
St. sierż. Józef Franczak "Lalek", "Laluś". Zdjęcie z czerwca 1939 r. w mundurze żandarmerii Wojska Polskiego.
Po wieloletnich poszukiwaniach, w zbiorach Uniwersytetu Medycznego w Lublinie odnaleziono czaszkę ostatniego partyzanta podziemia niepodległościowego st. sierż. Józefa Franczaka ps. "Laluś", "Lalek". To efekt śledztwa prowadzonego przez lubelski oddział Instytutu Pamięci Narodowej.
28 stycznia 2015 r. w lubelskim oddziale IPN odbyła się konferencja prasowa poświęcona wynikom śledztwa.
Nr S.102/14/Zk
W Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie prowadzone jest śledztwo (sygn. 102/14/Zk) w sprawie zbrodni komunistycznej, dokonanej przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego w okresie od 23 października 1963 r. do dnia 2 stycznia 1967 r. w Lublinie, polegającej na przekroczeniu uprawnień poprzez niewydanie osobom uprawnionym zwłok Józefa Franczaka oraz przekazaniu bez zgody krewnych czaszki Józefa Franczaka, do celów naukowych, publicznej uczelni medycznej.
W toku prowadzonego postępowania w dniu 11 grudnia 2014 r. zabezpieczono wymacerowaną czaszkę ludzką mogącą być czaszką Józefa Franczaka oraz uzyskano dalszy materiał dowodowy pozwalających na przeprowadzenie specjalistycznych badań antropologicznych.
W dniu 15 grudnia 2014 r. prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu zlecił Pracowni Antropologii i Odontologii Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu wykonanie badań porównawczych i opracowanie opinii sądowo-lekarskiej.
Na podstawie analizy antropologicznej i odontologicznej wyznaczeni biegli stwierdzili pełną zgodność indywidualnych cech budowy badanej czaszki z twarzą Józefa Franczaka.
W konkluzji biegli sformułowali jednoznacznie i kategorycznie brzmiący wniosek, że poddana procesowi identyfikacji czaszka ludzka jest czaszką Józefa Franczaka, zamordowanego 21 października 1963 roku.
Postanowieniem z dnia 14 stycznia 2015 r. odnalezioną czaszkę Józefa Franczaka zwrócono synowi pokrzywdzonego, Markowi Franczakowi – celem dokonania jej pochówku, zgodnie ze zgłaszanym wcześniej żądaniem.
Lublin, dnia 28 stycznia 2015 r.Naczelnik Oddziałowej Komisji
Ścigania Zbrodni przeciwko
Narodowi Polskiemu w Lublinie
prokurator Jacek Nowakowski

W konferencji IPN udział wzięli (od lewej): Marcin Krzysztofik – naczelnik Oddziałowego Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN w Lublinie; dr Sławomir Poleszak – naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Lublinie; Marek Franczak – syn sierżanta Józefa Franczaka; Jacek Welter – dyrektor IPN Oddział w Lublinie; Jacek Nowakowski – prokurator, naczelnik OKŚZpNP IPN w Lublinie oraz Leszek Furman – prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Lublinie.
Odnalezioną czaszkę Józefa Franczaka zwrócono synowi pokrzywdzonego Markowi Franczakowi, celem dokonania jej pochówku, zgodnie ze zgłaszanym wcześniej żądaniem – powiedział na konferencji prasowej w Lublinie naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie prokurator Jacek Nowakowski.
Syn ostatniego partyzanta Marek Franczak dziękował pracownikom IPN za odnalezienie czaszki ojca.
– Będę mógł zrobić pogrzeb katolicki, żeby te szczątki nie tułały się, żeby spoczęły w jednym grobie. Ciało złożone razem to spokój dla duszy – powiedział.
Termin pochówku nie jest jeszcze ustalony.
Marek Franczak – syn sierżanta Józefa Franczaka (drugi od lewej) odpowiada na pytania dziennikarzy podczas konferencji IPN.
Józef Franczak w 1947 r. dowodził patrolem w oddziale WiN kpt. Zdzisława Brońskiego "Uskoka". Od 1953 r. ukrywał się samotnie. Został zastrzelony w 1963 r. podczas obławy urządzonej przez funkcjonariuszy ZOMO i SB w Majdanie Kozic Górnych niedaleko miejscowości Piaski w Lubelskiem. Jego zwłoki pozbawione głowy złożono w grobie na cmentarzu w Lublinie, gdzie grzebano żołnierzy podziemia niepodległościowego skazywanych przez sądy wojskowe na kary śmierci. Po 20 latach siostra Franczaka otrzymała zgodę na ekshumację i złożenie szczątków brata w rodzinnym grobowcu w Piaskach.
1947
rok. Od lewej: Stanisław Kuchciewicz "Wiktor",
kpt. Zdzisław Broński "Uskok", Józef Franczak "Lalek", Walenty
Waśkowicz "Strzała".
Prokuratorzy IPN w czerwcu 2006 r. wszczęli śledztwo ws. znieważenia zwłok Franczaka przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego. O przestępstwie zawiadomił wtedy syn Franczaka, który był przekonany, że obcięcie głowy było celową zemstą po śmierci. Ówczesne władze starały się zatrzeć pamięć o żołnierzach podziemia niepodległościowego.
Według ustaleń tego śledztwa głowa została odjęta od zwłok Franczaka, a wymacerowana czaszka partyzanta w październiku 1963 r. trafiła do wydziału śledczego Służby Bezpieczeństwa w Lublinie. Polecenie odjęcia czaszki wydał ówczesny prokurator Prokuratury Rejonowej w Lublinie.
21
października 1963 rok. Pośmiertne zdjęcie Józefa Franczaka, wykonane
przez SB po zastrzeleniu "Lalka" w Majdanie Kozic Górnych.
Wykonane przez SB pośmiertne zdjęcie Józefa Franczaka ps. "Lalek". Jak widać, ciało jeszcze w całości…
Biegła, która wówczas dokonywała sekcji zwłok Franczaka, zeznała, że jego czaszka miała służyć dalszemu śledztwu. Zamierzano poddać ją ekspertyzie stomatologicznej, która miała na celu ustalenie u kogo Franczak – poszukiwany wtedy listem gończym – leczył zęby.
Jak relacjonował Nowakowski, z zachowanej dokumentacji wynika, że w listopadzie 1964 r. czaszka została odebrana z zakładu medycyny sądowej przez prokuratora. Z kolei z oświadczenia jednego z funkcjonariuszy SB ze stycznia 1967 r. wynika, że czaszka ta została zwrócona do zakładu medycyny sądowej Akademii Medycznej (obecnie Uniwersytet Medyczny) w Lublinie w celach dydaktycznych.
Tam też została odnaleziona w grudniu 2014 roku. Prokuratorzy IPN nie ujawniają bezpośrednich okoliczności odnalezienia czaszki. Została ona poddana szczegółowym badaniom antropologicznym w zakładzie medycyny sądowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
– Biegli sformułowali jednoznacznie i kategorycznie brzmiący wiosek, że poddana procesowi identyfikacji czaszka ludzka jest czaszką Józefa Franczaka zmarłego 21 października 1963 r. – dodał Nowakowski.
Śledztwo ws. znieważenia zwłok Franczaka umorzono w 2008 r., ponieważ prokurator ustalił, że polecenie odjęcia głowy wydano zgodnie z wówczas obowiązującym prawem i nie miało to na celu zbezczeszczenia zwłok, ale zabezpieczenie materiału dowodowego w śledztwie, które miało ustalić i pociągnąć do odpowiedzialności karnej inne osoby.
Prokurator ustalił jednak, że jedna z czaszek przechowywanych na Uniwersytecie Medycznym może być czaszką Józefa Franczaka. Wszczęto więc śledztwo ws. przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego poprzez niewydanie osobom uprawnionym zwłok Józefa Franczaka oraz przekazanie czaszki uczelni medycznej do celów naukowych bez zgody krewnych.
Nowakowski zaznaczył, że na obecnym etapie śledztwa nie ma materiału, który uzasadniałby postawienie komukolwiek zarzutów w tej sprawie.
Józef Franczak (1918-63) pochodził z Lubelszczyzny. Przed wojną ukończył szkołę podoficerską żandarmerii w Grudziądzu. W 1939 r. walczył na Kresach Wschodnich. Aresztowany przez Sowietów, uciekł z niewoli i trafił do partyzantki AK. Po wkroczeniu do Polski Armii Czerwonej został wcielony do 2. Armii Wojska Polskiego. Jego jednostka stacjonowała w Kąkolewnicy, gdzie sąd polowy skazywał na śmierć żołnierzy AK. W obawie przed takim wyrokiem zdezerterował w 1945 r.
Od tej pory działał w podziemiu niepodległościowym. Był dowódcą patrolu w oddziale partyzanckim WiN kpt. Zdzisława Brońskiego "Uskoka". W maju 1948 r. jego patrol wpadł w zasadzkę, z której bez szwanku wyszedł jedynie Franczak. Od 1953 r. ukrywał się. Nie ujawnił się w czasie amnestii w 1956 r. "Lalek" zginął 21 października 1963 r. podczas próby przebicia się przez kordon obławy, kiedy to grupa operacyjna SB-ZOMO okrążyła zabudowania, w których ukrywał się partyzant.
Wobec Franczaka używano dwóch pseudonimów – "Lalek" i "Laluś". Jak wyjaśnił PAP naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Lublinie Sławomir Poleszak, pseudonim "Lalek" używany jest w dokumentach i materiałach SB i UB dotyczących Franczaka.
– Natomiast jego współtowarzysze broni mówili o nim Laluś. Dowódca Franczaka Zdzisław Broński, psed. "Uskok", w swoich pamiętnikach zawsze mówi o nim "Laluś" – powiedział Poleszak.
Józef Franczak odznaczony został za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej w 90. rocznicę swoich urodzin. Odznaczenie odebrał syn Marek Franczak.
Przekazanie
przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyża Komandorskiego z Gwiazdą
Orderu Odrodzenia Polski, nadanego pośmiertnie Józefowi Franczakowi
"Lalkowi", na ręce syna Marka Franczaka.
Więcej na temat życia i walki sierż. Józefa Franczaka "Lalka" czytaj:
- Ostatni niezłomny – Józef Franczak ps. "Lalek">
- Józef Franczak "Lalek" – ostatni z wyklętych [polskieradio.pl]>
- Kto zakapował "Lalka" – fragment najnowszej książki Tadeusza Płużańskiego "Oprawcy. Zbrodnie bez kary">
- Dopiero IPN odkrył zabójców mojego Taty… – rozmowa z Markiem Franczakiem, synem sierż. "Lalka">
- Posłowie uczcili ostatniego Żołnierza Wyklętego – Józefa Franczaka>
- "Historia bez patyny" – reportaż Mariusza Kamińskiego "Ostatni niezłomny">
- Żołnierz Niezłomny – Józef Franczak „Lalek”, ostatni partyzant podziemia niepodległościowego [e-civitas.pl]>
- Józef Franczak "Lalek" ostatni Niezłomny … poległ w 1963 roku [salon24.pl]>
- Ostatni "Żołnierz Wyklęty" [polskatimes.pl]>
- Mateusz Staroń, Ostatni "Wyklęty" – Józef Franczak "Lalek", "Laluś" [blog.surgepolonia.pl]>
- Józef Franczak [Wikipedia]>
- Odsłonięcie i poświęcenie pomnika Ostatniego Partyzanta RP>
- Fotorelacja
z uroczystości odsłonięcia i poświęcenia pomnika Ostatniego Partyzanta
RP – sierż. Józefa Franczaka ps. „Lalek" w Piaskach Lubelskich, 11 maja
2007 r.> - Śmierć kapitana „Uskoka”>
- Sławomir Poleszak, Kryptonim
"Pożar". Rozpracowanie i likwidacja ostatniego żołnierza polskiego
podziemia niepodległościowego Józefa Franczaka "Lalka", "Lalusia"
(1956-1963), "Pamięć i Sprawiedliwość" nr 8 (2) 2005, s. 347-376 [PDF]> - Sławomir Poleszak, Ostatni niezłomni, Rzeczpospolita>
- Magdalena Bożko, "Laluś”, ostatni taki mężczyzna, Dziennik Wschodni>
- Adam Kruczek, "Laluś" wytrwał najdłużej>
- Tadeusz M. Płużański, Jak zginął Józef Franczak, "Lalek", ostatni żołnierz II Rzeczypospolitej, ASME>
- Odnaleziono czaszkę Józefa Franczaka ps. „Lalek”, ostatniego partyzanta podziemia niepodległościowego>
- Odnaleziono czaszkę żołnierza WiN Józefa Franczaka pseud. Laluś>
- To już oficjalne: Odnaleziono szczątki Józefa Franczaka „Lalka”!>
- Odnaleźli czaszkę Józefa Franczaka "Lalka". Poszukiwania trwały blisko 20 lat>
WARTO PRZECZYTAĆ… (82)

Dla Niepodległej. Żołnierze Wyklęci 1944-1963
pod red. Dariusza Piotra Kucharskiego i Rafała Sierchuły
Poznań 2015, ss. 128, ilustracje, format B5, wymiary okładki: 165 × 236, PDF.
W niedzielę 1 marca 2015 roku będziemy obchodzić po raz piąty Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W całej Polsce a także zagranicą, środowiska patriotyczne, organizacje społeczne i samorządy składają hołd niezłomnym bohaterom antykomunistycznego podziemia, mordowanym, katowanym i wyklętym za obronę naszej niepodległości. Ich walka i tragiczne losy ożywiają dzisiaj wyobraźnię wielu pokoleń Polaków, zwłaszcza ludzi młodych, którym do szczęścia nie wystarczy hasło "róbta co chceta", kolejna telenowela i ciepła woda w kranie.
"Przede wszystkim z myślą o nich, zespół wybitnych znawców tematu działający pod patronatem Ogólnopolskiego Społecznego Komitetu Upamiętnienia Żołnierzy Wyklętych przygotował książkę wprowadzającą w trudną i przez długi czas zakłamywaną historię. Zachęcamy do lektury i podzielenia się tą publikacją z jak najszerszym kręgiem odbiorców poprzez rozesłanie wersji elektronicznej (plik pdf) do organizacji, instytucji i znajomych, umieszczenie na stronach internetowych, bądź – jeśli znajdą się na to fundusze – poprzez jej wydrukowanie. Zadbajmy wspólnie o to, aby wiedza o dziejach Żołnierzy Wyklętych trafiła „pod strzechy”, do szkolnych, miejskich i osobistych bibliotek!"
Prace związane z książką były prowadzone społecznie. Przekazujemy ją nieodpłatnie jako pomoc edukacyjną w przywracaniu Niezłomnych do społecznej świadomości.
Wyrażamy zgodę na jej rozpowszechnianie w dowolnym nakładzie podczas tegorocznych obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych i później, zarówno w formie papierowej, jak i elektronicznej. Ostatnią stronę książki (128) pozostawiamy pustą. Przeznaczamy ją dla Państwa, np. dla uhonorowania sponsorów wydania lub umieszczenia nazwy drukarni, natomiast nie wyrażamy zgody na ingerencję w tekst (s. 1-127) i w formę okładki.
Materiały i wskazówki drukarskie (pdf i jpg, ok. 30 mb) dostępne są pod linkiem:
Ogólnopolski Społeczny Komitet
Upamiętnienia Żołnierzy Wyklętych
[email protected]
Autorzy: Leszek Długosz, dr Rafał Drabik, abp Stanisław Gądecki, Dawid Golik, Tomasz Greniuch, Maciej Grzesiński, dr hab. Waldemar Handke, Bogna Hołyńska, Bartłomiej Ilcewicz, dr Ksawery Jasiak, Jacek Karczewski, dr Tomasz Kenar, dr Dariusz Piotr Kucharski, Barbara Lipińska-Postawa, dr Agnieszka Łuczak, Renata Łukaszewicz, dr hab. Filip Musiał, dr Wojciech Jerzy Muszyński, Aleksandra Pietrowicz, Tadeusz M. Płużański, Marcin Podemski, dr Rafał Sierchuła, dr Jarosław Szarek, Władysław Tarnowski, Bartosz Wiczyński, Michał Wołłejko, Leszek Żebrowski, dr Jacek Żurek.
70. rocznica śmierci por. Jana Borysewicza "Krysi"
Zbigniew Herbert


Por. Jan Borysewicz "Krysia", Mściciel" (1913-1945). Zdjęcie przedwojenne.
70 lat temu, 21 stycznia 1945 r., w walce z zasadzką zorganizowaną przez
grupę operacyjną 105. Oddziału Pogranicznego NKWD koło wsi Kowalki pod
Naczą poległ por. Jan Borysewicz "Krysia".
Ciało komendanta, pozostawione przez podkomendnych podczas odwrotu w
śniegu, wpadło w ręce bolszewików. Sowieci obwozili je potem po terenie,
prezentując je ludności. Śmierć legendarnego dowódcy miała złamać ducha
oporu ludności polskiej.
Jan
Borysewicz „Krysia” był jednym z najwybitniejszych dowódców
partyzanckich Armii Krajowej w Nowogródzkim Okręgu ZWZ-AK. Jego wielkość
tworzy jednak nie tylko ocena dokonań organizacyjnych i bojowych, ale
też i społeczny odbiór jego postaci przez mieszkańców Ziemi Mickiewicza.
Jeszcze za życia stał się bowiem symbolem kresowego żołnierza Polski
Walczącej. Nie było chyba bardziej popularnego dowódcy jednostki
partyzanckiej na Nowogródczyźnie niż „Krysia” – a przecież w
Nowogródzkim Okręgu AK działało, nie licząc mniejszych jednostek,
dziewięć partyzanckich batalionów AK prowadzonych przez dzielnych
oficerów, także słynnych i cieszących się popularnością wśród ludności.
Por. „Krysia” stał się symbolem walki o Polskę – ale też i obrony
kresowej ojcowizny, pochodził bowiem z rodziny z dziada pradziada
zamieszkałej na tych ziemiach. Jednakowo skutecznie bił obu okupantów.
Był dowódcą – i przywódcą – jak to się dziś określa „charyzmatycznym”.
Pierwsze strzały oddawał w wojnie obronnej 1939 r. – ostatnie, po pięciu
latach walki – bojach z nowym – sowieckim okupantem, z Wojskami
Wewnętrznymi NKWD. Poszedł „do lasu” z siedmioma podkomendnymi – a po
roku miał pod swymi rozkazami pełny batalion. Całe wyposażenie i
uzbrojenie „Krysia” i jego podkomendni zorganizowali sobie lub zdobyli w
walce sami. Tu nie było ani jednego zrzutu alianckiego, a z nikłych
dostaw wyposażenia przysyłanego przez Centralę Zaopatrzenia Terenu
Kedywu KG AK – nie otrzymali ani jednej sztuki broni. Wśród ścierania
się wpływów niemieckich, sowieckich, litewskich i białoruskich –
poprowadził por. Jan Borysewicz miejscową społeczność polską do
skutecznej walki, zorganizowanej na wzór wojskowy. Był przy tym
autentycznym obrońcą kresowych wiosek i zaścianków – każdy, kto
występował przeciw społeczności polskiej, bez względu na to pod jakimi
znakami działał, spotykał się z jego przeciwdziałaniem. Był świetnym
oficerem, wybitnym organizatorem, a nade wszystko – przyzwoitym
człowiekiem, świetnie rozumiejącym się z żołnierzami i ludnością, bez
poparcia której żadna działalność konspiracyjna czy partyzancka nie
byłaby możliwa… [czytaj dalej]>
Por. Jan Borysewicz "Krysia". 
Jan Borysewicz. Zdjęcie przedwojenne ze Szkoły Podchorążych Piechoty w Ostrowii Mazowieckiej – Komorowie.
Jan Borysewicz (drugi od prawej, bez czapki) w Szkole Podchorążych Piechoty w Ostrowii Mazowieckiej – Komorowie.
Jan Borysewicz (pierwszy od prawej, bez czapki) w Szkole Podchorążych Piechoty w Ostrowii Mazowieckiej – Komorowie.
Ppor. Jan Borysewicz podczas służby w 41 pułku piechoty WP w Suwałkach.
GLORIA VICTIS !!!
- Por. Jan Borysewicz "Krysia", "Mściciel" i Zgrupowanie „Północ”>
- WARTO PRZECZYTAĆ… (69): Kazimierz Krajewski, Jan Borysewicz "Krysia", "Mściciel" 1913-1945>
Zainteresowanych historią walki polskich partyzantów na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej, m.in.:
- ppor. Anatola Radziwonika "Olecha",
- ppor. Czesława Zajączkowskiego "Ragnera",
- mjr. Macieja Kalenkiewicza "Kotwicza",
- Zygmunta Olechnowicza "Zygmy"
po wkroczeniu sowietów, zapraszam do lektury kategorii Im poświęconej:
WARTO PRZECZYTAĆ… (81)

Marek A. Koprowski
Żołnierze Wyklęci. I znów za kraty
Wydawnictwo Replika 2015, ss. 368, oprawa miękka + skrzydełka, wymiary: 145×205 mm
Marek A. Koprowski, autor wydanej w ubiegłym roku książki "Żołnierze Wyklęci. Przecież to dziecko bandyty!", w drugim tomie przedstawia kolejny zbiór autentycznych relacji żołnierzy podziemia antykomunistycznego, którzy wyszli cało z sowieckich więzień i katowni.
W książce "Żołnierze Wyklęci. I znów za kraty" brak szczegółowych map działań poszczególnych jednostek podziemia antykomunistycznego; dzięki relacjom świadków tamtych czasów poznajemy jednak sylwetki szeregowych żołnierzy i przywódców, ich charaktery, słabości i wybory, często także codzienne życie w konspiracji. Opowieści te sprawiają, że "Zapora" czy "Jastrząb", nie przestając być bohaterami, stają się dla nas bardziej ludzcy.
Drugą stroną książki jest szczegółowy opis represji, jakim poddawani byli zarówno autorzy poszczególnych relacji, jak i ich rodziny oraz koledzy, męczeni w ubeckich katowniach, trzymani w więzieniach i zakładach karnych, skazywani na śmierć lub nieustannie nadzorowani nawet po wyjściu na wolność.Patronaty: portal Niezlomni.com, portal Konflikty.pl, portal wMeritum.pl, Stowarzyszenie Odra-Niemen.
O autorze:
Marek A. Koprowski –
pisarz, dziennikarz, reporter, od ponad dwudziestu lat zajmujący się
problematyką wschodnią i losami Polaków na Wschodzie. Jako wysłannik
kilku pism odbył ponad sto dwadzieścia podróży od Brześcia po Sachalin i
Kamczatkę, odwiedzając wszystkie kraje na postsowieckim obszarze.
Plonem tych wypraw oprócz tysięcy artykułów, jest też kilkanaście
książek. Laureat nagrody "Polcul – Jerzy Boniecki Foundation" za
działalność na rzecz utrzymania kultury polskiej na Wschodzie w 2007
roku oraz IV edycji konkursu „Książka Historyczna Roku” o Nagrodę im.
Oskara Haleckiego za książki „Wołyń” Akt I i Akt II. W 2014 r. ukazał się pierwszy tom wspomnień żołnierzy antykomunistycznego podziemia, zebranych przez M.A. Koprowskiego, "Żołnierze Wyklęci. Przecież to dziecko bandyty!"
SPIS TREŚCI:
- „Wolność i Niezawisłość”: Zygmunt Mogiła-Lisowski, I znów za kraty!… 7
- Inspektorat Częstochowski AK: Henryk Baldowski, Dawać świadectwo prawdzie… 74
- „Wolność i Niezawisłość”: Bronisław Albin, Z Lublina do „Zapory”… 102
- Konspiracyjne Wojsko Polskie: Zdzisław Wodzisławski, Za współpracę z bandą… 140
- Konspiracyjne Wojsko Polskie: Stanisław Nowak, Z bandyckiej rodziny… 154
- „Wolność i Niezawisłość”: Helena Krasińska, Będziemy dzwonić do Londynu… 188
- „Wolność i Niezawisłość”: Eugeniusz Kuśmiderski, Dalsza konspiracja nie miała sensu… 206
- „Wolność i Niezawisłość”: Zygmunt Witek, Zaczęliśmy „chodzić” z „Zaporą”… 222
- „Wolność i Niezawisłość”: Wacław Szacoń, W kontrwywiadzie WiN… 233
- Narodowe Siły Zbrojne: Zbigniew Leopold Kuciewicz, O prawdę historyczną… 265
- Posłowie… 359
Książka do nabycia:





