PUBP we WŁODAWIE… – PUBLIKACJA DO POBRANIA

Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego we Włodawie w walce z polskim podziemiem niepodległościowym w latach 1944-1947

Zapraszam do pobrania [9 MB – PDF] i lektury publikacji autorstwa Grzegorza Makusa pt. Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego we Włodawie w walce z polskim podziemiem niepodległościowym w latach 1944-1947.
Tekst dostępny jest również na stronie Fundacji "Pamiętamy" w dziale Artykuły historyczne.
Życzę zajmującej lektury.

PUBLIKACJĘ MOŻNA OTWORZYĆ KLIKAJĄC NA OKŁADKĘ PONIŻEJ>

Czytaj również:

Strona główna>

63 rocznica śmierci mjr. ”Orlika”

63 rocznica śmierci mjr. Mariana Bernaciaka ps. "Orlik"

24 czerwca 1946 roku, podczas próby przebicia się przez kordon obławy koło wsi Piotrówek na Lubelszczyźnie, zginął major Marian Bernaciak ps. "Orlik", dowódca Inspektoratu WiN Puławy oraz dowódca zgrupowania oddziałów  partyzanckich WiN w Inspektoracie Rejonowym "Puławy".

Mjr Marian Bernaciak ps. "Orlik"

Wraz z żołnierzami ochrony osobistej wracał z odprawy dowództwa Inspektoratu WiN Puławy do swojego zgrupowania stacjonującego koło wsi Hordzieżka w powiecie łukowskim. 20 kilometrów przed celem grupa zatrzymała się na skraju wsi Piotrówek, aby podkuć konia u kowala Jana Pyrki. O podejrzanych gościach sołtys Jan Maraszek, za pośrednictwem syna kowala, powiadomił posterunek MO w pobliskim Trojanowie i oddział żołnierzy z 1. DP w Więckowie, którzy patrolowali teren przed zbliżającym się referendum. Zorganizowano zasadzkę. Jedna grupa wkroczyła do wsi, a druga zablokowała przewidywaną drogę ucieczki do pobliskiego lasu.
Partyzanci podjęli próbę przebicia się z okrążenia, ale tylko dwóm udało się wyrwać z kotła. Dwóch wpadło w ręce UB, natomiast "Orlik" wraz z n/n "Ogarkiem", polegli. Do końca nie jest wiadome czy mjr Marian Bernaciak  poległ w walce, czy będąc rannym, popełnił samobójstwo.

Pośmiertna fotografia mjr. Mariana Bernaciaka "Orlika", wykonana przez ubeków dnia 24 czerwca 1946 r.

Ciało "Orlika" ubecy zabrali do Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa na Pradze w Warszawie. Tam przez kilka dni upewniali się, czy to on, sprowadzając do jego zwłok więzionych rodziców i podkomendnych. Jedną z nich była Halina Rybakowska "Iskierka", która tak zapamiętała ostatnie spotkanie ze swoim dowódcą:
"W wielkiej świetlicy ułożono go na deskach podwyższonych w górnej części ciała. Twarz była czysta i spokojna, wyglądał jakby spał, ręce miał ułożone wzdłuż ciała, lewa była pokrwawiona i poszarpana pociskiem dum-dum, prawa zupełnie czysta. Miał na sobie zielonkawą kurtkę o kroju wojskowym i bryczesy. Zaszokowały mnie jego bose stopy, z palcami nadgryzionymi przez szczury. Sala była wypełniona przez wysokiej rangi umundurowanych, obwieszonych orderami – mundury polskie i ruskie. Żołnierzy "Orlika" zwożono z różnych więzień i aresztów, doprowadzono też jego rodziców w celu zidentyfikowania go. Modlitwą i łzami pożegnałam swojego dowódcę."

Ciało majora Mariana Bernaciaka "Orlika" pokazano rodzinie, a następnie – starając się zabić także pamięć po nim – ukryto. Pogrzebano go tam, gdzie leżeli inni skrytobójczo pomordowani przez NKWD i UB – na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie, w kwaterze 45 N. Przez dziesięciolecia była tam jedynie studnia, błoto, wysypisko śmieci i szalety.
Dopiero w latach siedemdziesiątych udało się rodzinom pomordowanych dowiedzieć, gdzie leżą ich bliscy. Bardzo duża w tym dziele jest zasługa  brata mjr. "Orlika", Lucjana Bernaciaka. Po dziesięciu latach usunięto bezczeszczące groby szalety, postawiono brzozowy krzyż, który jednak bardzo szybko został zniszczony przez "wandali".

Minęło kolejne dziesięć zanim upadł PRL i wyrażono zgodę na zbudowanie "Pomnika Więźniów Politycznych Straconych w latach 1944 – 1956". Po wielu staraniach i kłopotach pomnik odsłonięto 15 września 2001 roku.
26 czerwca 2005 roku w Zalesiu koło Ryk, przed domem, w którym urodził się „Orlik” miała miejsce uroczystość odsłonięcia i poświecenia pomnika poświęconego majorowi Marianowi Bernaciakowi.
GLORIA VICTIS !!!

Pomnik mjr Mariana Bernaciaka ps. "Orlik" w Zalesiu. Wyryta w kamieniu inskrypcja głosi: "A jeśli komu droga otwarta do nieba, tym, co służą ojczyźnie" Pieśń XII Jan Kochanowski./ W HOŁDZIE URODZONEMU W ZALESIU 6 MARCA 1917 R. MJR. MARIANOWI BERNACIAKOWI "ORLIKOWI" / Obrońcy ojczyzny we wrześniu 1939 r. / Organizatorowi ZWZ-AK w podobwodzie Dęblin-Ryki / Dowódcy OPI/15 PP "Wilków" Armii Krajowej / Komendantowi zgrupowań partyzanckich WiN w  inspektoracie Puławy / POLEGŁEMU W WALCE O NIEPODLEGŁĄ POLSKĘ 24 CZERWCA 1946 R. / Społeczeństwo powiatu ryckiego 26 czerwca 2005 r. 

Pomnik w Zalesiu.


Pomnik w okolicach miejsca śmierci mjr. "Orlika". Napis na pomniku brzmi: NA TYCH POLACH POLEGŁ MJR MARIAN BERNACIAK "ORLIK" / KOMENDANT ODDZ. PARTYZ. ZGRUPOWANIA 15 PP "WILKÓW" AK / KMDT GRUP DYW. I O.P. WIN.

Więcej na temat mjr. Mariana Bernaciaka "Orlika" czytaj:

Obejrzyj program z cyklu Z archiwum IPN – "Orlik"



Strona główna>

ZMARŁ POR. HENRYK LEWCZUK ”MŁOT”

Z żalem informuję, że 15 czerwca 2009 roku, w szpitalu w Chełmie odszedł na wieczną wartę por. Henryk Lewczuk "Młot", żołnierz Armii Krajowej, w latach 1945-47 dowódca oddziału  Zrzeszenia ”Wolność i Niezawisłość” I rejonu WiN w obwodzie chełmskim.

Uroczystości pogrzebowe por. "Młota" rozpoczną się 25 czerwca 2009 r. (czwartek) o godz. 12.00 Mszą Św. w kościele Rozesłania Św. Apostołów w Chełmie przy ul. Lubelskiej, następnie nastąpi złożenie prochów do grobowca rodzinnego na cmentarzu przy ul. Lwowskiej w Chełmie.
 

CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI !!!

Por. Henryk Lewczuk „Młot”. Lato 1946 r. Władzin, gm. Uchanie.

Henryk Lewczuk ps. „Młot”, podchorąży AK, porucznik AK-WiN. Syn Józefa i  Władysławy z domu Ostrowska, urodzony 4 lipca 1923 roku w Chełmie w rodzinie kolejarskiej o bogatych tradycjach narodowych i patriotycznych (ojciec brał udział w wojnie z bolszewikami w 1920 r.). Ukończył szkołę powszechną im. ks. Stanisława Staszica, a następnie 4 klasy Gimnazjum im. S. Czarnieckiego w Chełmie. Dużą maturę zdał w Lublinie w 1948 roku, a następnie powtórzył ją w języku francuskim w 1952 roku. Studiował prawo i ekonomię w Uniwersytecie w Lyonie. Zdobył też kwalifikacje z zakresu informatyki. Znał  5 języków.
Po 1 września 1939 roku wspólnie z kolegami ze szkolnej drużyny harcerskiej zorganizował obronę elektrowni miejskiej. W latach 1939-1940 pracował jako robotnik w Chełmie i najemny pracownik w gospodarstwach u okolicznych rolników. Pomagał w ten sposób  rodzicom utrzymać 8-osobową rodzinę. W latach 1943-44 na polecenie AK pracował na kolei w ramach tzw. Junaków.
Na początku 1941 roku zaprzysiężony do ZWZ (wcześniej w konspiracji znalazł się ojciec i brat Kazimierz). W ramach trójek konspiracyjnych brał udział w samokształceniu, ćwiczeniach wojskowych i małym sabotażu. W 1944 roku ukończył tajną szkołę podchorążych AK. Na przełomie kwietnia i maja 1944 roku skierowany do oddziału leśnego kpt. „Sędzimira” (Zygmunt Szumowski) wchodzącego w skład odtwarzanego w ramach AK 7 pułku piechoty WP. W stopniu plutonowy podchorąży pełnił funkcję dowódcy drużyny. Wziął udział w akcjach przeciwko Niemcom w Lasach Parczewskich, bitwach pod Kolonią Warszawską i Czółnami. Po rozformowaniu oddziału „Sędzimira” powrócił do rodziny do Chełma.
W połowie sierpnia 1944 roku chroniąc się przed aresztowaniem i wywiezieniem na Sybir wstąpił do Oficerskiej Szkoły Artylerii w Chełmie. W szkole znalazł się wraz z bratem Kazimierzem i licznymi kolegami z AK. Mimo sowieckiego nadzoru w szkole w tym czasie panował jeszcze duch polskości i patriotyzmu. Na porządku dziennym były kontakty z konspiracją AK-owską w mieście i kolportaż ulotek i prasy. Po kilku miesiącach zaniepokojeni tym stanem Sowieci rozpoczęli przesłuchania i aresztowania podejrzanych o „propagandę akowską”. Sygnałem zbliżającego się aresztowania było nagłe nocne przesłuchanie w siedzibie Informacji Wojskowej przez oficera sowieckiego.
Po promocji w początku marca 1945 roku otrzymał kilkutygodniowy urlop  podczas którego wspólnie z kolegami z AK podjęli decyzję o wstąpieniu do oddziału partyzanckiego.  W marcu 1945 roku w kilkunastoosobowej grupie wyruszyli w Krasnostawskie na poszukiwanie swojego dowódcy z AK „Sędzimira”. Nie znaleźli go i powrócili w okolice Chełma.
Po nawiązaniu kontaktu z konspiracją w Chełmie został skierowany w teren w celu zjednoczenia i podporządkowania Komendzie Obwodu  ROAK licznych wtedy oddziałów poakowskich Otrzymał, niewykonalne dotychczas dla wielu starszych wiekiem i stopniem,  zadanie uporządkowania terenu. Uczynił to bardzo szybko. Następnie mianowany został komendantem  rejonu I ROAK (południowa część powiatu chełmskiego). Często natrafiał na opór i niechęć, ale dość szybko przejął rejon i  od nowa uporządkował struktury terenowe konspiracji. Utworzył jeden zwarty, umundurowany i bardzo dobrze uzbrojony oddział zbrojny znany powszechnie od jego pseudonimu oddziałem „Młota”. Był to w latach 1945-1947 jedyny odział zbrojny działający w Obwodzie Chełmskim WiN.

Por. Henryk Lewczuk "Młot". Zdjęcie z
16 marca 1947 r.

We wrześniu 1945 roku, już w ramach Zrzeszenia WiN otrzymał nominację na stopień podporucznika. W podległym rejonie wydał bezwzględną walkę mnożącym się w zastraszającym tempie i często jawnie popieranym (a nawet bezpośrednio organizowanym) przez komunistyczne władze bandom rabunkowym. Modelowo wręcz zorganizowana sieć konspiracji  (wg ocen UB około 1000 członków) spowodowała, że w latach 1945-47 rejon stanowił swoistą Rzeczpospolitą Partyzancką – bez posterunków MO i sieci komunistycznej władzy. Rzeczywistym gospodarzem terenu był „Młot”. W oddziale zbrojnym utrzymywał tylko najbardziej sprawdzonych i zaufanych żołnierzy – licznie napływającą młodzież odsyłał do szkół i na Ziemie Zachodnie. Mimo licznych prób ze strony chełmskiego UB przez cały okres funkcjonowania oddziału, nie udało się wprowadzić do oddziału swoich agentów. Stąd do ujawnienia w marcu 1947 roku oddział był niezniszczalny, mimo wykonania szeregu spektakularnych akcji. Najważniejsze z nich to:

  • rozbicie PUBP w Hrubieszowie i uwolnienie kilkudziesięciu  aresztowanych członków WiN i UPA w ramach wspólnej akcji oddziałów UPA i WiN w nocy z 27 na 28 maja 1946 roku (akcja wykonana bez strat własnych),
  • wykonanie wyroku  na starostę chełmskiego Stefana Flisa kierującego akcją zwalczania PSL i podziemia w powiecie chełmskim w dniu 16.06.1946 roku (akcja wykonana w biały dzień na głównej ulicy Chełma, bez strat własnych),
  •  uwolnienie aresztowanego rannego oficera wywiadu WiN Stefana Winiarczyka ps. "Wyrwa" ze szpitala w Chełmie (24.10.1966 rok),
  • przejęcie kasy pułkowej z Hrubieszowa podczas transportu pieniędzy z Chełma jesienią 1946 roku,
  • starcia z ekspedycjami karnymi PUBP z Chełma w obronie miejscowej ludności, a także rozpraszanie grup propagandowych przed referendum w czerwcu 1946 roku i wyborami do sejmu w styczniu 1947 roku.

W sierpniu 1946 roku  uczestniczył w spotkaniu z angielskim dziennikarzem (Derek Selby) w majątku Władzin pod Uchaniami. Oddział „Młota” całkowicie umundurowany i doskonale uzbrojony wywarł wielkie wrażenie na  Angliku, który dał temu wyraz w opublikowanych artykułach na łamach londyńskiego dziennika Times.
W styczniu 1947 roku "Młot" otrzymał awans na stopień porucznika. W lutym 1947 roku podczas odprawy u komendanta obwodu chełmskiego WiN podjęta został a decyzja o ujawnieniu się obwodu w ramach ogłoszonej przez komunistów amnestii. „Młot” sam wybrał miejsce i czas ujawnienia się oddziału i członków konspiracji terenowej. Po pertraktacjach UB zgodziło się na przyjazd komisji ujawnieniowej do Wojsławic, gdzie 16 marca, po Mszy Świętej w miejscowym kościele, przemarszu pod urząd gminy i ostatnim raporcie, oddział zł
ożył broń. Zgodnie z zawartym porozumieniem żołnierze mogli przez kilka dni chodzić w swoich mundurach, a oficerowie zachowali broń osobistą. Ujawnili się również najbardziej zagrożeni członkowie konspiracji terenowej. W odróżnieniu od wielu innych tego typu akcji nie zdano archiwum rejonu i oddziału, nie przekazano tez spisu członków konspiracji.


Pierwsza strona oświadczenia ujawnieniowego por. Henryka Lewczuka "Młota".

W czerwcu 1947 roku wraz z grupą swoich podkomendnych wyjechał do Wrocławia, gdzie podjął pracę w leśnictwie. Na wieść o coraz liczniejszych aresztowaniach, tajemniczych zniknięciach i niewyjaśnionych zabójstwach w początku 1948 roku powrócił do Chełma. Wobec coraz bardziej oczywistego zagrożenia ze strony UB postanowił opuścić kraj. Po nawiązaniu kontaktów z konspiracją 4 lipca 1948 roku wraz z żołnierzem WiN z Hrubieszowa Tadeuszem Lipowiczem  ps. "Klosz" (w 1946 roku uwolnił go z więzienia UB w Hrubieszowie) został przerzucony na barce z węglem ze Szczecina do Berlina. Po krótkim pobycie w Monachium udał się do Francji. Był pewien, że niebawem z Francji będzie wiodła najkrótsza droga do Ojczyzny.
Karierę zawodową na obczyźnie rozpoczął jako robotnik w fabryce, a zakończył na stanowisku dyrektora Centrum Obliczeń Komputerowych w Fontainbleau pod Paryżem. W międzyczasie  przez wiele lat pracował na kierowniczych stanowiskach w cywilnych strukturach NATO we Francji.
Brał czynny udział w życiu politycznym emigracji polskiej – w latach 1949-1955 kierował  okręgowymi strukturami  młodzieżowej organizacji  „Ogniwo”. Jego pracę z młodzieżą wysoko oceniali wizytujący okręg generałowie Władysław Anders i Stanisław Maczek.  Odbył też specjalistyczne szkolenie wojskowe (w tym kurs spadochronowy) przygotowujące do działań zbrojnych na terytorium PRL na wypadek konfliktu zbrojnego z komunistami. Miał dowodzić polskimi oddziałami antykomunistycznymi na  Lubelszczyźnie.

Henryk Lewczuk. Zdjęcie z okresu służby w Polskich Kompaniach Wartowniczych w Monachium.

W 1990 roku po raz pierwszy od 42 lat przyjechał do Chełma, a w 1992 roku powrócił do Polski na stałe. „Z marszu” włączył się w życie społeczne i polityczne kraju i regionu. W 1995 roku był współorganizatorem Ruchu Odbudowy Polski, a w latach 1996-2002 był wiceprzewodniczącym Zarządu Głównego tej partii.
W 1994 roku został radnym Rady Miejskiej w Chełmie uzyskując rekordową w skali Chełma liczbę oddanych na jego kandydaturę głosów. Został wybrany przewodniczącym Rady. W krótkim okresie sprawowania tej funkcji doprowadził do wybudowania i odsłonięcia pomnika Armii Krajowej. Głosami postkomunistów i liberalnej części prawicy został  z tej funkcji odwołany w listopadzie 1994 roku. W latach 1997-98 pełnił też funkcję członka Zarządu Miasta Chełma.
W latach 1998 –2001 był radnym  Sejmiku Województwa Lubelskiego reprezentując w nim Ziemię Chełmską.
W 2002 roku został wybrany Posłem na Sejm RP IV kadencji. Był członkiem Poselskiego Koła ROP. Pracował w Komisji Spraw Zagranicznych.
28 listopada 2008 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński podpisał postanowienie o nadaniu Henrykowi Lewczukowi za wybitne zasługi dla niepodległości Polski Krzyża Komandorskiego z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Uroczystej dekoracji w imieniu Prezydenta dokonał 16 stycznia 2009 roku były Premier RP i aktualnie doradca prezydenta RP Jan Olszewski podczas uroczystości w  Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 6 w Chełmie.
Przez ostatnie 10 lat mieszkał  w Milanówku, w 2008 powrócił do Chełma. Zmarł 15 czerwca 2009 r. Zgodnie z jego wolą uroczystości pogrzebowe odbędą się w rodzinnej parafii Lewczuków pod wezwaniem Rozesłania Świętych Apostołów w Chełmie, a prochy zostaną złożone w grobowcu rodziców na cmentarzu przy ul. Lwowskiej.

Powyższy, autoryzowany biogram Henryka Lewczuka opracował Jerzy Masłowski, z którego zbiorów pochodzą również zdjęcia 2, 3 i 4. Dziękuję za ich udostępnienie oraz informacje wykorzystane we wpisie.

Więcej na temat Henryka Lewczuka "Młota" czytaj:

Strona główna>