w LUBARTOWIE 60 lat temu, 21 maja 1949 r. otoczony przez obławę UB rozerwał się granatem ostatni dowódca oddziałów partyzanckich Okręgu Lubelskiego WiN
kpt. Zdzisław Broński ps. "Uskok"



- Śmierć kapitana „Uskoka”>
- Kpt. Zdzisław Broński "Uskok" – część 1>
- Kpt. Zdzisław Broński "Uskok" – część 2>
- 59 rocznica śmierci kpt. Zdzisława Brońskiego ps. "Uskok">
FILM "ŻOŁNIERZE WYKLĘCI"
DISCOVERY HISTORIA, Stowarzyszenie Pokolenie oraz Tygodnik Powszechny zapraszają na przedpremierowy pokaz filmu dokumentalnego Discovery Historia pt. "ŻOŁNIERZE WYKLĘCI". Pokaz oraz dyskusja z udziałem historyków odbędzie się w niedzielę, 10 maja, o godz. 17.00 w Kinie Kijów w Krakowie przy Al. Krasińskiego 34.
"Żołnierze Wyklęci" to seria prezentująca losy Polaków, którzy podczas II wojny światowej walczyli o wolną, niepodległą Polskę. Kiedy do kraju wkroczyła Armia Czerwona, pomagali sojusznikom w zwalczaniu wycofujących się Niemców. Nie spodziewali się, że nowa władza okaże się nową okupacją, a oni będą musieli wrócić do lasu napiętnowani jako zdrajcy i faszyści. Byli ścigani, wyłapywani, mordowani skrytobójczo lub też na mocy wyroków wydawanych „w imieniu Polski Ludowej”. Zostali zapomniani na wiele lat, stali się „żołnierzami wyklętymi”.
W trakcie pokazu zaprezentujemy Państwu dwa z pięciu odcinków serii:
Program imprezy:
- 17.00 – Koncert pieśni partyzanckich
- 17.30 – „Ostatni żołnierze Niepodległej” – dyskusja z udziałem historyków
- 18.10 – Pokaz dwóch filmów z cyklu „Żołnierze wyklęci”:
- 19.40 – Spotkanie uczestników przy żołnierskiej grochówce.
Zobacz galerię zdjęć z planu: Żołnierze Wyklęci 2008 [SRH Wrzesień 39]>
»Zaplute karły reakcji« – polskie podziemie niepodległościowe 1944–1956
We wtorek 21 kwietnia br. o godz. 12.00 w centrum edukacyjnym IPN przy Marszałkowskiej 21/25 w Warszawie odbędzie się wernisaż wystawy „»Zaplute karły reakcji…« Polskie podziemie niepodległościowe 1944–1956” oraz prezentacja „Atlasu polskiego podziemia niepodległościowego 1944–1956” i albumu „»Zaplute karły reakcji…« Polskie podziemie niepodległościowe 1944–1956”. Gościć będziemy autorów wystawy i publikacji Agnieszkę Jaczyńską, Magdalenę Śladecką i Sławomira Poleszaka. Zapraszamy serdecznie. Wstęp wolny.
Wystawa „Zaplute karły reakcji” – polskie podziemie niepodległościowe 1944–1956”
Celem wystawy jest wyeksponowanie najważniejszych zjawisk determinujących charakter polskiej konspiracji niepodległościowej z lat 1944–1956. Autorzy mają jednak świadomość, iż nie przedstawia ona wszystkich aspektów dziejów podziemia. Zadaniem prezentowanych fotografii jest ukazanie w symboliczny sposób tego, co stanowiło istotę Polski podziemnej, ich uzupełnieniem jest komentarz zawarty w nadtytule chronologicznie ułożonych plansz. Użyte w tytule sformułowanie „zaplute karły reakcji” to pogardliwe określenie ludzi podziemia upowszechniane przez propagandę władzy komunistycznej, która dążyła nie tylko do unicestwienia konspiratorów, lecz także do zohydzenia ich pamięci. Zderzenie tego propagandowego, powszechnie znanego hasła z prezentowanym materiałem ma dodatkowo podkreślać dramat ludzi, którzy podjęli decyzję dalszej walki podziemnej. Fotografie i materiały wykorzystane do wystawy pochodzą głównie ze zbioru zgromadzonego na potrzeby wydawnictwa Atlas polskiego podziemia niepodległościowego 1944–1956. Integralną częścią wystawy są luźne karty z komentarzem historycznym umieszczone na stojakach. Dzięki temu zwiedzający wystawę mogą wyjść z pakietem informacji na temat prezentowanego tematu.
Album „Zaplute karły reakcji…” Polskie podziemie niepodległościowe 1944–1956, red. Agnieszka Jaczyńska, Magdalena Śladecka, Rafał Wnuk, Sławomir Poleszak, Lublin 2008, 247 s.
Prezentowana publikacja ukazuje najważniejsze zjawiska związane z polską konspiracją niepodległościową w latach 1944–1956. Jest efektem prac nad wystawą oraz „Atlasem polskiego podziemia niepodległościowego 1944–1956”. Zdajemy sobie sprawę, że ułożone w porządku chronologicznym fotografie i zwięzłe komentarze nie pokazują wszystkich aspektów historii antykomunistycznego podziemia. Wierzymy jednak, że dają wyobrażenie o postawie, wyborach i dramatach ludzi, pogardliwie nazywanych przez propagandę władzy Polski Ludowej „zaplutymi karłami reakcji” – stąd tytuł albumu.
W albumie zostały zamieszczone materiały prezentowane na wystawie, w „Atlasie…”, a także wcześniej niepublikowane fotografie, z których większość pochodzi ze zbiorów Mariana Pawełczaka „Morwy”, żołnierza oddziału Zgrupowania AK-DSZ-WiN mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”.
„Atlas polskiego podziemia niepodległościowego 1944–1956”, red. Rafał Wnuk, Sławomir Poleszak, Agnieszka Jaczyńska, Magdalena Śladecka, Warszawa-Lublin 2007, 574 s.
Atlas jest wydawnictwem prezentującym zasięg i struktury organizacji konspiracyjnych oraz zbrojną aktywność polskiej partyzantki powojennej. Praca jest unikalna ze względu na szczegółowość prezentowanych treści historycznych oraz bogactwo informacji z zakresu najnowszej historii Polski.
Atlas przedstawia zagadnienia do niedawna niemal nieobecne w świadomości historycznej Polaków. Były one celowo przemilczane, co wynikało z tezy, iż w 1944 roku zdecydowana większość Polaków poparła nową władzę. Tych, którzy przeciwstawiali się władzy komunistycznej, oficjalna propaganda nazywała „zdrajcami”, „faszystowskim, reakcyjnym podziemiem”, „zaplutymi karłami reakcji”.
Koncepcja atlasu powstała w Oddziałowym Biurze Edukacji Publicznej IPN w Lublinie. Oprócz wizualizacji kartograficznej wydawnictwo zawiera część opisową oraz ikonograficzną. Ramy chronologiczne atlasu wyznaczają wydarzenia istotne dla genezy i działalności polskiego powojennego podziemia niepodległościowego. Za początkowy moment kształtowania się tej konspiracji uznano styczeń 1944 r. – początek ofensywy sowieckiej, której skutkiem było wkroczenie Armii Czerwonej na ziemie II RP. Data końcowa to grudzień 1956 r., symboliczny moment „wyjścia z lasu” – pod wpływem przemian październikowych – ukrywających się żołnierzy podziemia. Dla dopełnienia obrazu podziemia przypomniano również sylwetki tych, którzy z takiej możliwości nie skorzystali i trwali w ukryciu jeszcze w latach sześćdziesiątych, ścigani przez organa bezpieczeństwa.
„Atlas polskiego podziemia niepodległościowego 1944–1956” jest skierowany do wszystkich zainteresowanych powojenną historią Polski. Autorzy starali się zastosować proste i sugestywne metody prezentacji kartograficznej, przemawiające do wyobraźni czytelnika, dlatego wydawnictwo będzie doskonałą pomocą edukacyjną dla uczniów.
58 rocznica śmierci st. sierż. "Roja"






St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz ps. "Rój" na czele oddziału, 1948 r.
58 lat temu, 13 kwietnia 1951 r., zdradzony i okrążony, poległ w walce st. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz ps. "Rój", dowódca jednego z najdłużej walczących z komunistami na Mazowszu oddziałów Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Przebywał wówczas wraz z Bronisławem Gniazdowskim „Mazurem” w gospodarstwie Burkackich we wsi Szyszki (gm. Kozłowo, pow. pułtuski), gdzie został otoczony przez 270 żołnierzy z I Brygady KBW i nieustaloną liczbę funkcjonariuszy UBP i MO. Akcję grupy operacyjnej wspierał samolot zrzucający flary oświetlające teren. Po kilku godzinach od rozpoczęcia akcji obaj wyszli z ukrycia i podjęli próbę przedarcia się przez kordon obławy. Padli w krzyżowym ogniu broni maszynowej.
St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój" należał do najwybitniejszych, najbardziej energicznych i zdeterminowanych dowódców polowych XVI Okręgu Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Cieszył się poparciem ludności, dzięki któremu mógł tak długo działać i utrudniać komunistom utrwalanie swej władzy. Poległ w walce o wolną i niepodległą Polskę.
GLORIA VICTIS !!!
Bronisław Gniazdowski "Mazur" i Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój", polegli 13 IV 1951 r. w kolonii Szyszki – zdjęcie wykonane przez UB.
Elegia na śmierć "Roja"
W razie problemów z odtworzeniem filmu spróbuj tutaj:
Elegia na śmierć "Roja">
Więcej na temat st. sierż. "Roja" czytaj:
ZDROWYCH, RADOSNYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY !
UPAMIĘTNIENIE MJR. "ZAGOŃCZYKA"

Mjr Franciszek Jaskulski ps. "Zagończyk" (1919-1947)
30 marca 2009 r. (poniedziałek) o godz. 12.00 rozpoczną się uroczystości poświęcone pamięci mjr. Franciszka Jerzego Jaskulskiego „Zagończyka”, oficera rezerwy kawalerii Wojska Polskiego, dowódcy partyzanckiego Armii Krajowej i Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, zamordowanego przez Urząd Bezpieczeństwa 19 lutego 1947 r.
O godz. 12.00 nastąpi odsłonięcie tablicy pamiątkowej, a następnie w sali kina „Przedwiośnie” w Krotoszynie odbędzie się uroczysta akademia. W trakcie akademii prelekcje wygłoszą pracownicy IPN:
- Dr Agnieszka Łuczak (Oddział IPN w Poznaniu) – Podziemie niepodległościowe w Wielkopolsce w latach 1945–1956,
- Dr Ryszard Śmietanka – Kruszelnicki (Delegatura IPN w Kielcach) – autor książki o „Zagończyku” opowie o okolicznościach śmierci mjr. Jaskulskiego.
Organizatorami uroczystości są Burmistrz Krotoszyna oraz dyrektor Zespołu Szkół nr 3 w Krotoszynie.

Mjr "Zagończyk". Zdjęcie z 1946 r.
Franciszek Jerzy Jaskulski, ps. "Zagon", "Zagończyk" (ur. 16 września 1913 w Rauxel – Castrop w Niemczech, zm. 19 lutego 1947 w Kielcach) – oficer AK, działacz Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość.
Był synem Ignacego i Marii z Kozaków, polskich emigrantów osiadłych w Westfalii. W 1926 roku powrócił do Polski i zamieszkał z rodzicami w Wielkopolsce. W latach 1928-1933 uczęszczał do Seminarium Nauczycielskiego w Krotoszynie. po jego ukończeniu podjął pracę zarobkową w Urzędzie Gminnym w Zdunach. W 1935 został przeniesiony do gminy Kobylin. Przez 3 semestry studiował prawo. W 1937 ukończył Szkołę Podchorążych Rezerwy Kawalerii w Grudziądzu. Był działaczem harcerskim, w 1939 uzyskał stopień harcmistrza.
W 1939 zgłosił się ochotniczo do Wojska Polskiego i otrzymał przydział do 68 Pułku Piechoty. Brał udział w obronie Warszawy. W październiku zbiegł z niemieckiej niewoli i powrócił do domu w Zdunach, gdzie w latach 1940-1942 pracował na kolei w tzw. Bauzugach. Jednocześnie samorzutnie zorganizował młodzieżową grupę konspiracyjną i wydawał pismo konspiracyjne "Zagończyk". W 1941 podporządkował się Związkowi Walki Zbrojnej; był m.in. komendantem Podobwodu w obwodzie Krotoszyn.
W styczniu 1943, po dekonspiracji znacznej części struktur niepodległościowych na jego rodzinnym terenie, zbiegł na Lubelszczyznę. Od września 1943 był dowódcą Oddziału Dyspozycyjnego AK w Obwodzie Garwolin, następnie został dowódcą oddziału lotnego w Inspektoracie Rejonowym Puławy. W lutym 1944 objął dowództwo nad oddziałem partyzanckim działającym pod kryptonimem "Pilot", który wszedł w skład 15 Pułku Piechoty AK; został awansowany do stopnia porucznika.
Brał udział w akcji "Burza", m.in. uczestniczył w zdobyciu Puław. 21 lipca 1944 oddział przez niego dowodzony stoczył zwycięską walkę z niemiecką 150-osobową ekspedycją karną, która miała spalić Końskowolę. 30 lipca jego oddział został rozbrojony przez NKWD w Borysowie. Mimo to po wybuchu powstania w Warszawie grupa Jaskulskiego wraz z oddziałem mjr. Mariana Bernaciaka "Orlika" wyruszyła powstańcom na pomoc. Pod Garwolinem na skutek trudnej sytuacji oddziały zostały jednak rozwiązane.
Jaskulski, pozostając w konspiracji, równolegle podjął pracę jako sekretarz gminy w Górkach (powiat puławski). Aresztowany 3 listopada 1944 przez UB, wyrokiem z 8 stycznia 1945 został skazany "za udział w nielegalnej organizacji" na karę śmierci, utratę praw publicznych i przepadek mienia; wyrok ten został zmniejszony do 10 lat więzienia. Karę Jaskulski odbywał w więzieniu we Wronkach, skąd 4 września 1945 dokonał niezwykle brawurowej ucieczki w przebraniu strażnika. Powrócił na teren Puław, znany mu z poprzednio prowadzonej pracy konspiracyjnej.
Od grudnia 1945 do lutego 1946 był szefem referatu bezpieczeństwa Zrzeszenia WiN w Obwodach Kozienice i Puławy. Od lutego do maja 1946 – komendanta Inspektoratu WiN Kozienice, a od maja do lipca 1946 – komendanta Inspektoratu WiN, obejmującego Obwody: Radom, Kozienice, Starachowice, Kielce i Końskie, pod kryptonimem "Związek Zbrojnej Konspiracji" (ZZK); na tym terenie przyczynił się do zorganizowania licznych oddziałów partyzantki antykomunistycznej, które m.in. opanowały Szydłowiec i Skaryszew, likwidowały konfidentów UB i NKWD, ponadto stoczyły wiele walk z grupami operacyjnymi NKWD, UB i KBW (m.in. w czerwcu 1946 pod wsią Błotne Górne).
26 lipca 1946 został aresztowany przez UB na skutek zdrady bliskiego współpracownika. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Kielcach z 17 stycznia 1947 został skazany na karę śmierci. Najwyższy Sąd wojskowy oddalił skargę rekwizycyjną postanowieniem z 6 lutego 1947. Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski. Wyrok został wykonany w więzieniu w Kielcach tuż przed wejściem w życie amnestii, która pozwalała na zmianę kar śmierci na karę dożywotniego więzienia lub 15 lat więzienia.
Za działalność konspiracyjną Jaskulski był odznaczony Krzyżem Kawalerskim Virtuti Militari i Krzyżem Walecznych. Żonaty, pozostawił troje dzieci.
Czytaj więcej na temat mjr. "Zagończyka":
Handel na szczątkach pomordowanych? – część 1
Poniższy wpis publikuję na prośbę autora tego tekstu – Bartłomieja Rychlewskiego.
PUBP Augustów – "Dom Turka"
W Augustowie, przy ul. 3-go maja 16 stoi kamienica – ani specjalnie ładna, ani brzydka, ale niezwykła. Zbudowana została w stylu nazwanym powszechnie rusko – imperialnym, prawdopodobnie około 1900 roku według projektu ówczesnego architekta powiatowego Włodzimierza Ślósarskiego. Należała do bogatej żydowskiej rodziny Rechtmanów. Lokatorem tej kamienicy był Judel Rotsztejn1, który prowadził w niej swój zakład fotograficzny. Innym lokatorem od 1928 był Bośniak Kiamil Takosz, który prowadził tu cukiernię. Od niego właśnie (Bośniacy, jako mahometanie nazywani byli przez ludność Turkami) wzięła się popularna nazwa kamienicy.
"Dom Turka" – siedziba Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Augustowie w latach 1945-1956.
Na mocy paktu Ribbentrop – Mołotow Augustów przypadł Sowietom. W domu Turka, po wyrzuceniu lokatorów i dokonaniu remontu adaptacyjnego w styczniu 1940 zainstalowała się placówka Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych (NKWD). Piwnice przeznaczono na areszt zaś na górze urządzono biura Ludowego Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego (NKGB). Już wtedy budynek zaczął cieszyć się złą sławą – tu umieszczano i przesłuchiwano (katowano) wszystkich podejrzanych o zły stosunek do władzy sowieckiej (miedzy innymi 40 kilkunastoletnich uczniów augustowskiego gimnazjum), stąd kierowano deportacjami, które do czerwca 1941 objęły ponad 2000 Polaków z terenu powiatu augustowskiego (w tym ok. 400 mieszkańców miasta, między nimi właścicieli kamienicy Rechtmanów), a powiedzenie "Iść na lody do Turka" stało się ponurym żartem. 22 czerwca 1941 tylko dzięki pośpiechowi z jakim opuszczali miasto Sowieci oraz dzięki postawie sprzątaczki Anny Jurczyk, która ukryła klucze do budynku ocalało 40 więźniów aresztu – tego szczęścia nie miało 29 osób przetrzymywanych przez Sowietów w barakach Zarządu Wodnego, zostali zastrzeleni przez strażników.
Po okupacji niemieckiej, podczas której w kamienicy funkcjonowała piekarnia, w październiku 1944 do budynku powróciło NKWD, a w styczniu 1945 znalazł tu siedzibę Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego, funkcjonujący od września 1944 kolejno w Krasnyborze, Sztabinie i Lipsku i pozostał tu aż do 1956. Potem lokatorami budynku były Milicja Obywatelska (do 1981) i Wojska Ochrony Pogranicza (do 1992). Po likwidacji koszar obiekt pozostał niezamieszkały.
Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa w Augustowie "cieszył się" wyjątkowo złą sławą, na którą zapracowali zarówno sowieccy funkcjonariusze (w tym, w początkowym okresie funkcjonowania Urzędu, dwaj doradcy kpt. Wiekszyn i mjr. Wasilenko), jak i Polacy, a wśród nich takie "gwiazdy" jak Kazimierz Felczak2, Mirosław Milewski3 czy Jan Szostak4. Piwnice i biura domu Turka stały się ponowie miejscem kaźni Polaków, a dla wielu z nich miejscem śmierci, podwórko posesji zaś, jak można przypuszczać ich grobem. 

W miejscu tym mogą spoczywać niżej wymienione osoby:
Chilmon Jan ps. "Szczygieł" – s. Piotra i Marii, ur. 30.10.1910 we wsi Strękowizna gm. Szczebro-Olszanka pow. Augustów i tam zamieszkały. Członek patrolu AKO pod dowództwem Mieczysława Babkowskiego ps. "Zygfryd". Zatrzymany przez funkcjonariuszy PUBP w Augustowie w sierpniu 1945 popełnił samobójstwo wieszając się w celi aresztu w Augustowie (jest wysoce prawdopodobne, iż został zakatowany podczas śledztwa, a jego samobójstwo upozorowali ubecy).
Orłowski Apolinary ps. n/n – s. Antoniego i Bronisławy Zacharewicz, brat Stanisława Orłowskiego ps. "Cygan", "Piorun". We wrześniu 1945 został zatrzymany w Augustowie przez funkcjonariuszy PUBP i po kilkunastu dniach jak twierdzą świadkowie zakatowany na śmierć – ciała nigdy nie odnaleziono (być może spoczywa na podwórku w dawnej siedzibie PUBP w Augustowie).
Wysocki Antoni ps. "Obłok" – s. Franciszka i Stanisławy, ur. 25.06.1910 we wsi (folwarku) Planta gm. Raczki (Dowspuda) pow. Augustów i tam zamieszkały. Zatrzymany przez PUBP w Augustowie 05.09.1945 r. Zmarł, prawdopodobnie zakatowany przez śledczych, w nocy z 6 na 7.09.1945 w celi aresztu w Augustowie (jako oficjalną przyczynę śmierci podano atak serca).
To tylko cztery osoby, ale na pewno osób takich było dużo więcej, a o skali brutalności funkcjonariuszy PUBP Augustów świadczy fakt, iż do 2006 roku oddział IPN w Białymstoku prowadził ponad 30 śledztw dotyczących przestępstw przez nich popełnionych.5
1. Syn Szepszela i Rochli ur. p. ok. 1892. W Augustowie zamieszkał po 1920 i otworzył zakład fotograficzny. W 1925 fotografował obchody dziesięciolecia powstania 1 Pułku Ułanów Krechowieckich stacjonującego w Augustowie. Od tego momentu stał się "nadwornym" fotografem Starostwa Powiatowego w Augustowie, a także zajął się utrwalaniem piękna przyrody i krajobrazu pojezierza augustowskiego. We wrześniu 1930 jego fotografie były ozdobą stoiska województwa białostockiego na ogólnokrajowej wystawie tur
ystycznej w Warszawie. Do 1939 należał do najlepszych polskich fotografików krajobrazowych. Po wkroczeniu Niemców do Augustowa został przez nich zmuszony do zamiatania ulic. Zginął p. w augustowskim getcie "na Barakach". Dane na podstawie: "Propagator piękna Augustowszczyzny" – Wojciech Batura w Biografie Suwalskie t. V – Wydawnictwo Jaćwież – Suwałki 2002 r.
2. Ppor. Kazimierz Felczak, s. Jana, ur. 6 lutego 1922 roku w Kościeszu, gm. Gołymin, pow. Pułtusk. Od 1944 roku partyzant AL, ps. "Kamienny". W styczniu 1945 roku wstąpił do MO w Ciechanowie. Funkcjonariusz UB od lutego 1945 roku, początkowo w PUBP Ciechanów, a następnie PUBP Bielsk Podlaski. W 1946 roku przeniesiony do PUBP Augustów, gdzie dał się poznać jako jeden z brutalniejszych śledczych. 23 stycznia 1949 roku na stacji kolejowej w Ełku, będąc w stanie upojenia alkoholowego, zatrzymał ujawnionego w kwietniu 1947 roku ppor. Piotra Limanowskiego, ps. "Ćma", "Łuk", "Rukść", dowódcę kompanii AK, AKO i WiN z powiatu augustowskiego. Po wyprowadzeniu go za miasto i zabraniu portfela oraz zegarka strzelił do niego pięciokrotnie, a następnie uciekł. Milanowski zdołał dotrzeć do szpitala, gdzie na skutek odniesionych ran zmarł następnego dnia. Przedtem został jednak przesłuchany. Po zatrzymaniu Felczak twierdził, że został zaatakowany przez trzech uzbrojonych mężczyzn, prawdopodobnie wspólników "bandyty" Milanowskiego, którego zastrzelił podczas próby ucieczki. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Białymstoku z 13 maja 1949 roku (Sr 240/49) Kazimierz Felczak został skazany na 5 lat więzienia. Na skutek zażalenia, wniesionego przez prokuratora na wniosek brata Józefa Milanowskiego, Najwyższy Sąd Wojskowy wyrok uchylił i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Wyrokiem WSR w Białymstoku z 20 grudnia 1949 roku (Sr 481/49) Felczak skazany został na 10 lat więzienia i degradację do stopnia szeregowca. 31 lipca 1953 roku został warunkowo zwolniony. Dalszych danych brak.
IPN Bi 212/2767, Akta sprawy Kazimierza Felczaka; relacja Czesława Dzimitrowicza, w zbiorach autora.
3. Gen. dyw. Mirosław Milewski, s. Bolesława, ur. 1 maja 1928 roku w Lipsku, pow. Augustów, zm. 23 lutego 2008 roku w Warszawie. Od stycznia 1945 roku funkcjonariusz PUBP w Augustowie, WUBP w Białymstoku, WUBP w Warszawie, WUdsBP w Warszawie, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (minister Spraw Wewnętrznych w latach 1980–1981), członek Biura Politycznego i KC PZPR. Powszechnie kojarzony z aferą "Żelazo" oraz z morderstwem księdza Jerzego Popiełuszki.
4. Por. Jan Szostak, s. Józefa, ur. 11 maja 1917 roku, zm. 8 listopada 1986 roku. W okresie "pierwszej okupacji" sowieckiej (1939–1941) współpracownik NKWD ps. "Wrona". Żołnierz AK ps. "Kruk". Po wkroczeniu Sowietów, jesienią 1944 roku, podjął ponownie współpracę z NKWD/NKGB, a następnie UB pod ps. "Subocki". W kwietniu 1945 roku przyjęty do służby w PUBP Augustów, pełnił funkcję wywiadowcy, a od czerwca 1945 roku kierownika sekcji II (kontrwywiad i rozpracowanie podziemia antykomunistycznego). Podczas "obławy lipcowej" był jednym z niewielu Polaków, wtajemniczonych w kulisy operacji dowodzonej i koordynowanej przez Sowietów. Pod koniec września 1945 roku przeniesiony do PUBP Ełk, a od listopada 1946 roku do Białegostoku, gdzie pełnił funkcję p.o. zastępcy szefa PUBP Białystok. Od września 1947 roku na etacie zastępcy szefa PUBP Augustów pełnił jego obowiązki. Zwolniony ze służby w listopadzie 1948 roku. W 1956 roku, po usunięciu z PZPR i pozbawieniu możliwości zasiadania w Miejskiej Radzie Narodowej w Augustowie, wyraził się: „Jak trzeba było wieszać ludzi, strzelać ich oraz topić w ustępach to nikogo nie było…”. Zajął się zawodowo rzeźbiarstwem. Zmarł w 1986 roku. Pochowany na cmentarzu w Augustowie. Jego grób był kilkakrotnie bezczeszczony (doszło ponoć nawet do wykopania trumny i wyniesienia jej za mur cmentarza).
Archiwum Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku (dalej: AIPN Bi) 045/1116 Akta osobowe Jana Szostaka; IPN Bi 98/1254; J. Snopko, Początki działalności PUBP w Augustowie i jego udział w obławie lipcowej 1945 roku, wybór dokumentów, "Studia Podlaskie" 2005, t. XV; I. Sewastianowicz, S. Kulikowski, Nie tylko Katyń, Białystok 1990; Różne akta w zbiorach Archiwum IPN w Białymstoku.
5. Znaczna część śledztw "augustowskich" została umorzona zaś np. sprawę o sygnaturze S29/02/Zk dotyczącą aresztowań i ewentualnych zabójstw w latach 1941 – 1946 na terenie PUBP w Augustowie w tzw. "Domu Turka" zakończono odmową wszczęcia śledztwa – dane na podstawie: Informator – Sprawozdanie z działalności IPN – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu za okres 17.X.2000 – 31.XII.2006 – Białystok 2007.
Handel na szczątkach pomordowanych? – część 2
Bodajże w 2004 roku Starosta Powiatowy przekazał Urzędowi Miasta w Augustowie Dom Turka z przeznaczeniem na stworzenie muzeum. Zrobione zostały plany adaptacji budynku i wstępny projekt przyszłego muzeum. W międzyczasie znalazł się właściciel, który wyrokiem sądu budynek odzyskał. Trwały prace nad odkupieniem tego budynku przez ówczesnego Burmistrza, a obecnego posła Leszka Cieślika. Budynek nie został ostatecznie odkupiony, gdyż właściciel zmarł i rozpoczęły się ustalania spadkobiercy. Odchodząc ze stanowiska Cieślik miał poprosić swojego następcę Kazimierza Kożuchowskiego o pilnowanie sprawy i pozyskanie budynku na rzecz miasta. Kożuchowski zapomniał, albo nie chciał pamiętać o Domu Turka. 


Sprawę o odzyskanie nieruchomości przez cały czas we wszystkich sądach prowadził augustowski mecenas Netter. On także w 2008 r. działając w imieniu Agencji Obrotu Nieruchomościami PPU-H "Nord" – Włodzimierz Kudraszew, odkupił od właścicieli nieruchomość za 800 tysięcy złotych. Proszony przez władze miasta o odsprzedanie Domu Turka zażądać miał 6 milionów zł. Burmistrz tej propozycji nie przyjął, uzasadniając, że kwota stanowi połowę rocznych nakładów miasta na inwestycje. Starosta, w związku z tym że jego działka, graniczy z działką Domu Turka próbował zaoferować w zamian inną działkę, lecz p. Kudraszew uznał, iż jest ona nieatrakcyjna. Burmistrz także proponował zamianę działek. Też bez rezultatu.
Stan na dzień dzisiejszy jest taki, że właściciel działki wystąpił do Starosty o odstępstwo od przepisów budowlanych, gdyż chce na całej powierzchni działki wybudować pawilon handlowy. Dyrektor Delegatury w Suwałkach Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Pan Tumidajewicz dokonał wizji lokalnej i pozwolił na rozpoczęcie prac.
Starosta odwołał się od tego postanowienia do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, uzasadniając swój sprzeciw między innymi faktem, iż nieruchomość znajduje się na obszarze wpisanym do rejestru zabytków dawnego województwa suwalskiego.
W planie zagospodarowania przestrzennego Augustowa wpisano, że teren przeznaczony jest na usługi. Uchwalający plan radni tłumaczą, że chodziło o usługi… turystyczne – przypadkiem tego nie dopisali jednak !!!
Starosta wspierany przez środowisko byłych żołnierzy AK, AKO i WiN oraz zwolenników powstania muzeum wystąpił z pismami do Dyrektora Oddziału IPN w Białymstoku Cezarego Kukli i Prezesa IPN Kurtyki z prośbą o jak najszybsze rozpoczęcie prac badawczych i śledczych na terenie byłej katowni UB. W odpowiedzi przyszły pisma, w których ideę uratowania budynku i przeznaczenia go na cele licujące z powagą miejsca obaj panowie uważają za wszech miar słuszną i godną poparcia. Dodatkowo Dyrektor Kuklo obiecać miał rozpoczęcie prac ekshumacyjnych w 2009 roku.


Po co to wszystko napisałem? Zapewniam, że nie po to by chwalić Starostę lub atakować przedsiębiorcę. Być może nie pasuję do nowoczesnych czasów, gdzie biznes i pieniądz stały się nowymi sacrami, ale nie mogę być obojętny i nie mogę się zgodzić na to, co stać się może w Augustowie. Zastanawiam się czy Polacy są mniej wrażliwi niż Indianie północnoamerykańscy, którzy nie chcieli sprzedawać białym osadnikom swojej ziemi, bo "nie sprzedaje się prochów przodków" czy Żydzi, dla których miejsce pochówku lub śmierci jest święte.
Zbigniew Herbert napisał: "Naród, który traci pamięć, traci sumienie" – czy my już je straciliśmy?
- Pytam więc p. Kudraszew: Czy znając historię miejsca nie wstyd Panu? Nie wstyd pomysłu na wybudowanie targowiska na takim miejscu? Nie wstyd, wykorzystując zainteresowanie innych tym miejscem, próbować zbić na tym jak największy kapitał?
- Pytam radnych Augustowa: Czy wam także nie wstyd? Czy naprawdę pomyliliście się, czy może chcieliście się pomylić? Czy pamiętacie aferę "lub czasopisma"?
- Pytam Pana Tumidajewicza: Czy jako urzędnik państwowy odpowiedzialny za zachowanie dla przyszłych pokoleń elementów dziedzictwa narodowego musiał Pan wydać taką opinię?
- Pytam śledczych i władze IPN: Jak długo jeszcze przyjdzie czekać na zainteresowanie się Domem Turka? Czy zdążycie przed… buldożerami? Czy nie powinniście jednak wszcząć śledztwa w sprawie, w której w 2002 roku odmówiono wszczęcia śledztwa?
- Pytam wreszcie czytelników niniejszego teksu: Czy pomożecie ocalić Dom Turka? Jeżeli tak, proszę o przesyłanie apeli do osób i instytucji wymienionych w niniejszym tekście. Sądzę także że należałoby wszcząć procedurę wpisania Domu Turka do Rejestru Zabytków Nieruchomych. Może dokonać tego – poza właścicielem – Wojewódzki Konserwator Zabytków w Białymstoku.
Augustów, ulica 3 Maja 16
Historia obiektu
Piętrowa kamienica w centrum miasta, datowana na 1900 r. Przed wojną należała do rodziny żydowskiej i mieściła popularną cukiernię pod nazwą „U Turka” – do dziś mieszkańcy Augustowa określają kamienicę mianem „Dom Turka” lub „Cukiernia Turka”. W latach 1939-1941 mieściło się tu NKWD, które powróciło do tej lokalizacji jesienią 1944 r. Podczas okupacji niemieckiej piekarnia.
Siedziba PUBP
Na przełomie sierpnia/września 1944 r. funkcjonariusze mający za zadanie zorganizowanie PUBP na powiat augustowski, ze względu na aktualny przebieg linii frontu ulokowali się w Sztabinie. W pierwszych dniach października przenieśli się do Krasnegoboru, gdzie zajęli pomieszczenia w miejscowej plebanii. Zaraz po rozpoczęciu przez Armię Czerwoną ofensywy styczniowej w 1945 r. pojawili się w Augustowie i 25 stycznia zajęli kamienicę opuszczoną wówczas przez NKWD. W piwnicach zlokalizowano kilkucelowy areszt na około 30 więźniów. Do 1946 r. posesja zajęta przez PUBP była ogrodzona drewnianym płotem, najprawdopodobniej w tym roku wybudowano mur ochronny. W sąsiadujących z posesją budynkach mieszkali m.in. funkcjonariusze UB, co miało stanowić dodatkową ochronę urzędu.
Według ustaleń śledztwa prowadzonego w białostockim Oddziale IPN tylko w ciągu dwóch pierwszych lat funkcjonowania PUBP w Augustowie jego funkcjonariusze zamordowali co najmniej czternaście osób. Śmierć większości z nich nastąpiła na skutek katowania podczas przesłuchań. Podobnie jak w przypadku wielu innych byłych siedzib UB,
tak i tutaj wspomina się o grzebaniu zwłok pomordowanych i zamęczonych więźniów na podwórzu siedziby oraz o topieniu ich w ustępie. Do pochówków miały też być wykorzystywane obrzeża miejscowego cmentarza oraz okopy frontowe w okolicach Stawu Sajenek.
Dalsze losy obiektu
UB funkcjonowało tu do 1956 r., kiedy to posesję przejęło MO, a następnie 1981 WOP (wtedy remont i dobudowano skrzydło). Od 1992 r. posesja pozostaje pusta, budynek jest zrujnowany. Obecnie w rękach prywatnych. Remonty przeprowadzone w okresie urzędowania w obiekcie MO I WOP, usunęły całkowicie wszelką materię zabytkową obiektu.
60 rocznica zamordowania ppor. "Lufy"
Z uzasadnienia nadania ppor. "Lufie" Krzyża Walecznych
60 lat temu, 14 marca 1949 r. w więzieniu na Zamku w Lublinie, strzałem w tył głowy został zamordowany przez komunistów ppor. cz.w. Henryk Wieliczko ps. "Lufa", dowódca 4 szwadronu 5 Brygady Wileńskiej Armii Krajowej.

Ppor. cz.w. Henryk Wieliczko "Lufa".
GLORIA VICTIS !!!
Po rozwiązaniu 5 Brygady 23 lipca 1944 pod Porzeczem na Grodzieńszczyźnie znalazł się w grupie ppor. „Kitka” przedzierającej się do Puszczy Augustowskiej. Po rozbrojeniu przez sowietów został skierowany do 6 zapasowego baonu II Armii LWP w Dojlidach Górnych k. Białegostoku, skąd w październiku 1944 roku zdezerterował, dołączając do razem z por. Lechem Beynarem „Nowiną” i kpr. Zdzisławem Badochą „Żelaznym” do oddziału mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, znajdującego się w obwodzie Bielsk Podlaski. Od kwietnia 1945 roku początkowo dowódca drużyny, a następnie dowódca 4 szwadronu w odtwarzanej na Białostocczyźnie 5 Brygadzie Wileńskiej. Po jej rozwiązaniu 7 września 1945 roku do grudnia 1945 był bez przydziału, następnie należał do patrolu dywersyjnego brygady odtwarzanej na Pomorzu Gdańskim. Od stycznia 1946 roku dowódca zespołu dywersyjnego Brygady, m.in. organizator i wykonawca akcji ekspropriacyjnej na wagon pocztowy pod Białogardem 11 stycznia 1946 roku w wyniku której skonfiskowano ponad 100 tys. zł. W marcu 1946 roku organizator przerzutu żołnierzy Brygady z Białostocczyzny na Pomorze. Dowódca pierwszego patrolu leśnego brygady w Borach Tucholskich. Od połowy kwietnia 1946 roku zastępca dowódcy oddziału kadrowego w odtwarzanej na Pomorzu Brygadzie, od początku maja 1946 r dowódca 4 kadrowego szwadronu Brygady.
Razem z kilkunastoma partyzantami od maja 1946 do marca 1947 operował na rozległym obszarze Borów Tucholskich, Warmii i Mazur oraz Białostocczyzny, rozbroił kilkanaście posterunków MO, stoczył wiele udanych potyczek z grupami operacyjnymi UB, KBW i MO, zlikwidował kilkunastu agentów i pracowników UB. Od 10 sierpnia 1946 roku ochraniał „Łupaszkę” w trakcie jego powrotu na Białostocczyznę. Po nieudanej próbie skontaktowania się z dwoma pozostałymi szwadronami, operującymi cały czas w Borach Tucholskich, w listopadzie 1946 roku dołączył do działającej na Podlasiu 6 Brygady Wileńskiej. Po demobilizacji 4 szwadronu pozostawał bez przydziału w 3 i 2 szwadronie. Urlopowany okresowo z powodu śmiertelnej choroby ojca w czerwcu 1948 roku. Aresztowany podczas drogi powrotnej do oddziału na stacji kolejowej Siedlce 23 czerwca 1948 r. w wyniku denuncjacji agenta UB Henryka Karpińskiego „Węgorza”. Został postrzelony w trakcie próby ucieczki. Skazany przez WSR w Lublinie w trybie doraźnym 24 lutego 1949 roku na karę śmierci, rozstrzelany 14 marca 1949 na zamku w Lublinie.

Ppor. Henryk Wieliczko "Lufa" (1922-1949)
Odznaczony 15 sierpnia 1945 Krzyżem Walecznych, w uzasadnieniu napisano: „W każdej akcji świeci przykładem odwagi i bohaterstwa żołnierzom”.
Więcej na temat ppor. cz.w. Henryka Wieliczko ps. "Lufa" czytaj:
"KRESOWI STRACEŃCY" w TVP HISTORIA
"Żołnierze Wyklęci"
"Na straconych posterunkach"
W najbliższy czwartek, 12 marca 2009 r. w TVP HISTORIA, o godz. 20:00 zostanie wyemitowany kolejny odcinek programu z cyklu KONFLIKTY, BITWY, WOJNY – "Żołnierze Wyklęci", pt. "Na straconych posterunkach". Tym razem autorzy – Prezes Fundacji "Pamiętamy" Pan Grzegorz Wąsowski, dr Kazimierz Krajewski i dr Tomasz Łabuszewski – opowiedzą o losach polskiej partyzantki niepodległościowej na Kresach Północno – Wschodnich po lipcu 1944 roku, to jest po wkroczeniu na te tereny Armii Czerwonej. Program skupia się na strukturach, postaciach i wydarzeniach, które związane są z okresem po 1945 roku, czyli już po ewakuacji aktywów organizacyjnych AK z tych terenów. W szczególności będą to: Samoobrona Ziemi Grodzieńskiej, Samoobrona Ziemi Wołkowyskiej, Obwód Szczuczyn – Lida oraz Związek Obrońców Wolności z Brześcia.
W ramach programu zostanie też wyemitowany film z cyklu Z ARCHIWUM IPN – "W DRODZE DO OJCZYZNY", który pokazuje jeden z najbardziej dramatycznych rozdziałów historii Polskiego Podziemia Niepodległościowego. Na ziemiach zabranych przez Sowietów najpierw po 17 września 1939 walczyli przeciw jednemu, potem przeciw drugiemu okupantowi w styczniu 1944. Dokładnie 2 stycznia na dawne ziemie zabrane II Rzeczpospolitej ponownie weszli Sowieci. W międzyczasie toczyło polskie podziemie walkę z UPA i sowiecką partyzantkę. Kiedy w lipcu 1944 r. Armia Czerwona, nie bacząc na pomoc w walce z Niemcami, udzielaną w ramach Akcji "Burza" przez Armię Krajową, rozpoczęła systematyczną likwidację polskich patriotów, przed dowódcami AK na terenach Grodna, Nowogródka i Wołkowyska, stanął problem – co dalej? Ewakuować się za linię Curzona, czy trwać na swoich terenach czekając ostatecznych rozstrzygnięć konferencji pokojowych…?
POWTÓRKI PROGRAMU:
- Piątek, 13 marca 2009 r., godz. 12:30
- Poniedziałek, 16 marca 2009 r., godz. 15:30
- Sobota, 21 marca 2009 r., godz. 08:00


