Zbigniew Herbert






St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój" na czele oddziału, 1948 r.
63 lata temu, 13 kwietnia 1951 r., zdradzony i okrążony, poległ w walce st.
sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój", dowódca jednego z
najdłużej walczących z komunistami na Mazowszu oddziałów Narodowego
Zjednoczenia Wojskowego. Przebywał wówczas wraz z Bronisławem
Gniazdowskim "Mazurem" w gospodarstwie Burkackich we wsi Szyszki (gm.
Kozłowo, pow. pułtuski), gdzie został otoczony przez 270 żołnierzy z I
Brygady KBW i nieustaloną liczbę funkcjonariuszy UBP i MO. Akcję grupy
operacyjnej wspierał samolot zrzucający flary oświetlające teren. Po
kilku godzinach od rozpoczęcia akcji obaj wyszli z ukrycia i podjęli
próbę przedarcia się przez kordon obławy. Padli w krzyżowym ogniu broni
maszynowej.
St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój" należał do
najwybitniejszych, najbardziej energicznych i zdeterminowanych dowódców
polowych XVI Okręgu Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Cieszył się
poparciem ludności, dzięki któremu mógł tak długo działać i utrudniać
komunistom utrwalanie swej władzy. Poległ w walce o wolną i niepodległą
Polskę.
GLORIA VICTIS !!!
Od lewej: Bronisław
Gniazdowski "Mazur" i Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój", polegli 13 IV
1951 r. w kolonii Szyszki – zdjęcie wykonane przez UB.
- St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz ps. „Rój" i XVI Okręg Narodowego Zjednoczenia Wojskowego>
- Wojciech J. Muszyński, Komendant "Rój", co komunie się nie kłaniał>
- Grzegorz Makus, "Rój" – dowódca niezłomny ["Nowe Państwo", Nr 3 (73)/2012]>
- Historia "Roja" czyli w ziemi lepiej słychać>
- Ratujmy "Roja">
- Dwugłos o filmie Jerzego Zalewskiego "Historia Roja" [wpolityce.pl]>
TRZEBA PRZECZYTAĆ !!! (75)


Praca zbiorowa
Ostatni komendanci, ostatni żołnierze. 1951-1963
Kancelaria Prezydenta RP 2010-2013, 500 s., (publikacja do pobrania)
Praca zbiorowa „Ostatni komendanci, ostatni żołnierze” to biografie dwudziestu sześciu niezłomnych ludzi, walczących do końca, ukrywających się, ginących w walce, aresztowanych i skazanych, w tym straconych z wyroku sądów wojskowych. Ostatnim z ostatnich był Józef Franczak „Laluś”, który zginął w 1963 roku. Książka zawiera życiorysy najsłynniejszych dowódców: Jana Tabortowskiego „Bruzdy”, Kazimierza Kamieńskiego „Huzara”, Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja”, Edwarda Taraszkiewicza „Żelaznego”, a także przypomina tych mniej dotąd znanych.
Szanowni Państwo,
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Bronisław Komorowski podpisując 9 lutego 2011 roku ustawę o
ustanowieniu 1 marca Narodowym Dniem Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” oraz
świętem państwowym, kierował się głębokim przekonaniem o potrzebie
wypełnienia luk w pamięci o ostatnich redutach Polskiego Państwa
Podziemnego i ich bohaterskich obrońcach.
Kierując się tym ważnym
przesłaniem, Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przekazuje
na Państwa ręce książkę "Ostatni komendanci, ostatni żołnierze,
1951–1963". Prezentuje ona sylwetki kilkudziesięciu „Żołnierzy
Wyklętych” walczących z narzuconym Polsce po II wojnie światowej
systemem komunistycznym.
Prezentowane tu teksty powstały z inicjatywy
mojego poprzednika na stanowisku Szefa Kancelarii Prezydenta
Rzeczypospolitej Polskiej, Ministra Władysława Stasiaka. Znakomitego
urzędnika, człowieka oddanego służbie publicznej, zmarłego tragicznie w
katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku.
Mam nadzieję, że
publikacja ta spotka się z Państwa zainteresowaniem i wniesie wkład do
naszej wiedzy o niezwykle dramatycznej historii Polski XX stulecia.Szef Kancelarii Prezydenta RP
Jacek Michałowski
Dla bohaterów książki wojna nie zakończyła się w 1945 r. Do rangi symbolu urasta opanowanie Grajewa i rozbicie Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego przez oddział mjr. Tabortowskiego w nocy z 8 na 9 maja 1945 roku. Zaczęła się walka zarówno z obecnymi w Polsce oddziałami Armii Czerwonej i NKWD, jak i polskimi władzami komunistycznymi oraz ich aparatem terroru.
Próby powrotu do normalnego życia nie udawały się. Ludzie podziemia korzystali z amnestii, ujawniali się, podejmowali pracę. Jednak na skutek inwigilacji i zagrożenia aresztowaniem byli zmuszeni znów przejść do konspiracji. Jest to m.in. przypadek Stanisława Cieślewskiego, który więziony był przez NKWD do 1946 roku. W 1947 r. po powrocie do Polski skorzystał z amnestii. Był dyrektorem w fabryce sklejki płyt w Piszu. Władze bezpieczeństwa próbowały go zwerbować. W tej sytuacji postanowił ukrywać się. W 1952 r. zginął w obławie UB i KBW.
Tomasz Łabuszewski podkreśla we wstępie, że wbrew komunistycznej propagandzie żołnierze niepodległościowego antykomunistycznego podziemia nie reprezentowali jednej opcji politycznej. Byli wśród nich narodowcy, piłsudczycy, socjaliści, ludowcy a także „apolityczni bojownicy wierni idei propaństwowej, dla których podstawowym i często jedynym imperatywem działania była gotowość walki o wolną Polskę”. Wśród żołnierzy podziemia antykomunistycznego znajdowali się ludzie ze wszystkich warstw społeczeństwa, ze znaczącym udziałem chłopów. Wywodzili się z szeregów AK, BCh, NOW i NSZ.
Większość z nich odebrała jeszcze przed wojną wychowanie w duchu patriotycznym, w szacunku dla tradycji insurekcyjnej. A działalność podziemia antykomunistycznego miała w pierwszych powojennych latach niewątpliwie charakter powstańczy: partyzanci walczyli bowiem z regularnymi, komunistycznymi formacjami, zarówno sowieckimi jak i krajowymi. Likwidowali też funkcjonariuszy UB, konfidentów, działaczy PPR, aktywistów przeprowadzających kolektywizację wsi.
„Za co lub w imię czego ginęli komuniści i ludzie pozostający w ich służbie? Niezależnie od złożonych, indywidualnych motywacji – odpowiedź musi brzmieć – za dyktaturę PZPR!” – piszą Kazimierz Krajewski i Tomasz Łabuszewski, autorzy życiorysu Mieczysława Dziemiszkiewicza „Roja”.
Na ważny a chyba zupełnie nieznany i niedoceniany aspekt działalności niepodległościowego podziemia zwraca uwagę Grzegorz Makus w tekście poświęconym Edwardowi Taraszkiewiczowi „Żelaznemu”, bratu Leona "Jastrzębia", dowódcy oddziału. „Oddział zajmował się również likwidacją pospolitego bandytyzmu. Była to prawdziwa plaga i gdyby nie oddziały niepodległościowego podziemia, polska wieś zostałaby ograbiona doszczętnie, spływając przy tym obficie krwią. Tam gdzie działały silne oddziały polskiego podziemia, bandytyzmu po prostu nie było”.
Dla bohaterów książki – ostatnich żołnierzy podziemia antykomunistycznego, nie było powrotu do legalnego życia. Czekać ich mogło tylko więzienie albo wyrok śmierci. Leon Majchrzak „Dzięcioł” był skazany na karę śmierci jeszcze w 1945 roku za przynależność do AK. Zamieniono ją na 10 lat pozbawienia wolności. Udało mu się zbiec z więzienia. „Nieustannie poszukiwany przez aparat bezpieczeństwa, nie mógł powrócić do normalnego życia. Jego wybór dalszej walki był w tym kontekście tylko wyborem rodzaju śmierci – nie w więzieniu z rąk ubeckich oprawców, lecz z bronią w ręku” – pisze o Majchrzaku Daniel Piekaruś.
Kilkuosobowe, kilkunastoosobowe oddziałki działające w latach 50. były grupami przetrwania, liczącymi na III wojnę (a nadzieje takie mógł nieść konflikt zbrojny w Korei). Taką grupą był oddziałek Kazimierza Krasowskiego „Głuszca”, przez który w latach 1950-1953 przewinęło się siedmiu partyzantów.
Część akcji prowadzonych w latach 50. była związania z zaopatrzeniem się w pieniądze, żywność i podstawowe artykuły potrzebne do przeżycia. Jedynie sporadycznie likwidowano konfidentów, funkcjonariuszy bezpieki, aktywistów partyjnych. Walkę z MO, UB i KBW podejmowana była tylko w samoobronie. Jedną z ostatnich walk stoczył 5 lipca 1953 r. oddział Wacława Grabowskiego „Puszczyka” w Niedziałkach. Okrążeni żołnierze nie posłuchali wezwania do poddania się, podjęli próbę obrony i przebicia się. Zginęło siedmiu partyzantów wraz z dowódcą.
Oddział „Puszczyka” został wskazany przez denuncjatora. Ostatni żołnierze podziemia niepodległościowego, korzystający z pomocy i opieki wielu ludzi, bez których nie mogliby przetrwać w konspiracji, ginęli i wpadali w ręce bezpieki najczęściej na skutek działalności agentury, werbowanej niejednokrotnie przy pomocy szantażu.
Spośród 26 bohaterów książki 21 zginęło z bronią w ręku, poległo podczas obław, wybrało samobójstwo zamiast dostania się w ręce bezpieki, zostało skazanych na karę śmierci i straconych. Pozostali otrzymali wyroki od 6 do 12 lat więzienia. Jak pisze Tomasz Łabuszewski, ludzie ci dali świadectwo oporu i braku zgody na zniewolenie Polski przez Sowietów i ich komunistycznych popleczników.
Osobny rozdział poświęcony został antykomunistycznym polskim oddziałom i ich dowódcom na północno-wschodnich kresach Rzeczpospolitej anektowanych przez Związek Sowiecki. Przez kilka powojennych lat działały trzy poakowskie ośrodki polskiego oporu: Samoobrona Ziemi Grodzieńskiej, Samoobrona Wołkowyska i Obwód AK Szczuczyn-Lida. Poza wyjątkowymi sytuacjami nie miały one dość sił, by prowadzić aktywne działania przeciw wojskom NKWD. Likwidowano natomiast funkcjonariuszy i współpracowników NKWD, lokalnych działaczy komunistycznych. Ostatni partyzanci z oddziałów zorganizowanych na Grodzieńszczyźnie przez Mieczysława Niedzińskiego „Mena”, polegli w 1952 roku.
Okręgiem AK Szczuczyn-Lida dowodził Anatol Radziwonik „Olech”, pochodzący z polskiej prawosławnej rodziny. Jego partyzanci – byli to zarówno katolicy jak i prawosławni – bronili miejscowej ludności przed terrorem NKWD i bezprawiem sowieckich urzędników. W 1948 roku kilkanaście tworzących się kołchozów. Jak piszą Kazimierz Krajewski i Tomasz Łabuszewski „Olech” i jego żołnierze cieszyli się autentycznym poparciem ludności. „Olech” zginął w maju 1949 roku.
Książka zawiera kalendarium wydarzeń od 1951 do 1963 r., związanych z ostatnimi żołnierzami antykomunistycznego podziemia a także wykaz partyzantów z tamtych lat.
„Ostatnich komendantów, ostatnich żołnierzy 1951-1963” wydała Kancelaria Prezydenta RP. Pomysłodawcą książki był szef Kancelarii, minister Władysław Stasiak, który zginął w katastrofie smoleńskiej.
- OSTATNI KOMENDANCI, OSTATNI ŻOŁNIERZE. 1951-1963 – PUBLIKACJA W CAŁOŚCI
- Tomasz Łabuszewski, Wprowadzenie / Jarosław Szczęśniak, Józef Franczak
- Sławomir Poleszak, Andrzej Kiszka "Dąb"
- Aleksander Szycht, Michał Krupa "Wierzba"
- Sławomir Poleszak, Stanisław Marchewka "Ryba"
- Jacek Wołoszyn, Stefan Kobos "Wrzos"
- Aleksander Szycht, Józef Cieśla "Topór"
- Maciej Korkuć, Jan Sałapatek "Orzeł"
- Jerzy Targalski, Ludwik Danielak "Szatan"
- Jerzy Targalski, Józef Ślęzak "Mucha"
- Jacek Pawłowicz, Kazimierz Dyksiński "Kruczek"
- Jarosław Szczęśniak, Jan Tabortowski "Bruzda"
- Bartłomiej Rychlewski, Antoni Kwiedorowicz "Lis"
- Daniel Piekaruś, Leon Majchrzak "Dzięcioł"
- Jerzy Bednarek, Stanisław Przybylak "Marianna"
- Sławomir Poleszak, Jan Turzyniecki "Mogiłka"
- Piotr Łapiński, Kazimierz Krasowski "Głuszec"
- Tomasz Łabuszewski, Kazimierz Krajewski, Wacław Grabowski "Puszczyk"
- Artur Piekarz, Stanisław Kuchciewicz "Wiktor"
- Krzysztof Kacprzak, Hieronim Rogiński "Róg"
- Bartłomiej Rychlewski, Stanisław Orłowski "Piorun"
- Sławomir Poleszak, Stanisław Cieślewski "Lipiec"
- Tomasz Łabuszewski, Kazimierz Krajewski, Adam Ratyniec "Lampart"
- Tomasz Łabuszewski, Kazimierz Krajewski, Kazimierz Kamieński "Huzar"
- Kazimierz Krajewski, Jan Kmiołek "Wir"
- Tomasz Łabuszewski, Kazimierz Krajewski, Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój"
- Grzegorz Makus, Edward Taraszkiewicz "Żelazny"
- Tomasz Łabuszewski, Kazimierz Krajewski, Ostatni obrońcy Kresów
- Grzegorz Kuczyński, Podziemie zbrojne w Europie Wschodniej
- Kalendarium – od roku 1951
- Partyzanci – od roku 1951
- Indeks osób
Źródło: Kancelaria Prezydenta RP
Strona główna>
Prawa autorskie>
Msza św. w 65. rocznicę śmierci st. sierż. "Strzały"
Zbigniew Herbert

Walenty Waśkowicz „Strzała”, „Strzałka” (1913-1949), podoficer WP, żołnierz AK-WiN, dowódca plutonu/patrolu w oddziale kpt. Zdzisława Brońskiego „Uskoka”, rolnik; st. sierż. (od 11 listopada 1946 r.).
Urodził się 30 stycznia 1913 r. w Nowej Woli, gm. Serniki, pow. Lubartów, s. Józefa i Marii z d. Włosek. Przed wojną służył w 23. pp WP we Włodzimierzu Wołyńskim, gdzie ukończył szkołę podoficerską. We wrześniu 1939 r. walczył w składzie macierzystej jednostki. Uniknął wzięcia do niewoli i przedostał się w rodzinne strony. W okresie okupacji członek AK, pełnił funkcję sekcyjnego w Rejonie I Obwodu AK Lubartów. Po wkroczeniu Sowietów na Lubelszczyznę zmobilizowany do WP, pełnił funkcję instruktora w szkole podoficerskiej na Majdanku. W styczniu 1945 r. zdezerterował z WP, ukrywał się u rodziców w Nowej Woli. Poszukiwany przez organa bezpieczeństwa, pod koniec 1945 r. nawiązał kontakt ze Zdzisławem Brońskim „Uskokiem” i wstąpił do jego oddziału. Od początku 1946 r. pełnił funkcję dowódcy plutonu, a po reorganizacji oddziału na przełomie 1946/1947 r. – kilkuosobowego patrolu. Nie skorzystał z amnestii z 22 lutego 1947 r. Dowodzony przez niego patrol był najdłużej działającym pododdziałem podległym kpt. „Uskokowi”. 31 marca 1949 r. funkcjonariusze UB aresztowali w kol. Pasów (obecnie pow. świdnicki) dwóch żołnierzy „Uskoka” – Stanisława Skorka „Piroga” i Stanisława Bartnika „Górala”. W wyniku intensywnego i brutalnego śledztwa uzyskano wyjątkowo cenne informacje, z których wynikało, że „Strzała” przebywa na kwaterze w Pliszczynie (gm. Wólka, pow. Lublin). St. sierż. Walenty Waśkowicz „Strzała” zginął 1 IV 1949 r. w Pliszczynie podczas próby przebicia się przez liczący 275 osób kordon obławy UB-KBW. Miejsce jego pochówku do dzisiaj pozostaje nieznane.
St. sierż. Walenty Waśkowicz "Strzała" (1913-1949)
GLORIA VICTIS !!!
WARTO PRZECZYTAĆ… (74)

Szymon Nowak
Oddziały Wyklętych
Wydawnictwo Fronda 2014, 432 s., format 155×210 mm, oprawa twarda
NIE BYŁO JUŻ SZANS? W miarę umacniania się władzy komunistycznej, do wielu z nich docierała świadomość, że nie ma już żadnych szans na taką Polskę o jaką walczą. Jednak nie rezygnowali. Bo ich wartościami były PATRIOTYZM, GODNOŚĆ I HONOR.
BEZNADZIEJA, NĘDZA I TRUD ŻYCIA W PARTYZANTCE. Wegetacja w leśnych kwaterach, głód, choroby, niepewność jutra i stały lęk. Jeden krok – i już można było przejść na TAMTĄ STRONĘ. Za cenę zdrady. Oni jednak trwali. BO TAKI BYŁ ICH WYBÓR.
UMRZEĆ W BITWIE, Z RĄK KBW LUB AGENTÓW BEZPIEKI? To groziło im na każdym kroku. Także śmierć na torturach w czerwonej katowni. I bezimienny pochówek w zbiorowej, anonimowej mogile. Oni jednak byli na to przygotowani. Nawet za cenę skazania na zapomnienie i wyklęcie. Bo uważali, że wykonują SWOJĄ POWINNOŚĆ. ŻE MAJĄ DŁUG WOBEC POLSKI.
ŻOŁNIERZE ODDZIAŁÓW WYKLĘTYCH. Za życia pozostający zwykle w cieniu swoich dowódców, lecz równi im męstwem, duchem i patriotyzmem. Przez wiele lat pozostawali na marginesie życia. Ich dramatyczne losy, arcytrudne ludzkie wybory dopiero teraz stają się nam coraz bardziej znane i coraz bliższe.
Książka zawiera historię działań 22 oddziałów antykomunistycznej partyzantki, kilkadziesiąt mało znanych, oryginalnych fotografii, a także mapę działań operacyjnych i tras przemarszów oddziałów wyklętych.
SŁOWO OD AUTORA (fragmenty)
W niniejszej książce podjąłem próbę syntetycznego, mieszczącego się w jednym tomie opracowania tematu oddziałów polskiego podziemia antykomunistycznego w latach 1944-1963. W osiemnastu rozdziałach zamieściłem historię 22 oddziałów organizacji niepodległościowych akowskich i poakowskich AK-AKO-ROAK-DSZ-WiN, narodowych NOW-NSZ-NZW oraz niezależnych, takich jak KWP czy Oddział „Błyskawica”. Przy okazji opowieści o oddziałach żołnierzy wyklętych starałem się przedstawić najważniejsze wydarzenia dotyczące tych grup partyzanckich oraz krótkie biogramy ich dowódców. […]
Praca „Oddziały Wyklętych” nie jest typową naukową monografią, lecz raczej popularnonaukowym ujęciem tego tematu. Nie pretenduje do miana naukowego studium wyczerpującego temat, nie jest szczegółową analizą struktur organizacyjnych oddziałów podziemia, ich stanów osobowych czy uzbrojenia. To bardziej historia wybranych grup konspiracyjnych i opowieść o ludziach je tworzących.
Podczas pisania pracy korzystałem najczęściej z opublikowanych materiałów, które przedstawiłem w bibliografii na końcu książki. W tym miejscu chciałbym wymienić autorów niektórych opracowań, aby podkreślić ich wagę i znaczenie dla omawianego tematu. Są to: Joanna Wieliczka-Szarkowa, Tomasz Bereza, Maciej Korkuć, Kazimierz Krajewski, Tomasz Łabuszewski, Grzegorz Makus, Sławomir Poleszak, Andrzej Romaniak i Jerzy Ślaski. Należy także wspomnieć o dwóch szczególnych publikacjach Instytutu Pamięci Narodowej – Atlasie polskiego podziemia niepodległościowego 1944-1956 oraz czterotomowym słowniku biograficznym Konspiracja i opór społeczny w Polsce 1944-1956.[…]
Szymon Nowak napisał w "słowie od autora", że praca "Oddziały Wyklętych" nie jest typową naukową
monografią, lecz raczej popularnonaukowym ujęciem tego tematu oraz, że podczas pisania pracy korzystał najczęściej z opublikowanych materiałów. W zasadzie te dwa zdania najlepiej charakteryzują tę książkę.
Będąc autorem m.in. publikacji na temat działalności oddziału Leona Taraszkiewicza "Jastrzębia" i Edwarda Taraszkiewicza "Żelaznego", która od pięciu lat jest nieodpłatnie dostępna do pobrania na mojej stronie (Grzegorz Makus, "JASTRZĄB" i "ŻELAZNY" – ostatni partyzanci Polesia Lubelskiego 1945-1951), a którą p. Nowak pozwolił sobie po prostu streścić i stworzyć z tego rozdział: Bracia jak z żelaza. Oddział partyzancki WiN Obwodu Włodawa Leona "Jastrzębia" i Edwarda "Żelaznego" Taraszkiewiczów, wypada mi wyjaśnić kilka spraw.
Po pierwsze i najważniejsze – książka nie wnosi wiele nowego do tematu, jest kompilacją wcześniej opublikowanych i szeroko dostępnych cudzych artykułów i publikacji, przetworzonych przez autora na swoje potrzeby. Faktycznie zawiera kilkadziesiąt fotografii, jednak większość z nich jest od lat doskonale znana, z czego spora część opublikowana jest na tej stronie. Jest wprawdzie kilka nowych, jednak nie jest ich "kilkadziesiąt", a raczej kilkanaście, część zaś z nich to zdjęcia z rekonstrukcji historycznych. Mapy działań operacyjnych i tras przemarszów oddziałów wyklętych… nie będę komentował.
Po drugie, autor nie uniknął również błędów. Pozostając przy rozdziale dotyczącym braci Taraszkiewiczów, nie wiem czy wynikło to z pośpiechu, niedbalstwa, czy może z braku rozeznania autora w nowej dla niego tematyce, ale np. zdjęcie partyzantów "Jastrzębia" wykonane w lutym 1946 r. przy trumnie poległego 12 lutego 1946 r. Józefa Piaseckiego "Sokoła" [zobacz TUTAJ], które nie raz było publikowane z poprawnym opisem, autor błędnie oprawia informacją, iż partyzanci stoją przy trumnie Stefana Kucharuka "Rysia", który zginął dopiero 1 stycznia 1947 r. pod Okalewem.
Po trzecie, jakkolwiek publikacja "Oddziały Wyklętych" stanowi ciekawe kompendium wiedzy o walce żołnierzy wyklętych i może stanowić uzupełnienie, poniekąd podobnej w formie i treści, książki Joanny Wieliczka – Szarkowej, Żołnierze wyklęci. Niezłomni bohaterowie, to jednak osoby, które od dłuższego czasu zajmują się tematem, śledzą na bieżąco książki, publikacje, czy choćby artykuły ukazujące się w internecie, raczej nie znajdą w niej wielu nowości wartych zainwestowania w tę pozycję.
Niemniej trzeba przyznać, że książka jest estetycznie wydana, zbiera w jednym miejscu i w przystępnej formie podstawowe informacje o działaniach antykomunistycznego podziemia, a co za tym idzie – obok wspomnianej książki p. Szarkowej – będzie ciekawą pozycją dla osób dopiero rozpoczynających swoją "przygodę" z historią zbrojnego oporu przeciwko komunistom, jak również dobrze posłuży młodzieży szkół średnich, dla której obszerne naukowe opracowania są zwykle nie do przebrnięcia, a bibliografia tego tematu w łatwo przyswajalnej, popularnonaukowej formie, jest jak na razie niezwykle uboga. "Oddziały Wyklętych" całkiem nieźle uzupełniają tę edukacyjną lukę… stąd zapewne współfinansowanie jej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Rekomendacji wprawdzie nie będzie, ale na półki szkolnych bibliotek – polecam.
SPIS TREŚCI
- Słowo od autora….. 9
- Wstęp. Wyklęci przez komunistów….. 13
- 1. Początek drogi – Surkonty. Oddział osłonowy dowództwa Okręgu AK Nowogródek mjr/ppłk. Macieja Kalenkiewicza „Kotwicza”….. 23
- 2. Rajd przez Polskę. Zgrupowanie Stołpecko-Nalibockie AK por. Adolfa Pilcha „Góry”….. 35
- 3. Marsz na zachód. Brygada Świętokrzyska NSZ ppłk. Antoniego Szackiego „Bohuna”….. 57
- 4. Bój pod Kuryłówką. Oddziały NOW-NZW Franciszka Przysiężniaka „Ojca Jana” i Józefa Zadzierskiego „Wołyniaka”….. 75
- 5. Ucieczka ku wolności. Oddział AK por. Tadeusza Kuncewicza „Podkowy”….. 101
- 6. Atak na więzienie w Kielcach. Samodzielna Brygada Kielecka ROAK-DSZ kpt. Antoniego Hedy „Szarego”….. 117
- 7. Zapamiętajcie Las Stocki. Oddział AK-DSZ-WiN mjr. Mariana Bernaciaka „Orlika”….. 135
- 8. Armia podziemna „Warszyca”. Oddziały Konspiracyjnego Wojska Polskiego podległe kpt. Stanisławowi Sojczyńskiemu „Warszycowi”….. 161
- 9. Prowokacja i zbrodnia. Zgrupowanie partyzanckie NSZ kpt. Henryka Flamego „Bartka”….. 177
- 10. Żubrydowcy z Bieszczad. Samodzielny Batalion Operacyjny NSZ kryptonim „Zuch” Antoniego Żubryda….. 203
- 11. „Brygada śmierci”. 5. Wileńska Brygada AK-AKO mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”….. 225
- 12. Ogień na Podhalu. Oddział Partyzancki „Błyskawica” Józefa Kurasia „Ognia”….. 257
- 13. Piechota „Zapory”. Oddziały partyzanckie AK-DSZ-WiN mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”….. 283
- 14. Kresowi żołnierze 77. pp AK. Nowogródzkie poakowskie oddziały ppor. Czesława Zajączkowskiego „Ragnera”, por. Jana Borysewicza „K
rysi”, por. Mieczysława Niedzińskiego „Mena”, ppor. Anatola Radziwonika „Olecha”….. 299 - 15. Miłość jak wyrok śmierci. Patrol NZW st. sierż. Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja”….. 325
- 16. Bracia jak z żelaza. Oddział partyzancki WiN Obwodu Włodawa Leona „Jastrzębia” i Edwarda „Żelaznego” Taraszkiewiczów….. 343
- 17. Partyzanci Podlasia. 6. Wileńska Brygada AK-WiN kpt. Władysława Lukasiuka „Młota” i kpt. Kazimierza Kamieńskiego „Huzara”….. 369
- 18. Ostatni oficerowie. Grupa AKO-DSZ-WiN mjr. Jana Tabortowskiego „Bruzdy”….. 393
- Zakończenie. Zapamiętamy ich niezłomność….. 417
- Wybrana bibliografia….. 425
Książka do nabycia m.in. w:
Niezłomny Bohater – mjr Hieronim Dekutowski "Zapora" – wykład dr Ewy Kurek we Włodawie

WARTO PRZECZYTAĆ… (73)

Masz synów w lasach, Polsko… Podziemie niepodległościowe i opór społeczny na Sądecczyźnie w latach 1945–1956
red. Dawid Golik
IPN O/Kraków, Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu, Katolickie Stowarzyszenie Civitas Christiana Oddział w Nowym Sączu, Stowarzyszenie Dla Miasta w Nowym Sączu, Nowy Sącz 2014, 414 s.
Książka Masz synów w lasach, Polsko… składa się z kilkunastu artykułów naukowych prezentujących najnowszy stan badań nad działalnością podziemia niepodległościowego oraz represjami komunistycznymi na Podhalu i Sądecczyźnie po zakończeniu II wojny światowej. Poszczególne teksty, przygotowane przez historyków z Instytutu Pamięci Narodowej oraz Polskiego Towarzystwa Historycznego, stanowią rozszerzone wersje referatów prezentowanych podczas konferencji naukowej "W hołdzie «wyklętym»… Podziemie niepodległościowe i opór społeczny na Sądecczyźnie w latach 1945–1956", która miała miejsce 2 marca 2012 r. w Miasteczku Galicyjskim w Nowym Sączu. Artykuły te wnoszą bez wątpienia istotny wkład w historiografię regionalną, rzucają też, jak się wydaje, nowe światło na zjawiska znane w innych zakątkach Polski.
Sam tytuł publikacji – Masz synów w lasach, Polsko… – zaczerpnięty został z „Wiersza o obecnej Polsce!", napisanego podczas pobytu w partyzantce przez Franciszka Tomaszkiewicza „Białego" z oddziału „Huragan".
Książkę można nabyć w Muzeum Okręgowym w Nowym Sączu, ul. Lwowska 3, 33-300 Nowy Sącz
tel. 018 443 77 08
e-mail: [email protected]
SPIS TREŚCI
- Przedmowa – Ryszard Nowak (Prezydent Miasta Nowego Sącza)
- Wstęp – Dawid Golik
- Piotr Sadowski, Działania wojenne na Sądecczyźnie w styczniu 1945 r.
- Dawid Golik, Rozwiązanie AK Na Sądecczyźnie i działalność Oddziału Samoobrony AK kpr. Jana Wąchały „Łazika”, „Kamienia”
- Michał Wenklar, Organizacja „Wyzwolenie” Feliksa Leśniowskiego „Larsona” (1945–1947)
- Marcin Kasprzycki, Oddział Partyzancki „Huragan” Andrzeja Szczypty „Zenita”
- Dawid Golik, Tomasz Kosecki, Oddział „Wojsko Polskie” 1945–1947
- Wojciech Frazik, Jan Freisler – Kurier nie tylko do Budapesztu
- Dawid Golik, Filip Musiał, Ksiądz Władysław Gurgacz – Niezłomny kapelan Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowców
- Maciej Korkuć, Prof. dr hab. Marian Mordarski – „Kadrowy bandyta z przeszłości”
- Elżbieta Pietrzyk, Wokół sporów i kontrowersji. Casus Mieczysława Bulandy
- Marcin Chorązki, Sądeccy „wrogowie ludu” – Między pamięcią jednostek a dokumentami UB
- Roksana Szczypta-Szczęch, Po drugiej stronie barykady. Stanisław Wałach – (nie tylko) szef sądeckiej bezpieki
- Mateusz Szpytma, Zjednoczone Stronnictwo Ludowe w powiecie nowosądeckim i jego geneza (1945/1949–1956). Zarys problematyki
- Leszek Zakrzewski, Pomnik chwały Armii Czerwonej w Nowym Sączu – dzieje zakłamania
- Paweł Terebka, Inscenizacja Historyczna „Rozbicie ubeckiej katowni” (Nowy Sącz, 2 marca 2012 r.)
- Wykaz skrótów
- Indeks osób, pseudonimów i rejestracji
- Indeks miejscowości
WARTO PRZECZYTAĆ… (72)

Milena Bykowska
Ludwik Danielak "Bojar" (1923-1955). Żołnierz Konspiracyjnego Wojska Polskiego
Wydawnictwo Neriton 2013, format 145×205 mm, 290 s., oprawa miękka
Losy Ludwika Danielaka "Bojara", żołnierza Konspiracyjnego Wojska Polskiego – jednej z największych antykomunistycznych organizacji niepodległościowych, działającej w latach 1945-1948 w powojennej Polsce. Autorka omawia historię młodego mieszkańca powiatu piotrkowskiego, który po zakończeniu II wojny światowej podjął walkę w szeregach KWP z nowym okupantem. Zakończyła się ona w 1955 r. procesem politycznym i wydaniem wyroku śmierci. Praca przedstawia działalność, cele oraz okoliczności, z którymi musieli zmagać się "ostatni leśni".
Książka do nabycia m.in. w:
Więcej o Ludwiku Danielaku "Bojarze" czytaj:
WARTO PRZECZYTAĆ… (71)
Dawid Golik, Filip Musiał
Władysław Gurgacz. Jezuita wyklęty
Wydawnictwo WAM 2014, format 136×210 mm, 208 s., oprawa miękka
Ojciec Władysław Gurgacz, bezkompromisowy kapłan Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowców, był dla komunistów przeciwnikiem w dwójnasób – i jako duchowny, przeciwstawiający się materialistycznemu państwu, i jako kapelan organizacji konspiracyjnej dysponującej własnym oddziałem zbrojnym. W działaniach przeciw niemu jak w soczewce skupiała się aktywność reżimu komunistycznego wymierzona w duchowieństwo katolickie i "Żołnierzy Wyklętych".
Książka do nabycia m.in. w:
SPIS TREŚCI
CZĘŚĆ I
"Żołnierze Wyklęci" i duchowieństwo
w Polsce pojałtańskiej (1944-1956)
CZĘŚĆ II
Ks. Władysław Gurgacz – jezuita, mistyk, malarz, kapelan podziemia
1. Sługa Maryi
2. Kapelan podziemia
3. Więzień bezpieki
4. non omnis moriar
CZĘŚĆ III
Pisma wybrane ks. Władysława Gurgacza
Wprowadzenie
Akt całkowitej ofiary, Częstochowa, 7 III 1939 r.
Rozważania rekolekcyjne, Chyrów, 3 X 1939 r.
Rozważania rekolekcyjne, Częstochowa, 6-24 VIII 1942 r. (fragmenty)
Rozważania rekolekcyjne, Gorlice, 4 V 1945 r.(fragmenty)
Rozważania rekolekcyjne, Gorlice, 14-21 XII 1945 r.(fragmenty)
List do Jana Matejaka, 24 V 1947 r. (fragmenty)
List do Jana Matejaka, 29 XI 1947 r. (fragmenty)
Kazanie na uroczystość św. Szczepana
Kazanie na "Tydzień Miłosierdzia" (fragmenty)
Kazanie na uroczystość Chrystusa Króla
Rekolekcje 5-dniowe, 1948 r.
Wykaz skrótów
Spis ilustracji
Bibliografia
Indeks nazwisk i pseudonimów
Noty o autorach
Więcej o ks. Władysławie Gurgaczu czytaj:
65. rocznica śmierci mjr. "Zapory"
Zbigniew Herbert


Ppor. Hieronim Dekutowski "Zapora", lipiec 1944 r.
65
lat
temu, 7 marca 1949 r., komunistyczni oprawcy zamordowali w więzieniu
MBP na warszawskim Mokotowie mjr. Hieronima Dekutowskiego "Zaporę" –
cichociemnego, legendarnego dowódcę oddziałów partyzanckich Armii
Krajowej, a
później Zrzeszenia WiN na Lubelszczyźnie. Skazany na karę śmierci przez
WSG w Warszawie, został zamordowany wraz z grupą sześciu swoich oficerów.
Z rąk komunistycznych morderców zginęli: mjr Hieronim Dekutowski "Zapora", kpt. Stanisław Łukasik "Ryś", ppor. Roman Groński "Żbik", por. Jerzy Miatkowski "Zawada", por. Tadeusz Pelak "Junak", por. Edmund Tudruj "Mundek", por. Arkadiusz Wasilewski "Biały".
Jeszcze
do niedawna miejsca pochówku majora "Zapory" i jego oficerów znajdowało
się w sferze domysłów, a jedynymi, którzy je znali byli sami oprawcy.
Dopiero od lipca 2012 roku, kiedy to na Cmentarzu Wojskowym na
warszawskich Powązkach zespół kierowany przez dr. hab. Krzysztofa Szwagrzyka z IPN rozpoczął ekshumacje ofiar terroru komunistycznego
wiadomo już, że to właśnie na powązkowskiej "Łączce", wśród wielu
innych ofiar, komuniści pogrzebali również Hieronima Dekutowskiego i
jego podkomendnych zamordowanych 7 marca 1949 r.
Jak dotąd podczas prac
wykopaliskowych wydobyto łącznie szczątki ok. 200 osób, z których do marca
2014 r. udało się na podstawie badań genetycznych zidentyfikować 28 osób,
w tym także samego mjr. Hieronima Dekutowskiego "Zaporę" oraz wszystkich sześciu jego oficerów, zamordowanych wraz z nim 65
lat temu przez komunistów.


Roman Groński (1926–1949), ps. „Żbik", porucznik Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość", oddziału mjr. Hieronima Dekutowskiego, ps. „Zapora".
Od najmłodszych lat związany z Lubelszczyzną, pochodził z Kraśnika. Od listopada 1943 r. ukrywał się, aby uniknąć wywiezienia na roboty przymusowe do Niemiec. Od marca 1944 r. w oddziale Kedyw por. Hieronima Dekutowskiego „Zapory". Brał udział we wszystkich akcjach zbrojnych oddziału do lipca 1944 r. Walczył w czasie akcji „Burza". Rozbrojony przez Sowietów. Od października 1944 r. ponownie w szeregach oddziału „Zapory", przeszedł cały szlak bojowy do lata 1945 r. Ujawniony w sierpniu 1945 r. Nie zaniechał działalności. Po powrocie „Zapory" z Czechosłowacji ponownie w szeregach oddziału. Od czerwca 1946 r. dowódca patrolu żandarmerii, zwalczał pospolity bandytyzm. Po śmierci por. Michała Szeremickiego „Misia" objął dowództwo nad jego plutonem. Nie ujawnił się. 16 września 1947 r. w Nysie został zatrzymany przez UB w trakcie próby przedostania się na Zachód wraz z mjr. Hieronimem Dekutowskim „Zaporą". Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z 15 listopada 1948 r. skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 7 marca 1949 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.
Szczątki Romana Grońskiego odnaleziono latem 2012 r. w kwaterze „Ł" Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.


Stanisław Łukasik (1918–1949), ps. „Ryś”, kapitan
Armii Krajowej / Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”, oddziału mjr. Hieronima Dekutowskiego, ps. „Zapora"
Ur. w Lublinie,
syn robotnika kolejowego. Ukończył Szkołę Podoficerską dla Małoletnich w
Koninie, a następnie służył w 23. pułku piechoty we Włodzimierzu
Wołyńskim, otrzymał stopień plutonowego służby stałej. Z rodzimą
jednostką walczył w wojnie 1939 r., w składzie armii „Pomorze”. Uniknął
niewoli i powrócił do rodzinnego domu w Motyczu k. Lublina. W
konspiracji od listopada 1939 r., początkowo w Związku Czynu Zbrojnego, a
po połączeniu organizacji w Polskiej Organizacji Zbrojnej. Po scaleniu w
1942 r., w AK. W latach 1940–1943 dowódca placówki i rejonu Konopnica.
Od stycznia 1944 r. dowódca oddziału lotnego Kedywu w Obwodzie AK
Lublin-Powiat. W czasie akcji „Burza” liczył on ok. 120 partyzantów. W
dniu 21 lipca 1944 r. rozbrojony wraz z całym oddziałem przez wojska
sowieckie. Aresztowany przez Sowietów w sierpniu 1944 r., zbiegł z
aresztu NKWD przy ul. Chopina 18 w Lublinie, ukrywał się. Od marca 1945
r. ponownie dowódca oddziału partyzanckiego Delegatury Sił Zbrojnych na
Kraj i Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość Inspektoratu Lublin. Od czerwca
1945 r. w składzie zgrupowania mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”. Ujawniony na mocy amnestii z sierpnia 1945 r. Wyjechał na Ziemie Zachodnie, skąd powrócił na Lubelszczyznę. Wiosną 1946 r. odtworzył oddział, który podporządkował mjr. „Zaporze”.
Zatrzymany w wyniku prowokacji UB 16 września 1947 r. w Nysie, podczas
próby przekroczenia granicy wraz z grupą żołnierzy mjr. Hieronima
Dekutowskiego „Zapory”. Aresztowany pod fałszywym nazwiskiem Stanisław
Nowakowski. Przeszedł okrutne śledztwo. 15
listopada 1948 r. skazany przez WSR w Warszawie na karę śmierci.
Stracony w więzieniu mokotowskim 7 marca 1949 r. wraz z mjr. „Zaporą” i
pięcioma innymi współtowarzyszami. Odznaczony Orderem Virtuti Militari V klasy i Krzyżem Walecznych.
Szczątki Stanisława Łukasika odnaleziono latem 2012 r. w kwaterze „Ł” Cmentarza Powązkowskiego Wojskowego w Warszawie.


Jerzy Miatkowski (1923–1949), ps. „Zawada", żołnierz Armii Krajowej, podporucznik Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość", oddziału mjr. Hieronima Dekutowskiego, ps. „Zapora".
Pochodził z Jabłonny k. Warszawy. Od 1943 r. żołnierz AK, uczestnik Powstania Warszawskiego, po upadku którego dostał się do niewoli niemieckiej. Uwolniony przez wojska amerykańskie. Po powrocie do Polski, w styczniu 1946 r. wstąpił w szeregi oddziału mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory". Służył w patrolu por. Jana Szaliłowa „Renka". Niespełna pól roku później awansował do stopnia podporucznika, objął funkcję adiutanta mjr. „Zapory". Odznaczony Krzyżem Walecznych. Wiosną 1947 r. ujawnił się w związku z ogłoszoną przez władze komunistyczne amnestią i powrócił do stolicy. W obawie przed aresztowaniem przez funkcjonariuszy komunistycznego aparatu bezpieczeństwa zdecydował się na opuszczenie kraju wraz ze swym niedawnym dowódcą. Zatrzymany 15 września 1947 r. w Nysie wraz z mjr. Dekutowskim i jego najbliższymi współpracownikami. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z 15 listopada 1948 r. skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 7 marca 1949 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.
Szczątki ppor. Jerzego Miatkowskiego odnaleziono latem 2012 r. w kwaterze „Ł" Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.


Tadeusz Pelak (1922-1949), ps. „Junak”, porucznik
Armii Krajowej / Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, oddziału mjr. Hieronima Dekutowskiego, ps. „Zapora".
W konspiracji
ZWZ/AK od 1941 r. W okresie okupacji niemieckiej służył w oddziale
dyspozycyjnym Kedywu pod dowództwem: cichociemnych ppor. Jana
Poznańskiego „Ewy”, ppor. Stanisława Jagielskiego „Sipaka”, ppor.
Czesława Piaseckiego „Agawy” i mjr Hieronima Dekutowskiego „Zapory”. W
lipcu 1944 r., zgodnie z rozkazem mjr „Zapory” zaniechał konspiracyjnej
działalności po wkroczeniu wojsk sowieckich na teren Lubelszczyzny.
Prowadził restaurację w Halinówce, w której znajdował się punkt
kontaktowy wszystkich pododdziałów zgrupowania. Niespełna rok później w
maju 1945 r. wraz z grupą Tadeusza Orłowskiego „Szatana” wziął udział w
akcji na posterunek MO w Nałęczowie. Wkrótce dołączył do odtworzonego
zgrupowania mjr Dekutowskiego. Jesienią 1945 r. i w lutym 1947 r.
skorzystał z amnestii ogłoszonych przez komunistyczną władzę. Latem 1947
r. mjr „Zapora” kwaterował w domu jego rodziców. W tym czasie został
wyznaczony do pierwszej grupy, która miała opuścić Polskę, wraz z mjr.
„Zaporą”, kpt. Stanisławem Łukasikiem „Rysiem”, por. Romanem Grońskim
„Żbikiem”, por. Arkadiuszem Wasilewskim „Białym”, ppor. Edmundem
Tudrujem „Mundkiem” i ppor. Jerzym Miatkowskim „Zawadą”. Wszyscy zostali
zatrzymani 16 września 1947 r. przez funkcjonariuszy UB w Nysie. Przez
ponad rok przechodził brutalne śledztwo połączone z torturami. Wyrokiem
Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z 15 listopada 1948 r. skazany
na karę śmierci. Wyrok wykonano 7 marca 1949 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.


Edmund Tudruj (1923–1949), ps. „Mundek", porucznik Armii Krajowej / Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość", oddziału mjr. Hieronima Dekutowskiego, ps. „Zapora".
Od najmłodszych lat związany z Lubelszczyzną, pochodził z okolic Lublina. W szeregach AK od 1943 r. Ukończył konspiracyjną Szkołę Podchorążych, a od 1944 r. służył w oddziale sierż. Stanisława Łukasika „Rysia". W czasie akcji „Burza" rozbrojony wraz z oddziałem przez Sowietów pod Polanówką. Odznaczony Krzyżem Walecznych. Powrócił w rodzinne strony, gdzie w październiku 1944 r. został zatrzymany przez funkcjonariuszy NKWD. Wywieziony w głąb Związku Sowieckiego, do obozu w Borowiczach, skąd powrócił w marcu 1946 r. Początkowo podjął pracę i kontynuował naukę. Od maja 1946 r. ponownie w szeregach oddziału kpt. „Rysia". Początkowo był prowiantowym oddziału, a następnie zastępcą dowódcy jednego z patroli oddziału. Nie ujawnił się, w maju 1947 r. wyjechał na zachód Polski. Poszukiwany przez funkcjonariuszy komunistycznego aparatu represji, często zmieniał miejsce zamieszkania. Ostatecznie zdecydował się na opuszczenie kraju wraz z mjr. „Zaporą" i kpt. „Rysiem", podczas którego 16 września 1947 r. został aresztowany w Nysie przez funkcjonariuszy UB. 15 listopada 1948 r. skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie na karę śmierci. Stracony w więzieniu mokotowskim 7 marca 1949 r. wraz z mjr. „Zaporą" i pięcioma innymi współtowarzyszami.
Szczątki Edmunda Tudruja odnaleziono latem 2012 r. w kwaterze „Ł" Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.


Arkadiusz Wasilewski (1925–1949), ps. „Biały", porucznik Armii Krajowej / Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość", oddziału mjr. Hieronima Dekutowskiego, ps. „Zapora".
Pochodził ze Sterdyni na Podlasiu. Do AK wstąpił w 1943 r. po ucieczce z robót przymusowych, na które został skierowany po niemieckiej agresji na Polskę w 1939 r. Ukrywał w domu kobietę pochodzenia żydowskiego, której życie zagrożone było w wyniku polityki narodowościowej niemieckiego okupanta. Od 1943 r. żołnierz oddziału partyzanckiego w Obwodzie Sokołów Podlaski AK, a następnie kpt. Stanisława Łokuciewskiego „Małego" na Lubelszczyźnie. Po wkroczeniu Armii Czerwonej na teren Polski zgłosił się do wojska. Skierowany do Wojsk Wewnętrznych – formacji stworzonej do likwidacji antykomunistycznego podziemia zbrojnego, ukończył kurs w Centrum Wyszkolenia WW. W maju 1945 r. zdezerterował i wstąpił w szeregi zgrupowania „Zapory" na terenie Lubelszczyzny. W sierpniu 1945 r. skorzystał z amnestii ogłoszonej przez władze komunistyczne i ujawnił się. W grudniu został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa pod zarzutem współpracy z podziemiem. Brutalnie przesłuchiwany na Zamku Lubelskim, nie przyznał się do winy. Po zwolnieniu z więzienia w październiku 1946 r., powrócił w szeregi zgrupowania mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory". Służył w patrolu por. Jana Szaliłowa „Renka" do sierpnia 1947 r. W 1947 podjął nieudana próbę przedostania się na Zachód. Aresztowany w punkcie kontaktowym w Nysie wraz ze współtowarzyszami walki. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z 15 listopada 1948 r. skazany na karę śmierci. Stracony 7 marca 1949 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.
Szczątki Arkadiusza Wasilewskiego odnaleziono latem 2012 r. w kwaterze „Ł" Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.
Podczas
niejawnej rozprawy 3 listopada 1948 r. w Wojskowym Sądzie Rejonowym w
Warszawie, zasiadło ich siedmiu, oraz ich polityczny przełożony
Władysław Siła-Nowicki. Oskarżeni dla ich poniżenia przebrani byli w
mundury Wehrmachtu. W ostatnim słowie mjr "Zapora" nie prosił o
najniższy wymiar kary, ale z godnością oświadczył, że decyzję pozostawia
sądowi. 15 listopada 1948 r. skład orzekający pod przewodnictwem
sędziego Józefa Badeckiego, który wcześniej skazał na śmierć m.in. rtm.
Witolda Pileckiego, skazał go na 7-krotną karę śmierci, pozostali
otrzymali podobne wyroki. Prośby o łaskę napisane do Prezydenta
Bolesława Bieruta przez matkę i najstarszą siostrę Zofię Śliwę (czyniła
też próby wydostania brata drogą dyplomatyczną poprzez Prezydenta
Republiki Francuskiej; od końca lat 20. mieszkała we Francji i była
odznaczona Legią Honorową za udział we francuskim ruchu oporu) zostały
jednak odrzucone.
Pluton ppor. Hieronima Dekutowskiego "Zapory"
(siedzi w dolnym rzędzie, w rogatywce) podczas akcji "Burza".
Lubelszczyzna, lipiec 1944 r.
Zgrupowanie mjr. "Zapory", lato 1946 r.
"Zapora" wraz z podwładnymi trafił do celi dla
"kaesowców", gdzie siedziało wówczas ponad 100 osób. Na przełomie
stycznia i lutego 1949 r. podjęli oni próbę ucieczki – postanowili
wywiercić dziurę w suficie i przez strych dostać się na dach
jednopiętrowych zabudowań gospodarczych, a stamtąd zjechać na
powiązanych prześcieradłach i zeskoczyć na chodnik przy ulicy
Rakowieckiej. Kiedy do zrealizowania planu zostało ledwie kilkanaście
dni, jeden z więźniów kryminalnych uznał, że akcja jest zbyt ryzykowna i
wsypał uciekinierów, licząc na złagodzenie wyroku. Hieronim Dekutowski i
Władysław Siła-Nowicki trafili na kilka dni do karceru, gdzie siedzieli
nago, skuci w kajdany.

Żołnierze ze zgrupowania mjr "Zapory". Od lewej stoją: NN, Stanisław Łukasik "Ryś", Aleksander Sochalski "Duch", Hieronim Dekutowski "Zapora", Zbigniew Sochacki "Zbyszek", Jerzy Korcz "Bohun".
Wyroki
śmierci na mjr. Hieronima Dekutowskiego "Zaporę" i sześciu żołnierzy z
jego zgrupowania zapadły w listopadzie 1948 r. Wykonano je 7 marca 1949
r. w piwnicy mokotowskiego więzienia. Według protokołów wykonania
wyroku, egzekucję zaczęto o godz. 19.00 od mjr. "Zapory". Po nim
kolejno w odstępach 5-minutowych od strzałów w tył głowy ginęli:
Stanisław Łukasik "Ryś", Roman Groński "Żbik", Edmund Tudruj "Mundek",
Tadeusz Pelak "Junak", Arkadiusz Wasilewski "Biały", Jerzy Miatkowski
"Zawada".
"Zapora" był tak
znienawidzony przez komunistów, że – jak głosi jedna z wersji jego
śmierci – oprawcy powiesili go w worku pod sufitem, podziurawili kulami i
z satysfakcją patrzyli na kapiącą krew. Czy tak było? Nie wiadomo.
Natomiast faktem jest, że komendant lubelskiego zgrupowania WiN szedł na
śmierć zmasakrowany, z powybijanymi zębami, połamanymi rękami,
zerwanymi paznokciami i siwymi włosami – choć miał zaledwie 31 lat.
Dziesięć z nich poświęcił walce o niepodległą Polskę… CZYTAJ WIĘCEJ>
Mjr cc Hieronim Dekutowski "Zapora"
23
maja 1994 roku Sąd Wojewódzki w Warszawie zrehabilitował mjr cc.
Hieronima Dekutowskiego "Zaporę", uznając, że wraz ze swoimi
podkomendnymi prowadził działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa
Polskiego.
Odznaczenia mjr. "Zapory": w roku 1946 Medalem Wojska
(czterokrotnie), w 1988 r. odznaką pułkową 8 pp. Legionów, Krzyżem
Walecznych, Krzyżem Za Wolność i Niepodległość, Krzyżem Srebrnym Orderu
Wojennego Virtuti Militari, w 1989 r. Krzyżem Zrzeszenia "Wolność i
Niezawisłość", a w 1990 r. Krzyżem Armii Krajowej.
W roku 1996
Rada Miasta Tarnobrzega nadała Hieronimowi Dekutowskiemu "Order Sigillum
Civis Virtuti", czyniąc go tym samym Pierwszym Kawalerem tego
odznaczenia.
15
listopada 2007 roku Prezydent RP Lech Kaczyński, za zasługi dla
niepodległości Rzeczypospolitej Polski, odznaczył Krzyżem Wielkim Orderu
Odrodzenia Polski mjr Hieronima Dekutowskiego,
a jego sześciu podkomendnych :
kpt. Stanisława Łukasika – Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski,
poruczników: Romana Grońskiego i Edmunda Tudruja – Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski,
poruczników: Jerzego Miatkowskiego, Tadeusza Pelaka i Arkadiusza Wasilewskiego – Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Podczas
tej uroczystości, za wybitne zasługi dla niepodległości
Rzeczypospolitej Polskiej, odznaczony został również pośmiertnie inny
zasłużony żołnierz Zgrupowania mjr. "Zapory", ostatni dowódca oddziałów
partyzanckich Okręgu Lubelskiego WiN:
Kapitan Zdzisław Broński "Uskok" – Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
Od lewej: mjr Hieronim Dekutowski "Zapora" i kpt. Zdzisław Broński "Uskok".
GLORIA VICTIS !!!

Odsłonięty 26 października 2003 r. w Lublinie na Placu Zamkowym, z inicjatywy Fundacji "Pamiętamy", pomnik pamięci żołnierzy AK-WiN ze Zgrupowania mjr. "Zapory".

Zobacz pełną listę nazwisk osób upamiętnionych na pomniku "Zaporczyków" w Lublinie>
Więcej na temat majora "Zapory" czytaj tutaj:
- Grzegorz Wąsowski, URYNĄ NA PAMIĘĆ. ZDAŃ KILKA O ODDZIAŁACH MJR. HIERONIMA DEKUTOWSKIEGO "ZAPORY" – część 1/2>
- Grzegorz Wąsowski, URYNĄ NA PAMIĘĆ. ZDAŃ KILKA O ODDZIAŁACH MJR. HIERONIMA DEKUTOWSKIEGO "ZAPORY" – część 2/2>
- "Zapora" w sieci agentów – część 1>
- "Zapora" w sieci agentów – część 2>
- Mjr Hieronim Dekutowski "Zapora" (1918 – 1949) – część 1>
- Mjr Hieronim Dekutowski "Zapora" (1918 – 1949) – część 2>
- Prezydent RP odznaczył "Zaporę" i jego podkomendnych>
- 59 rocznica śmierci mjr. "Zapory">
- 60 rocznica śmierci mjr. cc Hieronima Dekutowskiego ps. "Zapora">
Linki zewnętrzne:
57. rocznica śmierci ppor. "Ryby"
Zbigniew Herbert


Ppor. Stanisław Marchewka "Ryba"
57 lat temu, w nocy z 3 na 4 marca 1957 r., otoczony przez grupę operacyjną SB–KBW w Jeziorku (pow. Łomża), zginął z bronią w ręku ostatni partyzant Białostocczyzny, ppor. Stanisław Marchewka "Ryba".
Ppor. "Ryba" ukrywał się w schronie ulokowanym w zabudowaniach Apolinarego Grabowskiego. Urząd Bezpieczeństwa znalazł możliwości dotarcia do dwóch żołnierzy mjr. Jana Tabortowskiego "Bruzdy", którzy po śmierci dowódcy w 1954 roku, współdziałali z "Rybą" – Tadeusza Wysockiego "Zegara" i Wacława Dąbrowskiego "Tygrysa". Obaj zgodzili się wyjść z podziemia i skorzystać z amnestii, ale nie chcieli ujawnić miejsca, gdzie ukrywał się "Ryba". Przełom nastąpił pod koniec lutego 1957 roku. Poprzez "Zdzisławę" – tajnego współpracownik UB – udało się w przybliżeniu ustalić miejsce pobytu grupy, a Tadeusz Wysocki "Zegar" dokonał reszty, wskazując funkcjonariuszom UB (kpt. Szkudelskiemu i kpt. Czaplejewiczowi) lokalizację schronu. Zdecydował się też na udzielenie pomocy przy likwidacji "Ryby".
3 marca 1957 r., pod pozorem choroby żony, Wacław Dąbrowski "Tygrys" dostał prawo opuszczenia schronu. Zabudowania Grabowskiego zostały otoczone przez 2. kompanię 2. batalionu KBW z Grajewa. Wysocki "Zegar" wyszedł z kryjówki i zameldował UB, że w schronie został tylko ppor. "Ryba". W pobliże schronu przedostali się UB-ecy. Zorientowawszy się w sytuacji, "Ryba" zaczął strzelać do funkcjonariuszy bezpieki. Zginął w godzinach porannych 4 marca 1957 r., zastrzelony przez funkcjonariusza SB por. Włodzimierza Stefańskiego (wg innych źródeł był to kapitan Franciszek Czaplejewicz). W aktach IPN zachowała się notatka oficera SB mówiąca o tym, że bunkier "bandyty" udekorowany był obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej. 
Ppor. Stanisław Marchewka "Ryba"
Śmierć ppor. "Ryby" jest symboliczną datą końca partyzantki niepodległościowej na Białostocczyźnie. Odznaczony został Orderem Virtuti Militari V klasy (1945 r.) i Krzyżem Walecznych (1944 r.). Został pochowany na cmentarzu parafialnym w Piątnicy k. Łomży.
Pośmiertne zdjęcie ppor. Stanisława Marchewki "Ryby" wykonane przez funkcjonariuszy SB.
4 marca 2007 r. w Jeziorku, gdzie do końca swoich dni ukrywał się ppor. Marchewka, nastąpiło uroczyste odsłonięcie tablicy pamiątkowej.
GLORIA VICTIS !!!
Więcej na temat ppor. S. Marchewki czytaj tu:
- Ppor. cz. w. Stanisław Marchewka "Ryba" – część 1
- Ppor. cz. w. Stanisław Marchewka "Ryba" – część 2
- Ostatni partyzant Białostocczyzny [niezależna.pl]>
- Ostatni żołnierz wyklęty na Białostocczyźnie zginął w 1957 r.[prawy.pl]>
- Stanisław Marchewka [wikipedia]>
- Stanisław Marchewka "Ryba" – pięćdziesiąt lat niepamięci>
- Obchody 50. rocznicy śmierci ppor. Stanisława Marchewki ps. "Ryba">
- Delegacja Oddziału IPN w Białymstoku uczciła ppor. Stanisława Marchewkę ps. Ryba – Jeziorko, 5 marca 2012>
- Z archiwum IPN – Stanisław Marchewka "Ryba" [chomikuj.pl]>
- Jan Tabortowski „Bruzda” – żołnierz wyklęty [niezależna.pl]>


