BIAŁYSTOK


GRODZISK/WARSZAWA


WARSZAWA i okolice

Informacje>
TRZEBNICA

Informacje>
SŁUPSK

WROCŁAW

NOWY SĄCZ

67. rocznica śmierci mjr. "Ognia"
Zbigniew Herbert

Major Józef Kuraś "Ogień"
67 lat temu, 21 lutego 1947 r., w wyniku zdrady Stanisława Byrdaka, Antoniego Twaroga i Stefanii Kruk, w Ostrowsku na Podhalu został otoczony przez obławę UB-KBW mjr Józef Kuraś "Ogień", dowódca Zgrupowania Partyzanckiego "Błyskawica".
Nie widząc szansy wyrwania się z okrążenia, ostatnią kulę przeznaczył
dla siebie. W wyniku postrzału zmarł dwadzieścia minut po północy, czyli już 22 lutego 1947 roku.
W
lecie 1946 r. jego rozkazom podlegało kilkanaście oddziałów,
skupiających w sumie ok. 600 partyzantów, zaś liczba współpracowników
przekraczała 2 tysiące ludzi. Oddziały podporządkowane „Ogniowi”
niepodzielnie panowały na terenie Podhala i powiatu tatrzańskiego,
zbrojnie przeciwstawiając się nowej okupacji.
Walczyliśmy o Orła, teraz – o koronę dla Niego, hasłem naszym Bóg, Ojczyzna, Honor
Tekst ulotki mjr. Józefa Kurasia "Ognia" z 1945 r.
[…] Sprawa złożenia broni: jako Polak i stary partyzant oświadczam: wytrwam do końca na swym stanowisku «Tak mi dopomóż Bóg». Zdrajcą nie byłem i nie będę. […] Daremne wasze trudy, mozoły i najrozmaitsze podstępy.
Fragment listu mjr. "Ognia" do UB

Apel w obozie oddziału ochrony sztabu mjr. Józefa Kurasia „Ognia” (przyjmuje meldunek). Lato 1946 r.
Komuniści
przez kilkadziesiąt lat kreowali opinie o „Ogniu”. Zafałszowana
propaganda miała zastąpić fakty skrywane w archiwach. W tysiącach
egzemplarzy wielokrotnie wznawiano preparowane przez komunistycznego
literata Władysława Machejka rzekome „dzienniki” „Ognia”. Do dziś wielu
uważa je za autentyczny „dokument”…
Najgroźniejsze było to, że banda «Ognia» miała oparcie w tamtejszym społeczeństwie.I sekretarz Komitetu Powiatowego PPR w Nowym Targu Jan Półchłopek
Miejscowa ludność miała uzasadnioną wątpliwość czy władza ludowa w ogóle istnieje, wszak na tym terenie faktycznie nie liczyła się, nie była odczuwalna, na każdym kroku dawało o sobie znać […] reakcyjne podziemie. Górale nie wywiązywali się z obowiązków wobec Państwa […], np. do odbycia służby wojskowej zgłosiło się zaledwie 5 proc. poborowych.Eugeniusz Wojnar – instruktor propagandy PPR w Nowym Targu

Grupa sztabowa zgrupowania „Ognia” nad Przełączą Borek w Gorcach latem 1946 r. „Ogień” z żoną stoi po lewej stronie.

Apel w obozie oddziału ochrony sztabu mjr. Józefa Kurasia „Ognia” (zaznaczony „×”). Gorce, lato 1946 r.

Józef Kuraś „Ogień” wśród podkomendnych (w środku grupy w białej koszuli), pierwszy z lewej Kazimierz Kuraś „Kruk” (bratanek "Ognia", osaczony wraz nim poległ 21 II 1947 r.), drugi z prawej Jan Kolasa „Powicher”.
Major został zdradzony przez Stanisława Byrdaka, Antoniego Twaroga i Stefanię Kruk.
Wszyscy ci ludzie związani byli wcześniej z jego oddziałami. To dzięki
m.in. Stefanii Krukowej – łączniczce i matce złapanego i maltretowanego
przez bezpiekę jednego z „ogniowców” – Urzędowi Bezpieczeństwa udało się
zasadzić na mjr. Józefa Kurasia „Ognia” w 1947 r. w Ostrowsku.
Nowotarskie UB informacje otrzymało ok. godz. 9:30, 21 lutego 1947 r.
Ok. godz. 10:00, czterdziestoosobowa grupa z odwodu Wojsk Wewnętrznych,
wzmocniona przez dziesięciu funkcjonariuszy UB i MO, wyjechała do
Ostrowska.
Dom w Ostrowsku, w którym 21 lutego 1947 r. osaczono Józefa Kurasia „Ognia”.
Atak
na dom Józefa i Anny Zagatów, w którym przebywał „Ogień” rozpoczęto ok.
godz. 13:00. Wcześniej otoczono cały kompleks zabudowań w trójkącie
trzech dróg. W trakcie strzelaniny Jan Kolasa „Powicher” wraz z
rannym Stanisławem Ludzią „Harnaś”
zdołali się przebić i uciec. Zginęli Stanisław Sral „Zimny”,
Kazimierz Kuraś „Kruk” (bratanek „Ognia”). Franciszkowi Dróżdżowi
„Szpakowi” udało się ukryć.
Stanisław Ludzia ps. "Harnaś", dowódca postogniowego oddziału "Wiarusy",
walczącego na Podhalu do końca lat 40-tych. W wyniku prowokacji ujęty
przez UB i zamordowany 12 stycznia 1950 roku. Zdjęcie z aresztu WUBP w
Krakowie, wykonane w drugiej połowie 1949 r.
Partyzanci
najpierw niepostrzeżenie przeniknęli do sąsiedniego budynku Michała
Ostwalda. Podpalono zabudowania, ale „Ogień” wraz z Ireną Olszewską ps.
„Hanka” zdołał przedostać się do kolejnego budynku Marii Kowalczyk –
Pachowej. Tam otoczony, został wezwany do poddania się. Odmówił,
polecając skorzystać z tej propozycji „Hance”. Po jej wyjściu z budynku
„Ogień” próbował popełnić samobójstwo. Strzał w skroń nie spowodował
jednak natychmiastowego zgonu – w stanie utraty przytomności został
pojmany. Żołnierze obławy, po wdarciu się na strych, zrzucili
nieprzytomnego „Ognia” po schodach, jednak UB-ecy, doceniając w pełni
wagę informacji, jakie planowali uzyskać podczas przesłuchań, za wszelka
cenę chcieli go ocalić. Przeniesiono go na ciężarówkę, sanitariusz KBW
udzielił mu pierwszej pomocy i zawieziono go do nowotarskiego szpitala,
który otoczył kordon KBW, a wewnątrz pilnowała „Ognia” obstawa UB i MO.
Ostrowsko, 21 lutego 1947 r. Ubecka
fotografia rannego mjr. Józefa Kurasia „Ognia”. Po śmierci jego ciało zostało pogrzebane przez komunistów w nieznanym miejscu. W
sprawie ukrycia zwłok „Ognia” ówczesny kierownik Sekcji ds. Walki z
Bandytyzmem PUBP w Nowym Targu, Kazimierz Jaworski, wyraził się jasno:
„Nie chcieliśmy pochować go na ziemi nowotarskiej, aby jego grób nie
stał się miejscem manifestacji, składania kwiatów itp.”.
uratowania życia okazały się nieskuteczne. Major Józef Kuraś „Ogień”
zmarł dwadzieścia minut po północy, czyli już 22 lutego 1947 roku. Ciało
zostało zabrane i złożone na podwórku WUBP w Krakowie i według
niepotwierdzonych informacji, następnego dnia przekazano je Wydziałowi
Lekarskiemu Akademii Medycznej, jako zwłoki nieznanego mężczyzny.
sierpnia 2006 r. przez ŚP. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego pomnik w
hołdzie mjr. "Ogniowi" i jego żołnierzom jest niewielkim, symbolicznym
zadośćuczynieniem za ogrom kłamstw, krzywd i zbrodni, których
doświadczyli Ci ludzie z rąk komunistycznych oprawców.

Józef Kuraś "Ogień" do dziś nie ma swojego grobu, UB nigdy nie ujawniło
miejsca jego pochówku, czy tajemnicy co się stało z ciałem, choć wiele
wskazuje na to, że po śmierci legendarnego partyzanta jego szczątki
spoczęły na Rakowicach w Krakowie, w kwaterach gdzie grzebano
partyzantów, którzy zginęli z rąk komunistycznego aparatu
bezpieczeństwa. W walce z komunistami zginęło lub zostało
zamordowanych ponad
dziewięćdziesięciu podkomendnych "Ognia". Grobów zdecydowanej większości
z Nich także do dzisiaj nie udało się odnaleźć. Być może w przyszłości
dane będzie Majorowi i jego żołnierzom spocząć w poświęconej ziemi…
Pomnik w kształcie brzozowego krzyża nakrytego partyzancką czapką upamiętnia żołnierzy Konfederacji Tatrzańskiej, Armii Krajowej, Ludowej Straży Bezpieczeństwa, Zgrupowania "Błyskawica" Józefa Kurasia "Ognia" oraz partyzantów postogniowego oddziału "Wiarusy".

GLORIA VICTIS !!!
Więcej na temat mjr. Józefa Kurasia "Ognia", Zgrupowania Partyzanckiego "Błyskawica" i oddziału "Wiarusy" czytaj:
- Grzegorz Wąsowski, OD PUŁKOWNIKA UB DO JACKA KURONIA, CZYLI JAK NA PRZESTRZENI LAT HAŃBIONO IMIĘ PEWNEGO DZIELNEGO GÓRALA. ROZWAŻANIA O PAMIĘCI>
- Grzegorz Wąsowski, KRÓTKA REFLEKSJA NA TEMAT KONTROWERSJI WOKÓŁ POSTACI JÓZEFA KURASIA "OGNIA", ODPOWIEDNIEJ PERSPEKTYWY I PATRIOTYZMU PEJZAŻU>
- W Gorcach pod Turbaczem stanął pomnik Żołnierzy Wyklętych>
- Roman Szuszkiewicz, Ostatni bój „Ognia” – Pamięci mjr Józefa Kurasia w 66. rocznicę śmierci>
- Mjr Józef Kuraś „Ogień” i Zgrupowanie Partyzanckie „Błyskawica”>
- Oni wydali "Ognia" – po konferencji IPN i PTH…>
- Gdzie pochowano „Ognia”? – cykl artykułów Grażyny Starzak>
- Wokół legendy „Ognia”. Opór przeciw zniewoleniu: Polska – Małopolska – Podhale 1945 – 1956>
- Dawid Golik, Po "Ogniu" był "Mściciel"… oddział partyzancki "Wiarusy" i jego rozbicie>
- Jak likwidowano „Wiarusów”>
- WARTO PRZECZYTAĆ… (37): Dawid Golik, Z wiarą w zwycięstwo… Oddział partyzancki „Wiarusy” 1947–1949>
- WARTO PRZECZYTAĆ… (34): Dawid Golik, Obszar
opanowany przez "leśnych". Działania partyzanckie oraz represje aparatu
bezpieczeństwa na terenie Ochotnicy w latach 1945–1956> - Maciej Korkuć, Horror podmalowany>
- Partyzant nie nadstawia policzka – z dr. Maciejem Korkuciem (IPN) rozmawiają Wojciech Bonowicz i Michał Kuźmiński>
- Fundacja "Pamiętamy" – pomnik mjr. "Ognia" i jego żołnierzy w Zakopanem [zdjęcia i artykuły]>
- Maciej Korkuć, Za Wolność i Niepodległość. Zgrupowanie partyzanckie Józefa Kurasia „Ognia” w latach 1945-1947 [publikacja Fundacji "Pamiętamy" w PDF]>
- Maciej Korkuć, Zgrupowanie "Ognia", [w:] "Biuletyn IPN", nr 1-2/2010 (PDF – 543 KB)>
- Niepodległość pod wierchami. Z Maciejem Korkuciem i Wojciechem Szatkowskim rozmawia Dawid Golik (PDF – 540 KB)>
- WARTO PRZECZYTAĆ… (24) – Maciej Korkuć, "Zostańcie wierni tylko Polsce…" Niepodległościowe oddziały partyzanckie w Krakowskiem (1944-1947)>
- Syn „bandyty” Józefa Kurasia mówi: My, Polacy, nie szanujemy naszej historii [niezlomni.com]>
Zainteresowanych
historią mjr. "Ognia" i jego Zgrupowania odsyłam do "Biuletynu IPN" nr 1-2/2010 [pobierz PDF>], poświęconemu w całości Podhalu. Oprócz
wielu ciekawych artykułów na ten temat, „Biuletyn IPN” zawiera również
bezpłatny dodatek – płytę DVD z programem „Siła bezsilnych – »Ogień«” i filmem dokumentalnym „My, Ogniowe dzieci”.
W
podwójnym numerze „Biuletynu IPN” przedstawiono najnowsze dzieje
Podhala – od dwudziestolecia międzywojennego aż po czasy „Solidarności” i
stanu wojennego. W numerze zarysowano plany niemieckiego okupanta wobec
regionu, kolaborację i mocną odpowiedź struktur Polskiego Państwa
Podziemnego. Na szczególną uwagę zasługują teksty o oporze wobec
wszelkich prób komunizowania Podhala. Stron 208, cena 8 zł.
67. rocznica śmierci mjr. "Zagończyka" i kpt. "Warszyca"
Zbigniew Herbert
W
dniu dzisiejszym, 19 lutego 2014 roku, przypada
67. rocznica
zamordowania przez komunistycznych oprawców dwóch wybitnych oficerów
podziemia antykomunistycznego w Polsce: mjr. Franciszka Jaskulskiego
"Zagończyka" i kpt. Stanisława Sojczyńskiego "Warszyca”.
_
lutego 1947 r., na trzy dni przed wejściem w życie ustawy amnestyjnej, w
dwóch różnych więzieniach stracono dowódcę oddziałów Związku Zbrojnej Konspiracji, mjr. "Zagończyka" (w Kielcach) i twórcę Konspiracyjnego Wojska Polskiego, kpt. "Warszyca"
(w Łodzi). Ci dwaj oficerowie Wojska Polskiego, Armii Krajowej i
powojennej partyzantki niepodległościowej, to jedni z najbardziej
bohaterskich żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego i najwspanialsze
postacie antykomunistycznego oporu przeciwko sowietyzacji Polski.

Protokół wykonania wyroku śmierci na mjr. Franciszku Jaskulskim "Zagończyku"

GLORIA VICTIS !
Więcej na temat mjr. "Zagończyka" i kpt. "Warszyca" czytaj:
- Mjr Franciszek Jerzy Jaskulski "Zagon", "Zagończyk" (1913 – 1947)>
- Ppor. Tadeusz Zieliński "Igła">
- Grzegorz Wąsowski, O nieznanym pośredniku wolności i zwycięskiej walce z sowietami 15 czerwca 1946 roku pod Zwoleniem>
- Kpt. Stanisław Sojczyński "Warszyc" i Konspiracyjne Wojsko Polskie (KWP)>
- III Komenda Konspiracyjnego Wojska Polskiego kpt. Jana Małolepszego "Murata">
- Kpt. Stanisław Sojczyński "Warszyc" (30 III 1910 – 19 II 1947)>
- Kpt. "Warszyc" – Generałem Brygady !>
- Tragiczna rocznica… >
- 61 rocznica śmierci mjr. „Zagończyka” i kpt. "Warszyca”>
- Mjr "Zagończyk" i Kpt. "Warszyc" – GLORIA VICTIS !!!>
- KONSPIRACYJNE WOJSKO POLSKIE "WARSZYC">
- Na poligonie na Brusie trwają poszukiwania szczątków Stanisława Sojczyńskiego – "Warszyca" i jego żołnierzy>
- Ksawery Jasiak, Działalność partyzancka Konspiracyjnego Wojska Polskiego. Z dziejów II Konspiracji w środkowej Polsce w latach 1945-1955>
- Tomasz Toborek, Stanisław Sojczyński i Konspiracyjne Wojsko Polskie>
- Fundacja "Pamiętamy" – pomnik mjr. "Zagończyka i jego żołnierzy w Radomiu>
- "Czy
warto było tak żyć?" – film Aliny Czerniakowskiej o życiu i walce kpt.
Stanisława Sojczyńskiego "Warszyca", dowódcy Konspiracyjnego Wojska
Polskiego>
TRZEBA PRZECZYTAĆ !!! (70)


Marcin Zwolski
Śladami zbrodni okresu stalinowskiego w województwie białostockim
IPN, Białystok 2013, 456 s., opr. twarda, format 215×300
Wydawnictwo z pogranicza monografii i albumu. Używając bogatej ikonografii, przedstawia ogrom zbrodni komunistycznych pierwszych dwunastu powojennych lat w woj. białostockim. Pokazuje je przez pryzmat miejsc, gdzie ich dokonywano. W miejscach tych do dzisiaj zachowało się często wiele śladów po ofiarach i katach. Najbardziej dramatycznymi fragmentami książki są relacje opisujące okrutne zbrodnie z najmniejszymi detalami, a autorami tych relacji są nie tylko ofiary, ich bliscy i postronni świadkowie. Opowiadają o nich też ci, którzy bili i mordowali – opowiadają bez skruchy i zażenowania, bez cienia szacunku dla tysięcy swoich ofiar.
Pierwsze muzeum martyrologiczne w miejscu masowych zbrodni niemieckich powstało w Polsce jeszcze w trakcie wojny – jesienią 1944 r. na Majdanku. W 1947 r. ustawą sejmową powołano dwa centralne państwowe muzea w byłych niemieckich obozach – na Majdanku i w Auschwitz-Birkenau. W późniejszych latach zorganizowano kolejne. Miejsca niemieckich zbrodni są w większości udokumentowane, oznaczone i odpowiednio chronione.
A co z miejscami zbrodni komunistycznych? Ile mamy muzeów powołanych do dbania o pamięć o tych zbrodniach? W ilu byłych ubeckich czy sowieckich katowniach znajdują się chociaż miejsca pamięci udostępnione dla zwiedzających? Odpowiedź jest smutna, a zarazem szokująca – w przeciwieństwie do innych krajów postkomunistycznych nie mamy takich muzeów, a miejsc pamięci jest zaledwie kilka. Do rzadkości należą nawet skromne tablice informujące, że w danym budynku, już po wojnie, poniosło śmierć wielu niewinnych Polaków. (…) Na kartach tej książki przedstawiono tylko 57 miejsc, rezygnując w chwili obecnej przede wszystkim z pokazania tych, co do których nie udało się uzyskać wystarczających danych potwierdzających popełnienie tam zbrodni. Nie znaczy to, że przy ewentualnym odnalezieniu dodatkowych materiałów bądź świadków nie okaże się, że i te miejsca będzie można wskazać czytelnikom w przyszłości. W kilku przypadkach zrezygnowano z zaprezentowania miejsc zbrodni ze względu na brak możliwości uzyskania interesującego i wiarygodnego materiału – wymusiła to albumowa forma niniejszego wydawnictwa. Były wreszcie miejsca, których nie udało się pokazać, bo nie zostały ostatecznie zlokalizowane lub też okazało się, że w ciągu minionych lat zatarły się po nich wszelkie ślady – dotyczyło to np. dawno wyburzonych budynków, na których miejscu stoją obecnie zupełnie inne inwestycje.
Książka w cenie 60 zł jest już do nabycia w Oddziale IPN w Białymstoku (kontakt: [email protected], tel. 85 66 457 87). Podczas spotkań promocyjnych będzie można zakupić ją w cenie 49 zł. Przy zakupach powyżej 5 sztuk obowiązywać będzie cena 37,08 zł.
Ponadto książka do kupienia:
Podczas spotkań promujących wydawnictwo Śladami zbrodni okresu stalinowskiego w województwie białostockim, które odbywać się będą w lutym i marcu 2014 r. na terenie województwa podlaskiego, pracownicy Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku będą zbierać materiał historyczny i biologiczny od krewnych ofiar zbrodni totalitaryzmów.
Zapowiedzi spotkań promocyjnych publikujemy na stronie oddziału białostockiego IPN
SPIS TREŚCI
- Przedmowa
- Wstęp
- Wykaz skrótów
- 1. Siedziby sowieckich organów bezpieczeństwa
1.1. Białystok, ul. św. A. Boboli 66
1.2. Białystok, ul. Kawaleryjska 70/3
1.3. Białystok, ul. Ogrodowa 2
1.4. Białystok, ul. Słonimska 26
1.5. Białystok, ul. J. Sobieskiego 2
1.6. Białystok, ul. Warszawska 37
1.7. Białystok, ul. Warszawska 65
1.8. Sokółka, ul. ks. P. Ściegiennego 31
- 2. Siedziby UB
2.1. Augustów, ul. 3 Maja 16
2.2. Białystok, ul. J. K. Branickiego 1}
2.3. Białystok, ul. A. Mickiewicza 5
2.4. Białystok, ul. S. Staszica 2
2.5. Białystok, ul. Warszawska 7
2.6. Bielsk Podlaski, ul. F. Żwirki i S. Wigury 4
2.7. Ełk, ul. J. Słowackiego 2–6
2.8. Ełk, ul. Wojska Polskiego 1–5
2.9. Ełk, ul. Wojska Polskiego 9
2.10. Gołdap, ul. 11 Listopada 3
2.11. Grajewo, ul. M. Kopernika 17
2.12. Kolno, ul. S. Okrzei 5–9
2.13. Kolno, ul. Wojska Polskiego 29
2.14. Łomża, ul. Nowogrodzka 5
2.15. Olecko, ul. Kolejowa 3
2.16. Olecko, ul. Zamkowa 1–5
2.17. Siemiatycze, ul. Drohiczyńska 31
2.18. Sokółka, ul. J. H. Dąbrowskiego 12
2.19. Suwałki, ul. T. Kościuszki 5
2.20. Suwałki, ul. T. KościuszkI 78
2.21. Wysokie Mazowieckie, ul. Ludowa 11
2.22. Wysokie Mazowieckie, ul. Ludowa 13
- 3. Więzienia
3.1. Białystok, ul. M. Kopernika 21
3.2. Białystok,
ul. Hetmańska 89
3.3. Białystok, ul. Świętojańska 13
3.4. Ełk, ul. Zamkowa 1–5
3.5. Wityny
3.6. Łomża, Al. Legionów 36
3.7. Suwałki, ul. J. Dwernickiego 17
- 4. Miejsca wykonywania wyroków śmierci
4.1. Białystok, las Pietrasze
4.2. Białystok, las Solnicki
4.3. Białystok, ul. J. Bema 100
4.4. Białystok, ul. Częstochowska
4.5. Ciechanowiec, Pl. 3 Maja
4.6. Wojtkowice Glinna
4.7. Zabłudów, Rynek
- 5. Miejsca pochówków ofiar zbrodni
5.1. Augustów, ul. Zarzecze
5.2. Białystok, ul. Antoniuk Fabryczny 45
5.3. Białystok, ul. Letniska
5.4. Białystok, ul. Świerkowa 1
5.5. Białystok, ul. W. Wysockiego 1
5.6. Bielsk Podlaski, ul. Dubiażyńska
5.7. Sajenek
- 6. Obława augustowska
6.1. Jasionowo 13
6.2. Krasnybór 41
6.3. Sztabin, ul. Rybna 24
6.4. Augustów, ul. 3 Maja 36
6.5. Augustów, ul. 3 Maja 37
6.6. Augustów, ul. Partyzantów 9, 11
- Bibliografia
- Indeks osób
- Indeks miejscowości
61. rocznica śmierci ppor. "Wiktora
Zbigniew Herbert


Stanisław Adam Kuchciewicz „Iskra”, „Wiktor” (1922-1953).
61 lat temu, podczas akcji zaopatrzeniowej na Gminną Kasę Spółdzielczą w Piaskach
(woj. lubelskie), zginął jeden z ostatnich dowódców antykomunistycznego
podziemia, żołnierz NSZ-NZW i WiN, ppor. cz.w. Stanisław Kuchciewicz "Wiktor".
Wieczorem
10 lutego 1953 r., tuż przed zakończeniem pracy urzędu, „Wiktor” i
jeden z jego żołnierzy – Zbigniew Pielach ps. „Felek” wkroczyli do
budynku GKS w Piaskach. Ich działania ubezpieczał od strony cmentarza Józef Franczak ps. „Lalek”.
Po kilku minutach w budynku pojawiła się grupa funkcjonariuszy MO z
posterunku w Piaskach, zaalarmowana przez pracowników GKS. W poczekalni
doszło do strzelaniny, w wyniku której "Wiktor został śmiertelnie ranny.
Zdążył jeszcze wydać polecenie „Felkowi”, by ten się wycofał, po czym
stracił przytomność. Zmarł na korytarzu Gminnej Kasy Spółdzielczej,
kilka minut po otrzymaniu postrzału.
Fotografia pośmiertna „Wiktora” wykonana najprawdopodobniej na terenie więzienia na Zamku w Lublinie w lutym 1953 r.
Ciało
„Wiktora” przewieziono natychmiast do więzienia na Zamku w Lublinie,
gdzie zwłoki identyfikowali, sprowadzeni przez UB, rodzice, brat i
znajomi. Przeprowadzono również oględziny lekarskie, które jako
przyczynę śmierci denata wykazały wykrwawienie się z rany postrzałowej
płuc.
Miejsce pochówku Stanisława Kuchciewicza do dzisiaj pozostaje nieznane.
GLORIA VICTIS !
racji tej smutnej rocznicy zapraszam do lektury biogramu
Stanisława Kuchciewicza "Wiktora", autorstwa Artura Piekarza,
historyka, pracownika lubelskiego Oddziału IPN:
63. rocznica śmierci por. "Burty"
Zbigniew Herbert


Por. Jan Leonowicz "Burta" (15 I 1912 – 9 II 1951)
63 lata temu, 9 lutego 1951 r., w zasadzce zorganizowanej we wsi Nowiny przez grupę operacyjną UB pod dowództwem sierż. Ryszarda Trąbki, zginął por. Jan Leonowicz ps. "Burta",
żołnierz Armii Krajowej, dowódca jednego z najdłużej walczących z
komunistami oddziałów partyzanckich samodzielnego Obwodu WiN Tomaszów
Lubelski.
Jego zwłoki przewieziono do Tomaszowa Lub., gdzie przez dwa tygodnie
wystawione były na widok publiczny przed budynkiem PUBP. Do dzisiaj nie
wiadomo gdzie zostało pogrzebane ciało por. "Burty". Zakopano je
najprawdopodobniej na dziedzińcu tomaszowskiego PUBP lub na nowym
cmentarzu przy drodze do Zamościa.
Zwłoki Jana Leonowicza "Burty" na dziedzińcu tomaszowskiego PUBP, luty 1951 r. Zdjęcie wykonane przez bandytów z UB.
GLORIA VICTIS !!!
Jan Leonowicz, ps. "Burta" (ur. 15 stycznia 1912 r. w Żabczu, gm. Poturzyn, pow. Tomaszów Lubelski, zm. 9 lutego 1951 r. we wsi Nowiny, pow. Tomaszów Lubelski) – członek SZP-ZWZ-AK, działacz WiN, dowódca oddziału partyzanckiego na Lubelszczyźnie.
Jan Leonowicz z żoną Marią Ludwiką z d. Lanckorońską, 1937 r.
Pochodził
z rodziny ziemiańskiej Mariana i Anastazji z d. Jurczak, był jednym z
dziesięciorga rodzeństwa. Ojciec był leśniczym, dziadek powstańcem
styczniowym. Po ukończeniu szkoły powszechnej rozpoczął naukę w
gimnazjum. Służbę wojskową odbywał w 2. psk w Hrubieszowie.
We
wrześniu 1939 walczył w szeregach macierzystej jednostki, ranny,
powrócił z frontu w październiku 1939. Wstąpił do Służby Zwycięstwu
Polski (SZP). 25 grudnia 1939 wziął udział w rozbiciu posterunku policji
granatowej w okolicach Łaszczowa. W 1940 został aresztowany przez
policję ukraińską w Poturzynie, zwolniony dzięki staraniom ojca.
Prawdopodobnie od 1942 dowódca sekcji szturmowej "Poturzyn" (jednej z
dziewięciu grup bojowych) odcinka "Wschód" Obwodu AK Tomaszów Lubelski. 1
marca 1943 wziął udział w akcji na posterunek policji ukraińskiej w
Poturzynie, w trakcie której placówkę tę rozbito, zabijając 6 Ukraińców
(w tym dwóch komendantów posterunków w Telatynie i Poturzynie) oraz
komisarycznego wójta gminy Poturzyn. Na przełomie 1943/1944 przebywał w
sztabie obwodu znajdującym się na skraju Puszczy Solskiej, w pobliżu
leśniczówki Rebizanty nad Tanwią. W 1944 żołnierz "Kompanii Leśnej"
ppor. rez. Witolda Kopcia, a także dowódca jednego z patroli plutonu
lotnego żandarmerii polowej sierż. rez. Wacława Kaszuckiego. W ostatnich
dniach lutego w Poturzynie oraz 5 i 9 kwietnia 1944 na odcinku
Podlodów-Żerniki-Rokitno, w rejonie Steniatyna i Posadowa, brał udział w
walkach przeciwko Ukraińskiej Narodowej Samoobronie i UPA. Od wiosny
1944 służył najprawdopodobniej jako zwiadowca w dowodzonej przez sierż.
Andrzeja Dżygałę "Kompanii Żelaznej". Podczas akcji "Sturmwind II" razem
z kilkoma partyzantami przebił się przez trzy pierścienie niemieckiej
obławy. W ramach akcji "Burza" znalazł się w szeregach odtwarzanego
przez Inspektorat Zamość 9. pp AK.
Por. Jan Leonowicz "Burta"
Po wkroczeniu Sowietów nie
złożył broni. Od grudnia 1944 służył jako podchorąży, następnie (na
przełomie maja i czerwca 1945) został awansowany do stopnia chorążego.
Działał jako oficer broni w strukturach Obwodu Tomaszów Lubelski,
Inspektorat Zamość AK-DSZ-WiN. Wiosną 1945 zorganizował grupę lotną w
sile ok. 20-30 żołnierzy, która operowała w północnej części powiatu
Tomaszów. Oddział przetrwał do końca czerwca 1945. Latem, po ogłoszeniu
tzw. małej amnestii część żołnierzy ujawniła się, natomiast ci, którzy
tego nie uczynili, ukryli się. Przy Leonowiczu pozostało jedynie dwóch
ludzi. Ich głównym celem było w tym czasie rozbrajanie funkcjonariuszy
MO i ORMO orz rozpędzanie zebrań agitacyjnych organizowanych przez PPR.
Od początku 1946 zaczął ponownie rozbudowywać swoją grupę, która
wsławiła się m.in. wykonaniem 31 maja 1946 wyroku śmierci na
wiceprzewodniczącym Powiatowej Rady Narodowej Wincentym Umerze
(Humerze), ojcu stalinowskiego zbrodniarza Adama Humera (czytaj również TUTAJ).
Powiększanie oddziału trwało do początku 1947. W okresie przedwyborczym
Leonowicz zaniechał wszelkich akcji zbrojnych, ograniczając się jedynie
do przeciwdziałania wyborczej propagandzie i agitacji. Po ogłoszeniu 22
lutego 1947 amnestii niemal wszyscy członkowie oddziału się ujawnili.
W kwietniu lub maju 1947 Leonowicz nawiązał kontakt z komendantem oddziałów leśnych Inspektoratu Lublin mjr. Hieronimem Dekutowskim "Zaporą"
i postanowił pozostać w konspiracji. 1947-1951 działał w strukturach
samodzielnego Obwodu WiN Tomaszów Lubelski. W tym czasie komendantem
Obwodu był por. Stefan Kobos (ps. "Wrzos"), który nie podporządkował się
strukturom tzw. drugiego Inspektoratu AK Zamość,
dowodzonego przez kpt. Mariana Pilarskiego. Leonowicz w stopniu
porucznika pełnił funkcję dowódcy patrolu leśnego, który 1947-1949
liczył 3-7 ludzi, a w końcu 1949 rozrósł się do rozmiarów kompanii
szkieletowej (ok. 30-40 żołnierzy). Jednocześnie rozbudowywała się
siatka terenowa, wg informacji UB liczyła ona ok. 200 współpracowników i
obejmowała 5 powiatów: Biłgoraj, Hrubieszów, Lubaczów, Tomaszów i
Zamość. Do lata 1948 Leonowicz utrzymywał kontakty z grupą OUN dowodzoną
przez Jana Niewiadomskiego ps. "Jurko". 
Por. Jan Leonowicz "Burta". Zima 1950/1951
Oddział
"Burty" rozbrajał milicjantów i ormowców, wykonywał egzekucje na
agentach UB, działaczach PPR i PZPR, aktywnych współpracownikach "nowej
władzy", a także na pospolitych bandytach, m.in. na działaczu PPR w
Maziłach, Józefie Petrynie (13 września 1947), komendancie posterunku
MO w Rachaniach, Zygmuncie Bielaku (11 lipca 1948), mordercy i
konfidencie, byłym żołnierzu oddziału, Adamie Fornucu (lato 1948),
członku PZPR, wójcie gminy Telatyn, Władysławie Ślęzaku (30 kwietnia
1949), agencie UB Władysławie Adamie Adamcu (18 maja 1949 – egzekucję
wykonał osobiście Leonowicz), członku PZPR, wójcie gminy Majdan Sopocki,
Andrzeju Wrębiaku (12 lipca 1949). Ponadto grupa przeprowadziła wiele
akcji bojowo-dywersyjnych, m.in. na stację kolejową, pocztę i
spółdzielnię w Suścu (23 października 1948) oraz na posterunki ORMO w
Dyniskach (kwiecień 1949) i Tarnawatce (29 września 1950). Oddział
stoczył również wiele potyczek z grupami operacyjnymi UB, MO i KBW.
Jan Leonowicz
zginął 9 lutego 1951 w zasadzce zorganizowanej przez grupę operacyjną
UB pod dowództwem sierż. Ryszarda Trąbki, w zabudowaniach swojej
przyjaciółki, nauczycielki Władysławy Płoszajówny we wsi Nowiny. Jego
zwłoki przewieziono do Tomaszowa, gdzie przez dwa tygodnie wystawione
były przed budynkiem PUBP na widok publiczny. Ciało pogrzebano
najprawdopodobniej na dziedzińcu PUBP lub na nowym cmentarzu przy drodze
do Zamościa.
Dom w Nowinach, przy którym 9 lutego 1951 roku, w zasadzce zorganizowanej przez UB, poległ Jan Leonowicz "Burta" (fot. narodowytomaszow.blogspot.com)
Pomnik w miejscu śmierci Jana Leonowicza „Burty” w Nowinach (fot. narodowytomaszow.blogspot.com)
Po śmierci „Burty" dowództwo nad pozostałościami oddziału przejął Jan Turzyniecki „Mogiłka", którego jako jednego z ostatnich „burtowców" ujęto 10 października 1953 r.
Jan Leonowicz "Burta" był żonaty z Ludwiką z d. Lanckorońską, z którą miał córkę Barbarę.
- Pobierz i obejrzyj film Z archiwum IPN: "BURTA" (chomikuj.pl)>
- Pobierz i obejrzyj film "Burta i inni" (chomikuj.pl)>
Zobacz również film Z archiwum IPN: "Mogiłka", o Janie Turzynieckim ps. "Mogiłka",
zastępcy por. "Burty". W początkach 1948 r. nawiązał on kontakt z Janem
Leonowiczem "Burtą" i został przyjęty do jego oddziału. Został dowódcą
jednego z patroli i jednocześnie zastępcą dowódcy oddziału. Kres
działalności tego oddziału nastąpił dopiero we wrześniu 1959 r. Samego
"Mogiłkę" ujęto natomiast w maju 1953 r. Po trwającym 11 miesięcy
brutalnym śledztwie Turzynieckiego osądzono i skazano na wielokrotną
karę śmierci. Sąd Wojskowy zamienił ten wyrok w 1955 r. na 12 lat
pozbawienia wolności. "Mogiłka" wyszedł na wolność w czerwcu 1964 r.
jako wrak człowieka. Nie nacieszył się wolnością, gdyż już w osiem
miesięcy od wyjścia z więzienia zmarł. Pochowano go na cmentarzu w
Tomaszowie Lubelskim.

Jan Turzyniecki "Mogiłka", dowódca oddziału po śmierci "Burty".
O por. Janie Leonowiczu "Burcie" czytaj więcej:
- Por. Jan Leonowicz „Burta” (1912–1951) – część 1/2>
- Por. Jan Leonowicz „Burta” (1912–1951) – część 2/2>
- Sławomir Poleszak, W ciągłym ruchu…, "Rzeczpospolita" – dodatek "Żołnierze Wyklęci 1943-1963", Nr 7, 11 maja 2011 r.
- Bartłomiej Szyprowski, „Meliniarz” oddziału „Mogiłki”. Sprawa karna Aleksandra Szyprowskiego [PDF]>
- Ewelina Vonau, Zapiski wspomnień (wspomnienia siostry "Burty")>
- Odsłonięcie tablicy upamiętniającej śmierć Jana Leonowicza ps. "Burta">
63. rocznica śmierci mjr. "Łupaszki"
Zbigniew Herbert


Mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" (12 III 1910 r. – 8 II 1951 r.)
63 lata temu, 8 lutego 1951 roku, komunistyczni oprawcy zamordowali mjr. Zygmunta Szendzielarza ps. "Łupaszka", jednego z najwybitniejszych oficerów Wojska Polskiego i Armii Krajowej, dowódcę 5. Brygady Wileńskiej AK, dwukrotnego kawalera orderu Virtuti Militari.
Major
"Łupaszka"
został aresztowany przez UB 30 czerwca 1948 r. w Osielcu na Podhalu i po ciężkim
śledztwie, 2 listopada 1950 r. skazany przez Wojskowy Sąd
Rejonowy w Warszawie, pod przewodnictwem sędziego Mieczysława Widaja [czyt.: Stalinowski sędzia…, Zmarły, nieosądzony] na 18-krotną karę śmierci. Wyrok wykonano 8 lutego
1951 r. w więzieniu na Rakowieckiej – strzałem w tył głowy.
Wraz z nim zamordowano trzech innych oficerów wileńskiej Armii Krajowej: ppłk Antoniego Olechnowicza ps. "Pohorecki", ppor. Lucjana Minkiewicza ps. "Wiktor" i kpt. Henryka Borowego – Borowskiego ps. "Trzmiel".
Ich ciała posypano wapnem i wdeptano w ziemię w nieznanym do niedawna miejscu na warszawskich Powązkach.


Ppłk Antoni Olechnowicz ps. "Pohorecki"


Ppor. Lucjan Minkiewicz ps. "Wiktor"


Kpt. Henryk Borowy-Borowski "Trzmiel"
czwartek, 8 lutego 1951 r. kat wywołał z celi majora "Łupaszkę". Za
chwilę miał się znaleźć na schodach krwawej mokotowskiej piwnicy.
Wszystkie piwnice są do siebie podobne, więc mokotowska pewnie nie
różniła się zbytnio od tej w Twerze, w siedzibie NKWD przy ul.
Sowieckiej 5, gdzie w kwietniu i w maju 1940 r. na polskich majorów
czekał w gumowym fartuchu i z naganem w łapie major NKWD Błochin. Jak
się nazywał morderca z Mokotowa, który tego dnia "pełnił służbę" i
przyłożył majorowi "Łupaszce" nagana do karku? Nie wiemy, są tylko
przypuszczenia, ale to nie ważne, bo i on, i Błochin to dzieci tego
samego diabła. A propos dzieci: pewnie je dobrze wykształcił, bo miały
dużo dodatkowych punktów na egzaminach wstępnych. Może te dzieci i ich
dzieci są teraz sędziami albo prokuratorami? Pewnie ojciec miał w tej
branży znajomości. Major powiedziałby na to wszystko tak, jak zwykł
mawiać w podobnych okolicznościach: "Kat z nimi !". Zanim wyszedł ze
zbiorowej celi, stanął przez chwilę nieruchomo, popatrzył po raz ostatni
na swoich towarzyszy niedoli i – jak relacjonował potem najmłodszy
więzień z celi, o pseudonimie "Młodzik" – powiedział głośno: "Czołem,
Panowie !"

Zygmunt Szendzielarz
urodził się 12 marca 1910 r. w Stryju (woj. stanisławowskie), w
wielodzietnej rodzinie urzędnika kolejowego Karola i Eufrozyny z domu
Osieckiej. Miał dwie siostry i trzech braci. Zygmunt uczył się we Lwowie
i Stryju, gdzie w 1929 r. ukończył gimnazjum, a następnie wstąpił do
szkoły podchorążych zawodowych w Różanie, którą ukończył w 1931 r.
Następnie trafił do Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu, po
którego ukończeniu w stopniu podporucznika został przydzielony do 4
pułku ułanów zaniemeńskich w Wilnie. W połowie 1936 r. otrzymał
stanowisko dowódcy 2 szwadronu.
W szeregach 4 pułku ułanów brał
udział w wojnie obronnej 1939 r. w składzie Wileńskiej Brygady Kawalerii
WP. W końcowym okresie walk dołączył ze swym szwadronem do Grupy
Operacyjnej Kawalerii dowodzonej przez gen. Andersa. 27 września 1939 r.
dostał się do niewoli sowieckiej, z której uciekł po kilku dniach i
przedostał się do Lwowa. W listopadzie 1939 r. powrócił do Wilna, gdzie
ukrywał się przed aresztowaniem pod fałszywym nazwiskiem Władysław
Chawling i uczestniczył w działalności konspiracyjnej. W sierpniu 1943
r. na mocy rozkazu Komendanta Wileńskiego Okręgu AK ppłk.
Krzyżanowskiego „Wilka” został skierowany na stanowisko dowódcy oddziału
partyzanckiego AK ppor. Antoniego Burzyńskiego „Kmicica”. Dotarł w
rejon jego bazy nad Jeziorem Narocz już po rozbiciu tej jednostki przez
sowiecką brygadę Fiodora Markowa (zamordowano wówczas „Kmicica” i około
80 żołnierzy AK). Z niedobitków zorganizował nowy oddział partyzancki,
od listopada 1943 r. noszący nazwę 5 Brygady Wileńskiej AK, na czele
której wykonał kilkadziesiąt udanych akcji przeciwko Niemcom,
kolaborującym Litwinom, a przede wszystkim partyzantce sowieckiej.
Dowodzona przez niego brygada, po uzgodnieniu tego z komendantem „Wilkiem”, nie wzięła udziału w operacji „Ostra Brama”,
lecz atakując oddziały niemieckie wycofała się na zachód. 23 lipca 1944
r. część żołnierzy „Łupaszki” została rozbrojona przez Armię Czerwoną w
Puszczy Grodzieńskiej, reszta w niewielkich grupach przedzierała się
dalej na zachód, z zamiarem ponownego połączenia się w Puszczy
Augustowskiej. W sierpniu 1944 r. część partyzantów wileńskich zebrała
się ponownie pod rozkazami „Łupaszki” na terenie powiatu bielskiego,
gdzie podporządkowali się Komendzie Białostockiego Okręgu AK, która
awansowała Zygmunta Szendzielarza na stopień majora i „dowódcę
partyzantki okręgu”. Odtworzona przez mjr. „Łupaszkę” 5. Brygada
Wileńska AK ponownie wyszła w pole 5 kwietnia 1945 r. Oddział, którego
liczebność początkowo wahała się w granicach 20-30 partyzantów, w
szczytowym okresie rozwoju, latem 1945 r. osiągnął stan ok. 250
żołnierzy i był jedną z najsilniejszych, a z pewnością najlepszą
jednostką partyzancką w Okręgu AKO Białystok. Podobnie jak na
Wileńszczyźnie „Łupaszka” zastosował w prowadzeniu działań dywersyjnych
taktykę operowania jednocześnie kilkoma pododdziałami spotykającymi się
co kilka tygodni na wyznaczanych z góry koncentracjach. Działania jego
podkomendnych cechowały dyscyplina, karność i wojskowy dryl,
konsekwentnie egzekwowany przez dowódcę, lecz także zdecydowanie i
radykalizm w walce z sowieckim okupantem i jego komunistycznymi
poplecznikami. Funkcjonariusze UB – uznawani za członków organizacji
zbrodniczej, podobnie jak wcześniej gestapo – byli przez nich
likwidowani, tak samo jak i funkcjonariusze NKWD. W sumie dowodzona
przez „Łupaszkę” 5. Brygada Wileńska, działając od kwietnia do września
1945 r., przeprowadziła na Białostocczyźnie około 80 akcji przeciw NKWD
oraz UBP i ich agenturze, a także przeciw MO i KBW. W początkach
września 1945 r. na rozkaz Komendy Okręgu Białostockiego AKO wydany w
związku z zarządzoną przez Delegaturą Sił Zbrojnych akcją
„rozładowywania lasów” „Łupaszka” polecił rozformować Brygadę. W polu
pozostał jedynie niewielki pododdział dowodzony przez ppor. Lucjana Minkiewicza „Wiktora”, na bazie którego powstała wkrótce 6. Brygada Wileńska AK, nad którą dowodzenie objął kpt. Władysław Łukasiuk „Młot”.
Zygmunt
Szendzielarz wyjechał jesienią 1945 r. na Pomorze, gdzie podporządkował
się komendantowi eksterytorialnego Okręgu Wileńskiego AK, ppłk.
Antoniemu Olechnowiczowi „Pohoreckiemu” i w 1946 r. wznowił działalność
bojową. Początkowo na jego rozkaz zorganizowano cztery patrole
dywersyjne, a w kwietniu 1946 r. ponownie wyszedł w pole w Borach
Tucholskich zawiązek odtworzonej 5. Brygady Wileńskiej, nad którą objął
osobiste dowództwo. Jednostka ta liczyła początkowo dwa, a od czerwca
1946 r. trzy kadrowe pododdziały zwane szwadronami (ok. 70 ludzi). W
ciągu zaledwie 7 miesięcy działalności na Pomorzu wykonały one 170
akcji, w tym rozbiły 27 posterunków milicji i placówek NKWD.
Jesienią
1946 r. mjr Szendzielarz na czele 4. szwadronu dowodzonego przez ppor.
Henryka Wieliczkę „Lufę” przeszedł na teren woj. białostockiego, gdzie
dołączył do 6. Brygady Wileńskiej. Jeszcze zimą 1947 r. „Łupaszka”
osobiście dowodził niektórymi akcjami, jednak po koncentracji 6. Brygady
w końcu marca 1947 r. opuścił oddział. Początkowo przebywał w
Warszawie, następnie w okolicach Głubczyc, wreszcie w Osielcu na Podhalu, gdzie został aresztowany przez funkcjonariuszy MBP 30 czerwca 1948 r.
Mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka", zdjęcie sygnalityczne wykonane przez UB w 1948 r.
Kpt. Henryk Borowy-Borowski "Trzmiel", zdjęcie sygnalityczne wykonane przez UB w 1948 r.
Po
długotrwałym śledztwie 2 listopada 1950 r. został skazany przez
Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie pod przewodnictwem sędziego
Mieczysława Widaja na 18-krotną karę śmierci. Podczas śledztwa zachował
godną postawę, biorąc na siebie pełną odpowiedzialność za działania
podległych mu oddziałów. Został zamordowany strzałem w tył głowy w
podziemiach więzienia MBP przy ul. Rakowieckiej w Warszawie w dniu 8
lutego 1951 r. Jego ciało pogrzebano w bezimiennej mogile na
warszawskich Powązkach.
W wyniku prac ekshumacyjnych, prowadzonych od lata 2012 roku w kwaterze „Ł” Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie, w ramach projektu naukowo-badawczego "Poszukiwania nieznanych miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego z lat 1944-1956" realizowanego przez Instytut Pamięci Narodowej, Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Ministerstwo Sprawiedliwości we współpracy z Miastem Stołecznym Warszawa, w 2013 r. odnaleziono i zidentyfikowano szczątki mjr. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki" i kpt. Henryka Borowego-Borowskiego "Trzmiela".
Konferencja IPN w sprawie identyfikacji szczątków mjr. "Łupaszki" i innych zamordowanych przez komunistów (kliknij w zdjęcie i obejrzyj zapis konferencji na youtube).
Więcej na temat ekshumacji ofiar terroru komunistycznego czytaj:
- Trwa ekshumacja szczątków ofiar komunistycznego terroru>
- Pierwsze wyniki identyfikacji ofiar terroru komunistycznego – Warszawa, 6 grudnia 2012>
- Kolejni bohaterowie – ofiary terroru komunistycznego – odzyskują tożsamość>
- Kolejne wyniki identyfikacji ofiar terroru komunistycznego – Warszawa, 22 sierpnia 2013>

Wbrew
kilkudziesięcioletnim zabiegom komunistów, którzy starali się wszelkimi
sposobami zohydzić jego postać, mjr Zygmunt Szendzielarz przeszedł do
historii jako jeden z najwybitniejszych polskich dowódców partyzanckich.
Jak napisali znawcy historii Brygad Wileńskich, dr K. Krajewski i dr T.
Łabuszewski:
mjr „Łupaszka” był patriotą konsekwentnym, bez względu
na zmieniające się teatry działań bojowych, na piętrzące się
przeciwności losu, był nim wbrew kalkulacjom politycznym, wbrew
znikomym, a później już żadnym szansom na zwycięstwo. Z potrzeby dawania
świadectwa, wierności złożonej kiedyś przysiędze.
Na temat mjr. "Łupaszki" i jego żołnierzy czytaj:
- Mjr Zygmunt Szendzielarz ps. "Łupaszko" – część 1>
- Mjr Zygmunt Szendzielarz ps. "Łupaszko" – część 2>
- Kazimierz Krajewski, Tomasz Łabuszewski, "Łupaszka", "Młot", "Huzar". Działalność 5 i 6 Brygady Wileńskiej AK (1944-1952)>
- Działalność V i VI Brygady Wileńskiej AK 1944-1952 – część 1>
- Działalność V i VI Brygady Wileńskiej AK 1944-1952 – część 2>
- Bitwa w Miodusach Pokrzywnych – 18 sierpień 1945 rok>
- Ppor. Zdzisław Badocha ps. "Żelazny" (1923-1946)>
- Rajd patrolu "Tygrysa">
- Szlakiem "Młota" i "Łupaszki" (cz. I – XII)>
- Mjr "Łupaszka" – głos zza grobu…>
- Pogrobowcy UB w akcji>
- „Łupaszko” – mazurskie tropy>
- Brygady "Łupaszki" i "Młota">
- "Jego śmierć odczytałam z alfabetu Morse’a" – wspomnienie o majorze „Łupaszce" Lidii Lwow-Eberle ps. "Lala">
- 60. rocznica śmierci mjr. Zygmunta Szendzielarza “Łupaszki” legendarnego dowódcy 5 Wileńskiej Brygady Armii Krajowej>
* Fragment tekstu pochodzi z artykułu Piotra Szubarczyka Czołem, Panie Majorze!, który ukazał się w Nr 1/2010 (#47) Niezależnej Gazety Polskiej – Nowe Państwo.
Uroczystości w rocznicę śmierci mjr. "Łupaszki"

Z Zeszytów Historycznych WiN-u… (8)
zapraszam do lektury fragmentu jednego z opublikowanych tam artykułów, którego autorem jest historyk łódzkiego oddziału IPN, dr Jerzy Bednarek,
pt. "Grupa Śmierci" pod dowództwem Stanisława Szymfelda (1946–1948).
Jerzy Bednarek
"Grupa Śmierci" pod dowództwem Stanisława Szymfelda (1946–1948)
Historia powojennego antykomunistycznego podziemia zbrojnego pełna jest nieznanych szerzej losów lokalnych i niewielkich grup zbrojnej konspiracji. Oddział zorganizowany przez pochodzącego z Ozorkowa (woj. łódzkie) robotnika Stanisława Szymfelda jest typowym przykładem takiej grupy. Kilkuosobowy, utworzony oddolnie, nazwany przez dowódcę „Grupą Śmierci”, niezwiązany z żadną większą organizacją konspiracji niepodległościowej, działał samodzielnie w latach 1946–1948 w północnej części woj. łódzkiego, głównie w powiecie łęczyckim1.
Stanisław Szymfeld (1928–1948), zdjęcie z okresu okupacji (ze zbiorów IPN).
Początki grupy sięgają lata 1946 r. Od tego czasu konspiratorzy regularnie dokonywali różnego rodzaju rekwizycji, zastraszając członków PPR i sympatyków „ludowej” władzy. Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Łęczycy przez dwa lata nie potrafił jednak zidentyfikować żołnierzy oddziału. Z pewnością przyczynił się do tego fakt, iż konspiratorzy podczas każdej akcji byli całkowicie zamaskowani. Dopiero w lutym 1948 r. funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa w Łęczycy postanowili zintensyfikować działania w celu likwidacji „bandy”. W opracowanym specjalnym planie dotyczącym tzw. bandytyzmu w powiecie łęczyckim można m.in. przeczytać:
Od miesiąca listopada 1946 r. na terenie pow. łęczyckiego działa banda „Czarnego Orła”, nie licząca więcej jak czterech ludzi. Jest to grupa typu sanacyjnego, gdyż przy napadach podają się jako członkowie AK. Na napady chodzą w mundurach wojskowych, zamaskowani i uzbrojeni w pistolety. […] Według posiadanych danych bazą i punktem wypadowym jest miasto Ozorków. W okresie tego czasu banda dokonała 16 napadów z bronią w ręku, a w tym 3 morderstwa i 3 postrzelenia. Zamordowanym zabrali przede wszystkim broń. Z wartościowych przedmiotów zabierają pieniądze, biżuterię, aparaty radiowe, buty oraz bieliznę. W wielu wypadkach oddziałują demoralizująco na ludność, pytając się o poglądy polityczne i przynależność partyjną. Między innymi żądają pokazywania medalików2.
Likwidacją oddziału miał zająć się utworzony w Ozorkowie specjalny sztab oraz grupa operacyjna złożona z funkcjonariuszy UB i MO. Dodatkowo wzmocniono obsadę milicyjnych posterunków, a nawet – aby szybciej reagować na zagrożenie – wprowadzono nocne dyżury przy pozostających w dyspozycji miasta samochodach. Przy okazji podliczono także posiadaną w terenie agenturę i ormowców. Okazało się, że w pow. łęczyckim do dyspozycji milicji było 21 agentów, kolejnych 76 współpracowało z Urzędem Bezpieczeństwa, odnotowano również aż 553 aktywnych członków ORMO. Wszyscy mieli się włączyć w likwidację oddziału „Czarnego Orła”3.
Starano się wykorzystać każdą okazję w celu likwidacji grupy. Gdy na przykład konspiratorzy nałożyli kontrybucję na jednego z gospodarzy w miejscowości Solca Wielka (gm. Tkaczew), funkcjonariusze UB z Łęczycy przez trzy tygodnie czekali w ukryciu we wskazanym gospodarstwie na przybycie żołnierzy z „Grupy Śmierci”. Gdy ci wreszcie się pojawili, wywiązała się krótka strzelanina, po której konspiratorzy zdołali zbiec z miejsca zasadzki4.
Przełom w sprawie nastąpił dopiero kilka miesięcy później. 12 VIII 1948 r. dwóch zamaskowanych mężczyzn próbowało dokonać napadu na Zarząd Gminy w Wypychowie. Podczas akcji postrzelili śmiertelnie funkcjonariusza MO z Gieczna – Henryka Jędryszczaka5. Natychmiastowy pościg za sprawcami nie przyniósł początkowo rezultatu. O przeprowadzonej akcji zaalarmowano jednak wszystkie okoliczne posterunki. Wieczorem grupa operacyjna ze Zgierza natknęła się w okolicach Grotnik na podejrzanych mężczyzn. Po krótkiej strzelaninie jednego z nich zdołano aresztować6. Jak się okazało, był to pochodzący z Ozorkowa członek „Grupy Śmierci” Henryk Wyszkowski „Kat”7.
Przekazano go do PUBP w Łęczycy. Śledztwo prowadził chor. Józef Nowicki – funkcjonariusz znany z okrucieństwa wobec aresztowanych8. Wyszkowski w trakcie śledztwa przyznał, że „Grupę Śmierci” wspólnie z nim tworzyło czterech mieszkańców Ozorkowa oraz jeden pomocnik. „Badany” przez funkcjonariuszy UB podał dane i pseudonimy pozostałych konspiratorów oraz dokładne adresy ich zamieszkania. Dopiero wtedy funkcjonariusze UB dowiedzieli się, że twórcą i dowódcą grupy był dwudziestoletni robotnik, mieszkaniec Ozorkowa, Stanisław Szymfeld9.
Józef Nowicki (1917–1953), znany z okrucieństwa funkcjonariusz PUBP w Łęczycy, który prowadził śledztwo w sprawie członków "Grupy Śmierci" (ze zbiorów IPN).
W sprawie okoliczności powstania oddziału i jego oblicza ideowego Wyszkowski zeznał m.in.:
Zapytawszy razu pewnego Szymfelda, jaką będzie przejawiał działalność z utworzoną przez niego grupą, ten oświadczył mi, że zadaniem jej będzie mordowanie funkc[jonariuszy] UB i MO, aktywnych członków partii politycznych oraz rabować ww. mienie, ażeby inni nie zapisywali się do partii […]. Szymfeld mówił mi również o tym, że nastąpi w niedługim czasie wojna między Związkiem Radzieckim a Anglią i Ameryką i że po pokonaniu Związku Radzieckiego do kraju powróci przebywający dotąd na emigracji w Anglii rząd […]. Szymfeld mówił mi, że jak powróci Rząd z Londynu to za działalność naszą będziemy mieli dobrze całe życie10.
Już następnego dnia po aresztowaniu Wyszkowskiego funkcjonariusze UB udali się do miejsca zamieszkania Szymfelda w Ozorkowie. Jego nie znaleziono, ale zarekwirowano za to m.in. broń, aparaty radiowe i oficerski mundur11. Już jednak dzień później aresztowano kolejnego konspiratora – Leona Fabicha „Czarnego”12 oraz współpracownika oddziału Józefa Michalaka13, który „melinował” partyzantów w Pełczyskach pod Ozorkowem. 16 sierpnia zatrzymano kolejnego członka oddziału – Stefana Ciesielczyka „Szczupłego”14. […]
Strona główna>
Prawa autorskie>
PRZYPISY:
1. W pow. łęczyckim konspiracja antykomunistyczna była aktywna już od sierpnia 1945 r. Na tamtym terenie działał m.in. poakowski oddział sierż. Eugeniusza Kokolskiego „Groźnego”, współpracujący z nim oddział Grupa Dywersyjna Armii Krajowej „Błyskawica”, dowodzony przez por. Józefa Kubiaka „Pawła”, czy też oddział „Iskra-Lot”, utworzony przez Franciszka Targalskiego „Sławę Sławińskiego”.
2. IPN Ld pf 10/710, Raporty specjalne PUBP w Łęczycy dot. napadów rabunkowych dokonanych na terenie pow. łęczyckiego [dalej: IPN Ld pf 10/710], t. 2, k. 242–245, Plan rozpracowania bandytyzmu na terenie pow. łęczyckiego z 26 II 1948 r. sporządzony przez szefa PUBP w Łęczycy.
3. Ibidem, k. 244–245; Ibidem, k. 246, Wykaz członków ORMO pow. łęczyckiego, Łęczyca, 17 II 1948; Ibidem, k. 247, Wykaz agentury rozpracowującej teren, [Łęczyca, luty 1948].
4. Ibidem, k. 242, Plan rozpracowania bandytyzmu na terenie pow. łęczyckiego z 26 II 1948 r. sporządzony przez szefa PUBP w Łęczycy.
5. IPN Ld 094/88, Akta sprawy operacyjnej przeciwko H. Wyszkowskiemu i in. [dalej: IPN Ld 094/88], b.p., Sprawozdanie chor. Władysława Turkowskiego z KP MO w Łęczycy, 30 IX 1948.
6. IPN Ld 011/1618, Akta sprawy operacyjnej przeciwko S. Szymfeldowi i in. [dalej: IPN Ld 011/1618], t. 1, k. 41, Pismo kierownika Sekcji Miejskiej PUBP w Zgierzu do szefa PUBP w Łodzi, Zgierz, 13 VIII 1948.
7. Henryk Wyszkowski, ur. 1 VII 1927 r. w Ozorkowie, s. Józefa. Ukończył cztery klasy szkoły powszechnej. Podczas okupacji pracował jako robotnik w jednej z niemieckich firm w Ozorkowie. Po wojnie pomagał ojcu w zakładzie szewskim. Jego starszy brat – Zygmunt – został skazany na karę śmierci i stracony w Łodzi w czerwcu 1947 r. za działalność w oddziale Józefa Kubiaka „Pawła”. IPN Ld pf 10/710, t. 2, k. 14–15, Protokół przesłuchania H. Wyszkowskiego, Łęczyca, 16 VIII 1948; IPN Ld pf 12/2324, Akta sprawy kontrolno-śledczej przeciwko H. Wyszkowskiemu i in. [dalej: IPN Ld pf 12/2324], k. 50–53, Arkusz informacyjny dotyczący Wyszkowskiego Henryka; IPN Ld 6/103, Akta sprawy karnej przeciwko K. Maciejewskiemu, t. 3, k. 225, Protokół wykonania kary śmierci wobec Zygmunta Wyszkowskiego, 3 VI 1947.
8. Okręgowa Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Łodzi 26 III 1992 r. wszczęła śledztwo w sprawie zbrodni popełnionych w l. 1945–1953 przez funkcjonariuszy PUBP w Łęczycy. Ustalono dane 368 funkcjonariuszy, którzy w podanym okresie służyli w PUBP w Łęczycy. Pomimo iż śledztwo umorzono w 1998 r. z powodu „niewykrycia sprawców przestępstwa”, to zachowane protokoły przesłuchań świadków informują, jakich metod śledczych używał m.in. Józef Nowicki. Na przykład Wacław Wyszkowski w OKBZpNP w Łodzi zeznał w 1992 r. m.in.: Pamiętam, że przesłuchiwał mnie Nowicki. On był najgorszy. Bił mnie „nahajem” i kopał (IPN Ld 421/138, GKBZpNP-IPN. Funkcjonariusze PUBP w Łęczycy podejrzani o zbrodnie popełnione nad osobami osadzonymi w areszcie PUBP w Łęczycy w l. 1945–1953 [dalej: IPN Ld 421/138], t. 1, k. 102, Protokół przesłuchania świadka Wacława Wyszkowskiego, 18 IX 1992). Inny z aresztowanych, Leon Domalążek, współpracownik oddziału „Pawła”, w 1997 r. oświadczył: Nowicki znęcał się nade mną, bił mnie rękoma, różnymi narzędziami po całym ciele, głównie po głowie. Rzucał moim ciałem o ścianę, ciągnął mnie za włosy. Kazał mi siedzieć na odwróconym taborecie i wtedy mnie przesłuchiwał. Takie przesłuchania połączone z biciem trwały bardzo długo. Ja traciłem przytomność. Byłem wtedy oblewany wodą (IPN Ld 421/138, t. 2, k. 102, Protokół przesłuchania świadka Leona Domalążka, 17 XI 1997). W kwietniu 1953 r. Nowicki zastrzelił w Łodzi swoją żonę i następnie popełnił samobójstwo. Wydział ds. Funkcjonariuszy WUBP w Łodzi, po przeprowadzeniu dochodzenia ustalił, że bezpośrednią przyczyną tragedii było nadużywanie alkoholu przez Nowickiego. Zob. IPN Ld 421/138, t. 2, k. 136–138, Kopia raportu naczelnika Wydziału ds. Funkcjonariuszy WUBP w Łodzi do szefa WUBP w Łodzi w sprawie zabójstwa popełnionego przez Józefa Nowickiego, Łódź, 29 IV 1953.
9. Stanisław Szymfeld, ur. 1 IV 1928 r. w Ozorkowie, s. Stanisława. Ukończył cztery klasy szkoły powszechnej. Podczas okupacji pracował dorywczo w gospodarstwach rolnych. W 1944 r. Niemcy wywieźli go do prac przymusowych przy kopaniu okopów. Do Ozorkowa powrócił w końcu 1944 r. Pracował jako robotnik w fabryce trepów. W kwietniu 1946 r. wstąpił do poakowskiego oddziału por. Józefa Kubiaka „Pawła”, z którym współpracował do czerwca 1946 r. Zob. IPN Ld 011/1618, t. 2, k. 320, Omówienie materiałów na ukrywającego się dowódcę zlikwidowanej bandy „Grupa Śmierci” ps. „Czarny Orzeł”; IPN Ld 6/847, Akta sprawy karnej przeciwko T. Widulińskiemu [dalej: IPN Ld 6/847], k. 27v, Protokół przesłuchania Tadeusza Widulińskiego, Łódź, 5 IV 1949; Ibidem, k. 18/1–18/2, Raport Szymfelda Stanisława z 16 X 1948.
10. IPN Ld pf 10/710, t. 2, k. 15, Protokół przesłuchania Wyszkowskiego Henryka, Łęczyca, 16 VIII 1948.
11. IPN Ld 011/1618, t. 2, k. 277, Protokół przesłuchania Janiny Szymfeld, Łęczyca, 2 X 1948.
12. Leon Fabich, ur. 21 XII 1927 r. w Ozorkowie, s. Andrzeja. Ukończył cztery klasy szkoły powszechnej. Po wojnie pracował jako przędzalnik w Państwowych Zakładach Przemysłu Bawełnianego w Ozorkowie. IPN Ld pf 12/2324, k. 54–57, Arkusz informacyjny dotyczący Fabicha Leona.
13. Józef Michalak, ur. 16 I 1889 r. w Pełczyskach, s. Antoniego. Ukończył cztery klasy szkoły powszechnej, rolnik. IPN Ld pf 12/2324, k. 62–65, Arkusz informacyjny dotyczący Michalaka Józefa.
14. Stefan Ciesielczyk, ur. 6 VIII 1929 r. w Ozorkowie, s. Ignacego. Ukończył pięć klas szkoły powszechnej. Podczas okupacji pracował jako tkacz. Po wojnie został zatrudniony na stanowisku tkacza w Państwowych Zakładach Przemysłu Bawełnianego w Ozorkowie. IPN Ld pf 10/710, t. 2, k. 32–33, Protokół przesłuchania S. Ciesielczyka, Łęczyca, 17 VIII 1948; IPN Ld pf 12/2324, k. 58–61, Arkusz informacyjny dotyczący Ciesielczyka Stefana. Por. IPN Ld 011/1618, t. 1, k. 158, Raport specjalny szefa PUBP w Łęczycy do naczelnika Wydziału III WUBP w Łodzi, Łęczyca, 17 VIII 1948.






