Nowy projekt muzyczny Fundacji "Pamiętamy" !

PREMIEROWE WYKONANIE REWELACYJNEGO PROGRAMU MUZYCZNEGO
"NAS NAUCZONO. TRZEBA ZAPOMNIEĆ"

POSŁUCHAJ WYBRANYCH UTWORÓW I PRZECZYTAJ GDZIE I KIEDY ODBĘDZIE SIĘ KONCERT.

TAM TRZEBA BYĆ !
Pamiętacie Państwo płytę „Myśmy rebelianci” zespołu „De Press”? Ja pamiętam ją bardzo dobrze, może dlatego, że byłem jej pomysłodawcą. Wiedziałem wówczas, a było to pięć lat temu, że czas najwyższy, aby teksty śpiewane przez Żołnierzy Wyklętych – Żołnierzy Niezłomnych w leśnych obozowiskach zostały rozpowszechnione w formie atrakcyjnej dla współczesnych, przede wszystkim dla ludzi młodych, czyli, przyjmijmy, dla osób poniżej 60 roku życia – wychowanych w estetyce muzycznej rocka. Uznałem, że najlepszym nośnikiem przekazu treści wyśpiewywanych swego czasu przez bohaterów walki o wolność z lat 1944-1954 będzie właśnie muzyka rockowa. Ze swoim pomysłem i zbiorem wyselekcjonowanych wspólnie z Kazimierzem Krajewskim (wybitnym znawcą tematu polskiego podziemia niepodległościowego) tekstów zgłosiłem się do Muzeum Powstania Warszawskiego, które zgodziło się zostać wydawcą płyty a jako wykonawcę piosenek wybrało grupę De Press. W mojej ocenie, był to wybór bardzo dobry. Znana i szanowana kapela punk rockowa poniosła teksty Żołnierzy Wyklętych w świat w sposób przyjemny dla ucha a, co równie ważne, także bardzo skutecznie. Wystarczy zajrzeć do Youtube i sprawdzić jaką popularnością, mierzoną liczbą zarejestrowanych „wejść”, cieszą się takie kawałki, jak „Myśmy rebelianci”, „Marsz oddziału „Zapory”, „Piosenka ludzi bez domu” czy „Patrol”.

Dlaczego o tym wspominam? Dlatego, że tytułowe TO – czyli program muzyczny „Nas nauczono. Trzeba zapomnieć” (fraza wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego „Pokolenie”) – zgodnie z moim zamysłem, znakomicie zrealizowanym przez muzyków zespołu CONTRA MUNDUM grającego ciężkiego, ale bardzo melodyjnego rocka, muzyków fantastycznych brzmieniowo i  rewelacyjnych warsztatowo, z niesamowitym charyzmatycznym wokalistą – Norbertem „Smołą” Smolińskim, jest rozwinięciem tematu podjętego przez De Press na płycie „Myśmy rebelianci”. Przeciwko światu, bo tak należy tłumaczyć nazwę kapeli, wykorzystując teksty m.in. Wyspiańskiego, Słowackiego, Norwida, Baczyńskiego i Gajcego, przeprowadzi publiczność przez istotny fragment dziejów polskiego ducha wolnościowego, opowie o ludziach, którym ojczyzna nie była dana, lecz zadana,  o  pokoleniach naszych przodków, które, poczynając od Konfederacji Barskiej a kończąc na Żołnierzach Wyklętych, stawały w obronie wolności naszej wspólnoty narodowej.

To wydarzenie muzyczne – 12 września 2014 r., godz. 20.45, Gdynia, ul. Świętego Piotra 2, Klub Ucho – będzie jedną z imprez towarzyszących VI edycji festiwalu „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci”, którego twórcą i organizatorem, we współpracy z Miastem Gdynia, jest znany dokumentalista Arkadiusz Gołębiewski. Gorąco zapraszam Państwa na ten koncert (wstęp wolny). A czynię tak, bo program „Nas nauczono. Trzeba zapomnieć” jest po prostu znakomity i koncert zapowiada rewelacyjnie!

Nie mogę i nie chcę zdradzać wszystkiego, ale wiedzcie Państwo, że CONTRA MUNDUM zagra między innymi utwór do tekstu „Zgasły dla nas nadziei promienie” Edmunda Wasilewskiego (pieśń sztyletników z Powstania Styczniowego). Zapraszam do wysłuchania wersji demo zarejestrowanej podczas prób zespołu:

Powinniście Państwo też wiedzieć, że kamieniem węgielnym programu muzycznego „Nas nauczono. Trzeba zapomnieć” jest refleksja profesora Henryka Elzenberga, zanotowana przez niego w sztambuchu pod datą 5 grudnia 1941 roku:

Ale przecież w głębi jakiś stosunek do zdarzeń kształtować się musi (…). Poczucie absolutnej dwutorowości dziejów – dziejów zbrodni i dziejów ducha, idących obok siebie bez najmniejszego wzajemnego oddziaływania, tworzonych przez gatunki ontologicznie bardziej sobie obce niż w zoologii jaszczury i amonity.

Ta myśl nadal zachowuje aktualność.

W programie „Nas nauczono. Trzeba zapomnieć”, na który składa się kilkanaście utworów skomponowanych przez zespół, reprezentanci dziejów zbrodni praktycznie się nie pojawiają, bo i po co. Dla nich pozostaje jedynie pogardliwe zapomnienie. CONTRA MUNDUM chce przypominać i nieść pamięć o tych, którzy swym życiem zapisali karty dziejów ducha. Ale jest w tym programie utwór będący rodzajem specyficznego dialogu pomiędzy jednym z przedstawicieli świata opresji a reprezentantami dziejów ducha. To utwór do tekstu Mieczysława Romanowskiego (zginął w Powstaniu Styczniowym jako partyzant oddziału Marcina Borelowskiego „Lelewela” 24 kwietnia 1863 r. w boju pod Józefowem) „Sztandary Polskie na Kremlu”. Zespół zamierza odśpiewać go razem z publicznością. Rekomenduję rozpoczęcie własnych prób od zaraz; w tym celu proszę dobrze zapoznać się z wersją demo tego utworu zarejestrowaną podczas prób CONTRA MUNDUM:

Najważniejszą ideą  programu „Nas nauczono. Trzeba zapomnieć” jest opowieść o ludziach, którzy znaleźli w sobie moc, aby w obronie wolności zmierzyć się z losem. Jak pisał najwybitniejszy współczesny poeta polski Zbigniew Herbert w eseju „Hamlet na granicy milczenia: los jest nieubłaganą obcą siłą, z którą ani paktować nie można, ani jej skruszyć. Bohaterowie tedy buntują się i walczą. Program „Nas nauczono. Trzeba zapomnieć” w wykonaniu CONTRA MUNDUM jest hołdem dla tych sprawiedliwych naszych przodków, którzy – tu znów przywołam Poetę – nie wygrażali pięściami niebu, ale dorośli do losu. Kied
y się go już dotknie rozumem i sercem, kiedy się go wewnętrznie zaakceptuje, przestaje on być gwałtem, a staje się siłą bohatera
. Jakże  adekwatnie a jednocześnie dramatycznie  napisał  o tym  Krzysztof Kamil Baczyński w wierszu "Pokolenie":

Do palców przymarzły struny
Z cienkiego krzyku roślin.
Tak się dorasta do trumny,
jakeśmy w czasie dorośli

Jednymi z tych, którzy dorośli do losu, w znaczeniu, o którym pisali Baczyński i Herbert, byli żołnierze podległych  majorowi „Łupaszce” oddziałów 5 i 6 Brygady Wileńskiej AK. Spośród ponad 400 partyzantów, którzy przewinęli się przez te formacje w latach 1945-1952, życie w walce komunistami oddało blisko 180 żołnierzy. Pozostała po nich, pośród tych, którym droga jest sprawa krwi przelanej za wolność naszej ojczyzny i prawo człowieka do wolnego życia na ziemi, dobra pamięć. Pozostała też pieśń – śpiewany na melodię „Szarej piechoty” Hymn 5 Brygady Wileńskiej mjra „Łupaszki” (spopularyzowany przez De Press w formie ballady „Wiernie iść"). Został napisany przez żołnierza 1 szwadronu o pseudonimie „Fryc” (Stanisław Łaszkiewicz; ”Fryc” dostał się do niewoli po zwycięskiej dla partyzantów walce z  komunistyczną grupą operacyjną  8 sierpnia 1945 r. pod Sikorami na Podlasiu. Był przesłuchiwany przez „Smiersz”, zaginął bez śladu). W wykonaniu CONTRA MUNDUM Hymn 5 Brygady Wileńskiej zabrzmi następująco (wersja demo, zarejestrowana podczas prób zespołu):

I już naprawdę niczego więcej na temat występu CONTRA MUNDUM nie zdradzę. No, jeszcze tylko, że o oprawę sceniczną koncertu zadba Tomasz Madejski, znakomity polski operator filmowy, autor zdjęć do takich obrazów, jak „Testosteron” czy „Pod mocnym aniołem”, twórca teledysku do utworu De Press „Myśmy rebelianci”.

Mam nadzieję, że teraz już wiecie Państwo, że koncertu CONTRA MUNDUM po prostu trzeba wysłuchać. Zagrają dla Państwa:

  • Norbert „Smoła” Smoliński – śpiew,
  • Adam „Malczas” Malczewski – gitara,
  • Tomasz Zień – organy Hammonda, pianino,
  • Michał Kamiński – gitara basowa,
  • Emil Wernicki – perkusja.


Do zobaczenia 12 września br. w Gdyni.

Grzegorz Wąsowski
adwokat, współkieruje pracami Fundacji "Pamiętamy", zajmującej się przywracaniem pamięci o żołnierzach polskiego podziemia niepodległościowego
z lat 1944-1954

WARTO PRZECZYTAĆ… (77)


Marek A. Koprowski
Żołnierze Wyklęci. Przecież to dziecko bandyty!

Wydawnictwo Replika 2014, ss. 344, oprawa miękka + skrzydełka, fotografie

Ludzie Antoniego Żubryda, „Zapory” Dekutowskiego czy „Warszyca” nie złożyli broni, wciąż stawiając opór komunistom. Wielu – zbyt wielu – przypłaciło to życiem. „Żołnierze wyklęci. Przecież to dziecko bandyty!” to zbiór relacji tych członków Konspiracyjnego Wojska Polskiego, Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość oraz innych podziemnych organizacji, którzy ocaleli; przeżyli i wojnę i wyszli cało z ubeckich więzień czy katowni. Wielu z nich otwarcie mówi, że to, że żyje, zawdzięcza wyłącznie szczęściu.

[…] W sukurs badaniom historycznym powinny iść relacje bohaterów tych wyklętych czasów. Nieubłagany upływ miesięcy i lat może zatrzeć żywe ślady i relacje uczestników owego kolejnego zbrojnego podziemia. Książka Marka Koprowskiego wypełnia lukę w tej materii.

ze wstępu dra Tadeusza Skoczka, Dyrektora Muzeum Niepodległości w Warszawie

O autorze:
Marek A. Koprowski – pisarz, dziennikarz, reporter, od ponad dwudziestu lat zajmujący się problematyką wschodnią i losami Polaków na Wschodzie. Jako wysłannik kilku pism odbył ponad sto dwadzieścia podróży od Brześcia po Sachalin i Kamczatkę, odwiedzając wszystkie kraje na postsowieckim obszarze. Plonem tych wypraw oprócz tysięcy artykułów, jest też kilkanaście książek. Laureat nagrody  "Polcul – Jerzy Boniecki Foundation" za działalność na rzecz utrzymania kultury polskiej na Wschodzie w 2007 roku oraz IV edycji konkursu „Książka Historyczna Roku” o Nagrodę  im. Oskara Haleckiego za książki „Wołyń” Akt I i Akt II.

SPIS TREŚCI:

  • Wstęp
  • Wacław Lamecki, Przecież to dziecko bandyty!
  • Konspiracyjno-Młodzieżowa AK: Wiesław Fijałkowski, Bili nas strasznie
  • Młodzieżowy Ruch Oporu: Ryszard Dreksler, Było nas dwunastu chłopaków
  • Młody Legion: Wiktor Wlazło, Ktoś musiał nas wydać
  • Narodowe Siły Zbrojne: Julian Kilar, Najmłodszy żołnierz Żubryda
  • Polskie Powstańcze Siły Zbrojne: Ryszard Jabłoński, „Pepesza” niejedno ma imię
  • Konspiracyjne Wojsko Polskie: Zdzisław Witalewski: Początek w Szarych Szeregach
  • Konspiracyjne Wojsko Polskie: Józef Stachura, Początki w NSZ
  • Wolność i Niepodległość: Czesław Naleziński, Postanowiłem się ujawnić
  • Konspiracyjne Wojsko Polskie: Stanisław Szefer, Rozbroiliśmy sekretarza
  • Konspiracyjne Wojsko Polskie: Stanisław Sojczyński, Syn generała
  • Konspiracyjne Wojsko Polskie: Wincenty Soliński, W oddziale u „Babinicza”
  • Wolność i Niezawisłość: Wacław Gąsiorowski, Z dywizji do „Zapory”
  • Wolność i Niezawisłość: Mieczysław Tuźnik, Z Pińskich Błot do WiN
  • Wolność i Niezawisłość: Stanisław Pakuła, Złapali siostrę Bieruta

Strona główna>
Prawa autorskie>