{"id":823,"date":"2007-10-06T00:09:25","date_gmt":"2007-10-05T22:09:25","guid":{"rendered":"http:\/\/www.podziemiezbrojne.pl\/2007\/10\/06\/ostatnia-walka-ppor-zelaznego-czesc-7\/"},"modified":"2019-11-21T08:05:16","modified_gmt":"2019-11-21T07:05:16","slug":"ostatnia-walka-ppor-zelaznego-czesc-7","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wcagowy.pl\/?p=823","title":{"rendered":"Ostatnia walka ppor. &#8222;\u017belaznego&#8221; &#8211; cz\u0119\u015b\u0107 7"},"content":{"rendered":"<p><img src=\"resources\/Zbereze0015.jpg\" alt=\"\" border=\"0\" \/><br \/>\n<span style=\"font-style: italic; font-size: small;\">Rodzina Edwarda Taraszkiewicza &#8222;\u017belaznego&#8221;. Siedz\u0105: matka R\u00f3\u017ca Klara Syblila i ojciec W\u0142adys\u0142aw Taraszkiewicz. Mi\u0119dzy nimi stoi siostra Rozalia Taraszkiewicz (ur. 1931 r.). Zdj\u0119cie przedwojenne.<br \/>\n<\/span><br \/>\nPo zako\u0144czeniu ob\u0142awy, cia\u0142a zastrzelonych partyzant\u00f3w i Teodora Kaszczuka przewieziono na dziedziniec w\u0142odawskiego PUBP, w kt\u00f3rego celi przebywa\u0142a w tym czasie, aresztowana 31 XII 1950 r., w ramach rozpracowywania grupy \u201e\u017belaznego\u201d, jego 20-letnia siostra Rozalia Taraszkiewicz, kt\u00f3ra tak oto wspomina ten dzie\u0144:<\/p>\n<p><span style=\"font-size: small;\"><span style=\"font-style: italic;\">\u201e[&#8230;] Jest z 5 na 6 pa\u017adziernika. \u015ani mi si\u0119 okropny sen; jak na jawie goni\u0105 mnie dzikie \u015bwinie, jest w tej wsi \u015bci\u0119te \u015bciernisko. Po zbo\u017cu ja [biegn\u0119] na bosaka, ale te \u015bciernie ostre kalecz\u0105 moje nogi. Nagle jaki\u015b m\u0119\u017cczyzna, niby ojciec, chce zabi\u0107 moj\u0105 mam\u0119, a ja krzycz\u0119 \u201eNie!\u201d i czuj\u0119 okropny b\u00f3l w sercu, a twarz mamy, to nie jest jej, tylko Edwarda. Zaraz wsta\u0142am. S\u0142ysz\u0119 jaki\u015b dziwny ruch na podw\u00f3rku, jak by by\u0142o du\u017co samochod\u00f3w. Jest we mnie niepok\u00f3j. Na sukienk\u0119 ubra\u0142am blezer, zawi\u0105za\u0142am wi\u0105zank\u0105, uczesa\u0142am si\u0119, w\u0142osy zwi\u0105za\u0142am czarn\u0105 aksamitk\u0105 do ty\u0142u. Jest pochmurny, szary pa\u017adziernikowy dzie\u0144. Taki jaki\u015b ci\u0119\u017cki, d\u017cd\u017cysty. Serce mi mocno bije. Otwieraj\u0105 si\u0119 drzwi, wchodzi szef UB z Lublina (szef operatywy). Ca\u0142e buty w b\u0142ocie, kurtka od deszczu pochlapana b\u0142otem. M\u00f3wi nerwowo: \u201eDzie\u0144 dobry\u201d. Wyjmuje z raport\u00f3wki medalion, pyta: \u201eCzy poznaj\u0119, czyje to jest, kto na tym zdj\u0119ciu?\u201d. M\u00f3wi\u0119: \u201eMoja mama. To medalion mojego brata Edwarda!\u201d. Pokazuj\u0119 zdj\u0119cie rodzinne, wyja\u015bniam: to m\u00f3j ojciec, to moja ciocia z m\u0119\u017cem i synami, matki siostra. Jest ko\u0142o godz[iny] 11:00, wyprowadzaj\u0105 mnie. Pod p\u0142otem le\u017cy \u201e\u017belazny\u201d, nago, tylko prze\u015bcierad\u0142em zakryty od pasa; le\u017cy obok Kazik Torbicz z Macoszyna i straszy pan; szczuplutki, w ubraniu zwini\u0119ty, te\u017c pod p\u0142otem (pan Kaszczuk ze Zbere\u017ca, w jego domu, a raczej stodole by\u0142y wyrabiane legitymacje podziemne). Pyta mnie szef: \u201eKt\u00f3ren jest pani brat?\u201d Podesz\u0142am bli\u017cej, pokaza\u0142am: \u201eTo jest m\u00f3j brat!\u201d. \u201eA ten drugi, kto jest?\u201d. \u201eNie wiem\u201d. \u201eA ten starszy cz\u0142owiek?\u201d. \u201eNie wiem kim jest\u201d. Na podw\u00f3rku pe\u0142no wojska, stoj\u0105 lekarze w bia\u0142ych fartuchach, u g\u00f3ry nad nami kr\u0105\u017cy samolot ma\u0142y, robi zdj\u0119cia z g\u00f3ry. Mnie nie wierz\u0105, wo\u0142aj\u0105 Edwarda koleg\u00f3w ze szko\u0142y, s\u0105siad\u00f3w, stryja Mariana Taraszkiewicza. Stryjo m\u00f3wi: \u201eTo jest Edward!\u201d [&#8230;] Par\u0119 dni po akcji wezwa\u0142 mnie szef z UB Lublin, szef operatywy, m\u00f3wi do mnie: \u201eTak zako\u0144czy\u0142 \u201e\u017belazny\u201d swoj\u0105 dzia\u0142alno\u015b\u0107. Taki cz\u0142owiek by\u0142 nam potrzebny, co za orientacja\u201d. Pyta mnie: \u201eCzy czyta\u0142a p. ju\u017c chronologi\u0119 \u201e\u017belaznego\u201d?\u201d. M\u00f3wi\u0119: \u201eNie!, Nie znam. Nie wiem nawet, \u017ce pisa\u0142\u201d. \u2013 Tak, jest tu we W\u0142odawie, to jego r\u0119kopis. Teraz przepisuj\u0105 na kilka sztuk, dla ka\u017cdej plac\u00f3wki. Ja sam dla siebie zabieram jeden egzemplarz. Zawiadamiam pani\u0105, \u017ce b\u0119dzie pani s\u0105dzona we W\u0142odawie, razem z innymi. To b\u0119dzie s\u0105d lubelski, na sesji wyjazdowej we W\u0142odawie, tak zwana pokaz\u00f3wka. B\u0119dzie was s\u0105dzi\u0142 s\u0105d wojskowy. Dostanie pani obro\u0144c\u0119 z s\u0105du. No na mnie czas.\u201d Spyta\u0142 mnie: \u201eCzy ma pani do mnie \u017cal, \u017ce prowadzi\u0142em tak\u0105 akcj\u0119?\u201d Powiedzia\u0142am: \u201eNie, je\u015bli nie pan, to kto inny by poprowadzi\u0142; a druga rzecz, ile jeszcze b\u0119dzie w naszym kraju niepokoju?\u201d Po\u017cegna\u0142 si\u0119 ze mn\u0105 i powiedzia\u0142: \u201eNie tra\u0107my nigdy nadziei, i pani po latach wyjdzie na wolno\u015b\u0107\u201d. Do celi przyprowadzono Regin\u0119 Ozge, pseu[donim] \u201eLilla\u201d, \u0142\u0105czniczka (syn Jeduty, czy Widuty z Czarnego Lasu, wyda\u0142 Regin\u0119 Ozg\u0119 UB, wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142). Rozdzielono nas. Wiele si\u0119 od niej dowiedzia\u0142am. Do mnie dano Lodzi\u0119 Kaszczuk, siedzia\u0142o jej trzech braci: J\u00f3zef, Bronis\u0142aw [i] Stanis\u0142aw. Dziesi\u0119\u0107 latek zebra\u0142a ciocia.<\/span><br style=\"font-style: italic;\" \/><span style=\"font-style: italic;\">S\u0105dzono nas w kinie. Wyroki by\u0142y du\u017ce: ja skazana by\u0142am na pi\u0119\u0107 lat wi\u0119zienia. [&#8230;] S\u0105d skaza\u0142, tak jak artyku\u0142 wskazywa\u0142. S\u0105dzono bardzo du\u017co os\u00f3b na kar\u0119 \u015bmierci, d\u0142ugoletnie wi\u0119zienie. Siedzieli\u015bmy z Lodzi\u0105 Kaszczuk we W\u0142odawie, w jednej celi. Opowiada\u0142a mi Lodzia taki moment przed napa\u015bci\u0105 UB na ich dom. Mama ich nie mog\u0142a spa\u0107, spa\u0142a w kuchni (by\u0142a obszerna), nagle patrzy, dwa bia\u0142e go\u0142\u0119bie stukaj\u0105 w szyb\u0119. Zdziwi\u0142o j\u0105, przecie\u017c tu nikt nie ma go\u0142\u0119bi. Kiedy go\u0142\u0119bie znikn\u0119\u0142y, na szybach by\u0142a pomazana krew. Go\u0142\u0119bi nikt wi\u0119cej nie widzia\u0142. Wtedy ojciec Lodzi ubra\u0142 si\u0119, te\u017c jaki\u015b niepok\u00f3j go ogarn\u0105\u0142. Wszed[\u0142] do stodo\u0142y i m\u00f3wi: \u201eJaki\u015b mamy niepok\u00f3j\u201d, a wojsko KBW ju\u017c okopywa\u0142o si\u0119 na dole.<\/span><br style=\"font-style: italic;\" \/><span style=\"font-style: italic;\">Dzie\u0144 przedtem \u201e\u017belazny\u201d opowiada\u0142 sw\u00f3j sen. \u015ani\u0142a mu si\u0119 matka, \u017ce zak\u0142ada\u0142a mu na r\u0119ce czarny r\u00f3\u017caniec, tak jak dla umar\u0142ego. Oni czekali na przesy\u0142k\u0119 pocztow\u0105 i dlatego nie opuszczali terenu.[&#8230;]\u201d.<br \/>\n<img src=\"resources\/Zbereze0020.jpg\" alt=\"\" border=\"0\" \/><br \/>\n6 pa\u017adziernik 1951 r. Dziedziniec PUBP we W\u0142odawie.Le\u017c\u0105 zabici: Kazimierz Torbicz &#8222;Kazik&#8221;(z lewej) i Edward Taraszkiewicz &#8222;\u017belazny&#8221; (z prawej). W \u015brodku siedzi Stanis\u0142aw Marciniak &#8222;Niewinny&#8221;, skazany na kar\u0119 \u015bmierci, zamordowany 12 stycznia 1953 r. w wi\u0119zieniu na Zamku w Lublinie.<br \/>\n<img src=\"resources\/Zbereze0021.jpg\" alt=\"\" border=\"0\" \/><br \/>\nPo\u015bmiertne zdj\u0119cie ppor. Edwarda Taraszkiewicza &#8222;\u017belaznego&#8221;, wykonane na dziedzi\u0144cu PUBP we W\u0142odawie 6 X 1951 r. Na ciele widoczny (na granicy zawini\u0119cia koszuli) \u015blad po kuli, kt\u00f3ra go zabi\u0142a.<br \/>\n<img src=\"resources\/Zbereze0008.jpg\" alt=\"\" border=\"0\" \/><br \/>\nStanis\u0142aw Torbicz &#8222;Kazik&#8221;. Po\u015bmiertne zdj\u0119cie wykonane przez UB.<br \/>\n<\/span><\/span><br \/>\nWarto jeszcze przytoczy\u0107 tutaj do\u015b\u0107 ciekaw\u0105 histori\u0119, kt\u00f3ra wi\u0105\u017ce si\u0119 z poleg\u0142ym od kul partyzant\u00f3w &#8211; wspomnianym ju\u017c wcze\u015bniej &#8211; by\u0142ym zast\u0119pc\u0105 Naczelnika Wydzia\u0142u III WUBP w Lublinie, a w momencie \u015bmierci, zast\u0119pc\u0105 mjr. Wa\u0142acha, por. Tadeuszem Chachajem, kt\u00f3ry mia\u0142 za sob\u0105 bardzo \u201ewybitn\u0105\u201d przesz\u0142o\u015b\u0107 jako \u201eutrwalacz ludowej w\u0142adzy\u201d. Urodzi\u0142 si\u0119 w 1925 r. w kol. Celin (pow. Krasnystaw), uko\u0144czy\u0142 szko\u0142\u0119 powszechn\u0105, p\u00f3\u017aniej pracowa\u0142 jako szewc. Wiosn\u0105 1944 r. wst\u0105pi\u0142 do oddzia\u0142u AL Boles\u0142awa Kowalskiego ps. \u201eCie\u0144\u201d, kt\u00f3ry \u201ews\u0142awi\u0142 si\u0119\u201d tym, \u017ce 5 maja 1944 r. w Owczarni, on i jego ludzie podst\u0119pnie (podczas wsp\u00f3lnej odprawy) zaatakowali oczekuj\u0105cy na zrzut 47-osobowy oddzia\u0142 3 kompanii 15 pp. Armii Krajowej, dowodzony przez por. Mieczys\u0142awa Zieli\u0144skiego \u201eKrysta\u201d, \u201eMoczara\u201d, z kt\u00f3rym wcze\u015bniej utrzymywali lu\u017ane kontakty. Zabito w\u00f3wczas Zieli\u0144skiego i siedemnastu jego podkomendnych. Po zebraniu broni, wyposa\u017cenia i okradzeniu zw\u0142ok \u017co\u0142nierzy AK, komuni\u015bci dobili swoich rannych i opu\u015bcili Owczarni\u0119. Z tak \u201ebohatersk\u0105\u201d przesz\u0142o\u015bci\u0105 drog\u0119 do bezpieki mia\u0142 szeroko otwart\u0105 i ju\u017c od 30 stycznia 1945 r. zacz\u0105\u0142 robi\u0107 karier\u0119 jako referent gminny w PUBP Krasnystaw, sk\u0105d po przej\u015bciu wielu szczebli i uko\u0144czeniu Centralnej Szko\u0142y MBP w \u0141odzi oraz Rocznej Szko\u0142y Ofcerskiej MBP, awansowa\u0142 w ko\u0144cu na zast\u0119pc\u0119 naczelnika Wydzia\u0142u III WUBP w Lublinie, a nast\u0119pnie w Krakowie.<\/p>\n<p>Jego spotkanie z \u201e\u017belaznym\u201d w Zbere\u017cu nie by\u0142o pierwszym, jednak o tym wiedzia\u0142 tylko Chachaj. Obaj ci ludzie \u201espotkali si\u0119\u201d ju\u017c dwukrotnie. Pierwszym razem Tadeusz Chachaj, jako cz\u0142onek grupy operacyjnej bra\u0142 udzia\u0142 w ob\u0142awie na cz\u0119\u015b\u0107 oddzia\u0142u Leona Taraszkiewicza \u201eJastrz\u0119bia\u201d, zorganizowanej 24 grudnia 1946 r. w Woli<br \/>\nWereszczy\u0144skiej. Dzie\u0144 ten zapisa\u0142 si\u0119 w pami\u0119ci partyzant\u00f3w \u201eJastrz\u0119bia\u201d jako \u201ekrwawa Wigilia\u201d. Na skutek zdrady \u017co\u0142nierza plac\u00f3wki podleg\u0142ej \u201eJastrz\u0119biowi\u201d, Boles\u0142awa Koniecznego \u201eOrze\u0142ka\u201d UB dowiedzia\u0142o si\u0119, gdzie partyzanci b\u0119d\u0105 sp\u0119dza\u0107 \u015bwi\u0119ta Bo\u017cego Narodzenia. Do Woli Wereszczy\u0144skiej wys\u0142ana zosta\u0142a licz\u0105ca 25 \u017co\u0142nierzy GO UB-KBW, kt\u00f3ra otoczy\u0142a dom, gdzie przebywa\u0142 \u201eJastrz\u0105b\u201d wraz z 12 lud\u017ami, m.in. by\u0142 tam te\u017c\u00a0 obecny \u201e\u017belazny\u201d. Partyzanci przedarli si\u0119 przez pier\u015bcie\u0144 okr\u0105\u017cenia, lecz dw\u00f3ch z nich, Zdzis\u0142aw Kogut \u201eRy\u015b\u201d i J\u00f3zef Milaniuk \u201eS\u0142o\u0144\u201d ponios\u0142o \u015bmier\u0107, a kilku odnios\u0142o rany. Ze strony GO poleg\u0142 1 \u017co\u0142nierz KBW, a 1 funkcjonariusz UB zosta\u0142 ranny. Tym rannym funkcjonariuszem UB by\u0142 w\u0142a\u015bnie Tadeusz Chachaj.<\/p>\n<p>Kolejne spotkanie nast\u0105pi\u0142o 2 kwietnia 1949 r. w czasie nieudanej operacji WUBP Lublin, na kol. \u0141uszcz\u00f3w w gospodarstwie Zarzyckich. Tadeusz Chachaj okaza\u0142 si\u0119 by\u0107 jednym z dw\u00f3ch \u201epozorant\u00f3w\u201d UB, kt\u00f3rzy prowadz\u0105c ze sob\u0105 aresztowanego Stanis\u0142awa Bartnika \u201eG\u00f3rala\u201d, cz\u0142onka patrolu Walentego Wa\u015bkowicza \u201eStrza\u0142y\u201d, z oddzia\u0142u kpt. \u201eUskoka\u201d,\u00a0 mieli zamiar uzyska\u0107 od Jana Zarzyckiego wiadomo\u015b\u0107 o miejscu pobytu \u201eUskoka\u201d, a gdy w\/w zorientowa\u0142 si\u0119 co w czym rzecz, natychmiast go sterroryzowali.<\/p>\n<p>A oto stosowny fragment dokumentu UB na ten temat:<\/p>\n<p><span style=\"font-size: small;\"><span style=\"font-style: italic;\">\u201e[&#8230;] Ponadto prosz\u0119 Ob. Ministra o premiowanie starszych referent\u00f3w Wydz. III WUBP w Lublinie ppor. Wtorka Piotra i ppor. Chachaja Tadeusza, kt\u00f3rzy podczas przeprowadzanej akcji wykazali odwag\u0119 i bojowo\u015b\u0107, oraz wzorowo wykonali powierzone im zadania, t.j. przypuszczaj\u0105c, i\u017c w zabudowaniach Zarzyckiego s\u0105 uzbrojeni bandyci, udali si\u0119 do tych zabudowa\u0144 i wyprowadzili z nich wy\u017cej wymienionego w\u0142a\u015bciciela, nara\u017caj\u0105c si\u0119 w ten spos\u00f3b, oraz niedopuscili do ucieczki w czasie strzelaniny w nocy powierzonego ich nadzorowi bandyty \u201eG\u00f3rala\u201d.<\/span><br style=\"font-style: italic;\" \/><\/span><\/p>\n<div style=\"text-align: right;\"><span style=\"font-size: small;\"><span style=\"font-style: italic;\">[podpis.] p\u0142k. Siedlecki\u201d <\/span><\/span><\/div>\n<p>Podczas wspomnianej akcji kpt. \u201eUskok\u201d, \u201eWiktor\u201d i \u201e\u017belazny\u201d brawurowo przebili si\u0119 przez kordon ob\u0142awy, a por. Chachaj z koleg\u0105 byli jedynymi, kt\u00f3rzy otrzymali pochwa\u0142\u0119 za t\u0119 akcj\u0119, bo ca\u0142a reszta, od pp\u0142k. Artura Jestrz\u0119bskiego &#8211; szefa WUBP w Lublinie &#8211; poczynaj\u0105c, poprzez jego zast\u0119pc\u0119 \u2013 <a href=\"resources\/Gorlinski.jpg\">kpt. Jana Gorli\u0144skiego<\/a>, a na kilku szeregowych \u017co\u0142nierzach KBW ko\u0144cz\u0105c, otrzymali do\u015b\u0107 powa\u017cne nagany za nieudolno\u015b\u0107 w przeprowadzeniu operacji.<\/p>\n<p>Dwa lata p\u00f3\u017aniej \u201ewzorowy\u201d por. Chachaj nie mia\u0142 ju\u017c tyle szcz\u0119\u015bcia. Mo\u017cna by rzec, \u017ce\u00a0 sprawiedliwo\u015b\u0107 zatoczy\u0142a ko\u0142o i dopad\u0142a w ko\u0144cu jednego ze sprawc\u00f3w tragedii \u017co\u0142nierzy &#8222;Jastrz\u0119bia&#8221; i rodziny Zarzyckich (ci\u0119\u017carna \u017cona Jana Zarzyckiego zosta\u0142a skatowana w \u015bledztwie i zmar\u0142a nied\u0142ugo po tym jak urodzi\u0142a c\u00f3rk\u0119 w szpitalu wi\u0119ziennym na Zamku w Lublinie).<br \/>\nPatrz\u0105c na daty nietrudno zauwa\u017cy\u0107, \u017ce aktywne pr\u00f3by uj\u0119cia \u201e\u017belaznego\u201d przez Chachaja wypadaj\u0105 co dwa lata, najpierw w 1946 r., p\u00f3\u017aniej w 1949 r.\u00a0 Po nast\u0119pnych dw\u00f3ch latach, w 1951 r. urzeczywistni\u0142o si\u0119 stare powiedzenie \u201edo trzech razy sztuka\u201d i kolejna pr\u00f3ba okaza\u0142a si\u0119 by\u0107 dla niego ostatni\u0105 w karierze. Niestety, kilka minut p\u00f3\u017aniej szcz\u0119\u015bcie odwr\u00f3ci\u0142o si\u0119 r\u00f3wnie\u017c od \u201e\u017belaznego\u201d.<br \/>\n<img src=\"resources\/Zbereze0018.jpg\" alt=\"\" border=\"0\" \/><br \/>\n<span style=\"font-size: small;\"><span style=\"font-style: italic;\">Roman Dobrowolski. Aresztowany 7 X 1951 r. Skazany na kar\u0119 \u015bmierci i stracony za wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z oddzia\u0142em ppor. &#8222;\u017belaznego&#8221; 3 XII 1951 r.<\/span><\/span><\/p>\n<p>Po likwidacji grupy, na podstawie zezna\u0144 zatrzymanych, aresztowano kilkadziesi\u0105t os\u00f3b, kt\u00f3re pomaga\u0142y oddzia\u0142owi ppor. Edwarda Taraszkiewicza \u201e\u017belaznego\u201d. Ju\u017c nast\u0119pnego dnia, 7 pa\u017adziernika 1951 roku, funkcjonariusze WUBP w Lublinie, kierowani przez Aleksandra Lejaka, przeszukali dom Romana Dobrowolskiego w Urszulinie, znajduj\u0105c tam 1263 sztuk legitymacji WiN, 78 piecz\u0119ci, powielacz p\u0142aski, matryce do niego, tusz oraz suche ogniwo do baterii, 2 odbiorniki oraz 78 zeszyt\u00f3w z danymi aktywist\u00f3w komunistycznych oraz tajnych wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w UB. Aresztowano w\u0142a\u015bciciela domu &#8211; Romana Dobrowolskiego oraz jego siostr\u0119 Janin\u0119, kt\u00f3rych przewieziono do aresztu PUBP we W\u0142odawie.<br \/>\n<a href=\"http:\/\/www.podziemiezbrojne.pl\/?p=824\"><span style=\"font-size: small;\"><br style=\"font-weight: bold;\" \/><span style=\"font-weight: bold; color: #ff6600;\">Ostatnia walka ppor. &#8222;\u017belaznego&#8221; &#8211; cz\u0119\u015b\u0107 8&gt;<\/span><\/span><\/a><\/p>\n<div style=\"text-align: left;\"><\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p><img border=\"0\" alt=\"\" ...\n<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[7],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/823"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=823"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/823\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1930,"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/823\/revisions\/1930"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=823"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=823"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=823"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}