WARTO PRZECZYTAĆ… (17)

Mariusz Bechta
"…między Bolszewią a Niemcami". Konspiracja polityczna i wojskowa Polskiego Obozu Narodowego na Podlasiu w latach 1939 – 1952

Oficyna Wydawnicza Rytm, 2009,  s. 648, oprawa twarda.

Kolejny tom serii "Mazowsze i Podlasie w ogniu 1944-1956", realizowanej przez historyków z Oddziału Warszawskiego IPN, poświęcony jest przejściu członków Stronnictwa Narodowego, Obozu Narodowo-Radykalnego "ABC" lub Ruchu Narodowo-Radykalnego "Falanga" w nowe formy organizacyjne (Organizacja Wojskowa Związek Jaszczurczy, Narodowa Organizacja Wojskowa, Narodowe Siły Zbrojne i Narodowe Zjednoczenie Wojskowe), ukształtowane podczas II wojny światowej w warunkach zagrożenia bytu narodowego i utraty niepodległości przez Polskę. Przedstawia ofiarne angażowanie się narodowców w tworzenie lokalnych struktur Polskiego Państwa Podziemnego i ich udział – mimo odmiennych racji politycznych – w akowskiej akcji "Burza" w 1944 roku. Ukazuje walkę tych struktur z okupantem niemieckim i sowieckim oraz z rodzimymi zdrajcami z PPR i GL-AL i ich udział w antykomunistycznym zrywie powstańczym przeciwników sowieckiej dominacji w kraju. Dokumentuje tragiczny epilog podziemia narodowego na Podlasiu, które po wejściu Armii Czerwonej, podzieliło los struktur poakowskich, ponosząc – tak jak i one – na przełomie lat 40. i 50. XX wieku polityczną porażkę.

Książkę można zamówić bezpośrednio w O.W. Rytm, w cenie 53,55 zł. – ZAMÓW KSIĄŻKĘ>

Strona główna>

WARTO PRZECZYTAĆ… (16)

Dopalanie Kresów. Nowogródzki Okręg AK w dokumentach
Wybrał i opracował Kazimierz Krajewski
Oficyna Wydawnicza Rytm, 2009, ss. 592, oprawa twarda.

Książka "Nowogródzki Okręg AK w dokumentach" otwiera nowy cykl wydawniczy Warszawskiego Oddziału IPN zatytułowany "Dopalanie Kresów", poświęcony polskiej działalności niepodległościowej na północno-wschodnich terenach II Rzeczypospolitej. W dalszej kolejności przygotowywane są tomy poświęcone Ziemi Grodzieńskiej (powiaty Grodno i Wołkowysk) oraz województwu wileńskiemu. Szczególne znaczenie mają zamieszczone w niniejszym tomie dokumenty Komendy Okręgu AK Nowogródek, powstałe w latach 1943-1944. Wymieniają one nazwiska blisko dwóch tysięcy kresowych obrońców niepodległości Polski i całości jej granic, przy czym w wielu przypadkach jest to jedyna wzmianka na temat owych ludzi, często znanych tylko z pseudonimu i organizacyjnego przydziału, poległych w walce z okupantem niemieckim lub sowieckim. Dokumenty te są więc jedynym świadectwem istnienia i zarazem swego rodzaju pomnikiem żołnierzy Polski Podziemnej, poległych na "straconych posterunkach" – na Ziemiach Utraconych.

Książkę można zamówić bezpośrednio w O.W. Rytm, w cenie 53,55 zł. – ZAMÓW KSIĄŻKĘ>

Strona główna>

WARTO PRZECZYTAĆ… (15)

Ksawery Jasiak
Działalność partyzancka Konspiracyjnego Wojska Polskiego. Z dziejów II Konspiracji w środkowej Polsce w latach 1945-1955

Wieluń – Opole 2008, ss. 608
Cena: 10,00 zł.

Konspiracyjne Wojsko Polskie – polska organizacja niepodległościowa, wywodząca się ze struktur AK, działająca od marca 1945 r. do listopada 1948 r. głównie na terenie środkowej Polski, ale także w województwach: śląskim, poznańskim i kieleckim. Twórcą i komendantem głównym KWP był kpt. Stanisław Sojczyński ps. "Warszyc".

Książka dr. Ksawerego Jasiaka pt. „Działalność partyzancka Konspiracyjnego Wojska Polskiego. Z dziejów II Konspiracji w środkowej Polsce w latach 1945-1955” powstała w wyniku żmudnych penetracji archiwów IPN, dzięki dostępowi do odtajnionych w ostatnim okresie akt, m.in. Informacji Wojskowej, relacji osób pamiętających tamte dni, zarówno tych będących ofiarami, jak i tych będących katami, dzięki możliwości dotarcia do unikalnych, opatrzonych wiarygodnymi podpisami zdjęć z prywatnych archiwów.
Publikacja została wydana dzięki wsparciu finansowemu gminy Kamieńsk, poparciu Rady Gminy i osobistemu zaangażowaniu burmistrza Grzegorza Turlejskiego.


[kliknij w okładkę aby powiększyć]

Książkę można zamówić (w cenie 10,00 zł.) bezpośrednio w URZĘDZIE MIEJSKIM w KAMIEŃSKU, ul. Wieluńska 50, 97-360 Kamieńsk


tel. +48 (044) 68-17-513   


tel. +48 (044) 68-17-591


tel. +48 (044) 68-17-123


tel. +48 (044) 68-17-559


e-mail: [email protected]



Strona główna>

Wywiad z autorem książki "Król Podbeskidzia" – część 1

Wywiad z Tomaszem Greniuchem, autorem książki „Król Podbeskidzia”. Biografia kpt. Henryka Flame "Bartka", dla pisma internetowego Młodzież Imperium.

M.I. – Dlaczego spośród tak wielu partyzantów polskiego podziemia, związanego z Armią Krajową czy Narodowymi Siłami Zbrojnymi, wybrałeś właśnie kpt. Henryka Flame – „Bartka” – jako centralną postać swojej książki?

T.G. – W maju 2004 roku, jako młodziutki student historii, uczestniczyłem w otwarciu wystawy Żołnierze Wyklęci – antykomunistyczne podziemnie zbrojne po roku 1944 na ziemiach polskich. Przeglądając z zainteresowaniem wystawę, mój wzrok przykuła zwłaszcza postać, młodego przystojnego mężczyzny. Wówczas nie miałem pojęcia kim jest patrząca na mnie ze zdjęcia osoba ale na tyle mnie zaintrygowała i zaciekawiła, że postanowiłem sobie w duchu bliższe zapoznanie się z jej historią.  Naiwna ambicja zaprowadziła mnie do uniwersyteckiej czytelni w nadziei, że tam dowiem się kim jest enigmatyczny dla mnie partyzant Henryk Flame. Po wyjściu z czytelni czułem wielkie rozczarowanie i rozgoryczenie. Poza podstawowymi, wręcz encyklopedycznymi informacjami nic nie było wiadomo na temat dowódcy największego partyzanckiego zgrupowania na Śląsku. Wiedziałem o „Bartku” tyle co inni amatorzy słomianego zapału tym czasem chciałem wiedzieć o nim najwięcej, chciałem o nim wiedzieć wszystko. Moje pragnienie wiedzy i absolutną ciekawość spotęgowało jeszcze na domiar zdjęcie przedstawiające śmierć Flamego. Przerażająca sceneria martwego człowieka w kałuży krwi. Już nie tylko chciałem, ale pragnąłem dotrzeć do mrocznej i strasznej tajemnicy którą skrywało zdjęcie zabójstwa „Bartka”. W końcu biografię Henryka Flame „Bartka” wybrałem na temat pracy magisterskiej i dopiero kolejny promotor zaakceptował ten wybór, skazując mnie już na starcie niemal na porażkę. Tak to się zaczęło.

M.I. – Jak przebiegało zbieranie materiałów do książki? Czy na Podbeskidziu wciąż żywa jest pamięć o „Bartku”?

T.G. – Wszystkie materiały dotyczące Henryka Flame znajdują się na Górnym Śląsku a zwłaszcza w jego górskiej, północnej części, usytuowanej na Śląsku Cieszyńskim. Tam gdzie operowało zgrupowanie „Bartka”, skąd wywodził się on sam i jego żołnierze. Jest to kraina mrocznych, zalesionych gór i równie mrocznych miast i miasteczek rodem z filmów o Frankensteinie zwłaszcza za sprawą swojej secesyjnej, habsburskiej architektury ze strzelistymi wieżyczkami i wciąż posępną pogodą. Jest to wręcz baśniowa kraina, w której głównym bohaterem, niekoronowanym władcą był legendarny „Bartek”, a rycerzami byli leśni żołnierze, podwładni „Króla”. W takiej to scenerii i przeświadczeniu przyszło mi zbierać materiały. Wkroczyłem w złowieszczy świat legend o „Bartku”, w którym białe plamy łączą się z czarnymi historiami, a prawda z komunistyczną propagandą.  Brnąłem w tym świecie do przodu dzięki prawdzie wydobywanej z artykułów, wzmianek w książkach a zwłaszcza dzięki archiwom Instytutu Pamięci Narodowej i rozmowom ze świadkami tamtych tragicznych dni, żołnierzami „Bartka”, jego znajomymi, rówieśnikami, antagonistami i wrogami z UB a także z rodziną. Katowice, Bielsko-Biała, Żywiec, Pszczyna, Cieszyn, Czechowice-Dziedzice, Wisła. Starałem się być wszędzie tam, gdzie „Bartek” zaznaczył swoją obecność. Zacząłem go tropić, podążać śladem „Bartka”, samotnego wilka kąsającego komunistów. Legenda o „Bartku” i jego leśnych żołnierzach jest wciąż żywa i wzbudza skrajne emocje wśród mieszkańców Śląska Cieszyńskiego, czego świadectwem są liczne spotkania dotyczące „Bartka” i wysoka na nich frekwencja, o burzliwych dyskusjach już nawet nie wspomnę.

M.I. – Czy podczas zbierania informacji o „Bartku”, bądź też po wydaniu książki, spotkałeś się z jakimiś wrogimi reakcjami? Z jednej strony „Bartek” mocno dał się we znaki komunistycznym notablom wczesnej „Polski Ludowej”, z drugiej zaś twoja książka przedstawia nie tylko jego blaski, ale i pewne cienie, nie jest bezrefleksyjną hagiografią. Jak zatem zapatrują się na nią przeciwnicy i miłośnicy „podbeskidzkiego króla”?

T.G. – Henryk Flame należał do tego typu ludzi, którzy swoją postawą, stanowczością a nade wszystko charyzmą potrafili związać ze sobą innych ludzi na życie i śmierć nie znosząc przy tym sprzeciwu. Należał do formatu ludzi o silnym i twardym charakterze a przy tym miał brutalne i szorstkie, prawdziwie męskie obejście z innymi. Był urodzonym liderem.  Takich ludzi na przestrzeni wieków było niewielu, ale wszyscy zaznaczyli wyraźnie swoją obecność na kartach historii, będąc wielkimi zwycięzcami bądź wielkimi przegranymi, innego przeznaczenia niestety nie przewiduje dla nich fortuna. Ludzi takich kocha się albo nienawidzi, obojętny stosunek do nich nie istnieje. I ludzi z takim właśnie stosunkiem do „Bartka” spotkałem kompletując materiały na jego temat.
Zacznę od tych pierwszych.
Najbliższa rodzina, sędziwi podkomendni, a także rodziny partyzantów kochają „Bartka”, jest on dla nich uniwersalnym wzorem wszelkich cnót i za wszelką cenę bronią jego wyidealizowanej legendy, legendy Króla Podbeskidzia. Ludzie Ci, w większości doświadczeni przez terror komuny, sprawiają wrażenie nieufnych, zamkniętych w sobie, tak jakby przysięga na wierność Bogu i NSZ składana przed 50 laty nadal ich obowiązywała i skłaniała do milczenia. Na zachodzące zmiany, otwarcie archiwów, powstanie IPN, na niczym nie skrępowane badania historyków, jednym słowem na rodzącą się wolność patrzą nieufnie i bez przekonania, tworząc jak gdyby zamknięty krąg ludzi dotkniętych represjami komunizmu, do których dopuszczają jedynie ludzi sprawdzonych i godnych zaufania. Po wielu miesiącach starań graniczących z namolnością udało mi się dotrzeć do tych ludzi i w pełni poznać prawdę o Henryku Flame. Dziś Ci, którzy oczekiwali ode mnie napisania hagiografii „Bartka”, czują się zapewne zawiedzeni a wręcz oszukani, że w jakimś stopniu odbrązowiłem pomnik „Bartka”, który wznosi się w ich marzeniach i umysłach. Żałują zapewne decyzji dopuszczenia do swych tajemnic młodego, nieznanego im bliżej historyka. Generalnie jednak w kręgach entuzjastów „Bartka” ja sam jak i moja książka zostaliśmy przyjęci z pełnym entuzjazmem i szczerą radością. W końcu po pół wieku kłamstw i oszczerstw, książka „Król Podbeskidzia” dała tym ludziom pocieszenie i nadzieję, że wartości o które walczyli zwyciężyły w wymiarze duchowym. Spotkanie z drugą stroną barykady było dla mnie o wiele mniej przyjemne.

Byli ubecy tworzą całkowicie hermetyczne środowisko, a w ich imieniu wypowiedzieli się już komunistyczni propagandyści z tytułami naukowymi
pokroju Kantyki, dla których „Bartek” był słusznie zabitym bandytą z nazistowskim rodowodem. Nawet w czasie oficjalnych śledztw prowadzonych przez prokuratorów z IPN a dotyczących ubeckiego terroru zasłaniają się utratą pamięci lub po prostu milczą, mając za nic prawo III RP. Ubecy walczący z „Bartkiem”, aktywnie wprowadzający tzw. „Władzę Ludową”, to zatwardziali, starzy komuniści  jeszcze z czasów specjalnych szkoleń w ZSRR i współpracy z NKWD. To ludzie mający rzeczywiście krew na rękach i dziesiątki istnień na sumieniu. Oni nigdy nie czuli skruchy i pokory w obliczu wydobywanej prawdy. Wręcz przeciwnie. Już na etapie zbierania materiałów o „Bartku” docierały do mnie sygnały żebym zostawił ten temat, żebym nie oczerniał ludzi i nie wyciągał niewygodnej przeszłości. Straszono mnie nawet sądem w przypadku gdy zniesławię pewne osoby, faktycznych inspiratorów zabójstwa Henryka Flame (jeśli ktoś nie wie o kim mowa to zapraszam do lektury książki). Ostatecznie, po ukazaniu się książki ich ujadanie umilkło.

Wywiad z autorem książki "Król Podbeskidzia" – część 2>
Strona główna>

Wywiad z autorem książki "Król Podbeskidzia" – część 2

M.I. – Jak doszło do współpracy z Wydawnictwem ANTYK Marka Derewieckiego?

T.G. – Na początku, jeszcze na etapie pracy magisterskiej, o wydaniu książki rozmawiałem z „Rekonkwistą”, która skłonna była wydać moją pozycję, jednak prozaiczny brak funduszy zakończył ją. Dalsze moje poszukiwania wydawnictwa spełzły na niczym. Po prostu  żadne inne wydawnictwo nie chciało wejść ze mną we współpracę i zaryzykować „wypuszczenia” na rynek kontrowersyjnej dla nich książki w dodatku nieznanego im historyka o kontrowersyjnych poglądach. Natomiast życzliwi i pomocni ludzie skontaktowali mnie z wydawnictwem ANTYK, pan Marek okazał się człowiekiem godnym zaufania i wszystkim się zajął, od sponsorów po dystrybucję, a na koniec dodał nawet, że mu się to „opłaca”. Ostatecznie poza wydawnictwem ANTYK, jak wyżej napisałem, nie miałem dużego wyboru wśród chętnych do współpracy wydawnictw.

M.I. – Czy to prawda, że planowane jest drugie, poprawione wydanie „Króla Podbeskidzia”? Czym ma się ono różnić od pierwszego?

T.G. – To prawda, docierały do mnie takie sygnały od wydawcy, zresztą sam jestem gorącym zwolennikiem tego posunięcia.  Po pierwsze mam nadzieję, że nakład jest już na wyczerpaniu (docelowo 5000 egz. do roku 2012), a po drugie po wydaniu książki zgłaszają się do mnie czytelnicy, partyzanci lub ich rodziny, z nowymi rewelacjami, wiadomościami i faktami dotyczącymi „Bartka”,  także w celu skorygowania błędów lub niejasności znajdujących się w pozycji, które w skrajnym przypadku boleśnie dotknęły najbliższych Flamego.
A czym miało by się ono różnić od pierwszego? Przede wszystkim zawarciem, oczywiście po krytycznym skonfrontowaniu z innymi materiałami, tych wszystkich nowych wiadomości i informacji na temat życia „Bartka”, a w pierwszej kolejności zmiany dotyczyłyby zlikwidowania i skorygowania wszelkich pomyłek i niedomówień.

M.I. – Czy sądzisz, że postacią Henryka Flame – lub postaciami innych polskich żołnierzy antykomunistycznych – da się na dłuższą metę zainteresować jakąś część polskiej młodzieży? Czy istnieje jeszcze szansa, by takie osoby stały się powszechnymi wzorcami, czy też przełamanie monopolu płytkiej popkultury na kształtowanie świadomości społeczeństwa jest niemożliwe w obecnych realiach?

T.G. – Oczywiście, że mamy szansę a nawet obowiązek przełamać ten monopol. W końcu, jak sam stwierdziłeś, te wszystkie popkulturki kształtują społeczeństwo a w szczególności  młodych ludzi. Młodzież ucieka dziś w świat fantazji i fikcji. Te wszystkie pokemony, Harry Pottery i wszelkie inne baśniowe i nierealne stwory. Wielki sukces trylogii Tolkiena. Wszystko to świadczy o tym, że młodzież nie potrafiąc znaleźć sobie autorytetów, wzorów do naśladowania, wreszcie idoli i bohaterów w realnym świecie, w realnej historii, ucieka w świat legend i baśni wykreowanych i wygenerowanych przez film czy grę komputerową. Ta cała fascynacja super-bohaterami pokroju Batmana czy Harry Pottera, to tak naprawdę tęsknota za postacią czystą i honorową, a jednocześnie bohaterską i niezłomną. To tęsknota za krystalicznym dobrem tryumfującym nad mrocznym złem. To nie jest tak, że dziś młodzi ludzie, za sprawą płytkich, nijakich i beznamiętnych postaw wtłaczanych nam przez wszelkie media nie tęsknią za postawami konkretnymi i silnymi. Należy jedynie ukierunkować te tęsknoty, przedstawić konkretne postawy w konkretnym życiu, w przeciwnym razie młodzież nadal będzie szukać w świecie fikcji i fantazji. Zespół Lao Che swoją płytą „Powstanie Warszawskie” pokazał że prawdziwymi herosami byli młodzi warszawiacy walczący z okupantem, pokazali, że nasza historia może być też „cool” i odnieśli sukces. Dziś dopiero odkrywana jest prawda i historia tzw. Żołnierzy Wyklętych, ludzi walczących z komunistyczną okupacją po roku 1944. Powstaje dziesiątki publikacji na ten temat, powstała gra karciana pt. Żołnierze Wyklęci, wreszcie stacja TVN we współpracy z Discovery Historia kręci serię fabularyzowanych  filmów pod wspólnym tytułem Żołnierze Wyklęci, a każdy odcinek ma opowiadać o losach konkretnego dowódcy podziemia antykomunistycznego. Czyż wielki kinowy przebój „300” opowiadający o heroicznej walce garstki Spartan z ogromną armią perską to w rzeczywistości nie odbicie losów Żołnierzy Wyklętych? Szwedzki zespół Sabaton odnosi dziś sukcesy na scenie muzycznej opowiadając identyczną historię, fascynując się, że w walce przypadało 40 Niemców na jednego Polaka. Heroizm jest dziś w cenie. W walkach komunistów z partyzantką antykomunistyczną stosunek sił przedstawiał się nierzadko grubo powyżej 40 do 1, a mimo to partyzanci zwyciężali. To jest dopiero heroizm!
 
Zdzisław Broński ps. „Uskok” otoczony w prowizorycznym bunkrze przez 300-osobową obławę MO, UB i KBW, nie widząc szansy ucieczki rozerwał się granatem. 17-sto letnia Danuta Siedzikówna, sanitariuszka z legendarnej V Brygady Wileńskiej, Brygady Śmierci, jak nazywali ją komuniści, równie legendarnego Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” w chwili rozstrzelania krzyknęła „Niech żyje Polska!”,  Hieronim Dekutowski „Zapora” w chwili śmierci, pomimo tego, że miał tylko 30 lat, wyglądał jak starzec z siwymi włosami, wybitymi zębami, połamanymi rękami, nosem i żebrami oraz zerwanymi paznokciami. Jego ostatnie słowa brzmiały: "Przyjdzie wyzwolenie",  czy wreszcie praktycznie nieznany Józef Rauer „Bajan” jeden z bohaterów „Króla Podbeskidzia”, zaledwie 18-letni chłopak, dowódca oddziału partyzanckiego w zgrupowaniu „Bartka”, werbowany przez komunistów w nadziei, że zdradzi swojego dowódcę, nigdy tego nie zrobił. Zginał w płomieniach z całym swoim kilkuosobowym oddziałem (w tym dwie kobiety) w domu podpalonym przez komunistów, osaczony przez siedmiokrotnie liczniejszą obławę MO-UB.
Czy komunistyczni oprawcy, ubecki terror i ich kazamaty nie jawią się jako odwieczne zło? Czy sceneria ciemnych lasów i dzikich gór nie jawi się jako mroczna i gotycka. Czy nareszcie super-herosami, dla których honor jest najważniejszą sprawą nie są wyżej przedstawieni partyzanci? Moim zdaniem fenomen Żołnierzy Wyklętych przyćmiewa wszystkich Wiedźminów, Spartan i innych bajkowych stworków, mogąc ich z powodzeniem zastąpić stając się konkretną alternatywą dla, jak kolega wspomniał, płytkiej popkultury.

M.I. – W którą stronę będą zmierzać dalsze twoje badania h
istoryczne? Czy planujesz kolejne książki lub inne prace naukowe?

T.G. – Szczerze mówiąc zafascynował mnie fenomen Żołnierzy Wyklętych. Wciąż zbieram nowe materiały, fakty i wiadomości na temat życia Henryka Flame w nadziei, że uda się „wypuścić” na rynek kolejne, poprawione wydanie „Króla Podbeskidzia”. Jednocześnie tworzę i koordynuję projekt Żołnierze Wyklętej Armii. Jest to projekt naukowo-badawczy mający na celu biograficzne udokumentowanie wszystkich żołnierzy i współpracowników zgrupowania „Bartka”. W ten sposób, póki co, udokumentowanych mam około 60 nazwisk, w większości są to niestety wiadomości szczątkowe, encyklopedyczne. Wciąż docieram do ludzi, krewnych i rodzin partyzantów, którzy mogą posiadać wiedzę o swoich bliskich walczących w antykomunistycznej partyzantce. Ku mojej radości wielu z nich podejmuje ze mną aktywną współpracę. Wnukowie partyzantów na własną rękę szukają wiadomości, informacji na temat swoich dziadków czy krewnych, inni mnie dopingują. Są dumni że przywracam im pamięć o niezłomnych czynach ich bliskich, czynach które jeszcze do niedawna zbywali wstydliwym milczeniem. Planuję również, by finalną formą prac nad projektem była bogato udokumentowana publikacja w formie albumu, wydana pod identyczną nazwą jaką nosi sam projekt. Poza tym przygotowuję się do rozpoczęcia studiów doktoranckich na KUL-u,  tematem rozprawy końcowej czyniąc monografię zgrupowania „Bartka”.

Więcej na temat kpt. "Bartka" czytaj:
OPERACJA "LAWINA" – UBecka zbrodnia bez precedensu – część 1
OPERACJA "LAWINA" – UBecka zbrodnia bez precedensu – część 2

Linki zewnętrzne:
1. Zgrupowanie "Bartka" w Wiśle
2. Katowicki IPN szuka na Opolszczyźnie śladów ludobójstwa…
3. Gdzie leżą żołnierze "Bartka"
4. Gdzie są szczątki stu żołnierzy NSZ
5. Nie znaleziono szczątków żołnierzy NSZ
6. Artykuł Tomasza Greniucha o śmierci kpt. "Bartka" (Endecja.pl)

Wywiad z autorem książki "Król Podbeskidzia" – część 1>
Strona główna>

WARTO PRZECZYTAĆ… (14)

Wokół legendy „Ognia”. Opór przeciw zniewoleniu: Polska – Małopolska – Podhale 1945 – 1956,
red. Robert Kowalski,
nakładem Polskiego Towarzystwa Historycznego,
Nowy Targ 2008, 531 s.

Książka „Wokół legendy «Ognia». Opór przeciw zniewoleniu: Polska – Małopolska – Podhale 1945-1956” zawiera materiały z ogólnopolskiej konferencji naukowej zorganizowanej w Nowym Targu w dniach 9-11 marca 2007 r. przez Polskie Towarzystwo Historyczne Oddział w Nowym Targu i Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Krakowie.
Poszczególne artykuły zamieszczone w publikacji poświęcone są dziejom polskiego podziemia niepodległościowego w l. 1944 – 1956 ze szczególnym uwzględnieniem Małopolski i Podhala, a więc obszaru działalności Zgrupowania Partyzanckiego „Błyskawica” dowodzonego przez majora Józefa Kurasia „Ognia”. Wydarzenia na Podhalu zostały ukazane w szerszym kontekście zdarzeń mających miejsce na terenie całej Polski, przywołano także postacie innych legendarnych dowódców podziemia walczących z władzą komunistyczną na Mazowszu, Podlasiu czy Lubelszczyźnie.
Do książki dołączona jest płyta DVD z zapisem przebiegu konferencji oraz filmem z rekonstrukcji rozbicia Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Nowym Targu przez oddział „Ognia”, która odbyła się 11 marca 2007 r.


SPIS TREŚCI

WSTĘP

CZĘŚĆ I

Przeciw sowieckiemu najazdowi Polska 1944–1956
Piotr Kołakowski, NKWD na ziemiach polskich – mechanizm zbrodni
Maciej Korkuć, Przetrwać aby walczyć. Niepodległościowe podziemie zbrojne 1945–1947
Bolesław Dereń, Wybory 1947 roku – klęska realistów

CZĘŚĆ II

Legendarni dowódcy partyzantki niepodległościowej
Tomasz Łabuszewski, „Młot”– legenda Podlasia
Sławomir Poleszak, Żołnierze wyklęci Mazowsza i Podlasia – major Jan Tabortowski „Bruzda”, kapitan Zdzisław Broński „Uskok”
Ryszard Śmietanka–Kruszelnicki, Franciszek Jaskulski – Komendant „Zagończyk”
Ewa Kurek, „Zapora” i „Ogień” jako symbol chłopskiego oporu przeciwko komunistycznej władzy

CZĘŚĆ III

Małopolska wobec „czerwonej okupacji”
Tomasz Skrzyński, Ludowcy w Małopolsce 1945–1947
Dariusz Walusiak, Księża niezłomni: ks. Michał Rapacz, ks. Władysław Gurgacz
Piotr Sadowski, Partyzantka niepodległościowa na ziemi myślenickiej w relacjach mieszkańców regionu

CZĘŚĆ IV

Podhale niezłomne 1945–1956
Maciej Korkuć, Ludność Podhala wobec podziemia niepodległościowego 1945–1947
Julian Kwiek, „Ogień” wobec mniejszości narodowych
Robert Rubacha, Ostatnia walka „Ognia” – kto zdradził? Kulisy operacji UB
Dawid Golik, Oddział partyzancki „Wiarusy” – droga przez Ochotnicę…
Tomasz Gołdyn, Likwidacja oddziału „Wiarusy” w aktach UB
Mariusz Mazur, Ogień w świecie propagandy komunistycznej 1945–1955
Marek Kurzeja, Michał Maciaszek, Obozy oddziałów partyzanckich Józefa Kurasia „Orła”, „Ognia” w Gorcach

CZĘŚĆ V

Życie pośmiertne Majora „Ognia”
Adam Błaszczyk, „Król Podhala” – biała legenda antykomunistycznego „Janosika XX wieku”
Krzysztof Strauchmann, Powojenne losy „ogniowców”
Katarzyna Mlekodaj, Pamięć społeczna Józefa Kurasia „Ognia” na Podhalu
Grażyna Starzak, Gdzie są Jego prochy? – relacja z dziennikarskiego śledztwa

ZAPIS Z PRZEBIEGU KONFERENCJI I DYSKUSJI


Wystąpienia z otwarcia konferencji
Robert Kowalski, Janusz Kurtyka, Eugeniusz Zajączkowski, Krzysztof Faber, Anna Paluch, Edward Siarka, Mariusz Jelonek

Obszerne fragmenty dyskusji
Część I: Eugeniusz Konstanty, Dariusz Walusiak, Eugeniusz Konstanty
Część II: Jan Marian Kacwin, Ludomir Molitoris, Maciej Korkuć, Ludomir Molitoris, Franciszek Ludwik Oremus, Jerzy Widejko, Eugeniusz Konstanty, Ewa Kurek, NN Zakopane, Jan Budz
Część III: Krzysztof Wielgus, Jerzy Widejko, Franciszek Ludwik Oremus, Pan Mozdyniewicz, Krzysztof Wielgus, Bolesław Dereń, Robert Rubacha, Henryk Maciej Hołuj

Wykaz skrótów
Indeks geograficzny
Indeks osobowy

Dystrybucja książki:
Polskie Towarzystwo Historyczne Oddział w Nowym Targu
ul. św. Doroty 55
34-400 Nowy Targ
tel. (018)
26 48 260

[email protected]

Strona główna>

TRZEBA PRZECZYTAĆ !!! (13)

Edmund Edward Taraszkiewicz „Żelazny”
TRZY PAMIĘTNIKI


Wstęp, redakcja naukowa i opracowanie dokumentów Andrzej T. Filipek, Bożenna Janocińska,
Warszawa–Lublin 2008, 291 s., cena 30,00 zł.
Seria „Relacje i wspomnienia”, t. 12


Edmund Edward Taraszkiewicz „Żelazny” (1921–1951) był ostatnim dowódcą oddziału partyzanckiego w Obwodzie WiN Włodawa i równocześnie jednym z najdłużej walczących żołnierzy podziemia antykomunistycznego w Polsce. Dowództwo przejął po śmierci swojego brata Leona – „Jastrzębia” (1925–1947), jednego z najwybitniejszych dowódców polowych antykomunistycznej partyzantki, wsławionego wieloma brawurowymi akcjami, m.in. rozbiciem PUBP we Włodawie i uwolnieniem ok. 100 więźniów, oraz uprowadzeniem rodziny Bolesława Bieruta.
"Żelazny" zginął w walce, otoczony przez kilkusetosobową grupę operacyjną UB i KBW w Zbereżu n/Bugiem, 6 października 1951 r. Pozostawił po sobie pamiętniki, zarekwirowane przez UB, w których opisał zbrojny opór antysowiecki od wiosny 1945 r. do października 1949 r. na terenie powiatu włodawskiego, chełmskiego i radzyńskiego. W żywy i ciekawy sposób zrelacjonował w nich udział żołnierzy podziemia niepodległościowego w walce z komunizmem i coraz bardziej postępującą sowietyzację Polski.
Obok pamiętników kpt. Zdzisława Brońskiego ps. "Uskok", ostatniego
dowódcy oddziałów partyzanckich WiN na Lubelszczyźnie i dziennika dowódcy 4. szwadronu 5. Brygady Wileńskiej AK ppor. Henryka Wieliczki ps. „Lufa”, są to jedyne dostępne wspomnienia, pozostawione przez dowódcę oddziału  partyzanckiego niepodległościowego podziemia, który do końca walczył z  bronią w ręku przeciwko komunistom.

KUP "TRZY PAMIĘTNIKI" W KSIĘGARNI POCZYTAJ.PL>

Więcej na temat działalności ppor. Edwarda Taraszkiewicza "Żelaznego" i jego brata por. Leona Taraszkiewicza "Jastrzębia" czytaj w kategorii:
"
JASTRZĄB" i "ŻELAZNY" – OBWÓD WiN WŁODAWA>
Pobierz książkę:
"JASTRZĄB" i "ŻELAZNY" – ostatni partyzanci Polesia Lubelskiego 1945 – 1951
.

Publikacje wydane przez Instytut Pamięci Narodowej (w tym "TRZY PAMIĘTNIKI") można kupić:
  • bezpośrednio w siedzibie Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej lubelskiego Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, ul. Szewska 2, 20-086 Lublin, tel. (0-81) 536-34-67,  e-mail: [email protected]

  • w Centrali IPN

      ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa
      pon.–pt. 8.15–16.15

  • pisząc na adres:

      Gospodarstwo Pomocnicze IPN,
      ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa.
      tel. (0-22) 581-88-72
      fax: (0-22) 581-88-32
      e-mail: [email protected]
      e-mail: [email protected]

  •  z zagranicy:

      Centrala Handlu Zagranicznego ARS POLONA S.A., ul. Obrońców 25,
      03-933 Warszawa
      Tel.: +48 22 509 86 00
      Fax: +48 22 509 86 40,
      e-mail: [email protected]

Strona główna>

WARTO PRZECZYTAĆ… (12)


Waldemar Basak
Rzecz o majorze Antonim Żubrydzie. Samodzielny Batalion Operacyjny Narodowych Sił Zbrojnych kryptonim "Zuch" 1944 – 1947.

Wydanie I, format B5, stron 240, oprawa twarda szyta, 5 zestawień tabelarycznych, 13 ilustracji (w tym 1 tabela, 1 mapa i 11 fotografii, w tym fotografia Jerzego Vaulina, mordercy Antoniego i Janiny Żubrydów, który wskazuje miejsce swej zbrodni), obszerna bibliografia tematu, indeks nazwisk, indeks nazw geograficznych.

Jest to pierwsze tak obszerne opracowanie dziejów jednego z największych oddziałów NSZ na Podkarpaciu. Praca jest znacznym wpisem do dziejów ziem południowo-wschodnich Rzeczpospolitej (w obecnych granicach) dokonanym za sprawą wspomnianego batalionu NSZ oraz jego dowódcy Antoniego Żubryda. Praca Waldemara Basaka pokazuje horror tamtych czasów. Mordy, napady, inwigilacje, donosy, więzienia. [fragment recenzji]

Prof. dr hab. Tadeusz Rawski

Książka do nabycia (35,00 zł.) na aukcji internetowej: ALLEGRO.PL>

Więcej na temat mjr. Antoniego Żubryda czytaj:
Mjr Antoni Żubryd „Zuch” (1918 – 1946) – część 1>
Mjr Antoni Żubryd „Zuch” (1918 – 1946) – część 2>
Grzegorz Motyka – Antoni Żubryd – bieszczadzki "Ogień">
Mirek Kokoszkiewicz – "…lubię zabijać ludzi, ale to lubienie ulega przedawnieniu”>

Strona główna>

WARTO PRZECZYTAĆ… (11)


Mazowsze i Podlasie w ogniu 1944-1956. Powiat Pułtusk w pierwszej dekadzie rządów komunistycznych.
Oficyna Wydawnicza RYTM 2008, s. 808.

Książka "Powiat pułtuski w pierwszej dekadzie rządów komunistycznych" to drugi tom [zobacz tom I] z serii "Mazowsze i Podlasie w ogniu 1944–1956". Ta inicjatywa badawcza, podjęta przez historyków z Oddziału Warszawskiego  Instytutu Pamięci Narodowej, wpisuje się w nurt badań regionalnych, które mają dać pełny obraz instalowania rządów PPR-PZPR w terenie i ich systemowych działań prowadzących do zniewolenia społeczeństwa. Stawia  sobie za zadanie przybliżenie, a w wielu przypadkach całkowite odsłonięcie nieznanych dotąd kart oporu zbrojnego i politycznego podejmowanego przez miejscowych działaczy niepodległościowych. Pragnie także pokazać, że tlący się przez kilka powojennych lat opór wobec rządów komunistycznych możliwy był tylko dzięki wsparciu znacznej części mieszkańców Mazowsza i Podlasia.
Powiat pułtuski stanowi teren charakterystyczny dla obszaru całego północnego Mazowsza. Choć zmieniały się nazwy organizacji podziemnych, ludzie trwali tu w szeregach niepodległościowej konspiracji, wierząc, że wywalczą wolność. Przez kilka lat po zakończeniu II wojny światowej funkcjonował tu stan wojenny, który odcisnął swoje piętno niepoliczonymi dotąd zbrodniami komunistycznymi, tysiącami aresztowanych i represjonowanych oraz setkami zabitych.

Książka do nabycia (53,55 zł.) bezpośrednio u wydawcy: Oficyna Wydawnicza RYTM>

Strona główna>

WARTO PRZECZYTAĆ… (10)


Tomasz Greniuch
Król Podbeskidzia. Biografia kpt. Henryka Flame "Bartka"
Wydawnictwo Marek Derewiecki, 2008

Henryk Flame urodzony w 1918 roku dorastał w pierwszym pokoleniu, które otrzymało od losu dwadzieścia lat wolności. Właśnie te dwadzieścia lat ukształtowało pokolenie, które zapisało się tragicznie na kartach historii Polski. Byli to ludzie świadomi swych obowiązków wobec ojczyzny i narodu. Wychowanie i życie Henryka Flame jest właśnie przykładem tego pokolenia. Pokolenia „Kolumbów”, które całą swoją młodość, najwspanialszy okres w życiu, poświęcili w walce o wolną Polskę. Z chwilą wybuchu II wojny światowej Henryk miał dwadzieścia jeden lat, a gdy zakończył w tragiczny sposób „swoją” wojnę miał lat dwadzieścia dziewięć. Cały ten okres poświęcił walce o niepodległe państwo. On i jemu podobni mieli marzenie, żeby ich dzieci wychowały się w Polsce, w której sami dorastali, dlatego nie złożył broni gdy przyszło sowieckie „wyzwolenie”. On i setki innych wychowanych w Polsce międzywojennej, w lasach, w górach i na łąkach, toczyli bezlitosny bój, gdyż wciąż mieli marzenia, których nie potrafiła zniszczyć komunistyczna rzeczywistość.

Zakończenie to, jest podsumowaniem historii życia nie tylko Henryka Flame, ale każdego z jego podkomendnych. Każdego, bez wyjątku, kto w tamtych tragicznych dniach głośno odważył się wymówić słowo „wolność”. Jest to więc podsumowanie działalności zgrupowania „Bartka” podporządkowanego Narodowym Siłom Zbrojnym – legendarnej armii Polski Podziemnej, w której tysiące chłopców i dziewcząt w swej młodości i entuzjazmie, zapalonych idealizmem i wiarą z bojowym okrzykiem: śmierć wrogom ojczyzny, szli do walki, a tarcze ryngrafów z Matką Boską chroniły ich młode piersi przed wrogą kulą. (…)

(fragment Zakończenia Autora)