{"id":734,"date":"2008-04-27T18:37:08","date_gmt":"2008-04-27T16:37:08","guid":{"rendered":"http:\/\/www.podziemiezbrojne.pl\/2008\/04\/27\/gdzie-pochowano-ognia-czesc-3\/"},"modified":"2008-04-27T18:37:08","modified_gmt":"2008-04-27T16:37:08","slug":"gdzie-pochowano-ognia-czesc-3","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wcagowy.pl\/?p=734","title":{"rendered":"Gdzie pochowano &quot;Ognia&quot;? &#8211; cz\u0119\u015b\u0107 3"},"content":{"rendered":"<p><font size=\"6\"><span style=\"font-weight: bold; text-decoration: underline;\"><br \/>\nTajemnicza skrzynia<\/span><\/font><\/p>\n<p><font size=\"4\"><span style=\"font-weight: bold;\">Wiadomo, jak i gdzie sp\u0119dzi\u0142 ostatnie godziny swojego \u017cycia. Wiadomo, kto udziela\u0142 mu ostatniego namaszczenia. Wiadomo, gdzie przez trzy dni le\u017ca\u0142o jego cia\u0142o. Reporterka &#8222;Dziennika&#8221; dotar\u0142a do osoby, kt\u00f3ra widzia\u0142a go martwego. Jednak na relacji tego \u015bwiadka \u015blad si\u0119 urywa. Co funkcjonariusze UB zrobili z cia\u0142em J\u00f3zefa Kurasia &#8222;Ognia&#8221;?<\/span><\/font><\/p>\n<p>Jeden z trop\u00f3w prowadzi na cmentarz Rakowicki w Krakowie. Jest tam dokument, w kt\u00f3rym odnotowano, \u017ce w latach 1947-51 przywieziono tu z Akademii Medycznej skrzynie z ludzkimi szcz\u0105tkami, kt\u00f3r\u0105 zakopano w nieoznaczonym miejscu pod murem cmentarza.<br \/><span style=\"font-style: italic;\">&quot;Do dzi\u015b widz\u0119, jak m\u00f3zg nieprzytomnego &#8222;Ognia&#8221; pulsowa\u0142; jak zatroskane siostry zakonne krz\u0105ta\u0142y si\u0119 wok\u00f3\u0142 rannego, pomagaj\u0105c dyrektorowi szpitala (zapomnia\u0142em jego nazwiska), kt\u00f3ry osobi\u015bcie opatrywa\u0142 Kurasia. Prawa r\u0119ka co pewien czas konwulsyjnie podnosi\u0142a si\u0119 do oddania strza\u0142u. Od czasu do czasu powtarza\u0142: &#8222;Dajcie mi go. Strzelaj. Szybciej. Bierz go&#8221;. Po opatrunku siostry przenios\u0142y Kurasia na sal\u0119 chorych, a my\u015bmy go nie opuszczali na krok. Usi\u0142owa\u0142em co\u015b dowiedzie\u0107 si\u0119 od rannego. Zadawa\u0142em pytania o ludzi; o dokumenty; o s\u0142ynn\u0105 zaginion\u0105 walizk\u0119 z dokumentami, dolarami, precjozami, ale daremnie. &#8222;Ogie\u0144&#8221; umar\u0142 o p\u00f3\u0142nocy na moich oczach i trzech towarzyszy ze \u015bcis\u0142ej ochrony.&quot;<\/span><br \/>Tak opisa\u0142 ostatnie godziny \u017cycia J\u00f3zefa Kurasia &#8222;Ognia&#8221; Kazimierz Jaworski, \u00f3wczesny kierownik III sekcji Powiatowego Urz\u0119du Bezpiecze\u0144stwa Publicznego w Nowym Targu, kt\u00f3ry by\u0142 w obstawie w nowotarskim szpitalu. Jego relacje opublikowa\u0142 w latach 80. jeden z og\u00f3lnopolskich tygodnik\u00f3w.<\/p>\n<p>Czy jest prawdziwa?<br \/><span style=\"font-style: italic;\"><\/span> <span style=\"font-style: italic;\">&#8211; My\u015bl\u0119, \u017ce je\u015bli chodzi o fakty &#8211; tak<\/span> &#8211; ocenia Boles\u0142aw Dere\u0144, historyk, autor ksi\u0105\u017cki <span style=\"font-style: italic;\">&#8222;J\u00f3zef Kura\u015b &#8222;Ogie\u0144&#8221;. Partyzant Podhala&#8221;<\/span>. Przez klika lat wertowa\u0142 on archiwa dawnego UB w poszukiwaniu informacji na temat tej postaci. Natrafi\u0142 na wiele ciekawych, utajnionych przez lata dokument\u00f3w. Uwa\u017ca, \u017ce to nie wszystko; \u017ce dokumentacja w sprawie &#8222;Ognia&#8221; zosta\u0142a przetrzebiona. <br \/><span style=\"font-style: italic;\">&#8211; By\u0107 mo\u017ce kt\u00f3ry\u015b z by\u0142ych funkcjonariuszy chcia\u0142 je mie\u0107 w domowym archiwum &#8211;<\/span> sugeruje Boles\u0142aw Dere\u0144. <br \/>Zada\u0142 sobie wiele trudu, prowadz\u0105c prywatne \u015bledztwa, aby archiwalne informacje zweryfikowa\u0107 b\u0105d\u017a uzupe\u0142ni\u0107. Okazuje si\u0119 np., \u017ce &#8222;Ogie\u0144&#8221; nie mia\u0142 \u017cadnej walizki z dokumentami i precjozami, jak s\u0105dzi\u0142 Kazimierz Jaworski, funkcjonariusz UB z Nowego Targu. Uciekaj\u0105c w czasie ob\u0142awy z jednej zagrody do drugiej, porzuci\u0142 po drodze automat i raport\u00f3wk\u0119, w kt\u00f3rej znajdowa\u0142y si\u0119 mapy, r\u00f3\u017cne legitymacje, blankiety dowod\u00f3w osobistych, prawo jazdy na nazwisko Koz\u0142owski, dow\u00f3d osobisty, potwierdzenie zdania pistoletu, wydane przez Komisariat MO nr 8 w Krakowie. W raport\u00f3wce, kt\u00f3ra w \u017cadnym razie nie mog\u0142a by\u0107 walizk\u0105, by\u0142y te\u017c srebrne, przedwojenne monety: jedna o nominale 10 z\u0142. i dwie po 5 z\u0142.<\/p>\n<p>&#8222;Ogie\u0144&#8221; mia\u0142 te\u017c kasetk\u0119 z pieni\u0119dzmi i dokumentami, kt\u00f3r\u0105 na pocz\u0105tku lutego 1947 roku, na kr\u00f3tko przed \u015bmierci\u0105, przekaza\u0142 na przechowanie Franciszkowi F. z Zakopanego. W kasetce by\u0142y mapy, 16 tys. z\u0142., 10 dolar\u00f3w w z\u0142ocie, zdj\u0119cia i legitymacje kilku ludzi. W kwietniu tego samego roku obaj z niejakim Stefanem Sz. otworzyli kasetk\u0119, aby pozna\u0107 jej zawarto\u015b\u0107. Stefana Sz.  zatrzymano w sierpniu 1949 roku. W jego zeznaniach jest mowa o tym, \u017ce obaj z Franciszkiem F. podzielili si\u0119 pieni\u0119dzmi. W ubeckich aktach nie ma natomiast ani s\u0142owa na temat tego, czy odebrano im pieni\u0105dze i co si\u0119 sta\u0142o z dokumentami, znajduj\u0105cymi si\u0119 w kasetce i raport\u00f3wce.<\/p>\n<p>Boles\u0142aw Dere\u0144 ustali\u0142 r\u00f3wnie\u017c, \u017ce tu\u017c przed \u015bmierci\u0105 &#8222;Ognia&#8221; do nowotarskiego szpitala przyby\u0142 ksi\u0105dz Szybowski, \u00f3wczesny proboszcz jednej z tamtejszych parafii, kt\u00f3ry udzieli\u0142 mu ostatniego, namaszczenia. Z relacji ksi\u0119dza wynika, i\u017c Kura\u015b porusza\u0142 wargami, ale nie potrafi\u0142 wypowiedzie\u0107 \u017cadnego s\u0142owa. Z daleka obserwowali to funkcjonariusze UB. Ks. Szybowski by\u0142 p\u00f3\u017aniej przes\u0142uchiwany, aresztowany i skazany. S\u0105dzono, \u017ce &#8222;Ogie\u0144&#8221; poda\u0142 mu jakie\u015b wa\u017cne informacje, np. o tym, gdzie znajduje si\u0119 wspomniana przez Kazimierza Jaworskiego walizka z precjozami.<br \/>Relacj\u0119 ksi\u0119dza Szybowskiego przekaza\u0142 wspomniany w poprzednim odcinku Andrzej Goc. ps. &#8222;Szpon&#8221;, jeden z \u017co\u0142nierzy &#8222;Ognia&#8221;, kt\u00f3ry siedzia\u0142 razem z ksi\u0119dzem w wi\u0119zieniu we Wronkach.<br \/>Zmar\u0142y kilka lat temu Goc opowiada\u0142, i\u017c by\u0142 jedn\u0105 z ostatnich os\u00f3b, kt\u00f3re widzia\u0142y zw\u0142oki &#8222;Ognia&#8221;. <span style=\"font-style: italic;\">&#8211; Le\u017ca\u0142 na dziedzi\u0144cu WUBP w Krakowie, oparty o pojemnik na odpady. Ubecy robili sobie przy nim zdj\u0119cia<\/span> &#8211; mia\u0142 powiedzie\u0107.<br \/>Boles\u0142aw Dere\u0144 nie wierzy w  prawdziwo\u015b\u0107 tych s\u0142\u00f3w. <span style=\"font-style: italic;\">&#8211; Jest raczej ma\u0142o prawdopodobne, aby funkcjonariusze, bez uzgodnienia z prze\u0142o\u017conymi, robili sobie jakie\u015b zdj\u0119cia przy zw\u0142okach. Pewne jest jedno. Wspomina\u0142 o tym Gocowi ksi\u0105dz Szybowski, \u017ce cia\u0142o &#8222;Ognia&#8221; le\u017ca\u0142o przez trzy dni na wewn\u0119trznym dziedzi\u0144cu WUBP w Krakowie. Widzia\u0142a je r\u00f3wnie\u017c inna osoba. Cz\u0142owiek ten \u017cyje. Mieszka w Krakowie<\/span> &#8211; informuje Boles\u0142aw Dere\u0144.<\/p>\n<p>Jan Krejcza, by\u0142y porucznik Wojska Polskiego, wieloletni dyrektor krakowskiego oddzia\u0142u Towarzystwa &#8222;Polonia&#8221;, a p\u00f3\u017aniej Wsp\u00f3lnoty Polskiej, ma dzisiaj 81 lat. Niech\u0119tnie wraca my\u015blami do tamtych czas\u00f3w. Epizod z &#8222;Ogniem&#8221; pami\u0119ta doskonale.<br \/>W wojsku by\u0142 zaopatrzeniowcem. <span style=\"font-style: italic;\">&#8211; Na pocz\u0105tku 1947 roku jechali\u015bmy z pieni\u0119dzmi po towar, gdy zatrzyma\u0142 nas patrol J\u00f3zefa Kurasia. Zaprowadzili nas do swojego dow\u00f3dcy, kt\u00f3ry ironicznie zapyta\u0142 mnie, sk\u0105d pochodz\u0119? Pewnie z Rosji &#8211; sam sobie odpowiedzia\u0142. By\u0142 zdziwiony, gdy odpar\u0142em, \u017ce z Krakowa, z Podg\u00f3rza. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce mamy wsp\u00f3lnych znajomych. P\u00f3\u017aniej, gdy &#8222;Ogie\u0144&#8221; dowiedzia\u0142 si\u0119, \u017ce przy okazji spraw s\u0142u\u017cbowych jad\u0119 odwiedzi\u0107 brata w Nowym Targu &#8211; ksi\u0119dza Leona Krejcz\u0119, jego nastawienie do nas zmieni\u0142o si\u0119 ca\u0142kowicie. Na stole pojawi\u0142a si\u0119 w\u00f3dka i kie\u0142basa. Rano pozwolono nam wsi\u0105\u015b\u0107 do samochodu i odjecha\u0107. Nie s\u0105dzili\u015bmy, \u017ce za\u0142atwimy s\u0142u\u017cbowe sprawy, bo gdy nas zatrzymano, nie pozwolono nic wzi\u0105\u0107 z samochodu. A tam mieli\u015bmy pieni\u0105dze. Okaza\u0142o si\u0119, ku naszemu zdziwieniu, \u017ce sakiewka z pieni\u0119dzmi by\u0142a na swoim miejscu. Nienaruszona.<br \/><\/span>25   lutego   1947  roku Jan Krejcza zosta\u0142 wezwany do WUBP. <span style=\"font-style: italic;\">&#8211; Mia\u0142em z\u0142o\u017cy\u0107 zeznania w jakiej\u015b sprawie<\/span> &#8211; relacjonuje. <span style=\"font-style: italic;\">&#8211; Funkcjonariusz, kt\u00f3ry mnie prowadzi\u0142 po korytarzach bezpieki, w pewnej chwili kaza\u0142 mi popatrze\u0107 przez okno na dziedziniec. Powiedzia\u0142, \u017ce nieboszczyk, kt\u00f3ry tam le\u017cy, to &#8222;Ogie\u0144&#8221;. Rozpozna\u0142em go natychmiast, chocia\u017c cia\u0142o by\u0142o powykr\u0119cane od mrozu. Czy wtedy zastanawia\u0142em  si\u0119,  co z nim b\u0119dzie dalej? Nie pami\u0119tam, ale chyba nie. Gdy cz\u0142owiek znalaz\u0142 si\u0119 w tym budynku, my\u015bla\u0142 tylko o tym, aby jak najpr\u0119dzej stamt\u0105d wyj\u015b\u0107. Wielu si\u0119 to nie uda\u0142o.<\/span><br \/>Jan Krejcza s\u0142ysza\u0142 ro\u017cne hipotezy o losach zw\u0142ok J\u00f3zefa Kurasia. Przypomina, \u017ce Stanis\u0142aw Wa\u0142ach pisze w swoich wspomnieniach, i\u017c przekazano je do Wydzia\u0142u Lekarskiego UJ jako zw\u0142oki nieznanego m\u0119\u017cczyzny.<\/p>\n<p><span style=\"font-style: italic;\">Po J\u00f3zefie Kurasiu, nie licz\u0105c ludzkich krzywd, nie pozosta\u0142 \u017caden materialny \u015blad<\/span> &#8211; takie by\u0142y s\u0142owa Wa\u0142acha. W opinii Boles\u0142awa Derenia, ta informacja mo\u017ce by\u0107 prawdziwa, cho\u0107 nie jest \u015bcis\u0142a, bo zar\u00f3wno<br \/>\nAndrzej Goc, jak i Jan Krejcza twierdz\u0105, i\u017c cia\u0142o &#8222;Ognia&#8221; le\u017ca\u0142o na dziedzi\u0144cu WUBP trzy, a nie dwa dni, jak utrzymuje Wa\u0142ach.<br \/>Boles\u0142aw Dere\u0144 uwa\u017ca, \u017ce zasadniczy wp\u0142yw na to, co zrobi\u0107 ze zw\u0142okami, mia\u0142 w\u0142a\u015bnie Stanis\u0142aw  Wa\u0142ach, kt\u00f3ry by\u0142 w\u00f3wczas naczelnikiem Wydzia\u0142u III WUBP w Krakowie do walki z bandytyzmem. <span style=\"font-style: italic;\">&#8211; W archiwum, jak \u0142atwo si\u0119 domy\u015bla\u0107, nie ma na ten temat ani s\u0142owa. Rozkazy w takich sprawach wydawane by\u0142y ustnie, cho\u0107 obowi\u0105zywa\u0142y pewne procedury<\/span> &#8211; przypomina Boles\u0142aw Dere\u0144.<br \/>Okre\u015blono je w <span style=\"font-style: italic;\">&#8222;Instrukcji o post\u0119powaniu organ\u00f3w bezpiecze\u0144stwa publicznego w wypadkach \u015bmierci os\u00f3b zatrzymanych&#8221;<\/span> z 26 lipca 1946 roku. Punkt pierwszy m\u00f3wi\u0142, \u017ce we wszystkich przypadkach \u015bmierci os\u00f3b zatrzymanych nale\u017cy niezw\u0142ocznie zawiadomi\u0107 w\u0142a\u015bciwego prokuratora i lekarza w celu zarz\u0105dzenia ogl\u0119dzin lub sekcji zw\u0142ok. Prokurator mia\u0142 te\u017c wyda\u0107 pisemne zezwolenie na pogrzeb. \u017badnego punktu z instrukcji nie zastosowano w przypadku &#8222;Ognia&#8221;. Nie by\u0142o prokuratorskiego dochodzenia. Nikt nie pyta\u0142 prokurator\u00f3w o zezwolenie na pogrzebanie zw\u0142ok. <\/p>\n<p>O tym, \u017ce prokuratorzy z S\u0105du Okr\u0119gowego w Nowym S\u0105czu jednak interesowali si\u0119 okoliczno\u015bciami \u015bmierci J\u00f3zefa Kurasia, \u015bwiadczy fakt, i\u017c chcieli przes\u0142ucha\u0107 Mariana B., sier\u017canta Korpusu Bezpiecze\u0144stwa Wewn\u0119trznego, kt\u00f3ry pierwszy wbieg\u0142 na strych domu, gdzie postrzeli\u0142 si\u0119 &#8222;Ogie\u0144&#8221;. Dopiero 26 marca 1947 roku, czyli ponad miesi\u0105c po jego \u015bmierci, KP MO w Nowym Targu poinformowa\u0142a prokuratur\u0119, \u017ce kilka dni po akcji sier\u017canta B. zwolniono ze s\u0142u\u017cby i zamieszka\u0142 w innym powiecie. Boles\u0142aw Dere\u0144 nie ma w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce chciano si\u0119 go w ten spos\u00f3b pozby\u0107.<br \/>Niekt\u00f3rzy moi rozm\u00f3wcy sugerowali, \u017ce sier\u017cant B. m\u00f3g\u0142 by\u0107 jedn\u0105 z os\u00f3b, kt\u00f3ra mia\u0142a za zadanie ukry\u0107 zw\u0142oki &#8222;Ognia&#8221;. <span style=\"font-style: italic;\">&#8211; Nic nie wiem na ten temat, ale posta\u0107 tego sier\u017canta bardzo mnie intrygowa\u0142a<\/span> &#8211; przyznaje Boles\u0142aw Dere\u0144.<br \/>Z dokument\u00f3w, kt\u00f3re krakowski historyk odnalaz\u0142 w archiwach wynika, \u017ce Marian B. powr\u00f3ci\u0142 do rodzinnej wsi ko\u0142o Nowego Brzeska. W 1948 roku zosta\u0142 aresztowany, bowiem s\u0105siedzi donie\u015bli, \u017ce urz\u0105dza\u0142 napady. Stan\u0105\u0142 przed s\u0105dem i wtedy okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ma pistolet, kt\u00f3ry zabra\u0142 Kurasiowi. Zosta\u0142 skazany na 6 lat wi\u0119zienia, ale przesiedzia\u0142 tylko dwa miesi\u0105ce, bowiem zosta\u0142 u\u0142askawiony.<\/p>\n<p>Boles\u0142aw Dere\u0144 postanowi\u0142 odszuka\u0107 Mariana B. We wsi, gdzie rzekomo mia\u0142 mieszka\u0107, odnalaz\u0142 jego brata &#8211; J\u00f3zefa, kt\u00f3ry powiedzia\u0142, \u017ce Marian po opuszczeniu wiezienia wyjecha\u0142 na Wybrze\u017ce i zaci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 na statek. W tym czasie pozna\u0142 Stanis\u0142aw\u0119 D. &#8211; c\u00f3rk\u0119 brata W\u0142adys\u0142awa Gomu\u0142ki, kt\u00f3ra porzuci\u0142a dla niego m\u0119\u017ca. Gdy zarobili troch\u0119 pieni\u0119dzy, przyjechali w rodzinne strony Mariana i tu wybudowali dom. Poniewa\u017c zacz\u0119li ich nachodzi\u0107 r\u00f3\u017cni ludzie z pogr\u00f3\u017ckami wobec B., sprzedali dom i zn\u00f3w wyw\u0119drowali do Gdyni.<br \/><span style=\"font-style: italic;\">&#8211;  Pisa\u0142em do niego na adres wskazany przez brata z pro\u015bb\u0105 o relacj\u0119 na temat &#8222;Ognia&#8221;, kt\u00f3r\u0105 chc\u0119 zamie\u015bci\u0107 w swojej ksi\u0105\u017cce, telefonowa\u0142em, ale nadaremnie. Nie by\u0142o odpowiedzi; nikt nie podnosi\u0142 s\u0142uchawki telefonu. Podejrzewam, \u017ce zosta\u0142 uprzedzony, i\u017c kto\u015b si\u0119 nim interesuje<\/span> &#8211; relacjonuje Boles\u0142aw Dere\u0144.<br \/><img src=\"resources\/Ogien08__Ogien_z_zona.jpg\" \/><br \/><font size=\"2\"><span style=\"font-style: italic;\">J\u00f3zef Kura\u015b &quot;Ogie\u0144&quot; z \u017con\u0105 Czes\u0142aw\u0105. 1946 r.<\/span><\/font><\/p>\n<p><span style=\"font-style: italic;\">&#8211; Dla nas, dla rodziny &#8222;Ognia&#8221;, wa\u017cny jest ka\u017cdy w\u0105tek, ka\u017cda informacja. By\u0142abym wdzi\u0119czna, gdyby ten pan z Wybrze\u017ca zechcia\u0142 si\u0119 ujawni\u0107<\/span> &#8211; wzdycha Czes\u0142awa, z domu Polaczyk, druga \u017cona J\u00f3zefa Kurasia. Ma obecnie 82 lata <font size=\"2\" style=\"font-style: italic;\">[Czes\u0142awa Bochy\u0144ska, z d. Polaczyk zmar\u0142a w lutym 2007 r.]<\/font>. By\u0142a drugi raz zam\u0119\u017cna, ale wida\u0107, \u017ce temat &#8222;Ognia&#8221; nadal bardzo j\u0105 porusza. Trudno si\u0119 dziwi\u0107. Wiele przesz\u0142a po \u015bmierci pierwszego m\u0119\u017ca. Gdy umiera\u0142, by\u0142a w ci\u0105\u017cy. Wsp\u00f3\u0142lokatorzy, funkcjonariusze UB traktowali j\u0105 niezwykle brutalnie. Do dzi\u015b pami\u0119ta, jak pijany J., wracaj\u0105c ze s\u0142u\u017cby, wygra\u017ca\u0142 jej pistoletem i wyzywa\u0142 od bandyt\u00f3w. \u017bona drugiego funkcjonariusza o nazwisku Sz., widz\u0105c, \u017ce Czes\u0142awa nie mo\u017ce znale\u017a\u0107 pracy, naigrywa\u0142a si\u0119, m\u00f3wi\u0105c, \u017ce tacy jak ona powinni pracowa\u0107 wy\u0142\u0105cznie w klozecie. S\u0142ucha\u0142a tych obelg od ludzi, kt\u00f3rzy zaj\u0119li ca\u0142y jej dom. Po wielu miesi\u0105cach stara\u0144 pozwolono jej w nim zamieszka\u0107. Przydzielono ma\u0142y pok\u00f3j na pi\u0119trze. Nied\u0142ugo w nim poby\u0142a. Sz. postara\u0142 si\u0119, aby trafi\u0142a do wi\u0119zienia. Siedzia\u0142a 4 lata we Wronkach i Potulicach. Po powrocie z wi\u0119zienia te\u017c  nie by\u0142o jej \u0142atwo. Dom Polaczyk\u00f3w obserwowano. Nasy\u0142ano na nich tajniak\u00f3w, kt\u00f3rzy, udaj\u0105c by\u0142ych \u017co\u0142nierzy &#8222;Ognia&#8221; interesowali si\u0119 warunkami \u017cycia &#8222;pani majorowej&#8221;,  jak j\u0105 z pogard\u0105 nazywali. Straszyli kolejnym aresztem, wywiezieniem na Syberi\u0119 lub wyprowadzeniem do lasu, co mia\u0142o oznacza\u0107 likwidacj\u0119. By\u0142a wielokrotnie wzywana do UB, gdzie namawiano j\u0105, by zmieni\u0142a nazwisko, a najlepiej, aby wyjecha\u0142a.<br \/><span style=\"font-style: italic;\">&#8211; Mia\u0142am tego wszystkiego do\u015b\u0107<\/span> &#8211; opowiada. <span style=\"font-style: italic;\">&#8211; Rodzina radzi\u0142a mi, abym wyjecha\u0142a do Ameryki. By\u0142am zdumiona, gdy uda\u0142o mi si\u0119 wyrobi\u0107 paszport. By\u0142y lata 60. Dopiero niedawno dowiedzia\u0142am si\u0119, \u017ce komunistyczne w\u0142adze chcia\u0142y si\u0119 mnie za wszelk\u0105 cen\u0119 pozby\u0107. W Ameryce sp\u0119dzi\u0142am 20 lat. Wysz\u0142am drugi raz za m\u0105\u017c, ale wiele razy my\u015bla\u0142am o swoim pierwszym m\u0119\u017cu, modl\u0105c si\u0119, aby kiedykolwiek m\u00f3c mu zapali\u0107 \u015bwieczk\u0119. Syn pisa\u0142 mi w listach, \u017ce by\u0142 dwukrotnie u Stanis\u0142awa Wa\u0142acha, aby prosi\u0107 go o ujawnienie tajemnicy zwi\u0105zanej z poch\u00f3wkiem m\u0119\u017ca. Ale niczego si\u0119 nie dowiedzia\u0142. On go ca\u0142y czas zwodzi\u0142. <br \/><\/span>\u017bona &#8222;Ognia&#8221; nie wierzy w to, \u017ce cia\u0142o jej m\u0119\u017ca mog\u0142o zosta\u0107 poci\u0119te na kawa\u0142ki i zalane formalin\u0105. Twierdzi, \u017ce pojawi\u0142a si\u0119 kolejna hipoteza &#8211; zw\u0142oki jej m\u0119\u017ca rzekomo mia\u0142y zosta\u0107 zagrzebane na terenie dawnego kamienio\u0142omu na Zakrz\u00f3wku. Informacja ta pochodzi od osoby zaprzyja\u017anionej z rodzin\u0105 Wa\u0142ach\u00f3w.<\/p>\n<p>Kolejny z moich rozm\u00f3wc\u00f3w trafi\u0142 na inny \u015blad. Zdoby\u0142 dow\u00f3d na to, \u017ce w latach 1947-51 na cmentarz Rakowickim w Krakowie dostarczono z Akademii Medycznej skrzyni\u0119 z ludzkimi szcz\u0105tkami, kt\u00f3re zakopano w nieoznaczonym miejscu pod murem cmentarza. Je\u015bli uda\u0142oby si\u0119 odnale\u017a\u0107 to miejsce i odkopa\u0107 skrzyni\u0119, mo\u017cna by\u0142oby sprawdzi\u0107, korzystaj\u0105c z dost\u0119pnych dzisiaj metod, czy nie ma tam przypadkiem szcz\u0105tk\u00f3w J\u00f3zefa Kurasia. Identyfikacja by\u0142aby mo\u017cliwa poprzez analiz\u0119 kodu DNA i por\u00f3wnanie z kodem syna &#8222;Ognia&#8221;, kt\u00f3ry mieszka i pracuje w Nowym Targu. <\/p>\n<p><font size=\"2\" style=\"font-weight: bold;\"><font size=\"3\" style=\"font-style: italic;\">GRA\u017bYNA STARZAK<\/font>, <a href=\"mailto:gstarzak@dziennik.krakow.pl\">gstarzak@dziennik.krakow.pl<\/a> , tel: 606-28-58-79<br \/><span style=\"font-style: italic;\">Dziennik Polski, Nr 73 (18169), 26.03.2004<\/span><\/p>\n<p>Gdzie pochowano &#8222;Ognia&#8221;? &#8211; <a href=\"http:\/\/www.podziemiezbrojne.pl\/2008\/04\/Gdzie-pochowano-Ognia-czesc-2.html\">2<\/a><a href=\"http:\/\/www.podziemiezbrojne.pl\/2008\/04\/Gdzie-pochowano-Ognia-czesc-2.html\"> &lt;<\/a> <span style=\"text-decoration: underline;\">cz\u0119\u015b\u0107<\/span> <\/font><font size=\"2\" style=\"font-weight: bold;\">&gt; <a href=\"http:\/\/www.podziemiezbrojne.pl\/2008\/05\/Gdzie-pochowano-Ognia-czesc-4-12.html\">4 (1\/2)<\/a><br \/>Gdzie pochowano &quot;Ognia&quot;? &#8211; <a href=\"http:\/\/www.podziemiezbrojne.pl\/2008\/04\/Gdzie-pochowano-Ognia-czesc-1-12.html\">cz\u0119\u015b\u0107 1&gt;<\/a><\/font><font size=\"2\" style=\"font-weight: bold;\"><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/www.podziemiezbrojne.pl\/\">Strona g\u0142\u00f3wna&gt;<\/a><\/font><\/p>\n<div style=\"text-align\n: left;\">\n<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p><font size=\"6\"><span ...\n<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[32],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/734"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=734"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/734\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=734"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=734"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wcagowy.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=734"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}