
Ksawery Jasiak
Podziemie antykomunistyczne na ziemi sieradzkiej w latach 1945-1955
Wydawnictwo: Polish Druk, Sieradz 2016, ss. 159.
W publikacji ukazano losy osób zaangażowanych w działalność konspiracyjną na terenie ziemi sieradzkiej w latach 1945-1955, a ich pogmatwane życiorysy są odzwierciedleniem procesu podejmowania trudnych wyborów, dokonywanych często wbrew sobie. Niektórzy z nich świadomie i z pełną odpowiedzialnością za swoje działania walczyli do ostatniej kropli krwi, a inni – w przypadku ujęcia – czasem bez wahania zdradzali towarzyszy broni i współpracowników, narażając ich na poważne represje, często również śmierć. Losy tego pokolenia, okaleczonego przez wojnę i dwa systemy totalitarne, ukazują z brutalną szczerością naturę ludzką, która nie zawsze jest tylko dobra lub wyłącznie zła. W obliczu zagrożenia okazywało się, że największy bohater ze strachu zdradzał swoich towarzyszy, a człowiek, który dotąd nie wykazywał się nadzwyczajną odwagą, mógł narażając swoje życie ich ocalić.
Materiał źródłowy, wykorzystany w niniejszym opracowaniu, stanowią dokumenty wytworzone przez Służbę Bezpieczeństwa, Milicję Obywatelską, Wojska Wewnętrzne (Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego), Główny Zarząd Informacji Wojska Polskiego oraz organizację antykomunistyczną pn. Konspiracyjne Wojsko Polskie, m.in. z oddziału por. Kazimierza Skalskiego ps. "Zapora". Źródłami uzupełniającymi tekst książki są relacje weteranów podziemia niepodległościowego oraz wydane wcześniej pozycje monograficzne dotyczące Konspiracyjnego Wojska Polskiego.
Książka do nabycia za zaliczeniem pocztowym w cenie 25,00 zł. Kontakt w sprawie zakupu książki:
- Tadeusz Chowański, 98-200 Sieradz, ul. Dworska 8, tel. 501 504 399, e-mail: [email protected]
WARTO OBEJRZEĆ… (97)

Historia Roja
czyli w ziemi lepiej słychać (DVD)
Film fabularny, produkcja: Polska, scenariusz i reżyseria: Jerzy Zalewski, premiera: 4 marca 2016, premiera DVD: 29 września 2016, czas trwania: 133 min.
Obsada:
- Krzysztof Zalewski-Brejdygant – St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój"
- Wojciech Żołądkowicz – St. st. Bronisław Gniazdowski "Mazur"
- Piotr Nowak – Wyszomirski
- Mariusz Bonaszewski – Kpt. Zbigniew Kulesza "Młot"
- Jerzy Światłoń – Chor. Józef Kozłowski "Las"
- Marcin Kwaśny – Por. Roman Dziemieszkiewicz "Pogoda"
Premiera DVD pierwszego filmu fabularnego zrealizowanego w hołdzie żołnierzom wyklętym.
"Historia Roja", to polski dramat wojenny z 2016 roku w reżyserii Jerzego Zalewskiego. Opowiada historię Mieczysława Dziemieszkiewicza ps. "Rój", żołnierza Narodowych Sił Zbrojnych i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego.
Wiosna 1945 roku. 20-letni Mieczysław Dziemieszkiewicz, ps. „Rój”, traci starszego brata, dowódcę oddziału Narodowych Sił Zbrojnych na Mazowszu, zamordowanego przez żołnierzy sowieckich. Wraca w rodzinne strony i wstępuje do Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Jako dowódca oddziału partyzanckiego przez kolejnych 6 lat kontynuuje walkę o wolną Polskę z sowieckim okupantem, siejąc postrach wśród funkcjonariuszy UB i kolaborantów. Komunistyczne władze robią wszystko, aby namierzyć i zlikwidować „wroga władzy ludowej”.

"Historia Roja", to awanturnicza opowieść o dwudziestoletnim chłopaku, który po wojnie formuje własny oddział partyzantki antykomunistycznej. Działający w ramach Narodowego Zjednoczenia Wojskowego oddział Roja walczył do 1951 roku, kiedy to jego dowódca poniósł śmierć w obławie wojsk KBW, UB i LWP. Jest to historia sześciu lat walki i wielu spektakularnych akcji zbrojnych, historia egzekwowania prawa tam, gdzie zapanowało komunistyczne bezprawie, ale także opowieść o miłości, szczęściu, buncie i zdradzie, którego doświadczali młodzi partyzanci w najintensywniejszym okresie swojego życia. Losy Roja i jego żołnierzy zostały w okresie PRL całkowicie zafałszowane i do dziś pozostają praktycznie nieznane.
Rój bliski jest archetypicznej postaci Anioła Zemsty lub Świętego-Wojownika. Jest ucieleśnionym mitem – pocieszycielskim dla ludzi, za których walczy, złowrogim dla przeciwników. Ludność wielbi go i darzy czcią, szczególnie przepadają za nim dzieci, z którymi doskonale się porozumiewa (sam jest przecież w istocie "młodziankiem"). Jak istota mitologiczna ma dar zjawiania się nagle w dowolnym miejscu i czasie, toteż chłopi nigdy nie tracą nadziei na jego pomoc, zaś wrogowie nie mogą zaznać spokoju nawet w otoczeniu licznej i potężnie uzbrojonej straży.
Ich strach przed Rojem jest tak wielki, że niektórzy przypisują mu zdolność przebywania w kilku miejscach na raz! Jego Los jest z góry zapisany i wiadomo, że zmierza ku męczeńskiej śmierci. Widz nie śledzi tych losów z ciekawości, "co będzie dalej" i "jak to się skończy", lecz, jak w antycznej tragedii, odbywa z bohaterem oczyszczającą drogę ku zagładzie, która jest jednocześnie odrodzeniem.

Twórcy filmu pragną oddać sprawiedliwość zapomnianym obrońcom Boga, Honoru i Ojczyzny, ale także zrozumiałym, współczesnym językiem porozumiewać się z młodymi widzami. Zasadnicze pytanie filmu brzmi: "czy warto bronić przegranych spraw". Skoro jednak istnieje impuls ich obrony, pozostaje nadzieja, że nie są one do końca przegrane…





St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój" na czele oddziału, 1948 r.
Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”, ur. 25 stycznia 1925 r. w Zagrobach, syn Adama i Stefanii ze Świerdzewskich. W 1939 r. ukończył szkołę powszechną w Różanie. W czasie okupacji uczęszczał na kursy tajnego nauczania w Makowie Mazowieckim, pracując jednocześnie w niemieckim przedsiębiorstwie przewozowym. Wiosną 1945 r. został wcielony do 1 zapasowego pułku piechoty w Warszawie, skąd na wiadomość o śmierci brata, zamordowanego w czasie napadu rabunkowego przez żołnierzy sowieckich w listopadzie 1945 r., zdezerterował i zbiegł na teren powiatu ciechanowskiego.

Stefania
Dziemieszkiewicz, matka "Roja" i brat "Roja", por. Roman
Dziemieszkiewicz "Adam", "Pogoda", zamordowany przez sowietów jesienią
1945 r.
Wkrótce wstąpił do oddziału NSZ-NZW ppor. Mariana Kraśniewskiego „Burzy”, przybierając pseudonim „Rój”. Początkowo był łącznikiem między komendą okręgu a komendą powiatu. W 1948 r. został awansowany do stopnia starszego sierżanta. Na polecenie dowódcy kompanii Mariana Koźniewskiego „Waltera”, wobec masowych aresztowań dokonywanych przez UB w Ciechanowie, stworzył patrol Pogotowia Akcji Specjalnej NZW, którego został dowódcą. Jako dowódca patrolu PAS dowodził wieloma akcjami przeciw komunistom, siłom bezpieczeństwa oraz ich agenturze.
Pierwszy z lewej sierż. Ildefons Żbikowski "Tygrys", trzeci st. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój".
Komendant „Rój” i jego żołnierze dokonali kilkudziesięciu udanych akcji zbrojnych przeciwko KBW i UB, m.in.:
- 3 listopada 1947 – akcja na osadę Barańce (gm. Bartołdy), opanowano posterunek MO i zabito funkcjonariusza UB,
- 1 kwietnia 1948 roku w okolicy wsi Trzebucza w przygotowaną zasadzkę wpadł transport więźniów z Węgrowa do Warszawy; zlikwidowano oficera UB dowodzącego transportem porucznika Dobieszewskiego oraz kaprala KBW Kamińskiego; oswobodzeni więźniowie nie zdecydowali się na przyłączenie do oswobodzicieli,
- 16 marca 1948 – w osadzie Gąsocin (pow. ciechanowski) zabito dwóch współpracowników UB,
- 12 lipca 1948 – walka z grupą operacyjną KBW i UB pod Pniewem Wielkim,
- 10 listopada 1948 – walka z grupą operacyjną KBW i UB pod Wyrębem Karwackim,
- 22 listopada 1948 – zasadzka na UB pod Gołyminem,
- 28 listopada 1948 – zasadzka na UB pod Nasielskiem,
- 28 grudnia 1948 – walka z grupą operacyjną KBW i UB pod Szlasami Żalnymi.

Stoją od lewej: st. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój" i sierż. Ildefons Żbikowski "Tygrys".
Oddział „Roja” zlikwidował łącznie 12 funkcjonariuszy UB (w tym szefa PUBP w Ciechanowie por. Tadeusza Mazurowskiego), MO i członków ORMO oraz ponad 20 współpracowników UB i KBW. W starciach i potyczkach z oddziałem poległo kilkunastu żołnierzy KBW.
Oddział Komendy Powiatowej NZW "Ciężki" dowodzony przez Mieczysława Dziemieszkiewicza "Roja" (stoi trzeci od lewej), wiosna 1948 r.
W 1951 roku resort bezpieczeństwa nie dawał ciągle za wygraną i działania operacyjne
mające doprowadzić do likwidacji "Roja" i jego ludzi zataczały coraz
szersze kręgi. Liczbę agentów i informatorów skierowanych przez UBP do
rozpracowania pozostałości jego oddziału można obliczać na kilkaset
osób. Większość z nich była zmuszana do współpracy groźbą i szantażem.
Zwerbowano tą drogą m.in. agentkę „Magdę”, córkę państwa Burkackich ze
wsi Szyszki, u których "Rój" często bywał. „Magda” utrzymywała stały
kontakt z „Rojem”, darzącym ją szczególnym zaufaniem i uczuciem –
kilkakrotnie prosił ją o rękę. Funkcjonariusze UBP pisali w raporcie, że
agentka „Magda”
[…] zdecydowała się oddać „Roja”, mając ku temu szerokie
możliwości, ponieważ „Rój” darzy ją kompletnym zaufaniem, co świadczy o
tym, że stawiał jej kilkakrotnie propozycję wyjścia za mąż i wstąpienia
do bandy.
Jej rodzice zostali aresztowani przez UB i skazani na karę
6 i 8 lat więzienia. 13 kwietnia 1951 roku wróciła ona z Warszawy, być
może była w UB. Według powszechnej opinii pracownicy UBP za wydanie
„Roja” obiecali jej zwolnienie rodziców z więzienia, skazanych za
współpracę z partyzantami. Wracając ze stacji kolejowej do domu wstąpiła
do sąsiadów. Tutaj przyszedł także jej brat, powiedział, że „Rój” z
„Mazurem” są u nich w domu i wyszedł. Po krótkim czasie także i ona
wyszła. Nie wiadomo tylko czy widziała się z „Rojem” czy nie. Pewne
jest, że poszła do nauczycielki i wzięła od niej rower. Pojechała do
miejscowości Gzy, około 8 km od Szyszek i tam zameldowała o miejscu
kwaterowania „Roja”.
Gospodarstwo
Burkackich w kolonii Szyszki, ostatnie miejsce schronienia Mieczysława
Dziemieszkiewicza "Roja" i Bronisława Gniazdowskiego "Mazura".
Szopa, w której znajdowała się kryjówka "Roja" i "Mazura".
W
wyniku tego donosu 13 kwietnia 1951 r. „Rój”, który przebywał wówczas
wraz z Bronisławem Gniazdowskim „Mazurem” w gospodarstwie Burkackich we
wsi Szyszki (gm. Kozłowo, pow. pułtuski) został otoczony. W akcji brało
udział 270 żołnierzy z I Brygady KBW i nieustalona liczba
funkcjonariuszy UBP i MO. Gospodarstwo zostało otoczone potrójnym
pierścieniem tyraliery. Akcję grupy operacyjnej wspierał samolot
zrzucający flary oświetlające teren. Po kilku godzinach od rozpoczęcia
akcji obaj wyszli z ukrycia i podjęli próbę przedarcia się przez kordon
przeciwnika. Padli w krzyżowym ogniu broni maszynowej.
Z raportu
dowództwa I Brygady KBW z likwidacji st. sierż. Mieczysława
Dziemieszkiewicza „Roja” i st. strz. Bronisława Gniazdowskiego „Mazura” w
dn. 13 kwietnia 1951 r., wnioskować można, że jeden z partyzantów,
ciężko ranny, w momencie zbliżania się do niego grupy operacyjnej
popełnił samobójstwo.
[…] O godzinie 23.00 w
zabudowaniu, w którym przebywała banda, zaobserwowano podejrzane ruchy,
po czym zauważono szybko zbliżających się dwóch bandytów w kierunku
prawego skrzydła północno-zachodniej części obstawy. Na odległość 40-50 m
strz. Mrożek Zdzisław i strz. Lorec Bronisław, zauważywszy zbliżających
się bandytów, z pm-ów otworzyli seryjny ogień, po strzałach tych
usłyszano jęki bandytów. Ta część obstawy, która w tym czasie zauważyła
bandę, otworzyła po nich ogień. Na rozkaz d[owód]cy baonu ogień
przerwany, który trwał od trzech do czterech minut. W dalszym ciągu
teren oświetlono rakietami w celu zorientowania się w sytuacji, w tym
czasie zauważono w odległości około 45 metrów ustawiony na nóżkach rkm i
skierowany lufą w kierunku obstawy oraz leżących obok niego dwóch
bandytów.
Słysząc jęki, dowódca batalionu kpt. Goraj zdecydował:
wysłać grupę w sile trzech ludzi + pies służbowy (ppor. Światłowski) w
celu ujęcia jeszcze żywego bandyty. W czasie zbliżania się grupy do
rannego usłyszano z ich strony pistoletowy strzał, dowódca baonu, licząc
się ze stratami, na linię obstawy wycofał grupę w celu powtórnego
użycia grupy i psa służbowego na dłuższej lince. Po wyruszeniu grupy
oraz oświetleniu terenu rakietami zbliżająca się grupa zauważyła, że
obaj bandyci są zabici (godz. 23.20). Nie ściągając przez całą noc
obstawy, około godz. 6.00 dokładnie przeszukano melinę, gdzie wykryto
bunkier, w którym to ukrywała się banda.
Działania zakończono o godz.
7.00 […].Źródło: CAW, 1580/75/1466, k. 39-42, oryginał, mps.

Bronisław
Gniazdowski "Mazur" i Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój", polegli 13 IV
1951 r. w kolonii Szyszki – zdjęcie wykonane przez UB.
Zdjęcie pośmiertne Mieczysława Dziemieszkiewicza "Roja".
Zdjęcie pośmiertne Bronisława Gniazdowskiego "Mazura".
Upozowane
przez funkcjonariuszy UBP zdjęcie Mieczysława Dziemieszkiewicza "Roja" z
elementami umundurowania, którego nigdy nie używał (beret z milicyjnym
orzełkiem i trupią główką, trupia główka na kołnierzu bluzy).
St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój" należał do
najwybitniejszych, najbardziej energicznych i zdeterminowanych dowódców
polowych XVI Okręgu Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Cieszył się
poparciem ludności, dzięki któremu mógł tak długo działać i utrudniać
komunistom utrwalanie swej władzy. Poległ w walce o wolną i niepodległą
Polskę.
8
sierpnia 1945 r. został odznaczony Krzyżem Walecznych. 13 października
2007, za wybitne zasługi dla niepodległości Polski, prezydent RP Lech
Kaczyński odznaczył pośmiertnie st. sierż. Mieczysława Dziemieszkiewicza "Roja" Krzyżem
Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Został również
odznaczony Krzyżem Narodowego Czynu Zbrojnego.
GLORIA VICTIS !!!
- St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz ps. „Rój" i XVI Okręg Narodowego Zjednoczenia Wojskowego>
- Wojciech J. Muszyński, Komendant "Rój", co komunie się nie kłaniał>
- Grzegorz Makus, "Rój" – dowódca niezłomny ["Nowe Państwo", Nr 3 (73)/2012]>
- Dwugłos o filmie Jerzego Zalewskiego "Historia Roja" [wpolityce.pl]>
- Historia Roja [oficjalny zwiastun HD]>
Premiera filmu "Historia Roja"> - HISTORIA ROJA (filmpolski.pl)>
- HISTORIA ROJA (filmweb.pl)>
Monument w hołdzie por. Stefanowi Bronarskiemu ps. "Liść"
W imieniu organizatorów, serdecznie zapraszam na uroczyste odsłonięcie monumentu poświęconego jednemu z najbardziej zasłużonych dla Płocka żołnierzy podziemia antykomunistycznego por. Stefanowi Bronarskiemu ps. „Liść” oraz innym bohaterom walczącym z sowieckim okupantem na ziemiach Mazowsza.
Uroczystość odbędzie się 17 września bieżącego roku i rozpocznie ją Msza św. koncelebrowana w Bazylice Katedralnej w Płocku. Następnie uczestnicy przemaszerują na cmentarz przy al. F. Kobylińskiego. Na miejscu odsłonięty zostanie Grobowiec Rodziny Bronarskich wraz z Panteonem Żołnierzy Wyklętych. Uroczystości będzie towarzyszyć Kompania Honorowa Wojska Polskiego, udział w niej wezmą również Rodziny Bohaterów oraz rekonstruktorzy. Wydarzenie zakończy konferencja naukowa pt. „Żołnierze Wyklęci Mazowsza” zaplanowana na godzinę 14.00 w auli Centrum Edukacji przy ul. Łukasiewicza.
Organizatorami uroczystości są Stowarzyszenie Historyczne im. 11. Grupy Operacyjnej NSZ oraz Stowarzyszenie Starówka Płocka.
Sponsorem konferencji naukowej jest PKN Orlen.
W grobowcu, w którym spoczną bliscy por. Stefana Bronarskiego, będzie także mauzoleum Żołnierzy Wyklętych, w którym zostaną pochowani ci żołnierze antykomunistycznego podziemia, których szczątki zostaną odnalezione na terenie płockiej komendy policji przy ul. 1 Maja.




Por. Stefan Bronarski "Liść", "Roman"
Por. Stefan Bronarski „Liść”, „Roman” – ur. 17 VIII 1916 r. w Płocku. Ukończył gimnazjum im. Władysława Jagiełły w Płocku, w okresie młodości aktywnie działał w Towarzystwie Gimnastycznym „Sokół”. W latach 1937–1938 ukończył Szkołę Podchorążych Rezerwy Piechoty. Po zakończeniu służby wojskowej rozpoczął studia w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Podczas wojny obronnej 1939 r. walczył w obronie Warszawy, gdzie dostał się do niewoli niemieckiej, z której szybko zdołał się wydostać. Od 1940 r. w konspiracji, początkowo w szeregach Narodowej Organizacji Wojskowej na terenie Płocka, gdzie brał udział w akcjach dywersyjnych (m.in. w spaleniu magazynów z materiałami łatwopalnymi i rozdzielni elektrycznych w Płockiej Stoczni Rzecznej), następnie w Narodowych Siłach Zbrojnych w pow. Przasnysz. Wiosną 1944 r., po scaleniu NSZ z AK, objął dowództwo Kedywu Inspektoratu i Obwodu Płockiego AK (podlegały mu dwa plutony bojowe). Za dowodzenie akcjami zbrojnymi został odznaczony Krzyżem Walecznych i awansowany do stopnia podporucznika.
Stefan Bronarski
Po wkroczeniu wojsk sowieckich nie zaprzestał działalności niepodległościowej. Na rozkaz Inspektora Płocko-Sierpeckego AK ppor. Michała Tomczaka „Bończy” organizował na terenie powiatów płockiego, płońskiego i sierpeckiego pierwsze struktury samoobrony, gromadził broń, ukrywał i legalizował ściganych przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa żołnierzy AK. Latem 1946 r. utworzył strukturę Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, występującą jako 11. Grupa Operacyjna NSZ. Nie ujawnił się podczas amnestii w 1947 r. i kontynuował walkę przejmując działające nadal oddziały Ruchu Oporu Armii Krajowej. Podległe mu oddziały wykonały kilkadziesiąt akcji przeciwko komunistycznemu aparatowi represji. 26 IX 1948 r. w Warszawie został aresztowany wraz z większością członków sztabu 11. Grupy Operacyjnej NSZ.
Proces sztabu "XXIII” Okręgu NZW. Na ławie oskarżonych siedzą od lewej: Jerzy Wierzbicki "Dodek”, Stanisław Lewandowski "Ogrodnik”, Jan Przybyłowski "Onufry” (stoi), Stefan Bronarski "Liść”, "Roman”, Stefan Majewski "Szczepan”, Wiktor Stryjewski "Cacko”, Jan Nowak "Korab”.
Na mocy wyroku Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie por. Stefan Bronarski "Liść" został zamordowany 18 stycznia 1951 r. w więzieniu mokotowskim. Miejsce jego pochówku pozostaje nieznane.

Czytaj również:
Odsłonięcie pomnika kpt. Jana Dubaniowskiego "Salwy"
W imieniu organizatorów zapraszam na uroczystości związane z 69. rocznicą ostatniej walki i śmierci kpt. Jana Dubaniowskiego "Salwy", które odbędą się w dniach 17 i 18 września 2016 r. w Zakliczynie oraz Rudzie Kameralnej, gdzie zostanie odsłonięty pomnik poświęcony kpt. "Salwie".
Więcej informacji na załączonym programie uroczystości:
Zbigniew Herbert


Kpt. Jan Dubaniowski "Salwa" (1912-1947)
27 września 1947 roku, poległ w walce z obławą UB kpt. Jan Dubaniowski ps. „Salwa”, dowódca oddziału partyzanckiego „Żandarmeria”, który w latach 1945–1947 należał do najbardziej aktywnych jednostek partyzanckich antykomunistycznego podziemia w Krakowskiem. Faktycznie będąc oddziałem poakowskim, od 1945 r. konsekwentnie uznawał swą przynależność do Narodowych Sił Zbrojnych. Po śmierci dowódcy część jego żołnierzy walczyła z komunistami do 1951 roku.
Jan Dubaniowski, zdjęcie z 1942 r. (archiwum rodzinne).

Żołnierze oddziału kpt. Jana Dubaniowskiego "Salwy". Dowódca stoi w środku.
Kapitan Jan Dubaniowski "Salwa" jako jeden z nielicznych dowódców
antykomunistycznego podziemia posiada swój grób. Został pochowany na
cmentarzu parafialnym w Zakliczynie (w powiecie tarnowskim, woj. małopolskie).

kpt. Jana Dubaniowskiego "Salwy" na cmentarzu w Zakliczynie. Staraniem
rodziny został on zdemontowany i w 2015 roku został wybudowany i poświęcony
nowy nagrobek (zdjęcie poniżej).



Kpt. Jan Dubaniowski "Salwa", zdjęcie powojenne (archiwum rodzinne).
Więcej o kpt. Janie Dubaniowskim "Salwie" i jego żołnierzach czytaj:
70. rocznica śmierci ppor. "Lwa"
70 lat temu, 8 września 1946 roku, w miejscowości Ignasin (Gmina Fajsławice) w walce z grupą operacyjną UB-MO poległ podporucznik Antoni Kopaczewski "Lew" wraz z pięcioma podkomendnymi. 

ppor. Antoni Kopaczewski "Lew"
Antoni Kopaczewski "Lew"
– jeden z wielu żołnierzy wyklętych, urodził się w roku 1918 w Majdanie
Brzezickim pod Piaskami na Lubelszczyźnie. W latach trzydziestych
ukończył szkołę podoficerską w Nisku i do 1938 r. pełnił służbę zawodową
w Wojsku Polskim. Pracę podjętą na kolei w Warszawie przerwało
powołanie do 43. pp. w Równem i wybuch wojny. Jeszcze we wrześniu tego
roku Antoni Kopaczewski przedostał się w rodzinne strony i szybko
włączył się do pierwszej organizacji konspiracyjnej powstającej na tym
terenie – „Baonów Zemsty”, zorganizowanej przez miejscowego komendanta
Związku Strzeleckiego, Jerzego Drylskiego. Po rozbiciu tej organizacji
przez Niemców, nieustannie ukrywając się przed poszukującym go okupantem
związał się z konspiracją ZWZ-AK w Piaskach.
Partyzanci z oddziału Antoniego Kopaczewskiego "Lwa".
Po
wkroczeniu Armii Czerwonej i aresztowaniu m.in. szefa placówki AK w
Piaskach, „Lew” odbudował struktury konspiracyjne. Jesienią 1945 r. po
zdemaskowaniu rzeczywistych intencji autorów amnestii ogłoszonej dla
żołnierzy podziemia niepodległościowego Antoni Kopaczewski wszedł do
organizacji „Wolność i Niezawisłość”. W końcu sierpnia 1946 r. kpt. Zdzisław Broński "Uskok", na rozkaz mjr. Hieronima Dekutowskiego "Zapory",
przejął
zwierzchnictwo nad liczącym wówczas ok. dziesięciu partyzantów
patrolem Antoniego Kopaczewskiego "Lwa", działającym wówczas w powiecie
krasnostawskim, a tym samym podporządkował go rozkazom dowódcy
zgrupowania partyzanckiego Inspektoratu lubelskiego WiN. Oddział
Antoniego Kopaczewskiego odpowiadał m.in. za wydawanie konspiracyjnego
pisma "Wolność i Niezawisłość".
Żołnierze oddziału ppor. Antoniego Kopaczewskiego "Lwa" (stoi pierwszy z lewej). 1946 r.
8
września 1946 r. funkcjonariusze UBP z Lublina i Krasnegostawu wsparci
przez milicjantów przeprowadzili obławę na „Lwa” i jego podkomendnych,
ukrywających się na terenie gospodarstwa związanej z oddziałem rodziny
Dziechanów w Ignasinie. W kilkugodzinnej walce, poza dowódcą – ppor. Antonim Kopaczewskim "Lwem", polegli: Władysław Sampolski
„Aniołek”, Stanisław Pędrak „Poleszuk”, Józef Dziachan „Pościgowy”,
Tadeusz Dziachan „Leśny”, Wincenty Kisielewski „Lipa”.
W
płonących zabudowaniach śmierć ponieśli także Helena i Stanisław
Dziachan wraz z 4-letnią córką Anną. Cztery osoby zostały aresztowane. Wszyscy ujęci członkowie i współpracownicy oddziału otrzymali wieloletnie wyroki więzienia.
Żołnierze z oddziału ppor. "Lwa". Od lewej: Mieczysław Piłat "Rydz", Władysław Sampolski "Anioł".
Przeprowadzenie skutecznej akcji przeciw partyzantom umożliwiły bezpiece informacje uzyskane od komendanta rejonu organizacji WIN Władysława Ziętka ps. "Hejnał", "Nieznany", "Kulawy", który 8 września 1946 r. został zatrzymany przez U.B. w Lublinie. Podczas brutalnego przesłuchania zeznał, że w miejscowości Ignasin gm. Fajsławice w gospodarstwie Józefa Dziachana często przebywa Antoni Kopaczewski "Lew" wraz z 5-6 ludźmi. Na tej podstawie niezwłocznie zorganizowano grupę operacyjną, złożoną z 38 funkcjonariuszy UB i MO i wysłano ją na miejsce.
Oddział „Lwa” posiadał na Ignasinie dwie wypróbowane, stałe kwatery: zabudowania Joanny Matraszkowej oraz gospodarstwo rodziny Dziachanów. Michalina Dziachanówna "Sikorka" była łączniczką i sanitariuszką oddziału. 7 września dowódca partyzantów podjął decyzję o zmianie kwatery; noc z 7 na 8 września miała być ostatnią spędzoną w gospodarstwie Dziachanów. Nad ranem obudziły ich odgłosy dalekich strzałów. Chwycili za broń. Za chwilę z kilku kierunków, ku stodole w której spali, posypały się serie broni maszynowej. Podjęli beznadziejną walkę.
Wincenty Kisielewski "Lipa" pierwszy wybiegł ze stodoły, prowadząc na oślep ciągły ogień ze swego erkaemu. Padł martwy po kilkunastu krokach. Wtedy „Lew” krzyknął do „Liska”:
– Leć do mieszkania! Jak ciebie aresztują, powiedz, że zatrzymaliśmy ciebie siłą. Nie znasz nas!
Po tych słowach „Lew” i „Aniołek” jednocześnie wybiegli ze stodoły, strzelając ze swoich MP-40. Ich automaty umilkły niemal jednocześnie, już po kilku sekundach. „Lisek” wyjrzał przez szparę w deskach i dostrzegł martwego „Lipę”, w innym miejscu nieruchome sylwetki „Lwa” i „Aniołka”. W środku pozostało już tylko dwóch – on oraz Tadeusz Dziachan „Leśny”. Ten powiedział, rezygnując z ucieczki:
– Skacz do domu! Ja zostaję. Może się uda…
„Lisek” wypadł z wrót stodoły i zygzakiem przebiegł ku mieszkaniu. Ścigał go jadowity syk kul. Dopadł drzwi sieni, a tam spod jego stóp dobiegł go głos:
– Tu, do nas!
To była piwnica. Skoczył do środka. W półmroku dostrzegł sylwetki i twarze całej rodziny Dziachanów oraz żony „Aniołka” – Janiny. Jeszcze nie wiedziała, że od kilku minut jest już wdową.
Dom podpalony kulami zapalającymi, stanął w płomieniach. To samo stało się ze stodołą. Na nieszczęście, w pobliżu otworu piwnicy stało kilka worków azotniaku. Pod wpływem wysokiej temperatury płonącego domu, azotniak zaczął się topić wydzielając trujące związki. „Lisek” doradzał, aby trzymali usta jak najbliżej ziemi. Czteroletnia córka Dziachanów – Ania, krzyczała nieprzerwanie, wchłaniając większe dawki oparów azotniaku. Wkrótce umilkła, jak się potem okaże, śmiertelnie zatruta gazem. Jej ojciec uniósł ją wyżej w nadziei, że u sufitu piwnicy będzie więcej czystego powietrza, lecz Ania bezwładnie już zwisała z jego ramion. Wkrótce i on padł nieprzytomny.
Po dopaleniu się ognia, z piwnicy ubecy wydobyli martwych: Stanisława Dziachana, jego córkę Anię, żonę Helenę oraz nieprzytomną żonę „Anioła”, a także siostry: Michalinę, („Sikorkę”) i Władysławę Dziachan. „Lisek” wydostał się o własnych siłach. W świetle poranka, w otoczeniu ubeków ujrzał „Nieznanego”. Zrozumiał, kto był sprawcą tragedii i jak do niej doszło. W pobliżu obory dostrzegł kolejną ofiarę pacyfikacji. Był to Józef Dziachan. Noc spędzał w oborze. W trakcie strzelaniny wybiegł na zewnątrz — i tak już został, dzieląc los pozostałych ofiar.
Tadeusz Dziachan „Leśny”, który wcześniej pozostał sam w stodole, zaszył się w słomie. Płonąca stodoła pełna snopków, całkowicie zwęgliła jego ciało. Nie próbował uciekać. Wolał śmierć w płomieniach niż kule ubeków lub tortury. Przez kilka dni nikt nie wiedział czy przeżył, uciekł, co się z nim stało. Żywiono nadzieję, że był jedynym, który zdołał wymknąć się ze stodoły. Po kilku dniach, pod szczątkami spalonej stodoły, znaleziono i rozpoznano jego zwęglone zwłoki.
Pośrednim sprawcą stuprocentowego sukcesu ubeków, okazał się Stanisław Pędrak "Poleszuk". W nocy zszedł z warty, udał się do sąsiednich zabudowań odległych od Dziachanów o około 150 metrów. Nad ranem został zaalarmowany warkotem zbliżających się dwóch samochodów – chevroleta i studebakera. Na widok wysypujących się z nich ubeków i kabewistów oddał kilka ostrzegawczych strzałów, aby zaalarmować kolegów, a następnie pędem skierował się w stronę lasu. Nie zdołał tam dobiec. Padł pod celnym ogniem wroga. Dla śpiących w stodole partyzantów było już jednak na ucieczkę za późno…

Zabici
podczas walki w Ignasinie żołnierze z oddziału "Lwa". Leżą od
lewej:Władysław Sampolski "Anioł", Józef Dziachan "Pościgowy", Stanisław
Pędrak "Poleszuk", Antoni Kopaczewski "Lew", Wincenty Kisielewski
"Lipa". Zdjęcie wykonane przez UB, 8 IX 1946 r.
Najbliżsi poległych żołnierzy WiN, wśród nich synowie „Lwa”, spotykali się z szykanami praktycznie przez cały okres PRL.
Dnia
8 września 2006 r. na Lubelszczyźnie odbyły się uroczystości
upamiętniające 60. rocznicę śmierci ppor. Antoniego Kopaczewskiego "Lwa"
i jego poległych podkomendnych.
Pomnik we wsi Ignasin, upamiętniający miejsce śmierci ppor. „Lwa” i jego podkomendnych w dniu 8 września 1946 r., odsłonięty w 60. rocznicę Ich śmierci.

GLORIA VICTIS !!!
Czytaj również:
Uroczystości pogrzebowe "Inki" i "Zagończyka"
27 sierpnia 2016 (sobota)
- 17.00–22.00. Wystawienie trumien z doczesnymi szczątkami bohaterów w Kaplicy Królewskiej w Gdańsku (ul. Św. Ducha 42)
28 sierpnia 2016 (niedziela)
- 13.00–14.30. Msza św. w Bazylice konkatedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gdańsku (ul. Podkramarska 5), której przewodniczył będzie metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź (transmisja mszy św. na telebimie ustawionym na ścianie Bazyliki od ul. Św. Ducha).
- ok. 14.30. Formowanie konduktu pogrzebowego i przemarsz z Bazyliki na Cmentarz Garnizonowy w Gdańsku trasą: ul. Piwna (Bazylika konkatedralna Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gdańsku) – Węglarska – Szeroka – Targ Drzewny – Hucisko – 3 Maja – gen. Antoniego Giełguda (Cmentarz Garnizonowy). Przemarsz ok. 40 min.
- ok. 15.30–17.00. Uroczystości pogrzebowe na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku, którym przewodniczył będzie metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź.
- Przemówienia: zaproszonych gości, przewodniczącego NSZZ „Solidarność” Piotra Dudy, zastępcy prezesa IPN dr. hab. Krzysztofa Szwagrzyka, rodzin bohaterów.
- Salwa honorowa Kompanii Honorowej
Organizatorami pogrzebu są Instytut Pamięci Narodowej – Komisja Ścigania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu oraz NSZZ „Solidarność”.
Pogrzeb państwowy śp. Danuty Siedzikówny pseudonim „Inka”, sanitariuszki 5 Wileńskiej Brygady AK, oraz śp. Feliksa Selmanowicza – pseudonim „Zagończyk”, dowódcy 2 kompanii 4 Wileńskiej Brygady AK odbędzie się w niedzielę 28 sierpnia 2016 r. – w 70. rocznicę wykonania wyroku śmierci na bohaterach przez komunistycznych oprawców.
Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się Mszą św. w Bazylice konkatedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gdańsku, o godz. 13.00, skąd kondukt pogrzebowy uda się na Cmentarz Garnizonowy w Gdańsku, ul. Dąbrowskiego 2. Będzie im przewodniczył abp Sławoj Leszek Głódź.
Dzień wcześniej, w sobotę 27 sierpnia, w Kaplicy Królewskiej Bazyliki konkatedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gdańsku, w godzinach 17.00-22.00, zostaną wystawione trumny ze szczątkami bohaterów.
Pochówek bohaterów będzie wspólny, o czym zdecydowały ich rodziny. Oboje zginęli tego samego dnia w 1946 r., pochowani zostali też obok siebie w bezimiennym grobie. Miejsce to jesienią 2014 r. odnalazł na cmentarzu garnizonowym w Gdańsku zespół poszukiwawczy IPN, kierowany przez prof. Krzysztofa Szwagrzyka.
Więcej na temat "Inki" czytaj:
- Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba… – 69. rocznica zamordowania Danuty Siedzikówny "Inki">
- Egzekucja "Inki" i "Zagończyka" – część 1>
- Egzekucja "Inki" i "Zagończyka" – część 2>
- Profanacja pomnika "Inki" w Krakowie>
- WARTO PRZECZYTAĆ (i obejrzeć)… (53) – Piotr Szubarczyk, Inka. Zachowałam się jak trzeba…>
- „INKA” i „ZAGOŃCZYK”>
- "INKA 1946" – spektakl Sceny Fakty TVP>
- Inka 1946… Ja jedna zginę (spektakl W. Tomczyka, youtube, całość)>
- The Execution of "Inka" And "Zagonczyk" (anglojęzyczna wersja na stornie www.doomedsoldiers.com)>
- Danuta Siedzikówna – wspomnienie>
- Ppor. Zdzisław Badocha "Żelazny">
- BRYGADY ”ŁUPASZKI” i ”MŁOTA”>
- Pięcioro bohaterów (w tym Danuta Siedzikówna "Inka") odzyskało nazwiska – Warszawa, 1 marca 2015>
- "INKA" ODNALEZIONA (youtube)>
Źródło: Instytut Pamięci Narodowej>
Strona główna>
Prawa autorskie>
66. rocznica likwidacji oddziału NZW "Garbatego"
66 lat temu, 19 sierpnia 1950 r. połączone siły UB, MO i KBW rozpoczęły obławę, która doprowadziła do zlikwidowania oddziału partyzanckiego Narodowego Zjednoczenia Wojskowego dowodzonego przez Adama Kusza „Garbatego”.

Oddział Adama Kusza. W rzędzie górnym (od lewej): Adam Kusz „Garbaty”, Kazimierz Zabiegliński „Kuna”, Tadeusz Haliniak „Opium” (z tyłu), Józef Kłyś „Rejonowy” (z tyłu), Władysław Ożga „Bór”, Stanisław Bielecki „Orzeł”. W środkowym: Stanisław Łukasz „Marciniak”, Tadeusz Parylak „Czarny”, Michał Krupa „Wierzba”. W dolnym: Andrzej Dziura „Stryj”, Andrzej Kiszka „Dąb”. Grupa „Garbatego” była jedną z ostatnich działających na południu Lubelszczyzny zbrojnych formacji antykomunistycznego podziemia. Adam Kusz był wcześniej żołnierzem Józefa Zadzierskiego ps. „Wołyniak”, znanego na całym Zasaniu dowódcy oddziału NZW. Po jego śmierci przejął dowodzenie grupą, z którą przeprowadził w następnych latach wiele akcji przeciwko MO, ORMO i UB oraz komunistycznym aparatczykom. Schronieniem dla żołnierzy „Garbatego” były lasy janowskie i lipskie.
19 VIII 1950 r. rejon przebywania oddziału został okrążony przez oddziały KBW. O godzinie 5.00 w stronę partyzanckiego obozu ruszyła grupa szturmowa KBW. Obława trwała cały dzień. W jej trakcie miały miejsce dwa starcia z próbującymi się przebić partyzantami, w wyniku których zostało rannych dwóch żołnierzy KBW, a partyzanci stracili trzech ludzi. Po nastaniu zmroku grupa szturmowa opuściła las i wzmocniła kordon obławy, który w nocy był kilka razy nieskutecznie atakowany przez pozostałych przy życiu partyzantów.
20 sierpnia grupa szturmowa ponownie weszła do lasu i rozpoczęła przeszukiwanie. Tego dnia partyzanci ponownie próbowali wydostać się z okrążenia, lecz po ciężkich walkach, w wyniku których został ranny jeden z oficerów KBW, musieli się wycofać.
Trzeciego dnia akcji o godz. 8.00 KBW rozpoczęło ponowne przeszukiwanie terenu połączone z zacieśnianiem linii okrążenia. W trakcie tych działań żołnierze KBW znaleźli ukrytego po mchem Władysław Ożgę „Bora”, którego zabito na miejscu, następnie jeszcze jednego partyzanta, ukrytego za pniem drzewa, który także został zamordowany.
W tym dniu, o godzinie 20.00 zakończono akcję. W jej wyniku zginęło pięciu partyzantów. Byli to: Adam Kusz „Garbaty”, Władysław Ożga „Bór”, Andrzej Dziura „Stryj”, Wiktor Pudełko „Duży” i prawdopodobnie Stanisław Bielecki.

Lato 1949 r. Żołnierze z grupy Adama Kusza „Garbatego”. Stoją od lewej: Wiktor Pudełko „Duży”, Michał Krupa „Wierzba”. Siedzą: Tadeusz Haliniak „Opium”, Adam Kusz „Garbaty”.
GLORIA VICTIS !!!
Więcej o likwidacji oddziału NZW „Garbatego” czytaj na stronie w kategorii „OSTATNI ŻOŁNIERZE NIEPODLEGŁEJ„ w artykule:
68. rocznica śmierci ppor. "Igły"


Ppor. Tadeusz Zieliński ps. "Igła".
68 lat temu, 24 czerwca 1948 r., otoczony i ranny, rozerwał się granatem ostatni dowódca polowy oddziału partyzanckiego wywodzącego się ze Związku Zbrojnej Konspiracji, ppor. Tadeusz Zieliński „Igła”.
Był on jednym z najbardziej zdeterminowanych w walce żołnierzy antykomunistycznego podziemia na Kielecczyźnie. O żadnej innej zbrojnej grupie podziemia, funkcjonującej w latach 1947-1948 na tamtejszym terenie, nie mówiono w kręgach władzy komunistycznej z taką obawą i respektem jak o oddziale „Igły”. Swoisty hołd oddał mu płk UB/SB Stanisław Wałach, który w swoich wspomnieniach z okresu „utrwalania władzy ludowej” nazwał ppor. „Igłę” nieugiętą bestią.
Ppor. Tadeusz Zieliński "Igła", pośmiertne zdjęcie wykonane przez UB (Fot. AIPN).
Więcej informacji o ppor. "Igle" w artykule:

Pomnik odsłonięty 7 kwietnia 2012 r. w miejscowości Dzierzkówek Stary, gm. Skaryszew, poświęcony żołnierzom wyklętym wywodzącym się z terenu gminy Skaryszew, m.in. z oddziału ppor. Tadeusza Zielińskiego „Igły”, którzy oddali swoje życie w latach 1945-1954 walcząc z komunistycznym zniewoleniem.
II Inspektorat Zamojski AK (1948-1950)
W imieniu organizatorów mam przyjemność zaprosić na uroczystości pod hasłem "Konspiracja w Klasztorze", upamiętniające działalność II Inspektoratu Zamojskiego Armii Krajowej, które odbędą się w dniach 1-3 lipca 2016 r. w Bazylice Św. Antoniego w Radecznicy.
1 lipca PIĄTEK (Bazylika Św. Antoniego w Radecznicy)
- 18:00 – Otwarcie wystawy poświęconej płk Marianowi Pilarskiemu ps. "Jar"
2 lipca SOBOTA (Plac za Urzędem Gminy w Radecznicy)
- 09:00 – Zawody strzeleckie o Puchar im. płk Mariana Pilarskiego ps. "Jar"
- 16:30 – spotkanie z prof. Krzysztofem Szwagrzykiem
- 18:00 – Inscenizacja potyczki partyzanckiej
- 19:00 – Koncert patriotyczny m.in. zespołu Forteca
- 20:00 – Wspólne ognisko
3 lipca NIEDZIELA (Bazylika Św. Antoniego w Radecznicy)
- 11:45 – Uroczysty przemarsz z placu za Urzędem Gminy do Klasztoru
- 12:00 – Rekonstrukcja Przysięgi II Inspektoratu Zamojskiego Armii Krajowej z września 1948 r.
- 12:15 – Uroczysta Msza Święta w intencji Polskiego Podziemia Niepodległościowego z udziałem Orkiestry Wojskowej
- Przemówienia okolicznościowe
- Ceremoniał Wojskowy (Hymn Narodowy, Apel Pamięci, Salwa Honorowa)
- Odsłonięcie i poświęcenie tablicy pamiątkowej poświęconej płk Marianowi Pilarskiemu ps. "Jar"
- Pośmiertny awans Jana Hadama ps. "Agrest" – Komendanta Rejonu Szczebrzeszyn II Inspektoratu
- 14:00 – Obiad dla zaproszonych gości
Marian Pilarski „Jar” (1902-1952) to kolejno: żołnierz Marszałka Piłsudskiego, uczestnik walk w obronie Lwowa i wojny polsko-bolszewickiej, obrońca Polski we wrześniu 1939 w Armii Polesie, Komendant Placówki AK Tyszowce, Komendant Obwodu Zamojskiego WiN i Inspektor Inspektoratu Zamojskiego WiN, wreszcie twórca i Inspektor II Inspektoratu Zamojskiego AK ze sztabem w klasztorze w Radecznicy.
Mjr Marian Pilarski ps. "Jar", w latach 1948-1950 Inspektor II Inspektoratu Zamojskiego AK, zamordowany przez komunistów 4 marca 1952 r. na Zamku Lubelskim. Miejsce pochówku nieznane.
W marcu i wrześniu 1948 roku w Klasztorze odbywają się uroczyste przysięgi konspiratorów i zakonników. Przyzwolenie na działalność konspiracyjną na terenie klasztoru w Radecznicy daje Prowincjał na Polskę o. Bronisław Szepelak. II Inspektorat Zamojski AK miał na celu likwidowanie zdrajców, szpicli, funkcjonariuszy UB, NKWD i szkodliwych partyjniaków sprawy polskiej. Sporządzano plany sytuacyjne, rozmieszczenia Wojsk Polskich, radzieckich oraz ich uzbrojenia. Agitowano przeciwko powstawaniu spółdzielni produkcyjnych na wzór kołchozów. Gromadzono broń na wypadek zapowiadanej III Wojny Światowej między wschodem a zachodem. Inspektorat miał stanowić zbrojne ramię wojsk sojuszniczych i toczyć otwartą walkę z sowietami.
12 kwietnia 1950 roku następują aresztowania kierownictwa II Inspektoratu Zamojskiego AK z majorem Marianem Pilarskim „Jar” na czele, a 20 czerwca następuje tak zwana druga kasata klasztoru w Radecznicy. Zakonnicy zostają aresztowani a klasztor i gimnazjum zostają zamknięte.
W październiku 1951 roku po procesie pokazowym przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Lublinie zapadają surowe wyroki. Na czterokrotną karę śmierci skazany zostaje major Marian Pilarski „Jar” i jego podkomendny podporucznik Stanisław Bizior „Eam” pozostali zostają skazani na długoletnie więzienia, w tym Prowincjał na Polskę o. Bronisław Szepelak, o. Wacław Płonka „Czarny”, o. Hugolin Ryba ” Robak” i inni. Wyroki śmierci na Marianie Pilarskim i Stanisławie Biziorze zostają wykonane na Zamku Lubelskim 4 marca 1952 roku. Da dnia dzisiejszego nie wiadomo gdzie zostali pochowani.
II Inspektorat Zamojski Armii Krajowej, jak mówi jeden z historyków,
[…] był prawdopodobnie największą i najsilniejszą liczebnie inicjatywą konspiracyjną po 1947 r. To fenomen organizacyjny i społeczny, o którym powinniśmy pamiętać. To się w innych miejscach w Polsce nie zdarzyło.
Organizatorami wydarzenia są: Bazylika Św. Antoniego w Radecznicy oraz Stowarzyszenie Na Rzecz Rozwoju Lokalnego "Mokrelipie" przy współpracy z Wójtem Gminy Radecznica.
70. rocznica śmierci majora "Orlika"


Mjr Marian Bernaciak "Orlik"
70 lat temu, 24 czerwca 1946 roku, podczas próby przebicia się przez kordon obławy grupy operacyjnej LWP koło wsi Piotrówek (pow. garwoliński), zginął major Marian Bernaciak ps. "Orlik", dowódca Inspektoratu WiN Puławy oraz dowódca zgrupowania oddziałów partyzanckich WiN w Inspektoracie Rejonowym "Puławy".
Wraz z żołnierzami ochrony osobistej wracał z odprawy dowództwa Inspektoratu Wolność i Niezawisłość Puławy do swojego zgrupowania stacjonującego koło wsi Hordzieżka w powiecie łukowskim. 20 kilometrów przed celem grupa zatrzymała się na skraju wsi Piotrówek, aby podkuć konia u kowala Bolesława Pyrki. O podejrzanych gościach sołtys Jan Maraszek, za pośrednictwem swojego syna, powiadomił posterunek MO w pobliskim Trojanowie i oddział żołnierzy z 1. DP w Więckowie, którzy patrolowali teren przed zbliżającym się referendum. Zorganizowano zasadzkę. Jedna grupa wkroczyła do wsi, a druga zablokowała przewidywaną drogę ucieczki do pobliskiego lasu.
Partyzanci podjęli próbę przebicia się z okrążenia, ale tylko dwóm udało się wyrwać z kotła. Dwóch wpadło w ręce UB, natomiast mjr "Orlik" wraz z Leonem Jankowskim "Ogarkiem", polegli.
Raport szefa WUBP płk. Paszty do MBP o likwidacji mjr. Mariana Bernaciaka "Orlika". Fot. AIPN.
Pośmiertna fotografia mjr. Mariana Bernaciaka "Orlika", wykonana przez ubeków dnia 24 czerwca 1946 r. Fot. AIPN.
Ciało "Orlika" ubecy zabrali do Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa na Pradze w Warszawie. Tam przez kilka dni upewniali się, czy to on, sprowadzając do jego zwłok więzionych rodziców i podkomendnych. Jedną z nich była Halina Rybakowska "Iskierka", która tak zapamiętała ostatnie spotkanie ze swoim dowódcą:
"W wielkiej świetlicy ułożono go na deskach podwyższonych w górnej części ciała. Twarz była czysta i spokojna, wyglądał jakby spał, ręce miał ułożone wzdłuż ciała, lewa była pokrwawiona i poszarpana pociskiem dum-dum, prawa zupełnie czysta. Miał na sobie zielonkawą kurtkę o kroju wojskowym i bryczesy. Zaszokowały mnie jego bose stopy, z palcami nadgryzionymi przez szczury. Sala była wypełniona przez wysokiej rangi umundurowanych, obwieszonych orderami – mundury polskie i ruskie. Żołnierzy "Orlika" zwożono z różnych więzień i aresztów, doprowadzono też jego rodziców w celu zidentyfikowania go. Modlitwą i łzami pożegnałam swojego dowódcę."

Zdjęcie pośmiertne mjr. Mariana Bernaciaka "Orlika" wykonane przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Fot. AIPN.
Leon Jankowski "Ogarek", szef ochrony mjr. Mariana Bernaciak "Orlika". Poległ wraz ze swoim dowódcą w Piotrówku 24 czerwca 1946 r. Zdjęcie wykonano w Bobrownikach/k Dęblina na krótko przed śmiercią. Fot. AIPN.

Krzyż w miejscu śmierci mjr. Mariana Bernaciaka "Orlika"
Ciało majora Mariana Bernaciaka "Orlika" pokazano rodzinie, a następnie – starając się zabić także pamięć po nim – ukryto. Pogrzebano go tam, gdzie leżeli inni skrytobójczo pomordowani przez NKWD i UB – na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie, w kwaterze 45 N. Przez dziesięciolecia była tam jedynie studnia, błoto, wysypisko śmieci i szalety.
Dopiero w latach siedemdziesiątych udało się rodzinom pomordowanych dowiedzieć, gdzie leżą ich bliscy. Bardzo duża w tym dziele jest zasługa brata mjr. "Orlika", Lucjana Bernaciaka. Po dziesięciu latach usunięto bezczeszczące groby szalety, postawiono brzozowy krzyż, który jednak bardzo szybko został zniszczony przez "wandali".
Minęło kolejne dziesięć zanim upadł PRL i wyrażono zgodę na zbudowanie "Pomnika Więźniów Politycznych Straconych w latach 1944 – 1956". Po wielu staraniach i kłopotach pomnik odsłonięto 15 września 2001 roku.
26 czerwca 2005 roku w Zalesiu koło Ryk, przed domem, w którym urodził się „Orlik” miała miejsce uroczystość odsłonięcia i poświecenia pomnika poświęconego majorowi Marianowi Bernaciakowi.
GLORIA VICTIS !!!

Pomnik mjr Mariana Bernaciaka ps. "Orlik" w Zalesiu. Wyryta w kamieniu inskrypcja głosi: "A jeśli komu droga otwarta do nieba, tym, co służą ojczyźnie" Pieśń XII Jan Kochanowski./ W HOŁDZIE URODZONEMU W ZALESIU 6 MARCA 1917 R. MJR. MARIANOWI BERNACIAKOWI "ORLIKOWI" / Obrońcy ojczyzny we wrześniu 1939 r. / Organizatorowi ZWZ-AK w podobwodzie Dęblin-Ryki / Dowódcy OPI/15 PP "Wilków" Armii Krajowej / Komendantowi zgrupowań partyzanckich WiN w inspektoracie Puławy / POLEGŁEMU W WALCE O NIEPODLEGŁĄ POLSKĘ 24 CZERWCA 1946 R. / Społeczeństwo powiatu ryckiego 26 czerwca 2005 r. 
Pomnik w Zalesiu.
Pomnik w okolicach miejsca śmierci mjr. "Orlika". Napis na pomniku brzmi: NA TYCH POLACH POLEGŁ MJR MARIAN BERNACIAK "ORLIK" / KOMENDANT ODDZ. PARTYZ. ZGRUPOWANIA 15 PP "WILKÓW" AK / KMDT GRUP DYW. I O.P. WIN.
Więcej na temat mjr. Mariana Bernaciaka "Orlika" czytaj:
- Mjr Marian Bernaciak „Orlik” (1917 – 1946)>
- Mjr Marian Bernaciak „Orlik” (zolnierzewykleci.pl)>
- Marian Bernaciak "Orlik" – zginał wolny jak ptak>
- Marian Bernaciak [wikipedia]>
- Pamięć musi przetrwać>
- 63 rocznica rozbicia PUBP w Puławach>
- Inscenizacja rozbicia PUBP w Puławach – fotorelacja>
- 63 rocznica śmierci mjr. ”Orlika”>
- Marian Bernaciak "Orlik" (solidarni.waw.pl)>
- Ryccy radni nie chcą Orlika>
- Czas zabrać ordery (Nasz Dziennik)>
- Żołnierze KBW zatrzymają ordery (Nasz Dziennik)>
- Obchody 70. rocznicy śmierci "Orlika". Rekonstrukcja wydarzeń [TVP3 Lublin]>
- 70. rocznica śmierci mjr. Mariana Bernaciaka „Orlika” (Nasz Dziennik)>
Obejrzyj na youtube:








