Ostrołęka, 6–8 czerwca 2008 r.
W dniach 6–8 czerwca 2008 r. na terenie powiatu ostrołęckiego odbędzie się I Rajd Szlakiem Żołnierzy Wyklętych, przygotowany przez Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej IPN w Warszawie. Uczestnikami marszu będą uczniowie szkół średnich z powiatu ostrołęckiego, którzy zostaną podzieleni na trzy patrole. Trasa przebiega od Ostrołęki przez gminy Lelis, Baranowo, Łyse, Olszewo Borki, Myszyniec, Czarnia do Kadzidła, gdzie nastąpi uroczyste zakończenie imprezy. Integralną częścią rajdu będzie rekonstrukcja historyczna, przedstawiająca walki oddziałów podziemia niepodległościowego z NKWD i UB.
Celem przedsięwzięcia jest kultywowanie tradycji niepodległościowych na terenie Ziemi Kurpiowskiej i przypomnienie sylwetek żołnierzy powojennego podziemia antykomunistycznego, kontynuujących walkę aż do początków lat 50.
Współorganizatorami rajdu są: Prezydent Miasta Ostrołęki, Starosta Powiatu Ostrołęckiego i Wójt Gminy Kadzidło.
PROGRAM
Piątek, 6.06.2008
* 11.00 – Rozpoczęcie rekonstrukcji (atak partyzantów antykomunistycznego podziemia na zajęty przez NKWD Ratusz w Ostrołęce)
* 11.30 – Odprawa patroli wyruszających na Rajd – wymarsz (przed Ratuszem w Ostrołęce)
I Patrol, którego patronem jest Hieronim Rogiński „Róg”, maszeruje z kolonii Czerwone (miejsce śmierci osaczonego przez UBP „Roga”) przez szereg miejscowości związanych z działalnością partyzantki niepodległościowej, m.in. przez Szablaki, Łyse, Myszyniec, i dociera w sobotę wieczorem do Kadzidła;
II Patrol, którego patronem jest Józef Kozłowski „Las”, rozpoczyna marsz z miejscowości Pełty i idzie przez szereg miejscowości związanych z działalnością partyzantki niepodległościowej, m.in. przez Czarnię, Bandysie, Kierzek, dociera w sobotę wieczorem do Kadzidła;
III Patrol, którego patronem jest Witold Borucki „Babinicz”, rozpoczyna marsz w miejscowości Olszewka i idzie przez szereg miejscowości związanych z działalnością partyzantki niepodległościowej, m.in. przez Wólkę Rakowską, Baranowo, dociera w sobotę wieczorem do Kadzidła.
* 12.00 – Otwarcie wystawy „Zaplute karły reakcji” (Muzeum Kultury Kurpiowskiej, pl. gen. Bema 8)
* 16.00 – Pokaz filmów zrealizowanych przez pracowników IPN (Ostrołęckie Centrum Kultury, ul. Inwalidów Wojennych 23)
„Ruch Oporu Armii Krajowej”
„Czerwona oberża”
„XVI Okręg NZW”
„11 Grupa Operacyjna NSZ”
* 19.00 Dotarcie patroli do miejsc noclegowych
* 20.00 Ognisko z gawędą wygłoszoną przez pracowników IPN, poświęconą powojennej konspiracji niepodległościowej
Sobota, 7.06.2008 r.
* 8. 00 Wymarsz patroli na trasy
* 18.00 Przewidywana godzina koncentracji patroli w Kadzidle
* 20.00 Uroczyste ognisko z gawędą wygłoszoną przez pracownika IPN na temat: „Rola i miejsce powojennej konspiracji antykomunistycznej w walce o odzyskanie przez Polskę niepodległości po 1944 r.”, wręczenie nagród dla najlepszego patrolu.
Niedziela, 8.06.2008 Kadzidło
* 9.00 – 11.00 Konkurs wiedzy o powojennym podziemiu niepodległościowym, przeznaczony dla młodzieży biorącej udział w rajdzie
* 12. 00 Uroczysta Msza Święta w kościele św. Ducha w intencji partyzantów poległych w walce z reżimem komunistycznym zakończona apelem poległych
* Rozpoczęcie rekonstrukcji. Inscenizacja ataku oddziału partyzanckiego na placówkę NKWD w Kadzidle
* 14.00 Ogłoszenie wyników konkursu wiedzy o powojennym podziemiu niepodległościowym połączone z wręczeniem nagród ufundowanych przez dyrektora warszawskiego oddziału IPN profesora Jerzego Eislera oraz wójta gminy Kadzidło Dariusza Łukaszewskiego
* 14.30 Oficjalne zakończenie rajdu.
Źródło: Instytut Pamięci Narodowej
Strona główna>
Por. "Jur" w TVP HISTORIA

KONFLIKTY, BITWY, WOJNY
"Żołnierze Wyklęci":
"Jur" – bohater nieznany
Ppor./mjr Hieronim Piotrowski "Jur" – żołnierz Wileńskiego Okręgu AK, dowódca plutonu Oddziału Rozpoznawczego Komendy Okręgu AK Wilno (ORKO). Po lipcu 1945 r. zorganizował oddział partyzancki (I Oddział Samoobrony Czynnej Ziemi Wileńskiej), operujący głównie w rejonie Puszczy Nalibockiej. Wyprowadził dużą grupę podkomendnych z okrążenia pod Rowinami 29 stycznia 1945 r. i przedarł się na teren Białostockiego Okręgu AK, gdzie pełnił szereg funkcji dowódczych w strukturach AKO-WiN.
Uczestniczył w wielu akcjach i walkach z NKWD, KBW i UBP. Latem 1945 r. wyprowadził zgrupowanie "Piotrków" mjr. Aleksandra Rybnika "Jerzego" z kotła pod Czarną Białostocką. Jako komendant Obwodu WiN Ostrów Mazowiecka poległ zimą 1947 r., osaczony przez grupę operacyjną KBW i UBP pod wsią Brzuza nad Bugiem (pow. Węgrów).
Obecnie imię mjr. Hieronima Piotrowskiego "Jura" nosi Mała Szkoła Podstawowa w Brzuzie.
Więcej na temat por. Hieronima Piotrowskiego "Jura" można przeczytać poniżej [w formacie PDF] w artykule, który pierwotnie ukazał się w Zeszytach Historycznych WiN-u, Nr 24/2005, autorstwa dr Kazimierza Krajewskiego i dr Tomasza Łabuszewskiego pt. Sprawa porucznika "Jura". Dziękuję Panu K. Krajewskiemu za udostepnienie tekstu do publikacji.
Sprawa porucznika „Jura” – część 1 [PDF]>
Sprawa porucznika „Jura” – część 2 [PDF]>
Dokumenty dotyczące służby porucznika „Jura” w AK – AKO – WiN – część 1 [PDF]>
Dokumenty dotyczące służby porucznika „Jura” w AK – AKO – WiN – część 2 [PDF]>
Dokumenty dotyczące służby porucznika „Jura” w AK – AKO – WiN – część 3 [PDF]>
POWTÓRKI PROGRAMU:
Czwartek, 5 czerwca 2008 r., godz. 21:30
Wtorek, 10 czerwca 2008 r., godz. 17:30
MJR "OGIEŃ" w TVP HISTORIA
W czwartek 29 maja 2008 r. TVP HISTORIA wyemituje dwa programy przypominające sylwetkę i historię legendarnego dowódcy Zgrupowania Partyzanckiego "Błyskawica" na Podhalu mjr. Józefa Kurasia ps. "Ogień":
29 V 2008, godz. 17:30
Siła bezsilnych – "Ogień"
Cykl programów Siła Bezsilnych opowiada o oporze Polaków wobec komunistycznej władzy. Najbliższy program poświęcony jest Józefowi Kurasiowi ps. "Ogień", dowódcy Zgrupowania Partyzanckiego "Błyskawica". W historii "Ognia" odbijają się dzieje powojennej Polski. Do dzisiaj losy takich ludzi naznaczone są kłamstwem komunistycznej propagandy. Dyskutują o tym: autor wydanej w podziemiu książki o "Ogniu", historyk krakowskiego IPN autor opracowań o podziemiu na Podhalu, prezes Fundacji Pamiętamy.

Grupa Ochrony Sztabu Zgrupowania Partyzanckiego "Błyskawica", mjr. Józefa Kurasia "Ognia".
29 V 2008, godz. 18:00
"My ogniowe dzieci"
Film jest spojrzeniem na powojenną historię majora Józefa Kurasia ps. "Ogień". Mówią o nim głównie jego żołnierze. Ogień na Podhalu, na podległym sobie terenie, występował w charakterze jedynej władzy państwowej, zmuszając PPR do działalności konspiracyjnej, a posterunki MO do zawieszenia działalniści. Najbardziej spektakularnym osiągnięciem oddziału "Ognia" było rozbicie w biały dzień, w środku miasta więzienia "św. Michała".

Meldunek przyjmuje mjr Józef Kuraś "Ogień".
Źródło: TVP Historia
Strona główna>
Rotmistrz Witold Pilecki (1901–1948)
(mowa obrońcy podczas procesu rehabilitacyjnego,
wygłoszona w Izbie Wojskowej Sądu Najwyższego z 1990 r.)
60 lat temu, 25 maja 1948 r., zabity strzałem w tył głowy, zginął z rąk komunistów rotmistrz Witold Pilecki. Uznawany powszechnie za jednego z najodważniejszych i najwierniejszych żołnierzy Rzeczpospolitej.
Rotmistrz Witold Pilecki (1901–1948)
Służbę Polsce rozpoczął w czasie wojny z bolszewikami 1920 r. Walczył podczas kampanii wrześniowej 1939 r., a następnie w strukturach Polskiego Państwa Podziemnego.
W 1940 r., wykonując misję zleconą przez dowództwo ZWZ, dobrowolnie poddał się aresztowaniu i wywózce do KL Auschwitz, by tam zdobyć informacje o obozie oraz zorganizować konspirację niepodległościową. Na skutek zagrożenia dekonspiracją podjął decyzję o ucieczce, którą udało mu się szczęśliwie przeprowadzić.
W 1944 r. walczył w Powstaniu Warszawskim w Zgrupowaniu Chrobry II. Od 1945 r. – w II Korpusie Wojska Polskiego we Włoszech, skąd decyzją gen. Władysława Andersa powrócił do komunistycznej Polski, by odtworzyć rozbite po działaniach wojennych struktury wywiadowcze, działające dla Rządu Rzeczpospolitej na Obczyźnie.
Aresztowany w maju 1947 r., został osadzony w Areszcie Śledczym przy ul. Rakowieckiej w Warszawie i poddany okrutnemu śledztwu. Pomimo tortur do końca zachował bohaterską – żołnierską postawę. Pozostał wierny dewizie: Bóg, Honor, Ojczyzna.
Rotmistrz Witold Pilecki po wysłuchaniu wyroku orzekającego karę śmierci:
"Starałem się tak żyć, abym w godzinie śmierci mógł się raczej cieszyć niż lękać".
"Znalazłem w sobie radość wynikającą ze świadomości, że chcę walczyć".
Proces "grupy Pileckiego" trwał od 3 do 15 marca 1948 r. przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie, któremu przewodniczył ppłk Jan Hryckowian, a oskarżał prokurator mjr Czesław Łapiński. Rotmistrz Witold Pilecki oskarżony został m.in. o prowadzenie wywiadu na rzecz obcego mocarstwa oraz działania mające na celu organizowanie zbrojnego podziemia. Oskarżyciel żądał dla Pileckiego kary śmierci i taki też wyrok wydał skład sądzący, uzasadniając go popełnieniem przez oskarżonego "najcięższej zbrodni zdrady stanu i Narodu". Prośba o łaskę, skierowana przez żonę Marię do Bolesława Bieruta i Józefa Cyrankiewicza (współwięźnia "Witolda" z Oświęcimia) pozostała bez odpowiedzi. Wyrok wykonano 25 maja 1948 r. przez rozstrzelanie w więzieniu mokotowskim. Ciała nie wydano rodzinie i nie wiadomo, gdzie Pilecki został pochowany. Symboliczny grób znajduje się na cmentarzu w Ostrowi Mazowieckiej.
Przed II wojną światową Witold Pilecki nowatorsko gospodarzył w rodzinnym majątku w Sukurczach. Organizował pomoc społeczną, kółka rolnicze i kursy przysposobienia wojskowego. Założył rodzinę. Rozwijał zdolności artystyczne: rysował, malował, pisał wiersze.
"Przez lata nasza rodzina żyła w poczuciu wielkiej krzywdy i napiętnowania, gdyż nie tylko odebrano nam ojca, ale jednocześnie pamięć o nim zasnuto trującymi oparami zarzutów o zdradę. Ciążyło to nam wielce i długo. Bardzo trudno było tę atmosferę rozrzedzić, bo opór komunistycznych instytucji oraz stojących za nimi osób był ogromny. Jeszcze w III Rzeczypospolitej opór ancien regime nie pozwalał na prawne przekreślenie zbrodni sądowej popełnionej w latach bierutowskich na rotmistrzu Pileckim i jego towarzyszach. Tylko antykomunistycznie zaangażowani działacze opozycyjni podtrzymywali prawdę o Rotmistrzu i jego męstwie".
Do roku 1989 wszelkie informacje o dokonaniach i losie Witolda Pileckiego podlegały w PRL ścisłej cenzurze.
Rehabilitacja rtm. Witolda Pileckiego przez Izbę Wojskową Sądu Najwyższego nastąpiła dopiero 1 października 1990 roku. W styczniu 1993 roku morderstwo sądowe na Witoldzie Pileckim posłużyło jako jeden z trzech przykładów w liście otwartym kombatantów i historyków "O sprawiedliwość i prawdę," domagającym się wymierzenia sprawiedliwości żyjącym jeszcze zbrodniarzom stalinowskim w Polsce.
Rotmistrz Witold Pilecki nie "wyszedł" przez komin krematorium w Auschwitz, nie zginął w Powstaniu Warszawskim. Zginął za wolną Polskę z rąk polskich komunistów, a zwłoki jego pogrzebano gdzieś na wysypisku śmieci. Tam prochy bohatera pozostają NN – nieznane i nierozpoznane…
GLORIA VICTIS !!!

Instytut Pamięci Narodowej uruchomił stronę internetową www.pilecki.ipn.gov.pl. To kolejny portal edukacyjny Instytutu, tym razem poświęcony „ochotnikowi do Auschwitz” rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu. To nie tylko historia jednego z najodważniejszych ludzi ruchu oporu w II wojnie światowej, to także Pilecki nieznany – malarz, poeta. Historia pokazana w nowoczesnej, atrakcyjnej formie pojawiła się „w sieci” w 60 rocznicę mordu, dokonanego na rotmistrzu Pileckim przez komunistyczny sąd.
Uruchomieniu portalu towarzyszy akcja ulotkowa pod hasłem „Ochotnik do Auschwitz”.
Akcja: „Przypomnijmy o Rotmistrzu”>>>
Źródło: Instytut Pamięci Narodowej, Ciechanowiec Online, Zwoje 5 (9), 1998
Apel w obronie swobody badań naukowych i wolności słowa !!!
Józef Mackiewicz
CZYTAJ WIĘCEJ >>>
59 rocznica śmierci kpt. "Uskoka"
59 rocznica śmierci kpt. Zdzisława Brońskiego ps. "Uskok"


Zdzisław Broński, 1930 r.
Dzisiaj, 21 maja 2008 r. mija 59 lat od śmierci ostatniego dowódcy oddziałów partyzanckich Okręgu Lubelskiego WiN kapitana Zdzisława Brońskiego ps. "Uskok".
Kpt. "Uskok", uczestnik kampanii wrześniowej 1939 r., oficer Armii Krajowej i Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, kawaler Krzyża Virtuti Militari, 21 maja 1949 r. został osaczony przez grupę operacyjną UB-KBW, w bunkrze ukrytym na terenie gospodarstwa Lisowskich w Dąbrówce (obecnie Nowogród, województwo lubelskie) i walcząc do końca, w beznadziejnej sytuacji, chcąc uniknąć aresztowania, rozerwał się granatem.
Nowogród (dawniej Dąbrówka). Pomnik ku czci kpt. "Uskoka", stojący dokładnie w miejscu, gdzie w stodole Lisowskich znajdował się bunkier, w którym zginął Zdzisław Broński. Obława UB-KBW posuwała się od strony Wieprza, łąkami widocznymi za pomnikiem.
Nowogród. Tablica na pomniku w miejscu śmierci kpt. "Uskoka".
Podlegający mu żołnierze jeszcze przez kilka lat kontynuowali walkę w grupach Stanisława Kuchcewicza „Wiktora” i Edwarda Taraszkiewicza „Żelaznego”, ale w ich działaniach dawał się wyraźnie odczuć brak centralnego ośrodka decyzyjnego i autorytetu dowódcy tej klasy co „Uskok”. Przez kolejne lata nieliczni już partyzanci „Uskoka” byli tropieni i likwidowani z całą bezwzględnością. 6 października 1951 r. zginął „Żelazny”, półtora roku później, 10 lutego 1953 r. „Wiktor”. Ostatni żołnierz „Uskoka” – Józef Franczak „Lalek” – poległ w walce dopiero 21 października 1963 r.
Śmierć kpt. Brońskiego nie oznaczała dla komunistów kresu walki. Jego fizyczna likwidacja była tylko jej częścią. Kolejnym etapem była walka z jego legendą i z pamięcią o zasługach dla lokalnej społeczności. Dlatego też przez następne czterdzieści lat stanowił cel ataku reżimowych historyków, określających go – jak i jemu podobnych – mianem „zaplutych karłów reakcji”, „reakcjonistów”, „degeneratów”, a przede wszystkim „bandytów”.
GLORIA VICTIS !!!
Więcej na temat kpt. "Uskoka" czytaj:
1. Kpt. Zdzisław Broński "Uskok" – część 1>
2. Kpt. Zdzisław Broński "Uskok" – część 2>
"Łupaszko" w TVP HISTORIA

DZISIAJ W TVP HISTORIA: "ŁUPASZKO"
część 1, godz. 21:35
Część pierwsza dokumentu obejmuje lata 1910 – 1948, czyli od narodzin bohatera do jego aresztowania. Urodził się w marcu 1910 roku w Wilnie. Był najmłodszym dzieckiem w bardzo licznej i zżytej rodzinie. Miał ogromny respekt dla ojca, bardzo kochał matkę, od dzieciństwa chciał naśladować jednego ze starszych braci – kawalerzystę, który za postawę bojową w szeregach Orląt Lwowskich został odznaczony krzyżem Virtuti Militari. Idąc jego śladem, ukończył szkołę podchorążych i po otrzymaniu stopnia porucznika został skierowany do 4 Pułku Ułanów Zaniemeńskich, gdzie dowodził szwadronem. W wojnie obronnej 1939 roku bił się w szeregach armii Prusy, a następnie w grupie operacyjnej gen. Władysława Andersa.

Mjr Zygmunt Szendzielarz ps. "Łupaszka"
Po klęsce nie złożył broni. W 1940 roku znalazł się w Związku Walki Zbrojnej na terenie Wilna. W 1943 roku, w rejonie jeziora Narocz, zorganizował oddział partyzancki AK, przekształcony jesienią w V Brygadę Śmierci. Wysokie walory dowódcze i organizacyjne, dbałość o żołnierzy i miejscową ludność postawiły go w rzędzie najpopularniejszych dowódców polskiej partyzantki na Wileńszczyźnie. Jego partyzancki pseudonim – Łupaszko – stał się głośny także poza tym rejonem. Dostrzegając jego waleczność i umiejętności, przełożeni awansowali go w 1944 roku do stopnia rotmistrza, a następnie – majora.
Odnosił sukcesy w walkach z jednostkami wojsk niemieckich i litewskich oraz partyzantką sowiecką.
W sierpniu 1944 roku, otoczony przez wojska sowieckie w rejonie Porzecza, rozwiązał brygadę. Przedostał się na Białostocczyznę, gdzie nawiązał kontakt z Komendą Okręgu AK Białystok. W kwietniu następnego roku odtworzył tam V Brygadę Wileńską. We wrześniu, na rozkaz Komendy Okręgu
WiN Białystok, przeprowadził częściową demobizację swojej brygady i wyjechał do Gdańska. Nawiązał tam kontakt z ppłk. Antonim Olechnowiczem "Pohoreckim", komendantem "eksterytorialnego" Okręgu AK Wilno, któremu się podporządkował. Od kwietnia 1946 roku dowodził oddziałami partyzanckimi występującymi jako V i VI Brygada Wileńska, które operowały na północnych terenach Polski – od Pomorza Zachodniego po Białystok. 30 czerwca 1948 roku aresztowali go agenci UB. W listopadzie 1950 roku Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie skazał go na karę śmierci.
W filmie majora Zygmunta Szendzielorza "Łupaszkę" i jego żołnierzy wspominają m. in.: Aldona Rymsza, Lidia Lwow – Eberle, Rajmund Drozd, Henryk Sobolewski, Edward Jarkowski, Józef Tondryk i dr Henryk Piskunowicz – historyk.
Więcej na temat mjr. "Łupaszki" i jego walki czytaj w kategorii:
BRYGADY "ŁUPASZKI" i "MŁOTA">
Pseudonim "Anoda" w TVP1
DZISIAJ w
– 20:20!!!
PSEUDONIM "ANODA"
Scena Faktu Teatru TV przedstawi premierowy spektakl „Pseudonim Anoda” Pawła Mossakowskiego w reżyserii Mariusza Malca. To opowieść o aresztowaniu i śmierci ppor. Jana Rodowicza z batalionu „Zośka”, zamordowanego po II wojnie przez komunistyczną bezpiekę.
Emisja: dzisiaj, poniedziałek 19 maja, godz. 20:20.
Spektakl Sceny Faktu przywraca pamięć i po raz pierwszy przedstawia historię aresztowania i śmierci porucznika Jana Rodowicza, pseudonim „Anoda” – legendarnego żołnierza batalionu „Zośka”. Bohater „Kamieni na szaniec”, uczestnik Akcji pod Arsenałem, akcji odbicia pociągu z więźniami pod Celestynowem, wielokrotnie ranny w Powstaniu Warszawskim, po wojnie podjął studia na Politechnice Warszawskiej, będąc jednym z animatorów integracji środowiska byłych żołnierzy batalionów „harcerskich” AK.

Aresztowany w Wigilię 1948 roku przez komunistyczną „bezpiekę” na podstawie sfabrykowanych oskarżeń, poddany brutalnemu śledztwu, 7 stycznia 1949 roku zginął w niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach w gmachu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego przy ulicy Koszykowej.
Dopiero w wolnej Polsce – w sierpniu 1991 roku zostało podjęte śledztwo w sprawie wyjaśnienia jego śmierci, umorzone po blisko 5 latach, wobec niemożności stwierdzenia faktu zabójstwa. Tragiczny los Jana Rodowicza „Anody” reprezentuje losy całego pokolenia młodych żołnierzy podziemia, którzy zamiast żyć w chwale należnej bohaterom – byli po wojnie za ową patriotyczną postawę dotkliwie represjonowani w ramach planowej akcji wyniszczania ideowo nastawionych środowisk niepodległościowych.
Obsada:
Jan Rodowicz „Anoda” – Łukasz Dziemidok, Ojciec – Kazimierz Rodowicz – Jan Englert, Matka – Zofia Rodowicz z d. Bortnowska – Grażyna Barszczewska, Anna Rodowiczowa – Joanna Sydor, Staszek – Maciej Mikołajczyk, Heniek – Piotr Bajtlik, Ala – Karolina Piechota, Wiktor – major Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego – Lech Mackiewicz, Rysiek – porucznik Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego – Łukasz Chrzuszcz, Kazik – podporucznik Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego – Adam Młynarczyk, Funkcjonariusze MBP – Sebastian Cybulski, Paweł Iwanicki, Oddziałowy aresztu MBP – Józef Onyszkiewicz, Doktor Konrad Sokólski – Olgierd Łukaszewicz, Profesor Wiktor Grzywo-Dąbrowski – Krzysztof Wakuliński, Asystent – Aleksander Mikołajczak, Woliński – kierownik zakładu pogrzebowego – Lech Dyblik, Grabarz – Tomasz Zaród, „Włodek” – więzień MBP – Bartosz Warzecha, Bogdan – więzień MBP – Kacper Kuszewski, Roman – więzień MBP – Jacek Braciak, Listonosz – Stanisław Brudny, Goście Heńka – Patrycja Kaczmarska, Karolina Kalina, Anna Rakowska, Iza Warykiewicz, Kamil Dąbrowski, Tomasz Solich.
Czas: 65’30”
Autor: Paweł Mossakowski
Reżyseria: Mariusz Malec
Zdjęcia: Mariusz Palej
Scenografia: Ewa i Andrzej Przybyłowie
Kostiumy: Elżbieta Radke
Muzyka: India Czajkowska
Montaż: Paweł Laskowski
Konsultacja historyczna: dr Tomasz Łabuszewki – IPN
Produkcja: Agencja Filmowa – Teatr Telewizji TVP S.A.
Kpt. "Huzar" w TVP HISTORIA

"Żołnierze Wyklęci":
"Huzar" na Podlasiu
W najbliższą środę 7 maja 2008 r. w TVP HISTORIA, o godz. 20:00 zostanie wyemitowany kolejny (5) odcinek programu z cyklu KONFLIKTY, BITWY, WOJNY – "Żołnierze Wyklęci", pt. "Huzar" na Podlasiu. Tym razem autorzy – Prezes Fundacji "Pamiętamy", Pan Grzegorz Wąsowski, dr Kazimierz Krajewski i dr Tomasz Łabuszewski – opowiedzą o działalności kpt. Kazimierza Kamieńskiego ps. Huzar", ostatniego dowódcy VI Brygady Wileńskiej AK, zamordowanego przez komunistów 11 października 1953 r., w więzieniu w Białymstoku.
Kpt. Kazimierz Kamieński ps. "Huzar"
POWTÓRKI PROGRAMU:
Czwartek, 8 maja 2008 r., godz. 21:30
Wtorek, 13 maja 2008 r., godz. 17:30
Więcej o postaci kpt. Kazimierza Kamieńskiego "Huzara" czytaj:
1. 54 rocznica śmierci kpt. "Huzara">
2. Fotorelacja z odsłonięcia pomnika kpt. "Huzara">
Strona główna>
PUBP Puławy – fotorelacja
Puławska lekcja historii – fotorelacja
27 kwietnia 2008 r. w Puławach odbyła się inscenizacja historyczna przypominająca akcję odbicia więźniów z Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Puławach, przeprowadzoną w dniu 24 kwietnia 1945 r. przez oddziały Armii Krajowej pod dowództwem por./mjr. Mariana Bernaciaka ps. „Orlik”.
Uroczystości rozpoczęła msza św. w kościele pw. Matki Bożej Różańcowej, podczas której Pani Barbara Mamińska, Dyrektor Biura Kadr i Odznaczeń w Kancelarii Prezydenta RP odczytała list skierowany do organizatorów i uczestników uroczystości przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego:
Czcigodni Weterani!
Mieszkańcy Puław!
Panie i Panowie!
Serdecznie pozdrawiam wszystkich Państwa, zgromadzonych w Puławach z okazji obchodów 63. rocznicy akcji rozbicia Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego przez oddział Mariana Bernaciaka „Orlika”. Słowa szczególnego powitania pragnę skierować do świadków owych wydarzeń. Poczytuję sobie za zaszczyt, iż w Dniu Kombatanta, 1 września ubiegłego roku, mogłem nadać Krzyże Oficerskie Orderu Odrodzenia Polski uczestnikom tej pamiętnej akcji, Panom: Lucjanowi Bernaciakowi ps. „Janusz” i Henrykowi Gośniakowi ps. „Cezary” oraz – pośmiertnie – Wacławowi Kuchnio ps. „Spokojny” i Zygmuntowi Kęsce ps. „Świt”.
Żołnierze wyklęci – tak zatytułował swoje wspomnienia jeden z podkomendnych „Orlika”, nieżyjący już historyk Jerzy Ślaski. W ciągu ostatnich kilkunastu lat tak właśnie przyjęło się określać uczestników ostatniego w długim szeregu naszych narodowych powstań – powstania antykomunistycznego lat 1944 – 1956. Nazywamy je powstaniem, chociaż bowiem działania powojennego podziemia zbrojnego miały charakter samoobrony, podejmowanej w obliczu nadużyć i rodzącego się totalitarnego terroru ze strony wojsk sowieckich i władz komunistycznych, to jednak skala tego zjawiska sprawia, iż w pełni zasługuje ono na to zaszczytne w naszej tradycji miano. Dość powiedzieć, iż liczbę oficerów i żołnierzy pełniących służbę z bronią w ręku w oddziałach leśnych badacze szacują ostrożnie na ponad 20 tysięcy, wszyscy zaś ogółem uczestnicy organizacji niepodległościowych byli jeszcze dziesięciokrotnie liczniejsi.
Miarę wielkości tej drugiej konspiracji stanowi również zaciekły antagonizm, jaki jej bohaterowie budzili wśród swoich wrogów. Antykomunistyczni powstańcy zasłużyli w oczach nowych władz Polski na karę najstraszniejszą. Tropieni i zwalczani za pomocą wszelkich sił i środków – od donosów i zastraszania rodzin aż po użycie artylerii, czołgów – poddawani okrutnym śledztwom, mordowani i grzebani potajemnie, nawet po śmierci pozostawali nadal pozbawieni wszelkich ludzkich praw. Bliskim nie wolno było ich pochować, a przyjaciołom wspominać. Wyklęci za życia, po śmierci mieli zostać skazani na wieczne zapomnienie.
Komunistyczny reżim wytoczył im wojnę totalną. W tym śmiertelnym starciu najlepsi synowie narodu polskiego wytrwali niezłomnie przy wartościach, którym ślubowali wierność: przy Bogu, honorze i ojczyźnie. Tocząc nierówny bój, pamiętali o najważniejszych żołnierskich obowiązkach: obronie ludności cywilnej i solidarności z towarzyszami broni. 24 kwietnia 1945 roku tutaj, w Puławach, ci, których nazywano bandytami, uwolnili z rąk funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa ponad stu aresztantów, których jedyną winę stanowiło to, iż byli polskimi patriotami. Dzięki odwadze niespełna 50 – osobowego oddziału „Orlika” udało się ocalić im życie i odzyskać swobodę.
Porucznik Marian Bernaciak zginął śmiercią żołnierza niewiele ponad rok później. Na polu walki spoczęła również ogromna część jego podkomendnych. Ci, którym dane było przeżyć, za swoje pragnienie wolności i marzenia o niepodległej ojczyźnie zapłacili ogromną cenę długoletnich wyroków więzienia, zniszczonego zdrowia i codziennych szykan, prowadzących do złamania życia osobistego i utraty wszelkich szans zawodowych. Takich chwil powstańczej chwały, jak rozbicie puławskiego Urzędu Bezpieczeństwa, władze komunistyczne nie wybaczały nigdy.
Jako Prezydent Rzeczypospolitej oddaję dzisiaj hołd wszystkim bohaterom antykomunistycznego powstania. Chylę czoła przed tymi, którzy w najciemniejszej godzinie XX – wiecznych dziejów naszej ojczyzny pozostali do końca wierni Polsce. Cześć ich pamięci!
Następnie zostały złożone wieńce przed tablicą upamiętniającą akcję AK i wygłoszone przemówienia okolicznościowe. 



Około godz. 13:00 na Al. Królewskiej w Puławach pojawili się "CHŁOPCY Z LASU"…





































Grzegorz Filipek, Komendant Główny Związku Strzeleckiego, inicjator, pomysłodawca i człowiek, bez którego wielkiego zaangażowania ta wspaniała niedzielna inscenizacja historyczna w Puławach nie doszłaby do skutku. Grzegorz Filipek odtwarzał postać dowódcy zgrupowania partyzanckiego AK por./mjr. Mariana Bernaciaka „Orlika”, który podczas ataku na PUBP w kwietniu 1945 r., dla zmylenia przeciwnika i zminimalizowania strat własnych, przebrał się w mundur sowieckiego porucznika.

