Koncert w hołdzie Żołnierzom Wyklętym

Koncert zespołu DE PRESS i ANDRZEJA KOŁAKOWSKIEGO we Wrocławiu – 12 listopada 2011 r.

Stowarzyszenie ODRA-NIEMEN podjęło się zadania zorganizowania koncertu poświęconego Żołnierzom Wyklętym, chcąc w ten sposób zaznaczyć pamięć o bohaterach Antykomunistycznego Powstania. To także dzięki nim cieszymy się Dniem Niepodległości.
Wystąpią zespół DePress z repertuarem z płyty "Myśmy rebelianci" oraz Andrzej Kołakowski z piosenkami z albumu "Oskarżeni o wierność".

Koncert odbędzie się w dniu 12 listopada 2011 r., w sobotę, o godzinie 19.00. Wszystkich zainteresowanych tą tematyką zapraszamy do Klubu "Od zmierzchu do świtu", Wrocław, ul. Krupnicza 15 (zobacz plan dojazdu>).

Strona główna>

Sesja edukacyjno-naukowa w Tęgoborzy

Konferencja naukowa: Podziemie zbrojne w rejonie Tęgoborzy w latach 1939-1953 – Gimnazjum w Tęgoborzu, 11 listopada 2011 r.

W Święto Niepodległości, 11 listopada 2011 r., Oddział Polskiego Towarzystwa Historycznego w Nowym Sączu wspólnie z Oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie przygotowują jednodniową sesję edukacyjno-naukową, poświęconą wojnie i okupacji oraz podziemiu antykomunistycznemu w rejonie Tęgoborzy w latach 1939–1955. Podczas sesji zaprezentowane zostaną referaty dotyczące niemieckiego aparatu represji na Sądecczyźnie, struktur Armii Krajowej na tym terenie, jak również podziemia niepodległościowego po 1945 r. Planowana jest także prezentacja uzbrojenia partyzanckiego oraz projekcje filmów edukacyjnych poświęconych okresowi II wojny światowej i walce zbrojnej Polaków z niemieckim i sowieckim okupantem.

Kontakt:
Dawid Golik, tel. (0-12) 421 19 61
e-mail: [email protected]


48 rocznica śmierci Ostatniego Niezłomnego !

Ostatni Żołnierz Niepodległej. 48 rocznica śmierci sierż. Józefa Franczaka ps. "Lalek"

…Nie dajmy zginąć poległym.
Zbigniew Herbert

Józef Franczak ps. "Lalek" (1918-1963)

21 października 1963 roku w obławie funkcjonariuszy SB i ZOMO we wsi Majdan Kozic Górnych
na Lubelszczyźnie zginął Józef Franczak "Lalek", ostatni żołnierz
Niepodległej Rzeczypospolitej. Został wydany w ręce bezpieki przez
krewnego zwerbowanego do współpracy z SB. Jego siostry, dopiero 20 lat
później, mogły złożyć ciało [pozbawione przez komunistów głowy] w
rodzinnym grobowcu.


1963…
to był niesamowity rok. W Dallas ginie John F. Kennedy. Walentina
Tiereszkowa macha ludzkości z orbity okołoziemskiej. Na osłodę
imperialistom – The Beatles nagrywają singiel "She Loves You". A w
Polsce…? Na całego trwa nasza mała stabilizacja. Rewelacyjny Zbigniew
Pietrzykowski
po raz czwarty zostaje mistrzem Europy w boksie, a Roman
Zambrowski wylatuje z KC, co jest wyraźnym sygnałem, że okres błędów i
wypaczeń jest już za nami. Prawdziwe rewelacje jednak czekają rodaków na
odcinku kultury. Przy salwach spontanicznego śmiechu odbywa się w
Warszawie premiera "Jak być kochaną" Wojciecha Hasa, Bohdan Łazuka
bierze udział w zdjęciach do filmu "Beata", zaś rewelacyjny Zbigniew
Maklakiewicz występuje w aż czterech filmach.


No
i jeszcze jedno. W małej wsi koło Piask w województwie lubelskim ginie
podczas obławy 45-letni Józef Franczak, poszukiwany listem gończym były
AK-owiec. Ten ostatni polski partyzant z bronią w ręku przeciwstawiał
się komunistycznemu zniewoleniu dokładnie 24 lata.


Sierż. Józef Franczak "Laluś", "Lalek" był ostatnim partyzantem polskiego podziemia
niepodległościowego. Jego życiorys jest typowy dla wielu z pokolenia
Kolumbów. Urodził się w 1918 roku w małej podlubelskiej wiosce Majdan
Kozic Górnych
. Nie mając środków na dalsze kształcenie zgłosił się do
Szkoły Podoficerskiej Żandarmerii w Grudziądzu, a następnie służył w
Równem na Wołyniu. We wrześniu 1939 roku walczył z Sowietami, udało mu
się zbiec z niewoli i powrócić w rodzinne strony. W czasie okupacji
niemieckiej był żołnierzem ZWZ i AK, dowodził drużyną, a następnie
plutonem. Prowadził też zajęcia w konspiracyjnej szkole podoficerskiej.
Po wkroczeniu Armii Czerwonej znalazł się w szeregach organizowanego
przez komunistów "ludowego" WP. Stacjonował w Kąkolewnicy, gdzie Sąd
Polowy II Armii WP skazywał na kary śmierci byłych żołnierzy
AK. Prawdopodobnie w pierwszych miesiącach 1945 roku zdezerterował.
Początkowo ukrywał się w okolicach Łodzi, a następnie na Pomorzu.


"Laluś" jako żołnierz żandarmerii Wojska Polskiego. Zdjęcie z czerwca 1939 r.

Rozpoznany,
powrócił w rodzinne strony, ale tutaj już w czerwcu 1946 roku wpadł w
obławę grupy operacyjnej wojewódzkiego UB w Lublinie. Podczas transportu
uciekł wraz z dziewięcioma innymi aresztantami, zabijając m.in. trzech
funkcjonariuszy bezpieki. Na krótko dołączył do jednego z pododdziałów
zgrupowania mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory". Na początku 1947 roku zgłosił się do oddziału kpt. Zdzisława Brońskiego "Uskoka".
Po akcji ujawnieniowej z wiosny 1947 roku został dowódcą jednego z
pododdziałów. Wraz ze swoimi partyzantami (było ich zazwyczaj od
czterech do sześciu) patrolował podległy mu teren na pograniczu powiatów
lubelskiego i krasnostawskiego; zbierali informacje dotyczące
aresztowań i operacji przeprowadzanych przez aparat represji, a także na
temat osób współpracujących z UB oraz najbardziej gorliwych
funkcjonariuszy UB i MO. Z powodu małej liczebności patroli działalność
zbrojna w owym czasie była znacznie ograniczona. Sprowadzała się do
zasadzek na małe patrole milicyjne, akcji ekspropriacyjnych oraz
wykonywania kar chłosty lub śmierci na konfidentach i aktywistach
komunistycznych. Patrole musiały ciągle uchodzić przed ścigającymi je
grupami operacyjnymi UB–KBW. Po stratach w zasadzce z maja 1948 roku
jego pododdział przestał istnieć. Z pięciu partyzantów poległo dwóch, a
dwóch zostało rannych (z których jeden zmarł). Bez szwanku wyszedł
jedynie "Laluś". W kolejną zasadzkę wpadł sam w Wigilię 1948 roku. W
czasie walki ranił jednego z milicjantów, sam też został ranny w brzuch.
Od tego czasu nie posiadał już zorganizowanego pododdziału zbrojnego,
ale utrzymywał łączność z kontynuującymi walkę zbrojną. Jego towarzysze
ginęli w walce lub wpadali w ręce UB w wyniku kombinacji operacyjnych.
Jemu nadal udawało się umykać przed tropiącymi go funkcjonariuszami UB,
niejednokrotnie dopisywało mu niesamowite szczęście.


1947
rok. Od lewej: Stanisław Kuchciewicz "Wiktor",
kpt. Zdzisław Broński "Uskok", Józef Franczak "Lalek", Walenty
Waśkowicz "Strzała".

"Lalek"
nie budował świetnie zamaskowanych bunkrów, aby przebywać w nich przez
wiele miesięcy. Był w ciągłym ruchu, często zmieniając kwatery. Jak
szacowali funkcjonariusze UB/SB, jego siatka współpracowników liczyła
około dwustu osób, co jest liczbą imponującą, tym bardziej że za
udzielanie pomocy tak "niebezpiecznemu bandycie" groził kilkuletni wyrok
więzienia. Franczak poważnie zastanawiał się nad skorzystaniem z
uchwalonej 27 kwietnia 1956 roku amnestii i powrotem do normalnego
życia. W rozmowie z jednym ze swoich współpracowników miał powiedzieć,
że gdyby miał gwarancję, że otrzymałby wyrok mniejszy niż 15 lat
więzienia, to zdecydowałby się na ujawnienie. Jednak po konsultacjach z
jednym z lubelskich adwokatów zrezygnował, bo ten miał mu wyjaśnić, że
za popełnione przez niego przestępstwa groziła mu kara dożywotniego
więzienia.

W rozmowach ze swoimi współpracownikami mówił, że w
najbliższym czasie w Polsce musi dojść do zmiany ustroju, a on zrobi
wszystko, aby do tego dotrwać. Pragnienie powrotu do normalnego życia
powodował związek z Danutą Mazur z Wygnanowic, z którego 11 stycznia
1958 roku urodził się syn Marek. Oboje podejmowali próby sformalizowania
swojego związku. Kończyły się one niepowodzeniem, gdyż księża,
obawiając się prowokacji SB, odmawiali udzielenia ślubu. Funkcjonariusze
UB/SB używali przeróżnych sposobów, aby go wytropić. Pozyskiwano
konfidentów, którzy z jednej strony mieli penetrować jego rodzinę i
środowisko pomocników, z drugiej próbowali ustalić jego kryjówkę. W
domach członków najbliższej rodziny "Lalusia" oraz jego najbliższych
współpracowników instalowano aparaturę podsłuchową; w zabudowaniach
sąsiadujących organizowane były tzw. zakryte punkty obserwacyjne, w
których dwóch – trzech funkcjonariuszy spędzało po kilka tygodni w
oczekiwaniu na pojawienie się "Lalusia". Bezskutecznie.

Na
początku 1963 roku funkcjonariuszom Wydziału III SB KW MO w Lublinie
udało się wyselekcjonować człowieka, który mógł przyczynić się do ujęcia
lub likwidacji "Lalusia". Był to Stanisław Mazur – bratanek ojca Danuty
Mazur, mieszkający wtedy w Lublinie. Na podstawie "materiałów
kompromitujących" oficerom  SB udało się go zwerbować jako tajnego
współpracownika; nadano mu ps. "Michał". Przez kolejne miesiące
dojeżdżał do Wygnanowic, spotykał się ze swoimi krewnymi, a jednocześnie
współpracownikami "Lalusia". Jako bliski krewny darzony był przez nich
zaufaniem. W sierpniu 1963 roku udało mu się spotkać z "Lalusiem". Przez
następne trzy miesiące SB przy pomocy TW "Michała" coraz bardziej
osaczała "Lalusia". 20 października 1963 roku agent wyposażony w
aparaturę podsłuchową spotkał się z Józefem Franczakiem. W okolicy oczekiwała
grupa likwidacyjna złożona z dziesięciu oficerów operacyjnych SB i 60
funkcjonariuszy ZOMO.
Akcja zakończyła się fiaskiem z powodu awarii
środków łączności posiadanych przez agenta, trudnych warunków terenowych
oraz wyznaczenia spotkania na wieczór. Następnego dnia rano TW "Michał"
przekazał swojemu oficerowi prowadzącemu, że poprzedniego dnia udało mu
się ustalić markę i numer rejestracyjny motocykla, którym "Laluś"
został przywieziony na spotkanie.

21 października 1963 roku
zorganizowano grupę operacyjną składającą się z dwóch oficerów SB i 35
funkcjonariuszy ZOMO, którą dowieziono w okolice wsi Majdan Kozic Górnych.
O godz. 15.45 zabudowania Wacława Becia – właściciela motocykla –
zostały okrążone. "Laluś" zauważywszy zbliżającą się obławę, próbował –
udając gospodarza – przejść przez linię obstawy. Gdy został wezwany do
zatrzymania się, wydobył pistolet, oddał kilka strzałów i zaczął
uciekać. Przebiegł ok. 300 metrów, po czym został śmiertelnie ranny i po
kilku minutach zmarł. W prosektorium Zakładu Medycyny Sądowej w
Lublinie przeprowadzono sekcję zwłok i pozbawiono je głowy, a następnie
złożono w bezimiennym grobie na cmentarzu komunalnym przy ul. Unickiej w Lublinie.
Dzięki pomocy pracownika cmentarza rodzinie udało się ustalić miejsce
pochówku. Dopiero w 1983 roku siostry "Lalusia" przeniosły prochy do
rodzinnego grobowca, na cmentarzu parafialnym w Piaskach.

21
października 1963 rok. Pośmiertne zdjęcie Józefa Franczaka, wykonane
przez SB po zastrzeleniu "Lalka" w Majdanie Kozic Górnych.


Wykonane przez SB pośmiertne zdjęcie Józefa Franczaka ps. "Lalek". Jak widać, ciało jeszcze w całości…

11
maja 2007 r. z inicjatywy Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość Obszaru
Wschodniego w Lublinie oraz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa
odsłonięto w Piaskach pomnik Ostatniego Partyzanta RP – sierż. Józefa Franczaka ps. "Lalek".


Odsłonięty 11 maja 2007 r. w Piaskach pomnik w hołdzie ostatniemu żołnierzowi Rzeczypospolitej Polskiej, sierż. Józefowi Franczakowi ps. "Lalek".

17 marca 2008 r. Prezydent
Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński nadał Krzyż Komandorski z
Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, pośmiertnie, ostatniemu żołnierzowi
wyklętemu Józefowi Franczakowi ps. "Lalek"
. Józef Franczak
odznaczony został za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej
Polskiej w 90. rocznicę swoich urodzin. Odznaczenie odebrał syn Marek
Franczak.


21 października 2008 roku. Marek Franczak, syn „Lalusia”, przy pomniku ojca na cmentarzu w Piaskach.

GLORIA VICTIS !!!

Więcej na temat życia i walki sierż. Józefa Franczaka "Lalka" czytaj:

Strona główna>

58 rocznica śmierci kpt. "Huzara"

58 rocznica śmierci kpt. Kazimierza Kamieńskiego ps. "Huzar"

…Nie dajmy zginąć poległym.
Zbigniew Herbert

58
lat temu, 11 października 1953 r., w więzieniu w Białymstoku
komunistyczni bandyci zamordowali ostatniego dowódcę 6. Brygady
Wileńskiej AK, legendarnego kpt. Kazimierza Kamieńskiego ps. "Huzar".


Kpt. Kazimierz Kamieński ps. "Huzar".

W
końcu marca 1953 r. w dwóch pokazowych procesach w Łapach i Ciechanowcu
kpt. Kazimierz Kamieński „Huzar” i jego pięciu żołnierzy skazano na
karę śmierci. Rada Państwa odmówiła skorzystania z prawa łaski.
Starannie wyreżyserowany proces stał się narzędziem najbardziej
brutalnej komunistycznej propagandy – żołnierzy Armii Krajowej oskarżano
w nim o współpracę z Niemcami, działanie z niskich pobudek, itp. Te
propagandowe kłamstwa powtarzali później, niemal do czasów nam
współczesnych, sprzedajni historycy, literaci i publicyści.  Oprócz kpt.
"Huzara", w dniach 22 IX i 11 X 1953 r., zamordowano również pięciu
jego żołnierzy. Byli to:

  • Mieczysław Grodzki  "Żubryd",
  • Wacław Zalewski "Zbyszek",
  • Kazimierz Parzonko "Zygmunt",
  • Kazimierz Radziszewski "Marynarz",
  • Józef Mościcki "Pantera".
Miejsce ich pochówku do dzisiaj pozostaje nieznane…

GLORIA VICTIS !


Od lewej: ppor. Witold Buczak "Ponury", kpt. Kazimierz Kamieński "Huzar", N.N.

Patrol oddziału "Huzara". Od lewej: Mieczysław Grodzki "Żubryd", Eugeniusz Tymiński "Ryś", Tadeusz Kryński "Rokita", Stanisław Gontarczuk "Rekin". Zdjęcie z 1950 r.

Podlasie,
prawdopodobnie 1950, żołnierze z oddziału kpt. Kazimierza Kamieńskiego
"Huzara", stoją od lewej: sierż. Lucjan Niemyjski "Krakus", 22 sierpnia
1952 otoczony przez GO UB-KBW popełnił samobójstwo, Józef Brzozowski
"Zbir", "Hanka", zginął latem 1952 w walce z KBW; Wacław Zalewski "Zbyszek", zamordowany 11 X 1953 r. w więzieniu w Białymstoku,
ppor. Witold Buczak "Ponury", zginął w walce z KBW 28 maja 1952 r.,  NN
"Jurek", Eugeniusz Welfel "Orzełek", zginął w walce z KBW 30 IX 1950 r.


Podlasie 1951 r., kadra oddziału "Huzara". Stoją od lewej: Kazimierz Jakubiak "Tygrys" († 10 V 1952), Eugeniusz Tymiński "Ryś" († 30 V 1951), Wacław Zalewski "Zbyszek" († 11 X 1953), Józef Mościcki "Pantera" († 22 IX 1953), siedzą od lewej: Kazimierz Parzonko "Zygmunt" († 22 IX 1953), Adam Ratyniec "Lampart" († 11 V 1952).

Żołnierze kpt. "Huzara". Chwila odpoczynku przy muzyce, od lewej: Kazimierz Parzonko „Zygmunt” († 22 IX 1953), Kazimierz Radziszewski „Marynarz” († 22 IX 1953) i NN.


Pierwszy z lewej: agent MBP wprowadzony w początkowej fazie rozgrywki z "Huzarem" – Janusz Terlikowski, były akowiec z Obwodu AK Bielsk Podlaski, a w 1952 r. TW "Rytel", "Ryglewski".

Marian Strużyński vel Reniak.
Zdrajca i agent UB wprowadzony do oddziału kpt. "Huzara", sprawca
aresztowań i śmierci wielu wybitnych żołnierzy Niepodległościowego
Podziemia, m.in. w 1949 r. oddziału "Wiarusy", skupiającego byłych żołnierzy mjr. Józefa Kurasia "Ognia", działający na Podhalu.



Kpt. Kazimierz Kamieński „Gryf", „Huzar",
ur. 8 I 1919 r. we wsi Markowo Wólka gm. Piekuty pow. Wysokie
Mazowieckie, w rodzinie pochodzenia drobnoszlacheckiego (jego ojciec
posiadał duże gospodarstwo i jednocześnie pełnił funkcję wójta tej
wioski). Ukończył Gimnazjum Handlowe w Wysokiem Mazowieckiem. Następnie
jako prymus ukończył 10-miesięczną szkołę podchorążych rezerwy
kawalerii, po czym skierowany został do Centrum Wyszkolenia Kawalerii w
Grudziądzu. Szkolenie zakończył uzyskując stopień kaprala podchorążego
rez. kawalerii. Otrzymał przydział do 9 psk (Dywizjon Osowiec). W
szeregach tej jednostki wziął udział w wojnie obronnej 1939 r.,
przechodząc jej cały szlak bojowy. Brał udział m.in. w walkach na
pograniczu z Prusami Wschodnimi, oraz w dalszych działaniach odwrotowych
– aż po Lubelszczyznę. Po dołączeniu do Grupy Operacyjnej "Polesie"
uczestniczył w ostatnich bitwach Września w rejonie Kocka jako konny
łącznik pomiędzy dowódcą 9 psk i dowódcą GO "Polesie" (podczas tej
służby zabito pod nim cztery konie, on sam odniósł tylko lekkie
kontuzje). Dostał się do niewoli niemieckiej, z której od razu zbiegł,
jeszcze w październiku 1939 r., i powrócił w rodzinne strony, na teren
okupacji sowieckiej. W konspiracji pracował od pierwszych tygodni 1940
r., początkowo w lokalnej organizacji Podlaski Batalion Śmierci (tzw.
Legion Podlaski). Zaprzysiężony w ZWZ-AK od maja 1940 r. Ścigany przez
NKWD, w 1940 r. znajdując się w sytuacji przymusowej miał ponoć zabić
dwóch funkcjonariuszy usiłujących go aresztować. W okresie okupacji
niemieckiej pełnił pod pseudonimem "Gryf" różne funkcje dowódcze w
Komendzie Obwodu ZWZ-AK Wysokie Mazowieckie (m.in. dowódcy plutonu
terenowego, szefa uzbrojenia i adiutanta KO). Wiosną 1944 r. dołączył do
lotnego oddziału Kedywu Obwodu Wysokie Mazowieckie dowodzonego wówczas
przez ppor. Romana Ostrowskiego "Wichra". Uczestniczył w akcjach
zbrojnych, m.in. w czerwcu 1943 r. w walce pod Lizą, w akcji pod
Szepietowem w maju 1944 r., w czerwcu 1944 r. w akcji na bagnie Podosie
(likwidacja bandy komunistyczno – rabunkowej) i w akcji "Burza" w lipcu
1944 r. Po lipcu 1944 r. szef samoobrony Obwodu AK-AKO-WiN Obwodu
Wysokie Mazowieckie.

Działalność "po wyzwoleniu" rozpoczął późną
jesienią 1944 r. z przydzielonym przez Komendanta Obwodu czteroosobowym
patrolem. Po kilku miesiącach miał już spory oddział partyzancki w sile
plutonu (podlegały mu też 4 rejonowe grupy dyspozycyjne i partyzanckie).
Wykonał kilkadziesiąt akcji przeciw UBP, KBW, NKWD i ich agenturze.
Awansowany do stopnia podporucznika (2 XI 1943 r.), porucznika (1 VI
1945 r.), w WiN przedstawiony do awansu na kapitana (30 IV 1946 r.). Za
męstwo i zasługi został odznaczony Krzyżem Walecznych. W okresie
amnestii lutowej 1947 r. dowodzony przez niego oddział został
rozformowany, zaś większość żołnierzy ujawniła się. Sam nadal ukrywał
się, wkrótce wokół niego skupiła się grupa byłych żołnierzy AK – WiN
ściganych przez UBP i zagrożonych aresztowaniem, co pozwoliło na
odbudowę oddziału partyzanckiego. W maju 1947 r. podporządkował się
por./kpt. "Młotowi", zaś dowodzona przez niego grupa weszła na zasadach
autonomicznych w skład 6 Brygady Wileńskiej AK. Po śmierci "Młota" w
czerwcu 1949 r. objął komendę nad pozostającymi w polu patrolami 6.
Brygady Wileńskiej AK.

O poparciu jakim cieszył się wśród mieszkańców
Podlasia świadczy fakt, że utrzymał się w polu niemal do końca 1952 r. W
wyniku prowokacji przygotowanej przez MBP – związanej ze sprawą tzw. V Komendy WiN
– został zwabiony podstępnie do Warszawy i tam 27 X 1952 r.
aresztowany. 26 III 1953 r. skazany na karę śmierci przez WSR w
Warszawie w procesie pokazowym na sesji wyjazdowej w Łapach i 11 X 1953
stracony w więzieniu w Białymstoku (miejsce pochówku nieznane).

11
listopada 2007 r. Prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie kpt.
Kazimierza Kamieńskiego "Huzara" Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia
Polski "Polonia Restituta".

18 listopada 2007 roku, z inicjatywy Fundacji "Pamiętamy", w centrum miasta Wysokie Mazowieckie odbyła się uroczystość odsłonięcia pomnika
upamiętniającego kpt. Kazimierza Kamieńskiego "Huzara" i jego żołnierzy
z oddziałów partyzanckich Obwodu AK-AKO-WiN Wysokie Mazowieckie oraz 6.
Brygady Wileńskiej AK poległych w latach 1944 – 1953.


Pomnik Fundacji "Pamiętamy" w Wysokiem Mazowieckiem upamiętniający kpt. Kazimierza Kamieńskiego "Huzara" i jego żołnierzy.

Zainteresowanych
historią walki kpt. "Huzara" i jego żołnierzy  zapraszam również do
pobrania i lektury publikacji  wydanej przez Fundację "Pamiętamy" – Kazimierz Krajewski, Tomasz Łabuszewski, KAZIMIERZ KAMIEŃSKI „HUZAR” – ostatni podlaski komendant 6 Brygady Wileńskiej AK i jego żołnierze 1939-1952 [kliknij w okładkę]>

Czytaj również:

II Rajd Szlakami Żołnierzy mjr. Żubryda

II Rajd Pieszy Szlakami Żołnierzy Wyklętych mjr. Antoniego Żubryda "Zucha"

Związek Strzelecki "Strzelec" oraz Gmina Korczyna zapraszają w dniach 14-16 października 2011 r. do udziału w II Rajdzie Szlakiem Żołnierzy Wyklętych mjr. Antoniego Żubryda "Zucha".

W piątek 14 października ok. godz. 9.00 ze stacji PKP w Zagórzu uczestnicy wyruszą trasą Zagórz – Sanok do Brzozowa. W sobotę trasą Brzozów – Malinówka (krzyż w pobliżu miejsca śmierci majora Żubryda i jego żony) do Korczyny k/Krosna. Wieczorem w Korczynie odbędzie się koncert patriotycznego barda Andrzeja Kołakowskiego, poświęcony Żołnierzom Niezłomnym i II Konspiracji.

W niedzielę w Korczynie:

Msza Święta w intencji poległych i pomordowanych  dowódców i żołnierzy SBO NSZ "ZUCH" (Sanktuarium św. J.S. Pelczara), Widowisko plenerowe na Rynku w Korczynie  – "Żubryd schodzi z gór", inspirowane  zajęciem Korczyny przez Batalion "Żubrydowców" w 1945 r.,

Zainteresowanych zapraszam do kontaktu:

Więcej na temat mjr. Antoniego Żubryda ps. "Zuch" czytaj:

64 rocznica śmierci kpt. "Salwy"

64 rocznica śmierci kpt. Jana Dubaniowskiego ps. "Salwa"


Kpt. Jan Dubaniowski "Salwa" (1912-1947)

64 lata temu, 27 września 1947 roku, poległ w walce z obławą UB kpt. Jan Dubaniowski ps. „Salwa”, dowódca oddziału partyzanckiego „Żandarmeria”, który  w latach 1945–1947 należał do najbardziej  aktywnych jednostek partyzanckich antykomunistycznego podziemia w Krakowskiem. Faktycznie będąc oddziałem poakowskim, od 1945 r. konsekwentnie uznawał swą przynależność do Narodowych Sił Zbrojnych. Po śmierci dowódcy część jego żołnierzy walczyła z komunistami jeszcze do 1951 roku.

GLORIA VICTIS !!!


Żołnierze oddziału kpt. Jana Dubaniowskiego "Salwy". Dowódca stoi w środku.

Kapitan Jan Dubaniowski "Salwa" jako jeden z nielicznych dowódców
antykomunistycznego podziemia posiada swój grób. Został pochowany na
cmentarzu parafialnym w Zakliczynie (w powiecie tarnowskim, woj. małopolskie).
Jest to miejsce jak najbardziej godne tego dowódcy… spoczywają na nim
m.in. żołnierze z okresu I wojny (235 mogił pojedynczych i 2 zbiorowe),
żołnierze 38 pułku piechoty WP z kampanii wrześniowej 1939 r. oraz
kapitan Kazimierz Bojarski "Kuba" z I pułku piechoty Legionów Polskich z
1914 r. (grób kpt. Dubaniowskiego "Salwy" można odnaleźć idąc wzdłuż
cmentarza wojennego od strony bocznego wejścia po prawej stronie na
skrzyżowaniu alejek. W lewo alejka prowadzi do kaplicy w prawo do grobów
sióstr zakonnych). Mogiłą kpt. "Salwy" opiekuje się Pan Grzegorz Gaweł,
działający w ramach Małopolskiego Stowarzyszenia Miłośników Historii "Rawelin".

Grób kpt. Jana Dubaniowskiego "Salwy" na cmentarzu w Zakliczynie.

Więcej o kpt. Janie Dubaniowskim "Salwie" i jego żołnierzach czytaj:

Strona główna>

VI Rajd Szlakami Żołnierzy mjr. "Ognia"

VI Rajd Szlakami Żołnierzy Wyklętych mjr. Józefa Kurasia "Orła", "Ognia"; szlakiem 5 kompanii "Skały".
Podhale – Beskid Wyspowy – Beskid Makowski, 30 września – 2 października 2011 r.

pod honorowym  patronatem:

patronat medialny rajdu:

Organizator
Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych im. Zgrupowania Partyzanckiego „Błyskawica” mjr Józefa Kurasia „Orła”- „Ognia”, Waksmund.

Współpraca
IPN Kraków; Społeczny Komitet Pamięci Żołnierzy Konfederacji Tatrzańskiej, Rocha i Zgrupowania „Błyskawica” w Waksmundzie; LGD KLIMAS /Lubień-Tokarnia/

Miejsce
Beskid Wyspowy /piątek/  i Beskid Makowski /sobota/
Dojazd: Waksmund /cmentarz/ – Rabka – Mszana Dolna  – Przełęcz Gruszowiec – Dobra – Jurków
Start: 30.09.  godz. 10.00 – Przełęcz Rydza- Śmigłego, Chyszówki k/ Limanowej /800 m n.p.m./;

Cele
Celem rajdu jako imprezy popularyzującej najnowszą historię naszego regionu jest:

  • poznanie dziejów niepodległościowego podziemia zbrojnego z lat 1939-55 na terenie Podhala i Beskidów,
  • dotarcie do miejsc i obiektów – świadków historii,
  • prezentacja żywej historii – inscenizacji, rekonstrukcji wydarzeń w terenie,
  • spotkanie z kombatantami formacji partyzanckich na szlaku rajdu,
  • poznanie specyfiki dziejów i kultury  Podhala i Beskidów,
  • przywrócenie społecznej pamięci o walce zbrojnej i ofierze żołnierzy Dywersji Pozafrontowej 1938/39, ZWZ-AK 1939-45, kurierów tatrzańskich, partyzantów Zgrupowania „Błyskawica” 1945-47, Oddziału Partyzanckiego „Wiarusy”, GO „Zorza” Jana Sałapatka „Orła” – a zwłaszcza  5 kompanii  ZP „Błyskawica” Kazimierza Paulo „Skały” – walczących o suwerenność Polski w l. 1939-1955.          

Historia rajdu
Rajd jest kontynuacją  inicjatywy podjętej wokół problematyki polskiego podziemia niepodległościowego walczącego na Podhalu w latach 1939-55.
Idea naszego rajdu narodziła się w 2006 r. pomiędzy dwoma  środowiskami: harcerskim na Podhalu /phm Adam Błaszczyk HR/ a GRH „Barka” z Łodzi /Paweł Wasążnik/ – obydwaj ww. związani w latach 80-tych z Federacją Młodzieży Walczącej – Łódź.      
Organizatorem  pierwszych trzech edycji rajdu było PTH o/Nowy Targ, a od IV rajdu imprezę w „partyzanckim stylu” przejął SKPŻKTRiZ "Błyskawica" w Waksmundzie – organizator obchodów rocznicy ostatniej walki i śmierci mjr "Ognia", współwydawca /wraz z wyd. Antyk/ płyty CD barda Żołnierzy Wyklętych z Gdańska – Andrzeja Kołakowskiego „Oskarżeni o wierność” /promocyjny koncert w Nowym Targu, kwiecień 2009/.

Pierwsza  i druga edycja rajdu w latach 2006-2007 miały miejsce w Gorcach – we współpracy z GPN, na szlakach związanych z działaniami  Konfederacji Tatrzańskiej, OP WILK i Grupy Ochrony Sztabu Zgrupowania "Błyskawica" oraz IV batalionu 1 PSP AK „Lamparta”.

Trzecia edycja 2008 odbyła się na trasie Odrowąż – Żeleźnica – Raba Wyżna – Stare Wierchy – Rabka, przypominając zarówno o bohaterach z lat II wojny /o OP ZWZ-AK „Szaroty” mówił jego żołnierz Władysław Szepelak „MAŁY” z Bielanki/ jak i podziemiu niepodległościowym II konspiracji – o walkach 3 kompanii Zgrupowania ”Błyskawica” oraz OP „Wiarusy” /1945-49/. Wyjątkowymi gośćmi rajdu byli partyzant mjr. "Ognia" Czesław Stolarczyk „GŁUC” z Rdzawki oraz Edward Klempka „WĘGORZ” z Rabki.

Czwarta edycja 2009 pod patronatem Szefa BBN śp. ALEKSANDRA SZCZYGŁO /+ 10.04.2010 Smoleńsk/ szlakiem 2 tatrzańskiej kompanii „Błyskawicy” Jana Kolasy „Powichra” na trasie Chochołów – Witów – dol. Chochołowska i Starej Roboty – Ornak – Kościelisko poświęcona była szczególnie pamięci powstańców chochołowskich z 1846 r., kurierów tatrzańskich i Marszałka E. Rydza-Śmigłego oraz partyzantom z grupy kpr. "Marnego" bestialsko zamordowanych w willi „Śmiechówka” w 1947 r. /rekonstrukcję ich walki i śmierci wykonała GRH "Błyskawica”/. Specjalnym gościem historycznym w tej edycji był partyzant KT, 4 i 2 kompanii mjr. „Ognia” Władysław Rogal „BUK”, a gościem artystycznym – Andrzej Dziubek z zespołem DE PRESS i prapremierą koncertu „Myśmy rebelianci”.

Piąty rajd 2010  poświęcony pamięci Przyjaciół Sprawy Żołnierzy Wyklętych:
śp. JANUSZA KURTYKI, ALEKSANDRA SZCZYGŁO, ANDRZEJA PRZEWOŹNIKA – przebiegał na szlakach Gorców – matecznika Grupy Ochrony Sztabu mjr. ”Ognia”; od Izby Pamięci niezłomnego orędownika spraw partyzanckich śp. Ks. Prof. Józefa Tischnera  i Jego mogiły w Łopusznej przez Ostrowsko, Czubę Ostrowską na Polanę Wachową. Uczestnicy zwiedzali nową ekspozycję przyrodniczo-historyczną GPN w Gajówce Mikołaja w dolinie Łopusznej  by ścieżką partyzancką wejść na Turbacz i Polanę Gabrowską na której GRH „Błyskawica” odtworzyła epizod pojmania konfidentów gestapo w maju 1943 r. Rajd zakończyła Msza Święta w Kaplicy Papieskiej pod Turbaczem, sprawowana przez o. Kazimierza Krakowczyka, w intencji Partyzantów i Ofiar Tragedii Smoleńskiej.

W tegorocznej edycji 2011 rekonstruktorzy i miłośnicy dziejów partyzantki Żołnierzy Wyklętych skupieni w  SRH im. J. Kurasia „Orła”, „Ognia” chcą  poprowadzić uczestników rajdu szlakiem 5 „beskidzkiej” kompanii ZP ”Błyskawica” Kazimierza  Paulo „Skały” a także zapoznać ich z dziejami partyzanckimi Beskidu Wyspowego i Makowskiego, począwsz
y od OP AK MSZYCA Jana Stachury „Adama”
/d-ca „Ognia” z czasów OP AK WILK’43 /po poakowską  GO ZORZA Jana Sałapatka „Orła” /w 1946 podległy mjr „Ogniowi”/.

Trzydniowy Rajd Szlakami Żołnierzy Wyklętych mjr Józefa Kurasia „Orła", "Ognia” na trasie:

Dzień 1, piątek:
Przełęcz  Rydza-Śmigłego/ legionistów J. Piłsudskiego z bitwy pod Limanową, grudzień 1914/ nad Chyszówkami k/Limanowej/ gmina Dobra/. Miejsce odsłonięcia w 1999 r. tablicy memoratywno – edukacyjnej poświęconej żołnierzom „Ognia” walczącym w Beskidach/ inicjatywa żołnierza  ŚZŻAK  koło Dobra Jana Drożdża „Brzytwy”, poparta przez ŚZŻAK Nowy Sącz Eugeniusza Konstantego „Szarego”, oprotestowana przez ŚZŻAK zarząd Kraków przez co zdarto z tablicy pseudonim „Ognia”/.

Godzina 11.00 – Start patroli po meldunku przed ostatnim d-cą  K.Paulo „Skałą”.
Trasa szlakami turystycznymi , śladem przejścia 5 komp. z rej. Limanowej w rej. Makowa w 1946 oraz Legionów Polskich z Makowa do Limanowej w 1914. Przeł. Rydza-Śmigłego /800m/ – Jurków – Ćwilin / 1072 m/ – Czarny Dział /673 m/ – Mszana Dolna /15 km , 5 h/.
Przejazd z mety do bazy rajdu w szkole w Bogdanówce k/Skomielnej Czarnej.

Dzień 2, sobota:
Bogdanówka/600 m/- Koskowa G. /867 m/- Stańkowa G./666 m/- Makowska G.- Maków  Podhalański /15 km, 5 h/ Maków Podhalański – meta: patrole meldują powrót i wykonanie zadań przed K. Paulo „Skałą”. Powrót z mety w Makowie

Dzień 3, niedziela:
Dojazd do Juszczyny.
Zakończenie: Msza św. w Juszczynie w intencji walczących na Podhalu o niepodległość Polski z niemieckim i sowieckim okupantem w latach 1939-55 oraz ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010.
Apel Poległych 1939-55 przy pierwszej tablicy mjr. „Ognia” z 1987 r.
poświęconej przez śp. ks. Adolfa Chojnackiego /"Ks. Popiełuszkę Podhala”/.
Patrole odbierają nagrody z rąk dowódcy 5 kompanii ZP „Błyskawica”.

Strona główna>

III Rajd Śladami Żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK


III Rajd Śladami Żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej na Podlasie – 26-28 sierpnia 2011 r.

Regionalny Komitet Obrony Pamięci Narodowej w Bielsku Podlaskim Placówka w Hajnówce oraz Stowarzyszenie Historyczne im. 5.Wileńskiej Brygady Armii Krajowej zapraszają wszystkie osoby zainteresowane historią Żołnierzy Wyklętych na III Rajd Śladami Żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej na Podlasie.

Termin Rajdu: 26-28 sierpnia 2011 r.


  • 26 sierpnia

Pierwsza koncentracja odbędzie się w Rudce (woj. Podlaskie, powiat Bielsk Podlaski) przy Urzędzie Gminy. O godzinie 9.00 patrole wyruszą do Ciechanowca wykonując zadania terenowe głównie szlakiem Uderzeniowych Batalionów Kadrowych. Po osiągnięciu Ciechanowca nastąpi zajęcie na kwatery miejscowego Internatu Zespołu Szkół Ogólnokształcących. W godzinach popołudniowych odbędą się zajęcia strzeleckie w formie zawodów. Wieczorem natomiast planowany jest wykład pracowników Instytutu Pamięci Narodowej.

  • 27 sierpnia

Druga koncentracja we wsi Czaje. Patrole dotrą tam pieszo wykonując zadania terenowe związane z działalnością na tym obszarze 5 i 6 Wileńskiej Brygady AK, jak również oddziałów NSZ, NZW oraz UBK. Obok pomnika poświęconego kpt. Władysławowi Łukasiukowi "Młotowi" odbędą się zajęcia prowadzone przez  zaproszoną w tym celu Trójmiejską Grupę Rekonstrukcji Historycznej. Wieczorem, po powrocie na kwaterę, nastąpi podsumowanie Rajdu. Przygotowana jest także Niespodzianka.

  • 28 sierpnia

Trzecia koncentracja w Narewce. Przerzut patroli do Narewki nastąpi autokarami. Po drodze zatrzymamy się w Kiersnowie aby złożyć kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym mjr. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszkę", ale także by przypomnieć historię bardzo ważnej dla 5. WBAK rodziny Państwa Kiersnowskich. W programie uroczystości poświęconych Żołnierzom Wyklętym w Narewce w 65 rocznicę śmierci Danusi Siedzikówny "Inki" jest Msza święta, przemówienia zaproszonych gości, złożenie kwiatów przy pomniku "Inki".


[Kliknij w mapę aby powiększyć]

Młodzież zainteresowana udziałem w Rajdzie, w tym szczególnie drużyny harcerskie, które wybrały "Inkę" jako swoją patronkę, proszone są o zgłaszanie swojego udziału do 15 sierpnia 2011 r. na podane niżej adresy mailowe lub telefonicznie. W odpowiedzi otrzymacie karty zgłoszenia oraz szczegółowe wskazówki i regulamin Rajdu. Osoby, instytucje, stowarzyszenia i środowiska zainteresowane udziałem w uroczystościach także prosimy o kontakt z organizatorami.

Na czas Rajdu organizatorzy zapewniają uczestnikom wyżywienie, zakwaterowanie oraz środki transportu w ramach planowanego programu. Uczestnicy na miejsce pierwszej koncentracji docierają na swój koszt. Podobnie wracają.

Ekwipunek uczestnika Rajdu powinien zawierać: karimatę, śpiwór, namiot (w zależności od ilości osób, które zdoła pomieścić – w razie złych warunków pogodowych noclegi odbędą się w internacie), menażkę, niezbędnik, kubek. Rajd ma formę pieszą więc konieczne będą dobre buty oraz dostosowane do zmiennych warunków pogodowych ubranie. Warto przed udziałem w Rajdzie poczytać na temat Żołnierzy Wyklętych – nie jest wskazana literatura resortowa!

Dane kontaktowe:

RKOPN – 609037559
[email protected]

SH5.WBAK – 603853669
[email protected]

Strony internetowe, na których można znaleźć informacje o Rajdzie:

http://boguslawlabedzki.pl/page1.html
www.lupaszko.pl
http://www.cmhajnowka.nazwa.pl/strony/index1.html

Na temat mjr. "Łupaszki" i jego żołnierzy czytaj więcej:

Strona główna>

Piknik Patriotyczny w Rykach

Piknik Patriotyczny – Ryki, 10 lipca 2011 r.

10 lipca w Rykach odbędzie się „Piknik Patriotyczny” w ramach obchodów 65 rocznicy śmierci Dowódcy 15 Pułku Piechoty Wilków AK Majora Mariana Bernaciaka ps. "Orlik".

[kliknij w plakat aby powiększyć]

PROGRAM:


16:00 – rozpoczęcie ( plac przy kościele parafialnym p.w. Najświętszego Zbawiciela w Rykach)

  • Grupa Patriotyczno-Wychowawcza,
  • Związek strzelecki „Strzelec”,
  • Konkurs wiedzy dla dzieci,
  • Promocja książki Leszka Pietrzaka pt. „Antykomunistyczne podziemie zbrojne na terenie Inspektoratu Puławy w latach 1944-1956”,
  • Promocja książki Krystiana Pielachy pt. „Proces Żołnierzy Wyklętych w Rykach 15.01.1047”,
  • Wystawa IPN – „Zaplute Karły Reakcji”,
  • Koncert zespołu STEREODESANT,

20:00 – gwiazda wieczoru – Koncert zespołu De Press
 
Organizatorami są: Poseł na Sejm RP Jarosław Żaczek, Parafia p.w. Najświętszego Zbawiciela w Rykach, Światowy Związek Żołnierzy AK Koło w Rykach, Stowarzyszenie Prawicowy Ruch Samorządowy w Rykach,  Klub Historyczny im. AK przy I LO. w Rykach.
Katolickie Radio Podlasie i Portal Informacyjny Podlasie24.pl sprawują patronat medialny nad Piknikiem Patriotycznym.

Strona główna>