

66 lat temu, 28 sierpnia 1946 r., o godz. 6.15 w gdańskim więzieniu przy ul. Kurkowej 12, komunistyczni oprawcy zamordowali siedemnastoletnią sanitariuszkę 5 Brygady Wileńskiej AK Danutę Siedzikówną ps. „Inka”. Wraz z nią śmierć poniósł oficer wileńskiej AK ppor. Feliks Selmanowicz ps. Zagończyk”. Umierali z okrzykiem „Jeszcze Polska nie zginęła!” i „Niech żyje „Łupaszko”!”. „Inka” i „Zagończyk” zostali zabici strzałem w głowę przez dowódcę plutonu egzekucyjnego, ppor. Franciszka Sawickiego, ponieważ strzały z 10 pepesz plutonu mającego wykonać wyrok jedynie drasnęły dziewczynę i poraniły jej towarzysza niedoli, choć żołnierze strzelali z odległości trzech kroków. Do dziś rodzinom nie udało się odnaleźć miejsca ich pochówku. Wyrok śmierci był komunistyczną zbrodnią sądową, a zarazem aktem zemsty i bezradności UB wobec niemożności rozbicia oddziałów mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”.
„Inka” została aresztowana w Gdańsku rankiem 20 lipca 1946 r. Po bestialskim śledztwie 3 sierpnia 1946 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał ją na śmierć. „Inka” nie uległa namowom obrońcy z urzędu i nie podpisała prośby o ułaskawienie; pismo podpisał jej obrońca. Bierut nie skorzystał z prawa łaski. W grypsie do sióstr Mikołajewskich z Gdańska, krótko przed śmiercią, napisała:

Danuta Siedzikówna ps. "Inka"
Danuta Siedzikówna urodziła się 3 września 1928 r. we wsi Guszczewina k. Narewki w pow. Bielsk Podlaski. Była drugą córką leśnika Wacława Siedzika i Eugenii z Tymińskich. W rodzinie żywe były polskie tradycje patriotyczne. Ojciec w 1913 r., podczas studiów w Petersburgu, został aresztowany przez władze carskie za udział w tajnej polskiej organizacji młodzieżowej i zesłany w głąb Rosji, skąd do Polski wrócił dopiero w 1926 r. Babcia Helena Tymińska spokrewniona była z rodziną Orzeszków, znała dobrze Elizę Orzeszkową. Świadomość rodzinnej przeszłości wywarła duży wpływ na ukształtowanie osobowości i postawy przyszłej sanitariuszki. Do wojny rodzina Siedzików mieszkała w leśniczówce w Olchówce pod Narewką, gdzie pracował ojciec „Inki”. Danuta Siedzikówna była jedną z trojga rodzeństwa, miała młodszą o trzy lata siostrę Irenę i o rok starszą Wiesławę. Do 1939 roku uczyła się w szkole powszechnejw Olchówce, potem zaś w szkole sióstr salezjanek w Różanym Stoku pod Grodnem. Dalszą naukę przerwała jej wojna.
We wrześniu 1939 r. tereny rodzinne Danuty został zajęte na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow przez Armię Czerwoną i znalazł się pod okupacją sowiecką. Wacław Siedzik, podobnie jak wielu polskich leśników uznanych przez władze komunistyczne za osoby szczególnie związane z państwem polskim – a co za tym idzie – niebezpieczne, został w 1940 r. aresztowany przez NKWD i wywieziony do kopalni złota na Syberii. Po wybuchu w czerwcu 1941 r. wojny pomiędzy Związkiem Sowieckim i III Rzeszą, został zwolniony z obozu i wraz z armią gen. Andersa znalazł się na terenie Iranu. Tam, w Teheranie, sprawował funkcję komendanta obozu dla polskich uchodźców cywilnych. Na skutek ciężkich przeżyć oraz z powodu słabego zdrowia nadwątlonego dwukrotnym zesłaniem zmarł w Iranie, wkrótce po opuszczeniu przez armię Andersa Rosji. Jego grób znajduje się na cmentarzu polskim w Teheranie.
Po aresztowaniu Wacława Siedzika przez NKWD, jego rodzina została usunięta przez władze sowieckie z leśniczówki w Olchówce. Musiała zamieszkać w niedalekiej Narewce, tutaj też zastał ją wybuch wojny niemiecko – sowieckiej. Prawdopodobnie już wtedy matka „Inki”, Eugenia Siedzik, miała kontakty z polską konspiracją niepodległościową. W lipcu 1941 r. Narewka znalazła się pod okupacją niemiecką. Matka Danuty była aktywną uczestniczką Armii Krajowej, należała do siatki terenowej AK na Podlasiu. Za udział w konspiracji została aresztowana przez Niemców w listopadzie 1942 roku, a 25 listopada tegoż roku osadzona jako więzień polityczny w więzieniu w Białymstoku (figuruje pod poz. 843 na wykradzionej przez wywiadowczynię AK liście więźniów Gestapo z numerami akt sprawy 5321/42 i 48/42). Z przekazywanych przez nią z więzienia grypsów wynikało, iż osoby, które spowodowały jej aresztowanie należały do kolaborującego z Niemcami komitetu białoruskiego z Narewki. Po ciężkim śledztwie i torturach została zamordowana w połowie września 1943 r. w lesie pod Białymstokiem. Danusia po raz ostatni widziała matkę w szpitalu więziennym w Białymstoku strasznie zmasakrowaną. „Inka” miała wtedy zaledwie piętnaście lat. Grobu zamordowanej matki nigdy nie odnalazła. 
Danuta Siedzikówna (1928-1946)
Trzema osieroconymi córkami małżeństwa Siedzików zaopiekowała się babcia, matka ich ojca. Dwie starsze, Wiesława i Danuta, pomimo bardzo młodego wieku, zostały zaprzysiężone jako żołnierze Armii Krajowej. Danuta wstąpiła w szeregi konspiracji w grudniu 1943 r. i stała się żołnierzem Armii Krajowej ośrodka Hajnówka-Białowieża. Praca konspiracyjna w tym ośrodku prowadzona była w bardzo trudnych warunkach. Śmiertelne zagrożenie stanowili tu nie tylko Niemcy, ale też i współpracujący z nimi „aktywiści” białoruscy (którzy zadenuncjowali Gestapo wielu polskich niepodległościowców) oraz uczestnicy komunistycznych „jaczejek”, związanych z wrogą wobec Polski i Polaków partyzantką sowiecką. Danuta Siedzikówna początkowo pełniła funkcję łączniczki na terenie swego macierzystego ośrodka. Przeszła ogólne przeszkolenie wojskowe, a także ukończyła kursy sanitarne. Danuta Siedzikówna „Inka” do połowy 1945 r. mieszkała w Narewce i pracowała jako urzędniczka w miejscowym nadleśnictwie.
W lipcu 1944 r. tereny powiatu Bielsk Podlaski zostały zajęte przez nadciągającą ze wschodu Armię Sowiecką. Biorące udział w akcji „Burza” oddziały AK atakujące wycofujących się Niemców, były po ujawnieniu się wobec władz sowieckich rozbrajane, a ich żołnierze wywożeni do obozów w głębi ZSRR. Pod koniec wojny do oddziałów partyzanckich przedostali się konfidenci NKWD, których zadaniem było rozpracowanie armii podziemnej. Na podstawie zebranych informacji już po rozformowaniu oddziałów nastąpiły aresztowania. 6 czerwca 1945 r. również „Inkę” zatrzymano razem ze wszystkimi pracownikami nadleśnictwa za współpracę z niepodległościowym podziemiem. W czasie transportu do siedziby UBP w Białymstoku została wraz z grupą uwięzionych odbita przez patrol 5 Brygady Wileńskiej AK (podległej w tym czasie Komendzie Okręgu Białostockiego AK), dowodzony przez Stanisława Wołoncieja „Konusa”. Pod opieką Wacława Beynara „Orsza
ka” uwolnieni dotarli do miejsca postoju Brygady, dowodzonej przez mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę” w miejscowości Śpieszyn. W oddziale rozpoczęła służbę sanitariuszki pod pseudonimem „Inka”. Walczyła w szwadronach por. Jana Mazura „Piasta”, a następnie por. Mariana Plucińskiego „Mścisława”. We wrześniu 1945 r., po rozwiązaniu Brygady na okres zimowy, wyjechała do Olsztyna. Niedługo później UB aresztowało siostrę „Inki” Wiesławę, która szybko zorientowała się, że chodziło im o Dankę. Aresztowana miała to szczęście, że trafiła na funkcjonariusza UB, któremu kiedyś wyświadczyła niecodzienną przysługę. Była świadkiem na jego tajnym ślubie kościelnym. To uratowało ją przed biciem i prawdopodobnie przyczyniło się do jej zwolnienia. Jednak po zwolnieniu Wiesława zauważyła, że jest śledzona, dlatego przekazała Dance informację, by ta trzymała się jak najdalej od rodziny. Z pomocą przyszedł przyjaciel ojca i ojciec chrzestny Danki, Stefan Obuchowicz. Wyrobił jej fałszywe papiery na swoje nazwisko i załatwił pracę kancelistki w leśnictwie Miłomłyn koło Ostródy. 
4 szwadron 5 Brygady Wileńskiej AK. Ostatni rząd od prawej: Danuta Siedzikówna "Inka", Jerzy Lejkowski "Szpagat", por. Marian Pluciński "Mścisław", ppor. Henryk Wieliczko „Lufa”, NN, Jerzy Fijałkowski "Stylowy", w pierwszym rzędzie od lewej drugi Witold Goldzisz "Radio", trzeci Zdzisław Badocha "Żelazny".
W styczniu 1946 r., po wznowieniu działalności Brygady (podporządkowanej w tym okresie Eksterytorialnemu Okręgowi Wileńskiemu AK), „Inka” podjęła służbę w szwadronie ppor. Zdzisława Badochy „Żelaznego”, w którym również pełniła funkcję sanitariuszki. Wykonywała też zadania łączniczki i kurierki, wyjeżdżając na odległe nieraz punkty kontaktowe. Na co dzień, jak wszyscy partyzanci, chodziła w mundurze Wojska Polskiego. Cieszyła się dużym zaufaniem dowódców, a także uznaniem i przyjaźnią kolegów. Tak wspominał „Inkę” sierż. Olgierd Christa „Leszek”, jeden z jej ówczesnych przełożonych:
Danusia uczestniczyła jako sanitariuszka w walkach szwadronu z grupami operacyjnymi UB, MO i KBW. Warto wspomnieć, że podczas akcji bojowych udzielała pomocy sanitarnej nie tylko rannym partyzantom, ale również rannym milicjantom, na co istnieją liczne zeznania i świadkowie. 
Kadra 5 Brygady Wileńskiej AK, rok 1945. Stoją od lewej: ppor.cz.w. Henryk Wieliczko "Lufa", zamordowany 14 marca 1949 r. na Zamku Llubelskim, por. Marian Pluciński "Mścisław", zamordowany 28 czerwca 1946 r. w białostockim więzieniu, mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka", zamordowany 8 lutego 1951 r. na Mokotowie, wachm. Jerzy Lejkowski "Szpagat", ppor. Zdzisław Badocha "Żelazny", poległ w walce z UB 26 czerwca 1946 r. w Czerninie koło Sztumu.
Podczas jednej z potyczek z funkcjonariuszami UB w czerwcu 1946 roku został ranny ppor. „Żelazny”. Pozostawiony na konspiracyjnej kwaterze w majątku w Czerninie, poległ 26 czerwca 1946 roku w walce z bronią w ręku, osaczony przez komunistyczną grupę operacyjną. Sierż. „Leszek”, okresowo dowodzący szwadronem, który „odskoczył” w Bory Tucholskie, nie wiedząc o śmierci „Żelaznego” wysłał „Inkę” w dniu 13 lipca 1946 roku do Gdańska, z zadaniem nawiązania kontaktu z porucznikiem, a także zakupu niezbędnych lekarstw i środków medycznych. Tak Olgierd Christa wspominał „Inkę” w dniu wyjazdu:
Niestety, „Leszek” nie wiedział, że zadanie jakim obarcza dziewczynę jest już nieaktualne, ale nie miał też świadomości, że jedna z łączniczek cieszących się zaufaniem dowództwa – Regina Żylińska-Mordas pseud. „Regina”, podjęła współpracę z UB i wydała szereg punktów kontaktowych 5 Brygady Wileńskiej. Gdy „Inka” nocą 19/20 lipca 1946 r. zjawiła się w mieszkaniu sióstr Mikołajewskich przy ul. Wróblewskiego we Wrzeszczu, stanowiącym jeden z takich punktów, prawdopodobnie była już śledzona przez UB. Następnego dnia o świcie do mieszkania wpadli funkcjonariusze UB i aresztowali osoby tam przebywające.
Żołnierze 4 Szwadronu 5 Brygady Wileńskiej AK, w górnym rzędzie od lewej: por. Marian Pluciński "Mścisław", plut. Henryk Wieliczko "Lufa", NN, plut. Zdzisław Badocha "Żelazny", środkowy rząd: plut. Jerzy Lejkowski "Szpagat", kpr. Zbigniew Fijałkowski "Pędzel", NN, na dole: Danuta Siedzikówna "Inka", NN "Beduin", Leonard Mikulski "Sęp", NN; Białostocczyzna 1945 r.
Danuta Siedzikówna „Inka” przeszła przez bardzo ciężkie i brutalne śledztwo prowadzone w Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa w Gdańsku. Krzysztof Wójcik w artykule poświęconym „Ince” pisał:
31 lipca 1946 r., w dniu najdłuższego przesłuchania „Inki”, prokurator podpisał skierowanie jej sprawy do Wojskowego Sądu Rejonowego w Gdańsku, gdzie została rozpatrzona w trybie doraźnym. Akt oskarżenia podpisał oficer śledczy UB z Gdańska Andrzej Stawicki. Rozprawa odbyła się 3 sierpnia 1946 r. w gdańskim więzieniu przy ul. Nowe Ogrody. Najważniejszymi zarzutami postawionymi „Ince” były: udział w akcji w Starej Kiszewie oraz walkach koło Podjazdów i w Tulicach. W tym ostatnim przypadku zarzucano jej wydanie rozkazu rozstrzelania dwóch wziętych do niewoli funkcjonariuszy UB. Były to kompletnie absurdal
ne zarzuty, gdyż sanitariuszka po prostu nie mogła wydać takiego polecenia żołnierzom; nawiasem mówiąc zajęta była udzielaniem w tym czasie pomocy rannym. Niestety, obciążyli ją fałszywymi zeznaniami milicjanci i ubecy, ludzie, którym partyzanci darowali życie. Niezgodne z prawdą zeznania złożyli: pracownik UB ze Sztumu Eugeniusz Adamski i milicjant Franciszek Babicki. Z kolei Longin Ratajczyk, milicjant uczestniczący w potyczce koło wsi Podjazdy twierdził, że „Inka” strzelała do niego z pistoletu, co również było nieprawdą. Można jedynie domyślać się, że milicjanci kłamali na polecenie UB. Jedynie ranny pod Tulicami funkcjonariusz MO Mieczysław Mazur zeznał, iż sanitariuszka „Inka” dała mu opatrunek i nie potwierdził kłamstw swoich kolegów. Ni emiało to jednak żadnego znaczenia. Sąd skazał dziewczynę na karę śmierci. Sędziowie wydający ów wyrok, mieli pełną świadomość, że orzekają taką karę wobec osoby niepełnoletniej, bowiem informacja, iż „Inka” nie miała jeszcze skończonych 18 lat, odnotowana została w uzasadnieniu wyroku.
Danuta Siedzikówna nie uległa namowom obrońcy z urzędu i nie podpisała się pod pismem do Bieruta o ułaskawienie. Pismo zredagowane w pierwszej osobie („Ja, Danuta Siedzikówna…”) podpisał jej obrońca podkreślając, iż „Inka” jest sierotą, matka zginęła z rąk Niemców, zaś ojciec zaginął wywieziony na wschód. Skład sędziowski zaopiniował prośbę negatywnie. Nie miała ona i tak żadnego znaczenia, nikt nie zmierzał traktować jej poważnie – wyrok bowiem wykonano, nim do Gdańska dotarła odmowna odpowiedź Bieruta. Okoliczność, że w dniu wydania wyroku śmierci, jak i w dniu jego wykonania „Inka” nie miała skończonych 18 lat w ogóle nie została wzięta pod uwagę. W przesłanym siostrom Halinie i Jadwidze Mikołajewskim z Gdańska grypsie z więzienia Danka napisała:
Zdanie to należy tłumaczyć nie tylko odmową podpisania prośby o ułaskawienie, lecz także przebiegiem śledztwa, podczas którego poza pseudonimami kolegów niczego nie ujawniła, a ubowcom nie udało się nawet wydobyć od niej informacji, na jakiej stacji kolejowej zaplanowano spotkanie z kurierem, który miał ją z powrotem doprowadzić do oddziału.
Protokół wykonania wyroku śmierci na Danucie Siedzikównej "Ince".
Danuta Siedzikówna „Inka” została rozstrzelana rankiem 28 sierpnia 1946 r., o godz. 6.15, wraz ze skazanym na śmierć oficerem 5 Brygady Wileńskiej AK – ppor. Feliksem Selmanowiczem „Zagończykiem”, dowódcą pięcioosobowego samodzielnego patrolu bojowo-dywersyjnego na okręg gdańsko-olsztyński, który zdobywał środki na działalność organizacyjną. Dwójka skazańców do końca zachowała postawę godną żołnierzy Armii Krajowej. Przed śmiercią wykrzyknęli „Niech żyje Polska!”. Dziesięciu żołnierzy ze specjalnej jednostki KBW w Gdańsku oddało niecelne strzały. „Inka” i ppor. „Zagończyk” zostali zamordowani strzałami w głowę przez dowódcę plutonu egzekucyjnego ppor. Franciszka Sawickiego.
Ppor. Feliks Selmanowicz „Zagończyk”, zdjęcie wykonane przez UB w Gdańsku.
Przebieg egzekucji znany jest ze szczegółowych relacji złożonych w gdańskim oddziale IPN przez dwóch świadków: ks. Mariana Prusaka, który spowiadał oboje skazańców i był przy nich do końca oraz ówczesnego zastępcy naczelnika więzienia w Gdańsku Alojzego Nowickiego, który zeznał, że „do „Inki” strzelało 10 żołnierzy, każdy miał 10 sztuk amunicji w bębnie pepeszy. Wobec niepowodzenia egzekucji, choć wystrzelono 100 kul z odległości kilku kroków, do słaniającej się dziewczyny podszedł oficer UB i z bliska strzelił jej w głowę. Zanim to zrobił, „Inka” zdążyła jeszcze krzyknąć: „Niech żyje „Łupaszko!”.”
Miejsce pochówku „Inki” zostało przez UB utajnione. Jednak nawet po śmierci niewinna sanitariuszka stanowiła duże zagrożenie dla komunistów. Jeszcze w 1969 roku ukazała się książka Jana Babczenki, byłego szefa UB w Kościerzynie i dziennikarza Rajmunda Bolduana „Front bez okopów”, w której autorzy napisali, że sanitariuszka „Łupaszki”, mordowała funkcjonariuszy UB. Dla większego efektu „Inkę” przedstawiono, jako „kruczoczarną” i „krępą” kobietę ze „szramą na twarzy”, biegającą z pistoletem błyszczącym złowrogo „oksydowaną stalą”, strzelającą z „sadystycznym uśmiechem” do funkcjonariuszy UB. 
Kłamliwa książka Jana Babczenki, byłego szefa UB w Kościerzynie i dziennikarza Rajmunda Bolduana „Front bez okopów”.
W rzeczywistości siedemnastoletnia Danusia Siedzikówna była szczupłą szatynką i do nikogo podczas partyzanckich akcji nigdy nie strzelała. Dzięki takim propagandowym paszkwilom do dziś w niektórych kręgach polskiego społeczeństwa funkcjonują fałszywe wyobrażenia o polskich partyzantach z okresu drugiej konspiracji.
Po latach Sąd niepodległej Rzeczypospolitej uznał wyrok komunistów z 1946 roku za zbrodnię sądową. 10 czerwca 1991 roku wyrokiem Sądu Okręgowego w Gdańsku Danuta Siedzikówna została zrehabilitowana, Sąd uznał, że poniosła śmierć za działalność na rzecz niepodległego państwa polskiego.
Symboliczne groby "Inki" i ppor. "Zagończyka" na cmentarzu garnizonowym przy ul. Giełguda w Gdańsku.
11 listopada 2006 r. „Inka” została pośmiertnie odznaczona przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski Polonia Restituta. Danuta Siedzikówna „Inka” ma symboliczny grób na cmentarzu garnizonowym przy ul. Giełguda w Gdańsku, a także pomnik w Narewce, ufundowany w 2007 r. staraniem Fundacji „Pamiętamy”. Ma również tablicę pamiątkową w bazylice NMP w Gdańsku oraz kamienny obelisk w Sopocie, w parku jej imienia.
Pomnik w hołdzie Danucie Siedzikównej "Ince", przy ulicy Armii Krajowej w Sopocie, w parku jej imienia.
Gdyby nie została zamordowana przez komunistycznych oprawców, miałaby dziś 84 lata. Mogła być jeszcze wśród nas…
GLORIA VICTIS !
Wi
ęcej na temat "Inki" czytaj:
- Egzekucja "Inki" i "Zagończyka" – część 1>
- Egzekucja "Inki" i "Zagończyka" – część 2>
- WARTO PRZECZYTAĆ… (21) – Piotr Szubarczyk, Danuta Siedzikówna "Inka">
- „INKA” i „ZAGOŃCZYK”>
- "INKA 1946" – spektakl Sceny Fakty TVP>
- Spektakl "Inka 1946" na Youtube>
- The Execution of "Inka" And "Zagonczyk" (anglojęzyczna wersja na stornie www.doomedsoldiers.com)>
- Danuta Siedzikówna – wspomnienie>
- BRYGADY ”ŁUPASZKI” i ”MŁOTA”>
WARTO PRZECZYTAĆ… (39)

Krzysztof Kacprzak
Podziemie zbrojne na Mazowszu północnym w walce z systemem komunistycznym 1945–1952.
Warszawa 2011, 389 s. + zdj. 10 s. (seria "Monografie", t. 74)
Niniejsze opracowanie przedstawia historię niepodległościowego podziemia zbrojnego, poakowskiego i narodowego na północnym Mazowszu w latach 1945–1952. Opisano w nim formy funkcjonowania organizacji podziemnych, ich stosunek do nowej władzy oraz sposoby walki z nią. Omówiono także metody pracy aparatu bezpieczeństwa stosowane wobec podziemia.
Książka nagrodzona w konkursie im. Władysława Pobóg-Malinowskiego za Najlepszy Debiut Historyczny Roku 2007
Wstęp
1. Ugrupowania konspiracyjne na północnym Mazowszu w końcowym okresie okupacji niemieckiej
Armia Krajowa
- Obwód Ciechanów kryptonim „Dunkierka”
- Obwód Maków Mazowiecki kryptonim „Kopenhaga”
- Obwód Ostrołęka kryptonim „Sęp”
- Obwód Przasnysz kryptonim „Irkuck”
- Obwód Pułtusk kryptonim „Pstrąg”
Narodowe Siły Zbrojne
2. Działalność podziemia zbrojnego w okresie luty–wrzesień 1945 r.
- Kształtowanie się komunistycznego aparatu władzy na północnym Mazowszu
- Stosunek Armii Czerwonej i NKWD do społeczeństwa polskiego
- Przemiany w Armii Krajowej
- Powstanie Armii Krajowej Obywatelskiej
- Obwód AK-AKO Ostrołęka
- Samoobrona Społeczna
- Komenda Obwodu Przasnysz Samoobrony Społecznej
- Komenda Obwodu Maków Mazowiecki Samoobrony Społecznej
- Nowe struktury w konspiracji narodowej
- Okręg II NSZ – Podokręg „Mazur” NZW
- Komenda Powiatu NZW „Olkusz” – „Orawa”
3. Organizacje poakowskie (wrzesień 1945–kwiecień 1947 r.)
Ruch Oporu Armii Krajowej
- Obwód Przasnysz kryptonim „Las”
- Obwód Maków Mazowiecki kryptonim „Zoo”
- Obwód Pułtusk kryptonim „Maciejka”
Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość” (WiN)
Obwód WiN Ostrołęka kryptonim „Dorota”
- Łączność
- Propaganda
Obwód WiN Pułtusk kryptonim „Paulina”
4. Narodowe Zjednoczenie Wojskowe (wrzesień 1945–kwiecień 1947 r.)
Komenda Powiatu kryptonim „Orawa”
Okręg XVI NZW kryptonim „Mazowsze”
- Propaganda XVI Okręgu NZW „Mazowsze”
- Działalność XVI Okręgu NZW „Mazowsze”
5. Działalność nieujawnionych członków Narodowego Zjednoczenia Wojskowego w latach 1947–1952
Komenda Okręgu XVI NZW kryptonim „Orzeł”
- Propaganda XVI Okręgu NZW „Orzeł”
- Likwidacja KO „Orzeł
- Działalność KP „Mściciel”
- Działalność KP „Orłowo”
- Działalność KP „Szczerbin”
- Działalność KP „Łużyca”
- Działalność KP „Ciężki”
- Działalność KP „Płomień I”
- Działalność KP „Płomień II”
Komenda Okręgu XVI NZW kryptonim „Tęcza”
Komenda Powiatu NZW kryptonim „Wisła”
- Działalność KP „Wisła”
Likwidacja ostatnich partyzantów XVI Okręgu NZW
Zakończenie
Aneksy
Wykaz skrótów
Wykaz tabel
Bibliografia
Indeks
III Rajd Śladami Żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK

III Rajd Śladami Żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej na Podlasie – 26-28 sierpnia 2011 r.
Regionalny Komitet Obrony Pamięci Narodowej w Bielsku Podlaskim Placówka w Hajnówce oraz Stowarzyszenie Historyczne im. 5.Wileńskiej Brygady Armii Krajowej zapraszają wszystkie osoby zainteresowane historią Żołnierzy Wyklętych na III Rajd Śladami Żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej na Podlasie.

- 26 sierpnia
Pierwsza koncentracja odbędzie się w Rudce (woj. Podlaskie, powiat Bielsk Podlaski) przy Urzędzie Gminy. O godzinie 9.00 patrole wyruszą do Ciechanowca wykonując zadania terenowe głównie szlakiem Uderzeniowych Batalionów Kadrowych. Po osiągnięciu Ciechanowca nastąpi zajęcie na kwatery miejscowego Internatu Zespołu Szkół Ogólnokształcących. W godzinach popołudniowych odbędą się zajęcia strzeleckie w formie zawodów. Wieczorem natomiast planowany jest wykład pracowników Instytutu Pamięci Narodowej.
- 27 sierpnia
Druga koncentracja we wsi Czaje. Patrole dotrą tam pieszo wykonując zadania terenowe związane z działalnością na tym obszarze 5 i 6 Wileńskiej Brygady AK, jak również oddziałów NSZ, NZW oraz UBK. Obok pomnika poświęconego kpt. Władysławowi Łukasiukowi "Młotowi" odbędą się zajęcia prowadzone przez zaproszoną w tym celu Trójmiejską Grupę Rekonstrukcji Historycznej. Wieczorem, po powrocie na kwaterę, nastąpi podsumowanie Rajdu. Przygotowana jest także Niespodzianka.
- 28 sierpnia
Trzecia koncentracja w Narewce. Przerzut patroli do Narewki nastąpi autokarami. Po drodze zatrzymamy się w Kiersnowie aby złożyć kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym mjr. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszkę", ale także by przypomnieć historię bardzo ważnej dla 5. WBAK rodziny Państwa Kiersnowskich. W programie uroczystości poświęconych Żołnierzom Wyklętym w Narewce w 65 rocznicę śmierci Danusi Siedzikówny "Inki" jest Msza święta, przemówienia zaproszonych gości, złożenie kwiatów przy pomniku "Inki".
Młodzież zainteresowana udziałem w Rajdzie, w tym szczególnie drużyny harcerskie, które wybrały "Inkę" jako swoją patronkę, proszone są o zgłaszanie swojego udziału do 15 sierpnia 2011 r. na podane niżej adresy mailowe lub telefonicznie. W odpowiedzi otrzymacie karty zgłoszenia oraz szczegółowe wskazówki i regulamin Rajdu. Osoby, instytucje, stowarzyszenia i środowiska zainteresowane udziałem w uroczystościach także prosimy o kontakt z organizatorami.
Na czas Rajdu organizatorzy zapewniają uczestnikom wyżywienie, zakwaterowanie oraz środki transportu w ramach planowanego programu. Uczestnicy na miejsce pierwszej koncentracji docierają na swój koszt. Podobnie wracają.
Ekwipunek uczestnika Rajdu powinien zawierać: karimatę, śpiwór, namiot (w zależności od ilości osób, które zdoła pomieścić – w razie złych warunków pogodowych noclegi odbędą się w internacie), menażkę, niezbędnik, kubek. Rajd ma formę pieszą więc konieczne będą dobre buty oraz dostosowane do zmiennych warunków pogodowych ubranie. Warto przed udziałem w Rajdzie poczytać na temat Żołnierzy Wyklętych – nie jest wskazana literatura resortowa!
Dane kontaktowe:
RKOPN – 609037559
[email protected]
SH5.WBAK – 603853669
[email protected]
Strony internetowe, na których można znaleźć informacje o Rajdzie:
http://boguslawlabedzki.pl/page1.html
www.lupaszko.pl
http://www.cmhajnowka.nazwa.pl/strony/index1.html
Na temat mjr. "Łupaszki" i jego żołnierzy czytaj więcej:
- 57 rocznica śmierci mjr. "Łupaszki">
- 58 rocznica śmierci mjr. "Łupaszki">
- 59 rocznica śmierci majora "Łupaszki">
- Mjr Zygmunt Szendzielarz ps. "Łupaszko" – część 1>
- Mjr Zygmunt Szendzielarz ps. "Łupaszko" – część 2>
- Działalność V i VI Brygady Wileńskiej AK 1944-1952 – część 1>
- Działalność V i VI Brygady Wileńskiej AK 1944-1952 – część 2>
- Bitwa w Miodusach Pokrzywnych – 18 sierpień 1945 rok>
- Ppor. Zdzisław Badocha ps. "Żelazny" (1923-1946)>
- Rajd patrolu "Tygrysa">
- Szlakiem "Młota" i "Łupaszki" (cz. I – XII)>
- Mjr "Łupaszka" – głos zza grobu…>
- Pogrobowcy UB w akcji>
- „Łupaszko” – mazurskie tropy>
- Brygady "Łupaszki" i "Młota">
Z Zeszytów Historycznych WiN-u… (4)
Dawid Golik
„Dla Ciebie Polsko i Dla Twej Chwały”. Oddziały partyzanckie Józefa Toczka „Topora”, Władysława Janura „Wisły” i Jana Peciaka „Graba”.
- Wkroczenie Armii Czerwonej i rozwiązanie oddziału „Topora”
Również ppor. Toczek wstrzymał się początkowo z rozwiązaniem swojego oddziału (czy też może kilku równoległych oddziałów), postanowił sam pojechać do Nowego Sącza i sprawdzić jak wygląda „wyzwolona” stolica powiatu.

Pchor. rez. Józef Toczek – zdjęcie przedwojenne (ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu).
Wówczas to „Topór”, także w trosce o swoich podwładnych, zdecydował o rozwiązaniu swojej grupy. 26 stycznia 1945 r. nastąpiło rozformowanie tzw. grupy uderzeniowej, powstałej specjalnie do realizacji akcji „Mosty”. Z uwagi na to, że w jej szeregach było wielu zawodowych podoficerów, część z nich postanowiła zgłosić się do tworzonego przy boku Armii Czerwonej „ludowego” Wojska Polskiego. Wśród nich byli m.in. Jan Zięcina „Wilk” (st. wachmistrz 5. pułku strzelców konnych) i Władysław Kosecki „Zbyszko”. Dzień później, 27 stycznia, została rozwiązana grupa „zasadnicza” – trzon oddziału „Topora”, natomiast „melinowaniem” broni zająć się miał zastępca Toczka, Władysław Szewczyk „Sokół”.
30 stycznia 1945 r. Józef Toczek wyjechał wraz z ciężko chorą żoną do Piotrkowic, kończąc w ten sposób swoją okupacyjną działalność. Już po wojnie zamieszkał w Tarnowie, gdzie przez lata spotykały go różnego rodzaju szykany ze strony komunistów4.
- „Wojsko Polskie”
Co ciekawe, aż do połowy 1945 r. funkcjonowały w konspiracji poszczególne obwody Inspektoratu AK Nowy Sącz. Sztab 1. psp AK ukrywał się co prawda w Krakowie, jednak przez sieć łączników utrzymywano w dalszym ciągu korespondencję z Podhalem i Sądecczyzną. Tzw. Armia Krajowa w Likwidacji prowadziła działalność wywiadowczą, utrzymywała sieci konspiracyjne, ale także dotknięta represjami rozpoczęła działalność zbrojną. W Obwodzie „Chwast” powstało kilka nowych oddziałów partyzanckich, które podporządkowane były (lub też utrzymywały kontakt) z byłym komendantem Obwodu AK Nowy Sącz – por. „Emilem” (używającym również ps. „Olcha”). Większość z nich swoją działalność zakończyła latem 1945 r., kiedy po powstaniu Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej wydawało się, że możliwe będzie przeprowadzenie w Polsce demokratycznych wyborów. Stąd też bardziej korzystna wydawała się w przyszłości cywilna, a nie wojskowa formuła walki z komunistami. Wiele osób również wyprowadziła „z lasu” ogłoszona 2 sierpnia 1945 r. amnestia, która jak się miało niebawem okazać, posłużyła komunistom do przeliczenia i skatalogowania partyzantów działających w niepodległościowym podziemiu. Już jesienią 1945 r. doszło do ponownego zaktywizowania się oddziałów antykomunistycznych. Zbiegło się to w czasie z powstaniem Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, będącego spadkobiercą tradycji, ale także kadr Armii Krajowej.
Również na terenie placówki „Dolina” zaczęły powstawać nowe struktury konspiracyjne. Przede wszystkim żaden z wysokich stopniem żołnierzy AK z tego terenu nie ujawnił przed „władzą ludową” swojej przynależności do tej formacji. Trudno jest w obecnej chwili odtworzyć dokładną działalność poszczególnych członków placówki od stycznia do listopada 1945 r. Wiadomo jednak, że „Dolina” nadal funkcjonowała, a na pierwszy plan w organizacji jej antykomunistycznych struktur wysunął się kpt. Władysław Oleksy „Kuba”, „Kazek” przewidywany na przełomie 1944 i 1945 r. na przewodniczącego Wojskowego Sądu Specjalnego w Obwodzie AK Nowy Sącz (ławnikiem w tym sądzie miał być Stefan Bednarek)5. Jak się wydaje, Oleksy był twórcą oraz głównym zwierzchnikiem oddziału partyzanckiego „Wojsko Polskie”, na którego czele stanął podoficer z oddziału „Topora” – kpr. Władysław Janur „Biały”, „Wisła”.

Żołnierze oddziału „Wojsko Polskie”. Od lewej Władysław Janur „Biały”, „Wisła”, N.N., Jan Peciak „Grab”, „Kościuszko”. Zamczysko, wiosna 1946 r. (Zdjęcie ze zbiorów Benedykta Peciaka).
Tak pierwsze spotkanie z Oleksym, które odbyło się w Chomranicach, relacjonował w śledztwie Jan Peciak:
Nie wiadomo, czy „Wydział Zamiejscowy” Okręgowego WSS w Krakowie pod przewodnictwem „Kuby” zdążył rozpocząć swoją działalność przed rozwiązaniem szeregów AK, ale z całą pewnością Oleksy gromadził doniesienia o przestępcach i zdrajcach z terenu Sądecczyzny. Był również, aż do momentu rozwiązania AK, komendantem Wojskowej Służby Ochrony Powstania w Inspektoracie „Niwa”7. Stąd też oddział przez niego utworzony poza działalnością antykomunistyczną miał na celu m.in. likwidację dawnych konfidentów niemieckich oraz powstałych jeszcze w czasie okupacji lub tuż po jej zakończeniu band rabunkowych. Samo dojście do władzy komunistów uznawano za kolejną (po niemieckiej) okupację Polski, a obsadzoną w dużej części przez członków PPR administrację państwową traktowano jako twór tymczasowy i w pełni dyspozycyjny wobec ZSRS. Analogicznie podchodzono też do kwestii współpracy z nowym okupantem – likwidując funkcjonariuszy UB, ale też informatorów bezpieki jak podczas wojny niemieckich kolaborantów i ich zwierzchników z tajnej policji. Żołnierze podlegli Janurowi mieli bardzo dobre relacje z miejscową ludnością, a ich współpracownikami byli milicjanci z posterunków w Łososinie Dolnej, Chomranicach i Chełmcu8. Terenem działalności kilkunastoosobowej grupy były przede wszystkim gminy Chełmiec oraz Łososina Dolna, co pokrywało się zasadniczo z obszarem, na którym w czasie okupacji niemieckiej walczył oddział „Topora”. Żołnierze „Wojska Polskiego” byli umundurowani i nosili biało-czerwone opaski z literami „WP”. Mieli też pieczęć oddziału, na której widniał orzeł w koronie z literami WP oraz patriotyczna sentencja „Dla Ciebie Polsko i Dla Twej Chwały”9.
Trzon oddziału „Wojsko Polskie” stanowili wówczas Władysław Janur „Biały”, „Wisła” – dowódca oddziału, Jan Peciak „Grab”, „Haim”, „Kościuszko” – zastępca dowódcy oraz Jan Krzyżak „Bolek” i Jan Krawczyk „Sąsiad”, „Komornik” (w czasie okupacji ps. „Żyto”). Wszyscy czterej byli wcześniej związani z oddziałem „Topora” i placówką „Dolina”. Niedługo później (najprawdopodobniej w grudniu 1945 r.) dołączyli do nich Bolesław Krzak „Staszek” oraz Zbigniew Krzak „Wężyk”, Wojciech Hamiga „Piotr”, Józef Kozyra „Józek” (podczas okupacji w AK ps. „Stokrotka”)10, Władysław Kołdras (vel Wincenty Koszut) „Iwanow” i Władysław Tomasik „Gruszka”. Wiosną 1946 r. dołączyli do grupy Stefan Krzak „Kudyn”, Franciszek Bukowiec „Dziadek” (przede wszystkim współpracownik oddziału), Roman Burdacki „Szklący”, Jan Połomski „Jajko”, „Wiano” (dezerter z MO)11, Stanisław Wideł „Prawy”, „Lis” (podczas okupacji w AK ps. „Fiołek”), Adam Domalik „Nowy”, „Góral”12, Antoni Wąsowicz „Tońko”13 oraz Jan Leszczyński „Palicjant”.

Franciszek Bukowiec „Dziadek”. Wiosna 1946 r. (Zdjęcie ze zbiorów IPN).
Poza nimi w oddziale byli Józef Fecko „Ptak” (w czasie okupacji w AK ps. „Krokus”), Józef Lachór „Dąb”, „Tarabaniarz” i Józef Grzegorzek. Większość żołnierzy na stałe przebywała w domach i zbierana była przez Janura do wykonania konkretnej akcji. W początkowym okresie działalności jako całkowicie „spaleni” musieli się ukrywać sam „Wisła” i jego zastępca „Grab”. Później razem z nimi ukrywało się trzech przybyszów z innych rejonów Polski – „Góral”, „Tońko” i „Palicjant”14.
- Zainteresowanych całością tekstu odsyłam do nr 34 „Zeszytów Historycznych WiN-u”>
1. Zob. G. Mazur, W. Rojek. M. Zgórniak, Wojna i okupacja na Podkarpaciu i Podhalu na obszarze inspektoratu ZWZ–AK Nowy Sącz 1939–1945, Kraków 1998, s. 321–338.
2. J. Toczek, „Oddział partyzancki »Topora«…”, s. 28–29.
3. Ibidem, s. 28.
4. IPN Kr 010/8503, Akta operacyjnej obserwacji przeciwko Józefowi Toczkowi. Toczek początkowo nie ujawnił swojej okupacyjnej działalności i najprawdopodobniej zerwał jakiekolwiek kontakty ze swoimi dawnymi podkomendnymi, zachowując jednocześnie archiwum oddziału oraz notatki z czasu okupacji. Podczas amnestii w 1947 r. ujawnił się w PUBP w Nowym Sączu jako były oficer AK. Na przełomie l. 40. i 50. dokonano włamania do jego domu, podczas którego „złodzieje” zabrali posiadane przez niego dokumenty konspiracyjne. W l. 50. UB dokładnie przyglądał się zarówno jemu samemu, jak i jego rodzinie. O jego wypowiedziach i poglądach donosili bezpiece agenci i informatorzy ulokowani w zakładach, w których pracował. Obserwacji Toczka zaprzestano dopiero na początku l. 60.
5. AP Kr, 1319/O, Zespół 1. psp AK, cz. 5, k. 20, Propozycja obsady WSS Inspektoratu „Niwa”, 15 XII 1944; Trudno w chwili obecnej ustalić, czy sam Stefan Bednarek brał czynny udział w tworzeniu oddziału „Wojsko Polskie” i w jakim stopniu wspomagał w tych działaniach kpt. „Kubę”. Materiały na ten temat nie zachowały się w stopniu wystarczającym, by można było kategorycznie rozstrzygnąć, czy był on zaangażowany w nową konspirację, czy też nie. W l. 1945–1947 pracował dorywczo w spółdzielni rolniczo-handlowej w Nowym Sączu. Ujawnił się 25 IV 1947 r. podczas akcji amnestyjnej, ale przyznał się wówczas jedynie do działalności okupacyjnej w AK. Następnie wyjechał do Oświęcimia, gdzie pracował jako referent w Urzędzie Skarbowym, a od 1949 r. kierownik wydziału finansowego tego urzędu. Wstąpił do PZPR. W l. 50. Bednarek był inwigilowany przez UB w związku z działalnością na terenie Sądecczyzny w okresie okupacji. Nie łączono jednak jego osoby z działalnością oddziału Janura (IPN Kr 010/7649, Akta operacyjnej obserwacji przeciwko Stefanowi Bednarkowi). Z całą pewnością wiedział jednak o niej i musiał być do niej pozytywnie ustosunkowany, skoro po 1989 r. włączył się w starania Jana Peciaka o unieważnienie wyroku WSR w Krakowie w jego sprawie, napisał mu też dedykację w jednej z książek o treści: Janowi Peciakowi z Rojówki. Drogiemu partyzantowi-żołnierzowi Armii Krajowej z okresu okupacji hitlerowskiej, który walczył o wolność i niepodległość ojczyzny i wycierpiał 15 lat więzienia we Wronkach za „zbrodnię patriotyzmu” skazany przez sądy PRL niczego nie ujawniając UB-kom z konspiracyjnych tajemnic. Na pamiątkę wręczam Stefan Bednarek b. d-ca placówki „Dolina” AK (Łososina Dolna) (kserokopia dedykacji w zbiorach T. Płużańskiego).
6. IPN Kr 110/5102, Akta sprawy karnej przeciwko Janowi Peciakowi [dalej: IPN Kr 110/5102], k. 110, Protokół przesłuchania podejrzanego Jana Peciaka, 7 II 1953; D. Golik, Jan Jakub Peciak…
7. AP Kr, 1319/O, Zespół 1. psp AK, cz. 2, k. 72, Wykaz oficerów 1. psp AK przydatnych do dalszej konspiracji, 31 III 1945. Bardzo niewiele wiadomo zarówno o samym Oleksym, jak i o jego powojennej działalności. W sporządzonym na wniosek Komendanta Okręgu 31 III 1945 r. przez mjr. Adama Stabrawę „Borowego” wykazie oficerów 1. psp AK mogących być przydatnymi w przyszłej konspiracji pojawia się 9 pseudonimów – w tym również pseudonim Oleksego. Jest tam określony jako kpt. rez. (ze starszeństwem z 1921 r.) ps. „Kuba” ur. 20 VII 1894 r. służący wcześniej w Korpusie Administracyjnym WP z adnotacją: Przydatność boj[owa] i konsp[iracyjna] duża. Wszystko więc wskazuje na to, że rzeczywiście Oleksy do drugiej konspiracji przeszedł. Nie wiadomo jednak, czy była to jego własna inicjatywa, czy też miał kontakt np. ze strukturami sądeckiego WiN-u lub Brygadami Wywiadowczymi. O konspiracyjnej roli Oleksego nie wiedziała nawet jego najbliższa rodzina. M.in. dzięki temu mógł objąć na początku 1945 r. funkcję dyrektora administracyjnego szpitala w Nowym Sączu, a następnie w końcu l. 40. przeprowadził się wraz z żoną i córką do Krakowa, gdzie otrzymał stanowisko w szpitalu Bonifratrów. Chorował już wówczas na serce. Zmarł na początku l. 50. Relacja Ewy Zajączkowskiej z d. Oleksy z 22 X 2010 r. – w zbiorach autora.
8. IPN Kr 07/3394, k. 61, Protokół przesłuchania Bolesława Krzaka, 9 VIII 1950. Bliskie kontakty z partyzantami utrzymywał m.in. Józef Karcz, zastępca komendanta, a następnie komendant posterunku MO w Łososinie Dolnej, który w czasie wojny był w oddziale „Topora” (ps. „Czajka”).
9. IPN Kr 074/183, Charakterystyka nr 184. Banda terrorystyczno-rabunkowa pn. „Wojsko Polskie” znana również jako banda „Janura” [dalej: IPN Kr 074/183], k. 3–4. Słowa zawarte na pieczęci oddziału związane są z tradycją Legionów Piłsudskiego i pochodzą z wiersza legionisty Adama Szani, który znalazł się na „krzyżu legionistów” upamiętniającym stoczoną w 1915 r. bitwę pod Rafajłową. Cały czterowiersz brzmi następująco: Młodzieży Polska, patrz na ten krzyż, Legiony Polskie dźwignęły go wzwyż, Przechodząc góry, lasy i wały, Dla Ciebie: Polsko! I dla twej chwały. Sentencja ta (w formie: „Dla Ciebie Polsko i dla Twojej Chwały”) znajduje się również na mogile legionistów na cmentarzu komunalnym w Nowym Sączu.
10. IPN Kr 110/780, Akta sprawy karnej przeciwko Józefowi Kozyrze i innym [dalej: IPN Kr 110/780].
11. IPN Kr 0159/1740, Akta funkcjonariusza MO Jana Połomskiego.
12. Adam Domalik pochodził ze Spytkowic (pow. nowotarski) i w 1945 r. zgłosił się jako ochotnik do „ludowego” WP. Ukończył szkołę podoficerską przy 2. (zapasowym) pp w Krakowie i został przydzielony do 61. pułku 17. DP, gdzie przez trzy miesiące pełnił funkcję magazyniera. Stamtąd przeniesiono go do jednostki WOP do Starego Sącza na stanowisko podoficera (kaprala) żandarmerii. 30 III 1946 r. Domalik zdezerterował z wojska i przyłączył się do oddziału Mieczysława Janczaka „Beskida”. Nie zdobył jednak (jak sam relacjonował) zaufania partyzantów, którzy sądzili, że został specjalnie wysłany przez wojsko, ażeby rozpracować ich oddział. Domalik w obawie o swoje życie odłączył się od „Beskida” i na własną rękę ukrywał się w rejonie Starego Sącza (miało to miejsce na przełomie marca i kwietnia 1946 r., a więc w momencie kiedy oddział „Beskida” został rozwiązany – możliwe więc, że właśnie rozformowanie oddziału było rzeczywistym powodem poszukiwania przez niego kontaktu z inną grupą). Od miejscowych gospodarzy dowiedział się, że w Klęczanach może przyłączyć się do oddziału partyzanckiego Janura. Po spotkaniu z Peciakiem i Wąsowiczem, które miało miejsce jeszcze w kwietniu 1946 r., wszedł w skład grupy posługując się ps. „Nowy”, a następnie „Góral” (Zob. IPN Kr 110/2824, Akta sprawy karnej przeciwko Antoniemu Wąsowiczowi i towarzyszom, t. 1–2).
13. Antoni Wąsowicz urodził się na Wileńszczyźnie i po zajęciu Kresów przez Armię Czerwoną w 1944 r. został powołany do odbycia służby wojskowej. Po przeszkoleniu, w stopniu kaprala, rozpoczął służbę w 4. „warszawskim” pułku aprowizacyjnym, który stacjonował kolejno w Białymstoku, Mińsku Mazowieckim i Szamotułach. 25 V 1945 r. zdezerterował z wojska i wstąpił do oddziału „Zadory”, gdzie posługiwał się ps. „Leszek”. Po ujawnieniu się we wrześniu 1945 r. Wąsowicz wyjechał na tzw. Ziemie Odzyskane w poszukiwaniu swojej rodziny. Stamtąd po skontaktowaniu się z NN Stefanem wyjechał do Nowego Sącza i najprawdopodobniej w marcu 1946 r. wstąpił do oddziału „Wisły”, otrzymując ps. „Tońko” (Zob. ibidem).
14. IPN Kr 074/183, k. 6–8.

