60 rocznica zamordowania ppor. "Lufy"

"W każdej akcji świeci przykładem odwagi i bohaterstwa żołnierzom".
Z uzasadnienia nadania ppor. "Lufie" Krzyża Walecznych


60 lat temu, 14 marca 1949 r.  w więzieniu na Zamku w Lublinie, strzałem w tył głowy został zamordowany przez komunistów ppor. cz.w. Henryk Wieliczko ps. "Lufa", dowódca 4 szwadronu 5 Brygady Wileńskiej Armii Krajowej.


Ppor. cz.w. Henryk Wieliczko "Lufa".

GLORIA VICTIS !!!

Henryk Wieliczko ps. „Lufa” urodził się 18 sierpnia 1922 roku w Wilnie, był synem Bolesława i Jadwigi z domu Grabowskiej. Od czerwca 1943 roku żołnierz AK w Obwodzie Postawskim, od września 1943 roku żołnierz oddziału kpt. Wincentego Mroczkowskiewgo „Zapory”, stanowiącego pozostałość rozbitego przez partyzantkę sowiecką oddziału por. Antoniego Burzyńskiego „Kmicica”, następnie w 1 i 2 plutonie dowodzonym przez Mieczysława Kitkiewicza „Kitka” w 1 kompanii szturmowej 5 Brygady Wileńskiej AK. Uczestnik bitwy z Niemcami 31 stycznia 1944 pod Worzianami oraz bitwy z partyzantką sowiecką 2 lutego 1944 roku pod Radziuszami.
Po rozwiązaniu 5 Brygady 23 lipca 1944 pod Porzeczem na Grodzieńszczyźnie znalazł się w grupie ppor. „Kitka” przedzierającej się do Puszczy Augustowskiej. Po rozbrojeniu przez sowietów został skierowany do 6 zapasowego baonu II Armii LWP w Dojlidach Górnych k. Białegostoku, skąd w październiku 1944 roku zdezerterował, dołączając do razem z por. Lechem Beynarem „Nowiną” i kpr. Zdzisławem Badochą „Żelaznym” do oddziału mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, znajdującego się w obwodzie Bielsk Podlaski. Od kwietnia 1945 roku początkowo dowódca drużyny, a następnie dowódca 4 szwadronu w odtwarzanej na Białostocczyźnie 5 Brygadzie Wileńskiej. Po jej rozwiązaniu 7 września 1945 roku do grudnia 1945 był bez przydziału, następnie należał do patrolu dywersyjnego brygady odtwarzanej na Pomorzu Gdańskim. Od stycznia 1946 roku dowódca zespołu dywersyjnego Brygady, m.in. organizator i wykonawca akcji ekspropriacyjnej na wagon pocztowy pod Białogardem 11 stycznia 1946 roku w wyniku której skonfiskowano ponad 100 tys. zł. W marcu 1946 roku organizator przerzutu żołnierzy Brygady z Białostocczyzny na Pomorze. Dowódca pierwszego patrolu leśnego brygady w Borach Tucholskich. Od połowy kwietnia 1946 roku zastępca dowódcy oddziału kadrowego w odtwarzanej na Pomorzu Brygadzie, od początku maja 1946 r dowódca 4 kadrowego szwadronu Brygady.
Razem z kilkunastoma partyzantami od maja 1946 do marca 1947 operował na rozległym obszarze Borów Tucholskich, Warmii i Mazur oraz Białostocczyzny, rozbroił kilkanaście posterunków MO, stoczył wiele udanych potyczek z grupami operacyjnymi UB, KBW i MO, zlikwidował kilkunastu agentów i pracowników UB. Od 10 sierpnia 1946 roku ochraniał „Łupaszkę” w trakcie jego powrotu na Białostocczyznę. Po nieudanej próbie skontaktowania się z dwoma pozostałymi szwadronami, operującymi cały czas w Borach Tucholskich, w listopadzie 1946 roku dołączył do działającej na Podlasiu 6 Brygady Wileńskiej. Po demobilizacji 4 szwadronu pozostawał bez przydziału w 3 i 2 szwadronie. Urlopowany okresowo z powodu śmiertelnej choroby ojca w czerwcu 1948 roku. Aresztowany podczas drogi powrotnej do oddziału na stacji kolejowej Siedlce 23 czerwca 1948 r. w wyniku denuncjacji agenta UB Henryka Karpińskiego „Węgorza”. Został postrzelony w trakcie próby ucieczki. Skazany przez WSR w Lublinie w trybie doraźnym 24 lutego 1949 roku na karę śmierci, rozstrzelany 14 marca 1949 na zamku w Lublinie.

Ppor. Henryk Wieliczko "Lufa" (1922-1949)

Odznaczony 15 sierpnia 1945 Krzyżem Walecznych, w uzasadnieniu napisano: „W każdej akcji świeci przykładem odwagi i bohaterstwa żołnierzom”.

Więcej na temat ppor. cz.w. Henryka Wieliczko ps. "Lufa" czytaj:

Strona główna>

WARTO PRZECZYTAĆ… (16)

Dopalanie Kresów. Nowogródzki Okręg AK w dokumentach
Wybrał i opracował Kazimierz Krajewski
Oficyna Wydawnicza Rytm, 2009, ss. 592, oprawa twarda.

Książka "Nowogródzki Okręg AK w dokumentach" otwiera nowy cykl wydawniczy Warszawskiego Oddziału IPN zatytułowany "Dopalanie Kresów", poświęcony polskiej działalności niepodległościowej na północno-wschodnich terenach II Rzeczypospolitej. W dalszej kolejności przygotowywane są tomy poświęcone Ziemi Grodzieńskiej (powiaty Grodno i Wołkowysk) oraz województwu wileńskiemu. Szczególne znaczenie mają zamieszczone w niniejszym tomie dokumenty Komendy Okręgu AK Nowogródek, powstałe w latach 1943-1944. Wymieniają one nazwiska blisko dwóch tysięcy kresowych obrońców niepodległości Polski i całości jej granic, przy czym w wielu przypadkach jest to jedyna wzmianka na temat owych ludzi, często znanych tylko z pseudonimu i organizacyjnego przydziału, poległych w walce z okupantem niemieckim lub sowieckim. Dokumenty te są więc jedynym świadectwem istnienia i zarazem swego rodzaju pomnikiem żołnierzy Polski Podziemnej, poległych na "straconych posterunkach" – na Ziemiach Utraconych.

Książkę można zamówić bezpośrednio w O.W. Rytm, w cenie 53,55 zł. – ZAMÓW KSIĄŻKĘ>

Strona główna>

"KRESOWI STRACEŃCY" w TVP HISTORIA

KONFLIKTY, BITWY, WOJNY
"Żołnierze Wyklęci"
"Na straconych posterunkach"

W najbliższy czwartek, 12 marca 2009 r. w TVP HISTORIA, o godz. 20:00 zostanie wyemitowany kolejny odcinek programu z cyklu KONFLIKTY, BITWY, WOJNY – "Żołnierze Wyklęci", pt. "Na straconych posterunkach". Tym razem autorzy – Prezes Fundacji "Pamiętamy" Pan Grzegorz Wąsowski, dr Kazimierz Krajewski i dr Tomasz Łabuszewski – opowiedzą o losach polskiej partyzantki niepodległościowej na Kresach Północno – Wschodnich po lipcu 1944 roku, to jest po wkroczeniu na te tereny Armii Czerwonej. Program skupia się na strukturach, postaciach i wydarzeniach, które związane są z okresem po 1945 roku, czyli już po ewakuacji aktywów organizacyjnych AK z tych terenów. W szczególności będą to: Samoobrona Ziemi Grodzieńskiej, Samoobrona Ziemi Wołkowyskiej, Obwód Szczuczyn – Lida oraz Związek Obrońców Wolności z Brześcia.

W ramach programu zostanie też wyemitowany film z cyklu Z ARCHIWUM IPN – "W DRODZE DO OJCZYZNY", który pokazuje jeden z najbardziej dramatycznych rozdziałów historii Polskiego Podziemia Niepodległościowego. Na ziemiach zabranych przez Sowietów najpierw po 17 września 1939 walczyli przeciw jednemu, potem przeciw drugiemu okupantowi w styczniu 1944. Dokładnie 2 stycznia na dawne ziemie zabrane II Rzeczpospolitej ponownie weszli Sowieci. W międzyczasie toczyło polskie podziemie walkę z UPA i sowiecką partyzantkę. Kiedy w lipcu 1944 r. Armia Czerwona, nie bacząc na pomoc w walce z Niemcami, udzielaną w ramach Akcji "Burza" przez Armię Krajową, rozpoczęła systematyczną likwidację polskich patriotów, przed dowódcami AK na terenach Grodna, Nowogródka i Wołkowyska, stanął problem – co dalej? Ewakuować się za linię Curzona, czy trwać na swoich terenach czekając ostatecznych rozstrzygnięć konferencji pokojowych…?

POWTÓRKI PROGRAMU:

  • Piątek, 13 marca 2009 r., godz. 12:30
  • Poniedziałek, 16 marca 2009 r., godz. 15:30
  • Sobota, 21 marca 2009 r., godz. 08:00
Więcej na temat żołnierzy polskiego  podziemia niepodległościowego  walczących do końca z sowieckim okupantem o Polskość Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej można przeczytać na stronie, w kategorii KRESOWI STRACEŃCY, klikając w poniższy baner:

Strona główna>

60 rocznica śmierci mjr. cc Hieronima Dekutowskiego ps. "Zapora"

60 rocznica zamordowania mjr. cc Hieronima Dekutowskiego "Zapory" i jego oficerów.

60 lat temu, 7 marca 1949 r. komunistyczni oprawcy zamordowali w więzieniu MBP na warszawskim Mokotowie majora cc Hieronima Dekutowskiego "Zaporę" – legendarnego dowódcę oddziałów partyzanckich Armii Krajowej, a później Zrzeszenia WiN na Lubelszczyźnie. Skazany na karę śmierci przez WSG w Warszawie, został zamordowany wraz z grupą sześciu swoich podkomendnych, również oficerów AK i WiN.

Mjr cc Hieronim Dekutowski "Zapora"

60 lat temu z rąk UB-eckich morderców zginęli:

Mjr Hieronim Dekutowski "Zapora" (ur. 1918) – cichociemny, komendant oddziałów leśnych Inspektoratu DSZ-WiN Lublin, a następnie dowódca zgrupowania partyzanckiego liczącego w szczytowym okresie ponad 300 ludzi;

Kpt. Stanisław Łukasik "Ryś" (ur. 1918) – dowódca oddziału w zgrupowaniu "Zapory";

Ppor. Roman Groński "Żbik" (ur. 1926) – dowódca oddziału żandarmerii zgrupowania;

Por. Jerzy Miatkowski "Zawada" (ur. 1923) – żołnierz zgrupowania, a następnie adiutant "Zapory";

Por. Tadeusz Pelak "Junak" (ur. 1922) – żołnierz "Zapory", członek siatki terenowej WiN;

Por. Edmund Tudruj "Mundek" (ur. 1923) – żołnierz oddziału "Rysia" w 1944 r. wywieziony do ZSRR, od 1946 r. ponownie w jego oddziale;

Por. Arkadiusz Wasilewski "Biały" (ur. 1925) – żołnierz zgrupowania, adiutant "Zapory".

GLORIA VICTIS !!!

Major "Zapora" w chwili śmierci, pomimo tego, że miał tylko 30 lat, wyglądał jak starzec z siwymi włosami, wybitymi zębami, połamanymi rękami, nosem i żebrami oraz zerwanymi paznokciami. Jego ostatnie słowa brzmiały: "Przyjdzie wyzwolenie! Jeszcze Polska nie zginęła!".
Do dziś nie są znane miejsca pochówku "Zapory" i jego ludzi… a w wolnej Polsce "Esbecy szturmują Trybunał":
"Janusz Zemke i Jan Widacki w imieniu Klubu Lewicy oraz koła SdPl-NL i DKP, złożyli do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z konstytucją ustawy, która odbiera przywileje emerytalne funkcjonariuszom byłych służb PRL, w tym UB i SB oraz członkom WRON. Nic dziwnego, wszak…"
Całość tekstu autorstwa Macieja Eckardta czytaj tu: http://www.eckardt.pl>

Więcej na temat majora "Zapory" czytaj tutaj:

Strona główna>

„Bartek” z Narodowych Sił Zbrojnych – promocja książki "Król Podbeskidzia" w Gdańsku

Promocja książki o kpt. Henryku Flame "Bartku"

W imieniu organizatorów zapraszam na spotkanie z Tomaszem Greniuchem, autorem książki "Król Podbeskidzia. Biografia kpt. Henryka Flame "Bartka", oraz na krótki wykład na temat pomorskich Narodowych Sił Zbrojnych, który wygłosi dr hab. Bogdan Chrzanowski.
Spotkanie odbędzie się w sobotę 7 marca br. o godz. 17:00 na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk, ul. Wita Stwosza 55, sala 2.61.

Wywiad z autorem książki "Król Podbeskidzia" – część 1>
Wywiad z autorem książki "Król Podbeskidzia" – część 2>

Strona główna>

ZAPROSZENIE NA PREZENTACJĘ KSIĄŻKI

W imieniu autora – Mariusza Bechty, zapraszam na prezentację książki z cyklu Mazowsze i Podlasie w ogniu 1944-1956, pt. "…między Bolszewią a Niemcami. Konspiracja polityczna i wojskowa Polskiego Obozu Narodowego na Podlasiu 1939-1952", która odbędzie się  3 marca (wtorek) 2009 roku o godz. 14:00, w Miejskim Ośrodku Kultury w Siedlcach (Sala Biała), ul. Pułaskiego 6.

[kliknij w okładkę i program poniżej]

Mjr "Zagończyk" i Kpt. "Warszyc" – GLORIA VICTIS !!!

62 rocznica zamordowania mjr. Franciszka Jaskulskiego "Zagończyka" i kpt. Stanisława Sojczyńskiego "Warszyca"

62 lata temu, 19 lutego 1947 roku zamordowani zostali przez komunistycznych oprawców dwaj wybitni oficerowie podziemia antykomunistycznego w Polsce – major Franciszek Jaskulski ps. „Zagończyk” i kapitan Stanisław Sojczyński ps. "Warszyc”.

Mjr Franciszek Jaskulski "Zagończyk"


Kpt. Stanisław Sojczyński "Warszyc"

"[…] Zdrajcą nie byłem i dokumentu zdrady nie podpiszę. Jestem przygotowany na wszystko, nawet na śmierć! Jeśli padam na kolana to tylko przed Bogiem! Wiem, że stosujecie barbarzyńskie metody i pan temu patronuje! Wszystko do czasu! Przemocą i kłamstwem nikt jeszcze nie osiągnął prawdziwej i trwałej władzy […]"
Fragment przesłuchania kpt. "Warszyca"

Dnia 12 sierpnia 1945 r. kpt. Stanisław Sojczyński "Warszyc" wydał wstrząsający w swej prawdziwości "List otwarty" do pułkownika Jana Mazurkiewicza ps. "Radosław", w którym uznał jego apel o wychodzenie z konspiracji za zdradę i apelował o dalszą walkę przeciwko komunistom.
W tym wspaniałym, jakże aktualnym do dzisiaj, przykładzie honoru i godności oficera Wojska Polskiego, kpt. "Warszyc" pisał m.in. tak:

"[…] Dziś, kiedy byle męt społeczny jest oficerem,  a im większy szuja, tym dość często otrzymuje rangę, najwyższym odznaczeniem jest przeświadczenie, że jest się człowiekiem zasad i honoru, wiernym synem Ojczyzny.
[…] kary były i są stosowane przez czerwonych z całą perfidią. Cóż się tu może zmienić? Chyba to, że nasza obrona pocznie działać bardziej zorganizowanie i skutecznie, że za nieludzkie katowanie i karanie śmiercią bojowników o Niezależność Polski będziemy czerwonych nieludzko strzelać; jeśli poważą się wyniszczać nasze rodziny – my też potrafimy palić i likwidować przeciwników w sposób bezpardonowy. Niemcy za jednego rozstrzeliwali 10-ciu, 50-ciu lub 100-tu i nie złamali nas, więc nie złamią nas czerwoni. Jeśli zdrajcy nie mają skrupułów, to my walcząc o sprawy słuszne – nie będziemy ich mieli tym bardziej.
[…] A poza tym, Pan Panie Pułkowniku niech wybije sobie z głowy i niech Pan wytłumaczy czerwonym uzurpatorom, że będziecie nas kiedykolwiek wprowadzali w prawa obywatelskie przez amnestie i łaskawe przebaczenie nam. W imieniu uzbrojonych tysięcy zwracam wam uwagę, że podejście wasze do zagadnienia jest katastrofalnym pomieszaniem pojęć. Za krew przelaną dla Ojczyzny, za odniesione rany, za ofiary z żyć naszych, za cierpienie i poniewierkę dla Polski – wy widzicie jedyną drogę dla nas odzyskania praw obywatelskich i człowieczych – przez uznanie i rozgrzeszenie nas. A my wam oświadczamy, że z nami możecie tylko pertraktować jako z reprezentacją większości społeczeństwa polskiego, reprezentacją, której cele są nieskazitelne i słuszne, że wolno do niej odnosić się jedynie z respektem i szukać form do realizacji jej postulatów.[…]"
.

CZYTAJ CAŁOŚĆ LISTU KPT. "WARSZYCA" [w formacie PDF] – kliknij w obrazek:

[kliknij w miniaturę]

19 lutego 1947 r., na trzy dni przed wejściem w życie ustawy amnestyjnej, w dwóch różnych więzieniach stracono dowódcę oddziałów Związku Zbrojnej Konspiracji, mjr. „Zagończyka” (w Kielcach) i twórcę Konspiracyjnego Wojska Polskiego, kpt. „Warszyca” (w Łodzi) oraz pięciu jego podkomendnych.
Ci dwaj oficerowie Wojska Polskiego, Armii Krajowej i powojennej partyzantki niepodległościowej, to jedni z najbardziej bohaterskich żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego i najwspanialsze postacie oporu przeciwko sowietyzacji kraju.
Do dzisiaj nie udało się ustalić, gdzie komuniści pogrzebali ciała mjr. Franciszka Jaskulskiego  „Zagończyka" oraz kpt. Stanisława Sojczyńskiego "Warszyca".

GLORIA VICTIS !!!

Obejrzyj film Aliny Czerniakowskiej  o życiu i walce kpt. "Warszyca" pt.
"Czy warto było tak żyć?"


Czytaj więcej na temat "Zagończyka" i "Warszyca":

Strona główna>

Zaproszenie na uroczystość 62 rocznicy śmierci mjr. Józefa Kurasia "Ognia"

Społeczny Komitet Pamięci Żołnierzy Konfederacji Tatrzańskiej, Rocha i Zgrupowania „Błyskawica”
oraz
Związek Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego Koło w Waksmundzie

ZAPRASZA

na uroczystość 62 rocznicy ostatniej walki i śmierci mjr. Józefa Kurasia „Orła”, „Ognia” i jego żołnierzy w dniu 21 lutego 2009 roku (sobota)

Program obchodów, Waksmund 21 luty 2009 r.

  • godz. 11.00 – plenerowa rekonstrukcja historyczna: „Ogień” schodzi z gór ’45, ’46”,
  • godz. 12.00 – Msza Św. w kościele pw. św. Jadwigi Śląskiej w intencji Podhalan poległych w walce o wolna Polskę z niemieckim i sowieckim okupantem w latach 1939 – 1955,
  • godz. 13.30 – modlitwa i Apel Poległych na cmentarzu przy grobach Konfederatów Tatrzańskich, żołnierzy Grupy Ochrony Sztabu mjr. Józefa Kurasia „ognia” i mieszkańców Waksmundu.

PATRONAT HONOROWY

WSPÓŁPRACA

  • Grupa Rekonstrukcji Historycznych „BŁYSKAWICA”
  • 28 Podhalańska DH Zawisza w Ludźmierzu
Mjr Józef Kuraś ps. "Orzeł", "Ogień" (ur. 23 października 1915 w Waksmundzie – zm. 22 lutego 1947 w Nowym Targu).


"Walczyliśmy o Orła, teraz – o koronę dla Niego, hasłem naszym Bóg, Ojczyzna, Honor"
Tekst ulotki mjr. Józefa Kurasia "Ognia"


 "[…] Sprawa złożenia broni: jako Polak i stary partyzant oświadczam: wytrwam do końca na swym stanowisku «Tak mi dopomóż Bóg». Zdrajcą nie byłem i nie będę. […] Daremne wasze trudy, mozoły i najrozmaitsze podstępy."
Fragment listu mjr. "Ognia" do UB


Komuniści przez kilkadziesiąt lat kreowali opinie o „Ogniu”. Zafałszowana propaganda miała zastąpić fakty skrywane w archiwach. W tysiącach egzemplarzy wielokrotnie wznawiano preparowane przez komunistycznego literata Władysława Machejka rzekome „dzienniki” „Ognia”. Do dziś wielu uważa je za autentyczny „dokument”...

"Najgroźniejsze było to, że banda «Ognia» miała oparcie w tamtejszym społeczeństwie"

(I sekretarz Komitetu Powiatowego PPR w Nowym Targu Jan Półchłopek).

"Miejscowa ludność miała uzasadnioną wątpliwość czy władza ludowa w ogóle istnieje, wszak na tym terenie faktycznie nie liczyła się, nie była odczuwalna, na każdym kroku dawało o sobie znać […] reakcyjne podziemie. Górale nie wywiązywali się z obowiązków wobec Państwa […], np. do odbycia służby wojskowej zgłosiło się zaledwie 5 proc. poborowych".

(Eugeniusz Wojnar – instruktor propagandy PPR w Nowym Targu).


Apel w obozie oddziału ochrony sztabu mjr Józefa Kurasia „Ognia” (zaznaczony „×”). Gorce, lato 1946 r.

62 lat temu, 22 lutego 1947 r. w Ostrowsku na Podhalu, osaczony przez obławę UB, MO i KBW, zginął major Józef Kuraś ps. "Ogień", dowódca Zgrupowania Partyzanckiego "Błyskawica". Nie widząc szansy wyrwania się z okrążenia, ostatnią kulę przeznaczył dla siebie.

W środku, w białej koszuli mjr "Ogień"

Major został zdradzony przez  Stanisława Byrdaka, Antoniego Twaroga i Stefanię Kruk. Wszyscy ci ludzie związani byli wcześniej z jego oddziałami. To dzięki m.in. Stefanii Krukowej – łączniczce i matce złapanego i maltretowanego przez bezpiekę jednego z „ogniowców” – Urzędowi Bezpieczeństwa udało się zasadzić na mjr. Józefa Kurasia „Ognia” w 1947 r. w Ostrowsku. Nowotarskie UB informacje otrzymało ok. godz. 9:30, 21 lutego 1947 r. Ok. godz. 10:00, czterdziestoosobowa grupa z odwodu Wojsk Wewnętrznych, wzmocniona przez dziesięciu funkcjonariuszy UB i MO, wyjechała do Ostrowska.

Zdobyta przez UB kartka z tekstem  przysięgi obowiązującej we wszystkich oddziałach „Ognia”.

Atak na dom Józefa i Anny Zagatów, w którym przebywał „Ogień” rozpoczęto ok. godz. 13:00. Wcześniej otoczono cały kompleks zabudowań w trójkącie trzech dróg. W trakcie strzelaniny Jan Kolasa ps. „Powicher” wraz z rannym Stanisławem Ludzią ps. „Harnaś” zdołali się przebić i uciec. Zginęli Stanisław Sral ps. „Zimny”, Kazimierz Kuraś „Kruk” (bratanek „Ognia”). Franciszkowi Dróżdżowi ps. „Szpak” udało się ukryć.

Stanisław Ludzia ps. "Harnaś", dowódca postogniowego oddziału "Wiarusy", walczącego na Podhalu do końca lat 40-tych. W wyniku prowokacji ujęty przez UB i zamordowany 12 stycznia 1950 roku. Zdjęcie z aresztu WUBP w Krakowie, wykonane w drugiej połowie 1949 r.

Partyzanci najpierw niepostrzeżenie przeniknęli do sąsiedniego budynku Michała Ostwalda. Podpalono zabudowania, ale „Ogień” wraz z Ireną Olszewską ps. „Hanka” zdołał przedostać się do kolejnego budynku Marii Kowalczyk – Pachowej. Tam otoczony, został wezwany do poddania się. Odmówił, polecając skorzystać z tej propozycji „Hance”. Po jej wyjściu z budynku „Ogień” próbował popełnić samobójstwo. Strzał w skroń nie spowodował jednak natychmiastowego zgonu – w stanie utraty przytomności został pojmany. Żołnierze obławy, po wdarciu się na strych, zrzucili nieprzytomnego „Ognia” po schodach, jednak UB-ecy, doceniając w pełni wagę informacji, jakie planowali uzyskać podczas przesłuchań, za wszelka cenę chcieli go ocalić. Przeniesiono go na ciężarówkę, sanitariusz KBW udzielił mu pierwszej pomocy i zawieziono go do nowotarskiego szpitala, który otoczył kordon KBW, a wewnątrz pilnowała „Ognia” obstawa UB i MO.

UB-owska fotografia zwłok mjr „Ognia”. W raportach UB wprost stwierdzało, że aby zapobiec manifestacyjnemu oddawaniu czci przy mogile Kurasia przez ludność Podhala jego ciało od razu wywieziono do Krakowa.

Próby uratowania życia okazały się nieskuteczne. Major Józef Kuraś „Ogień” zmarł dwadzieścia minut po północy, czyli już 22 lutego 1947 roku. Ciało zostało zabrane i złożone na podwórku WUBP w Krakowie i według niepotwierdzonych informacji, następnego dnia przekazano je Wydziałowi Lekarskiemu Akademii Medycznej, jako zwłoki nieznanego mężczyzny.

Ufundowany przez warszawską Fundację "Pamiętamy" i odsłonięty w Zakopanem, 13
sierpnia 2006 r. przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego pomnik w
hołdzie mjr. "Ogniowi" i jego żołnierzom jest niewielkim, symbolicznym
zadośćuczynieniem za ogrom kłamstw, krzywd i zbrodni, których
doświadczyli Ci ludzie z rąk komunistycznych oprawców.

Major Józef Kuraś "Ogień" do dziś nie ma swojego grobu, UB nigdy nie ujawniło miejsca jego pochówku, czy tajemnicy co się stało z ciałem, choć wiele wskazuje na to, że po śmierci legendarnego partyzanta jego szczątki spoczęły na Rakowicach w Krakowie, w kwaterach gdzie grzebano partyzantów, którzy zginęli z rąk komunistycznego aparatu bezpieczeństwa. Być może w przyszłości dane będzie Majorowi i jego żołnierzom spocząć w poświęconej ziemi.


GLORIA VICTIS !!!

Więcej na temat mjr "Ognia" i Zgrupowania Partyzanckiego "Błyskawica" czytaj:

Strona główna>

WARTO PRZECZYTAĆ… (15)

Ksawery Jasiak
Działalność partyzancka Konspiracyjnego Wojska Polskiego. Z dziejów II Konspiracji w środkowej Polsce w latach 1945-1955

Wieluń – Opole 2008, ss. 608
Cena: 10,00 zł.

Konspiracyjne Wojsko Polskie – polska organizacja niepodległościowa, wywodząca się ze struktur AK, działająca od marca 1945 r. do listopada 1948 r. głównie na terenie środkowej Polski, ale także w województwach: śląskim, poznańskim i kieleckim. Twórcą i komendantem głównym KWP był kpt. Stanisław Sojczyński ps. "Warszyc".

Książka dr. Ksawerego Jasiaka pt. „Działalność partyzancka Konspiracyjnego Wojska Polskiego. Z dziejów II Konspiracji w środkowej Polsce w latach 1945-1955” powstała w wyniku żmudnych penetracji archiwów IPN, dzięki dostępowi do odtajnionych w ostatnim okresie akt, m.in. Informacji Wojskowej, relacji osób pamiętających tamte dni, zarówno tych będących ofiarami, jak i tych będących katami, dzięki możliwości dotarcia do unikalnych, opatrzonych wiarygodnymi podpisami zdjęć z prywatnych archiwów.
Publikacja została wydana dzięki wsparciu finansowemu gminy Kamieńsk, poparciu Rady Gminy i osobistemu zaangażowaniu burmistrza Grzegorza Turlejskiego.


[kliknij w okładkę aby powiększyć]

Książkę można zamówić (w cenie 10,00 zł.) bezpośrednio w URZĘDZIE MIEJSKIM w KAMIEŃSKU, ul. Wieluńska 50, 97-360 Kamieńsk


tel. +48 (044) 68-17-513   


tel. +48 (044) 68-17-591


tel. +48 (044) 68-17-123


tel. +48 (044) 68-17-559


e-mail: [email protected]



Strona główna>

58 rocznica śmierci mjr. "Łupaszki"

58 rocznica zamordowania mjr. Zygmunta Szendzielarza ps. "Łupaszka"

Mjr Zygmunt Szendzielarz ps. "Łupaszka" (12 III 1910 r. – 8 II 1951 r.)

Dzisiaj,  8 lutego 2009 roku mija 58 rocznica zamordowania przez komunistycznych oprawców mjr. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki", jednego z najwybitniejszych oficerów Wojska Polskiego, dowódcy 5 Brygady Wileńskiej Armii Krajowej, za swoją służbę dwukrotnie odznaczonego orderem Virtuti Militari.

Major "Łupaszka" został aresztowany przez UB 26 czerwca 1948 r. w Zakopanem. Po ciężkim śledztwie, 2 listopada 1950 r. skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie na 18-krotną karę śmierci i zamordowany 8 lutego 1951 r. w więzieniu na Rakowieckiej – strzałem w tył głowy.
Wraz z nim zginęło trzech innych oficerów wileńskiej Armii Krajowej: ppłk Antoni Olechnowicz ps. "Pohorecki", ppor. Lucjan Minkiewicz ps. "Wiktor" i kpt. Henryk Borowy – Borowski ps. "Trzmiel".

W marcu 1946 mjr „Łupaszka” pisał w ulotkach naklejanych na murach Gdańska:
„Nie mamy ani prasy własnej, ani wolności słowa, ani wolności zebrań, ani prawa wiązania się w stronnictwa polityczne. Jesteśmy pozbawieni wszystkich dobrodziejstw demokracji! Jednopartyjne rządy komunistyczne biorą myśl w obcęgi, pozbawiają człowieka woli, przywiązań, umiłowań tych najistotniejszych cech człowieczeństwa i czynią z niego pozbawionego ducha i serca robota. Gdy chodzi o Naród – ten wtedy zatraca własne oblicze i przestaje istnieć! Mamyż milczeć?! Mamyż poddać się gwałtowi, zadawanemu obcą, zbrodniczą ręką?! Mamyż pod groźbą obcych bagnetów wyrzec się prawa stanowienia o sobie?! Mamyż wyrzec się ducha, serca i zaprzeć się wiary?! Nigdy! Jeżeli zdrajcom i jurgieltnikom moskiewskim podoba się to wszystko – niech się wynoszą do Moskwy! Za zbrodnie dokonywane na Narodzie polskim, za więzienie, rozstrzeliwanie i wieszanie najlepszych synów Narodu, za konszachty z Moskwą, za rozbiór Polski – Śmierć zdrajcom! Niech żyje wolna demokratyczna Polska!”.

8 lutego 1951 r. pierwszy  poszedł kpt. Henryk Borowski ps. "Trzmiel" pełniący funkcje dowódcze w Ośrodku Mobilizacyjnym Wileńskiego Okręgu Armii Krajowej. Następny był „Wiktor”. Była godzina 19.55. Skrzypnięcie drzwi, przytłumione odgłosy odczytywania sentencji wyroku i głuchy strzał. Potem wzięli „Pohoreckiego”. Ostatnie spojrzenia. Była 20.05. Głuchy strzał. Teraz wzięli jego, była 20.15. Kazali mu się pochylić do przodu. Gdy spojrzał w dół, zobaczył schodki, a u ich stopni ciała swoich współtowarzyszy. Aleksander Drej celował jak zawsze w potylicę…
Ich ciała posypano wapnem i wdeptano w ziemię w nieznanym miejscu…

GLORIA VICTIS !!!

Posłuchaj oryginalnego nagrania komunistycznej propagandy radiowej oraz  głosu mjr. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki" podczas "procesu".

Na temat mjr. "Łupaszki" i jego żołnierzy czytaj więcej:

57 rocznica śmierci mjr. "Łupaszki">
Mjr Zygmunt Szendzielarz ps. "Łupaszko" – część 1>
Mjr Zygmunt Szendzielarz ps. "Łupaszko" – część 2>
Brygady "Łupaszki" i "Młota">

Strona główna>