59 rocznica śmierci mjr. "Zapory"

7 marca 2008 r. mija 59 lat od śmierci majora cc Hieronima Dekutowskiego "Zapory".


Mjr cc Hieronim Dekutowski ps. "Zapora"

Mjr. "Zapora", cichociemny, legendarny dowódca oddziałów partyzanckich Lubelszczyzny, został skazany na karę śmierci przez WSG w Warszawie i rozstrzelany w więzieniu MBP na warszawskim Mokotowie 7 marca 1949 r. wraz z grupą sześciu podkomendnych.
59 lat temu śmierć z rąk UB ponieśli:

Mjr cc Hieronim Dekutowski "Zapora" (ur. 1918) – cichociemny, komendant oddziałów leśnych Inspektoratu DSZ-WiN Lublin, a następnie dowódca zgrupowania partyzanckiego liczącego w szczytowym okresie ponad 300 ludzi;


Kpt. Stanisław Łukasik "Ryś" (ur. 1918) – dowódca oddziału w zgrupowaniu "Zapory";


Ppor. Roman Groński "Zbik" (ur. 1926) – dowódca oddziału żandarmerii zgrupowania;

Por. Jerzy Miatkowski "Zawada" (ur. 1923) – żołnierz zgrupowania, a następnie adiutant "Zapory";

Por. Tadeusz Pelak "Junak" (ur. 1922) – żołnierz "Zapory", członek siatki terenowej WiN;

Por. Edmund Tudruj "Mundek" (ur. 1923) – żołnierz oddziału "Rysia" w 1944 r. wywieziony do ZSRR, od 1946 r. ponownie w jego oddziale;

Por. Arkadiusz Wasilewski "Biały" (ur. 1925) – żołnierz zgrupowania, adiutant "Zapory".

Podczas niejawnej rozprawy 3 listopada 1948 r. w Wojskowym Sądzie Rejonowym w Warszawie, zasiadło ich siedmiu, oraz ich polityczny przełożony Władysław Siła-Nowicki. Oskarżeni dla ich poniżenia przebrani byli w mundury Wehrmachtu. W ostatnim słowie mjr "Zapora" nie prosił o najniższy wymiar kary, ale z godnością oświadczył, że decyzję pozostawia sądowi. 15 listopada 1948 r. skład orzekający pod przewodnictwem sędziego Józefa Badeckiego, który wcześniej skazał na śmierć m.in. rtm. Witolda Pileckiego, skazał go na 7-krotną karę śmierci, pozostali otrzymali podobne wyroki. Prośby o łaskę napisane do Prezydenta Bolesława Bieruta przez matkę i najstarszą siostrę Zofię Śliwę (czyniła też próby wydostania brata drogą dyplomatyczną poprzez Prezydenta Republiki Francuskiej; od końca lat 20. mieszkała we Francji i była odznaczona Legią Honorową za udział we francuskim ruchu oporu) zostały jednak odrzucone. "Zapora" wraz z podwładnymi trafił do celi dla "kaesowców", gdzie siedziało wówczas ponad 100 osób. Na przełomie stycznia i lutego 1949 r. podjęli oni próbę ucieczki – postanowili wywiercić dziurę w suficie i przez strych dostać się na dach jednopiętrowych zabudowań gospodarczych, a stamtąd zjechać na powiązanych prześcieradłach i zeskoczyć na chodnik przy ulicy Rakowieckiej. Kiedy do zrealizowania planu zostało ledwie kilkanaście dni, jeden z więźniów kryminalnych uznał, że akcja jest zbyt ryzykowna i wsypał uciekinierów, licząc na złagodzenie wyroku. Hieronim Dekutowski i Władysław Siła-Nowicki trafili na kilka dni do karceru, gdzie siedzieli nago, skuci w kajdany. 7 marca 1949 r. wykonano na nim karę śmierci; stracono też 6 jego podkomendnych. W chwili śmierci, pomimo tego, że miał tylko 30 lat, wyglądał jak starzec z siwymi włosami, wybitymi zębami, połamanymi rękami, nosem i żebrami oraz zerwanymi paznokciami. Do dziś nie są znane miejsca pochówku "Zapory" i jego ludzi.

GLORIA VICTIS !!!


POST MORTEM…

Przedwczoraj, 5 marca 2008 r., Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński wręczył Ordery Odrodzenia Polski, nadane 15 listopada 2007 r. wybitnemu dowódcy mjr. Hieronimowi Dekutowskiemu „Zaporze” i jego sześciu podkomendnym – żołnierzom Zgrupowania oddziałów AK-WiN. Uroczystość odbyła się w związku z 59. rocznicą wykonania wyroku śmierci na siedmiu „Żołnierzach Wyklętych”.

Za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej odznaczeni zostali pośmiertnie:

Mjr Hieronim Dekutowski „Zapora”
Kpt. Stanisław Łukasik „Ryś”
Ppor. Roman Groński „Żbik”
Por. Edmund Tudruj „Mundek”
Por. Jerzy Miatkowski „Zawada”
Por. Tadeusz Pelak „Junak”
Por. Arkadiusz Wasilewski „Biały”

Podczas uroczystości, za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, odznaczony został pośmiertnie również inny zasłużony żołnierz ze Zgrupowania mjr. „Zapory”, ostatni dowódca oddziałów partyzanckich Okręgu Lubelskiego WiN;

KRZYŻEM KOMANDORSKIM Z GWIAZDĄ ORDERU ODRODZENIA POLSKI
pośmiertnie:

Kpt. Zdzisław Broński „Uskok”

W uroczystości wzięli udział m. in. Poseł ziemi lubelskiej Elżbieta Kruk, Zastępca Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Ciechanowski, Wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej Maria Dmochowska, Prezes Środowiska żołnierzy AK i WiN „Zaporczyków” Adam Broński (syn kpt. "Uskoka") oraz nauczyciele i uczniowie Gimnazjum nr 9 im. c.c. majora Hieronima Dekutowskiego „Zapory” w Lublinie i Centrum Kształcenia Ustawicznego nr 1 w Lublinie – sprawujący opiekę nad pomnikiem Zgrupowania oddziałów majora „Zapory”.

Podczas uroczystości Prezydent RP powiedział:

„Szanowna Pani Poseł, Panie, Panowie Ministrowie, ale przede wszystkim Szanowni Państwo,

To nie pierwsza tego rodzaju uroczystość, która ma przywracać pamięć zapomnianą w Polsce przez lat kilkadziesiąt, przy czym pierwsze dwa pokolenia – aż po rok 19
89 – to był okres komunizmu. Trudno sobie wyobrazić, żeby w tym okresie przywracano pamięć o bohaterach drugiej konspiracji – Wolności i Niezawisłości, ruchu oporu Armii Krajowej i wielu innych organizacjach, które działały w tym czasie. Ale po roku 1989 nasza historia – o czym niejednokrotnie na tej sali mówiłem – ułożyła się w ten sposób, że wprawdzie można było pisać, mówić, zbierać materiały, ale takie uroczystości się nie odbywały.

To wynik „hybrydowego” charakteru państwa, które po roku 1989 odzyskaliśmy, które niewątpliwie było państwem niepodległym, ale które nie potrafiło do końca się zdecydować, o jaką tradycję jest oparte. O tradycję lat, w których ustrój był Polsce narzucony, narzuceni byli tzw. sojusznicy, w istocie protektorzy tego systemu, narzucone było ubezwłasnowolnienie społeczeństwa i narzucona była wersja historii. Wersja historii, w której żołnierze WiN-u i innych organizacji, to najpierw byli członkowie band, a później już może członkowie oddziałów (to zaczęło się zmieniać około 40 lat temu), ale oddziałów wrogich, słusznie zwalczanych. Z tych „band” zresztą do końca się nigdy nie wycofano. Dziś, przynajmniej w tym budynku, w którym urzęduje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, czasy się zmieniły. Mamy oddziały Wolności i Niezawisłości oraz innych organizacji, które w warunkach beznadziejnych, po Jałcie, starały się mimo wszystko walczyć o wolną Polskę. I żołnierzom tym oddziałów należny jest hołd od całej naszej ojczyzny. Ten hołd chciałem dziś złożyć – w imieniu całej Polski, a przynajmniej tej Polski, która chce być Polską wolną, Polską niezawisłą, suwerenną i nie wstydzącą się mówić o trudnych elementach swojej historii, bo każdy naród ma takie trudne sprawy, ale jednak ze swojej historii dumną.

Powtarzam: w imieniu tych wszystkich składam wszystkim żołnierzom Wolności i Niezawisłości – niejednego już odznaczyłem – a dziś w szczególności żołnierzom majora „Zapory” Dekutowskiego, należny im hołd. Proszę to, co się przed chwilą wydarzyło, traktować jako wyraz tego właśnie hołdu. Będziemy składać hołd także innym żołnierzom, ale trzeba podkreślić, że Lubelszczyzna, obok dwóch czy trzech innych województw, była w tym okresie niezwykle waleczna – tak samo jak była bardzo waleczna w okresie II wojny światowej. Na Lubelszczyznę oddziały armii sowieckiej, jeśli chodzi o dzisiejsze granice Polski, wkroczyły jako na pierwszą polską ziemię (powtarzam, mówię o powojennych granicach Polski), już w końcu lipca 1944 roku i bardzo szybko zaczęła się tam walka. Historia majora „Zapory”, który najpierw rozwiązał swój oddział, żeby w sierpniu 1944 roku wznowić działalność, jest tego najlepszym przykładem. Choć trzeba sobie jasno powiedzieć, że walka wtedy była skazana na przegraną, to jest ona niezbędnym w naszej historii świadectwem, że komunizm nie został zaakceptowany, że komunizmowi stawiano opór, że stawiały opór dziesiątki, setki, może nawet tysiące ludzi i że ten opór w końcu okazał się zwycięski.

Jeszcze raz chciałem, w imieniu wszystkich patriotycznie nastawionych rodaków, pokłonić się pamięci majora Hieronima „Zapory” Dekutowskiego, wszystkich jego towarzyszy straconych w marcu 1949 roku w więzieniu mokotowskim i wszystkich pozostałych „Zaporczyków” i żołnierzy Wolności i Niezawisłości”.

Źródło: www.prezydent.pl

Więcej na temat mjr. "Zapory" czytaj:

Mjr Hieronim Dekutowski "Zapora" (1918 – 1949) – część 1>
Mjr Hieronim Dekutowski "Zapora" (1918 – 1949) – część 2>

"Zapora" w sieci agentów – część 1>
"Zapora" w sieci agentów – część 2>

Strona główna>

WYSTAWA, PROMOCJA, UMOWA…

Włodawa, dnia 12 marca 2008 r.
Otwarcie wystawy „Zagłada polskich elit. Akcja AB – Katyń”,
Promocja „Atlasu polskiego podziemia niepodległościowego 1944–1956”,
Podpisanie umowy o współpracy między lubelskim Oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej a Urzędem Miejskim we Włodawie.

Włodawski Dom Kultury i Polskie Towarzystwo Historyczne Oddział we Włodawie zapraszają na otwarcie wystawy „Zagłada polskich elit. Akcja AB – Katyń” przygotowaną przez Biuro Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej, która odbędzie się w dniu 12 marca 2008 r. w Kinie Włodawskiego Domu Kultury, o godz. 12:00.

Wraz z otwarciem wystawy odbędzie się również promocja "Atlasu polskiego podziemia niepodległościowego 1944–1956”, którą poprowadzą pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej, dr Sławomir Poleszak, kierownik Referatu Badań Naukowych Biura Edukacji Publicznej IPN Oddział w Lublinie i Agnieszka Jaczyńska, kierownik Referatu Wystaw, Wydawnictw i Edukacji Historycznej IPN Oddział w Lublinie. Przewidziany jest pokaz multimedialny prezentujący treści zawarte w wydawnictwie.

+

Podczas tego wydarzenia nastąpi uroczyste podpisanie umowy o współpracy pomiędzy Instytututem Pamięci Narodowej Oddział w Lublinie, reprezentowanym przez Jacka Weltera – Dyrektora IPN O/Lublin, działającego z upoważnienia Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej a Urzędem Miejskim we Włodawie, reprezentowanym przez Jerzego Września – Burmistrza Włodawy.

Działając w przekonaniu o wielkiej wadze świadomości historycznej społeczeństwa i jej fundamentalnym znaczeniu w kształtowaniu postaw obywatelskich oraz mając na uwadze realizację celów edukacyjnych, Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Lublinie i Urząd Miejski we Włodawie deklarują wolę współpracy w dziele upowszechniania wiedzy o najnowszej historii Polski. Wyrażają gotowość współpracy w organizacji konferencji, seminariów, sesji, wystaw, różnych form doskonalenia nauczycieli historii, wiedzy o społeczeństwie, języka polskiego i wiedzy o kulturze w zakresie historii najnowszej, jak również współpracować będą przy realizacji konkursów historycznych dla młodzieży szkolnej.


Wystawa „Zagłada polskich elit. Akcja AB – Katyń”

Wystawa poświęcona jest jednemu z najtragiczniejszychmomentów w dziejach Polski. Przeprowadzony we wrześniu 1939 r. przez hitlerowską III Rzeszę i komunistyczny ZSRS, IV rozbiór Polski zapoczątkował bezwzględnerepresje wobec jej obywateli. W latach 1939–1941 dwaj ówcześni sojusznicydokonali planowych masowych mordów na wyselekcjonowanych grupach Polaków, uznanych przez nich za przywódczą warstwę narodu. Ze szczególną zajadłościąprześladowani byli przedstawiciele polskich elit: naukowcy, działacze politycznii gospodarczy, oficerowie, policjanci, lekarze, księża i nauczyciele. Naobszarze ZSRS była to Zbrodnia Katyńska oraz związane z nią prześladowania, naterenach okupowanych przez Niemcy akcja AB oraz inne o podobnym zbrodniczymcharakterze. Wystawa przywraca pamięć o ludobójstwie, jego ofiarach i sprawcach.

Fragmenty wystawy [kliknij na zdjęcie aby powiększyć]

Promocja „Atlasu polskiego podziemia niepodległościowego 1944–1956”


Atlas polskiego podziemia niepodległościowego 1944–1956,
red. Rafał Wnuk, Sławomir Poleszak, Agnieszka Jaczyńska, Magdalena Śladecka,
Warszawa–Lublin 2007, 574 s.


Atlas jest wydawnictwem prezentującym zasięg i struktury organizacji konspiracyjnych oraz zbrojną aktywność polskiej partyzantki powojennej. Praca jest unikalna ze względu na szczegółowość prezentowanych treści historycznych oraz bogactwo informacji z zakresu najnowszej historii Polski.

Atlas przedstawia zagadnienia do niedawna niemal nieobecne w świadomości historycznej Polaków. Były one celowo przemilczane, co wynikało z tezy, iż w 1944 roku zdecydowana większość Polaków poparła nową władzę. Tych, którzy przeciwstawiali się władzy komunistycznej, oficjalna propaganda nazywała „zdrajcami”, „faszystowskim, reakcyjnym podziemiem”, „zaplutymi karłami reakcji”.

Koncepcja atlasu powstała w Oddziałowym Biurze Edukacji Publicznej IPN w Lublinie. Oprócz wizualizacji kartograficznej wydawnictwo zawiera część opisową oraz ikonograficzną. Ramy chronologiczne atlasu wyznaczają wydarzenia istotne dla genezy i działalności polskiego powojennego podziemia niepodległościowego. Za początkowy moment kształtowania się tej konspiracji uznano styczeń 1944 r. – początek ofensywy sowieckiej, której skutkiem było wkroczenie Armii Czerwonej na ziemie II RP. Data końcowa to grudzień 1956 r., symboliczny moment „wyjścia z lasu” – pod wpływem przemian październikowych – ukrywających się żołnierzy podziemia. Dla dopełnienia obrazu podziemia przypomniano również sylwetki tych, którzy z takiej możliwości nie skorzystali i trwali w ukryciu jeszcze w latach sześćdziesiątych, ścigani przez organa bezpieczeństwa.

„Atlas polskiego podziemia niepodległościowego 1944–1956” jest skierowany do wszystkich zainteresowanych powojenną historią Polski. Autorzy starali się zastosować proste i sugestywne metody prezentacji kartograficznej, przemawiające do wyobraźni czytelnika, dlatego wydawnictwo będzie doskonałą pomocą edukacyjną dla uczniów.

Strona główna>

Zmarła ppor. Ruta Czaplińska ps. "Ewa"

We Wrocławiu zmarła ppor. Ruta Czaplińska ps. "Ewa" – świadek historii, wybitnie zasłużona w walce o niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej

W dniu 22 lutego br. w wieku 90 lat we Wrocławiu zmarła Ruta Czaplińska ps. "Ewa" – szefowa Wydziału Łączności Komendy Głównej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, więźniarka okresu stalinowskiego. Aresztowana 4 kwietnia 1946 r., skazana została na karę 10 lat więzienia. Odzyskała wolność 5 kwietnia 1956 r., po 3653 dniach spędzonych za więziennym murem.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się 28 lutego o godz. 14:00 na Cmentarzu Grabiszyńskim we Wrocławiu.

Ruta Czaplińska, ur. 10 września 1918 r. w Janowicach, k. Kazimierza Dolnego, w rodzinie ziemiańskiej. Córka Tadeusza i Józefy Czaplińskich. W 1937 r. zdała maturę w Toruniu i podjęła studia na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Wrocławskiego. Jednocześnie ze studiami ukończyła kurs radiotechniki i radiotelegrafii. Od stycznia 1942 r. żołnierz AK. W latach 1944-1945 prowadziła także majątek rodzinny, który utraciła w wyniku reformy rolnej. W marcu 1945 r. zamieszkała w Łodzi, gdzie rozpoczęła studia w tamtejszym oddziale Szkoły Głównej Handlowej. Jednocześnie włączyła się w nurt działalności niepodległościowej. Członek Komendy Głównej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, w której pod pseudonimem „Ewa” pełniła funkcje szefa łączności tej organizacji. W 1945 r. otrzymała stopień podporucznika czasów wojny. Aresztowana 5 kwietnia 1946 r. w Łodzi. Po 19-miesięcznym śledztwie 3 listopada 1947 r. skazana przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie na karę 10 lat pozbawienia wolności. Więziona w siedzibie Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, w Więzieniu Karno-Śledczym Warszawa-Mokotów, więzieniach w Fordonie, Inowrocławiu i ponownie w Fordonie. Zwolniona 5 kwietnia 1956 r. po 3653 dniach spędzonych za więziennymi murami. Po odbyciu kary podjęła studia na Wydziale Biologii na Uniwersytecie Łódzkim, które ukończyła na Uniwersytecie Wrocławskim. Pracowała w administracji Instytutu Matematycznego PAN oraz jako starszy redaktor i tłumacz w wydawnictwie Politechniki Wrocławskiej. Wieloletnia współpracowniczka prof. Hugona Steinhausa. W latach 1981-1985 zaangażowana w działalność Arcybiskupiego Komitetu Charytatywnego we Wrocławiu.

Członkini środowiska „Fordonianek” zgrupowanego w Związku Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego, Związku Młodocianych Więźniów Politycznych „Jaworzniacy”, Klubu Inteligencji Katolickiej, Towarzystwa Ziemiańskiego i Związku Inwalidów Wojennych.

Po 1989 r. odznaczona m.in. londyńskim Krzyżem Armii Krajowej, Medalem Wojska Polskiego (dwukrotnie), Krzyżem Narodowego Czynu Zbrojnego oraz awansowana do stopnia podporucznika. W dniu 26 listopada 2007 r. z rąk wojewody dolnośląskiego otrzymała Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski przyznany przez Prezydenta RP.

Publikowała m.in. na łamach: „Nike”, „Więzi”, „Niepodległości i Pamięci”, „W drodze” „Przeciwko złu” i „Zawołać po imieniu”.

W 2003 r. Instytut Pamięci Narodowej wydał wspomnienia Ruty Czaplińskiej w serii „Relacje i wspomnienia” – „Z archiwum pamięci. 3653 więzienne dni”.

CZEŚĆ JEJ PAMIĘCI !!!


Źródło: naszemiasto.pl
Strona główna>

"ŻOŁNIERZE WYKLĘCI" w TVP


W najbliższą środę 27 lutego 2008 r. Telewizja Polska pokaże dwa programy poświęcone "Żołnierzom Wyklętym".

KONFLIKTY, BITWY, WOJNY: "Żołnierze Wyklęci":
5 Brygada Wileńska AK

TVP HISTORIA, o godz. 20:00 wyemituje kolejny (2) program z cyklu KONFLIKTY, BITWY, WOJNY pt. "Żołnierze Wyklęci". Tak jak i pierwszy odcinek cyklu, ten również będzie prowadzony przez Prezesa Fundacji "Pamiętamy", Pana Grzegorza Wąsowskiego, a w roli ekspertów wystąpią historycy: dr Kazimierz Krajewski i dr Tomasz Łabuszewski. Tym razem program będzie poświęcony 5 Brygadzie Wileńskiej AK.
W przygotowaniu jest kolejny odcinek, poświęcony kpt. Władysławowi Łukasiukowi ps. "Młot", dowódcy 6 Brygady Wileńskiej AK. Emisja planowana jest na koniec marca.

POWTÓRKI PROGRAMU:
Czwartek, 28 lutego 2008 r., godz. 22:30
Piątek, 29 lutego 2008 r., godz. 12:30
Wtorek, 04 marca 2008 r., godz. 18:30


"CZY WARTO BYŁO TAK ŻYĆ ?"

W TVP Program 1, w nocy ze środy na czwartek 27/28 lutego, o godz. 0:55
[sic!] odbędzie się premiera filmu dokumentalnego pt. "Czy warto było
tak żyć?". Jest to opowieść o kpt. Stanisławie Sojczyńskim ps.
"Warszyc"
, dowódcy i twórcy Konspiracyjnego Wojska Polskiego (KWP), jednego z
największych ugrupowania wojskowego walczącego po wojnie z komunistami.
Sojczyński do końca pozostał nieprzejednany i wierny wyznawanym
ideałom. Po okrutnym śledztwie został skazany przez sąd wojskowy w
Łodzi na karę śmierci. Wyrok wykonano 19 lutego 1947 r. "Warszyc" miał
wówczas 37 lat. Do dnia dzisiejszego nie wiadomo gdzie został
pochowany.

Strona główna>

61 rocznica śmierci mjr. "Ognia"

61 rocznica śmierci majora Józefa Kurasia ps. "Ogień"

„Walczyliśmy o Orła, teraz – o koronę dla Niego, hasłem naszym Bóg, Ojczyzna, Honor”

mjr "Ogień"


Major Józef Kuraś ps. "Ogień"

61 lat temu, 22 lutego 1947 r. w Ostrowsku na Podhalu, walcząc do końca z przeważającymi siłami obławy UB, MO i KBW, zginął major Józef Kuraś ps. "Ogień", dowódca Zgrupowania Partyzanckiego "Błyskawica". Nie widząc szansy wyrwania się z okrążenia, ostatnią kulę przeznaczył dla siebie. W latach 1945 – 47 w oddziałach majora "Ognia" walczyło kilkuset partyzantów, kilka tysięcy ludzi współpracowało z oddziałami, które skutecznie przeciwstawiały się nowej okupacji w Małopolsce.

Grupa Ochrony Sztabu Zgrupowania Partyzanckiego "Błyskawica", mjr. Józefa Kurasia "Ognia".

Major został zdradzony. Osoby, które zdradziły "Ognia" to Stanisław Byrdak, Antoni Twaróg i Stefania Kruk. Wszyscy ci ludzie związani byli wcześniej z jego oddziałami. To dzięki m.in. Stefanii Krukowej – łączniczce i matce złapanego i maltretowanego przez bezpiekę jednego z „ogniowców” – Urzędowi Bezpieczeństwa udało się zasadzić na mjr. Józefa Kurasia „Ognia” w 1947 r. w Ostrowsku. Nowotarskie UB informacje otrzymało ok. godz. 9:30, 21 lutego 1947 r. Ok. godz. 10:00, czterdziestoosobowa grupa z odwodu Wojsk Wewnętrznych, wzmocniona przez dziesięciu funkcjonariuszy UB i MO, wyjechała do Ostrowska.

Meldunek przyjmuje mjr. Józef Kuraś "Ogień".

Atak na dom Józefa i Anny Zagatów, w którym przebywał „Ogień” rozpoczęto ok. godz. 13:00. Wcześniej otoczono cały kompleks zabudowań w trójkącie trzech dróg. W trakcie strzelaniny Jan Kolasa ps. „Powicher” wraz z rannym Stanisławem Ludzią ps. „Harnaś” zdołali się przebić i uciec. Zginęli Stanisław Sral ps. „Zimny”, Kazimierz Kuraś „Kruk” (bratanek „Ognia”). Franciszkowi Dróżdżowi ps. „Szpak” udało się ukryć.
Partyzanci najpierw niepostrzeżenie przeniknęli do sąsiedniego budynku Michała Ostwalda. Podpalono zabudowania, ale „Ogień” wraz z Ireną Olszewską ps. „Hanka” zdołał przedostać się do kolejnego budynku Marii Kowalczyk – Pachowej. Tam otoczony, został wezwany do poddania się. Odmówił, polecając skorzystać z tej propozycji „Hance”. Po jej wyjściu z budynku „Ogień” próbował popełnić samobójstwo. Strzał w skroń nie spowodował jednak natychmiastowego zgonu – w stanie utraty przytomności został pojmany. Żołnierze obławy, po wdarciu się na strych, zrzucili nieprzytomnego „Ognia” po schodach, jednak UB-ecy, doceniając w pełni wagę informacji, jakie planowali uzyskać podczas przesłuchań, za wszelka cenę chcieli go ocalić. Przeniesiono go na ciężarówkę, sanitariusz KBW udzielił mu pierwszej pomocy i zawieziono go do nowotarskiego szpitala, który otoczył kordon KBW, a wewnątrz pilnowała „Ognia” obstawa UB i MO.

Ostrowsko, 21 luty 1947 r. Śmiertelnie ranny mjr "Ogień", na kilka
godzin przed śmiercią, do której przyczynili się Stanisław Byrdak,
Antoni Twaróg i Stefania Kruk.

Próby uratowania życia okazały się nieskuteczne. Major Józef Kuraś „Ogień” zmarł dwadzieścia minut po północy, czyli już 22 lutego 1947 roku. Ciało zostało zabrane i złożone na podwórku WUBP w Krakowie i według niepotwierdzonych informacji, następnego dnia przekazano je Wydziałowi Lekarskiemu Akademii Medycznej, jako zwłoki nieznanego mężczyzny.
Major Józef Kuraś "Ogień" do dziś nie ma nawet swojego grobu, UB nigdy nie ujawniło miejsca jego pochówku, czy tajemnicy co się stało z ciałem, choć wiele wskazuje na to, że po śmierci legendarnego partyzanta jego szczątki spoczęły na Rakowicach w Krakowie, w kwaterach gdzie grzebano partyzantów, którzy zginęli z rąk komunistycznego aparatu bezpieczeństwa. Być może w przyszłości dane będzie Majorowi i jego żołnierzom spocząć w poświęconej ziemi.
GLORIA VICTIS !!!

13 sierpnia 2006 r. w Zakopanem Prezydent RP Lech
Kaczyński dokonał uroczystego odsłonięcia pomnika w hołdzie mjr. "Ogniowi" i jego żołnierzom. Inicjatorem jego budowy była Fundacja "Pamiętamy".

Czytaj więcej:
Mjr Józef Kuraś „Ogień” i Zgrupowanie Partyzanckie „Błyskawica”>


"WANTULE" – Rok 2, Numer 7(11), LISTOPAD 2006
Czasopismo mieszkańców Podhala [Wydanie Specjalne]:

"Zgrupowanie Józefa Kurasia “Ognia” na tle sytuacji oddziałów podziemia niepodległościowego w latach 1945-1947" [wybrane fragmenty] – pobierz w PDF>

Strona główna>

61 rocznica śmierci mjr. „Zagończyka” i kpt. "Warszyca”

61 rocznica zamordowania przez komunistów mjr. Franciszka Jaskulskiego ps. „Zagończyk” i kpt. Stanisława Sojczyńskiego ps. "Warszyc”.

W dniu dzisiejszym, 19 lutego 2008 roku, przypada 61 rocznica zamordowania przez komunistycznych oprawców, dwóch wybitnych oficerów podziemia antykomunistycznego w Polsce: majora Franciszka Jaskulskiego ps. „Zagończyk” i kapitana Stanisława Sojczyńskiego ps. "Warszyc”.

Przypadek (czy aby na pewno?!) sprawił, że 19 lutego 1947 r., na trzy dni przed wejściem w życie ustawy amnestyjnej, w dwóch różnych więzieniach stracono dowódcę oddziałów Związku Zbrojnej Konspiracji, mjr. „Zagończyka” (w Kielcach) i twórcę Konspiracyjnego Wojska Polskiego, kpt. „Warszyca” (w Łodzi). Ci dwaj oficerowie Wojska Polskiego, Armii Krajowej i powojennej partyzantki niepodległościowej, to jedni z najbardziej bohaterskich żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego i najwspanialsze postacie antykomunistycznego oporu.


Mjr Franciszek Jaskulski "Zagończyk".

11 stycznia 1947 roku odbył się w sądzie w Kielcach proces "Zagończyka" zorganizowany przez komunistów. Wyrokiem Sądu Rejonowego w Kielcach wydanym 17 stycznia 1947 r. major Franciszek Jaskulski skazany został na karę śmierci. W ostatnim słowie nie prosił o życie, tylko o śmierć. Akt oskarżenia zarzucał, że jego – jak to określono – "bandy" zamordowały: 17 funkcjonariuszy UBP, 25 funkcjonariuszy MO, 18 żołnierzy Wojsk Polskich, 48 żołnierzy Armii Czerwonej oraz 12 działaczy demokratycznych. Prośbę o ułaskawienie Jaskulskiego napisał w jego imieniu adwokat – Bierut jednak prośbę odrzucił. Major Franciszek Jaskulski został stracony 19 lutego 1947 roku, trzy dni przed ogłoszeniem amnestii. UB bardzo zależało na tym, aby jej nie doczekał. Egzekucję przeprowadzono w tajemnicy, nie wiadomo nawet, gdzie "Zagończyk" został pochowany.

Po jego śmierci, podziemie zbrojne było aktywne na Ziemi Radomskiej jeszcze przez kilka lat. Działał na tym terenie Tadeusz Zieliński "Igła", a do sierpnia 1950 roku por. Aleksander Młyński "Drągal" –> [czytaj więcej: część 1>, część 2>].

Pomnik w hołdzie żołnierzom ze
zgrupowania
Związku Zbrojnej Konspiracji mjr. Franciszka Jaskulskiego "Zagończyka" odsłonięty 10 czerwca 2001 r. w Radomiu, dzięki staraniom Fundacji "Pamiętamy" i po kilkunastomiesięcznej walce o jego budowę,
której sprzeciwiały się władze miasta za sprawą radnych z Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD).
W uroczystości,
której przewodniczył ks. bp. Jan Chrapek, wzięło udział kilka tysięcy
mieszkańców miasta. Bezpośrednio po odsłonięciu przez córkę komendanta "Zagończyka" pomnik poświęcił biskup radomski. Twórcą pomnika jest radomski artysta Marek Szczepanik. Na cokole pomnika uwieczniono liczne nazwiska poległych żołnierzy, a wśród nich następujące: komendant Jerzy Franciszek Jaskulski "Zagończyk", sierż. Józef Bednarczyk "Olcha", por. Aleksander Młyński "Drągal", ppor. Tadeusz Zieliński "Igła", por. Zygmunt Wójcicki "Kawka".

GLORIA VICTIS !!!

Czytaj więcej:

Mjr Franciszek Jerzy Jaskulski "Zagończyk" i Związek Zbrojnej Konspiracji (ZZK)>



Kpt. Stanisław Sojczyński "Warszyc".

Proces "Warszyca" i jego 11 podkomendnych odbył się przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Łodzi w dniach 9-14 grudnia 1946 r. Prasa lokalna szczegółowo informowała o jego przebiegu, obrzucając przy okazji komendanta KWP i jego żołnierzy wyzwiskami: "krwawy watażka", "bandyta", "krwawe zbiry". Kpt. Stanisława Sojczyńskiego, kpt. Henryka Glapińskiego, por. Ksawerego Błasiaka , por. Czesława Kijaka , por. Antoniego Bartolika, sierż. Władysława Bobrowskiego, sierż. Mariana Knopa , Albina Ciesielskiego i Stanisława Żelanowskiego oskarżono m. in. o "usiłowanie usunięcia przemocą władzy zwierzchniej Narodu, dążenie do zmiany ustroju Państwa Polskiego i należenie do nielegalnej organizacji"; ks. Mieczysława Krzemińskiego o "redagowanie artykułów do gazetki konspiracyjnej i udzielenie schronienia poszczególnym członkom KWP", Zygmunta Łęskiego o "należenie do nielegalnej organizacji i posiadanie magazynu broni", Andrzeja Zbierskiego o "wejście w porozumienie z KWP i przekazywanie fałszywych wiadomości o zabójstwie studentki UŁ Tyrankiewiczówny, które mogły wyrządzić szkodę interesom Państwa Polskiego". Kapitan Stanisław Sojczyński wziął odpowiedzialność za wszystkie działania KWP, które znalazły odzwierciedlenie w rozkazach i meldunkach organizacji.

Proces "Warszyca" i jego 11 podkomendnych przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Łodzi, w dniach 9-14 grudnia 1946 r. Na pierwszym planie kpt. Stanisław Sojczyński ps. "Warszyc".

"Do zarzucanych mi aktem oskarżenia czynów przyznaję się częściowo, do winy jednak nie poczuwam się. Uważam raczej, że mam zasługi wobec Narodu, dla dobra którego walczyłem. W świetle obowiązujących przepisów prawnych nie uważam swoich czynów za przestępstwo. Wszystkie czyny, jeśli nie wyszły poza ramy moich rozkazów, są zgodne z moimi zasadami i sumieniem. […] W samej rzeczy, jeśli chodzi o zarzuty aktu oskarżenia, to do pierwszego zarzutu, że zmierzałem do zmiany ustroju i usunięcia organów zwierzchnich Narodu, do zagarnięcia władzy – nie przyznaję się. Przyznaję się tylko do założenia i należenia do nielegalnej organizacji, celem której było przeciwdziałanie terrorowi władz, walka z bezprawiem i prześladowaniem, czyli samoobrona, co zresztą ilustrują moje rozkazy."

(Fragment wystąpienia kpt. "Warszyca" na procesie)

Wyrok w sprawie Stanisława Sojczyńskiego i jego towarzyszy został wydany 17 grudnia 1946 r. przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Łodzi w składzie: ppłk Bronisław Ochnio – przewodniczący, kpt. Piotr Adamowski – członek, mjr Leonard Kroze – ławnik, por. Roman Dyhdalewicz – sekretarz.

Ośmiu oskarżonych: kpt. Stanisław Sojczyński "Warszyc", por. Ksawery Błasiak "Albert", kpt. Henryk Glapiński "Klinga", Albin Ciesielski "Montwiłł", sierż. Marian Knop "Własow", pchor. Stanisław Żelanowski "Nałęcz", por. Władysław Bobrowski "Wiktor", sierż. Antoni Bartolik "Szary", zostało skazanych na karę śmierci (prezydent Bierut ułaskawił Bobrowskiego i Bartolika) a czterech na kary pozbawienia wolności – por. Czesław Kijak "Romaszewski na 8 lat, Zygmunt Łęski "Doman" na 15 lat, ks. Mieczysław Krzemiński na 6 lat, Andrzej Zbierski na rok.

"Warszyc" oraz kilku innych skazanych na karę śmierci odmówiło napisania prośby o ułaskawienie. Uczynili to ich adwokaci. Bolesław Bierut ułaskawił Antoniego Bartolika i Władysława Bobrowskiego. W stosunku do pozostałych oskarżonych nie skorzystał z prawa łaski.
Wyrok śmierci na 6 skazanych wykonano 19 lutego 1947 r. Do dzisiaj nie udało się ustalić, gdzie pochowano kpt. Stanisława Sojczyńskiego "Warszyca" i jego pięciu podkomendnych.

GLORIA VICTIS !!!

Czytaj więcej:
Kpt. Stanisław Sojczyński "Warszyc" i Konspiracyjne Wojsko Polskie (KWP)>
KONSPIRACYJNE WOJSKO POLSKIE "WARSZYC" – Ogólnokrajowy Związek Byłych Żołnierzy Konspiracyjnego Wojska Polskiego Oddział w Piotrkowie Trybunalskim>

Strona główna>

ZMARŁ GEN. ANTONI HEDA ps. „SZARY”

W piątek 15 lutego 2008 r. w wieku 91 lat zmarł generał brygady Antoni Heda ps. „Szary”, dowódca oddziałów partyzanckich AK, który wsławił się odbiciem w 1945 roku z kieleckiego więzienia UB kilkuset więzionych akowców.

Gen. bryg. Antoni Heda ps. "Szary"

Nabożeństwo żałobne za duszę generała odbędzie się 21 lutego w katedrze polowej Wojska Polskiego, później zostanie on pochowany w rodzinnym grobowcu w Podkowie Leśnej.

Antoni Heda, zdjęcie z 1936 r. (po lewej) i z czasów okupacji.

Wspominając generała, jego córka, Maria Hamilton zaznaczyła, że dla niego jego żołnierze, działalność opozycyjna i kombatancka były zawsze najważniejsze.
– Oczywiście bardzo nas kochał, jednak do końca bliski kontakt i spotkania z dawnymi towarzyszami broni były dla niego bardzo istotne. To właśnie podczas jednego z takich spotkań w sierpniu 2006 roku ojciec dostał udaru mózgu, po którym właściwie już nigdy nie powrócił do pełni zdrowia – mówił Hamilton.
– Kiedy obie z siostrą byłyśmy bardzo małe ojciec musiał się ukrywać, a nasza rodzina jeździła po całym kraju, uciekając przed UB. W końcu ojciec został złapany, prawdopodobnie na skutek zdrady bliskiego znajomego. Tak naprawdę poznałyśmy go więc dopiero w wieku 9-10 lat, kiedy został wypuszczony z więzienia – wspominała Hamilton.

"Szary" z Rexem, 1943 r.

Córka generała podkreśliła, że jej ojciec właściwie przez większość życia był w opozycji i jak się okazało przez cały ten czas był pod obserwacja bezpieki, nawet podczas prywatnych uroczystości. "Kiedyś, na początku lat 70. zaprosiliśmy kilkoro znajomych na jego urodziny, które odbyły się na polance blisko naszego domu pod Warszawą. Ojciec został później wezwany na przesłuchanie, podczas którego próbowano go skarżyć o organizowanie nielegalnych zgromadzeń" – opowiadała Maria Hamilton.

Pierwsza wizyta u por. cc Jana Piwnika "Ponurego". Od lewej: "Szary", Stanisław Pałac "Mariański" z żoną i synem, ppor. Władysław Czerwonka "Jurek".

Antoni Heda urodził się 11 października 1916 roku w Małomierzycach koło Iłży w rodzinie chłopskiej. W młodości związany był z ruchem patriotycznym. Po ukończeniu szkoły powszechnej kształcił się w Szkole Technicznej w Radomiu. W 1937 roku został powołany do Szkoły Podchorążych Rezerwy. Pracę zawodową rozpoczął w Fabryce Zbrojeniowej w Starachowicach w izbie pomiarów.

Antoni Heda "Szary".

Podczas wojny obronnej w 1939 roku walczył w składzie 12. Dywizji Piechoty pod Iłżą, a następnie na Lubelszczyźnie. Po klęsce próbował przejść przez zieloną granicę, ale został schwytany przez NKWD. Osadzono go w twierdzy Brześć. Po wybuchu wojny sowiecko-niemieckiej trafił do obozu jeńców rosyjskich, skąd udało mu się zbiec. Po powrocie w strony rodzinne podjął działalność konspiracyjną w Związku Walki Zbrojnej, został komendantem Podobwodu "Dolina".

Wsławił się wówczas zdobyciem więzienia niemieckiego w Starachowicach i uwolnieniem ok. 80 ludzi. Z 60 z nich, którzy nie chcieli wracać do domów, utworzył oddział, co przyczyniło się do udzielenia mu przez komendę Okręgu Kielecko-Radomskiego AK zgody na przejście do partyzantki. Walczył w składzie zgrupowania AK por. cc Jana Piwnika ps. „Ponury”, gdzie m.in. uczestniczył w akcji zdobycia niemieckiego więzienia w Iłży, uwieńczonej uwolnieniem aresztowanych i skazanych na śmierć oraz akcji opanowania miasta Końskie i uwolnienia aresztowanych z niemieckiego więzienia.

W okresie akcji "Burza" walczył m.in. pod Radoszycami, Trawnikami i Szewcami. Jego oddział wchodził wówczas w skład II batalionu 3. Pułku Piechoty AK pod dowództwem kpt. Stanisława Poręby ps. "Świątek".

"Szary" w marszu na koncentrację przed akcją na więzienie w Kielcach, 1945 r.

Po zakończeniu wojny „Szary” pozostał w konspiracji, działając w ramach Ruchu Oporu Armii Krajowej (ROAK), a następnie Delegatury Sił Zbrojnych (DSZ). Na czele swojego oddziału wsławił się rozbiciem w nocy z 4 na 5 sierpnia 1945 roku komunistycznego więzienia w Kielcach, w którym UB i sowieccy funkcjonariusze "Smiersza" osadzili ponad 370 więźniów. W wyniku tej akcji uwolniono kilkuset więźniów, przeważnie byłych AK-owców. „Szary” przypłacił to jednak wielką tragedią osobistą – poszukujący go ubecy aresztowali jego rodzinę i zamordowali dwóch braci.

Stanisław Heda, brat "Szarego" zamordowany przez UB w Kielcach.

Po akcji w Kielcach zaprzestał działalności konspiracyjnej – pod zmienionym nazwiskiem, jako Antoni Wiśniewski, wyjechał na wybrzeże, a później do Ostródy. Był poszukiwany przez UB i w 1948 roku został aresztowany w Gdyni. Otrzymał cztery wyroki śmierci, w końcu dzięki interwencji byłych oficerów AL, którzy współdziałali z nim w 1944 roku, karę śmierci zamieniono na dożywocie. Siedział w więzieniach na Rakowieckiej, w Rawiczu i we Wronkach.

Wyszedł na wolność w 1956 roku, objęty amnestią. W dalszym ciągu prowadził jednak działalność niepodległościową, m.in. działając w NSZZ "Solidarność". W 1981 roku został wybrany na Przewodniczącego Niezależnego Związku Kombatantów przy NSZZ "Solidarność". Podczas stanu wojennego został internowany w Białołęce. Przez wiele lat był doradcą kardynała Stefana Wyszyńskiego.

"Szary" pod pomnikiem na Wykusie, 14 czerwca 1981 r.

W 1990 roku doprowadził do zjednoczenia ok. 30 organizacji kombatanckich w Światową Federację Polskich Kombatantów i został jej prezesem. W tym samym roku został także awansowany do stopnia pułkownika przez prezydenta RP na Uchodźstwie. Był także Głównym Komendantem Związku Strzeleckiego, nawiązującego do tradycji Drużyn Strzeleckich Józefa Piłsudskiego. W dowód uznania jego zasług 13 grudnia 2004 roku został awansowany do stopnia generała brygady Polskich Drużyn Strzeleckich.
W 2006 roku podczas obchodów Święta 3 Maja mianowany został generałem brygady przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Antoni Heda u Prezydenta RP Ryszarda Kaczor
owskiego w Londynie, 1990 r.


Był autorem dwóch książek: "Wspomnienie Szarego" i "Szary przeciw zdrajcom Polski". Za swoje zasługi wojenne został odznaczony wieloma odznaczeniami, w tym dwukrotnie krzyżem Virtuti Militari i Krzyżem Walecznych. W latach 90. związał się z narodowym środowiskiem Tygodnika "Ojczyzna".

Okładka książki Antoniego Hedy, pt. Wspomnienia "Szarego", Warszawa 1991 r.

Mieczysław Cukrowski, pseudonim "Konar", trafił do oddziału "Szarego" w 1943 roku. Uczestniczył m.in. w ataku na więzienie w Końskich i w walkach pod Radoszycami. Jako podporucznik "Konar" brał udział w słynnej akcji w więzieniu w Kielcach, w nocy z 4 na 5 sierpnia 1945 roku.
– To był doskonały strateg. Dla odwrócenia uwagi upozorował atak na Szydłowiec. Gdy ubowcy tam pojechali, my ruszyliśmy na Kielce – wspomina pan Mieczysław. – Nikt z nas złego słowa o nim nie może powiedzieć. Wspaniały dowódca i człowiek. Mówię to jako jego żołnierz, płakać mi się teraz chce…

– To już jeden z ostatnich dowódców AK, piękna postać – opowiada Henryk Pawelec "Andrzej". Bliżej poznali się podczas marszu na odsiecz walczącej Warszawie w sierpniu 1944 roku. Po wojnie gościł "Szarego" w swoim domu na emigracji w Anglii, a w ostatnich latach w Kielcach.

Ryszard Peas "Pegaz" ze Skarżyska poznał osobiście Antoniego Hedę już po wojnie. Zapamiętał m.in. spotkanie w auli Technicznych Zakładów Naukowych, po tym jak "Szary" wyszedł z więzienia. – Była to wielka manifestacja poparcia dla niego – mówi.

– Był wspaniałym dowódcą. To nie są naciągane słowa. Rzadko się spotyka człowieka z taką charyzmą. Wiem, bo widziałem, jak był traktowany przez swoich podkomendnych, którzy założyli koło "Szaraków" AK – opowiada Andrzej Lange z Muzeum im. Orła Białego w Skarżysku. I podkreśla zasługi "Szarego" z ostatnich lat. – W każdej imprezie patriotycznej uczestniczył. Zawsze się rozglądał, gdzie są młodzi ludzie, bo do nich głównie chciał mówić – wspomina Lange.

"Szary" przyjeżdżał m.in. na kolejne rocznice rozbicia więzienia kieleckiego. Ostatni raz był w 2006 roku.
"Założyliśmy ładunki pod bramę. Nie mieliśmy kluczy, musieliśmy rozwalać każde drzwi…" – opowiadał długo, choć był już bardzo schorowany.

Gen. bryg. "Szary"

Dr Mieczysław Ryba, członek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej i historyk: "Generał Heda był uosobieniem bohaterstwa, walki i oporu przeciwko komunizmowi, a także symbolem prześladowania. Postawa patriotyczna i działalność generała Hedy przysporzyły mu wielu wrogów ze strony ówczesnych władz. To sprawiło, że po wojnie musiał się ukrywać wraz rodziną".

Generał brygady Antoni Heda ps. "Szary".

Na wieczną wartę odszedł jeden z najwybitniejszych polskich dowódców partyzanckich niepodległościowego podziemia.
CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI !!!

Więcej o gen. bryg. Antonim Hedzie "Szarym" czytaj:
Przemysław Jerzy Witek – PAN "SZARY" – ANTONI HEDA>
Grażyna Dziedzińska – KOMENDANT "SZARY">
AUTORYZOWANA RELACJA „SZAREGO" O POGROMIE W KIELCACH – NKWDOWSKA PROWOKACJA W KIELCACH – CZYLI TO, CO NAPRAWDĘ STAŁO SIĘ W KIELCACH>

Strona główna>

WYKŁAD o NSZ – 28 II 2008 r.

"Narodowe Siły Zborojne – żołnierze wyklęci" – wykład prof. Jana Żaryna, Lublin, 28 lutego 2008 r.

Organizacja Monarchistów Polskich Oddział w Lublinie zaprasza na wykład prof. Jana Żaryna, Dyrektora Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej, pt. "Narodowe Siły Zborojne – żołnierze wyklęci", poświęcony bohaterskiej walce antykomunistycznej formacji zbrojnej z czasów II wojny światowej. Wykład odbędzie się 28 lutego (czwartek) o godz. 18:00 w sali konferencyjnej Grand Hotel "Lublinianka", w Lublinie, przy ul. Krakowskie Przedmieście 56.

Mapa dojazdu do Grand Hotel "Lublinianka",
Lublin, ul. Krakowskie Przedmieście 56

Źródło: Organizacja Monarchistów Polskich Oddział Lublin
Strona główna>

57 rocznica śmierci mjr. "Łupaszki"

57 rocznica śmierci mjr. Zygmunta Szendzielarza ps. "Łupaszka"


Mjr Zygmunt Szendzielarz ps. "Łupaszka"

8 lutego 2008 roku mija 57 lat od śmierci majora Zygmunta Szendzielarza ps. "Łupaszka".
Został aresztowany przez UB 26 czerwca 1948 r. w Zakopanem. Po ciężkim śledztwie, 2 listopada 1950 r. skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie na 18-krotną karę śmierci i zamordowany 8 lutego 1951 r. w więzieniu na Rakowieckiej – strzałem w tył głowy. Wraz z nim zginęło trzech innych oficerów wileńskiej Armii Krajowej:


Ppłk Antoni Olechnowicz ps. "Pohorecki",


Ppor. Lucjan Minkiewicz ps. "Wiktor",


Kpt. Henryk Borowski ps. "Trzmiel".

10 grudnia 1993 r. wyrok został unieważniony przez Izbę Wojskową Sądu Najwyższego, która uznała, że mjr. "Łupaszka" walczył o niepodległy byt Państwa Polskiego.

GLORIA VICTIS !!!

23 marca 2006 roku Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przyjął specjalną uchwałę „W 55. rocznicę śmierci majora Zygmunta Szendzielarza »Łupaszki«, dowódcy 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej”, w której czytamy: „Pięćdziesiąt pięć lat temu, 8 lutego 1951 roku, zamordowany został w komunistycznym więzieniu major Zygmunt Szendzielarz »Łupaszko«. Żołnierz do końca wierny Niepodległej Polsce, za swoją służbę dwukrotnie odznaczony orderem Virtuti Militari […]. Uniknął tragicznego losu większości żołnierzy wileńskiej AK, podstępnie rozbrojonych i uwięzionych przez Sowietów po operacji »Ostra Brama«. W 1944 roku przedostał się na teren Białostocczyzny i odtworzył tam oddziały 5. Wileńskiej Brygady AK, stając do walki z sowiecką okupacją […]. Stał się symbolem niezłomnej walki o Niepodległą Polskę, jaką toczyli »żołnierze wyklęci« – żołnierze antykomunistycznego ruchu oporu”. [czytaj cały tekst Uchwały – PDF]>

[…] Natychmiast po aresztowaniu "Łupaszko" został przewieziony do Warszawy i osadzony w więzieniu mokotowskim przy ul. Rakowieckiej. Przebywał w nim 2,5 roku, do 8 II 1951 r. W dniu 23 X 1950 r. rozpoczął się proces b. członków Okręgu Wileńskiego AK, w którym oskarżonymi byli: ppłk Antoni Olechnowicz ps. "Pohorecki", kpt. Henryk Borowski ps. "Trzmiel", mjr Zygmunt Szendzielarz, ppor. Lucjan Minkiewicz ps. "Wiktor", Lidia Lwow ps. "Lala" i Wanda Minkiewicz ps. "Danka". Wszyscy, oprócz kobiet, dostali wyroki śmierci, które wydał, zmarły niedawno, kat wielu innych polskich bohaterów, płk Mieczysław Widaj.

Wykonanie wyroku na Zygmuncie Szendzielarzu ps. „Łupaszka” wyznaczono na 8 lutego 1951 roku. 57 lat temu około 19.30 wyprowadzono go z celi. Pod celą straceń zorientował się, że dziś nie będzie sam. Obok stali jego wierni towarzysze broni: kpt. Henryk Borowski "Trzmiel", jego podkomendny z IV i V Brygady Wileńskiej 32-letni podporucznik Lucjan Minkiewicz ps. "Wiktor" i jego dowódca, ostatni komendant Okręgu Wileńskiego Armii Krajowej, który doprowadził do udanej akcji ewakuacyjnej okręgu na tereny Polski Centralnej 50-letni podpułkownik Antoni Olechnowicz ps. "Pohorecki". Pierwszy  poszedł kpt. Henryk Borowski ps. "Trzmiel" pełniący funkcje dowódcze w Ośrodku Mobilizacyjnym Wileńskiego Okręgu Armii Krajowej. Następny był „Wiktor”. Była godzina 19.55. Skrzypnięcie drzwi, przytłumione odgłosy odczytywania sentencji wyroku i głuchy strzał.

Potem wzięli „Pohoreckiego”. Ostatnie spojrzenia. Była 20.05. Głuchy strzał. Teraz wzięli jego, była 20.15. Prokurator podpułkownik Jakub Lubowski (a jeszcze przed czterema laty Chaszesman) odczytał sentencję wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 grudnia 1950 roku i zarządził egzekucję. Kazali mu się pochylić do przodu. Gdy spojrzał w dół, zobaczył schodki, a u ich stopni ciała swoich współtowarzyszy. Aleksander Drej celował jak zawsze w potylicę…

„O godzinie 20 minut 15 w obecności Naczelnika Więzienia Grabickiego Alojzego i lekarza dr Kazimierza Jeziorskiego za pośrednictwem Dowódcy Plutonu Egzekucyjnego Aleksandra Dreja, po odczytaniu sentencji wyroku (…) powyższy wyrok względem Szendzielorza Zygmunta s. Karola i Eufrozyny z d. Osieckiej urodzonego 12 marca 1910 r. w m. Stryj woj. Stanisławów został wykonany przez rozstrzelanie” – czytamy w protokole wykonania wyroku. Po stwierdzeniu zgonu przez lekarza więziennego prokurator ogłosił, że wyrok został wykonany. Zakończono i podpisano protokół.

Zwłoki wywieziono nocą na cmentarz na Służewcu, gdzie zakopano wszystkich w jednym dole. Wrzucono majora Łupaszkę bez trumny i bez „Wieczne odpoczywanie racz mu dać Panie…”. Dół zasypano. Jeszcze tylko udeptano miejsce, posypano liśćmi, a może nawet tego nie zrobiono, bo może akurat padał śnieg.

W latach 60. i 70. czasami ktoś zapalał znicz na miejscu jego pochówku, dlatego że ludzie wiedzieli, iż tam UB zakopywał pomordowanych, najlepszych synów naszej Ojczyzny. Zazwyczaj wyglądało to tak: podchodził ktoś, zapalał znicz i szybkim krokiem oddalał się z tego miejsca. Miejsca, w którym nie było nic, znaku krzyża, nawet kopczyka… Miejsce spoczynku majora Szendzielarza nie jest znane do tej pory.

Wykonawca wyroku na Szendzielarzu i pozostałych Aleksander Drej zmarł kilka lat temu w Warszawie, pobierając do końca emeryturę dla szczególnie zasłużonych (podobnie jak M. Widaj), której nie odebrała mu III Rzeczpospolita. Jego rodzina zna miejsce jego pochówku…

Na temat mjr. "Łupaszki" i jego żołnierzy czytaj więcej:
Mjr Zygmunt Szendzielarz ps. "Łupaszko" – część 1>
Mjr Zygmunt Szendzielarz ps. "Łupaszko" – część 2>
Brygady "Łupaszki" i "Młota">< /a>

Strona główna>

WARTO PRZECZYTAĆ… (6)


Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej
nr 1-2/2008
(stron 200, cena 8 zł).
W sprzedaży od 7 lutego 2008
r.

W ostatnich tygodniach sporo mówi się o tym, co działo się w Polsce w okresie powojennym. Najnowszy numer „Biuletynu IPN” 1–2 (84–85) styczeń-luty 2008 wpisuje się w tę debatę. Jego głównym tematem są losy Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, które było utworzoną w konspiracji opozycją polityczną, oraz podziemia niepodległościowego w latach powojennych. Prolog – artykuł Filipa Musiała „Wierni testamentowi Polski niepodległej” syntetycznie ukazuje dzieje czterech kolejnych Zarządów Głównych WiN. Szerzej o działalności WiN mówią w „Rozmowie Biuletynu” specjaliści – Wojciech Frazik, Janusz Kurtyka i Tomasz Łabuszewski. Artykuły i dokumenty ukazują tło ówczesnych wydarzeń i sylwetki ich bohaterów. Epilog – tekst Wojciecha Frazika „Operacja »Cezary«” przedstawia ubecką prowokację, czyli tzw. V Komendę WiN.

Do „Biuletynu IPN” dołączono płytę DVD z filmami:
„Żołnierze wyklęci” i „Losy niepokornych”.

Spis treści:

PROLOG
* Filip Musiał – Wierni testamentowi Polski niepodległej (pdf – 1 MB)

ROZMOWY BIULETYNU
* Największa opozycja antykomunistyczna – o Zrzeszeniu „Wolność i Niezawisłość” z Wojciechem Frazikiem, Januszem Kurtyką i Tomaszem Łabuszewskim rozmawia Barbara Polak

KOMENTARZE HISTORYCZNE
* Kazimierz Krajewski – Podziemie poakowskie na Mazowszu
* Michał Wenklar – Oddział Jana Jandzisia „Sosny”
* Tomasz Łabuszewski – Grodzieński WiN – paradoksy i sprzeczności
* Piotr Łapiński – Amnestia 1947 roku na Białostocczyźnie
* Zbigniew Nawrocki – Brygady Wywiadowcze (1940–1946)
* Tomasz Balbus – Operacja „Radwan”
* Elżbieta Jakimek-Zapart – Proces IV Zarządu Głównego WiN
* Igor Hałagida – Między dezinformacją a rzeczywistością

SYLWETKI
* Ryszard Śmietanka-Kruszelnicki – „Zagończyk” – Franciszek Jaskulski
* Maciej Korkuć – Siedem wyroków śmierci dla „Zapory”
* Kazimierz Krajewski, Tomasz Łabuszewski – „Huzar” – Kazimierz Kamieński

DOKUMENTY
* Kazimierz Krajewski, Tomasz Łabuszewski – Warszawa 1945
* Teodor Gąsiorowski – „Odpluskwianie”
* Wojciech Frazik – Zamierzamy pokazać sylwetkę tego „bohatera”
* Filip Musiał – Propaganda w akcie oskarżenia przeciwko II Zarządowi Głównemu WiN

RELACJE I WSPOMNIENIA
* Wiesława Ralska – Wspomnienia z procesu II Zarządu Głównego WiN
* Stanisław Dąbrowa-Kostka – Wyciągam P-38…

EPILOG
* Wojciech Frazik – Operacja „Cezary”

PAMIĘĆ
* Krzysztof Szwagrzyk – Ekshumacje

KSIĄŻKI
RECENZJE
WYDARZENIA
POLEMIKI

Źródło: Instytut Pamięci Narodowej
Strona główna>