Żołnierze Wyklęci – kolejne dodatki do gazet !

Żołnierze Wyklęci w dodatkach specjalnych "Gazety Polskiej" i "Gościa Niedzielnego".

W najnowszym numerze [Nr 9 (866) z 3.03.2010 r.] "Gazety Polskiej" ukazał się  12-stronicowy dodatek specjalny poświęcony Żołnierzom Wyklętym. Jest to kolejne, po dołączonej do sobotniej "Rzeczpospolitej" obszernej wkładce "Wierni Wyklęci", wydawnictwo z okazji przypadającego 1 marca Dnia Żołnierzy Polskiego Podziemia Niepodległościowego.

Z tej samej okazji i tej samej tematyce poświęcony jest kolejny dodatek Instytutu Pamięci NarodowejZbrojne podziemie niepodległościowe po 1945 roku: Żołnierze wolnej Polski, który będzie dołączony do Nr 09/2010 "Gościa Niedzielnego", dostępnego od 7 marca 2010 r. Zainteresowani już teraz mogą zapoznać się z jego treścią [w formacie PDF], klikając w poniższą okładkę.
Życzę zajmującej lektury!

Wystawa "Żołnierze Wyklęci" w Nidzicy

"ŻOŁNIERZE WYKLĘCI – ZAPOMNIANI BOHATEROWIE"
Antykomunistyczne Podziemie Zbrojne po 1944 roku

Sala Rycerska zamku w Nidzicy
11 marca 2010 r., godz. 11.00

Program:

  • Powitanie zaproszonych gości;
  • Wystąpienie Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego;
  • Prelekcja Waldemara Brendy: Konspiracja niepodległościowa na Warmii i Mazurach w latach 1945-1956;
  • Prelekcja Patryka Kozłowskiego: Żołnierze Wyklęci – mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszko", ppor. Zacheusz Nowowiejski "Jeż";
  • Prezentacja karty pocztowej wydanej przez Pocztę Polską w 100 rocznicę urodzin mjr "Łupaszki";
  • Otwarcie wystawy przez Starostę Nidzickiego.

Wystawa poświęcona bohaterskim żołnierzom z lat 1944 – 1956 dostępna będzie dla zwiedzających:

  • na zamku w Nidzicy, w dniach: 11.03.2010 r. – 21.03.2010 r.
  • w Zespole Szkół Ogólnokształcących w Nidzicy, ul. Jagiełły 1 w dniach: 22.03.2010 r. – 09.04.2010 r.

[kliknij w obrazek aby powiększyć]

Dla Polski data zakończenia II wojny światowej nie była dniem odzyskania wolności. Wkroczenie na tereny naszego państwa Armii Czerwonej i prowadzone przez komunistów działania zmierzające do całkowitego wciągnięcia Rzeczypospolitej w strefę wpływów sowieckiego imperium zmusiły wielu Polaków do podjęcia zbrojnej walki przeciwko nowemu wrogowi.
Mimo świadomości potęgi wroga na ten zgoła desperacki krok decydowały się tysiące młodych ludzi. Zdając sobie sprawę z nieuchronności przegranej w nierównej walce z sowieckim okupantem szli "do lasu" w imię honoru i zasad. Zostawali tam, bo wierzyli w to, czego nauczono ich w domach, szkołach i harcerstwie. Brali na serio wszystkie te wartości, których nauczyli się od kolegów w konspiracji. Byli rówieśnikami dzisiejszych licealistów, studentów i bywalców dyskotek – zwykłymi ludźmi, którzy w imię niepodległości Ojczyzny gotowi byli ponieść największe ofiary.
Wynik tego starcia był łatwy do przewidzenia, choć ostatni żołnierz zbrojnego podziemia antykomunistycznego zginął w obławie UB pod miejscowością Piaski (Lubelszczyzna) dopiero w 1963 r. Jego towarzyszy broni śmierć na polu walki, tortury lub wywózka do łagrów spotkały wcześniej. Nie one jednak okazały się najgorsze. Za sprawą wysługujących się moskiewskim mocodawcom intelektualistów – poetów, pisarzy, plastyków, historyków, filmowców – komunistycznym władzom udało się dokonać czegoś znacznie gorszego niż fizyczna eksterminacja tych, którzy ośmielili się negować nową rzeczywistość. To właśnie dzięki ich wieloletnim staraniom, gorliwemu opluwaniu pojęć takich jak honor i wierność zasadom, nieustannemu zohydzaniu w oczach społeczeństwa heroizmu ostatnich obrońców niepodległej Rzeczypospolitej do dzisiaj dla wielu Polaków tamta młodzież to wciąż "bandy" i "reakcyjne podziemie".
W ten oto sposób ci, którzy za wolność swojej Ojczyzny zapłacili najwyższą możliwą cenę stali się "Żołnierzami Wyklętymi”" Warto  spojrzeć tym szlachetnym ludziom w oczy. I warto pomyśleć czy potrafilibyśmy dzisiaj być wolni, gdyby nie ich ofiara?

Tadeusz Pawlicki
Prezes Fundacji "Żołnierzy Wyklętych"


Sesja historyczna w KUL

"Żołnierze Wyklęci" tematem sesji historycznej w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim

Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II
Akademicku Klub Myśli Społeczno-Politycznej VADEMECUM
Fundacja Rozwoju Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
Katedra Historii Systemów Politycznych XIX i XX w.
Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej wrzesień ‘39
Katolickie stowarzyszenie CIVITAS CHRISTIANA

Zapraszają w dniu 8 marca 2010 r. na sesję historyczną w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim
Colegium Norwidianum (sala CN-107)

Lublin, Al. Racławickie 14

"PONIEWAŻ ŻYLI PRAWEM WILKA, HISTORIA O NICH GŁUCHO MILCZY…"

Pod honorowym patronatem
Środowiska żołnierzy AK i WiN "Zaporczyków"
Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych

  • 10:00-10.10 Otwarcie Sesji
  • 10.10-10.30 prof. Dr hab. Jan Żaryn – „Geografia politycznego i zbrojnego podziemia”,
  • 10.30-10.50 dr hab. Mieczysław Ryba – „Profil ideowy narodowych oddziałów leśnych”,
  • 10.50–11.10 dr Marcin Zaborski – „Działalność Narodowych Sił Zbrojnych na Lubelszczyźnie”,
  • 11.10–11.30 dr Marcin Paluch – „Kapelani NSZ na Lubelszczyźnie”,
  • 11.30–11.50 mgr Tomasz Greniach – „Zgrupowanie kpt Henryka Flame »Bartka«",
  • 11.50–12.10 dr Bohdan Szucki „Artur” – „W starciu z bezdusznym totalitaryzmem komunistycznym”,

  • 12.10-12.30 Dyskusja
  • 12.30–13.30 Przerwa
  • 13.30–13.50 dr Ewa Kurek – cc. mjr Hieronim Dekutowski »Zapora«”,
  • 13.50 – 14.10 mjr Marian Pawełczak „Morwa” – „Ja, żołnierz wyklęty”,
  • 14.10–14.30 Adam Broński – „Ostatni dowódca WiN na Lubelszczyźnie”,
  • 14.30–14.50 mgr Adam Gładysz – „»Przywrócić pamięć« – zagadnienia związane z rekonstrukcją wyglądu i walk polskich oddziałów partyzanckich”,
  • 14.50-15.10 Dyskusja i podsumowanie sesji.

Strona główna>

"WIERNI WYKLĘCI" – dodatek "Rzeczpospolitej"

Dodatek historyczny do "Rzeczpospolitej": „Wierni wyklęci” – 27–28 lutego 2010

W sobotnio-niedzielnym wydaniu dziennika „Rzeczpospolita” (27–28 lutego 2010) Czytelnicy odnajdą specjalny dodatek historyczny "Wierni wyklęci", opracowany wspólnie z Instytutem Pamięci Narodowej. Przygotowany został z okazji Dnia Żołnierzy Polskiego Podziemia Niepodległościowego, przypadającego 1 marca.

Dodatek ten dostępny jest również online na stronie IPN [w formacie PDF], a można się z nim zapoznać klikając na poniższy obrazek.

WARTO PRZECZYTAĆ… (25)


"Nie było czasu na strach…". Z Janiną Wasiłojć – Smoleńską rozmawiają Marzena Kruk i Edyta Wnuk.
Szczecin 2009, 356 s. + 48 s. wkł. zdj.

Nowa publikacja Instytutu Pamięci Narodowej w Szczecinie "Nie było czasu na strach…" to zapis wielogodzinnych rozmów Marzeny Kruk i Edyty Wnuk z Janiną Wasiłojć-Smoleńską, żołnierzem pierwszego oddziału partyzanckiego na Wileńszczyźnie, dowodzonego przez Antoniego Burzyńskiego ps. „Kmicic”, a potem 5. Brygady Wileńskiej AK, dowodzonej przez mjr. Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszka”. Bohaterka opowiada o swoim dzieciństwie, walce w partyzantce, a także działalności w podziemiu niepodległościowym, za którą została skazana na podwójną karę śmierci, zamienioną w wyniku amnestii na 15 lat więzienia. Książka zawiera przedruk dziewięćdziesięciu listów, które napisała podczas odbywania kary w Zakładzie Karnym w Fordonie oraz w więzieniu o zaostrzonym rygorze w Inowrocławiu. Publikacja zawiera także bogatą ikonografię (73 zdjęcia, listy, dokumenty).

Publikację można zakupić:
Księgarnia internetowa: POCZYTAJ.PL>
lub
Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Szczecinie
ul. Janickiego 30, 71-270 Szczecin
poniedziałek-piątek 10.00-15.00
Beata Kościelna
tel. (091) 48 49 836
e-mail:
[email protected]



Janina Smoleńska. Zdjęcie do dokumentów wykonane w Borach Tucholskich 17 sierpnia 1946 r.

Janina Smoleńska urodziła się 7 lutego 1926 r. w Tarkowszczyźnie, powiat Święciany. Do szkoły powszechnej uczęszczała w Duksztach. Od 1937 r. uczyła się w Gimnazjum Ogólnokształcącym im. Józefa Piłsudskiego w Święcianach. Po wybuchu II wojny światowej kontynuowała naukę w Niepełnej Szkole Średniej i na tajnych kompletach w Podbrodziu. Od września 1944 r. uczyła się w V Gimnazjum Żeńskim w Wilnie. Maturę zrobiła eksternistycznie w 1945 r. w kuratorium oświaty w Sopocie. Wraz z rodzicami w 1941 r., tuż przed atakiem Niemiec na ZSRR, wyjechała ze Święcian do Podbrodzia. Ojca Janiny Wasiłojć aresztowała policja litewska. Skazano go na śmierć. Cudem uniknął wyroku. Zwolniony przez Niemców, wraz z rodziną szukał schronienia w Miadziole, na terenie administrowanym przez Białorusinów. Tutaj cała rodzina zaangażowała się w działalność konspiracyjną. Janina jako pracownica magistratu dostarczała ukrywającym się konspiratorom potrzebne dokumenty.

W czerwcu 1943 r. wraz z rodzicami przyłączyła się do oddziału "Kmicica" – pierwszego partyzanckiego oddziału na Wileńszczyźnie. Wstępując w szeregi Armii Krajowej, złożyła przysięgę oraz przyjęła pseudonim "Jachna". W sierpniu 1943 r. […] oddział został rozbrojony przez partyzantkę sowiecką. Dowódcę, Antoniego Burzyńskiego ps. "Kmicic" i część jego podwładnych rozstrzelano. Rodzina Wasiłojciów ocalała i została włączona do oddziału partyzanckiego im. Bartosza Głowackiego. Janina wraz z rodzicami zbiegła, ale w trakcie ucieczki wszyscy zostali aresztowani przez Niemców i skazani na roboty w Rzeszy. Dzięki przekupstwu uniknęli wywózki. Rodzice ukrywali się w folwarku Felino, a "Jachna" wróciła do partyzantki jako sanitariuszka w 5. Wileńskiej Brygadzie Armii Krajowej dowodzonej przez Zygmunta Szendzielarza "Łupaszkę". Po utworzeniu 4. Brygady "Narocz" pod dowództwem Longina Wojciechowskiego ps. "Ronin" została przeniesiona w jej szeregi. 13 lipca 1945 r. 4. Brygada walczyła pod Krawczunami z wojskami niemieckimi. 17–18 lipca 1945 r. nastąpiły aresztowania dowódców wileńskiej AK i rozbrojenie jej oddziałów na granicy Puszczy Rudnickiej. Janina Wasiłojć trafiła do miejsca internowania polskich partyzantów w Miednikach Królewskich, a stamtąd do więzienia na Łukiszkach w Wilnie. Po kolejnej odmowie wstąpienia do Armii Berlinga została zwolniona. Podjęła pracę w Państwowym Urzędzie Repatriacyjnym, gdzie ponownie pomagała załatwiać spalonym konspiratorom konieczne do wyjazdu dokumenty.

W kwietniu 1945 r. została zatrzymana przez NKGB, ale po kilku dniach zwolniona. Cała rodzina, obawiając się aresztowania, zdecydowała się na wyjazd do Polski. Osiedli w Sopocie, gdzie ojciec Wiktor Wasiłojć podjął pracę w tamtejszym kuratorium oświaty. "Jachna" rozpoczęła studia medyczne, początkowo w Poznaniu, a następnie na Akademii Medycznej w Gdańsku. Nawiązała również współpracę z "Zagończykiem", Feliksem Selmanowiczem, należącym do oddziału partyzanckiego "Łupaszki". Zajęła się drukowaniem i kolportażem ulotek antykomunistycznych. W czerwcu 1946 r. na koncentracji w Jodłówce pod Sztumem ponownie przyłączyła się do partyzantki, przydzielona jako sanitariuszka do szwadronu Leona Smoleńskiego "Zeusa". Oddział operował na Warmii, a następnie w Borach Tucholskich. Na okres zimowy 1946/1947 zawiesił działalność, a "Jachna" ukrywała się pod fałszywym nazwiskiem w Zielonej Górze, gdzie w styczniu 1947 r. została aresztowana.

Zdjęcie sygnalityczne Janiny Smoleńskiej, WUBP Bydgoszcz 1951 r.

8 marca 1947 r. wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Bydgoszczy skazano ją na dwukrotną karę śmierci, zamienioną na mocy amnestii na 15 lat więzienia, oraz pozbawienie praw obywatelskich i honorowych na zawsze. Karę więzienia odbywała w Zakładzie Karnym w Fordonie oraz w więzieniu o zaostrzonym rygorze w Inowrocławiu i ponownie w Fordonie. W kwietniu 1956 r. została zwolniona na półroczną przerwę w odbywaniu kary. Wyrok 15 lat więzienia złagodzono do 10, a po wielu zabiegach adwokata Witolda Lisa-Olszewskiego resztę kary (8 miesięcy) darowano. Wyszła po 10 latach z 35-procentową utratą zdrowia. W 1959 r. Janina Smoleńska rozpoczęła studia w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Opolu i w 1963 r. uzyskała tytuł magistra filologii polskiej.

Od 1957 r. pracowała jako nauczycielka języka polskiego w szczecińskich szkołach i uczelniach wyższych […]. Wielokrotnie odznaczana m.in.: Krzyżem Armii Krajowej, Medalem Wojska Polskiego przyznanym przez władze polskie w Londynie, Krzyżem Zrzeszenia "WiN", Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. W 1996 r. została matką chrzestną 12. Dywizji Zmechanizowanej im. J. Hallera w Szczecinie.

Janin
a Smoleńska na balkonie w mieszkaniu w Szczecinie, 1956 r.

"Jachna" jest jakże typowym, szlachetnym reprezentantem
swojego pokolenia. Przeszła cały szlak charakterystyczny dla "żołnierzy
wyklętych": od walki z okupantem niemieckim, przez konspirację
antykomunistyczną, po więzienie epoki stalinowskiej. Książka jest
opowieścią o jej życiu, wyborach i decyzjach.


Myśmy jak najszybciej chcieli oddać życie za ojczyznę –
powiedziała Janina Smoleńska wyjaśniając przyczyny wstąpienia do partyzantki. Zdaniem Marzeny Kruk taka postawa – tylko pozornie pełna patosu – była powszechna wśród ludzi z pokolenia "Jachny", urodzonych i wychowanych na Kresach. Dla nich ojczyzna była dobrem nadrzędnym.

O tej gotowości do złożenia każdej ofiary za ojczyznę przekonujemy się wielokrotnie w trakcie lektury, śledząc losy Janiny Smoleńskiej w legendarnych oddziałach Polskiego Państwa Podziemnego – "Kmicica", "Łupaszki" i "Ronina". Najdobitniej czytając relację z pokazowego procesu przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Bydgoszczy, w którym za konspiracyjną działalność została skazana na dwukrotną karę śmierci. Wyrok na mocy amnestii zamieniono na 15 lat więzienia, oraz pozbawienie praw obywatelskich i honorowych na zawsze.

Jeśli zaś chodzi o to, że odzwyczaję się od życia na wolności, to jest najmniejsze zmartwienie, bardziej muszę myśleć o tym, czy i kiedy będę na wolności. Zresztą to mało ważne i jeżeli o tym myślę, to jak już pisałam, tylko ze względu na Was chciałabym przeżyć – pisała w styczniu 1948 roku w liście do rodziców 22-letnia "Jachna". Wówczas miała już za sobą pierwsze miesiące w najcięższym kobiecym więzieniu w Fordonie, do którego w czasach stalinowskiego terroru trafiały Polki po wyrokach za działalność polityczną w ZWZ, AK, WiN, czy NSZ.

Ze wstępu do książki


"Jachna" po wyjściu z więzienia. Szczecin, 1956 r.

OBEJRZYJ ROZMOWĘ Z JANINĄ "JACHNĄ" SMOLEŃSKĄ




Na temat mjr. "Łupaszki" i jego żołnierzy czytaj więcej:

Strona główna>

63 rocznica śmierci mjr. "Ognia"

63 rocznica śmierci mjr. Józefa Kurasia  "Ognia"

„Walczyliśmy o Orła, teraz – o koronę dla Niego, hasłem naszym Bóg, Ojczyzna, Honor”
mjr "Ogień"


Major Józef Kuraś ps. "Ogień"

63 lat temu, 22 lutego 1947 r. w wyniku zdrady Stanisława Byrdaka, Antoniego Twaroga i Stefanii Kruk, w Ostrowsku na Podhalu został otoczony przez obławę UB-KBW major Józef Kuraś ps. "Ogień", dowódca Zgrupowania Partyzanckiego "Błyskawica". Nie widząc szansy wyrwania się z okrążenia, ostatnią kulę przeznaczył dla siebie. W latach 1945-47 w oddziałach majora "Ognia" walczyło kilkuset partyzantów, kilka tysięcy ludzi współpracowało z oddziałami, które skutecznie przeciwstawiały się nowej okupacji w Małopolsce.
GLORIA VICTIS !

Więcej na temat mjr "Ognia" i Zgrupowania Partyzanckiego "Błyskawica" czytaj:

Zainteresowanych historią mjr. "Ognia" i jego Zgrupowania odsyłam do najnowszego "Biuletynu IPN" nr 1-2/2010, poświęconemu w całości Podhalu. Oprócz wielu ciekawych artykułów na ten temat, „Biuletyn IPN” zawiera również bezpłatny dodatek – płytę DVD z programem „Siła bezsilnych – »Ogień«” i filmem dokumentalnym „My, Ogniowe dzieci”.

W podwójnym numerze „Biuletynu IPN” przedstawiono najnowsze dzieje Podhala – od dwudziestolecia międzywojennego aż po czasy „Solidarności” i stanu wojennego. W numerze zarysowano plany niemieckiego okupanta wobec regionu, kolaborację i mocną odpowiedź struktur Polskiego Państwa Podziemnego. Na szczególną uwagę zasługują teksty o oporze wobec wszelkich prób komunizowania Podhala. Stron 208, cena 8 zł.

Strona główna>

63 rocznica śmierci mjr. "Zagończyka" i kpt. "Warszyca"

63 rocznica śmierci mjr. Franciszka Jaskulskiego "Zagończyka" i kpt. Stanisława Sojczyńskiego "Warszyca".

W dniu dzisiejszym, 19 lutego 2010 roku, przypada 63 rocznica zamordowania przez komunistycznych oprawców dwóch wybitnych oficerów podziemia antykomunistycznego w Polsce: majora Franciszka Jaskulskiego ps. "Zagończyk" i kapitana Stanisława Sojczyńskiego ps. "Warszyc”.

_

Mjr. Franciszek Jaskulski "Zagończyk" i kpt. Stanisław Sojczyński "Warszyc".

19 lutego 1947 r., na trzy dni przed wejściem w życie ustawy amnestyjnej, w dwóch różnych więzieniach stracono dowódcę oddziałów Związku Zbrojnej Konspiracji, mjr. „Zagończyka” (w Kielcach) i twórcę Konspiracyjnego Wojska Polskiego, kpt. „Warszyca” (w Łodzi). Ci dwaj oficerowie Wojska Polskiego, Armii Krajowej i powojennej partyzantki niepodległościowej, to jedni z najbardziej bohaterskich żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego i najwspanialsze postacie antykomunistycznego oporu przeciwko sowietyzacji Polski.


Protokół wykonania wyroku śmierci na mjr. Franciszku Jaskulskim ps. "Zagończyk"

Protokół wykonania wyroku śmierci na kpt. Stanisławie Sojczyńskim ps. "Warszyc"
GLORIA VICTIS !

Więcej na temat mjr. "Zagończyka" i kpt. "Warszyca" czytaj:

Strona główna>

Powstała GRH Narodowych Sił Zbrojnych

Powstała Grupa Rekonstrukcji Historycznych Narodowych Sił Zbrojnych

W Warszawie powstała Grupa Rekonstrukcji Historycznych Narodowych Sił Zbrojnych. W swych szeregach zamierzają skupiać osoby zainteresowane działalnością Związku Jaszczurczego, Narodowej Organizacji Wojskowej, Narodowych Sił Zbrojnych oraz Narodowego Zjednoczenia Wojskowego gotowe do aktywnego odtwarzania bohaterskiej walki Żołnierzy wspomnianych organizacji.


[kliknij w obrazek aby powiększyć]

Są grupą pasjonatów, przede wszystkim historii oraz idei Narodowych Sił Zbrojnych, a także historii polskiego i europejskiego oręża w XX wieku.
Mimo pochodzenia z różnych rejonów Polski, różnych środowisk, wieku czy zawodu, połączyła ich wspólna pasja oraz świadomość konieczności przekazywania jej innym. Swoje zainteresowania i wiedzę postanowili zaprezentować w formie bardzo popularnego dziś reenacting’u czyli tzw. „odtwórstwa historycznego”.
Grupa Rekonstrukcji Historycznej Narodowych Sił Zbrojnych (GRH NSZ) nie jest związana z żadną organizacją polityczną, a za podstawę swojej działalności przyjmują wyłącznie obiektywne źródła historyczne oraz uznany dorobek naukowy współczesnych historyków.

Większość założycieli GRH NSZ ma za sobą często wieloletni wolontariat w Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, są i tacy, którzy zawodowo zajmują się badaniem dziejów formacji zbrojnych Ruchu Narodowego.
Docelowo postawili przed sobą ambitne zadanie sformowania w ramach GRH NSZ, sekcji zajmujących się rekonstruowaniem oddziałów:

Przedmiotem tych rekonstrukcji są zarówno oddziały zbrojne jak i szczególne wydarzenia oraz postacie wspomnianego okresu 1939–1956 czyli zarówno okupacji niemieckiej jak i sowieckiej. Za pośrednictwem widowisk i inscenizacji historycznych prezentują  „żywą historię”. Skrupulatnie badają, a następnie odtwarzają umundurowanie rekonstruowanych oddziałów, wojskowe regulaminy, instrukcje, struktury konspiracyjnych oddziałów, co w wypadku organizowania inscenizacji i rekonstrukcji historycznych, pozwala zachować najwyższy poziom profesjonalizmu i prawdy historycznej.

Poza działalnością z zakresu rekonstrukcji historycznych za główny cel stawiają sobie kultywowanie tradycji i oddanie honoru żołnierzom ZJ, NOW, NSZ, NZW, stąd członkowie grupy zobowiązani są do udziału w uroczystościach rocznicowych oraz patriotycznych jako poczty sztandarowe ZG ZŻ NSZ oraz okręgów ZŻ NSZ.
Za szczególny obowiązek uznają też wystawianie pocztów sztandarowych w czasie ostatniego pożegnania ich starszych Kolegów odchodzących na Wieczną Wartę.

Dodatkową działalnością wynikającą z kultywowania tradycji NSZ są wszelkie prowadzone przez GRH NSZ projekty edukacyjne (spotkania z młodzieżą, spotkania ze świadkami historii, prelekcje i wykłady) skierowane do młodzieży, a także działania skierowane na łączenie pokoleń. Jednym z celów Grupy jest więc wytwarzanie więzi między bohaterami walk o wolność i młodymi ludźmi, często bezskutecznie szukającymi autorytetów czy korzeni swej tożsamości.

Patronat nad inicjatywą GRH NSZ objął Zarząd Główny Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych co uważają za szczególne wyróżnienie, a zarazem szczególne zobowiązanie do należytego wypełniania postawionych przed grupą zadań.

Osoby zainteresowane kontaktem z Grupą Rekonstrukcji Historycznych Narodowych Sił Zbrojnych proszone są o kierowanie korespondencji na adres mailowy:

Strona główna>

WARTO PRZECZYTAĆ… (24)


Maciej Korkuć
"Zostańcie wierni tylko Polsce…" Niepodległościowe oddziały partyzanckie w Krakowskiem (1944-1947)

Kraków 2002, s. 678+16 nlb (ilustracje), oprawa twarda.

Z przyjemnością informuję, że ponownie pojawiła się w sprzedaży, niedostępna od kilku lat, doskonała książka dr. Macieja Korkucia o antykomunistycznym podziemiu w Krakowskiem, w której czytelnicy znajdą m.in. bardzo obszernie opisane działania Zgrupowania Partyzanckiego "Błyskawica" mjr. Józefa Kurasia "Ognia" i kpt. Jana Dubaniowskiego "Salwy".

Książkę można nabyć w księgarni internetowej:

Książka Macieja Korkucia to opracowanie nie tylko imponujące ilością zgromadzonych faktów, ale również pierwsza, w pełni udana próba przedstawienia panoramy antykomunistycznego podziemia, rewidująca dotychczasowy stan wiedzy na temat partyzantki w województwie krakowskim. Zasięg kwerendy przeprowadzonej w archiwach krajowych i Londynie, uwzględniającej też zbiory prywatne i relacje uczestników tamtych wydarzeń, pozwolił na powstanie publikacji, która pokazuje strukturę, charakter i rzeczywistą rolę zbrojnego podziemia, metody walki, relacje z okoliczną ludnością, a także dylematy moralne partyzantów i ich dowódców. Autor nie unika trudnych tematów, jakim jest choćby zagadnienie oddziałów prowokacyjnych UB i KBW. Indeksy osób i pseudonimów oraz miejscowości, mapa i obszerne zestawienie bibliograficzne dopełniają tę książkę, czyniąc ją bazą dla wszelkich dalszych studiów nad podziemiem zbrojnym w okresie powojennym.

Spis treści:

  • Wprowadzenie.
  • I. Zbrojne podziemie na ziemi krakowskiej wobec perspektywy wkroczenia Armii Czerwonej (październik – grudzień 1944 r.).
  • 1. Problem oceny sowieckich intencji w odniesieniu do ziem polskich w drugiej połowie 1944 r.
  • 2. Niepodległościowe oddziały zbrojne na ziemi krakowskiej w ostatnich miesiącach 1944 r.
  • 3. Oddziały zbrojne podległe ośrodkom dowódczym ZSSR.
  • 4. Armia Krajowa wobec fiaska planu „Burza” — brak jednoznacznej koncepcji działania.
  • 5. Koncepcja przejmowania władzy w terenie przez ruch ludowy.
  • 6. Strategia działania Narodowych Sił Zbrojnych. NSZ a sowieckie jednostki dywersyjne na ziemi krakowskiej.
  • 7. Wzajemne stosunki pomiędzy różnymi nurtami podziemia niepodległościowego.
  • II. Ofensywa styczniowa i tworzenie struktur aparatu bezpieczeństwa nowej władzy (styczeń — luty 1945 r.).
  • 1. Nowe okoliczności polityczne.
  • 2. Sowieckie przygotowania do przejęcia władzy na ziemiach polskich.
  • 3. Oddziały podziemia niepodległościowego wobec ofensywy styczniowej 1945 r.
  • 4. Tworzenie struktur UB i MO na ziemi krakowskiej.
  • 5. Rola NKWD i komendantur wojennych w budowie struktur UB i MO.
  • III. Podziemie niepodległościowe wobec represji i eskalacji terroru (marzec — czerwiec 1945 r.).
  • 1. Po Konferencji Jałtańskiej — nowe uwarunkowania polityczne i psychologiczne.
  • 2. Społeczeństwo wobec nowego reżimu.
  • 3. Ofensywa represji — pierwsze miesiące 1945 r.
  • 4. Organizacje niepodległościowe wobec terroru.
  • 5. Fiasko polityki przejmowania terenowych struktur UB i MO.
  • 6. Niepodległościowe podziemie zbrojne w I połowie 1945 r.
  • 7. Oddziały leśne na ziemi krakowskiej w I połowie 1945 r.
  • IV. Oddziały leśne wobec utworzenia Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej.
  • 1. Zmiany uwarunkowań politycznych w Polsce.
  • 2. Przygotowania aparatu represji do nowej sytuacji. Dekret o amnestii.
  • 3. Ocena sytuacji po powstaniu TRJN.
  • 4. Oddziały leśne na ziemi krakowskiej wobec powstania TRJN i uchwalenia dekretu o amnestii.
  • 5. Podziemie zbrojne po wejściu w życie dekretu o amnestii (21 sierpnia 1945 r.).
  • V. Wojna partyzancka w Krakowskiem (jesień 1945 r. — zima 1946/1947 r.).
  • 1. Przygotowania organizacyjne i polityczne do likwidacji zbrojnego podziemia.
  • 2. Województwo krakowskie na tle kraju.
  • 3. Siła i zasięg działalności podziemia w ocenie administracji lubelskiej i PPR w poszczególnych rejonach województwa krakowskiego.
  • 4. Relacje pomiędzy ludnością a oddziałami podziemia niepodległościowego.
  • 5. Działalność oddziałów niepodległościowych w województwie krakowskim.
  • 6. Przejawy działalności sił reżimowych w województwie.
  • 7. Problem udziału wojska w zwalczaniu podziemia niepodległościowego.
  • 8. Działalność oddziałów prowokacyjnych.
  • VI. Niepodległościowe oddziały zbrojne w województwie krakowskim w okresie jesień 1945 r. — zima 1946/1947 r.
  • 1. Względna stabilizacja sytuacji oddziałów podziemia.
  • 2. Informacje KBW i UB na temat oddziałów leśnych w Krakowskiem.
  • 3. Ośrodki jednoczenia i koordynacji działań oddziałów leśnych w woj. krakowskim.
  • 4. Oddziały leśne na terenie województwa krakowskiego — wybrane przykłady.
  • 5. Rozpad zgrupowania „Ognia”.
  • 6. Amnestia 1947 r.
  • Zakończenie.
  • Aneksy.
  • Bibliografia.
  • Indeks osób i pseudo
    nimów
  • Indeks miejscowości
  • Spis treści.

Strona główna>

57 rocznica śmierci ppor. „Wiktora” – część 1/3

57 rocznica śmierci ppor. cz.w. Stanisława Kuchciewicza ps. „Wiktor”

57 lat temu, podczas akcji zaopatrzeniowej na Gminną Kasę Spółdzielczą w Piaskach (woj. lubelskie) zginął jeden z ostatnich dowódców antykomunistycznego podziemia, żołnierz NSZ-NZW i WiN, ppor. cz. w. Stanisław Kuchciewicz ps. „Wiktor”.

Stanisław Adam Kuchciewicz „Iskra”, „Wiktor” (1922-1953).

Wieczorem 10 lutego 1953 r.,  tuż przed zakończeniem pracy urzędu, „Wiktor” i jeden z jego żołnierzy – Zbigniew Pielach ps. „Felek” wkroczyli do budynku GKS w Piaskach. Ich działania ubezpieczał od strony cmentarza Józef Franczak ps. „Lalek”. Po kilku minutach w budynku pojawiła się grupa funkcjonariuszy MO z posterunku w Piaskach, zaalarmowana przez pracowników GKS. W poczekalni doszło do strzelaniny, w wyniku której „Wiktor został śmiertelnie ranny. Zdążył jeszcze wydać polecenie „Felkowi”, by ten się wycofał, po czym stracił przytomność. Zmarł na korytarzu Gminnej Kasy Spółdzielczej, kilka minut po otrzymaniu postrzału.

GLORIA VICTIS !


Z racji tej smutnej rocznicy zapraszam do lektury obszernego biogramu Stanisława Kuchciewicza „Wiktora”, który został przygotowany specjalnie na tę okazję przez Artura Piekarza, historyka, pracownika lubelskiego Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, któremu bardzo dziękuję za udostępnienie tekstu do publikacji.

Ppor. cz.w. Stanisław Adam Kuchciewicz (1922-1953) – część 1/3

„Iskra”, „Wiktor”; żołnierz NSZ-NZW, WiN; członek oddziałów partyzanckich NSZ-NZW: „Jacka”, „Szarego”, „Boruty” (1943-1946); dowódca plutonu (patrolu) w oddziale partyzanckim WiN „Uskoka” (1946-1948); szef sztabu oddziału „Uskoka” (1948-1949); dowódca powinowskiej grupy zbrojnej (1949-1953); sierż. pchor. NSZ-NZW (1946); ppor. cz. w. WiN (1946).

Stanisław Adam Kuchciewicz „Iskra”, „Wiktor” (1922-1953).

Ur. 27 XII 1922 r. w Łęcznej, syn Stanisława i Bronisławy z d. Piech. Miał trójkę rodzeństwa. Jego ojciec był współwłaścicielem firmy przewozowej, świadczącej usługi na trasie Łęczna-Lublin-Łęczna. Po ukończeniu siedmioklasowej szkoły w Łęcznej, rozpoczął naukę w Gimnazjum Ogólnokształcącym im. Augusta i Julisza Vetterów w Lublinie. Do wybuchu wojny zdołał ukończyć jedną klasę. W czasie kampanii wrześniowej wraz z ojcem zajmował się ewakuacją uciekinierów przemieszczających się na Wschód przed nacierającą armią niemiecką.

Ojciec „Wiktora”, Stanisław Kuchciewicz (fotografia przedwojenna).

Z konspiracją związał się w styczniu 1940 r., nie wiadomo jednak do jakiej organizacji należał w początkowym okresie okupacji. Od 1942 r. był członkiem NSZ (placówka w Łęcznej). W międzyczasie, aby uniknąć wywózki na roboty do Niemiec, podjął pracę w miejscowym dworze. Następnie został wcielony do tzw. „Junaków”, zatrudnionych przy budowie miejskich dróg. W 1943 r. zagrożony aresztowaniem musiał uciekać z domu. Prawdopodobnie przez pewien okres ukrywał się u rodziny w pobliskim Sufczynie. Późną jesienią 1943 r. wstąpił do oddziału partyzanckiego NSZ pchor./ppor. Jana Imbirowicza „Jacka I” (po jego śmierci, oddziałem dowodzili kolejno: pchor./ppor. NN „Jacek II”, plut./ppor. Władysław Milla „Czarny”, „Rylski”). Działalność zbrojna grupy skierowana była nie tylko przeciwko Niemcom, ale również w ramach szeroko pojętej samoobrony przeciw oddziałom AL i partyzantki sowieckiej oraz szczególnie niebezpiecznym członkom PPR. Kuchciewicz brał prawdopodobnie udział we wszystkich najważniejszych akcjach, w tym ataku na obóz pracy dla „Junaków” (Baudienst) i koszary Ostlegionu w Zemborzycach pod Lublinem w dn. 24 VI 1944 r. W lipcu 1944 r. oddział toczył walki z wycofującymi się Niemcami, m.in. 22 VII 1944 r. rozbito kolumnę niemiecką w Borkowiźnie. Po wkroczeniu Sowietów na Lubelszczyznę oddział „Jacka” został rozbrojony, a żołnierze rozeszli się do domów.

W połowie września 1944 r. Kuchciewicz został powołany do Wojska Polskiego. Trafił do szkoły podoficerskiej 8. pp w Lublinie. Po kilku tygodniach (kilkunastu dniach?) zdezerterował wraz z grupą kolegów z Łęcznej (byłych członków NSZ i AK). Grupa ukrywała się początkowo w Łęcznej, a następnie w Sufczynie. W ostatnich tygodniach 1944 r. zbiegowie dołączyli do oddziału Narodowych Sił Zbrojnych pod dowództwem por. Mieczysława Pazderskiego „Szarego”, operującego w pow. lubartowskim. Oddział ten powstał w październiku 1944 r. w oparciu o grupę dezerterów z 31 pp w Białce. „Szary” od początku podjął bardzo aktywne działania zbrojne skierowane przeciwko komunistom oraz instytucjom reżimowym, nierzadko rozciągając je na ludzi podejrzewanych o sympatyzowanie z nowym ustrojem (m.in. w nocy z 29 na 30 X 1944 r. rozbito posterunek MO w Ludwinie, w czasie walki zginęło siedmiu milicjantów; w nocy z 14 na 15 XII 1944 r. rozstrzelano w Dratowie dwóch oficerów A. Cz. oraz gospodarzy, u których przebywali na kwaterze).
16 II 1945 r. funkcjonariusze MO zastrzelili na moście w Łęcznej 19-letniego Wiktora Kuchciewicza, rodzonego brata Stanisława. Ciało zamordowanego wrzucili do rzeki Świnka. Już następnego dnia, 17 II 1945 r., oddział „Szarego” rozbił posterunek MO w Ludwinie. Nie można wykluczyć, że była to akcja odwetowa, zwłaszcza, że partyzanci podejrzewali funkcjonariuszy tego posterunku o dokonanie zbrodni (faktycznie odpowiadali za nią milicjanci z Łęcznej). Po tym wydarzeniu Stanisław Kuchciewicz przybrał pseudonim „Wiktor”, na cześć zamordowanego brata.

Maj 1945. Żołnierze PAS NSZ Okręgu Lubelskiego z oddziału por. Mieczysława Pazderskiego „Szarego” [siedzi w środkowym rzędzie, nad żołnierzem z MP-40]. W górnym rzędzie, drugi od lewej, stoi Stanisław Kuchciewicz ps. „Wiktor”.

Wiosną 1945 r. oddział zintensyfikował działalność zbrojną, kierując ją coraz częściej przeciwko ludności ukraińskiej (m.in. 16 IV 1945 r. rozstrzelano dwóch członków PPR we wsi Grądy; 20 IV 1945 r. w kol. Kobyłki zatrzymano 11 mieszkańców narodowości ukraińskiej – po pobiciu kijami dziewięciu z nich rozstrzelano; 2 V 1945 r. we wsi Syczyn rozstrzelano pięciu Ukraińców w wieku od 50 do 80 lat, a sześciu kolejnych obra
bowano). W tym czasie „Szary” wcielił do swojego oddziału grupę por. „Bystrego” (NN), złożoną z byłych żołnierzy 27 Wołyńskiej DP AK, nawiązał również współpracę z oddziałem sierż. Eugeniusza Walewskiego „Zemsty” z KP Chełm. 24 IV 1945 r. obie grupy rozbroiły we wsi Kanie, gm. Pawłów, 50 żołnierzy LWP. Partyzanci rozstrzelali pięciu żołnierzy pochodzenia żydowskiego, a 23 wcielono do oddziałów „Szarego” i „Zemsty”.

30 IV 1945 r. Pazderski został mianowany szefem PAS na Powiat NSZ Chełm, jednocześnie obejmując dowodzenie nad zgrupowaniem partyzanckim liczącym w sumie ok. 300 partyzantów. W jego skład wchodziły oddziały: Zbigniewa Góry „Jacka”, Romana Jaroszyńskiego „Romana”, Bolesława Skulimowskiego „Sokoła”, Eugeniusza Walewskiego „Zemsty” oraz macierzysty „Szarego” (dowodzony zapewne wówczas przez jego zastępcę por. „Bystrego”). Realizując wytyczne Komendy Okręgu Lublin NSZ, nakazujące likwidację „band ukraińskich na terenie wschodniej i południowej części powiatu Hrubieszów”, oddziały dowodzone przez „Szarego” spacyfikowały 6 VI 1945 r. wieś Wierzchowiny w pow. krasnostawskim. Wydaje się, że pojęcie „banda” rozciągnięto na całą ludność obcą etnicznie. W wyniku akcji zamordowano ok. 200 osób narodowości ukraińskiej (prawosławnych).
10 VI 1945 r. zgrupowanie „Szarego” zostało okrążone i rozbite w Hucie, pow. Chełm, przez pododdziały 98. pułku pogranicznego NKWD, wzmocnione wozami bojowymi, lotnictwem i siłami PUBP w Chełmie. W rezultacie walk poległo od 166 do 200 partyzantów (w tym dowódca zgrupowania). Z okrążenia udało się wyrwać stosunkowo nielicznym partyzantom, wśród których było wielu rannych. W porządku wycofały się tylko oddziały st. sierż. „Zemsty” i por. „Bystrego”, którego grupa stopniała do ok. 25 partyzantów. Wśród nich znajdował się zapewne „Wiktor”. „Bystry” skierował się w okolice Łęcznej, gdzie rozwiązał oddział, a ludzi rozmelinował po okolicznych placówkach.

Okres po rozbiciu zgrupowania „Szarego” w Hucie jest dość niejasny w biografii Kuchciewicza. Wiadomo z całą pewnością, że w 1946 r. służył w oddziale Stefana Brzuszka „Boruty”, wywodzącym się z grupy Eugeniusza Walewskiego „Zemsty”. Nie można wykluczyć, że wcześniej, bo od lata-jesieni 1945 r. służył pod komendą tego drugiego, ale brak na to jakichkolwiek dowodów.
Oddział „Boruty” powstał w grudniu 1945 r. i liczył w szczytowym okresie ok. 30 partyzantów. Operował głównie na pograniczu pow. chełmskiego i włodawskiego. „Wiktor”, awansowany w międzyczasie do stopnia sierż. pchor., pełnił funkcję zastępcy dowódcy, względnie szefa oddziału. Brał udział we wszystkich ważniejszych akcjach grupy, przeprowadzonych w pierwszej połowie 1946 r., m.in. w opanowaniu w dn. 22 V 1946 r. Łęcznej (wspólna akcja oddziałów NZW „Boruty” i WiN Leona Taraszkiewicza „Jastrzębia”). Kuchciewicz wyróżnił się szczególnie w czasie starcia z GO UB-LWP pod Pieszowolą w dn. 8 VII 1946 r., kiedy to na czele jednej z drużyn skutecznie przykrył ogniem samochody wiozące członków grupy, uniemożliwiając im podjęcie jakichkolwiek działań obronnych przeciwko nacierającym partyzantom „Jastrzębia” i „Boruty” (rozbrojono wówczas ok. 70-osobową grupę żołnierzy 53. pp, dwóch wziętych do niewoli funkcjonariuszy UB puszczono wolno).

Niedługo potem Kuchciewicz odszedł z oddziału, na skutek bliżej nieokreślonego konfliktu z drużynowym „Kostkiem” (Henryk Bobryk vel Wacław Rybak). Powrócił w okolice Łęcznej, gdzie wkrótce poprzez Tadeuszem Hołowińskiego, dawnego kolegę szkolnego i członka siatki WiN, nawiązał kontakt z dowódcą oddziału zbrojnego, kpt. Zdzisławem Brońskim „Uskokiem”.

Od lewej: kpt. Zdzisław Broński „Uskok”, ppor. Stanisław Kuchciewicz „Wiktor” (1947 lub 1948 r.).

Ten zgodził się na dołączenie „Wiktora” do jego grupy, co nastąpiło jeszcze w pierwszej połowie lipca 1946 r. Początkowo trafił do sztabu oddziału, ale po niedługim czasie objął dowodzenie nad drużyną (patrolem).

57 rocznica śmierci ppor. „Wiktora” – część 2/3>
Strona główna>