{"id":973,"date":"2006-04-11T09:10:30","date_gmt":"2006-04-11T07:10:30","guid":{"rendered":"http:\/\/www.podziemiezbrojne.pl\/2006\/04\/11\/szlakiem-mlota-i-lupaszki-czesc-5\/"},"modified":"2006-04-11T09:10:30","modified_gmt":"2006-04-11T07:10:30","slug":"szlakiem-mlota-i-lupaszki-czesc-5","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wcagowy.pl\/?p=973","title":{"rendered":"Szlakiem &quot;M\u0142ota&quot; i &quot;\u0141upaszki&quot; &#8211; cz\u0119\u015b\u0107 5"},"content":{"rendered":"<p><span style=\"font-weight: bold;\">CZ\u0118\u015a\u0106 V<\/p>\n<p><\/span>Tego samego wieczoru, kiedy pod \u017bele\u017anikami toczy\u0142a si\u0119 bitwa, Urz\u0105d Bezpiecze\u0144stwa i milicja w Soko\u0142owie og\u0142osi\u0142y alarm, podaj\u0105c do wiadomo\u015bci, \u017ce kilka kilometr\u00f3w od miasta znajduje si\u0119 du\u017ca reakcyjna banda, licz\u0105ca kilkuset ludzi. Mo\u017cna si\u0119 wi\u0119c spodziewa\u0107, \u017ce w nocy bandyci zechc\u0105 opanowa\u0107 miasto. By\u0142o to kilkana\u015bcie godzin po bitwie, jak\u0105 stoczono pod W\u0119\u017cami. Po tym obwieszczeniu, wszyscy ubecy, milicjanci, cz\u0142onkowie ZWM i inni, kt\u00f3rzy posiadali legalnie bro\u0144, szybko pod\u0105\u017cali do budynk\u00f3w Urz\u0119du Bezpiecze\u0144stwa i Komendy Powiatowej Milicji przygotowuj\u0105c si\u0119 do obrony. Zamieszanie i strach pot\u0119gowa\u0142 jeszcze fakt, \u017ce w mie\u015bcie nie by\u0142o elektrycznego o\u015bwietlenia i panowa\u0142y ciemno\u015bci. Podczas tego alarmu i kilku przypadkowo oddanych strza\u0142ach, jeden z milicjant\u00f3w, s\u0105dz\u0105c, \u017ce budynek milicji mo\u017ce zosta\u0107 zdobyty przez partyzant\u00f3w, opu\u015bci\u0142 komend\u0119 i ukry\u0142 si\u0119 w cz\u0119\u015bciowo spalonej, jednopi\u0119trowej kamienicy po przeciwnej stronie ulicy, oddalonej zaledwie 30 metr\u00f3w od budynku Komendy Powiatowej. Za najbardziej bezpieczne miejsce uzna\u0142 komin. A \u017ce luft u do\u0142u by\u0142 do\u015b\u0107 szeroki, wcisn\u0105\u0142 si\u0119 w niego ca\u0142y. Kiedy odwo\u0142ano alarm, milicjant usi\u0142owa\u0142 wydosta\u0107 si\u0119 ze swojej kryj\u00f3wki. To jednak okaza\u0142o si\u0119 niemo\u017cliwe. Zacz\u0105\u0142 wi\u0119c wzywa\u0107 pomocy, g\u0142o\u015bno krzycz\u0105c. W pobliskiej komendzie us\u0142yszano krzyki i wo\u0142ania dochodz\u0105ce z komina spalonej kamienicy. Zaraz te\u017c uda\u0142o si\u0119 tam kilku milicjant\u00f3w, kt\u00f3rzy wyci\u0105gn\u0119li ukrytego bohatera. Komenda milicji mie\u015bci\u0142a si\u0119 w\u00f3wczas przy ulicy D\u0142ugiej 22. By\u0142a to jednopi\u0119trowa kamienica, wybudowana przez Stanis\u0142awa Leoniaka w 1922 r. Przed wojn\u0105 i podczas okupacji by\u0142a tam najlepsza w mie\u015bcie restauracja Klema, a w latach 1951-70 \u017ce\u0144ski internat. W miejscu tej spalonej kamienicy, w kt\u00f3rej ukry\u0142 si\u0119 milicjant, stoi obecnie dom Popowskich. Tego samego wieczoru, inny milicjant, w cywilnym ubraniu, z bia\u0142o-czerwon\u0105 opask\u0105 na r\u0119ku, patroluj\u0105c ulic\u0119 miasta, ujrza\u0142 zbli\u017caj\u0105cego si\u0119 m\u0119\u017cczyzn\u0119. By\u0142 nim aktywny przedwojenny dzia\u0142acz komunistyczny, wiceburmistrz, Bronis\u0142aw Kami\u0144ski. Zd\u0105\u017ca\u0142 on przed spodziewanym napadem do komendy MO. Milicjant zapewne go nie zna\u0142 lub nie pozna\u0142 w ciemno\u015bciach nocy, poniewa\u017c zawo\u0142a\u0142: &#8211; Sta\u0107! R\u0119ce do g\u00f3ry! Dokumenty! Wiceburmistrz bardzo si\u0119 przestraszy\u0142 tych s\u0142\u00f3w. My\u015bla\u0142, \u017ce to jaki\u015b partyzant, jeden z tych, kt\u00f3rzy zamierzali opanowa\u0107 miasto. Si\u0119gn\u0105\u0142 wi\u0119c r\u0119k\u0105 do kieszeni niby po dow\u00f3d, wyj\u0105\u0142 pistolet i strzeli\u0142 do milicjanta, rani\u0105c go. Ranny milicjant zacz\u0105\u0142 krzycze\u0107 i wzywa\u0107 pomocy. Wkr\u00f3tce zjawili si\u0119 milicjanci i \u017co\u0142nierze. Zabrali wiceburmistrzowi bro\u0144 i wsadzili go do aresztu, gdzie bezpiecznie przesiedzia\u0142 on do rana. Przydzielonego mu pistoletu ju\u017c nie odzyska\u0142.<\/p>\n<p>Po opuszczeniu miejsca bitwy pod \u017bele\u017anikami, &quot;M\u0142ot&quot; przedstawi\u0142 oficerom z kompani &quot;\u0141upaszki&quot; zamiary swego planu &#8211; dotarcie ponownie do nadbu\u017ca\u0144skich okolic. Tu czu\u0142 si\u0119 najbardziej pewnie. Zna\u0142 drogi, wioski, ludzi. &quot;Wiktor&quot; i &quot;Zygmunt&quot; przyj\u0119li t\u0119 propozycj\u0119, poniewa\u017c i oni znali te okolice. Poza tym mieli kilku rannych i trzeba ich by\u0142o umie\u015bci\u0107 gdzie\u015b w tamtych stronach. Pozosta\u0142a jeszcze jedna sprawa kt\u00f3r\u0105 ka\u017cdy z nich chcia\u0142 inaczej rozwi\u0105za\u0107. Co zrobi\u0107 ze zdobyt\u0105 armat\u0105? Zatrzyma\u0107 j\u0105 na sta\u0142e w oddziale? Czy te\u017c ukry\u0107 gdzie\u015b, a podczas wi\u0119kszych operacji u\u017cy\u0107 do walki? Obie propozycje by\u0142y do przyj\u0119cia. By\u0142o jednak co\u015b, co niepokoi\u0142o dow\u00f3dc\u00f3w. Ci\u0105gniona armata zostawia\u0142a po sobie \u015blady k\u00f3\u0142 &#8211; opon, podobne do samochodowych. Partyzanci byli pewni, \u017ce gdy nastanie dzie\u0144, wojsko, ubecy i sowieci, rusz\u0105 ich \u015bladem. A b\u0119d\u0105 ich prowadzi\u0142y \u015blady k\u00f3\u0142 armatnich. Rozwa\u017caj\u0105c r\u00f3\u017cne propozycje, dow\u00f3dcy doszli do wniosku, \u017ce armat\u0119 trzeba gdzie\u015b zostawi\u0107, a gdy nie znajd\u0105 odpowiedniego miejsca, utopi\u0107 w g\u0142\u0119bokiej wodzie. Po to w\u0142a\u015bnie, po godzinie marszu, na rozwidleniu le\u015bnych dr\u00f3g, sze\u015bciu zaufanych ludzi od\u0142\u0105czy\u0142o si\u0119 z armat\u0105 od partyzanckiego oddzia\u0142u. Chcieli tym samym zmyli\u0107 kierunek po\u015bcigu.<\/p>\n<p>Wczesnym rankiem oddzia\u0142 dotar\u0142 do Skibniewa, miejscowo\u015bci oddalonej 12 km od Soko\u0142owa, znajduj\u0105cej si\u0119 na trasie Soko\u0142\u00f3w &#8211; Kos\u00f3w. W miejscowym sklepie partyzanci zaopatrzyli si\u0119 w papierosy i inne potrzebne im artyku\u0142y i po godzinnym odpoczynku ruszyli na wsch\u00f3d, w kierunku Sterdyni &#8211; osady licz\u0105cej oko\u0142o tysi\u0105ca mieszka\u0144c\u00f3w. Jeszcze przed po\u0142udniem dotarli do obrze\u017cy tej miejscowo\u015bci. W\u00f3wczas do &quot;M\u0142ota&quot; podszed\u0142 jeden z partyzant\u00f3w i rzek\u0142: &#8211; Panie poruczniku, dzisiaj jest poniedzia\u0142ek. W Sterdyni jest to dzie\u0144 targowy. Mo\u017ce by\u015bmy tam wst\u0105pili? Zobaczymy, co porabiaj\u0105 milicjanci. Mo\u017ce zastaniemy tam ubek\u00f3w?<\/p>\n<p>&quot;M\u0142ot&quot; nic nie odpowiedzia\u0142. Chwil\u0119 spogl\u0105da\u0142 na widniej\u0105ce w oddali domy miasteczka. Potem podszed\u0142 do porucznika &quot;Zygmunta&quot;, zamieni\u0142 z nim kilka s\u0142\u00f3w, wskazuj\u0105c r\u0119k\u0105 w kierunku Sterdyni. Po chwili wahania &quot;Zygmunt&quot; potakuj\u0105co skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105. Zaraz te\u017c wydzielono z oddzia\u0142u oko\u0142o sze\u015b\u0107dziesi\u0119ciu partyzant\u00f3w w kompletnych wojskowych mundurach i z odznakami wojskowych stopni. Oni pierwsi mieli wkroczy\u0107 do miasteczka. Porucznicy mieli na sobie \u0142adne oficerskie mundury, wysokie czapki rogatywki, pi\u0119knie obszyte srebrnymi dystynkcjami i gwiazdkami, przez rami\u0119 przewieszone sk\u00f3rzane koalicyjki, krzy\u017cuj\u0105ce si\u0119 na piersiach. Na nogach buty z cholewami, tzw. oficerki, jakie nosili przedwojenni sanacyjni oficerowie. W tym czasie, kilku partyzant\u00f3w uzbrojonych w erkaem, zaj\u0119\u0142o stanowisko na skraju miasteczka przy szosie wiod\u0105cej do Soko\u0142owa. Druga podobna grupa obsadzi\u0142a drog\u0119 od strony Ceranowa. Tabory z amunicj\u0105, prowiantem i rannymi &#8211; trzy furmanki &#8211; uda\u0142y si\u0119 w kierunku Kie\u0142pi\u0144ca, gdzie w rozrzuconych na koloniach domach zamierzano ukry\u0107 rannych. Do miasteczka wkroczyli jak wojsko, czw\u00f3rkami, id\u0105c prosto do rynku (obecnie jest to skwerek obok ko\u015bcio\u0142a). W tym czasie odbywa\u0142 si\u0119 tu wiec zorganizowany przez w\u0142adze powiatowe z Soko\u0142owa i miejscowych komunist\u00f3w. Partyzanci zatrzymali si\u0119 obok grupki ciekawskich, przys\u0142uchuj\u0105c si\u0119 temu, co m\u00f3wi aktywista. Przem\u00f3wienie by\u0142o apelem do ludno\u015bci, aby popiera\u0142a now\u0105 w\u0142adz\u0119. Przemawiaj\u0105cy, ko\u0144cz\u0105c swe wywody, zawo\u0142a\u0142:<\/p>\n<p>&#8211;<span style=\"font-style: italic;\"> Niech \u017cyje PPR!<\/p>\n<p><\/span>Gdy sko\u0144czy\u0142, do aktywisty podszed\u0142 &quot;Wiktor&quot; i przedstawi\u0142 si\u0119 mu jako oficer Ludowego Wojska Polskiego, dodaj\u0105c, \u017ce uwa\u017cnie wys\u0142ucha\u0142 przem\u00f3wienia. Na twarzy agitatora pojawi\u0142 si\u0119 ciep\u0142y u\u015bmiech. Ale za moment &quot;Wiktor&quot; doda\u0142:<\/p>\n<p><span style=\"font-style: italic;\">&#8211; Poka\u017ccie mi sw\u00f3j dow\u00f3d i legitymacj\u0119 PPR.<\/p>\n<p><\/span>Aktywista poda\u0142 &quot;Wiktorowi&quot; swoje dokumenty, a ten stoj\u0105cemu obok partyzantowi wskaza\u0142 owego aktywist\u0119, m\u00f3wi\u0105c: <span style=\"font-style: italic;\">&#8211; Zatrzymaj go!<\/span><\/p>\n<p>W tym czasie do partyzant\u00f3w podszed\u0142 inny cywil i zagadn\u0105\u0142:<\/p>\n<p><span style=\"font-style: italic;\">&#8211; Panowie, jeste\u015bcie wojskiem? &#8211; To dobrze, \u017ce tu jeste\u015bcie. W okolicy kr\u0119c\u0105 si\u0119 r\u00f3\u017cne bandy, a przy was mo\u017cna czu\u0107 si\u0119 bezpiecznie.<\/span><\/p>\n<p>Po kr\u00f3tkiej rozmowie, zwierzy\u0142 si\u0119, \u017ce zapisa\u0142 si\u0119 do Urz\u0119du Bezpiecze\u0144stwa w Soko\u0142owie, ale jeszcze nie otrzyma\u0142 legitymacji.<\/p>\n<p><span style=\"font-style: italic;\">&#8211; Nie wiem, czy mnie przyjm\u0105 <\/span>&#8211; powiedzia\u0142.<br \/><span style=\"font-style: italic;\">&#8211; Dobrze, \u017ce to powiedzia\u0142e\u015b <\/span>&#8211; odpar\u0142 najbli\u017cej stoj\u0105cy partyzant.<br \/><span style=\"font-style: italic;\">&#8211; Chod\u017a z nami <\/span>&#8211; doda\u0142, bior\u0105c cywila za r\u0119k\u0119.<\/p>\n<p>Za chwil\u0119 kr\u00f3tkie przem\u00f3wienie wyg\u0142osili partyzanci w wojskowych mundurach. Gdy to czynili, inni partyzanci zaprowadzili aktywist\u0119 PPR w pobliskie krzaki, nad rzeczk\u0119 Buczynk\u0119 przecinaj\u0105c\u0105 Sterdy\u0144. Nast\u0119pnie kazali mu wyci\u0105\u0107 porz\u0105dny kij. Potem zaprowadzili go na rynek, po\u0142o\u017cyli na bruku<br \/>\n i wlepili mu na ty\u0142ek 25 kij\u00f3w. Tyle samo otrzyma\u0142 ten, kt\u00f3ry m\u00f3wi\u0142, \u017ce zapisa\u0142 si\u0119 do UB, lecz jeszcze nie otrzyma\u0142 legitymacji.<\/p>\n<p>Podczas tej akcji rozbrojono posterunek milicji w Sterdyni, a kilku funkcjonariuszom wymierzono baty i udzielono upomnie\u0144. Kiedy targ dobiega\u0142 ko\u0144ca i ludzie zaczynali si\u0119 rozchodzi\u0107, partyzanci opu\u015bcili miasteczko. Jednak ich kilkugodzinny pobyt, zrobi\u0142 i tu, i w okolicznych wioskach wielkie wra\u017cenie. D\u0142ugo jeszcze powtarzano:<\/p>\n<p><span style=\"font-style: italic;\">&#8211; Mo\u017ce to byli ci z Armii Andersa? Wygl\u0105dali jak prawdziwe wojsko!<\/span><\/p>\n<p>Wyolbrzymiano liczb\u0119 \u017co\u0142nierzy, szacuj\u0105c j\u0105 na kilkaset os\u00f3b. A miejscowym milicjantom, dokuczaj\u0105cym ludziom, odgra\u017cano si\u0119, m\u00f3wi\u0105c:<\/p>\n<p><span style=\"font-style: italic;\">&#8211; Czekaj draniu, przyjd\u0105 jeszcze nasi, to was za\u0142atwi\u0105.<\/span><\/p>\n<p>\u015apiewano nawet piosenki, na melodi\u0119: &quot;Serce w plecaku&quot;:<\/p>\n<p><span style=\"font-style: italic;\">A jak przyjd\u0105 andersiaki,<\/span><br style=\"font-style: italic;\" \/><span style=\"font-style: italic;\">Zbij\u0105 komunistom sraki,<\/span><br style=\"font-style: italic;\" \/><span style=\"font-style: italic;\">My z tego b\u0119dziemy si\u0119 \u015bmiali,<\/span><br style=\"font-style: italic;\" \/><span style=\"font-style: italic;\">\u017be takie lanie dostali.<\/span><br style=\"font-style: italic;\" \/><br \/>T\u0119 piosenk\u0119, tylko o wiele d\u0142u\u017csz\u0105, jeszcze w latach 1960-70 \u015bpiewa\u0142 pot\u0119\u017cnym basem w sterdy\u0144skiej restauracji Stanis\u0142aw Ryciak z Paderewka. Oczywi\u015bcie wtedy, kiedy by\u0142 po kieliszku.<\/p>\n<p>Po opuszczeniu Sterdyni oddzia\u0142 uda\u0142 si\u0119 w kierunku Kie\u0142pi\u0144ca i Bia\u0142obrzeg\u00f3w. W tej okolicy planowano przeprawi\u0107 si\u0119 za Bug. Zanim dosz\u0142o do przeprawy, otrzymali wiadomo\u015b\u0107, \u017ce w kierunku Nura i Siemiatycz wyruszy\u0142y z Bielska dwie operacyjne grupy wojska i ubek\u00f3w, wspierane przez sowieckie oddzia\u0142y NKWD. Ich celem by\u0142o zniszczenie lokalnego ruchu oporu. Ka\u017cda z tych ekspedycji liczy\u0142a oko\u0142o dwustu ludzi, wyposa\u017cona by\u0142a w samochody pancerne. W tej sytuacji, wi\u0119kszej grupie partyzant\u00f3w trudniej b\u0119dzie si\u0119 ukry\u0107 w terenie. Od\u0142\u0105czono wi\u0119c jeden pe\u0142ny pluton z kompani &quot;\u0141upaszki&quot;. Ich zadaniem by\u0142o dosta\u0107 si\u0119 w rejon Ciechanowca i Czy\u017cewa. Kilkunastu innym, kt\u00f3rzy eskortowali rannych i rozmieszczali ich w r\u00f3\u017cnych miejscach, &quot;M\u0142ot&quot; udzieli\u0142 kilka dni urlopu. A po kilku, kilkunastu dniach wracali ponownie do oddzia\u0142u. W ten spos\u00f3b liczba oddzia\u0142u zmniejszy\u0142a si\u0119 do 80 &#8211; 90 os\u00f3b.<br \/><span style=\"font-style: italic;\">c.d.n.<\/span><\/p>\n<div style=\"text-align: left;\">\n<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p><span ...\n<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[9],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/973"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=973"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/973\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=973"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=973"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=973"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}