazowsze i Podlasie w ogniu 1944–1956". Ta inicjatywa badawcza, podjęta przez historyków z Oddziału Warszawskiego  Instytutu Pamięci Narodowej, wpisuje się w nurt badań regionalnych, które mają dać pełny obraz instalowania rządów PPR-PZPR w terenie i ich systemowych działań prowadzących do zniewolenia społeczeństwa. Stawia  sobie za zadanie przybliżenie, a w wielu przypadkach całkowite odsłonięcie nieznanych dotąd kart oporu zbrojnego i politycznego podejmowanego przez miejscowych działaczy niepodległościowych. Pragnie także pokazać, że tlący się przez kilka powojennych lat opór wobec rządów komunistycznych możliwy był tylko dzięki wsparciu znacznej części mieszkańców Mazowsza i Podlasia.
Powiat pułtuski stanowi teren charakterystyczny dla obszaru całego północnego Mazowsza. Choć zmieniały się nazwy organizacji podziemnych, ludzie trwali tu w szeregach niepodległościowej konspiracji, wierząc, że wywalczą wolność. Przez kilka lat po zakończeniu II wojny światowej funkcjonował tu stan wojenny, który odcisnął swoje piętno niepoliczonymi dotąd zbrodniami komunistycznymi, tysiącami aresztowanych i represjonowanych oraz setkami zabitych.

Książka do nabycia (53,55 zł.) bezpośrednio u wydawcy: Oficyna Wydawnicza RYTM>

Strona główna>

"Każdy z nas chciał być "Jastrzębiem"…

Mroczne czasy zniewolenia
Rozmowa z Waldemarem Strzałkowskim (rocznik 1932),  włodawianinem, emerytowanym historykiem, doradcą Marszałka Sejmu RP (po uroczystości we Włodawie 12 X 2008 r.).

W imieniu Marszałka Sejmu RP, Waldemar Strzałkowski (z prawej) składa wieniec pod pomnikiem w hołdzie poległym i pomordowanym żołnierzom oddziału partyzanckiego Obwodu WiN Włodawa, dowodzonego przez por. Leona Taraszkiewicza "Jastrzębia" i jego brata ppor. Edwarda Taraszkiewicza "Żelaznego", podczas uroczystości odsłonięcia i poświęcenia tegoż pomnika w dniu 12 X 2008 r. we Włodawie.

Nowy Tydzień: Jak pan zapamiętał Włodawę pierwszych lat po wyzwoleniu?
Waldemar Strzałkowski: – Atmosfera okresu 1944-46, a w zasadzie do sfałszowanych wyborów w styczniu 1947 r., była we Włodawie naprawdę bardzo dobra, niemal nie czuło się komunistycznego terroru, atmosfera była taka trochę wolnościowa. Było prawdziwe harcerstwo, nieskrępowana religijność, pełne autentycznego patriotyzmu zajęcia w gimnazjum, do którego chodziłem. W końcu 1946 roku komuniści zaczęli wywierać coraz silniejszy wpływ na społeczność Włodawy. Zwiększono obsadę miejscowego urzędu bezpieczeństwa. Przybywało tam zwłaszcza nowych funkcjonariuszy z okolicznych skomunizowanych wsi, takich jak np. Hołowno. Warto też pamiętać, że w samym mieście było bez przerwy dużo wojska, stacjonował tu bodajże 49 pułk piechoty.

N.T. – Był pan świadkiem ataku oddziała "Jastrzębia" na komendę włodawską  [PUBP] we Włodawie w październiki 1946 roku…
W.S.– Miałem wtedy 14 lat. Bawiliśmy się naprzeciwko posterunku UB, tam gdzie teraz jest stadion. Było po godzinie 19, jeśli dobrze pamiętam, a na pewno było już ciemno. Podjechały chyba dwa samochody. Na początku mało się tym interesowaliśmy, bo wszystko było po cichu i nic nas nie zaciekawiło. Dopiero po jakimś czasie rozpoczęła się piekło – strzelanina, krzyki i wybuchy. Miałem akurat rower od stryja, więc wsiadłem co prędzej na niego i pojechałem, ile sił w nogach, do domu, do Orchówka. Słyszałem potem, że wojsko, które przybyło ubekom na pomoc, nie bardzo kwapiło się z łapaniem "bandytów Jastrzębia" i często strzelało nie do nich, tylko w górę.

N.T. – Jak w świadomości ówczesnych mieszkańców miasta jawiła się postać "Jastrzębia", a potem jego brata "Żelaznego"? Czy byli widziani jako bandyci czy bohaterowie?
W.S. – Odpowiem ciekawostką. Jako chłopcy często bawiliśmy się, grając to w palanta, to w piłkę lub w coś innego. Każdy z nas przybierał sobie pseudonim – imię jakiegoś bohatera. I zawsze każdy z nas chciał być "Jastrzębiem". Ale nie tylko dla kilkunastoletnich chłopców był to autentyczny bohater. Także dla mieszkańców miasta bracia Taraszkiewiczowie – Leon, a potem Edward – byli nie żadnymi bandytami czy przestępcami, tylko tymi, którzy mają odwagę przeciwstawić się komunistycznym rządom. To byli naprawdę bardzo szanowani ludzie we Włodawie. Nie wiem, jak to było w okolicznych wsiach, ale tu ich rzeczywiście poważano, darzono sympatią i sprzyjano im, choć oczywiście po cichu, bo strach z czasem panował coraz większy. Wiedzieliśmy też, że często pod nich podszywali się pospolici bandyci, którzy – kradnąc konie i żywność – mówili, że są od "Jastrzębia" czy "Żelaznego". Często bracia Taraszkiewiczowie z takimi "przebierańcami" się rozprawiali szybko i skutecznie. Wymierzali im np. publiczne baty na środku wsi.

Doradca Marszałka Sejmu RP, Waldemar Strzałkowski (z prawej) składa hołd żołnierzom por. "Jastrzębia" i ppor. "Żelaznego" pod pomnikiem we Włodawie, 12 X 2008 r.

N.T. – Jak się żyło w ówczesnej Włodawie, zwłaszcza pod terrorem komunistów po sfałszowanych wyborach 1947 roku?
W.S. – Po 1946 r. masowo zaczęli napływać do miasta mieszkańcy wsi, często tych skomunizowanych miejscowości, jak owa słynna, stricte ukraińska wieś Hołowno. Także UB wtedy znacznie się rozrastało. I co ciekawe, włodawian tam w zasadzie nie było, może jeden czy dwóch, za to wszystko napływowi. Trzeba też pamiętać, że o ile do milicji wstępowali często byli AK-owcy, to już jednak UB to był synonim krwawego terroru. Często kierowali nim nie tyle sami komendanci, co ich doradcy – rezydenci NKWD. Nawet "Jastrząb" czy "Żelazny" dokonywali takiego podziału i często milicjantów po rozbrojeniu puszczali wojno, ubeków zaś rozstrzeliwali. Podobnie też było z aparatczykami i osobami sprawującymi jakieś funkcje. Do szkoły chodziłem z synem starosty włodawskiego – niejakim Rycerskim. I tego starostę złapał kiedyś "Jastrząb". Złapał go m.in. z sekretarzem partyjnym – niejakim Kiełbiem. Tego ostatniego zlikwidował, zaś starostę puścił wolno. Zaraz potem starosta musiał wyjechać, podobno na ziemie zachodnie, bo był "skażony" kontaktem z "bandytami". Atmosfera terroru z każdym dniem się jednak nasilała. W gimnazjum pewnego dnia wykłuto oczy na portrecie Bieruta. Całą szkołę przetrząśnięto i skutych chłopaków powieziono, ku uciesze zatwardziałych komunistów, do więzienia na Zamku Lubelskim. To były naprawdę czasy okrutnego terroru. Chyba najlepszym przykładem tego panoszenia się ubeków było zdarzenie, którego byłem bezpośrednim świadkiem. Pewnego dnia we Włodawie, tuż przy rynku, obok kiosku, szedł sobie chłopak, 16- może 18-letni. Trzymał ręce w kieszeni. I szedł w jego stronę ubek włodawski. Nagle wyciągnął broń i chłopaka zastrzelił. Zrobiło się wielkie zbiegowisko, zaczęli tego ubeka gonić, aż gdzieś na ul. Piłsudskiego schował się do bramy i tam dopiero ocalili go inni ubecy i milicja. To były naprawdę mroczne czasy zniewolenia.


Oryginał artykułu [kliknij w miniaturę].

Źródło: Nowy Tydzień (we Włodawie), Nr 42(104), 20 X 2008 r.

APEL POLEGŁYCH PODCZAS ODSŁONIĘCIA POMNIKA WE WŁODAWIE



Strona główna>

FUNDACJA "PAMIĘTAMY" ODSŁANIA KOLEJNY POMNIK OFIAR KOMUNISTYCZNEGO TERRORU – OSTROŁĘKA, 24 X 2008 r.


Prezydent Miasta Ostrołęka Janusz Kotowski oraz Fundacja "Pamiętamy" serdecznie zapraszają na uroczyste odsłonięcie Pomnika Poległych i Pomordowanych Żołnierzy Antykomunistycznego Podziemia Zbrojnego oraz Mieszkańców Cywilnych Ziemi Ostrołęckiej, którzy Padli Ofiarą Terroru Komunistycznego. Uroczystość odbędzie się w dniu 24 października 2008 r. (piątek), w Ostrołęce.

Uroczystości związane z odsłonięciem pomnika objął honorowym patronatem Prezydent RP Lech Kaczyński.
Kancelaria głowy państwa potwierdziła także osobisty udział Lecha Kaczyńskiego w uroczystościach.

Program Uroczystości:

  • Godz.
    16:00 – Msza Św. w intencji Obrońców Ojczyzny (Kościół Farny pw.
    Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w Ostrołęce, ul. Szwedzka 2).
  • Godz. 17:30 – Uroczystość odsłonięcia Pomnika (skwerek przy ul. Kopernika w Ostrołęce).
Szkic projektu pomnika, który zostanie odsłonięty w Ostrołęce.

Tablica z napisem memoratywnym na pomniku w Ostrołęce
 (zdjęcie wykonane w trakcie budowy monumentu).

Zobacz zdjęcia z prac nad budową pomnika:

Konferencja naukowa – Ostrołęka, 23 października 2008 r.


W dniu 23 października 2008 r. w siedzibie Zespołu Kolegiów Nauczycielskich w Ostrołęce przy ul. Parkowej 6 odbędzie się konferencja naukowa „Powiat Ostrołęka w pierwszej dekadzie rządów komunistycznych”.

Sesja jest efektem kolejnego etapu badań historii regionalnej Mazowsza i Podlasia, jakich podjęli się historycy Oddziału IPN w Warszawie we współpracy z lokalnymi badaczami, pasjonatami i świadkami wydarzeń. OBEP IPN w Warszawie pracuje nad opracowaniem losów wszystkich powiatów obszaru Mazowsza i Podlasia w pierwszym, tzw. stalinowskim okresie rządów PPR-PZPR. Badania zostaną zamknięte w serii tomów „Mazowsze i Podlasie w ogniu 1944–1956”.

Obecna konferencja naukowa została przygotowana przez Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej IPN w Warszawie i Prezydenta Miasta Ostrołęki we współpracy ze Światowym Związkiem Żołnierzy AK i Zespołem Kolegiów Nauczycielskich w Ostrołęce

PROGRAM KONFERENCJI
  • Prowadzenie całości dr Tomasz Łabuszewski,Naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Warszawie

WYSTĄPIENIA

  • Janusz Kotowski, Prezydent Miasta Ostrołęki – godzina: 10.00–10.10
  • Prof. dr hab. Jerzy Eisler, Dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie – godzina: 10.10–10.20

REFERATY

  • 10.25–10.45: Kazimierz Krajewski (IPN Warszawa) – Podziemie niepodległościowe w powiecie Ostrołęka w latach 1944–1956
  • 10.45–11.05: dr Tomasz Łabuszewski (IPN Warszawa) – Działania represyjne UB wobec podziemia i społeczeństwa na terenie powiatu Ostrołęka w latach 1944–1956
  • 11.05–11.25: Mariusz Bechta (IPN Warszawa) – Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego Ostrołęce w Pułtusku (struktura, ludzie)

PRZERWA 15 minut (11.25–11.40)

  • 11.40–12.00: dr Jan Mirończuk (Muzeum w Ostrołęce) – Działania władz komunistycznych wobec Kościoła katolickiego na terenie powiatu Ostrołęka w latach 1945-1956
  • 12.00–12.20: Waldemar Brenda (Muzeum w Piszu) – Polska Partia Robotnicza w powiecie Ostrołęka 1945–1956
  • 12.20–12.40: dr Krzysztof Kacprzak (Ciechanów) – Straty osobowe powiatu Ostrołęka w latach 1945–1956

DYSKUSJA

Źródło: Instytut Pamięci Narodowej

Strona główna>

45 rocznica śmierci sierż. "Lalka"

45 rocznica śmierci ostatniego partyzanta Rzeczypospolitej, sierż. Józefa Franczaka ps. "Lalek".

Sierż. Józef Franczak "Lalek" (1918-1963)

45 lata temu, 21 października 1963 roku, we wsi Majdan Kozic Górnych pod Piaskami na Lubelszczyźnie, zdradzony przez agenta SB Stanisława Mazura TW ps. "Michał", zginął w walce z grupą operacyjną SB-MO sierż. Józef Franczak ps. "Lalek". Miał wtedy 45 lat.
GLORIA VICTIS !!!

Józef Franczak odznaczony został za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej w 90. rocznicę swoich urodzin. 17 marca 2008 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński nadał Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, pośmiertnie, ostatniemu żołnierzowi wyklętemu Józefowi Franczakowi ps. "Lalek".

Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski

19 października 2008 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński odwiedził Lublin, miasto na trasie obchodów 90. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, pod hasłem „Nauka i Wiedza Fundamentem Niepodległości”. Prezydent RP złożył kwiaty przed pomnikiem Jana Pawła II i Stefana Kardynała Wyszyńskiego oraz przed tablicą upamiętniającą pracowników i studentów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, zamordowanych w czasie II wojny światowej. Lech Kaczyński uczestniczył także we Mszy Świętej w Kościele Akademickim KUL. Lech Kaczyński spotkał się również z mieszkańcami Lublina. Po południu Prezydent RP złożył wieniec pod pomnikiem Marszałka J. Piłsudskiego oraz przy płycie upamiętniającej śmierć ofiar Zamku Lubelskiego. Następnie na Zamku Lubelskim odbyło się spotkanie ze środowiskiem kombatantów, obrońców niepodległej Polski oraz osób zaangażowanych w działalność na rzecz środowisk kombatanckich.

Podczas uroczystości odznaczony został:
za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej
Krzyżem Komandorskim Z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski
Józef Franczak ”Lalek”- Ostatni ”Żołnierz Wyklęty” Rzeczypospolitej
order odebrał syn Pan Marek Franczak


Przekazanie przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyża Komandorskiego z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, nadanego pośmiertnie Józefowi Franczakowi "Lalkowi", na ręce syna Marka Franczaka.

Józef Franczak, pseud. „Lalek”, „Laluś”. Urodził się 17 marca 1918 r. w Kozicach Górnych. Ukończył Szkołę Podoficerską Żandarmerii w Grudziądzu. Był żołnierzem kampanii wrześniowej. Po 17 września 1939 r. dostał się do niewoli sowieckiej, z której uciekł. Już w 1940 r. wstąpił do ZWZ, a następnie do AK. Działał w podziemiu do 1944 roku. W 1944 r. jako oficer, został przymusowo wcielony do 2. Armii Wojska Polskiego, walczył nad Wisłą. W styczniu 1945 r., będąc świadkiem wydawania wyroków śmierci na AK-owców zdecydował się na dezercję. Odtąd przez następne 18 lat ukrywał się przed władzą ludową. Swoją działalność w podziemiu antykomunistycznym i niepodległościowym rozpoczął w Zgrupowaniu mjr Hieronima Dekutowskiego „Zapory”. W 1947 r. związał się z oddziałem kpt. Zdzisława Brońskiego „Uskoka”.
Po śmierci „Uskoka” ukrywał się, samotnie wykonując kilka akcji w Lublinie i okolicach. Nie skorzystał z amnestii ogłoszonej w 1956 r. Przetrwał w konspiracji antykomunistycznej 18 lat. Jego miejsce pobytu zostało ustalone przez organy bezpieczeństwa w wyniku donosu dopiero w październiku 1963 r. Zginął podczas obławy we wsi Majdan Kozic Górnych 21 października 1963 r. Został pochowany przez SB w bezimiennym grobie w Lublinie. Dopiero w 1983 r. władze PRL pozwoliły przenieść ostatniego żołnierza niepodległej Polski do rodzinnego grobu w Piaskach…  jednak zwyrodnialcy z UB/SB oddali rodzinie ciało pozbawione głowy !!!

Wykonane przez SB pośmiertne zdjęcie Józefa Franczaka ps. "Lalek". Jak widać, ciało jeszcze w całości…

Więcej na temat życia i walki sierż. Józefa Franczaka "Lalka" czytaj: