63 rocznica rozbicia PUBP w Puławach

Inscenizacja historyczna – odbicie więźniów z PUBP w Puławach, 27 kwietnia 2008 r.

27 kwietnia 2008 r. [niedziela] w Puławach odbędą się obchody upamiętniające 63 rocznicę odbicia więźniów z Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego przez oddziały AK pod dowództwem majora Mariana Bernaciaka ps. „Orlik”.
Uroczystość zorganizowaną przez Związek Strzelecki Oddział Puławy im. 15 Pułku Piechoty „Wilków” rozpocznie o godz. 10 msza św. w kościele garnizonowym pw. Matki Bożej Różańcowej, następnie zostaną złożone wieńce przed tablicą upamiętniającą akcję AK i wygłoszone przemówienia okolicznościowe. O godz. 12:00 przy Al. Królewskiej 3 zostanie zaprezentowana inscenizacja historyczna, przedstawiająca odbicie więźniów z PUBP w Puławach przez oddział „Orlika”. Podstawą scenariusza stały się wspomnienia żyjących uczestników tej akcji. W przedstawieniu udział wezmą: Związek Strzelecki Oddział Puławy im. 15 Pułku Piechoty „Wilków”, Grupa Historyczna Zgrupowanie „Radosław” z Warszawy, Stowarzyszenie Trójmiejska Grupa Rekonstrukcji Historycznych z Gdyni, Przemyskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej X D.O.K oraz lokalne grupy teatralne.
Patronat Honorowy: Marszałek Województwa Lubelskiego Krzysztof Grabczuk. Patronatem prasowym objęła puławskie obchody „Gazeta Polska".

[Kliknij w zdjęcie aby powiększyć]


Major Marian Bernaciak ps. „Orlik” – ur. 17 marca 1917 r. w Zalesiu koło Ryk, zm. 24 czerwca 1946 r. we wsi Więcków-Trojanów, legendarny dowódca oddziału partyzanckiego AK, a następnie Zrzeszenia WiN na Lubelszczyźnie. Był synem Michała Bernaciaka i Marii z domu Bliźniak. W 1937 r. ukończył gimnazjum im. Czartoryskich w Puławach. Następnie odbył roczną obowiązkową służbę wojskową w Szkole Podchorążych Artylerii w Zambrowie, którą zakończył w stopniu plutonowego podchorążego. Dostał przydział mobilizacyjny do 2. Pułku Artylerii Ciężkiej. Pracował w urzędzie pocztowym w Sobolewie w powiecie Garwolin. Zmobilizowany w sierpniu 1939 r., podczas wojny obronnej 1939 r. walczył jako podporucznik rezerwy w 2 pac. Podczas obrony Włodzimierza Wołyńskiego dostał się do niewoli sowieckiej. Kilka tygodni później zbiegł z transportu jenieckiego na terenie ZSRR wiozącego polskich oficerów do obozów i powrócił w rodzinne strony. Prowadził księgarnię w Rykach i niewielką drukarnię w Dęblinie. W 1940 r. zaangażował się w działalność konspiracyjną w ramach ZWZ, a następnie AK. Był szefem Kedywu Podobwodu "A" (Dęblin-Ryki) w Obwodzie AK Puławy. Od jesieni 1943 r., zagrożony aresztowaniem przez Gestapo, był zmuszony ukrywać się. 20 listopada 1943 utworzył grupę lotną, przekształconą w oddział partyzancki, na czele którego stanął. W maju 1944 r. jego oddział otrzymał kryptonim OP I/15. Pułku Piechoty AK "Wilków". Przeprowadził on ponad 20 akcji bojowych przeciwko Niemcom. Dzięki jego postawie podczas akcji Burza w lipcu 1944 r. w Dęblinie uratowano przed zniszczeniem ważne obiekty wojskowe i gospodarcze, uchroniono ludność przed wywózką i znęcaniem się przez wycofujących się żołnierzy niemieckich. 26 lipca 1944 jego oddział zajął samodzielnie Ryki. W sierpniu 1944 r. M. Bernaciak na czele ok. 350 partyzantów podjął marsz w celu pomocy walczącej Warszawie, ale zakończył się on niepowodzeniem. Zagrożony internowaniem przez Sowietów, podjął decyzję o rozwiązaniu oddziału. Przez kilka miesięcy ukrywał się, poszukiwany przez NKWD.

Ryki, 26 lipca 1944 r., na koniu major Marian Bernaciak "Orlik".

W marcu 1945 r. odtworzył swój oddział z osób zagrożonych aresztowaniem. Jesienią 1945 r. został mianowany dowódcą zgrupowania oddziałów WiN w Inspektoracie Rejonowym "Puławy", a następnie zastępcą inspektora puławskiego ds. bezpieczeństwa jako referent bezpieczeństwa. Dowodzone przez niego zgrupowanie partyzanckie, jedno z największych na Lubelszczyźnie (działało na terenie powiatów garwolińskiego, puławskiego, łukowskiego, lubartowskiego, kraśnickiego i kozienickiego), liczące ok. 200 żołnierzy, a na wiosnę 1946 r. – ok. 160, przeprowadziło wiele akcji zbrojnych przeciwko władzom komunistycznym, m.in. 13 kwietnia 1945 w Woli Zadybskiej rozbiło 3 grupy operacyjne KBW, które straciły 4 zabitych i 6 rannych zołnierzy oraz 1 zabitego i 1 rannego funkcjonariusza UB; 30 żołnierzy KBW zostało rozbrojonych.

W kwietniu 1945 r. na terenie Inspektoratu Puławy nasiliły się aresztowania żołnierzy AK. Zwiększyła się też jednak działalność samoobrony przed aresztowaniami i wysyłką do sowieckich łagrów. Działania te koordynował „Orlik”. W połowie kwietnia podjął decyzję o zaatakowaniu siedziby Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Puławach w celu uwolnienia więzionych tam w strasznych warunkach i torturowanych dziesiątków żołnierzy podziemia i członków ich rodzin. Wykonanie tej akcji wyznaczył na 24 kwietnia. W dniu tym oddział stanął w Sachalinie przy Lesie Żyrzyńskim.

Brat mjr. "Orlika", Lucjan Bernaciak ps. "Janusz".

Przygotowanie do akcji i jej przebieg znane są z relacji brata mjr. „Orlika”, Lucjana Bernaciaka „Janusza”:
„Rankiem 24 kwietnia „Orlik” wydał rozkaz dowódcy 1 plutonu, by wysłał na krzyżówkę szos w Żyrzynie 2 patrole 3-osobowe w celu zatrzymania i przyprowadzenia do kwatery oddziału dwóch samochodów z zapasami paliwa, najlepiej firmy Studebacker. Rozkaz został wykonany i w niedługim czasie 2 samochody z rozbrojoną obsługą tj. 2 kierowców i 2 oficerów sowieckich w randze majora i porucznika zostały doprowadzone do oddziału. Cel sprowadzenia samochodów wyjaśnił się dopiero około godz. l4-tej. Na zbiórce oddziału „Orlik” poinformował, że będzie wykonana bardzo poważna akcja i wezmą w niej udział wyłącznie ochotnicy. Na rozkaz „ochotnicy wystąp” wystąpili prawie wszyscy będący na zbiórce. Wtedy „Świt” [por. Zygmunt Kęska] wybrał 36 ludzi i odbył z nimi odprawę. Poinformował, że celem akcji jest zaatakowanie i opanowanie PUBP w Puławach oraz uwolnienie z jego aresztu więźniów. Nie krył również tego, że akcja będzie trudna, gdyż na terenie Puław znajduje się bardzo dużo wojska sowieckiego (w granicach 6 tysięcy). Wybranych ochotników podzielił na 2 grupy: w 1 grupie 16-tu ludzi, w 2 grupie 20-tu. W 1 grupie 10 ubrało się w mundury wojskowe, a 6 w podniszczone ubrania cywilne. Tych 6 miało występować
w roli aresztantów ujętych i transportowanych przez żołnierzy do UB w Puławach. Byli to żołnierze z oddziału „Zagończyka” [mjr. Franciszek Jaskulski]. Grupa ta została ulokowana w pierwszym samochodzie. Pojechał z nią w szoferce przebrany w mundur sowieckiego porucznika „Orlik”. W drugim wozie pojechała cała druga grupa ze „Świtem” i najbieglej mówiącym po rosyjsku kpr. pchor. Stanisławem Szymańskim „Igołką” przebranym w mundur sowieckiego majora. Cała załoga w dwóch samochodach stanowiła umownie grupę operacyjną przeznaczoną do zwalczania partyzantów. Około godz. 15-tej samochody podjechały pod budynek UB. Otwarto klapę i popędzając udających aresztantów sprowadzono ich z samochodu. „Igołka” przebrany za majora zgłosił stojącemu wartownikowi przywiezienie bandytów i wprowadził całą szesnastkę do budynku rozbrajając w tym momencie wartownika. Wszedł również „Orlik”. Pozostali z drugiego samochodu otoczyli budynek, a kilku weszło również do środka. W tym samym czasie stojący na tyłach budynku jeden z kolegów zauważył ubeka, który wyprowadzał na zewnątrz do ubikacji 6 kobiet. Zaatakował go uderzając lufą stena w brzuch, a kobietom kazał uciekać w kierunku lasu. W tym samym czasie na parterze budynku, gdy „Igołka” rozmawiał z komendantem UB, stojący na uboczu oficer NKWD zorientował się, że to podstęp i sięgnął do kabury po pistolet. Szybszy był jednak „Orlik”, który strzałem z colta zabił go. Wtedy nastąpiła wymiana ognia. Szybko opanowano parter i część piętra. Znajdujący się tam ubowcy zabarykadowali się w jednym z pokojów i otworzyli ogień na podwórko. Żołnierze udający konwojowanych bandytów wtargnęli do piwnic budynku i po rozbiciu drzwi uwolnili więźniów. Podczas akcji zginął Marian Sośniak „Żaba”, a Feliks Tymoszuk „Longinus” został śmiertelnie ranny. Widząc to „Orlik” wydał rozkaz zabrania ich do samochodu i wycofania się. Ubezpieczający akcję „Świt” rzucił przez okno granat do pomieszczenia z którego strzelali ubecy i w ten sposób przerwał ostrzał podwórka. Wycofanie musiało być szybkie, ponieważ sowieccy oficerowie ustawili na dachu sąsiedniego budynku ckm i rozpoczęli ostrzeliwanie tylnej ściany siedziby UB. Poprzedzony uwolnionymi więźniami oddział szybko wycofał się w kierunku lasu, biorąc po drodze do niewoli 6 sowieckich oficerów, których jednak potem puszczono wolno. Pościg, który zaraz poszedł za oddziałem „Orlika” został na skraju lasu zatrzymany ogniem naszych rkm-ów. Grupa pościgowa do lasu już nie weszła. Zmasowany ogień z broni maszynowej i sowieckich działek plot. na las omijał wycofujący się oddział. Po dojściu do kwater w Sachalinie, spożyciu posiłku i krótkim odpoczynku zdobytymi samochodami oddział został przerzucony w kierunku Ryk."

Feliks Tymoszuk ps. "Longinus", jeden z dwóch partyzantów, którzy polegli podczas akcji rozbicia PUBP w Puławach.

Podczas tej akcji wykonanej w mieście pełnym sowieckiego wojska uwolniono 107 więźniów, zabito 5 ubeków, 2 milicjantów oraz 1 oficera sowieckiego, a 5 zostało rannych, w tym zastępca szefa puławskiej bezpieki Aleksander Ligęza, jeden z pierwszych członków GL-AL w pow. puławskim.

W tym gmachu (widok od tyłu) mieścił się w Puławach Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego.

1 maja 1945 r. zgrupowanie mjr. "Orlika" zajęło Kock, gdzie rozbroiło milicję i zatrzymało 3 ubeków, rozpędziło na rynku komunistyczny wiec zorganizowany z okazji święta 1 maja i zorganizowało w jego miejsce antykomunistyczny wiec, a w czasie odwrotu z Kocka pod Annówką rozbiło grupę operacyjną UB, w wyniku czego zginęło 12 funkcjonariuszy, a 24 dostało się do niewoli; zostali oni rozbrojeni, rozmundurowani i puszczeni wolno,
24 maja 1945 r. stoczyło wraz z 50-osobowym oddziałem dywersji terenowej Podobwodu B pod komendą ppor. Czesława Szlendaka ps. "Maks" zwycięską bitwę pod Lasem Stockim z 680-osobową grupą operacyjną sił KBW, UB i NKWD, wyposażonych w transportery opancerzone; po całodziennej walce zginęło od 22 do 62 żołnierzy NKWD i 10 funkcjonariuszy MO i UB, w tym kpt. Henryk Deresiewicz, naczelnik Wydziału do Walki z Bandytyzmem WUBP w Lublinie i por. Aleksander Ligęza, zastępca szefa PUBP w Puławach,
15 czerwca zajęło Żelechów, gdzie rozbroiło posterunek MO i zlikwidowało kilku funkcjonariuszy UB,
26 lipca 1945 r. uwolniło z transportu pod Bąkowcem ok. 120 więźniów, w tym wielu żołnierzy podziemia niepodległościowego. Wśród uwolnionych znajdowali się ppłk Antoni Żurowski "Andrzej Bober" – dowódca VI Obwodu Warszawa-Praga Armii Krajowej i ppłk Henryk Krajewski ("Trzaska") – dowódca 30 Poleskiej Dywizji Piechoty w Akcji "Burza".

W latach 1945-1947 plutony podporządkowane M. Bernaciakowi przeprowadziły najwięcej akcji dywersyjnych na Lubelszczyźnie, m.in.:
5 lutego 1946 we wsi Czernic w gminie Kłoczew rozbito grupę operacyjną KBW, która straciła 7 zabitych i kilku rannych, spalono dwa samochody KBW i zniszczono samochód z radiostacją KBW, a samą radiostację zabrano,
10 marca 1946 na szosie Warszawa-Lublin w rejonie Gończyc w pobliżu Garwolina stoczono potyczkę z oddziałem Armii Czerwonej, w której zginęło kilku żołnierzy sowieckich, a pluton stracił 1 zabitego i 1 rannego.
Zgrupowanie jako zwarta formacja działało do lipca 1945 r. Wskutek olbrzymiego nasycenia terenu regularnym wojskiem i siłami bezpieczeństwa, M. Bernaciak zmuszony był do zmiany taktyki. Podzielił swoje zgrupowanie na pojedyncze plutony i drużyny, które były zakonspirowane we wsiach i wspomagane przez terenowe struktury WiN. Umożliwiało to łatwą koncentrację zgrupowania i utrzymywanie stałej gotowości bojowej. Taktyka ta została zmieniona wiosną 1946 r., kiedy zgrupowanie zostało podzielone na dwa pododdziały. Pierwszy pododdział pod dowództwem Wacława Kuchnio ps. "Spokojny" działał na północy Inspektoratu, a drugi pod dowództwem Zygmunta Wilczyńskiego ps. "Żuk" – na południu. Źródłem dużych sukcesów M. Bernaciaka była jego umiejętność dowodzenia i częsta zmiana taktyki walki z wielokrotnie przeważającymi siłami wojskowymi i formacji bezpieczeństwa.
Do walki ze zgrupowaniem M. Bernaciaka władze zmobilizowały ogromne siły podzielone na grupy operacyjne, liczące łącznie kilkanaście tysięcy żołnierzy LWP, KBW oraz funkcjonariuszy MO i UB. Aresztowani zostali rodzice M. Bernaciaka oraz jego brat Lucjan, b. żołnierz AK.

Major Marian Bernaciak „Orlik” zginął 24 czerwca 1946 roku. Wraz z żołnierzami ochrony osobistej wracał z odprawy dowództwa Inspektoratu WiN Puławy do swojego zgrupowania stacjonującego koło wsi Hordzieżka w powiecie łukowskim. 20 kilometrów przed celem grupa zatrzymała się na skraju wsi Piotrówek, aby podkuć konia u kowala Jana Pyrki. O podejrzanych gościach sołtys Jan Maraszek, za pośrednictwem syna kowala, powiadomił posterunek MO w pobliskim Trojanowie i oddział żołnierzy z 1. DP w Więckowie, którzy patrolowali teren przed zbliżającym się referendum. Zorganizowano zasadzkę. Jedna grupa wkroczyła do wsi, a druga zablokowała przewidywaną drogę ucieczki do pobliskiego lasu.
Partyzanci podjęli próbę przebicia się z okrążenia, ale tylko dwóm udało się wyrwać z kotła. Dwóch wpadło w ręce UB, natomiast „Orlik” wraz z N.N. „Ogarkiem” polegli.

Pomnik stojący przed budynkiem byłego PUBP w Puławach, poświęcony zamordowanym w tej katowni żołnierzom AK-WiN.

Strona główna>

57 rocznica śmierci "Roja"

57 rocznica śmierci st. sierż. Mieczysława Dziemieszkiewicza ps. "Rój"

13 kwietnia 2008 r. minęło 57 lat od śmierci st. sierż. Mieczysława Dziemieszkiewicza ps. "Rój", dowódcy jednego z najdłużej walczących z komunistami na Mazowszu oddziałów Narodowego Zjednoczenia Wojskowego.

St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz ps. "Rój" na czele oddziału.

W wyniku donosu, 13 kwietnia 1951 r. „Rój”, który przebywał wówczas wraz z Bronisławem Gniazdowskim „Mazurem” w gospodarstwie Burkackich we wsi Szyszki (gm. Kozłowo, pow. pułtuski) został otoczony przez 270 żołnierzy z I Brygady KBW i nieustaloną liczbę funkcjonariuszy UBP i MO. Gospodarstwo zostało otoczone potrójnym pierścieniem tyraliery. Akcję grupy operacyjnej wspierał samolot zrzucający flary oświetlające teren. Po kilku godzinach od rozpoczęcia akcji obaj wyszli z ukrycia i podjęli próbę przedarcia się przez kordon przeciwnika. Padli w krzyżowym ogniu broni maszynowej.

Bronisław Gniazdowski "Mazur" i Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój", polegli 13 IV 1951 r. w kolonii Szyszki – zdjęcie wykonane przez UB.

Z raportu dowództwa I Brygady KBW z likwidacji st. sierż. Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja” i st. strz. Bronisława Gniazdowskiego „Mazura” w dn. 13 kwietnia 1951 r., wnioskować można, że jeden z partyzantów, ciężko ranny, w momencie zbliżania się do niego grupy operacyjnej popełnił samobójstwo.

Upozowane przez funkcjonariuszy UBP zdjęcie Mieczysława Dziemieszkiewicza "Roja" z elementami umundurowania, którego nigdy nie używał (beret z milicyjnym orzełkiem i trupią główką, trupia główka na kołnierzu bluzy).

St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój" należał do najwybitniejszych, najbardziej energicznych i zdeterminowanych dowódców polowych XVI Okręgu Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Cieszył się poparciem ludności, dzięki któremu mógł tak długo działać i utrudniać komunistom utrwalanie swej władzy. Poległ w walce o wolną i niepodległą Polskę.

GLORIA VICTIS !!!

Więcej na temat st. sierż. "Roja" czytaj:
St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz ps. „Rój" i XVI Okręg Narodowego Zjednoczenia Wojskowego>

Strona główna>

WYKŁAD NA UMCS W LUBLINIE

Koło Naukowe Historii Wojskowości Uniwersytetu Marii Curie – Skłodowskiej
w Lublinie
zaprasza:

na referat TOMASZA GUZIAKA pt.:

Konspiracja AK-WiN na Lubelszczyźnie w latach 1946-51:
Najważniejsze akcje zbrojne oddziałów Leona Taraszkiewicza "Jastrzębia" i Edwarda Taraszkiewicza "Żelaznego"

Dodatkowo w trakcie spotkania zostanie zaprezentowany
film pt.:

Z archiwum IPN – "Żelazny"

Spotkanie odbędzie się w czwartek 17 kwietnia 2008 r.
na UMCS w Lublinie, w sali nr 301
(budynek Nowej Humanistyki)

godzina 18:00

Kliknij w miniaturę zdjęcia

Rozkaz – uwolnić więźniów UB

KONFLIKTY, BITWY, WOJNY
"Żołnierze Wyklęci":
"Rozkaz – uwolnić więźniów UB"

W najbliższą środę 9 kwietnia 2008 r. w TVP HISTORIA, o godz. 20:00 zostanie wyemitowany kolejny (4) odcinek programu z cyklu KONFLIKTY, BITWY, WOJNY – "Żołnierze Wyklęci", pt. "Rozkaz – uwolnić więźniów UB", w którym autorzy – Prezes Fundacji "Pamiętamy", Pan Grzegorz Wąsowski, dr Kazimierz Krajewski i dr Tomasz Łabuszewski – opowiedzą o rozbiciu więzień w Kielcach i Radomiu w 1945 r., dalszych losach autorów tych akcji: kpt. Antoniego Hedy ps. "Szary" i por. Stefana Bembińskiego ps. "Harnaś", a także o dalszej walce przeciwko komunistom żołnierzy Związku Zbrojnej Konspiracji, m.in. Tadeusza Zielińskiego "Igły", Marcina Sadowskiego "Dzidy" i Włodzimierza Kozłowskiego "Oriona".

POWTÓRKI PROGRAMU:
Czwartek, 10 kwietnia 2008 r., godz. 21:30
Wtorek, 15 kwietnia 2008 r., godz. 17:30

Rozbicie więzienia w Kielcach

W nocy z 4 na 5 sierpnia 1945r. oddziały Armii Krajowej pod dowództwem jednego z najsłynniejszych dowódców Polskiego Podziemia kpt. Antonieg Hedy „Szarego" przeprowadziły akcję rozbicia więzienia w Kielcach. Mobilizacja do akcji objęła żołnierzy z dawnego 3. pp leg. AK i 72. pp AK (m.in. pododdziały por. Stefana Bębińskiego "Harnasia", ppor. Henryka Podkowińskiego "Ostrolota", por. Henryka Wojciechowskiego "Sęka", ppor. Zygmunta Barkowskiego "Zygmunta", ppor. Wacława Borowca "Niegolewskiego"). Dla zabezpieczenia kwatermistrzowskiego dokonano dwóch ekspropriacji w bankach w Warszawie i w Łodzi. Ostatecznie w nocy z 4 na 5 sierpnia 1945 r. kpt. Antoni Heda przeprowadził na czele zgrupowania w sile 180-200 żołnierzy operację opanowania i rozbicia więzienia. Aby dostać się do środka budynku, trotylem wysadzono bramę, a potem drzwi w celach. Uwolnionych zostało kilkuset więźniów, którym groziło wywiezienie w głąb Związku Radzieckiego. Wśród nich był płk Antoni Żółkiewski „Lin", dowódca 2 Dywizji Piechoty AK. Od strony propagandowej była to jedna z najbardziej okazałych akcji "żołnierzy wyklętych" w latach 1944-1956. Akcja była ukoronowaniem zdolności dowódczych i organizacyjnych "Szarego".

Śp. Gen. Antoni Heda "Szary" pod tablicą upamiętniającą rozbicie kieleckiego więzienia UB; obecnie mieści się tu Muzeum, ul. Zamkowa; 7 sierpnia 2005 r.
Poniżej tablica pamiątkowa na byłym więzieniu w Kielcach.


Wrzesień 1945, Lasy Skaryszewskie. Por. Stefan Bembiński "Harnaś" przed akcją rozbicia więzienia w Radomiu.
Por. "Harnaś", od 1939 w ZWZ-AK. Od początku 1944 dowódca oddz. partyzanckiego, operującego na terenie ziemi radomskiej. Podczas akcji "Burza" dowodził 9. kompanią III/72. pp AK. W styczniu 1945 aresztowany przez UB w Myślenicach, nie rozpoznany, szybko wyszedł na wolność. Powrócił na ziemię radomską, gdzie stanął na czele 80-osobowego oddz. partyzanckiego samoobrony AK. W sierpniu 1945 jego oddział uczestniczył w akacji rozbicia więzienia w Kielcach – uwolniono kilkuset więźniów. 9 września 1945 dowodził akcją rozbicia więzienia w Radomiu – uwolniono ok. 200 więźniów. Pod koniec września 1945 aresztowany przez UB, skazany na karę śmierci, zamienioną na dożywocie, następnie na 10 lat więzienia. Wyszedł na wolność w 1952 r.

Rozbicie więzienia w Radomiu

Latem 1945 r. zbrojne poakowskie podziemie postanowiło rozbić dwie ubeckie katownie: w Kielcach i Radomiu. Kielecka akcja, którą dowodził Antoni Heda "Szary", była już wielokrotnie opisywana. Mniej znane jest brawurowe uderzenie na Radom. 9 września 1945 r. oddziały pod dowództwem Stefana Bembińskiego "Harnasia" na pół godziny opanowały miasto, zdobyły więzienie i uwolniły aresztowanych, w większości swoich organizacyjnych kolegów.

Stefan Bembiński "Harnaś" w wydanych w 1996 r. wspomnieniach "Te pokolenia z bohaterstwa znane" pisał, że latem 1945 r. w radomskim więzieniu "wczesnym rankiem wykonywano codziennie wyroki śmierci. (…) Kat, Wacław Ziółek, występujący przy wykonywaniu tej czynności w polskim mundurze porucznika, zjawiał się w więzieniu po południu. (…) Kazał oddziałowemu otwierać cele ze skazańcami i z korytarza przyglądał się im. Taksował każdego. Był dobrym rzemieślnikiem. Za każdy wyczyn otrzymywał 600 do 700 ówczesnych zł. Potem wychodził na zewnętrzne podwórko, sprawdzał, czy na drodze przemarszu ze skazanym nie ma zanieczyszczeń, kamieni, kawałków żelaza czy drewna. Z kolei kierował się do garażu. Sprawdzał, czy pętla dobrze się zaciska, czy urządzenie uruchamiające zapadnię działa cicho i sprawnie. Potem wychodził z więzienia i zjawiał się rano".

Przebywający na wolności żołnierze antykomunistycznego podziemia długo się nie zastanawiali – postanowili odbić swoich kolegów z rąk ubowskich oprawców… – więcej czytaj w artykule Tadeusza M. Płużańskiego "Udana akcja zbrojna oddziału Stefana Bembińskiego "Harnasia" 9 września 1945 r." na stronie Antysocjalistycznego Mazowsza>

Strona główna>

Kpt. "Młot" w TVP HISTORIA

KONFLIKTY, BITWY, WOJNY
"Żołnierze Wyklęci":
"Kapitan "Młot", bohater Podlasia"

W najbliższą środę 26 marca 2008 r. w TVP HISTORIA, o godz. 20:00 zostanie wyemitowany kolejny (3) program z cyklu KONFLIKTY, BITWY, WOJNY – "Żołnierze Wyklęci", pt. "Kapitan "Młot", bohater Podlasia", poświęcony legendarnemu dowódcy 6 Brygady Wileńskiej, kpt. Władysławowi Łukasiukowi ps. "Młot". Tak jak poprzednio, program będzie prowadzony przez Prezesa Fundacji "Pamiętamy", Pana Grzegorza Wąsowskiego, a w roli ekspertów wystąpią historycy: dr Kazimierz Krajewski i dr Tomasz Łabuszewski.

POWTÓRKI PROGRAMU:
Czwartek, 27 marca 2008 r., godz. 22:30
Wtorek, 01 kwietnia 2008 r., godz. 17:30


Kpt. Władysław Łukasiuk ps. "Młot" – (ur. 16 lutego 1906 – zm. 27 czerwca 1949) Kapitan WP/AK. Legendarny partyzant antykomunistyczny ziemi Podlaskiej. Urodził się we wsi Tokary, w rodzinie chłopskiej. Ukończył szkołę powszechną i gimnazjum. Od 1929 roku w wojsku. Wykształcenie, dobra kondycja oraz predyspozycje sprawiły, że szybko awansował na plutonowego. Niestety jego karierę przerwał tragiczny wypadek. Łukasiuk podczas terningu ujeżdżania konia, spadł z niego i doznał poważnych obrażeń lewej nogi. Efektem tego wypadku było to, że młodemu plutonowemu lewa noga na zawsze pozostała sztywna. Po zawarciu małżeństwa z Jadwigą Oksiutówną osiadł w Mężeninie nad Bugiem. Miał z nią troje dzieci. Do wybuchu wojny pełnił funkcję zastępcy wójta gminy Sarnaki. Istnieje przypuszczenie, że w tym czasie rozpracowywał dla polskiego wywiadu środowiska komunistyczne i masońskie (Rozpracowywał między innymi Wandę Wasilewską).

W wojnie obronnej nie brał udziału. Aktywnie za to współpracował z ZWZ/AK. Dowodził drużyną konspiracyjną wchodzącą w skład 8 kompanii, IX Ośrodka Sarnaki-Górki Obwodu AK Siedlce. Brał aktywny udział w osławionej akcji "V". Po wkroczeniu Sowietów, podjął próbę stawiania oporu nowemu wrogowi. Zimą 1944 plut."Młot" nawiązał kontakt z Obwodem Bielsk Podlaski, należącym do Białostockiego Okręgu AK. Władysław Łukasiuk powiększył w styczniu 1945, swój oddział z kilku do kilkudziesięciu ludzi. Pierwszą potyczkę z sowietami zakończoną rozbiciem grupy operacyjnej NKWD, stoczył 18.03.1945 na drodze z Mężenina do Figał. Wkrótce jego oddział połączył się z dużo większym oddziałem AK/AKO ppor. Teodora Śmiałowskiego "Szumnego", gdzie Łukasiuk objął funkcję dowódcy 1 plutonu. Pluton ten wyróżnił się bojowością na tle innych oddziałów jednostki. W czasie służby w oddziałe "Młot" zdał kurs Szkoły Podchorążych Rezerwy. W sierpniu 1945 pchor. Łukasiuk został awansowany na podporucznika. Kolejne awanse to; Porucznik(X 1946) i Kapitan(11 XI 1947).

Po śmierci "Szumnego" 1.08.1945 roku oddział rozwiązano. Pluton ppor. Łukasiuka nie chcąc składać broni dołączył do 5 Wileńskiej Brygady AK. Stoczył w jej szeregach kilka potyczek (pod Sikorami, Zalesiem i w Miodusach Pokrzywnych). Po demobilizacji Brygady stworzył w polu, wraz z ppor. Lucjanem Minkiewiczem "Wiktorem" oddział kadrowy. Oddział ten od lutego 1946 roku, przeszedł pod rozkazy mjr Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki" i otrzymał nazwę 6 Brygady Wileńskiej. Wkrótce Brygada ta przeszła z rejonu lewobrzeżnego rzeki Bug w rejony północne powiatu Sokołów Podlaski. 18 X 1946 porucznik "Młot" został mianowany dowódcą 6 Brygady Wieleńskiej. Przez 3 lata dowodził nią, potrafiąc utrzymać się w terenie, nawet w najtrudniejszych sytuacjach.

Był człowiekiem solidnym, odpowiedzialnym, mającym świetny instynkt partyzancki. Wyróżniał go na tle innych dowódców, bardzo silny charakter. Osobiście był bardzo odważny. Pomimo kalectwa zawsze maszerował w pierwszym szeregu, razem ze swoim oddziałem. Starsi mieszkańcy Podlasia pamiętają, że poruszanie sprawiało mu duże kłopoty. Musiał podpierać się swoim osobistym karabinem SWT (samozariatką).

W ciągu kilku lat stał się ze zwykłego dowódcy plutonu, prawdziwą legendą Podlasia. Lubił go i liczył się z nim sam mjr "Łupaszka". Cechowała go dbałość o ludność cywilną (zwalczanie bandytyzmu i złodziejstwa). Kapitan Władysław łukasiuk "Młot" zginął na kolonii wsi Czaje Wólka, zastrzelony przez swojego podkomendnego Czesława Dybowskiego "Rejtana" w wyniku nieporozumienia.

11 listopada 2007 Prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie Władysława Łukasiuka Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.

Strona główna>

59 rocznica śmierci ppor. "Lufy"

14 marca 1949 r. na Zamku w Lublinie został zamordowany przez komunistów ppor. cz.w. Henryk Wieliczko ps. "Lufa", dowódca 4 szwadronu 5 Brygady Wileńskiej AK.


Ppor. cz.w. Henryk Wieliczko "Lufa".

GLORIA VICTIS !!!

Henryk Wieliczko ps. „Lufa” – (1926-1949), nazwisko konspiracyjne Henryk Myszkowski, ppor. czasu wojny, żołnierz 5 i 6 Brygady Wileńskiej AK.

Urodził się 18 sierpnia 1926 roku w Wilnie, syn Bolesława i Jadwigi z domu Grochowskiej. Od czerwca 1943 roku żołnierz AK w Obwodzie Postawskim, od września 1943 roku żołnierz oddziału kpt. Wincentego Mroczkowskiewgo „Zapory”, stanowiącego pozostałość rozbitego przez partyzantkę sowiecką oddziału por. Antoniego Burzyńskiego „Kmicica”, następnie w 1 i 2 plutonie dowodzonym przez Mieczysława Kitkiewicza „Kitka” w 1 kompanii szturmowej 5 Brygady Wileńskiej AK. Uczestnik bitwy z Niemcami 31 stycznia 1944 pod Worzianami oraz bitwy z partyzantką sowiecką 2 lutego 1944 roku pod Radziuszami.

Ppor. cz.w. "Lufa".

Po rozwiązaniu 5 Brygady 23 lipca 1944 pod Porzeczem na Grodzieńszczyźnie znalazł się w grupie ppor. „Kitka” przedzierającej się do Puszczy Augustowskiej. Po rozbrojeniu przez sowietów został skierowany do 6 zapasowego baonu II Armii LWP w Dojlidach Górnych k. Białegostoku, skąd w październiku 1944 roku zdezerterował, dołączając do razem z por. Lechem Beynarem „Nowiną” i kpr Zdzisławem Badochą „Żelaznym” do oddziału mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, znajdującego się w obwodzie Bielsk Podlaski. Od kwietnia 1945 roku początkowo dowódca drużyny, a następnie dowódca 4 szwadronu w odtwarzanej na Białostocczyźnie 5 Brygadzie Wileńskiej. Po jej rozwiązaniu 7 września 1945 roku do grudnia 1945 był bez przydziału, następnie należał do patrolu dywersyjnego brygady odtwarzanej na Pomorzu Gdańskim. Od stycznia 1946 roku dowódca zespołu dywersyjnego Brygady, m.in. organizator i wykonawca akcji ekspropriacyjnej na wagon pocztowy pod Białogardem 11 stycznia 1946 roku w wyniku której skonfiskowano ponad 100 tys. zł. W marcu 1946 roku organizator przerzutu żołnierzy Brygady z Białostocczyzny na Pomorze. Dowódca pierwszego patrolu leśnego brygady w Borach Tucholskich. Od połowy kwietnia 1946 roku zastępca dowódcy oddziału kadrowego w odtwarzanej na Pomorzu Brygadzie, od początku maja 1946 r dowódca 4 kadrowego szwadronu Brygady.

Ppor. cz.w. Henryk Wieliczko "Lufa".

Razem z kilkunastoma partyzantami od maja 1946 do marca 1947 operował na rozległym obszarze Borów Tucholskich, Warmii i Mazur oraz Białostocczyzny, rozbroił kilkanaście posterunków MO, stoczył wiele udanych potyczek z grupami operacyjnymi UB, KBW i MO, zlikwidował kilkunastu agentów i pracowników UB. Od 10 sierpnia 1946 roku ochraniał „Łupaszkę” w trakcie jego powrotu na Białostocczyznę,. Po nieudanej próbie skontaktowania się z dwoma pozostałymi szwadronami, operującymi cały czas w Borach Tucholskich, w listopadzie 1946 roku dołączył do działającej na Podlasiu 6 Brygady Wileńskiej. Po demobilizacji 4 szwadronu pozostawał bez przydziału w 3 i 2 szwadronie. Urlopowany okresowo z powodu śmiertelnej choroby ojca w czerwcu 1948 roku. Aresztowany podczas drogi powrotnej do oddziału na stacji kolejowej Siedlce 23 czerwca 1948, w wyniku denuncjacji agenta UB Henryka Karpińskiego „Węgorza”. Został postrzelony w trakcie próby ucieczki. Skazany przez WSR w Lublinie w trybie doraźnym 24 lutego 1949 roku na karę śmierci, rozstrzelany 14 marca 1949 na zamku w Lublinie. Odznaczony 15 sierpnia 1945 Krzyżem Walecznych, w uzasadnieniu napisano: „W każdej akcji świeci przykładem odwagi i bohaterstwa żołnierzom”.

Kadra 5 Brygady Wileńskiej AK. Od lewej: Wachm. Jerzy Lejkowski "Szpagat", ppor. cz.w. Zdzisław Badocha "Żelazny" – d-ca 5 szwadronu (+ 28 VI 1946), ppor. cz.w.Henryk Wieliczko "Lufa" – d-ca 4 szwadronu (+ 14 III 1949), ppor. cz.w. Leon Smoleński "Zeus" – d-ca 3 szwadronu.

Więcej na temat ppor. cz.w. Henryka Wieliczko ps. Lufa" czytaj w kategorii:
BRYGADY "ŁUPASZKI" i "MŁOTA">

Strona główna>

59 rocznica śmierci mjr. "Zapory"

7 marca 2008 r. mija 59 lat od śmierci majora cc Hieronima Dekutowskiego "Zapory".


Mjr cc Hieronim Dekutowski ps. "Zapora"

Mjr. "Zapora", cichociemny, legendarny dowódca oddziałów partyzanckich Lubelszczyzny, został skazany na karę śmierci przez WSG w Warszawie i rozstrzelany w więzieniu MBP na warszawskim Mokotowie 7 marca 1949 r. wraz z grupą sześciu podkomendnych.
59 lat temu śmierć z rąk UB ponieśli:

Mjr cc Hieronim Dekutowski "Zapora" (ur. 1918) – cichociemny, komendant oddziałów leśnych Inspektoratu DSZ-WiN Lublin, a następnie dowódca zgrupowania partyzanckiego liczącego w szczytowym okresie ponad 300 ludzi;


Kpt. Stanisław Łukasik "Ryś" (ur. 1918) – dowódca oddziału w zgrupowaniu "Zapory";


Ppor. Roman Groński "Zbik" (ur. 1926) – dowódca oddziału żandarmerii zgrupowania;

Por. Jerzy Miatkowski "Zawada" (ur. 1923) – żołnierz zgrupowania, a następnie adiutant "Zapory";

Por. Tadeusz Pelak "Junak" (ur. 1922) – żołnierz "Zapory", członek siatki terenowej WiN;

Por. Edmund Tudruj "Mundek" (ur. 1923) – żołnierz oddziału "Rysia" w 1944 r. wywieziony do ZSRR, od 1946 r. ponownie w jego oddziale;

Por. Arkadiusz Wasilewski "Biały" (ur. 1925) – żołnierz zgrupowania, adiutant "Zapory".

Podczas niejawnej rozprawy 3 listopada 1948 r. w Wojskowym Sądzie Rejonowym w Warszawie, zasiadło ich siedmiu, oraz ich polityczny przełożony Władysław Siła-Nowicki. Oskarżeni dla ich poniżenia przebrani byli w mundury Wehrmachtu. W ostatnim słowie mjr "Zapora" nie prosił o najniższy wymiar kary, ale z godnością oświadczył, że decyzję pozostawia sądowi. 15 listopada 1948 r. skład orzekający pod przewodnictwem sędziego Józefa Badeckiego, który wcześniej skazał na śmierć m.in. rtm. Witolda Pileckiego, skazał go na 7-krotną karę śmierci, pozostali otrzymali podobne wyroki. Prośby o łaskę napisane do Prezydenta Bolesława Bieruta przez matkę i najstarszą siostrę Zofię Śliwę (czyniła też próby wydostania brata drogą dyplomatyczną poprzez Prezydenta Republiki Francuskiej; od końca lat 20. mieszkała we Francji i była odznaczona Legią Honorową za udział we francuskim ruchu oporu) zostały jednak odrzucone. "Zapora" wraz z podwładnymi trafił do celi dla "kaesowców", gdzie siedziało wówczas ponad 100 osób. Na przełomie stycznia i lutego 1949 r. podjęli oni próbę ucieczki – postanowili wywiercić dziurę w suficie i przez strych dostać się na dach jednopiętrowych zabudowań gospodarczych, a stamtąd zjechać na powiązanych prześcieradłach i zeskoczyć na chodnik przy ulicy Rakowieckiej. Kiedy do zrealizowania planu zostało ledwie kilkanaście dni, jeden z więźniów kryminalnych uznał, że akcja jest zbyt ryzykowna i wsypał uciekinierów, licząc na złagodzenie wyroku. Hieronim Dekutowski i Władysław Siła-Nowicki trafili na kilka dni do karceru, gdzie siedzieli nago, skuci w kajdany. 7 marca 1949 r. wykonano na nim karę śmierci; stracono też 6 jego podkomendnych. W chwili śmierci, pomimo tego, że miał tylko 30 lat, wyglądał jak starzec z siwymi włosami, wybitymi zębami, połamanymi rękami, nosem i żebrami oraz zerwanymi paznokciami. Do dziś nie są znane miejsca pochówku "Zapory" i jego ludzi.

GLORIA VICTIS !!!


POST MORTEM…

Przedwczoraj, 5 marca 2008 r., Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński wręczył Ordery Odrodzenia Polski, nadane 15 listopada 2007 r. wybitnemu dowódcy mjr. Hieronimowi Dekutowskiemu „Zaporze” i jego sześciu podkomendnym – żołnierzom Zgrupowania oddziałów AK-WiN. Uroczystość odbyła się w związku z 59. rocznicą wykonania wyroku śmierci na siedmiu „Żołnierzach Wyklętych”.

Za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej odznaczeni zostali pośmiertnie:

Mjr Hieronim Dekutowski „Zapora”
Kpt. Stanisław Łukasik „Ryś”
Ppor. Roman Groński „Żbik”
Por. Edmund Tudruj „Mundek”
Por. Jerzy Miatkowski „Zawada”
Por. Tadeusz Pelak „Junak”
Por. Arkadiusz Wasilewski „Biały”

Podczas uroczystości, za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, odznaczony został pośmiertnie również inny zasłużony żołnierz ze Zgrupowania mjr. „Zapory”, ostatni dowódca oddziałów partyzanckich Okręgu Lubelskiego WiN;

KRZYŻEM KOMANDORSKIM Z GWIAZDĄ ORDERU ODRODZENIA POLSKI
pośmiertnie:

Kpt. Zdzisław Broński „Uskok”

W uroczystości wzięli udział m. in. Poseł ziemi lubelskiej Elżbieta Kruk, Zastępca Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Ciechanowski, Wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej Maria Dmochowska, Prezes Środowiska żołnierzy AK i WiN „Zaporczyków” Adam Broński (syn kpt. "Uskoka") oraz nauczyciele i uczniowie Gimnazjum nr 9 im. c.c. majora Hieronima Dekutowskiego „Zapory” w Lublinie i Centrum Kształcenia Ustawicznego nr 1 w Lublinie – sprawujący opiekę nad pomnikiem Zgrupowania oddziałów majora „Zapory”.

Podczas uroczystości Prezydent RP powiedział:

„Szanowna Pani Poseł, Panie, Panowie Ministrowie, ale przede wszystkim Szanowni Państwo,

To nie pierwsza tego rodzaju uroczystość, która ma przywracać pamięć zapomnianą w Polsce przez lat kilkadziesiąt, przy czym pierwsze dwa pokolenia – aż po rok 19
89 – to był okres komunizmu. Trudno sobie wyobrazić, żeby w tym okresie przywracano pamięć o bohaterach drugiej konspiracji – Wolności i Niezawisłości, ruchu oporu Armii Krajowej i wielu innych organizacjach, które działały w tym czasie. Ale po roku 1989 nasza historia – o czym niejednokrotnie na tej sali mówiłem – ułożyła się w ten sposób, że wprawdzie można było pisać, mówić, zbierać materiały, ale takie uroczystości się nie odbywały.

To wynik „hybrydowego” charakteru państwa, które po roku 1989 odzyskaliśmy, które niewątpliwie było państwem niepodległym, ale które nie potrafiło do końca się zdecydować, o jaką tradycję jest oparte. O tradycję lat, w których ustrój był Polsce narzucony, narzuceni byli tzw. sojusznicy, w istocie protektorzy tego systemu, narzucone było ubezwłasnowolnienie społeczeństwa i narzucona była wersja historii. Wersja historii, w której żołnierze WiN-u i innych organizacji, to najpierw byli członkowie band, a później już może członkowie oddziałów (to zaczęło się zmieniać około 40 lat temu), ale oddziałów wrogich, słusznie zwalczanych. Z tych „band” zresztą do końca się nigdy nie wycofano. Dziś, przynajmniej w tym budynku, w którym urzęduje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, czasy się zmieniły. Mamy oddziały Wolności i Niezawisłości oraz innych organizacji, które w warunkach beznadziejnych, po Jałcie, starały się mimo wszystko walczyć o wolną Polskę. I żołnierzom tym oddziałów należny jest hołd od całej naszej ojczyzny. Ten hołd chciałem dziś złożyć – w imieniu całej Polski, a przynajmniej tej Polski, która chce być Polską wolną, Polską niezawisłą, suwerenną i nie wstydzącą się mówić o trudnych elementach swojej historii, bo każdy naród ma takie trudne sprawy, ale jednak ze swojej historii dumną.

Powtarzam: w imieniu tych wszystkich składam wszystkim żołnierzom Wolności i Niezawisłości – niejednego już odznaczyłem – a dziś w szczególności żołnierzom majora „Zapory” Dekutowskiego, należny im hołd. Proszę to, co się przed chwilą wydarzyło, traktować jako wyraz tego właśnie hołdu. Będziemy składać hołd także innym żołnierzom, ale trzeba podkreślić, że Lubelszczyzna, obok dwóch czy trzech innych województw, była w tym okresie niezwykle waleczna – tak samo jak była bardzo waleczna w okresie II wojny światowej. Na Lubelszczyznę oddziały armii sowieckiej, jeśli chodzi o dzisiejsze granice Polski, wkroczyły jako na pierwszą polską ziemię (powtarzam, mówię o powojennych granicach Polski), już w końcu lipca 1944 roku i bardzo szybko zaczęła się tam walka. Historia majora „Zapory”, który najpierw rozwiązał swój oddział, żeby w sierpniu 1944 roku wznowić działalność, jest tego najlepszym przykładem. Choć trzeba sobie jasno powiedzieć, że walka wtedy była skazana na przegraną, to jest ona niezbędnym w naszej historii świadectwem, że komunizm nie został zaakceptowany, że komunizmowi stawiano opór, że stawiały opór dziesiątki, setki, może nawet tysiące ludzi i że ten opór w końcu okazał się zwycięski.

Jeszcze raz chciałem, w imieniu wszystkich patriotycznie nastawionych rodaków, pokłonić się pamięci majora Hieronima „Zapory” Dekutowskiego, wszystkich jego towarzyszy straconych w marcu 1949 roku w więzieniu mokotowskim i wszystkich pozostałych „Zaporczyków” i żołnierzy Wolności i Niezawisłości”.

Źródło: www.prezydent.pl

Więcej na temat mjr. "Zapory" czytaj:

Mjr Hieronim Dekutowski "Zapora" (1918 – 1949) – część 1>
Mjr Hieronim Dekutowski "Zapora" (1918 – 1949) – część 2>

"Zapora" w sieci agentów – część 1>
"Zapora" w sieci agentów – część 2>

Strona główna>

WYSTAWA, PROMOCJA, UMOWA…

Włodawa, dnia 12 marca 2008 r.
Otwarcie wystawy „Zagłada polskich elit. Akcja AB – Katyń”,
Promocja „Atlasu polskiego podziemia niepodległościowego 1944–1956”,
Podpisanie umowy o współpracy między lubelskim Oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej a Urzędem Miejskim we Włodawie.

Włodawski Dom Kultury i Polskie Towarzystwo Historyczne Oddział we Włodawie zapraszają na otwarcie wystawy „Zagłada polskich elit. Akcja AB – Katyń” przygotowaną przez Biuro Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej, która odbędzie się w dniu 12 marca 2008 r. w Kinie Włodawskiego Domu Kultury, o godz. 12:00.

Wraz z otwarciem wystawy odbędzie się również promocja "Atlasu polskiego podziemia niepodległościowego 1944–1956”, którą poprowadzą pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej, dr Sławomir Poleszak, kierownik Referatu Badań Naukowych Biura Edukacji Publicznej IPN Oddział w Lublinie i Agnieszka Jaczyńska, kierownik Referatu Wystaw, Wydawnictw i Edukacji Historycznej IPN Oddział w Lublinie. Przewidziany jest pokaz multimedialny prezentujący treści zawarte w wydawnictwie.

+

Podczas tego wydarzenia nastąpi uroczyste podpisanie umowy o współpracy pomiędzy Instytututem Pamięci Narodowej Oddział w Lublinie, reprezentowanym przez Jacka Weltera – Dyrektora IPN O/Lublin, działającego z upoważnienia Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej a Urzędem Miejskim we Włodawie, reprezentowanym przez Jerzego Września – Burmistrza Włodawy.

Działając w przekonaniu o wielkiej wadze świadomości historycznej społeczeństwa i jej fundamentalnym znaczeniu w kształtowaniu postaw obywatelskich oraz mając na uwadze realizację celów edukacyjnych, Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Lublinie i Urząd Miejski we Włodawie deklarują wolę współpracy w dziele upowszechniania wiedzy o najnowszej historii Polski. Wyrażają gotowość współpracy w organizacji konferencji, seminariów, sesji, wystaw, różnych form doskonalenia nauczycieli historii, wiedzy o społeczeństwie, języka polskiego i wiedzy o kulturze w zakresie historii najnowszej, jak również współpracować będą przy realizacji konkursów historycznych dla młodzieży szkolnej.


Wystawa „Zagłada polskich elit. Akcja AB – Katyń”

Wystawa poświęcona jest jednemu z najtragiczniejszychmomentów w dziejach Polski. Przeprowadzony we wrześniu 1939 r. przez hitlerowską III Rzeszę i komunistyczny ZSRS, IV rozbiór Polski zapoczątkował bezwzględnerepresje wobec jej obywateli. W latach 1939–1941 dwaj ówcześni sojusznicydokonali planowych masowych mordów na wyselekcjonowanych grupach Polaków, uznanych przez nich za przywódczą warstwę narodu. Ze szczególną zajadłościąprześladowani byli przedstawiciele polskich elit: naukowcy, działacze politycznii gospodarczy, oficerowie, policjanci, lekarze, księża i nauczyciele. Naobszarze ZSRS była to Zbrodnia Katyńska oraz związane z nią prześladowania, naterenach okupowanych przez Niemcy akcja AB oraz inne o podobnym zbrodniczymcharakterze. Wystawa przywraca pamięć o ludobójstwie, jego ofiarach i sprawcach.

Fragmenty wystawy [kliknij na zdjęcie aby powiększyć]

Promocja „Atlasu polskiego podziemia niepodległościowego 1944–1956”


Atlas polskiego podziemia niepodległościowego 1944–1956,
red. Rafał Wnuk, Sławomir Poleszak, Agnieszka Jaczyńska, Magdalena Śladecka,
Warszawa–Lublin 2007, 574 s.


Atlas jest wydawnictwem prezentującym zasięg i struktury organizacji konspiracyjnych oraz zbrojną aktywność polskiej partyzantki powojennej. Praca jest unikalna ze względu na szczegółowość prezentowanych treści historycznych oraz bogactwo informacji z zakresu najnowszej historii Polski.

Atlas przedstawia zagadnienia do niedawna niemal nieobecne w świadomości historycznej Polaków. Były one celowo przemilczane, co wynikało z tezy, iż w 1944 roku zdecydowana większość Polaków poparła nową władzę. Tych, którzy przeciwstawiali się władzy komunistycznej, oficjalna propaganda nazywała „zdrajcami”, „faszystowskim, reakcyjnym podziemiem”, „zaplutymi karłami reakcji”.

Koncepcja atlasu powstała w Oddziałowym Biurze Edukacji Publicznej IPN w Lublinie. Oprócz wizualizacji kartograficznej wydawnictwo zawiera część opisową oraz ikonograficzną. Ramy chronologiczne atlasu wyznaczają wydarzenia istotne dla genezy i działalności polskiego powojennego podziemia niepodległościowego. Za początkowy moment kształtowania się tej konspiracji uznano styczeń 1944 r. – początek ofensywy sowieckiej, której skutkiem było wkroczenie Armii Czerwonej na ziemie II RP. Data końcowa to grudzień 1956 r., symboliczny moment „wyjścia z lasu” – pod wpływem przemian październikowych – ukrywających się żołnierzy podziemia. Dla dopełnienia obrazu podziemia przypomniano również sylwetki tych, którzy z takiej możliwości nie skorzystali i trwali w ukryciu jeszcze w latach sześćdziesiątych, ścigani przez organa bezpieczeństwa.

„Atlas polskiego podziemia niepodległościowego 1944–1956” jest skierowany do wszystkich zainteresowanych powojenną historią Polski. Autorzy starali się zastosować proste i sugestywne metody prezentacji kartograficznej, przemawiające do wyobraźni czytelnika, dlatego wydawnictwo będzie doskonałą pomocą edukacyjną dla uczniów.

Strona główna>

Zmarła ppor. Ruta Czaplińska ps. "Ewa"

We Wrocławiu zmarła ppor. Ruta Czaplińska ps. "Ewa" – świadek historii, wybitnie zasłużona w walce o niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej

W dniu 22 lutego br. w wieku 90 lat we Wrocławiu zmarła Ruta Czaplińska ps. "Ewa" – szefowa Wydziału Łączności Komendy Głównej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, więźniarka okresu stalinowskiego. Aresztowana 4 kwietnia 1946 r., skazana została na karę 10 lat więzienia. Odzyskała wolność 5 kwietnia 1956 r., po 3653 dniach spędzonych za więziennym murem.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się 28 lutego o godz. 14:00 na Cmentarzu Grabiszyńskim we Wrocławiu.

Ruta Czaplińska, ur. 10 września 1918 r. w Janowicach, k. Kazimierza Dolnego, w rodzinie ziemiańskiej. Córka Tadeusza i Józefy Czaplińskich. W 1937 r. zdała maturę w Toruniu i podjęła studia na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Wrocławskiego. Jednocześnie ze studiami ukończyła kurs radiotechniki i radiotelegrafii. Od stycznia 1942 r. żołnierz AK. W latach 1944-1945 prowadziła także majątek rodzinny, który utraciła w wyniku reformy rolnej. W marcu 1945 r. zamieszkała w Łodzi, gdzie rozpoczęła studia w tamtejszym oddziale Szkoły Głównej Handlowej. Jednocześnie włączyła się w nurt działalności niepodległościowej. Członek Komendy Głównej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, w której pod pseudonimem „Ewa” pełniła funkcje szefa łączności tej organizacji. W 1945 r. otrzymała stopień podporucznika czasów wojny. Aresztowana 5 kwietnia 1946 r. w Łodzi. Po 19-miesięcznym śledztwie 3 listopada 1947 r. skazana przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie na karę 10 lat pozbawienia wolności. Więziona w siedzibie Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, w Więzieniu Karno-Śledczym Warszawa-Mokotów, więzieniach w Fordonie, Inowrocławiu i ponownie w Fordonie. Zwolniona 5 kwietnia 1956 r. po 3653 dniach spędzonych za więziennymi murami. Po odbyciu kary podjęła studia na Wydziale Biologii na Uniwersytecie Łódzkim, które ukończyła na Uniwersytecie Wrocławskim. Pracowała w administracji Instytutu Matematycznego PAN oraz jako starszy redaktor i tłumacz w wydawnictwie Politechniki Wrocławskiej. Wieloletnia współpracowniczka prof. Hugona Steinhausa. W latach 1981-1985 zaangażowana w działalność Arcybiskupiego Komitetu Charytatywnego we Wrocławiu.

Członkini środowiska „Fordonianek” zgrupowanego w Związku Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego, Związku Młodocianych Więźniów Politycznych „Jaworzniacy”, Klubu Inteligencji Katolickiej, Towarzystwa Ziemiańskiego i Związku Inwalidów Wojennych.

Po 1989 r. odznaczona m.in. londyńskim Krzyżem Armii Krajowej, Medalem Wojska Polskiego (dwukrotnie), Krzyżem Narodowego Czynu Zbrojnego oraz awansowana do stopnia podporucznika. W dniu 26 listopada 2007 r. z rąk wojewody dolnośląskiego otrzymała Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski przyznany przez Prezydenta RP.

Publikowała m.in. na łamach: „Nike”, „Więzi”, „Niepodległości i Pamięci”, „W drodze” „Przeciwko złu” i „Zawołać po imieniu”.

W 2003 r. Instytut Pamięci Narodowej wydał wspomnienia Ruty Czaplińskiej w serii „Relacje i wspomnienia” – „Z archiwum pamięci. 3653 więzienne dni”.

CZEŚĆ JEJ PAMIĘCI !!!


Źródło: naszemiasto.pl
Strona główna>