Por. Henryk Lewczuk "Młot" odznaczony przez Prezydenta RP !!!

Por. Henryk Lewczuk „Młot”. Lato 1946 r. Władzin, gm. Uchanie.
Prezydent RP Lech Kaczyński podpisał postanowienie o nadaniu za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, za działalność publiczną i państwową Krzyża Komandorskiego z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski Panu Henrykowi Lewczukowi.
Henryk Lewczuk, ps. "Młot" – uczestnik kampanii wrześniowej w obronie Chełma, konspiracji ZWZ-AK w Obwodzie Chełm. Dowódca drużyny w OP Zygmunta Szumowskiego „Sędzimira”. Uczestniczył w walkach z Niemcami w lasach Parczewskich, pod Kolonią Warszawską i Czułnami. W 1944 wstąpił do Oficerskiej Szkoły Artylerii w Chełmie. Do konspiracji wrócił w 1945 r. Jako komendant Rejonu I ROAK dokonał reorganizacji grup partyzanckich w Obwodzie Chełm i utworzył duży, dobrze wyszkolony, uzbrojony i umundurowany oddział partyzancki ROAK-WiN. Oddział ten w Obwodzie Chełm walczył od 1945 do 1947 z siłami komunistycznymi. W roku 1946 przeprowadził najbardziej spektakularną akcję rozbicia więzienia PUBP w Hrubieszowie uwalniając dużą grupę więźniów. Po ujawnieniu przedostał się do Niemiec, potem do Francji. Na emigracji uczestniczył w życiu Wychodźstwa Polskiego w ramach „Ogniwa”. W roku 1992 wrócił do Chełma. W roku 1994 wybrany ogromną przewagą głosów do Rady Miejskiej Chełma. W latach 1998-2001 radny sejmiku Województwa Lubelskiego jako przedstawiciel Ziemi Chełmskiej. Od 2001 r. poseł na Sejm RP IV kadencji.
Oddział por. "Młota". Władzin (gm. Uchanie, powiat hrubieszowski), początek sierpnia 1946 r. przed spotkaniem z angielskim dziennikarzem W. D. Selby’m. Dowódca oddziału, por. Henryk Lewczuk „Młot” leży pierwszy od lewej.
Więcej na temat por. Henryka Lewczuka "Młota" czytaj:
Por. Henryk Lewczuk "Młot" i uderzenie na Hrubieszów – 27/28 V 1946 r. – część 1>
Por. Henryk Lewczuk "Młot" i uderzenie na Hrubieszów – 27/28 V 1946 r. – część 2>
Por. Henryk Lewczuk "Młot" i uderzenie na Hrubieszów – 27/28 V 1946 r. – część 3>
Źródło: www.prezydent.pl
Scena Faktu: "Mord założycielski"

27 grudnia 1941 roku w Generalnej Guberni wylądowała wysłana z ZSRR grupa działaczy komunistycznych, którzy w styczniu 1942 roku założyli Polską Partię Robotniczą. Na jej czele jako pierwszy sekretarz stanął Marceli "Stary" Nowotko, który został zastrzelony 28 listopada 1942 roku w Warszawie. Śmierć Nowotki wywołuje ferment wśród jego najbliższych współpracowników i rywalizację o władzę w PPR. Uczestnikami tej rozgrywki są dawni podwładni Nowotki: Władysław Gomułka, Małgorzata Fornalska, Pinkus Finder, Marian Spychalski i Bolesław Mołojec.
Reż. Jacek Raginis
Wyk.: Michał Anioł (Marceli "Stary" Nowotko), Andrzej Konopka (Pinkus "Paweł" Finder), Maria Ciunelis (Małgorzata "Jasia" Fornalska), Mariusz Bonaszewski (Bolesław "Długi" Mołojec), Wojciech Zieliński (Zygmunt "Anton" Mołojec), Andrzej Mastalerz (Franciszek "Franek" Jóźwiak), Andrzej Czernik (Władysław "Wiesław" Gomułka).
PRL-owskie media przedstawiały chlubne dzieje Polskiej Partii Robotniczej i Gwardii Ludowej. Przemilczając przy okazji, jeden z najciekawszych epizodów tej historii – bratobójcze mordy w kierownictwie PPR. A przecież dwóch pierwszych sekretarzy tej partii zginęło w ciągu zaledwie dwóch miesięcy, na przełomie 1942/1943 roku. Temat tabu, w historiografii komunistycznego ruchu robotniczego, przybliży inscenizacja Sceny Faktu, emisja w najbliższy poniedziałek, 8 grudnia br. o godz. 20.20 w TVP 1.
Spektakl Sceny Faktu pt. „Mord Założycielski” Macieja Pisuka i Jacka Raginisa – jest ciekawą próbą rekonstrukcji powstania na terenie okupowanej Polski – Polskiej Partii Robotniczej. Rzecz rozpoczyna się w końcu grudnia 1941 roku, kiedy to grupa skoczków przeszkolonych w Moskwie, ląduje w Polce na rozkaz Kominternu. Zgodnie z zaprogramowanymi wytycznymi Stalina, zakładają oni PPR, a jej pierwszym przywódcą zostaje Marceli Nowotko (właściwie Nowotka), który ginie w niewyjaśnionych do końca okolicznościach – 28 listopada 1942 roku. Śmierć Nowotki wywołuje rozłam wśród jego współpracowników, wzajemne podejrzenia i chorobliwą rywalizację o władzę. W ścieraniu się frakcyjnych sił uczestniczą: Władysław Gomułka, Małgorzata Fornalska, Paweł Finder, Marian Spychalski, Franciszek Jóźwiak i Bolesław Mołojec. Zabójcą może
być każdy z nich, relacje świadków zdarzenia są sprzeczne. Tymczasem podejrzenie o zorganizowanie zamachu (a może to tylko próba usunięcia groźnych konkurentów?), pada na dowódcę Gwardii Ludowej Bolesława Mołojca i jego brata Zygmunta. „Mord założycielski” to thriller władzy, gdzie rozgrywki partyjnych liderów kończą się brutalną fizyczną eliminacją. No, bo jak nie my ich, to oni nas zlikwidują – tłumaczy swoiste podejście do dialektyki, „polska” komunistka Małgorzata Fornalska.
Przy okazji, warto się przyjrzeć życiorysom przywódców tzw. „polskiego ruchu robotniczego”, przez lata lansowanym na bohaterów narodowych, walczących o niepodległość Polski. Dzisiaj, kiedy już możemy o tym swobodnie mówić, należy podkreślić, że byli oni szczególnie perfidnymi zdrajcami, na usługach Stalina. Główni bohaterowie poniedziałkowej inscenizacji Sceny Faktu, to działacze komunistyczni, opowiadający się przeciwko niepodległości Polski w czasach zaborów, w okresie międzywojennym dążący m.in. do dezintegracji terytorialnej państwa polskiego na rzecz Niemiec i Rosji Sowieckiej, a w czasie okupacji niemieckiej, wydający w ręce gestapo polskich bohaterów niepodległościowego podziemia. To przecież nie kto inny, tylko Marceli Nowotko, przy pomocy szefa sztabu GL Franciszka Jóźwiaka, stworzył w Gwardii Ludowej specjalną „komórkę dezinformacyjną” zajmującą się śledzeniem, zdobywaniem pseudonimów, nazwisk i adresów przedstawicieli podziemia niepodległościowego w tym Armii Krajowej. Informacje te przekazywano następnie do Gestapo pocztą lub za pośrednictwem umieszczonych w Gestapo agentów sowieckiego wywiadu. Celem tych działań było rozbicie i zlikwidowanie podziemnych struktur państwa podziemnego. Wszystko po to, aby przygotować grunt dla powojennej sytuacji politycznej, w której Polska miała stać się jedną z republik sowieckich.
Poniedziałkowa inscenizacja Sceny Faktu to spektakl wprawdzie fabularny, ale całkowicie oparty na źródłach dokumentalnych, pochodzących głównie z archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, z konsultacją historyczną dr Piotra Gontarczyka. Przypomnijmy, że Scena Faktu pojawiła się w Teatrze Telewizji na początku lat 60. i była w nim stale obecna do początku lat 90. Po kilkunastu latach przerwy, pierwszy na realizację tego rodzaju przedstawienia zdecydował się Ryszard Bugajski, scenarzysta i reżyser „Śmierci rotmistrza Pileckiego”, opowieści o wielce zasłużonym patriocie, oskarżonym po wojnie o działalność wywiadowczą na rzecz rządu polskiego na uchodźstwie, aresztowanym i skazanym na śmierć. Premierowa emisja zgromadziła bardzo dużą widownię, która z ogromnym zainteresowanie przyjęła powrót na antenę tego typu inscenizacji.
Czytaj więcej: Ręce pełne krwi>
Promocja książki o kpt. "Bartku" w Lublinie

W imieniu klubu myśli społeczno politycznej Vade Mecum serdecznie zapraszam na promocję książki
Tomasza Greniucha pt. "Król Podbeskidzia". Biografia kpt. Henryka Flame "Bartka", która odbędzie się w Lublinie, 10 grudnia 2008 r. (środa) o godz 18:30 w
Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, sala C – 919 (Collegium Jana Pawła
II).
Promocja książki połączona będzie ze spotkaniem autorskim.
OPERACJA "LAWINA" – UB-ecka zbrodnia bez precedensu – część 1
OPERACJA "LAWINA" – UB-ecka zbrodnia bez precedensu – część 2
60 Rocznica śmierci kpt. "Bartka"
Linki zewnętrzne:
1. Zgrupowanie "Bartka" w Wiśle
2. Katowicki IPN szuka na Opolszczyźnie śladów ludobójstwa…
3. Gdzie leżą żołnierze "Bartka"
4. Gdzie są szczątki stu żołnierzy NSZ
5. Nie znaleziono szczątków żołnierzy NSZ
6. Artykuł Tomasza Greniucha o śmierci kpt. "Bartka" (Endecja.pl)
GRA "ŻOŁNIERZE WYKLĘCI" W SIECI
W nawiązaniu do informacji z 10 listopada br. na temat promocji kolekcjonerskiej gry karcianej "Żołnierze Wyklęci" informuję, że powstała strona internetowa, na której wszyscy zainteresowani dowiedzą się szczegółów związanych z tą inicjatywą.
Strona znajduje się pod adresem:
GRA "ŻOŁNIERZE WYKLĘCI"
Gra "Żołnierze Wyklęci" z pewnością jest czymś czego jeszcze nie było. Na polskim rynku wiele jest kolekcjonerskich gier karcianych jednak żadna z nich nie opowiada prawdziwej historii. To ogromny atut "Żołnierzy Wyklętych", ale również potencjalny zarzut. Mogą bowiem podnieść się głosy, że bagatelizuje się wydarzenia z przeszłości, że cierpi ich powaga, że to niedopuszczalne. Zresztą podobne głosy pojawiają się wraz z wydawaniem kolejnych komiksów lub muzycznych trybutów opartych na historii ostatniej wojny światowej.
W grze "Żołnierze Wyklęci" każdy z graczy kieruje zarówno oddziałami leśnymi jak i komunistycznymi, częściowo karty przedstawiają prawdziwe postaci, które ponad pół wieku temu opowiedziały się po jednej ze stron. Nie ma jednak wątpliwości kto był wtedy bohaterem a kto zdrajcą. Gra odkłamuje historię polskiego podziemia walczącego w latach 1944-1956 z komunistami i takie jest jej zadanie.
Twórcy gry mają nadzieję, że będzie ona impulsem do głębszego poznania tragicznych dziejów powojennej Polski.
Planowane są spotkania promocyjne w innych miastach Polski.
Projekt został dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Poniżej do obejrzenia promocyjny klip, w którym wykorzystano utwór "Skazani na śmierć" autorstwa Dawida Hallmanna (znalazł się on na płycie w hołdzie NSZ – "Twardzi jak stal" – do posłuchania tutaj: TWARDZI JAK STAL – muzyczny hołd dla NSZ>)
BIURO BEZPIECZEŃSTWA NARODOWEGO "ŻOŁNIERZOM WYKLĘTYM" !!!

Uznając, że Narodowe Święto Niepodległości to święto wszystkich bohaterów, którzy kiedykolwiek walczyli o naszą wolność, tegoroczne obchody poświęcono „Żołnierzom Wyklętym”, czyli żołnierzom Powstania Antykomunistycznego z lat 1944-1963.
W ramach obchodów Święta Niepodległości 11 listopada, BBN organizuje w Warszawie liczne imprezy, między innymi wystawę, inscenizację walk niepodległościowców z oddziałami UB/NKWD oraz debatę młodzieży z historykami, publicystami i politykami. Mieszkańców Warszawy, dziennikarzy serdecznie zapraszamy. Szkoły chcące wziąć udział w imprezie prosimy o wypełnienie i przesłanie formularza zgłoszeniowego, który można pobrać poniżej.
Zamieszczam również szczegółowy plan przygotowywanych przez BBN wydarzeń [kliknij w plan by otworzyć PDF].
Wydział Promocji Patriotyzmu i Polityki Historycznej BBN bardzo serdecznie zaprasza również reporterów na wydarzenia z załączonego programu w celu późniejszego ich zrelacjonowania.
PROMOCJA ALBUMU "W MATNI. Z DZIEJÓW PODZIEMIA NIEPODLEGŁOŚCIOWEGO NA PODLASIU W LATACH 1939-1956" – BIAŁA PODLASKA 9 XI 2008 r.
- Księgarna Podlaska, Biała Podlaska, ul. Warszawska 1, nr tel.: (0-83) 343-74-66
- lub w księgarni internetowej Prus24.pl>
Festiwal Filmowy – PRZYWRACAMY PAMIĘĆ (Ciechanów, 6-8 XI 2008 r.)
NNW czyli „Niepokorni Niezłomni Wyklęci” to projekt społeczno historyczny mający na celu przywracanie pamięci o faktach polskiej historii od 1944 roku. Kluczem do opowiadania trudnych faktów są pokazy filmowe połączone z panelami dyskusyjnymi, wystawami, koncertami i spotkaniami ze świadkami historii. Rejestrujemy kamerą również świadectwa osób z konspiracji poakowskiej i ludzi szeroko rozumianej Solidarności.
Kulminacyjnym punktem projektu jest festiwal filmowy, który odbywać się będzie w listopadzie a swoim zasięgiem obejmie znaczną część Polski.
Pokazy konkursowe odbywać się będą w Ciechanowie a retrospektywa festiwalu wraz z panelami dyskusyjnymi odbędzie się m.in. w Warszawie, Płocku, Radomiu, Słupsku, Koszalinie, Bydgoszczy, Krakowie i wielu mniejszych miastach Polski.
W Polsce jest wiele festiwali filmowych ale tylko na naszym możecie obejrzeć unikatowe produkcje tak odważnie mówiące o trudnych latach 1944 – 89.
„GOLGOTA WROCŁAWSKA” – premiera w TVP 1

„Golgota wrocławska” to niezwykła opowieść o odkrywaniu prawdy zapisanej w nigdy niewysłanych listach. W 1994 roku młody historyk piszący doktorat znajduje pożegnalne listy skazańców oczekujących w końcu lat czterdziestych na wykonanie wyroku śmierci. Dzięki nim poznaje sprawę Henryka Szwejcera, bojownika powstań śląskich. Odkrywa tajemnicę ukartowanego procesu, w orzeczeniu którego za kradzież kilkudziesięciu znaczków pocztowych zasądzono i wykonano trzy wyroki śmierci. Jego dokumentalne śledztwo nie jest proste – otrzymuje anonimy, pogróżki, głuche telefony, a nawet zakaz korzystania z dokumentów. Ale upór naukowca ma sens, bo doprowadza do ujawnienia dramatycznej historii każdego z bohaterów. Rekonstruuje przebieg okrutnego śledztwa i sylwetki prześladowców. Po pięćdziesięciu latach od wykonania wyroków śmierci wysyła rodzinom skazanych ich pożegnalne listy. W końcu, wspólnie ze swoimi uczniami, organizuje wystawę, która upamiętnia
ich los. Zdjęcia powstały w naturalnych przestrzeniach Wrocławia, między innymi w więzieniu przy Kleczkowskiej oraz na cmentarzu Osobowickim.
„Golgota wrocławska” została napisana przez Krzysztofa Szwagrzyka z wrocławskiego IPN-u oraz scenarzystę Piotra Kokocińskiego. Scenariusz zainspirowany był w dużej mierze przeżyciami samego Szwagrzyka, który właśnie w latach 90. odkrył w miejskich archiwach zapomnianą historię politycznego procesu.
Krzysztof Szwagrzyk: – Ubecy wpadli na szatański pomysł, aby zmontować sprawę przeciwko trzem ludziom, którzy tak naprawdę poza miejscem wspólnej pracy nie mieli ze sobą żadnej styczności. Mamy więc Henryka Szwejcera – bankowca, powstańca śląskiego, przemysłowca, człowieka bardzo zasłużonego dla Polski, który po wojnie był dyrektorem Zjednoczenia Przemysłu Węglowego w Wałbrzychu. Dołączono do niego Władysława Czarneckiego, który był w Narodowym Zjednoczeniu Wojskowym na terenie Białostocczyzny. Do nich dokooptowano Heinza Gerlicha, gońca pochodzenia niemieckiego, który rzeczywiście sprzeniewierzył środki finansowe przeznaczone na wysyłkę korespondencji Zjednoczenia. (…) Uznano, że wspólnie stworzyli oni spółkę faszystowsko-hitlerowską, a jej celem było niedopuszczenie do wykonania planu trzyletniego. Dziś wydaje się to absurdalne. I jest to absurdalna sprawa. Tyle tylko, że w tamtych warunkach, politycznych cały aparat państwowy został zaangażowany, by zaciągnąć tych ludzi przed sąd. A sąd zalegalizował parodię UB, wyrok został wydany i wykonany, chociaż ludzie ci nie popełnili żadnych przestępstw, za które mogliby choćby trafić do więzienia. O przestępstwie można mówić najwyżej w przypadku Heinza Gerlicha, który ukradł znaczki i przeznaczył na własne cele.

Adam Ferency na planie "Golgoty wrocławskiej"
Więcej na temat spektaklu czytaj:
Golgota Wrocławska>
Przedpremierowy pokaz „Golgoty wrocławskiej”>
„Golgota wrocławska” – premiera w Teatrze Telewizji>
Trzy razy śmierć za kradzież znaczków pocztowych>
Strona główna>








