{"id":969,"date":"2006-04-13T09:10:50","date_gmt":"2006-04-13T07:10:50","guid":{"rendered":"http:\/\/www.podziemiezbrojne.pl\/2006\/04\/13\/szlakiem-mlota-i-lupaszki-czesc-8\/"},"modified":"2006-04-13T09:10:50","modified_gmt":"2006-04-13T07:10:50","slug":"szlakiem-mlota-i-lupaszki-czesc-8","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wcagowy.pl\/?p=969","title":{"rendered":"Szlakiem &quot;M\u0142ota&quot; i &quot;\u0141upaszki&quot; &#8211; cz\u0119\u015b\u0107 8"},"content":{"rendered":"<p><span style=\"font-weight: bold;\">CZ\u0118\u015a\u0106 VIII<\/span><\/p>\n<p>&#8211; Zanim dobiegli do wsi, odezwa\u0142y si\u0119 automaty i karabiny maszynowe. Wojsko i sowieci zalegli na przedpolu wsi i zacz\u0119li nas ostrzeliwa\u0107 g\u0119stym ogniem. Byli\u015bmy otoczeni z trzech stron. Cz\u0119\u015b\u0107 tego \u0142a\u0144cucha tworzyli Rosjanie, cz\u0119\u015b\u0107 ubecy i wojsko. Przez blisko godzin\u0119 taka walka. Sowieci i ubecy pr\u00f3bowali dosta\u0107 si\u0119 do wsi, ale tych zaraz wybili\u015bmy. &quot;M\u0142ot&quot;, do\u015bwiadczony partyzant, rozumia\u0142, \u017ce taka pozycyjna walka nie powinna si\u0119 zbyt d\u0142ugo ci\u0105gn\u0105\u0107, gdy\u017c za dwie, trzy godziny wojsko i sowieci mog\u0105 otrzyma\u0107 posi\u0142ki. Zebra\u0142 wi\u0119c kilkudziesi\u0119ciu ludzi. Ci wydostali si\u0119 z okr\u0105\u017cenia i zacz\u0119li od ty\u0142u otacza\u0107 wroga. Sowieci i wojsko ostrzeliwani z przodu i z ty\u0142u, tracili coraz wi\u0119cej \u017co\u0142nierzy. Coraz cz\u0119\u015bciej rozlega\u0142y si\u0119 krzyki rannych. Zacz\u0119li si\u0119 wi\u0119c szybko wycofywa\u0107. Wtedy do ataku ruszyli partyzanci, rozwijaj\u0105c sw\u0105 tyralier\u0119. J\u00f3zef Radziszewski podni\u00f3s\u0142 z ziemi sw\u00f3j lkm i ruszy\u0142 naprz\u00f3d. Jednak jego karabin maszynowy nie pozwala\u0142 d\u0142ugo biec w pierwszej linii. By\u0142 zbyt ci\u0119\u017cki &#8211; wa\u017cy\u0142 16 kg, ca\u0142y \u017celazny &#8211; niemiecki. Za nim bieg\u0142 amunicyjny nios\u0105c ta\u015bmy z nabojami. By\u0142a to wspania\u0142a bro\u0144. Mo\u017cna z niej prowadzi\u0107 ci\u0105g\u0142y ogie\u0144, niczym z ci\u0119\u017ckiego karabinu maszynowego. Wybieg\u0142em na niewielkie wzniesienie &#8211; ci\u0105gn\u0105\u0142 m\u00f3j rozm\u00f3wca. Ustawi\u0142em swoj\u0105 maszynk\u0119. Ale nasi wrogowie byli ju\u017c do\u015b\u0107 daleko, a nie chcia\u0142em razi\u0107 swoich. Bitwa by\u0142a wygrana, lecz trwa\u0142a blisko trzy godziny. Wracaj\u0105cy z po\u015bcigu partyzanci przynie\u015bli wojskow\u0105 raport\u00f3wk\u0119, kt\u00f3r\u0105 znale\u017ali przy zabitym sowieckim oficerze. Ze znalezionych w niej dokument\u00f3w dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce by\u0142 &quot;Wtoroj nadgranicznyj Po\u0142k NKWD&quot;.<\/p>\n<p>Sowieci, ubecy i wojsko ponie\u015bli du\u017ce straty. Zgin\u0119\u0142o ponad dwudziestu Rosjan, drugie tyle by\u0142o rannych. Straty ubek\u00f3w wynosi\u0142y sze\u015bciu zabitych i dziesi\u0119ciu rannych. Zgin\u0119\u0142o tak\u017ce kilku \u017co\u0142nierzy, by\u0142o te\u017c kilku rannych. Straty tych ostatnich by\u0142y stosunkowo niewielkie, gdy\u017c nie byli oni zbyt aktywni podczas bitwy.<\/p>\n<p>Straty partyzant\u00f3w by\u0142y stosunkowo ma\u0142e. Jeden zabity, dw\u00f3ch ci\u0119\u017cko rannych i dziesi\u0119ciu lekko rannych, mog\u0105cych i\u015b\u0107 o w\u0142asnych si\u0142ach. Nie by\u0142o te\u017c \u017cadnych trudno\u015bci z ich ukryciem. Gorzej by\u0142o z ci\u0119\u017cko rannymi. Jeden mia\u0142 postrzelone p\u0142uca i ci\u0119\u017ck\u0105 ran\u0119 na nodze. Drugi mia\u0142 przestrzelony kr\u0119gos\u0142up. Kula przeszy\u0142a go na wylot. Ju\u017c nast\u0119pnego dnia zostali przewiezieni do szpitala w Wyroz\u0119bach. Tu zrobiono im opatrunki i odes\u0142ano do szpitala w Siedlcach. Jednak w siedleckim szpitalu ubecy mieli swoich agent\u00f3w. Aresztowano rannych i zabrano do UB, gdzie po kilku dniach wszelki s\u0142uch o nich zagin\u0105\u0142. A my &#8211; ci\u0105gn\u0105\u0142 J\u00f3zef Radziszewski &#8211; przez trzy dni kluczyli\u015bmy po lasach i wioskach, aby si\u0119 wymkn\u0105\u0107 z kot\u0142a, jaki chcieli na nas zastawi\u0107. Dopiero w okolicy Drohiczyna poczuli\u015bmy si\u0119 bezpiecznie.<\/p>\n<p>Zima zahamowa\u0142a wszystkie wi\u0119ksze akcje oddzia\u0142u. Ludzie zostali rozlokowani ma\u0142ymi grupkami na r\u00f3\u017cnych oddalonych od osiedli koloniach w znanym sobie terenie. Od czasu do czasu kilkuosobowe grupy dokonywa\u0142y napad\u00f3w na posterunki milicji, likwidowano r\u00f3wnie\u017c agent\u00f3w UB.<\/p>\n<p>Wiosn\u0105 1946 r. oddzia\u0142 ponownie zosta\u0142 sformowany prawie w ca\u0142ym dawnym sk\u0142adzie. Jego stan liczebny wynosi\u0142 70-80 os\u00f3b. Mimo, \u017ce liczbowo by\u0142 mniejszy, jednak bardziej aktywny ni\u017c w roku ubieg\u0142ym. Ju\u017c w kwietniu przeprowadzono kilka udanych akcji. &quot;M\u0142ot&quot; i &quot;Wiktor&quot; byli do\u015bwiadczonymi dow\u00f3dcami. Prawie przez ca\u0142y rok oddzia\u0142 operowa\u0142 po lewej stronie Bugu w powiatach: soko\u0142owskim, siedleckim i w\u0119growskim. W lipcu 1946 r. spotka\u0142 si\u0119 &quot;M\u0142ot&quot; z &quot;Korwinem&quot;, dow\u00f3dc\u0105 oddzia\u0142u partyzanckiego, operuj\u0105cego w powiecie siedleckim. Obaj dow\u00f3dcy uzgodnili przeprowadzenie wsp\u00f3lnej akcji &#8211; zdobycia \u0141osic, kilkutysi\u0119cznego miasteczka. (\u0141osice w\u00f3wczas nie by\u0142y miastem powiatowym , lecz nale\u017ca\u0142y do powiatu siedleckiego. Podobnie Siemiatycze &#8211; r\u00f3wnie\u017c nie by\u0142y miastem powiatowym, nale\u017ca\u0142y do powiatu bielskiego). Zdobycie tego miasteczka nie by\u0142o zbyt trudne. Po jego zaj\u0119ciu rozbrojono posterunek milicji, zacz\u0119to te\u017c poszukiwa\u0107 ubek\u00f3w. Wtedy niespodziewanie z terenu zjecha\u0142y oddzia\u0142y polskie i sowieckie, otaczaj\u0105c miasto ciasnym pier\u015bcieniem. Obaj dow\u00f3dcy &#8211; &quot;M\u0142ot&quot; i &quot;Korwin&quot; zdali sobie spraw\u0119 z sytuacji, w jakiej si\u0119 znale\u017ali. Uderzyli ca\u0142o\u015bci\u0105 si\u0142 w jedno miejsce. Przebili si\u0119 przez pier\u015bcie\u0144 wroga i uszli w pobliskie lasy. Bitwa by\u0142a wyj\u0105tkowo krwawa i zaci\u0119ta. Jeszcze nast\u0119pnego dnia w \u0142anach zb\u00f3\u017c znajdowano zabitych \u017co\u0142nierzy, ubek\u00f3w i partyzant\u00f3w.<\/p>\n<p>Ju\u017c do ko\u0144ca 1946 r. po lewej stronie Bugu nie by\u0142o takiej bitwy jak ta w \u0141osicach. Ale mniejszych, udanych akcji by\u0142o kilkana\u015bcie w powiatach: soko\u0142owskim, w\u0119growskim i siedleckim.<\/p>\n<p>Z ko\u0144cem pa\u017adziernika jeden z pluton\u00f3w Sz\u00f3stej Brygady &#8211; &quot;M\u0142ota&quot;, znalaz\u0142 si\u0119 w okolicy Kosowa, miasteczka &#8211; przez kt\u00f3re przebiega\u0142a linia kolejowa Siedlce &#8211; Ma\u0142kinia. Biwakuj\u0105c w okolicy, otrzymali wiadomo\u015b\u0107, \u017ce we wtorki w dniu targowym, przyje\u017cd\u017caj\u0105 poci\u0105giem z Soko\u0142owa ubecy. Mieli oni za zadanie wy\u0142apywa\u0107 bandyt\u00f3w i podejrzane osoby wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105ce z reakcyjnym podziemiem. Po ka\u017cdej takiej akcji ubecy wracali wieczorem poci\u0105giem do Soko\u0142owa. 'Tu\u017c przed zmrokiem pluton partyzant\u00f3w w wojskowych mundurach uda\u0142 si\u0119 na stacj\u0119 kolejow\u0105. Tu przedstawili si\u0119 kolejarzom jako \u017co\u0142nierze Wojska Polskiego, maj\u0105cy uda\u0107 si\u0119 poci\u0105giem do Siedlec. W owym czasie, na tej linii, nie kursowa\u0142y poci\u0105gi z wagonami osobowymi. Ich rol\u0119 spe\u0142nia\u0142y zwyk\u0142e, kryte wagony towarowe, wyposa\u017cone w drewniane \u0142awki. Bardzo cz\u0119sto wi\u0119kszo\u015b\u0107 tych wagon\u00f3w by\u0142a zaj\u0119ta przez sowieckich \u017co\u0142nierzy, wracaj\u0105cych z Niemiec i zachodnich teren\u00f3w polskich do ZSRR.<\/p>\n<p>Kiedy na stacj\u0119 wjecha\u0142 poci\u0105g, zapad\u0142a ju\u017c noc. By\u0142o ju\u017c kilka minut po dziewi\u0119tnastej. W owym czasie nie by\u0142o elektrycznego \u015bwiat\u0142a. W prowizorycznej stacyjnej poczekalni tli\u0142a si\u0119 naftowa lampa. Pasa\u017cerowie, w wi\u0119kszo\u015bci kupcy z Soko\u0142owa, wyszli na peron. Zacz\u0119li podchodzi\u0107 do uchylonych drzwi wagon\u00f3w, szukaj\u0105c wolnych miejsc. Jednak wi\u0119kszo\u015b\u0107 by\u0142a zaj\u0119ta przez sowieckich \u017co\u0142nierzy. W tym czasie kilku partyzant\u00f3w podesz\u0142o do parowozu i poleci\u0142o maszyni\u015bcie, aby bez ich zezwolenia nie rusza\u0142 w dalsz\u0105 drog\u0119. Kilku innych, z elektrycznymi latarkami w r\u0119kach, wesz\u0142o do wagon\u00f3w. Oznajmili podr\u00f3\u017cnym, \u017ce s\u0105 polskimi \u017co\u0142nierzami. Zacz\u0119li legitymowa\u0107 ludzi, szukaj\u0105c w ten spos\u00f3b ubek\u00f3w. Ci, w wi\u0119kszo\u015bci, przyje\u017cd\u017cali tu w cywilnych ubraniach. Min\u0119\u0142o kilkana\u015bcie minut, czas odjazdu poci\u0105gu ju\u017c dawno min\u0105\u0142, a on sta\u0142 nadal nieruchomo w miejscu. Znajduj\u0105cy si\u0119 w wagonach ubecy szybko zorientowali si\u0119, \u017ce ci \u017co\u0142nierze nie s\u0105 z Ludowego Wojska Polskiego, lecz partyzanci. Jak ju\u017c wcze\u015bniej nadmieni\u0142em, oficerowie z oddzia\u0142u &quot;\u0141upaszki&quot; czy &quot;M\u0142ota&quot;, mieli pi\u0119knie uszyte mundury. Nosili buty z cholewami, tzw. oficerki. Na czapkach or\u0142y z koron\u0105, jakich nie posiadali oficerowie Ludowego Wojska Polskiego. O tym wszystkim ubecy zaraz dali zna\u0107 jad\u0105cym w poci\u0105gu sowieckim \u017co\u0142nierzom, jakie to wojsko kontroluje podr\u00f3\u017cnych. Do jednego ze \u015brodkowych wagon\u00f3w podszed\u0142 partyzant w oficerskim mundurze. Zajrza\u0142 w jego ciemne wn\u0119trze. Nie mog\u0105c jednak dok\u0142adnie zlustrowa\u0107 jego ca\u0142o\u015bci, wszed\u0142 na stopie\u0144 wagonu. Wtedy spod \u015bciany rozleg\u0142a si\u0119 d\u0142uga seria z pepeszy i g\u0142osy komendy w j\u0119zyku rosyjskim. Oficer krzykn\u0105\u0142, chwyci\u0142 si\u0119 za piersi i spad\u0142 ze stopnia wagonu na ziemi\u0119. Ujrzawszy to partyzanci chwycili swego oficera pod r\u0119ce, a w otwarte drzwi wagonu wrzucili granat. Za moment drugi. Rozleg\u0142y si\u0119 krzyki i j\u0119ki rannych Rosjan. L\u017cej ranni zacz\u0119li krzycze\u0107, by nie strzelano, \u017ce si\u0119 poddaj\u0105. Odezwa\u0142y si\u0119 strza\u0142y przy innym wagonie, a za chwil\u0119 zacz\u0119li z niego wychodzi\u0107 sowieci z p<br \/>\nodniesionymi r\u0119kami. Wagon do kt\u00f3rego wrzucono granaty, zacz\u0105\u0142 si\u0119 pali\u0107. W mi\u0119dzyczasie zatrzymano dw\u00f3ch m\u0119\u017cczyzn. Po kr\u00f3tkiej chwili zastrzelono ich seriami z automat\u00f3w. Kilku innych wyskoczy\u0142o na drug\u0105 stron\u0119 peronu. zacz\u0119li ucieka\u0107 przez tory, w kierunku studni &#8211; zdroju, z kt\u00f3rego zim\u0105 i latem p\u0142yn\u0119\u0142a woda. Byli to zapewne ubecy i tacy, kt\u00f3rzy bali si\u0119 kontroli. Handlarze tytoniem, materia\u0142ami \u0142okciowymi i innymi bez zezwolenia. tym ostatnim zazwyczaj partyzanci nie robili \u017cadnej krzywdy, gdy\u017c ludzie musieli jako\u015b z czego\u015b \u017cy\u0107 i utrzymywa\u0107 swoje rodziny. Tote\u017c nie strzelano za nimi. Wagon do kt\u00f3rego wrzucono granaty, pali\u0142 si\u0119 dalej, lecz nikt nie pr\u00f3bowa\u0142 go gasi\u0107. Jego drewniana konstrukcja sp\u0142on\u0119\u0142a prawie ca\u0142kowicie. Partyzanci po rozbrojeniu jad\u0105cych w poci\u0105gu Rosjan i dok\u0142adnym spenetrowaniu wagon\u00f3w, zabrali ci\u0119\u017cko rannego koleg\u0119 i wycofali si\u0119. Po up\u0142ywie godziny poci\u0105g ruszy\u0142 w dalsz\u0105 drog\u0119. Po tym wydarzeniu ubecy z Soko\u0142owa nadal przyje\u017cd\u017cali w cywilnych ubraniach do Kosowa w dni targowe, lecz ju\u017c nie czekali do wieczora, lecz odje\u017cd\u017cali wcze\u015bniejszym poci\u0105giem.<\/p>\n<p>Tym poci\u0105giem jecha\u0142 do Soko\u0142owa m\u00f3j ojciec&#8230;<br \/><span style=\"font-style: italic;\">c.d.n.<\/span><\/p>\n<div style=\"text-align: left;\">\n<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p><span ...\n<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[9],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/969"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=969"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/969\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=969"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=969"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=969"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}