Organizatorzy:
- Leszek Rysak i Sławomir Szymaniak
- Stowarzyszenie Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
Współorganizatorzy:
Komandor Rajdu:
- Leszek Rysak (SMMRK, [email protected])
PROGRAM:
17.07.2015 – Piątek
- od godz. 19:00 – przyjazd do Hanny, miejsce noclegu: plac przy budynku OSP Hanna (GPS: 51.720465, 23.50260 / 51°43’11.0"N 23°30’16.0"E)
- godz. 21:00 – Apel Jasnogórski (Kościół pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła, Hanna 39, GPS: 51.719646, 23.503556)
- godz. 21:30 – ognisko (OSP Hanna)
18.07.2015 – Sobota
- godz. 9:00-16:00 – Motocyklowa Gra Historyczna ŚLADAMI "JASTRZĘBIA" i "ŻELAZNEGO" (początek i zakończenie: OSP Hanna)
- godz. 17.00 – wyjazd do Kodnia (poznanie terenów nadbużańskich)
- godz. 18:00 – Msza Św. Sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej Królowej Podlasia – Matki Jedności w Kodniu, Rynek 1 (GPS: 51.913834, 23.607101)
- godz. 21:00 – Hanna (OSP): ognisko, podsumowanie Gry z zaproszonymi Gośćmi
19.07.2015 – Niedziela
- godz. 11:00 – Msza Św. w intencji Żołnierzy Niezłomnych, Hanna, Kościół pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła,
- godz. 12.15 – Parada Motocyklowa
- godz. 12.30 – Uczestnicy Rajdu biorą udział w corocznych obchodach „Imienin Hanny” związanych z prezentacją osiągnięć mieszkańców (wystawa rękodzieła, prezentacja i degustacja tradycyjnych regionalnych wyrobów spożywczych, występy zespołów muzycznych – oficjalne rozpoczęcie o godz. 13.00)
- godz. 14:30 – zakończenie Rajdu
- godz. 15.00 – dla chętnych: wyjazd do Sobiboru: wizyta w Miejscu Pamięci – Muzeum byłego niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady KL Sobibór (GPS: 51.447873, 23.592539)
INFORMACJE ORGANIZACYJNE:
1. Zapisy listem elektronicznym u Komandora Rajdu prowadzimy do dnia 15.07.2015. Zgłaszając uczestnictwo proszę podać:
a. imiona i nazwiska zgłaszanych uczestników Rajdu;
b. telefon kontaktowy;
c. adres elektroniczny do korespondencji;
d. markę/i i model/e motocykla.
2. Nocujemy w OSP w Hannie k/Włodawy (GPS: 51.720465, 23.50260 / 51°43’11.0"N 23°30’16.0"E) w namiotach lub w budynku na podłodze (konieczne co najmniej materace/karimaty i śpiwory).
3. Przyjeżdżamy na motocyklach udekorowanych biało-czerwona flagą.
4. Każdy uczestnik otrzyma rajdowy znaczek i nalepkę na motocykl.
5. Organizatorzy zapewniają wrzątek i „coś” do zjedzenia na ogniskach. Pozostałe wyżywienie w czasie Rajdu jest w gestii uczestników.
6. Patrole wyruszające na trasę Motocyklowej Gry Historycznej powinny mieć ze sobą przynajmniej 1 telefon komórkowy (tzw. smartfon) umożliwiający fotografowanie i wysyłanie MMS-ów oraz nagrywanie głosu (dyktafon). Mile widziane aparaty fotograficzne i kamery. Sugerujemy, aby motocykliści byli zaopatrzeni w mapę okolic Włodawy, Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego lub turystyczną Lubelszczyzny (Polesie Lubelskie) – sam GPS może nie wystarczyć – oraz notatnik.
7. Pamiętajmy o zabraniu ze sobą obok dobrego humoru również śpiewnika, chęci śpiewania na ognisku oraz ewentualnie instrumentu muzycznego.
8. Organizacja V Rajdu Motocyklowego „Żołnierze Niezłomni – PAMIĘTAMY. PAMIĘTAJ i TY!” nie jest usługą turystyczną w rozumieniu Ustawy „O usługach turystycznych”, Dz. U. Nr 223, poz. 2268 z dnia 29 sierpnia 1997 roku z późniejszymi zmianami.
9. Każdy uczestnik Rajdu jedzie na własną odpowiedzialność i odpowiada za siebie zgodnie z obowiązującymi odpowiednimi przepisami prawa, w tym prawa o ruchu drogowym.
10. Wpisowe: 100,- PLN (wpłaty po dołączeniu do Rajdu w Hannie).
11. Zgłoszenie uczestnictwa jest jednocześnie akceptacją przedstawionych informacji organizacyjnych V Rajdu Motocyklowego „Żołnierze Niezłomni – PAMIĘTAMY. PAMIĘTAJ i TY!” Hanna – Włodawa 2015 (Śladami „Jastrzębia” i „Żelaznego”).
Więcej informacji organizacyjnych dla motocyklistów zainteresowanych udziałem w Rajdzie na stronie www.rajdkatynski.com
Ostatni Niezłomni Małopolski
10 lipca 1955 r. kilkunastoosobowa obława UB dotarła do miejsca, w którym wybudowany był leśny schron, wykorzystywany przez ostatnią działającą w Małopolsce, złożoną z dawnych żołnierzy podziemia niepodległościowego, tzw. grupę przetrwania.
Schron „ostatnich leśnych” Małopolski, otoczony przez obławę UB 10 lipca 1955 r.
W jej skład wchodzili ukrywający się przed komunistami już od początku l. 50-tych Stanisław Perełka „Dębiński” (partyzant BCh i współpracownik zgrupowania „Ognia”), Józef Walkosz „Buk” (żołnierz AK z placówki w Szczawnicy), Walenty Sajdak „Karcz” (żołnierz AK i partyzant oddziału niepodległościowego „Ojca”-„Śmigi”) oraz Józef Oleksy „Bożek” (partyzant 1. pułku strzelców podhalańskich AK i współpracownik OP „Wiarusy”). Cała czwórka „do lasu” trafiła w różnych okolicznościach – łączył ich jednak strach przed represjami bezpieki oraz nadzieja na przełom polityczny w Polsce, który pozwoliłby im wrócić do ich rodzin.
Stanisław Perełka „Dębiński”, poległ 10 lipca 1955 r. (fot. IPN)
W trakcie akcji przeprowadzonej przez UB 10 lipca zginęło na miejscu dwóch ostrzeliwujących się partyzantów – „Dębiński” i „Buk”, natomiast rannemu „Karczowi” oraz „Bożkowi” pomimo padających za nimi serii z karabinów udało się wyrwać z okrążenia. Podczas strzelaniny zginął także dowodzący obławą por. Edward Solarski – zastępca szefa UB w Nowym Sączu. Walenty Sajdak i Józef Oleksy niedługo cieszyli się wolnością. 24 listopada 1955 r. zostali podstępnie aresztowani przez UB i skazani na wyroki wieloletniego więzienia.
Józef Walkosz „Buk”, poległ 10 lipca 1955 r. (fot. zbiory rodziny)
W 2014 r. staraniem Akcji Katolickiej w Szczawnicy i miejscowej parafii p.w. Św. Wojciecha oraz przy współpracy władz lokalnych i Oddziału IPN w Krakowie udało się zidentyfikować i uporządkować miejsce po dawnym leśnym obozowisku. W czerwcu 2014 r. stanął tam głaz z pamiątkową tablicą, przy odsłonięciu którego obecne były rodziny poległych wówczas partyzantów.
Warta przy głazie z tablicą pamiątkową postawionym nad dawnym partyzanckim schronem (fot. Dawid Golik)
12 lipca 2015 r. w 60. rocznicę wydarzeń z 1955 r. w miejscu śmierci Stanisława Perełki i Józefa Walkosza odprawiono polową Mszę Św., poświęcono krzyż oraz odsłonięto tablicę informacyjną, która ma w przyszłości stać się jednym z elementów ścieżki historycznej poświęconej żołnierzom podziemia niepodległościowego, którzy działali w lasach Beskidu Sądeckiego w czasie wojny i po jej zakończeniu.
Polowa Msza Św. oraz warta honorowa wystawiona przez członków grup rekonstrukcji historycznych. (fot. Dawid Golik)
Tablica informacyjna poświęcona historii „ostatnich leśnych” Małopolski [kliknij w zdjęcie, aby powiększyć]. (fot. Dawid Golik)
IPN O/Kraków
Promocja pamiętnika kpt. Zdzisława Brońskiego "Uskoka"
Przystanek Historia Centrum Edukacyjne IPN im. Janusza Kurtyki przy ul. Marszałkowskiej 21/25 w Warszawie zaprasza na promocję nowego wydania wspomnień Zdzisława Brońskiego „Uskoka”. Spotkanie odbędzie się 20 maja (środa) o godz. 17:30.
W rozmowie o książce udział wezmą:
- dr Sławomir Poleszak – naczelnik OBEP IPN w Lublinie
- Eliza Dzwonkiewicz – prezes Zarządu Fundacji Banku Zachodniego WBK
- mec. Grzegorz Wąsowski – członek zarządu Fundacji „Pamiętamy”
Prowadzenie:
- dr Tomasz Łabuszewski – naczelnik OBEP IPN w Warszawie

Zdzisław Broński "Uskok"
Pamiętnik (wrzesień 1939 – maj 1949)
wstęp,
redakcja naukowa i opracowanie dokumentów Sławomir Poleszak, edycja
tekstu Andrzej Filipek, Sławomir Poleszak, Maciej Sobieraj, wydanie II, Lublin-Warszawa 2015, 383 s. (seria "Relacje i wspomnienia", t. 8)
Zdzisław Broński „Uskok” (1912–1949),
od jesieni 1943 r. dowodził oddziałem partyzanckim w Obwodzie AK
Lubartów, brał udział w akcji „Burza”. Po „wyzwoleniu” walczył z
komunistami. Zginął otoczony w bunkrze, gdzie przez dwa lata ukrywał się
przed UB. Ukrywając się, spisywał wspomnienia. Jest to źródło
unikatowe, gdyż pozwala poznać motywy, jakie skłoniły żołnierzy
wyklętych do pozostania w konspiracji. Ze wspomnień przebija
zdumiewająca wyobraźnia społeczna i polityczna autora, który trafnie
analizował zmieniającą się sytuację międzynarodową i wewnętrzną w
Polsce.
Jest to drugie, rozszerzone wydanie Pamiętnika, w którym zamieszczono zapiski wcześniej nieznane.
Informacje na temat zakupu publikacji wydanych w Oddziale IPN w Lublinie, w tym również Pamiętnika Zdzisława Brońskiego "Uskoka", można uzyskać:
- Punkt sprzedaży publikacji IPN w Lublinie, ul. Staszica 22A, pon. 10:00–14:00
- Kontakt: Mariusz Sawa, tel. (81) 53 63 480
Zdzisław Broński „Uskok” (1912–1949)
od jesieni 1943 r. dowodził oddziałem partyzanckim w Obwodzie AK
Lubartów, brał udział w akcji „Burza”. Po „wyzwoleniu” walczył z
komunistami na Lubelszczyźnie. Zginął 21 maja 1949 r. otoczony w bunkrze w miejscowości Dąbrówka (obecnie Nowogród), gdzie przez dwa lata ukrywał się przed UB.
Kpt. Zdzisław Broński "Uskok"
„Uskok”
ukrywając się, od 1947 r. spisywał swe wspomnienia. Jest to źródło
unikatowe, gdyż pozwala poznać motywy, jakie skłoniły „żołnierzy
wyklętych” do pozostania w konspiracji. Ze wspomnień przebija
zdumiewająca wyobraźnia społeczna i polityczna autora, który trafnie
analizował zmieniającą się sytuację międzynarodową i wewnętrzną w
Polsce. Sławomir Poleszak we wstępie do Pamiętnika napisał:
Po
zakończonej akcji w Dąbrówce (Nowogrodzie) funkcjonariusze UBP napisali
na jednej z desek obok rozbitego bunkra: „Bunkier i »Uskoka« szlak [sic!] trafił”. Mieli rację, ich kilkuletnie „polowanie” zakończyło się wielkim sukcesem. Przetrwały jednak pamiętniki […].
Ukazują one sylwetkę Zdzisława Brońskiego z zupełnie innej perspektywy.
Pokazują jego wielki hart ducha, odwagę i poświęcenie w walce o wolność
ojczyzny. Poznajemy wyśmienitego, zdyscyplinowanego żołnierza i
dowódcę, który dbał o swoich podkomendnych i osoby udzielające mu
pomocy. Ukazują również jego ludzkie słabości i wady. Lektura
pamiętników będzie fascynująca nie tylko dla historyków, ale również dla
wszystkich pragnących poszerzyć swoją wiedzę o tragicznych latach
okupacji niemieckiej i pierwszych powojennych latach tzw. utrwalania
władzy ludowej.
70. rocznica bitwy w Lesie Stockim
24 maja 1945 w Lesie Stockim zgrupowanie partyzanckie AK–DSZ mjr.
Mariana Bernaciaka "Orlika" wspierane przez oddział Czesława Szlendaka
"Maksa", stoczyło jedną z największych bitew Antysowieckiego Powstania.
Ok. 170 partyzantów zostało zaatakowanych przez liczącą 700 ludzi
ekspedycję NKWD i UB wyposażoną w transportery opancerzone. Po
całodziennej walce żołnierze "Orlika" odnieśli zwycięstwo. Zginęło 17
żołnierzy NKWD i 10 funkcjonariuszy UB i MO – w tym kpt. Henryk
Deresiewicz, naczelnik Wydziału do Walki z Bandytyzmem WUBP w Lublinie i
por. Aleksander Ligęza, zastępca szefa PUBP w Puławach. Po stronie
partyzantów poległo 11 ludzi: kpr. Pawelec Ryszard ps. "Spłonka", Piecyk
Jan ps. "Niezapominajka", Szymonik Roman ps. "Bystry", Szczęsny
Zdzisław ps. "Stracony", Pastuszko Zdzisław ps. "Karaś", Jeżewski Józef
ps. "Szczyt", Buksiński Wacław ps. "Budzik oraz czterech nieznanych żołnierzy AK.

Więcej na temat mjr. Mariana Bernaciaka "Orlika" czytaj:
- Mjr Marian Bernaciak „Orlik” (1917 – 1946)>
- 67. rocznica śmierci mjr. "Orlika">
- Mjr Marian Bernaciak „Orlik” (zolnierzewykleci.pl)>
- Marian Bernaciak "Orlik" – zginał wolny jak ptak>
- Marian Bernaciak [wikipedia]>
- Pamięć musi przetrwać>
- 63 rocznica rozbicia PUBP w Puławach>
- Inscenizacja rozbicia PUBP w Puławach – fotorelacja>
- 63 rocznica śmierci mjr. ”Orlika”>
- Marian Bernaciak "Orlik" (solidarni.waw.pl)>
- Ryccy radni nie chcą Orlika>
- Czas zabrać ordery (Nasz Dziennik)>
- Żołnierze KBW zatrzymają ordery (Nasz Dziennik)>
Obejrzyj na youtube:
66. rocznica śmierci ppor. "Olecha"
Zbigniew Herbert


Ppor.
Anatol Radziwonik „Olech”, „Mruk”, „Ojciec”, „Stary”, oficer VII
batalionu 77 pp AK, komendant połączonych poakowskich obwodów Szczuczyn i
Lida.
66 lat
temu, 12 maja 1949 r., nieopodal wsi Raczkowszczyzna na Nowogródczyźnie,
przebijając się przez obławę grupy operacyjnej NKWD, poległ ppor. Anatol Radziwonik ps. "Olech".
Jego oddział był największym, najsilniejszym i jednym z najdłużej
walczących antysowieckich oddziałów partyzanckich na Kresach Wschodnich
II Rzeczypospolitej. Na odwrocie jednego z nielicznych ocalałych zdjęć
żołnierzy „Olecha” widnieje odręczny napis: „Nic dla siebie, wszystko
dla Ojczyzny”… motto, które wpajał swym nieugiętym „Kresowym Straceńcom” i któremu sam pozostał wierny do końca swoich dni. 
Anatol Radziwonik ps. "Olech",
ur. 20 lutego 1916 r. w Briańsku na terenie Rosji, zm. 12 maja 1949 r.
na Nowogródczyźnie, podporucznik WP, od 1943 w AK, jeden z dowódców
oddziałów podziemia antykomunistycznego i niepodległościowego, ostatni
dowódca zorganizowanych struktur polskiego podziemia niepodległościowego
na ziemi nowogródzkiej.
Urodził się w Briańsku, na terenie
Rosji, gdzie od 1915 r. roku mieszkali jego rodzice Konstanty Radziwonik
i Nadzieja z domu Makowiecka ewakuowani tam przez władze carskie.
Ojciec był polskim kolejarzem w Wołkowysku, matka pochodziła z
prawosławnej rodziny. Po wojnie polsko-sowieckiej rodzina powróciła do
Wołkowyska. Anatol uczył się w Państwowym Męskim Seminarium
Nauczycielskim w Słonimiu. Po jego ukończeniu pracował w szkole
wiejskiej w Iszczołnianach koło Szczuczyna na Nowogródczyźnie.
Uczestniczył w organizowaniu lokalnych struktur harcerskich.
Latem
1938 r. został powołany do Wojska Polskiego. Ukończywszy szkołę
podchorążych piechoty w Jarosławiu, po zwolnieniu z wojska powrócił do
Iszczołnian. Tam zastała go wojna. Nie wiadomo czy uczestniczył w wojnie
obronnej 1939 r., wiadomo, że zataił ten fakt w zachowanej w archiwum w
Grodnie ankiecie osobowej dla lokalnych władz z okresu pierwszej
okupacji sowieckiej. Nie wiadomo też, kiedy przystąpił do polskiej
konspiracji niepodległościowej. Wiadomo, że w 1943 r. dowodził jedną z
placówek konspiracyjnych Obwodu AK Szczuczyn kryptonim "Łąka" w nowogródzkim Okręgu AK.
Podczas służby w AK został awansowany do stopnia oficerskiego
(podporucznika). Następnie przeszedł do partyzantki. Od zimy 1944
dowodził 3. plutonem w 2. kompanii VII batalionu 77. pp AK, dowodzonego
kolejno przez ppor. Bojomira Tworzyańskiego „Ostoję” i legendarnego por. cc Jana Piwnika „Ponurego”.
15
kwietnia 1944 r. patrol wydzielony z jego plutonu rozbroił posterunek
żandarmerii niemieckiej i policji białoruskiej w Możejkowie Małym. W tym
samym miesiącu jego oddział rozbił niemiecką załogę w majątku Możejków
Wielki. W maju pluton „Olecha” dwukrotnie rozbił oddziały niemieckie w
zasadzkach koło wsi Kowczyki i Możejków Wielki. 16 lipca uczestniczył w
zwycięskiej operacji likwidacji niemieckiego garnizonu w Jewłaszach,
podczas której poległ „Ponury”.
Grupa
żołnierzy z oddziału „Olecha” – 1945 r. (ppor. „Olech” siedzi w środku
grupy), klęczy z lewej Mikoła „Zielony” (Ukrainiec, lejtnant Armii
Czerwonej, antykomunista, który dołączył do polskiej partyzantki), z
prawej klęczy: NN "Lis".
W początku lipca 1944 r. „Olech” wyruszył ze swoim batalionem w kierunku Wilna, by wziąć udział w operacji „Ostra Brama”.
Oddział nie zdążył na czas, dzięki czemu uniknął rozbrojenia przez
Sowietów. W zaistniałej sytuacji dowódca poprowadził swoich
podkomendnych w rejon Szczuczyna gdzie kontynuował działalność bojową i
konspiracyjną. Realia walki z niedawnym „sojusznikiem” oraz utrudniony
kontakt z wyższymi strukturami AK, stały się przyczyną powstania wiosną
1945 r. Obwodu nr 49/67, obejmującego teren dawnych powiatów
szczuczyńskiego i lidzkiego, nad którym "Olech" objął komendę.
Po likwidacji ppor. Czesława Zajączkowskiego „Ragnera” 3 grudnia 1944 r. w okolicy wsi Jeremicze i 21 stycznia 1945 r. pod Kowalkami por. Jana Borysewicza „Krysi”,
dla NKWD wrogiem numer jeden stał się „Olech”. Stan liczebny Obwodu
49/67 w 1945 r. NKWD BSRR oceniało na około 800 ludzi, w większości
pozostających w konspiracji i zorganizowanych w liczne placówki terenowe
liczące od 10 do 50 członków, rozsiane w wioskach zamieszkałych głównie
przez ludność polską.
Grupa partyzantów z oddziału ppor. A. Radziwonika "Olecha" (stoi 3 z lewej). Zima 1948 r.
Kolejne
operacje przeciwko partyzantce i działania represyjne wobec ludności
prowadzone przez NKWD przerzedzały placówki terenowe, nie były jednak w
stanie ich zlikwidować i złamać polskiego oporu aż do wiosny 1949 r.
Ppor.
Anatol Radziwonik „Olech” poległ 12 maja 1949 r. nad rzeczką Niewisza,
niedaleko wsi Raczkowszczyzna, 3 km. na płd.-zach. od wsi Bakszty w
Obwodzie Szczuczyn-Lida, podczas próby przebicia się przez pierścień
kolejnej sowieckiej obławy. Miał 33 lata.
GLORIA VICTIS !!!
Więcej na temat ppor. "Olecha" czytaj tutaj:
Zainteresowanych historią walki polskich partyzantów na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej (m.in. por. Jana Borysewicza "Krysi", ppor. Czesława Zajączkowskiego "Ragnera", mjr. Macieja Kalenkiewicza "Kotwicza") po wkroczeniu Sowietów, zapraszam do lektury kategorii Im poświęconej:
Prezentacja książki "Na straconych posterunkach" !
20 kwietnia (poniedziałek) 2015 r., o godz. 17:30 w Centrum Edukacyjnym IPN im. Janusza Kurtyki, Warszawa, ul. Marszałkowska 21/25 (nad Trasą Łazienkowską), odbędzie się prezentacja książki Kazimierza Krajewskiego, Na straconych posterunkach. Armia Krajowa na kresach wschodnich II Rzeczypospolitej 1939-1945.
Książka opisuje losy żołnierzy polskiej armii i partyzantki na Kresach: od pierwszych polskich oddziałów, przez działalność w ramach AK, a następnie, już po jej rozwiązaniu, konflikt z nowym, „czerwonym” okupantem pod szyldami różnych podziemnych organizacji poakowskich… [CZYTAJ WIĘCEJ]>
O dramatycznych losach Armii Krajowej na Kresach Wschodnich z autorem rozmawiać będzie mec. Grzegorz Wąsowski, adwokat, współkierujący pracami Fundacji „Pamiętamy”, zajmującej się przywracaniem pamięci o żołnierzach polskiego podziemia niepodległościowego z lat 1944-1954.
Podczas spotkania zabrzmi muzyka na żywo w wykonaniu zespołu Contra Mundum.
- REWELACYJNA PŁYTA „CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM” ZESPOŁU CONTRA MUNDUM UKAŻE SIĘ 27 LUTEGO 2015 R. JAKO BEZPŁATNY DODATEK DO KILKU TYTUŁÓW PRASOWYCH !
- TRZEBA POSŁUCHAĆ !!! (84) – CONTRA MUNDUM, CZEŚĆ i CHWAŁA BOHATEROM>
- CONTRA MUNDUM – posłuchaj całej płyty !!!>
CONTRA MUNDUM w składzie:
- Norbert „Smoła” Smoliński – śpiew
- Adam „Malczas” Malczewski – gitary
- Tomasz Zień – organy Hammonda, piano, akordeon
- Michał Kamiński – gitara basowa
- Emil Wernicki – perkusja
Kontakt z zespołem CONTRA MUNDUM:
Źródło:
64. rocznica śmierci st. sierż. "Roja"
Zbigniew Herbert






St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój" na czele oddziału, 1948 r.
64 lata temu, 13 kwietnia 1951 r., zdradzony i okrążony, poległ w walce st.
sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój", dowódca jednego z
najdłużej walczących z komunistami na Mazowszu oddziałów Narodowego
Zjednoczenia Wojskowego. Przebywał wówczas wraz z Bronisławem
Gniazdowskim "Mazurem" w gospodarstwie Burkackich we wsi Szyszki (gm.
Kozłowo, pow. pułtuski), gdzie został otoczony przez 270 żołnierzy z I
Brygady KBW i nieustaloną liczbę funkcjonariuszy UBP i MO. Akcję grupy
operacyjnej wspierał samolot zrzucający flary oświetlające teren. Po
kilku godzinach od rozpoczęcia akcji obaj wyszli z ukrycia i podjęli
próbę przedarcia się przez kordon obławy. Padli w krzyżowym ogniu broni
maszynowej.
St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój" należał do
najwybitniejszych, najbardziej energicznych i zdeterminowanych dowódców
polowych XVI Okręgu Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Cieszył się
poparciem ludności, dzięki któremu mógł tak długo działać i utrudniać
komunistom utrwalanie swej władzy. Poległ w walce o wolną i niepodległą
Polskę.
GLORIA VICTIS !!!
Od lewej: Bronisław
Gniazdowski "Mazur" i Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój", polegli 13 IV
1951 r. w kolonii Szyszki – zdjęcie wykonane przez UB.
- St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz ps. „Rój" i XVI Okręg Narodowego Zjednoczenia Wojskowego>
- Wojciech J. Muszyński, Komendant "Rój", co komunie się nie kłaniał>
- Grzegorz Makus, "Rój" – dowódca niezłomny ["Nowe Państwo", Nr 3 (73)/2012]>
- Historia "Roja" czyli w ziemi lepiej słychać>
- Ratujmy "Roja">
- Dwugłos o filmie Jerzego Zalewskiego "Historia Roja" [wpolityce.pl]>
Ostatni pogrzeb Józefa Franczaka "Lalka" !

St. sierż. Józef Franczak "Lalek", "Laluś". Zdjęcie z czerwca 1939 r. w mundurze żandarmerii WP.
Jest już ostateczna data pogrzebu szczątków Józefa Franczaka "Lalka". Msza pogrzebowa ostatniego partyzanta polskiego podziemia niepodległościowego zostanie odprawiona 26 marca 2015 r. (czwartek) o godzinie 10:00 w Archikatedrze Lubelskiej, przy ul. Królewskiej 10.
Dopiero po 52 latach ostatecznie szczątki bohaterskiego żołnierza Podziemia Antykomunistycznego w całości spoczną w grobie.
– Wreszcie mój ojciec będzie mógł odpocząć po śmierci – powiedział Marek Franczak, syn „Lalka”.
Datę pogrzebu szczątków jego ojca kilkakrotnie zmieniano, w końcu jednak ustalono ostateczny termin na 26 marca 2015 roku.
Po uroczystej mszy w Archikatedrze Lubelskiej ciało Józefa Franczaka spocznie w rodzinnym grobie na cmentarzu w Piaskach.
Archikatedra Lubelska, Lublin, ul. Królewska 10, gdzie dnia 26 marca 2015 r. zostanie odprawiona msza pogrzebowa Józefa Franczaka "Lalka".
Józef Franczak był ostatnim partyzantem Rzeczpospolitej. W 1947 r. dowodził patrolem w oddziale WiN kpt. Zdzisława Brońskiego "Uskoka". Od 1953 r. ukrywał się samotnie. Poległ 21 października 1963 roku, w obławie funkcjonariuszy SB (Służba Bezpieczeństwa) i ZOMO (Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej) we wsi Majdan Kozic Górnych na Lubelszczyźnie. Jego zwłoki pozbawione głowy złożono w grobie na
cmentarzu w Lublinie, gdzie grzebano żołnierzy podziemia
niepodległościowego skazywanych przez sądy wojskowe na kary śmierci. Po
20 latach siostra Franczaka otrzymała zgodę na ekshumację i złożenie
szczątków brata w rodzinnym grobowcu w Piaskach.
Po wieloletnich poszukiwaniach, w styczniu 2015 r., śledczy z Instytutu Pamięci Narodowej odnaleźli czaszkę ostatniego
partyzanta podziemia niepodległościowego st. sierż. Józefa Franczaka ps. "Laluś", "Lalek" w zbiorach
Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. To efekt śledztwa prowadzonego przez lubelski oddział Instytutu Pamięci Narodowej.
1947
rok. Od lewej: Stanisław Kuchciewicz "Wiktor",
kpt. Zdzisław Broński "Uskok", Józef Franczak "Lalek", Walenty
Waśkowicz "Strzała".
Prokuratorzy IPN w czerwcu
2006 r. wszczęli śledztwo ws. znieważenia zwłok Franczaka przez
funkcjonariuszy państwa komunistycznego. O przestępstwie zawiadomił
wtedy syn Franczaka, który był przekonany, że obcięcie głowy było celową
zemstą po śmierci. Ówczesne władze starały się zatrzeć pamięć o
żołnierzach podziemia niepodległościowego.
Według ustaleń tego
śledztwa głowa została odjęta od zwłok Franczaka, a wymacerowana czaszka
partyzanta w październiku 1963 r. trafiła do wydziału śledczego Służby
Bezpieczeństwa w Lublinie. Polecenie odjęcia czaszki wydał ówczesny
prokurator Prokuratury Rejonowej w Lublinie.
21
października 1963 rok. Pośmiertne zdjęcie Józefa Franczaka, wykonane
przez SB po zastrzeleniu "Lalka" w Majdanie Kozic Górnych.
Wykonane przez SB pośmiertne zdjęcie Józefa Franczaka ps. "Lalek". Jak widać, ciało jeszcze w całości…
Biegła,
która wówczas dokonywała sekcji zwłok Franczaka, zeznała, że jego
czaszka miała służyć dalszemu śledztwu. Zamierzano poddać ją ekspertyzie
stomatologicznej, która miała na celu ustalenie u kogo Franczak –
poszukiwany wtedy listem gończym – leczył zęby.
Jak relacjonował
Nowakowski, z zachowanej dokumentacji wynika, że w listopadzie 1964 r.
czaszka została odebrana z zakładu medycyny sądowej przez prokuratora. Z
kolei z oświadczenia jednego z funkcjonariuszy SB ze stycznia 1967 r.
wynika, że czaszka ta została zwrócona do zakładu medycyny sądowej
Akademii Medycznej (obecnie Uniwersytet Medyczny) w Lublinie w celach
dydaktycznych.
Tam też została odnaleziona w grudniu 2014 roku.
Prokuratorzy IPN nie ujawniają bezpośrednich okoliczności odnalezienia
czaszki. Została ona poddana szczegółowym badaniom antropologicznym w
zakładzie medycyny sądowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
– Biegli
sformułowali jednoznacznie i kategorycznie brzmiący wiosek, że poddana
procesowi identyfikacji czaszka ludzka jest czaszką Józefa Franczaka
zmarłego 21 października 1963 r. – dodał Nowakowski.
Śledztwo
ws. znieważenia zwłok Franczaka umorzono w 2008 r., ponieważ prokurator
ustalił, że polecenie odjęcia głowy wydano zgodnie z wówczas
obowiązującym prawem i nie miało to na celu zbezczeszczenia zwłok, ale
zabezpieczenie materiału dowodowego w śledztwie, które miało ustalić i
pociągnąć do odpowiedzialności karnej inne osoby.
Prokurator ustalił
jednak, że jedna z czaszek przechowywanych na Uniwersytecie Medycznym
może być czaszką Józefa Franczaka. Wszczęto więc śledztwo ws.
przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego
poprzez niewydanie osobom uprawnionym zwłok Józefa Franczaka oraz
przekazanie czaszki uczelni medycznej do celów naukowych bez zgody
krewnych.
Nowakowski zaznaczył, że na obecnym etapie śledztwa nie ma
materiału, który uzasadniałby postawienie komukolwiek zarzutów w tej
sprawie.
Józef Franczak (1918-63) pochodził z Lubelszczyzny.
Przed wojną ukończył szkołę podoficerską żandarmerii w Grudziądzu. W
1939 r. walczył na Kresach Wschodnich. Aresztowany przez Sowietów,
uciekł z niewoli i trafił do partyzantki AK. Po wkroczeniu do Polski
Armii Czerwonej został wcielony do 2. Armii Wojska Polskiego. Jego
jednostka stacjonowała w Kąkolewnicy, gdzie sąd polowy skazywał na
śmierć żołnierzy AK. W obawie przed takim wyrokiem zdezerterował w 1945
r.
Od tej pory działał w podziemiu niepodległościowym. Był dowódcą patrolu w oddziale partyzanckim WiN kpt. Zdzisława Brońskiego "Uskoka".
W maju 1948 r. jego patrol wpadł w zasadzkę, z której bez szwanku
wyszedł jedynie Franczak. Od 1953 r. ukrywał się. Nie ujawnił się w
czasie amnestii w 1956 r. "Lalek" zginął 21 października 1963 r. podczas
próby przebicia się przez kordon obławy, kiedy to grupa operacyjna
SB-ZOMO okrążyła zabudowania, w których ukrywał się partyzant.
Wobec
Franczaka używano dwóch pseudonimów – "Lalek" i "Laluś". Jak wyjaśnił
PAP naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Lublinie
Sławomir Poleszak, pseudonim "Lalek" używany jest w dokumentach i
materiałach SB i UB dotyczących Franczaka.
– Natomiast
jego współtowarzysze broni mówili o nim Laluś. Dowódca Franczaka
Zdzisław Broński, psed. "Uskok", w swoich pamiętnikach zawsze mówi o nim
"Laluś" – powiedział Poleszak.
Józef
Franczak odznaczony został za wybitne zasługi dla niepodległości
Rzeczypospolitej Polskiej w 90. rocznicę swoich urodzin. Odznaczenie
odebrał syn Marek Franczak.
Przekazanie
przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyża Komandorskiego z Gwiazdą
Orderu Odrodzenia Polski, nadanego pośmiertnie Józefowi Franczakowi
"Lalkowi", na ręce syna Marka Franczaka.
Więcej na temat życia i walki sierż. Józefa Franczaka "Lalka" czytaj:
- Ostatni niezłomny – Józef Franczak ps. "Lalek">
- Józef Franczak "Lalek" – ostatni z wyklętych [polskieradio.pl]>
- Kto zakapował "Lalka" – fragment najnowszej książki Tadeusza Płużańskiego "Oprawcy. Zbrodnie bez kary">
- Dopiero IPN odkrył zabójców mojego Taty… – rozmowa z Markiem Franczakiem, synem sierż. "Lalka">
- Posłowie uczcili ostatniego Żołnierza Wyklętego – Józefa Franczaka>
- "Historia bez patyny" – reportaż Mariusza Kamińskiego "Ostatni niezłomny">
- Żołnierz Niezłomny – Józef Franczak „Lalek”, ostatni partyzant podziemia niepodległościowego [e-civitas.pl]>
- Józef Franczak "Lalek" ostatni Niezłomny … poległ w 1963 roku [salon24.pl]>
- Ostatni "Żołnierz Wyklęty" [polskatimes.pl]>
- Mateusz Staroń, Ostatni "Wyklęty" – Józef Franczak "Lalek", "Laluś" [blog.surgepolonia.pl]>
- Józef Franczak [Wikipedia]>
- Odsłonięcie i poświęcenie pomnika Ostatniego Partyzanta RP>
- Fotorelacja
z uroczystości odsłonięcia i poświęcenia pomnika Ostatniego Partyzanta
RP – sierż. Józefa Franczaka ps. „Lalek" w Piaskach Lubelskich, 11 maja
2007 r.> - Śmierć kapitana „Uskoka”>
- Sławomir Poleszak, Kryptonim
"Pożar". Rozpracowanie i likwidacja ostatniego żołnierza polskiego
podziemia niepodległościowego Józefa Franczaka "Lalka", "Lalusia"
(1956-1963), "Pamięć i Sprawiedliwość" nr 8 (2) 2005, s. 347-376 [PDF]> - Sławomir Poleszak, Ostatni niezłomni, Rzeczpospolita>
- Magdalena Bożko, "Laluś”, ostatni taki mężczyzna, Dziennik Wschodni>
- Adam Kruczek, "Laluś" wytrwał najdłużej>
- Tadeusz M. Płużański, Jak zginął Józef Franczak, "Lalek", ostatni żołnierz II Rzeczypospolitej, ASME>
- Odnaleziono czaszkę Józefa Franczaka ps. „Lalek”, ostatniego partyzanta podziemia niepodległościowego>
- Odnaleziono czaszkę żołnierza WiN Józefa Franczaka pseud. Laluś>
- To już oficjalne: Odnaleziono szczątki Józefa Franczaka „Lalka”!>
- Odnaleźli czaszkę Józefa Franczaka "Lalka". Poszukiwania trwały blisko 20 lat>
- Odnaleziono czaszkę Józefa Franczaka "Lalka", ostatniego partyzanta niepodległościowego podziemia>
66. rocznica śmierci mjr. "Zapory"
Zbigniew Herbert


Ppor. Hieronim Dekutowski „Zapora”, lipiec 1944 r.
66 lat temu, 7 marca 1949 r., komunistyczni oprawcy zamordowali w więzieniu MBP na warszawskim Mokotowie mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zaporę” – cichociemnego, legendarnego dowódcę oddziałów partyzanckich Armii Krajowej, a później Zrzeszenia WiN na Lubelszczyźnie. Skazany na karę śmierci przez WSG w Warszawie, został zamordowany wraz z grupą sześciu swoich oficerów.
Z rąk komunistycznych morderców zginęli: mjr Hieronim Dekutowski „Zapora”, kpt. Stanisław Łukasik „Ryś”, ppor. Roman Groński „Żbik”, por. Jerzy Miatkowski „Zawada”, por. Tadeusz Pelak „Junak”, por. Edmund Tudruj „Mundek”, por. Arkadiusz Wasilewski „Biały”.
Jeszcze do niedawna miejsca pochówku majora „Zapory” i jego oficerów znajdowało się w sferze domysłów, a jedynymi, którzy je znali byli sami oprawcy. Dopiero od lipca 2012 roku, kiedy to na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach zespół kierowany przez dr. hab. Krzysztofa Szwagrzyka z IPN rozpoczął ekshumacje ofiar terroru komunistycznego wiadomo już, że to właśnie na powązkowskiej „Łączce”, wśród wielu innych ofiar, komuniści pogrzebali również Hieronima Dekutowskiego i jego podkomendnych zamordowanych 7 marca 1949 r.
Jak dotąd podczas prac wykopaliskowych wydobyto łącznie szczątki ok. 200 osób, z których do marca 2014 r. udało się na podstawie badań genetycznych zidentyfikować 28 osób, w tym także samego mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zaporę” oraz wszystkich sześciu jego oficerów, zamordowanych wraz z nim 66 lat temu przez komunistów.


Roman Groński (1926–1949), ps. „Żbik”, porucznik Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, oddziału mjr. Hieronima Dekutowskiego, ps. „Zapora”.
Od najmłodszych lat związany z Lubelszczyzną, pochodził z Kraśnika. Od listopada 1943 r. ukrywał się, aby uniknąć wywiezienia na roboty przymusowe do Niemiec. Od marca 1944 r. w oddziale Kedyw por. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”. Brał udział we wszystkich akcjach zbrojnych oddziału do lipca 1944 r. Walczył w czasie akcji „Burza”. Rozbrojony przez Sowietów. Od października 1944 r. ponownie w szeregach oddziału „Zapory”, przeszedł cały szlak bojowy do lata 1945 r. Ujawniony w sierpniu 1945 r. Nie zaniechał działalności. Po powrocie „Zapory” z Czechosłowacji ponownie w szeregach oddziału. Od czerwca 1946 r. dowódca patrolu żandarmerii, zwalczał pospolity bandytyzm. Po śmierci por. Michała Szeremickiego „Misia” objął dowództwo nad jego plutonem. Nie ujawnił się. 16 września 1947 r. w Nysie został zatrzymany przez UB w trakcie próby przedostania się na Zachód wraz z mjr. Hieronimem Dekutowskim „Zaporą”. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z 15 listopada 1948 r. skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 7 marca 1949 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.
Szczątki Romana Grońskiego odnaleziono latem 2012 r. w kwaterze „Ł” Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.


Stanisław Łukasik (1918–1949), ps. „Ryś”, kapitan Armii Krajowej / Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”, oddziału mjr. Hieronima Dekutowskiego, ps. „Zapora”
Ur. w Lublinie, syn robotnika kolejowego. Ukończył Szkołę Podoficerską dla Małoletnich w Koninie, a następnie służył w 23. pułku piechoty we Włodzimierzu Wołyńskim, otrzymał stopień plutonowego służby stałej. Z rodzimą jednostką walczył w wojnie 1939 r., w składzie armii „Pomorze”. Uniknął niewoli i powrócił do rodzinnego domu w Motyczu k. Lublina. W konspiracji od listopada 1939 r., początkowo w Związku Czynu Zbrojnego, a po połączeniu organizacji w Polskiej Organizacji Zbrojnej. Po scaleniu w 1942 r., w AK. W latach 1940–1943 dowódca placówki i rejonu Konopnica. Od stycznia 1944 r. dowódca oddziału lotnego Kedywu w Obwodzie AK Lublin-Powiat. W czasie akcji „Burza” liczył on ok. 120 partyzantów. W dniu 21 lipca 1944 r. rozbrojony wraz z całym oddziałem przez wojska sowieckie. Aresztowany przez Sowietów w sierpniu 1944 r., zbiegł z aresztu NKWD przy ul. Chopina 18 w Lublinie, ukrywał się. Od marca 1945 r. ponownie dowódca oddziału partyzanckiego Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj i Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość Inspektoratu Lublin. Od czerwca 1945 r. w składzie zgrupowania mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”. Ujawniony na mocy amnestii z sierpnia 1945 r. Wyjechał na Ziemie Zachodnie, skąd powrócił na Lubelszczyznę. Wiosną 1946 r. odtworzył oddział, który podporządkował mjr. „Zaporze”. Zatrzymany w wyniku prowokacji UB 16 września 1947 r. w Nysie, podczas próby przekroczenia granicy wraz z grupą żołnierzy mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”. Aresztowany pod fałszywym nazwiskiem Stanisław Nowakowski. Przeszedł okrutne śledztwo. 15 listopada 1948 r. skazany przez WSR w Warszawie na karę śmierci. Stracony w więzieniu mokotowskim 7 marca 1949 r. wraz z mjr. „Zaporą” i pięcioma innymi współtowarzyszami. Odznaczony Orderem Virtuti Militari V klasy i Krzyżem Walecznych.
Szczątki Stanisława Łukasika odnaleziono latem 2012 r. w kwaterze „Ł” Cmentarza Powązkowskiego Wojskowego w Warszawie.


Jerzy Miatkowski (1923–1949), ps. „Zawada”, żołnierz Armii Krajowej, podporucznik Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, oddziału mjr. Hieronima Dekutowskiego, ps. „Zapora”.
Pochodził z Jabłonny k. Warszawy. Od 1943 r. żołnierz AK, uczestnik Powstania Warszawskiego, po upadku którego dostał się do niewoli niemieckiej. Uwolniony przez wojska amerykańskie. Po powrocie do Polski, w styczniu 1946 r. wstąpił w szeregi oddziału mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”. Służył w patrolu por. Jana Szaliłowa „Renka”. Niespełna pól roku później awansował do stopnia podporucznika, objął funkcję adiutanta mjr. „Zapory”. Odznaczony Krzyżem Walecznych. Wiosną 1947 r. ujawnił się w związku z ogłoszoną przez władze komunistyczne amnestią i powrócił do stolicy. W obawie przed aresztowaniem przez funkcjonariuszy komunistycznego aparatu bezpieczeństwa zdecydował się na opuszczenie kraju wraz ze swym niedawnym dowódcą. Zatrzymany 15 września 1947 r. w Nysie wraz z mjr. Dekutowskim i jego najbliższymi współpracownikami. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z 15 listopada 1948 r. skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 7 marca 1949 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.
Szczątki ppor. Jerzego Miatkowskiego odnaleziono latem 2012 r. w kwaterze „Ł” Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.


Tadeusz Pelak (1922-1949), ps. „Junak”, porucznik Armii Krajowej / Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, oddziału mjr. Hieronima Dekutowskiego, ps. „Zapora”.
W konspiracji ZWZ/AK od 1941 r. W okresie okupacji niemieckiej służył w oddziale dyspozycyjnym Kedywu pod dowództwem: cichociemnych ppor. Jana Poznańskiego „Ewy”, ppor. Stanisława Jagielskiego „Sipaka”, ppor. Czesława Piaseckiego „Agawy” i mjr Hieronima Dekutowskiego „Zapory”. W lipcu 1944 r., zgodnie z rozkazem mjr „Zapory” zaniechał konspiracyjnej działalności po wkroczeniu wojsk sowieckich na teren Lubelszczyzny. Prowadził restaurację w Halinówce, w której znajdował się punkt kontaktowy wszystkich pododdziałów zgrupowania. Niespełna rok później w maju 1945 r. wraz z grupą Tadeusza Orłowskiego „Szatana” wziął udział w akcji na posterunek MO w Nałęczowie. Wkrótce dołączył do odtworzonego zgrupowania mjr Dekutowskiego. Jesienią 1945 r. i w lutym 1947 r. skorzystał z amnestii ogłoszonych przez komunistyczną władzę. Latem 1947 r. mjr „Zapora” kwaterował w domu jego rodziców. W tym czasie został wyznaczony do pierwszej grupy, która miała opuścić Polskę, wraz z mjr. „Zaporą”, kpt. Stanisławem Łukasikiem „Rysiem”, por. Romanem Grońskim „Żbikiem”, por. Arkadiuszem Wasilewskim „Białym”, ppor. Edmundem Tudrujem „Mundkiem” i ppor. Jerz
ym Miatkowskim „Zawadą”. Wszyscy zostali zatrzymani 16 września 1947 r. przez funkcjonariuszy UB w Nysie. Przez ponad rok przechodził brutalne śledztwo połączone z torturami. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z 15 listopada 1948 r. skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 7 marca 1949 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.


Edmund Tudruj (1923–1949), ps. „Mundek”, porucznik Armii Krajowej / Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, oddziału mjr. Hieronima Dekutowskiego, ps. „Zapora”.
Od najmłodszych lat związany z Lubelszczyzną, pochodził z okolic Lublina. W szeregach AK od 1943 r. Ukończył konspiracyjną Szkołę Podchorążych, a od 1944 r. służył w oddziale sierż. Stanisława Łukasika „Rysia”. W czasie akcji „Burza” rozbrojony wraz z oddziałem przez Sowietów pod Polanówką. Odznaczony Krzyżem Walecznych. Powrócił w rodzinne strony, gdzie w październiku 1944 r. został zatrzymany przez funkcjonariuszy NKWD. Wywieziony w głąb Związku Sowieckiego, do obozu w Borowiczach, skąd powrócił w marcu 1946 r. Początkowo podjął pracę i kontynuował naukę. Od maja 1946 r. ponownie w szeregach oddziału kpt. „Rysia”. Początkowo był prowiantowym oddziału, a następnie zastępcą dowódcy jednego z patroli oddziału. Nie ujawnił się, w maju 1947 r. wyjechał na zachód Polski. Poszukiwany przez funkcjonariuszy komunistycznego aparatu represji, często zmieniał miejsce zamieszkania. Ostatecznie zdecydował się na opuszczenie kraju wraz z mjr. „Zaporą” i kpt. „Rysiem”, podczas którego 16 września 1947 r. został aresztowany w Nysie przez funkcjonariuszy UB. 15 listopada 1948 r. skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie na karę śmierci. Stracony w więzieniu mokotowskim 7 marca 1949 r. wraz z mjr. „Zaporą” i pięcioma innymi współtowarzyszami.
Szczątki Edmunda Tudruja odnaleziono latem 2012 r. w kwaterze „Ł” Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.


Arkadiusz Wasilewski (1925–1949), ps. „Biały”, porucznik Armii Krajowej / Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, oddziału mjr. Hieronima Dekutowskiego, ps. „Zapora”.
Pochodził ze Sterdyni na Podlasiu. Do AK wstąpił w 1943 r. po ucieczce z robót przymusowych, na które został skierowany po niemieckiej agresji na Polskę w 1939 r. Ukrywał w domu kobietę pochodzenia żydowskiego, której życie zagrożone było w wyniku polityki narodowościowej niemieckiego okupanta. Od 1943 r. żołnierz oddziału partyzanckiego w Obwodzie Sokołów Podlaski AK, a następnie kpt. Stanisława Łokuciewskiego „Małego” na Lubelszczyźnie. Po wkroczeniu Armii Czerwonej na teren Polski zgłosił się do wojska. Skierowany do Wojsk Wewnętrznych – formacji stworzonej do likwidacji antykomunistycznego podziemia zbrojnego, ukończył kurs w Centrum Wyszkolenia WW. W maju 1945 r. zdezerterował i wstąpił w szeregi zgrupowania „Zapory” na terenie Lubelszczyzny. W sierpniu 1945 r. skorzystał z amnestii ogłoszonej przez władze komunistyczne i ujawnił się. W grudniu został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa pod zarzutem współpracy z podziemiem. Brutalnie przesłuchiwany na Zamku Lubelskim, nie przyznał się do winy. Po zwolnieniu z więzienia w październiku 1946 r., powrócił w szeregi zgrupowania mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”. Służył w patrolu por. Jana Szaliłowa „Renka” do sierpnia 1947 r. W 1947 podjął nieudana próbę przedostania się na Zachód. Aresztowany w punkcie kontaktowym w Nysie wraz ze współtowarzyszami walki. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z 15 listopada 1948 r. skazany na karę śmierci. Stracony 7 marca 1949 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.
Szczątki Arkadiusza Wasilewskiego odnaleziono latem 2012 r. w kwaterze „Ł” Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.
Podczas niejawnej rozprawy 3 listopada 1948 r. w Wojskowym Sądzie Rejonowym w Warszawie, zasiadło ich siedmiu, oraz ich polityczny przełożony Władysław Siła-Nowicki. Oskarżeni dla ich poniżenia przebrani byli w mundury Wehrmachtu. W ostatnim słowie mjr „Zapora” nie prosił o najniższy wymiar kary, ale z godnością oświadczył, że decyzję pozostawia sądowi. 15 listopada 1948 r. skład orzekający pod przewodnictwem sędziego Józefa Badeckiego, który wcześniej skazał na śmierć m.in. rtm. Witolda Pileckiego, skazał go na 7-krotną karę śmierci, pozostali otrzymali podobne wyroki. Prośby o łaskę napisane do Prezydenta Bolesława Bieruta przez matkę i najstarszą siostrę Zofię Śliwę (czyniła też próby wydostania brata drogą dyplomatyczną poprzez Prezydenta Republiki Francuskiej; od końca lat 20. mieszkała we Francji i była odznaczona Legią Honorową za udział we francuskim ruchu oporu) zostały jednak odrzucone.
Pluton ppor. Hieronima Dekutowskiego „Zapory” (siedzi w dolnym rzędzie, w rogatywce) podczas akcji „Burza”. Lubelszczyzna, lipiec 1944 r.
Zgrupowanie mjr. „Zapory”, lato 1946 r.
„Zapora” wraz z podwładnymi trafił do celi dla „kaesowców”, gdzie siedziało wówczas ponad 100 osób. Na przełomie stycznia i lutego 1949 r. podjęli oni próbę ucieczki – postanowili wywiercić dziurę w suficie i przez strych dostać się na dach jednopiętrowych zabudowań gospodarczych, a stamtąd zjechać na powiązanych prześcieradłach i zeskoczyć na chodnik przy ulicy Rakowieckiej. Kiedy do zrealizowania planu zostało ledwie kilkanaście dni, jeden z więźniów kryminalnych uznał, że akcja jest zbyt ryzykowna i wsypał uciekinierów, licząc na złagodzenie wyroku. Hieronim Dekutowski i Władysław Siła-Nowicki trafili na kilka dni do karceru, gdzie siedzieli nago, skuci w kajdany.

Żołnierze ze zgrupowania mjr „Zapory”. Od lewej stoją: NN, Stanisław Łukasik „Ryś”, Aleksander Sochalski „Duch”, Hieronim Dekutowski „Zapora”, Zbigniew Sochacki „Zbyszek”, Jerzy Korcz „Bohun”.
Wyroki śmierci na mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zaporę” i sześciu żołnierzy z jego zgrupowania zapadły w listopadzie 1948 r. Wykonano je 7 marca 1949 r. w piwnicy mokotowskiego więzienia. Według protokołów wykonania wyroku, egzekucję zaczęto o godz. 19.00 od mjr. „Zapory”. Po nim kolejno w od
stępach 5-minutowych od strzałów w tył głowy ginęli: Stanisław Łukasik „Ryś”, Roman Groński „Żbik”, Edmund Tudruj „Mundek”, Tadeusz Pelak „Junak”, Arkadiusz Wasilewski „Biały”, Jerzy Miatkowski „Zawada”.
„Zapora” był tak znienawidzony przez komunistów, że – jak głosi jedna z wersji jego śmierci – oprawcy powiesili go w worku pod sufitem, podziurawili kulami i z satysfakcją patrzyli na kapiącą krew. Czy tak było? Nie wiadomo. Natomiast faktem jest, że komendant lubelskiego zgrupowania WiN szedł na śmierć zmasakrowany, z powybijanymi zębami, połamanymi rękami, zerwanymi paznokciami i siwymi włosami – choć miał zaledwie 31 lat.
Mjr cc Hieronim Dekutowski „Zapora”
23 maja 1994 roku Sąd Wojewódzki w Warszawie zrehabilitował mjr cc. Hieronima Dekutowskiego „Zaporę”, uznając, że wraz ze swoimi podkomendnymi prowadził działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego.
Odznaczenia mjr. „Zapory”: w roku 1946 Medalem Wojska (czterokrotnie), w 1988 r. odznaką pułkową 8 pp. Legionów, Krzyżem Walecznych, Krzyżem Za Wolność i Niepodległość, Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari, w 1989 r. Krzyżem Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, a w 1990 r. Krzyżem Armii Krajowej.
W roku 1996 Rada Miasta Tarnobrzega nadała Hieronimowi Dekutowskiemu „Order Sigillum Civis Virtuti”, czyniąc go tym samym Pierwszym Kawalerem tego odznaczenia.
15 listopada 2007 roku Prezydent RP Lech Kaczyński, za zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polski, odznaczył Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski mjr Hieronima Dekutowskiego,
a jego sześciu podkomendnych :
kpt. Stanisława Łukasika – Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski,
poruczników: Romana Grońskiego i Edmunda Tudruja – Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski,
poruczników: Jerzego Miatkowskiego, Tadeusza Pelaka i Arkadiusza Wasilewskiego – Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Podczas tej uroczystości, za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, odznaczony został również pośmiertnie inny zasłużony żołnierz Zgrupowania mjr. „Zapory”, ostatni dowódca oddziałów partyzanckich Okręgu Lubelskiego WiN:
Kapitan Zdzisław Broński „Uskok” – Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
Od lewej: mjr Hieronim Dekutowski „Zapora” i kpt. Zdzisław Broński „Uskok”.
GLORIA VICTIS !!!

Odsłonięty 26 października 2003 r. w Lublinie na Placu Zamkowym, z inicjatywy Fundacji „Pamiętamy”, pomnik pamięci żołnierzy AK-WiN ze Zgrupowania mjr. „Zapory”.

Zobacz pełną listę nazwisk osób upamiętnionych na pomniku „Zaporczyków” w Lublinie>
Więcej na temat majora „Zapory” czytaj tutaj:
- Grzegorz Wąsowski, URYNĄ NA PAMIĘĆ. ZDAŃ KILKA O ODDZIAŁACH MJR. HIERONIMA DEKUTOWSKIEGO „ZAPORY” – część 1/2>
- Grzegorz Wąsowski, URYNĄ NA PAMIĘĆ. ZDAŃ KILKA O ODDZIAŁACH MJR. HIERONIMA DEKUTOWSKIEGO „ZAPORY” – część 2/2>
- „Zapora” w sieci agentów – część 1>
- „Zapora” w sieci agentów – część 2>
- Mjr Hieronim Dekutowski „Zapora” (1918 – 1949) – część 1>
- Mjr Hieronim Dekutowski „Zapora” (1918 – 1949) – część 2>
- Prezydent RP odznaczył „Zaporę” i jego podkomendnych>
- 59 rocznica śmierci mjr. „Zapory”>
- 60 rocznica śmierci mjr. cc Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora”>
Linki zewnętrzne:
Odpowiedź IPN na rosyjskie kłamstwa !

Komunikat IPN na temat wstępnej analizy treści dokumentów archiwalnych, opublikowanych przez „Rosarchiw” w dniu 26 lutego 2015 r.
26 lutego 2015 r. na stronach internetowych Federalnej Agencji Archiwalnej „Rosarchiw” opublikowano zbiór dokumentów pod tytułem „Jak polskie podziemie zbrojne »pomagało« Armii Czerwonej pokonać nazistowskie Niemcy w latach 1944–1945”. Publikacji dokumentów towarzyszył wywiad udzielony dziennikowi rządowemu „Rossijskaja Gazieta” przez szefa „Rosarchiwu” Andrieja Artizowa, opatrzony charakterystycznym tytułem „Strzał w plecy”. Autorzy publikacji wskazywali, że celowo została ona udostępniona w przeddzień Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Ich zamiarem było przedstawienie żołnierzy Armii Krajowej jako bandytów będących de facto sprzymierzeńcami III Rzeszy.
Zbiór dokumentów opublikowany przez stronę rosyjską został w ostatnich dniach poddany analizie przez grupę badaczy z Instytutu Pamięci Narodowej. Wstępna lektura opublikowanych dokumentów jednoznacznie pozwala stwierdzić, iż ich dobór został dokonany w bieżących celach politycznych.
Wiele z publikowanych dokumentów zawiera informacje nieprecyzyjne i pozbawione kontekstu. Kolejne dokumenty powielają te same informacje, stwarzając wrażenie masowości opisywanych zjawisk. Prawdopodobnie część dokumentów nie dotyczy w ogóle działalności Armii Krajowej i innych zorganizowanych oddziałów polskiej konspiracji niepodległościowej. Wśród opisywanych przypadków znalazły się nawet tak kuriozalne, jak rzekome otrucie oficera Armii Czerwonej – polskimi jabłkami [dok. nr 45].
Autorzy zbioru usilnie starają się, poprzez dobór dokumentów, ukryć rzeczywisty obraz sowieckiej obecności na ziemiach polskich w latach 1944–1945. Nie opublikowano dokumentów dotyczących masowych deportacji żołnierzy AK i ludności cywilnej w głąb Związku Sowieckiego, aresztowań i rozstrzeliwania członków polskiej konspiracji niepodległościowej, budowy wzorowanego na sowieckim aparatu represji, wreszcie na temat obławy augustowskiej, największej sowieckiej zbrodni na Polakach, dokonanej po zakończeniu II wojny światowej. Bez tych informacji czytelnik nie jest w stanie zrozumieć przyczyn podejmowania przez polskie podziemie walki, najczęściej w obronie własnej. Armia Krajowa w toku realizacji akcji „Burza” podjęła próbę wspólnej z Armią Czerwoną walki z Niemcami. Odpowiedzią były wspomniane wyżej represje. W opublikowanych dokumentach odnaleźć można informacje o próbach odbijania aresztowanych [dok. nr 19], w tym rozbiciu obozu NKWD w Rembertowie, w maju 1945 r. [dok. nr 32].
Mimo wysiłków autorów wyboru z opublikowanych dokumentów odczytać można elementy rzeczywistej polityki sowieckiej wobec Polski i Polaków w tym okresie. Można w nich znaleźć informacje o rozbrajaniu żołnierzy AK i skierowanych przeciwko niej „akcjach likwidacyjnych” [dok. 8, 48, 51], masowych aresztowaniach [dok. nr 55], wrogiej postawie ludności [nr 58]. Jeden z dokumentów demaskuje Armię Ludową jako sowiecką agenturę [dok. nr 11]. Inne wskazują, że na skutek postawy żołnierzy Armii Czerwonej dochodziło do starć nie tylko z polskim podziemiem, ale także z podporządkowanymi komunistycznym władzom jednostkami „ludowego” Wojska Polskiego i milicji. Skala gwałtów, rabunków, mordów dokonywanych przez żołnierzy Armii Czerwonej była tak duża, że nie pozostawali wobec nich obojętni nawet wysocy przedstawiciele nowych władz [dok. 15, 57].
Autorzy wyboru najwyraźniej nie dostrzegli, że ich działania wpisują się wprost w założenia skierowanej przeciwko AK propagandy władz sowieckich, opracowane już w 1944 r. [dok. 12], a przede wszystkim tego, że część opublikowanych dokumentów została wytworzona przez sowiecki aparat represji w toku przygotowań do moskiewskiego Procesu Szesnastu [dok. 29, 33, 44]. Przed sądem postawiono wówczas podstępnie uprowadzonych przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, którzy po konferencji jałtańskiej wyrazili gotowość do negocjacji z władzami sowieckimi.
Publikacja „Rosarchiwu” w praktyce nie jest niczym innym jak kontynuacją fałszywych oskarżeń pod adresem Polskiego Państwa Podziemnego, wysuniętych przez stalinowskich prokuratorów w czerwcu 1945 r.
Oświadczenie prezesa IPN w sprawie oskarżeń rosyjskiej propagandy pod adresem żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego.
Polska we wrześniu 1939 roku podjęła nierówną walkę ze współdziałającymi ze sobą dwoma totalitarnymi potęgami – III Rzeszą Niemiecką i Związkiem Sowieckim. Mimo klęski w wojnie obronnej, Polacy kontynuowali walkę zarówno na uchodźstwie, jak i kraju. Szybko rozwijające się struktury polskiej konspiracji doprowadziły do powstania Polskiego Państwa Podziemnego, unikalnego fenomenu w dziejach okupowanej Europy. Jego siłę zbrojną stanowił Związek Walki Zbrojnej, przemianowany następnie na Armię Krajową.
Związek Sowiecki w latach 1939-1941 okupował połowę terytorium Polski. Sowiecka okupacja przyniosła okrutne represje – cztery wielkie deportacje ludności cywilnej, zsyłki do łagrów, masowe aresztowania i egzekucje. Symbolem tych działań jest Zbrodnia Katyńska, w toku której wiosną 1940 r. na rozkaz Stalina strzałem w tył głowy zamordowano 22 tysiące polskich oficerów, policjantów i innych przedstawicieli elit.
Mimo tych ogromnych cierpień oraz zerwania przez władze sowieckie stosunków dyplomatycznych z rządem Rzeczypospolitej Polskiej, dowódca Armii Krajowej wydał rozkaz o realizacji akcji „Burza”. W jej toku, w miarę zbliżania się linii frontu skoncentrowane oddziały AK podejmowały otwartą walkę z Niemcami oraz współdziałały z wkraczającymi jednostkami Armii Czerwonej. W odpowiedzi polscy żołnierze byli rozbrajani, wywożeni do łagrów, a w wielu przypadkach także mordowani. Działo się tak także w tych przypadkach, gdzie wcześniej dochodziło do wspólnej walki żołnierzy AK i wojsk sowieckich, na przykład przy wyzwalaniu Wilna i Lwowa. Taki sam los spotykał także ujawniających się przedstawicieli polskiej administracji państwowej.
W takiej sytuacji żołnierzom AK pozostał tylko powrót do konspiracji i podjęcie walki w samoobronie. Aby ograniczyć straty, w styczniu 1945 r. gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek” wydał rozkaz o rozwiązaniu Armii Krajowej. Kilka tygodni później w Jałcie przywódcy trzech mocarstw podjęli decyzje o dalszym losie Polski. Mimo ogromnej niesprawiedliwości przyjętych rozwiązań, w tym utraty połowy terytorium, przywódcy Polski Podziemnej zadeklarowali gotowość do rozmów w sprawie utworzenia Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej. W odpowiedzi szesnastu z nich, w tym dowódca AK gen. Okulicki, wicepremier rządu Jan Stanisław Jankowski i przewodniczący podziemnego parlamentu Kazimierz Pużak zostało porwanych przez NKWD i osądzonych w pokazowym procesie w Moskwie.
W kolejnych miesiącach, nawet po zakończeniu działań wojennych trwały represje wobec przedstawicieli polskiego podziemia. Największą z popełnionych wówczas zbrodni jest Obława Augustowska z lipca 1945 roku, w toku której porwano i zamordowano około 600 osób, zarówno żołnierzy podziemia, jak i cywilów. Miejsce ich pochowania do dziś pozostaje nieznane. Strona rosyjska od lat odmawia udostępnienia dokumentów z tej sprawie.
Zamiast tego opublikowano dokumenty, które mają zohydzić pamięć o bohaterach Polski Podziemnej. Działania te wzorowane są na najgorszym okresie komunistycznej propagandy. Są one jednocześnie kolejnym przykładem tego, że współczesna Rosja w coraz większym stopniu odwołuje się do dziedzictwa stalinowskiego Związku Sowieckiego. Zamiast dążenia do pojednania, opartego na prawdzie i pamięci, Rosja wybiera drogę konfrontacji, opartej na pogardzie dla ofiar sowieckich zbrodni.
dr Łukasz Kamiński
Źródło: Instytut Pamięci Narodowej
Strona główna>
Prawa autorskie>






